Dodaj do ulubionych

Zwiazek z osoba biseksualna

18.02.08, 04:30
Pare dni temu dowiedzialm sie od osoby z ktora jestem dosc blisko,ze
w przeszlosci zdarzylo sie mu miec kontakt z mezczyzna.Ougolniajac
fachowo nazywa sie to Triolizm kontakt jednoczesnie z mezczyzna i
kobieta w tym samym czasie.Dopiero dzisiaj zaczelam sie nad tym
zastanawiac czy fakt ten moze w jakis sposob wplynac na nasza
przyszlosc.On twierdzi,ze nie jest biseksulalny i fakt,ze mial
kontakt z mezczyna wynika z tego iz nie chcial umrzec totalnie ze
wstydu,bo cala 'zabawa' byla duza porazka. Ciezar tej wiadomosci
dopiero dzisiaj mnie 'przygniotl. Kocham go zalezy mi na nim,ale z
2 strony ta cala sytuacja nie daje mi troche spokoju.. Czesto
zartowalam sobie z niego ,ze ma cechy kobece i nagle fakty i
zdarzenia zaczely mi sie ukladac w jedna calosc... intuicja mi
mowi ,ze on moze byc biseksulany a ja nie widze przyszlosci z osoba
ktora ma takie sklonnosci. Jestem moze nie zalaman ,ale smutna,bo
nie wiem co mam robic i z kim porozmawiac na ten teamt.Bywalam
wczesniej na forum pod innym nickiem,ale raczej to ja doradzalm,a
teraz po prostu potrzebuje czyjegos wsparcia,badz madrej rady,czuje
sie troche rozszarpana i bezradna... Czy ktos ma moze jakis pomysl
na to jak sprawdzic badz sie upewnic czy on jest biseksulany ???
Badz w jakis sposob dowiedziec sie cos wiecej na ten teamat,nie wiem
co robic ..Prosze o jakas rade.Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • 18.02.08, 06:56
    Ja sobie odpuściłam związek z kimś takim. Szybko znalazłam heteroseksualistę.
    Bardzo prawdopodobne, że on jest raczej homo a przecież niepotrzebne ci życie w
    zakłamaniu i w dodatku bardziej ryzykowne jeśli chodzi o różne wirusy i bakterie.
    --
    Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl
  • 18.02.08, 07:05
    To byl jedyny jego kontakt z mezczyzna,jego zwiazki opieraly sie na
    ralicji z kobietami,wiec homoseksualista nie jest. Co mnie martwi to
    to,ze moze byc biseksualista...
  • 18.02.08, 07:09
    Wiem, co napisałaś powyżej. Dla mnie taki facet jest już homo i tylko kwestia
    czasu, kiedy odkryje sie do końca.
    --
    Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl
  • 18.02.08, 07:11
    ....,mozesz cos wiecej nakreslic na ten teamt...
    Mysle,ze homoseksualista nie uprawia seksu z kobietami..??
  • 18.02.08, 07:20
    To może cię zdziwię, ale inny mój kolega zanim zadeklarował się jako
    homoseksualista, miał wieloletni dośc udany zwiazek z dziewczyną (8 lat).
    Dopiero wyjechawszy do UK ośmielił się na pierwsze kontakty męsko-męskie i o
    dziewczynach już nawet nie myśli. Na razie powiedział tylko kilku osobom o
    zaistniałym fakcie i pewnie zajmie mu trochę czasu, zanim poinformuje innych.
    Wiem też z doświadczenia, że ani heteroseksualny facet ani kobieta nie chcą miec
    kontaktów erotycznych ze swoją płcią. Musi byc silny popęd, żeby do tego doszło.
    A określenie biseksualny jest nieostre. Myślę, że wielu osobom łatwiej przełknąc
    fakt, że są biseksualne a nie homoseksualne, więc zaczynają od bycia bi- a
    kończą na homo- o ile mają wystarczająco dużo samozaparcia i potrafią odciąc się
    od opinii społecznej.
    --
    Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl
  • 18.02.08, 07:30
    Ok Dla Ciebie cos jest czarne badz biale.Moze i Twoj punkt widzenia
    ma sens oraz argumenty...
    Ale on nie ma pociagu do mezczyzn.Jezeli jakies rozmowy toczyly sie
    to na temat tego co lubi u kobiet.To byl jedyny przypadek i nigdy
    wiecej sie nie powtorzylo.Mam mieszane oczucia ,rzeczywiscie po tej
    wiadomosci od niego,boli mnie to bardzo ,bo zalezy mi na nim i
    ciezko jest mi wyobrazic sobie zycie bez niego...Z 2 zas strony jest
    to dosc wazne i istotne dla mnie. Jezeli jednak sie mysle a ty masz
    racje to chyba byla by to dla mnie tragedia.Na potwierdzenie jednak
    tego wolalabym uslyszec zdanie jakiegos specjialisty,badz kogos kto
    ma fachowa wiedze na ten temat...moze robia jakies testy badz jest
    mozliwosc upewnienia sie jakiej on jest orientacji...
  • 18.02.08, 07:47
    Mimo wszystko dzieki za wszytskie komentarze.Czeka mnie chyba ciezka
    decyzja.Pozdrawiam.
  • 18.02.08, 10:03

