• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Codzienny stres,bóle brzucha,nerwica żołądka!:( Dodaj do ulubionych

  • 14.04.08, 14:01
    Witam.

    Obecnie pracuję.
    W pracy codziennie się stresuję.
    Z powodu mojego kierownika. Jest on zgorzkniałym, wiecznie marudzączym i
    czepialskim 62-latkiem.
    Stresuje mnie on, jego zachowanie wobec mnie.
    Codziennie z rana muszę lecieć na kibel, w ciągu dnia miewam boleści
    brzucha-zwłaszcza w momencie gdy z nim przebywam,rozmawiam.
    Dodatkowo ma on nad sobą szefa,który ciągle drze ryja, ciągle się wydziera na
    mojego szefa (sick!) i jest chamem, prostakiem etc.

    Nie potrafię zdystansować się do mojego bezpośredniego kierownika, sama
    rozmowa z nim mnie stresuję (czuję jak brzuch mi się napina).
    Na początki naszej pracy tak mnie się czepiał(i w kompetencjach w pracy i w
    tym co mówię ogólnie), że tak mnie chyba zestresował.

    Codziennnie mam bóle brzucha, do tego stopnia, że myślę, że faktycznie mam
    jakąś nerwicę dwunastnicy(jak mi raz lekarz stwierdził).

    Nie chcę już tutaj pracować, ale przynajmniej miesiąc muszę jeszcze wytrzymać,
    z pewnych względów.

    Piszę ten post, że te bóle brzucha do tego doprowadziły,ze dzisiaj nagle
    wylądowałem na kiblu z ...... (sami wiecie z czym:( ).


    Jak się zdystansować?Jak sobie radzić??? Ja, taki wrażliwiec...
    W takiej atmosferze (jeden-maruda i czepialski,drugi cham i prostak)???


    Już nie mogę, nie daję rady...:(((
    Edytor zaawansowany
    • 14.04.08, 15:17
      chorowitek123 napisał:

      > Jak się zdystansować?Jak sobie radzić???

      John E. Sarno "Recepta na zdrowie" - to książka dokładnie na ten
      temat. Cierpisz na dolegliwości typowo psychosomatyczne, których
      można się pozbyć przy odrobinie Twojej świadomej pracy z uczuciami
      (szczególnie z uczuciem złości). Polecam!

      --
      "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
      potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
      (Arthur Schopenhauer)
    • 14.04.08, 15:26
      ja współczuje tobie, a ty powspółczuj tym pierdzielom, którzy lubia
      sie na tobie wyżywać za swoje niedostatki. musisz popatrzeć na
      siebie z dystansu. skoro mówisz ze do wytzrymania został miesiąc, to
      na prawde krótko.
    • 04.06.08, 22:34
      no i jak ci sie udalo wytrzymac?:)
      • 12.06.08, 10:17
        Bardzo dziękuję za zainteresowanie :)

        Tak mi się udało wytrzymać, że ... znowu wylądowałem na tym forum i szukam rady
        i podobnych tematów :(

        Dalej pracuję tutaj. Ale wiadomość jest taka: nie dłużej jak do 8 lipca!
        Od mojego postu minęły 2 miesiące.
        A zajrzałem tutaj, gdyż dalej, cały czas mam TAKIE SAME OBJAWY! :(((

        Wytrzymałem tutaj tyle, gdyż mam w ogóle pracę, pracę bardzo dobrze płatną,
        dobre warunki ogólnie.

        Ale, niestety, dalej mam takei same objawy. Czasem jest naprawdę ciężko.
        Objawy nerwicy, kjtóra zawsze miałem, nasiliły się, i naprawdę smutno czasem mi
        tutaj i czcuję się bezradny, że ejstem BEZSILNY wobec symptomów stresu !
        Nie potrafię wyluzować, odciąć się od osoby mojego szefa.
        Jego zgryzliwość, marudzenie 62-latka, jego egocentryczność, oraz jego
        sporadczyne ataki-nie wiem kiedy i gdzie Cię zaatakuje i się przeypierdzieli -
        to wszystko sprawia,że nie panuję już nad bólami brzucha, stresuję się wieloma
        rzeczami, patrzę inaczej na różne rzeczy...
        Najgorzsze jest to,że ciągle mam z nim kontakt, i musze mieć.

        NA szczęście za 3,4 tygodnie już będzie koniec kontraktu tutaj, i koniec pracy z
        NIM i jego durnym przełożonym.

        Nigdy więcej pracy z takimi wariatami!!!
        Ale booję się, żę znowu moge trafić na takich świrów pracując w Polsce, któych
        widzę, żę nie brakuje (czytając forum gazeta.pl) ...

        Ta praca tutaj wpłynęła juz mocno na stan mojego żołądka.
        ALe jak sobie radzić później? Przeceiż nie będę cały czas siedział w domu i
        leżał do góry brzuchem, albo zmieniał pracę co parę\ tyugodni ;)....
        • 12.06.08, 11:03

          Jestes powaznie chory i szukasz porady na forum??

          Czlowieku, idz do lekarza, w imie czego masz sie meczyc?

          --
          stereotypes are a real time-saver
    • 12.06.08, 10:46
      to nie nerwica,tylko zatrucie pokarmowe,nie żryj truskawek
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.