    Opinie typu "to na pewno ukryty homo" sa
    zupelnie bez sensu i stanowia typowy
    przyklad madrosci ludowej z kregu moheru.

    Wiadomo na podstawie licznych badan ze
    orientacja seksualna ksztaltuje sie plynnie
    oraz nie musi byc stabilna w ciagu zycia.
    Czyli 100% hetero czy homo jest tylko
    skrajna pozycja na skali i rownie dobrze
    moze byc 70% hetero i 30% homo. Nie mowiac o
    domieszce np. 10% homo ktora przejawia sie w
    platonicznym zainteresowaniu czy pociagu do
    tej samej plci. Nie ma to oczywiscie wplywu
    na zwiazki z osobami przeciwnej plci.

    Jezeli osoba ma silna przewage orientacji
    okreslonego typu to sytuacyjny kontakt
    seksualny typu seks grupowy jej nie zmieni.

    Opisany przypadek nie daje wiec absolutnie
    zadnych podstaw do przypisywania przewagi
    orientacji homoseksualnej.

    Mozna powiedziec ze zupelnie niepotrzebnie
    partner ujawnil tego typu kontakt. Chodzilo
    tu bowiem o pojedynczy e p i z o d zycia
    seksualnego a nie o *stala* tendencje.

    Praktycznie prawie wszystkim ludziom
    zdarzaja sie mniej lub bardziej dziwne
    epizody seksualne np. udzial w orgii, seks
    za pieniadze/uklady, seks z kims zupelnie
    nieznajomym, z bardzo duza roznica wieku,
    stosunek czy kontakt homo, i tak dalej.

    Jezeli ludzi sadziloby sie na podstawie
    epizodow to prawie nikt nie bylby "normalny".

    Epizody nie maja znaczenia bo sa czyms
    wyjatkowym i dlatego nawet nie ma co o nich
    wspominac. Do tego przeszlosc seksualna nie
    nalezy do obecnych partnerow i nie ma
    obowiazku czy powodu do jej ujawniania, z
    wyjatkiem gdy powoduje obecnie problemy dla
    zwiazku. Jest tez wykluczone zmuszanie
    partnera do ujawniania swojej przeszlosci -
    to jest symptomem problemow osobowosci osoby
    zmuszajacej i nakazuje bardzo staranne
    analizowanie jej charakteru czy nie cierpi
    na chorobliwa zazdrosc albo obsesje
    psychicznego dreczenia.
  • 18.02.08, 10:18
    Seksuologu, twoje opinie są natomiast oparte na starych teoriach Alfreda Kinseya
    i wygląda, że też nie masz wiedzy na ten temat.
    --
    Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl
  • 18.02.08, 11:28
    asidoo napisała:

    > Seksuologu, twoje opinie są natomiast
    oparte na starych teoriach Alfreda Kinseya
    > i wygląda, że też nie masz wiedzy na ten
    temat.

    Niestety calkowicie sie mylisz, mowa jest o
    wspolczesnych badaniach. A twoje poglady
    sadzac z prezentowanych wypowiedzi sa mocno
    moherowe. Kinsey jako pierwszy ujawnil jak
    szeroko rozpowszechnione sa rozne zachowania
    seksualne w tym homo. Badania obecne to
    jeszcze rozszerzaja i dawno zanegowaly
    ludowe madrosci w tej dziedzinie.

    Piszesz:

    "Bardzo prawdopodobne, że on jest raczej
    homo a przecież niepotrzebne ci życie w
    zakłamaniu i w dodatku bardziej ryzykowne
    jeśli chodzi o różne wirusy i bakterie."


    Twierdzenie ze ktos komu zdarzyl sie epizod
    homo jest ukrytym homoseksualista to zenada
    i obciach. Tym bardziej ze w omawianym
    przypadku chodzilo o seks grupowy co jak
    wiadomo zdarza sie dosc czesto spontanicznie
    i sporadycznie.

    O tym ze wirusy i bakterie to kwestia
    higieny i mozna sie ich nabawic w trakcie
    stosunkow hetero nie wypada raczej wspominac
    ale jak widac trzeba. Zdaje sie ze w twoim
    przypadku mamy do czynienia z alergiczna
    homofobia a nie z racjonalnym mysleniem.
  • 18.02.08, 12:52
    Cytuję: Twierdzenie ze ktos komu zdarzyl sie epizod
    homo jest ukrytym homoseksualista to zenada
    i obciach. Tym bardziej ze w omawianym
    przypadku chodzilo o seks grupowy co jak
    wiadomo zdarza sie dosc czesto spontanicznie
    i sporadycznie.

    Dziwne, że ja jako osoba niewierząca w Boga i niewyznająca żadnej religii nie
    miałam spontanicznego sporadycznego seksu grupowego i miec nie będę.
    Jeszcze dziwniejsze, że nie piję alkoholu, nie sądzisz?

    A moherowe myślenie to pseudoreligijne zakłamanie i obłuda a nie ewentualna
    niewiedza.
  • 18.02.08, 15:30
    Ddziekuje bardzo za opinie,Rzeczywiscie byl to jedyny
    przypadek.Wynikalo to z tego,ze spotkal pare biseksulana.Nie widzial
    o tym a potoczylo sie jak sie potoczylo.Ujawnil mi to przy okazji
    robienia badan na wirusa hiv,poniewaz nie zabezpieczyl sie
    wowczas.Nie zmuszalam go ani rowniez to nie bylo jego celem
    ujawnienie tego zdarzenia,chcial po prostu byc ze mna szczery...
    Komentarz ten uspokoil mnie w jakis sposob jeszcz raz bardzo
    dziekuje!
  • 18.02.08, 09:35
    Piszesz że trudno by Ci było wyobrazić sobie życie bez niego.

    A powinnaś brać pod uwagę wszystkie ewentualności.
    Tak naprawdę to wiesz tyle ile on Ci chciał powiedzieć.
    Zdarza się że mężczyzni bi , nie zgodzą sie nigdy np. przed rodziną
    na oficjalny związek z drugim mężczyzną. Co wcale nie oznacza, że
    to właśnie ten przypadek.
    Zawsze trzeba liczyć się z każdą ewentualnością , również z taką że
    może odejść z inną kobietą.

    Najważniejsze to się nie zadręczać i nie snuć podejrzeń.
    Albo stawiasz na to, że coś sie uda i komuś ufasz ,jednocześnie
    wyobrażając sobie życie bez niego, albo pogubisz sie w rozterkach i
    zadręczysz siebie i jego.
  • 18.02.08, 15:34
    Tak rzeczywiscie obawiam sie,ze te rozterki w jakis sposob moglby
    mnie mnie doprowadzic do totalnego szalenstwa i ogupienia.
    Decyzje pozostawie sobie.Mysle,ze jednak ten jeden epizod nie
    wplynie na to moja negatywna decyzje o rozejsciu...Jednak w jakis
    sposb wiadomosc ta zaskoczyla mnie i troche ogupila..
  • 18.02.08, 09:36
    w sumie to masz szczescie ze twoj partner ci cokolwiek powiedzial na
    temat swoich sklonnosci, przypadku czy czegos innego. ja bylam w
    zwiazku z mezczyzna ktory jak sie okazalo jest bi ale musialam sama
    to odkryc. uwierze ze przezylam szok gdy sie o tym dowiedzialam
    nigdy bym go o cos takiego nie podejrzewala ! uwierz nigdy ! gdyby
    nie dziwny zbieg okolicznosci pewnie bym nadal nie wiedziala.
    i uwierz ze to jest czarne lub biale - kolorow posrednich brak.
    zaufaj swojej intuicji, ktora jak pisalas cos ci podpowiada i dla
    wlasnego dobra daj sobie spokoj z kims kto nie wie kim jest ....
    makabra
  • 18.02.08, 11:45
    Na pewno nie jest czarne albo białe!
    W tym wypadku facet miał taki epizod i tyle. To nie żadne
    skłonności. On nawet niekoniecznie jest biseksualny. A na pewno nie
    jest homoseksualny.
    Tyle że o faktach w tym wypadku wiemy bardzo mało. Obracamy sie w
    kręgu interpretacji. Największym błędem jest branie interpretacji za
    rzeczywistość
  • 18.02.08, 11:43
    zgadzam sie z seksuologiem.
    zastanawiam sie tez ,jaki wplyw ma tu fakt, ze facet o tym
    opowiedzial.nie mam zadnej pewnosci i niczym tego nie popre, ale
    intuicja mowi mi, ze "nieskrystalizowany" homo (tzn podejrzewajacy,
    ze nie jest lub nie do konca jest hetero) raczej by to ukryl. wydaje
    mi sie , ze takie przyznanie sie swiadczy o zdefiniowanej juz
    orientacji.
  • 18.02.08, 11:49
    a moze powiedzial bo chcial byc "uczciwy" wobec kochajacej go osoby.
    powiedzial, ona wie i niech z tym cos zrobi. ja jestem ok niczego
    nie ukrylem.
    moje poglady byly bardzo zblizone do tego co pisze seksuolog. byly
    ale juz nie sa. prawda jest taka ze ktos kto sie nie mial okazji
    poznac problemu, doswiadczyc go tak naprwde nie wie jakie niszczace
    sa takie zachowania.
  • 18.02.08, 12:15
    sugerujesz ,ze dostapilas objawienia prawdy, ale nie podzielisz sie
    nia, tylko ograniczysz sie do zasugerowania, ze my racji nie mamy ?
    g-warty taki post ;)
  • 18.02.08, 12:28
    objawienia ? nie napisalam niczego podobnego
    a jesli chodzi o dzielenie sie to nie mam w zwyczaju, egoistka
    wielka ze mnie :)
    koniec moich g-nianych wypowiedzi :)
  • 18.02.08, 15:38
    On twierdzi,ze to doswiadczenie go upewnilo w przkonaniu iz nie ma
    pociagu do mezczyzn nie jest homo oraz biseksualista.
  • 18.02.08, 13:37
    Bo tu nie ma konkretnej rady. Ani testów wykazujacych podatność
    osoby.

    Wszystko zależy od jego osobowości i jak sie ten człowiek przez
    ocean życia realizuje.

    Ludzie miewają takie epizody, po czym nigdy do nich nie wracają.
    Innych kręci to przez całe zycie.
    Inni po spotkaniu tego "właściwego" partnera odkrywają inne walory
    swojego ciała.
    Z kolei u innych, gdy seks z partnerem zaczyna ich nudzic i zaczyna
    być monotonnie w zwiazku szukają czegoś mocniejszego na boku. I
    czesto wracają do takich zwiazków "bi".
    Decydując się na życie z drugą osobą zawsze istnieje ryzyko
    rozczarowania.

    Jednak nie biorąc zadnego ryzyka w swoim życiu czlowiek to życie
    przegrywa.
    Bo nawet decydując się na zwiazek z heteroseksualnym facetem nie
    wiesz jak on zachowa się kiedyś tam przyszłosci i czy dla czystej
    zabawy nie zdradzi.
    I zastanów się jak dużą wagę nalezy przykałdać do seksu. Czy na nim
    swiat się zaczyna i kończy?
  • 18.02.08, 15:48
    Dziekuje za wszystkie posty!Jest dosc bardzo wazne dla mnie.Sam
    fakt,ze zdarzyl mu sie taki incydent wywolalo to we mnie mala
    panike...Bylo to trudne dla niego ujawinc ten fakt -
    rozumiemiem.Mysle,ze poniewaz nigdy wczesniej sie nie spotkalam z
    taka sytuacji nie slyszalam o taki zdarzeniach bylo to cos nowego
    dla mnie i totalne zaskoczenie. Dla niego to byla forma fantazji
    ktora sie totalnie rozczarowal.Nie oceniam go przez pryzmat tego
    doswiadczenia poniewaz jest jedna z najwazniejszych osob w moim
    zyciu,ale chyba po prostu potrzebuje troche czasy by sie osowic z ta
    wiadomoscia...

    spinline napisała:

    > Bo tu nie ma konkretnej rady. Ani testów wykazujacych podatność
    > osoby.
    >
    > Wszystko zależy od jego osobowości i jak sie ten człowiek przez
    > ocean życia realizuje.
    >
    > Ludzie miewają takie epizody, po czym nigdy do nich nie wracają.
    > Innych kręci to przez całe zycie.
    > Inni po spotkaniu tego "właściwego" partnera odkrywają inne walory
    > swojego ciała.
    > Z kolei u innych, gdy seks z partnerem zaczyna ich nudzic i
    zaczyna
    > być monotonnie w zwiazku szukają czegoś mocniejszego na boku. I
    > czesto wracają do takich zwiazków "bi".
    > Decydując się na życie z drugą osobą zawsze istnieje ryzyko
    > rozczarowania.
    >
    > Jednak nie biorąc zadnego ryzyka w swoim życiu czlowiek to życie
    > przegrywa.
    > Bo nawet decydując się na zwiazek z heteroseksualnym facetem nie
    > wiesz jak on zachowa się kiedyś tam przyszłosci i czy dla czystej
    > zabawy nie zdradzi.
    > I zastanów się jak dużą wagę nalezy przykałdać do seksu. Czy na
    nim
    > swiat się zaczyna i kończy?
  • 18.02.08, 14:42
    Zgadzam się z seksuologiem i szczerze mówiąc jestem
    zaskoczona "paniką" wokół tak w sumie drobnego incydentu. Z tego, co
    facet ci powiedział wynika, że jest absolutnie hetero i co więcej,
    sprawdził, że faceci go nie pociągają. Poza tym jest szczery i
    otwarty. Tak jak napisał seksuolog wiekszość ludzi ma za sobą jakieś
    doświadczenia seksualne, które były pomyłką, których się wstydzi,
    czy żałuje i nie ma sensu ich na tej podstawie osądzać.
    Wydaje mi się jednak, że twoja reakcja jest bardzo impulsywna, facet
    przekroczył jakies twoje wewnętrzne tabu i tyle.

    Co do osób biseksualnych, to sama się do nich zaliczam i nie uwazam,
    żeby tak strasznie trzeba było się tego bać. To nie jest tak, że
    biseksualista musi raz z facetem raz z babką. Owszem, odczuwa pociąg
    do obu płci (z tym, że do jednej zazwyczaj przeważa), ale jest w
    stanie związać się z jedną osobą, i być szczęśliwym w monogamicznym
    związku. To jest troche tak jakbyś się bała związać z facetem, bo
    pociągają go inne kobiety. Co z tego, że pociągają. Jesli cię kocha,
    to chce być z tobą, ty jesteś najpiękniejsza i najseksowniejsza, a
    inni ludzie schodzą na dalszy plan.
    A mogłabyś się zadręczać, że przecież ty jesteś blondynką, a on może
    marzył o rudej albo brunetce.

    Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że jesteś osobą dość niepewną i
    bardziej przeraził cię fakt jego "inności" czyli np. chęci do
    eksperymentów niż samo potencjalne zagrożenie homoseksualizmem.
    --
    Depresja i nerwica
  • 18.02.08, 16:32
    > Wydaje mi się jednak, że twoja reakcja jest bardzo impulsywna,
    facet
    > przekroczył jakies twoje wewnętrzne tabu i tyle.
    >
    Wiesz Ja znim nie zerwalam ani nie pwoiedzialm,ze to koniec zwiazku
    czy,ze ma sie leczyc..etc
    On mi o tym powiedzial,a ja powiedzialm mu to ok.
    Jednak wczoraj zaczela nad tym myslec czy on moze byc
    biseksulany.Masz racje przekroczyl moje tabu poniewaz nie wyobrazam
    sobie seksu z 2 osobami w tym samym czasie.Mam za soba zwiazek tylko
    z 2 partnerami ,mam male doswiadczenie na ten teamt byc moze nie mam
    tak otwartego umyslu na tym polu jak On.
    Wiesz mnie zmartwil fakt i sie zastanwaialm nad tym czy on moze byc
    biseksulany.. i to wszytsko kocham go on mnie kocha i mysle,ze to
    jest najwazniejsze.Po 2 nie mialam zadnej wiedzy na ten temat i
    chcialm sie cos wiecej dowiedziec o tym.Teraz wiem,ze troche
    wyolbrzymilam sprawe robiac z niego biseksulaiste i byl to moj blad.
  • 18.02.08, 15:06
    margueritek napisała:

    Czesto
    > zartowalam sobie z niego ,ze ma cechy kobece i nagle fakty i
    > zdarzenia zaczely mi sie ukladac w jedna calosc... intuicja mi
    > mowi ,ze on moze byc biseksulany

    Sedno problemu widzę raczej w powyższym cytacie, ale i tak może nic nie oznaczać. Najważniejsza jest Wasza relacja, tj. czy czujesz się przez niego kochana i rozumiana. Fakt, że coś Cię niepokoi do tego stopnia, że opisałaś to na forum jest ważniejszy, niż ten epizod, którego nie ma sensu oceniać. Całe masy ludzi miały takie epizody i albo ich żałują, albo się z nich śmieją. Ty jednak masz problem z zaufaniem i podejrzeniami.
  • 18.02.08, 16:44
    Fakt, że coś Cię niepokoi do tego stopnia, że opisałaś to na forum j
    > est ważniejszy, niż ten epizod, którego nie ma sensu oceniać. Całe
    masy ludzi m
    > iały takie epizody i albo ich żałują, albo się z nich śmieją. Ty
    jednak masz pr
    > oblem z zaufaniem i podejrzeniami.

    Wszystko bylo w pozadku do momementu jak zaczelam snuc podejrzenia
    czy nie jest biseksualny..
    Weszlam na to forum by uslyszec jakies rady,nie by mnie oceniac.
    Oczywiscie,ze kazdy ma jakies problemy nie ma "zdrowych" ludzi.Kazdy
    z nas jest w jakis sposob w uwiklany w przekonania i bagaz
    doswiadczen jak ma za soba.Masz racje piszac o mnie,ze mam problem z
    zaufaniem i podejrzeniami.Jednak moim celem bylo uslysznie opini na
    temat epizodu jaki sie zdrzyl mojej bliskiej osobie a nie mojej
    charakterystki osobowsci : ) Bo to mi nie pomoze,chyba,ze moje
    podejscie ma jakies znaczenie w tej sprawie...
    Uperalam bym sie jednak przy tym,ze moje moze ograniczone fantazje
    na temat seksu spowodowaly takie zachowanie.. Dziekuje za
    komentarz,pozdrawiam.
  • 18.02.08, 18:32
    zupelnie nie rozumiem dlaczego ewentualna biseksualnosc partnera jest taka
    przerazajaca dla ciebie
    --
    A tranquil state of perfect calm and receptivity
  • 18.02.08, 21:15
    wlasnego "JA" i dla identyfikacji z własną płcią.
    Kim jest 'bi'?
    Ani to kobieta, ani męzczyzna.
    To kim jest osoba, która sypia z 'bi'?
    Jeżeli ktoś silnie identyfikuje się z własną płcią bedzie silnie
    reagował na takie postawy seksualne.
  • 18.02.08, 22:09
    spinline napisała:

    > wlasnego "JA" i dla identyfikacji z własną płcią.
    > Kim jest 'bi'?
    > Ani to kobieta, ani męzczyzna.
    > To kim jest osoba, która sypia z 'bi'?
    > Jeżeli ktoś silnie identyfikuje się z własną płcią bedzie silnie
    > reagował na takie postawy seksualne.


    Ciekawe co napisales...
    Czy chesz w takim razie mi zasugerowac,ze wypieram swoj
    biseksualnosc? poniewaz dosc mocno identyfikuje sie ze swoja
    kobiecoscia ??
    Podobaja mi sie kobiety ,zwaracm na nie uwage ale nigdy nie mialam
    kontaktu seksulanego... Dzieki za komentarz.
  • 18.02.08, 22:27
    jest duzo teorii na ten temat. Są i takie, ktore mowia ze na pewnym
    etapie zycia ludzie są 'bi' ale pewne cechy po jakims czasie
    dominują.
    To jest zbyt duża zgadywanka, w której do prawdy jest dosc trudno
    dokopać.
    Najbardziej kobieca kobieta ma cos z najbardziej meskiego
    mezczyny.I na odwrót.
    Biseksualna osoba czerpie satysfakcję seksualną ze współzycia z
    obiema płciami.
    Ludzie nie rodzą się biseksualni wiec z czegoś i to wynika.
    Czy Ty masz coś z 'bi'?
    A czy marzysz o seksie z kobietą, czy podniecaja cie np. szczegóły
    z kobiecej fizjonomii, czy chciałabyś z nią być nago itp.
    Jeżeli nie, to nie jesteś ''bi'.

    To tak w wielkim skrocie.
  • 18.02.08, 22:37
    Powiem tak nigdy nie marzyalm o seksie z kobieta ani nie wyobrazalam
    sobie sytuacji intymnej bycia z nia.Zas z 2 strony pare razy w zyciu
    zdarzylo mi sie,ze czulam podnieceni na widok atrakcyjnej kobiety.
    Czy w takim razie moze to o czym swadczyc,kiedys sie zastanawialm
    nad seksem z kobieta jak to wyglada,ale nie snulam jakies konkretnej
    okolicznosci..
  • 18.02.08, 22:52
    No więc na ogół atrakcyjne kobiety patrzą na siebie:))Nowośc
    przyciąga naszą uwagę. Większosc ludzi jest dla siebie atrakcyjna w
    swoim domniemaniu o sobie.
    Jest w tym też odrobina zaitneresowania, wynikajaca, ze ładni
    ludzie przyciagają sobą uwagę. Czasami moze wynikac to z np.
    konkurencji pomiedzy kobietami. Ale to jeszcze nie jest erotyzm
    choć.. pierwszy szczebelek w długiej drabinie.

    Jest jeszcze inna sprawa przyciągania ludzi na podstawie
    podobienstw jak i roznic w osobowosci.
    Sa kobiety, które nie bedąc 'bi' maja dużo cech męskich. Np. są
    bardzo samodzielne, emocjonalne niezależne, nie chca mieć dzieci
    itp. dosc często tego typu panie 'przyciągają' do siebie i same
    lgną do męzczyzn, ktorzy mają przewagę cech osobowosci kobiecych
    np. domator, lubi gotować, sprzątac, zajmować się domem itp. Ale to
    nic a nic nie ma wspólnego z tendencjami do homoseksualizmu,
    czy 'bi'.
    więc moim zdaniem nie masz co się obawiać o siebie.>)))

    A twoj pan po prostu przeszedł etap tzw. experymentowania.
    To jest teraz w wielu srodowiskach zwłaszcza akademickich w modzie.




  • 18.02.08, 22:58
    Na wstepie bardzo dziekuje za ten post!
    No wiec tak :

    Np. są
    > bardzo samodzielne, emocjonalne niezależne, nie chca mieć dzieci
    > itp. dosc często tego typu panie 'przyciągają' do siebie i same
    > lgną do męzczyzn, ktorzy mają przewagę cech osobowosci kobiecych
    > np. domator, lubi gotować, sprzątac, zajmować się domem itp. Ale
    to
    > nic a nic nie ma wspólnego z tendencjami do homoseksualizmu,
    > czy 'bi'

    Doslownie opislaes/opisalas nasza sytuacje jestem dosc niezalezna i
    mam moze nie 80% ,ale dosc sporo cech meskich czesto w swoim
    zachowaniu.
    A moj pan ma 37,Ja natomiast 26 ,wiec studentem juz nie jest ;)
    Jeszcze raz dzieki za wyjasnienia.Uspokoil mnie ten post,pozdrawiam.

  • 18.02.08, 23:04
    "Kim jest 'bi'?
    > Ani to kobieta, ani męzczyzna."

    ? skad taki wniosek? orientacja seksualna nie ma zwiazku z plcia "
    zorientowanego". czy gej to nie mezczyzna a lesbijka - nie kobieta?


    --
    ...przegrajmy wszystko i przestanmy istniec...
  • 18.02.08, 23:31
    Orientacja seksualna ma sie z tym, z czym osoba sama sie
    identyfikuje. Przeciez para seksualna, zazwyczaj choc nie zawsze,
    ustalone kto w tym ukladzie jest 'mezczyzna' a kto 'kobieta'.

    Stad przykladowo wielu mezczyn homoseksualnych nie poczuwa sie do
    homoseksualizmu, bo w tym przypadku odgrywaja role mezczyn.On jest
    tym, ktory dominuje.Nie maja nawet zadnych specjalnych cech
    typowych dal homoseksualnych facetow np. charakterystyczny glos i
    sposob mowienia:)))
  • 18.02.08, 23:57
    "Stad przykladowo wielu mezczyn homoseksualnych nie poczuwa sie do
    > homoseksualizmu, bo w tym przypadku odgrywaja role mezczyn."
    jakies dziwne twierdzenie. moj ukochany przyjaciel - gej nalezy wlasnie do
    kategorii meskich, dominujacych, a mimo tego nie sluszalam aby kiedykolwiek
    wypieral sie homoseksualizmu.
    w zasadzie nie znam zadnego geja, ktory wyarazalby sie o sobie jako kobiecie. to
    juz nie bylby chyba homo- lecz transseksualizm.

    w poprzednim poscie chodzilo mi o to, ze niezaleznie nasza identyfikacja plciowa
    nie zalezy od naszej orientacji seksualnej. dlatego osoby biseksualnej nie mozna
    okreslic jako kogos o nieustalonej plci. jest to osoba ktora czuje pociag
    seksualny do obu plci. wiec rownie dobrze - przez analogie do twojego
    twierdzenia - moznaby powiedziec ze jest to ktos androgyniczny, tak samo meski
    jak kobiecy.
    --
    Your victory doesn't require my defeat
  • 18.02.08, 23:58
    przeparszam za wielka liczbe bledow !

    --
    "Lata lemingowe zdarzają się co cztery lata. A potem nagle lemingi znikają "
  • 19.02.08, 00:07
    szarylemur napisała:

    > przeparszam za wielka liczbe bledow !
    >
    ..........Nie przepraszaj:))) Milo sie czyta, przemysle gdy sie
    dobrze wyspię,
    Dobrejnocy zycze>:)))
  • 19.02.08, 00:17
    hi hi
    nie ma jak zrobic blad przepraszajac za bledy...
    dobra noc :)
    --
    ...przegrajmy wszystko i przestanmy istniec...
  • 18.02.08, 20:37
    co za różnica czy jest biseksualny czy hetero JEśLI DOCHOWA CI WIERNOŚCI
  • 18.02.08, 21:50
    solaris_38 napisała:

    > co za różnica czy jest biseksualny czy hetero
    JEśLI DOCHOWA CI WIERNOŚCI

    Nic dodac nic ujac. Ale chyba chodzi tu o
    myslenie "biseksualnosc to podwojna szansa na
    zdrade" w stosunku do mezczyzn. W stosunku do
    kobiet mezczyzni sa czesto bardziej poblazliwi
    (nie traktuja stosunkow les jako "prawdziwego"
    seksu").

    Tymczasem jesli mowa jest o preferencji hetero z
    niska domieszka homo to czegos takiego nie ma.

    Tym niemniej pelne rozeznanie orientacji
    partnera jest niezwykle wazne i wskazane.
    Niestety praktyka wskazuje ze nie zawsze jest to
    oczywiste bo partner moze stopniowo odkrywac
    swoja orientache a nawet ze orientacja moze sie
    zmieniac. Moga odgrywac tu role procesy
    hormonalne nad ktorymi nie da sie zapanowac.
  • 18.02.08, 21:54
    Trudno dochować wierności jeśli okłamuje się innych, tym bardziej, gdy siebie
    samych.
  • 19.02.08, 00:25
    Tzw płeć mózgu,nie ma nic wspólnego z orientacją seksualną,ani utożsamianiem się
    z własną ,fizyczną płcią,a wszystkie te pojęcia zaczynają się w postach
    mieszać.Również epizody homoseksualne nie mają wpływu na wrodzoną orientację.
  • 19.02.08, 08:27

    Nieporozumienie w tej sprawie polega na tym
    ze ludzie kompletnie nie chwytaja roznicy
    miedzy *jednorazowym* epizodem homo i
    orientacja homo.

    Takie epizody zdarzaja sie sytuacyjnie i na
    dodatek prawie nigdy na trzezwo a raczej pod
    duzym wplywem alkoholu czy narkotykow czyli
    w stanie ograniczonej swiadomosci. Mniej
    wiecej sytuacje typu jak opisuje Zocha: "To
    bylo u Gochy po imieninach, chyba juz po
    butelce wina mialysmy w czubach i zaczelysmy
    sie zegnac pocalunkami i przytulaniem,
    zrobilo sie tak slodko i nie wiem jak
    znalazlysmy sie na tapczanie gdzie zrobila
    sie ostra akcja. Glupio mi bylo po wszystkim
    i jej tez ale razem z Gocha sie zgadzamy ze
    to przez to wino bo na pewno nie jestesmy
    lesby i nas do tego nie ciagnie".

    Teraz jezeli porowna sie takie sprawy z tym
    ze pod wplywem alkoholu ludzie robia o wiele
    wieksze glupstwa, na przykald nie wahaja sie
    kierowac samochodem narazajac zycie wielu
    osob to widac ze chodzi w gruncie rzeczy o
    drobny epizod.

    Na dodatek epizody seksualne ktore mozna
    okreslic jako "dziwne" zdarzaja sie duzej
    czesci, byc moze nawet wiekszosci ludzi,
    tylko sa starannie ukrywane. Na przyklad co
    najmniej kilku procentom kobiet zdarzylo sie
    brac udzial w seksie grupowym ale jest to
    scisle ukrywane, nawet w anonimowych
    badaniach czesto sie ukrywa poniewaz jest
    uwazane za kompletna utrate reputacji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.