Dodaj do ulubionych

Uzależnienie od gier internetowych (MMORPG)

20.10.08, 18:00
Mam ukończone już 18 lat. Od ponad 3-4 lata gram w gry sieciowe typu MMORPG, w
przybliżeniu chodzi tam o to, iż posiadasz swojego bohatera i zdobywasz nim
kolejne poziomy oraz zdobywasz coraz lepszy ekwipunek. To tyle o nich w skrócie.

W wolne dni gram dosłownie cały dzień od przebudzenia się (7:00) do 1:00 w
nocy (+/- 20 godzin), w dni szkolne gram (grałem?) po około 10 godzin.
Straszne, nieprawdaż ? Często zarywałem nocki, a następnie szedłem do szkoły.
Dużych problemów w szkole raczej nie miałem, ale często zamiast uczyć się to
wolałem sobie pograć, co przekładało się na ocenę typu 2 lub 3 (bardzo rzadko
1) zamiast wyższej.

Nie chodzi mi o sam fakt spędzenia takiego czasu przy komputerze, ale chodzi o
fakt, iż ten czas spędzony przy nim dosłownie marnuje (marnowałem?)! Zdaję
sobie z tego sprawę! Nie rozumiesz o co mi chodzi ? Ok, już wyjaśniam. Moją
pasją są komputery. Chciałbym kiedyś z grupą ludzi zasiąść jako twórca jednej
z gier MMORPG, ale już NIE jako gracz żadnej z nich. Chciałbym pisać programy,
gry i inne aplikacje. Znam język programowania na pewnym poziomie, ale jego
kontynuację zaniedbywałem przez właśnie gry i co za tym idzie lenistwo. Nie
mogłem się skupić, bo co chwila musiałem zrobić coś w grze. Mam nadzieję, iż w
przyszłości, po studiach będzie to moją pracą - informatyka.

Od jakiegoś czasu próbowałem rzucić ten nałóg, nie grałem jakiś czas, a potem
znowu zaczynałem po xx godzin / dzień. W danym momencie znowu postanowiłem
sobie, że nie będę grać (nie logowałem się 2-3 dni). Tak, da się, ale jest
ciężko! Wartość przedmiotów, które posiadam w grze to ponad 2 tysiące złotych
(naprawdę!), ale jak to się ma do czasu spędzonego w grze ? Kilka(naście?)
razy więcej bym zarobił karmiąc świnie na wiosce w tym czasie, którym
poświeciłem grze. Wydaję mi się, że najlepszym wyjściem będzie sprzedaż
przedmiotów, gdyż bez nich moja postać w grze jest NICZYM, a więc ewentualny
powrót do gry i ponowne zdobycie tego jest raczej niemożliwe.

Czego mi żal/brak ? Ludzi, których poznałem w grze. Niektórzy obdarzyli mnie
zaufaniem, szczerych przyjaciół oraz ich bezinteresowności, co jest ciężkie
do zaznania w prawdziwym świecie (tzw. real life), godzin spędzonych z tymi
ludźmi, zabawnych wielo godzinnych rozmów na team-speak (team-speak to taki
skype dla wielu osób z klanu), wspólnych celów. I ogólnie tego wirtualnego
świata, który poznałem od deski do deski.

Nie wiem, co powianiem zrobić, aby o tym zapomnieć. Myślałem, aby dołączyć do
jakiejś społeczności w sieci, żeby wspólnie z nimi COŚ tworzyć. Mam mini doła,
nie potrafię odnaleźć się "w komputerze" - mógłbym coś stworzyć (strona lub
jakiś program), ale nie czuję do tego chęci, motywacji. Czuję się słaby, nic
mi się nie chce, nawet odrobić lekcji na jutro...


Co według Was powianiem zrobić ?
Liczę na szczere odpowiedzi, dziękuje bardzo.
Pawel G. :)
Edytor zaawansowany
  • sopherss 20.10.08, 18:18
    Sugeruję zasięgnięcie porady psychoterapeuty. Miałem przez jakiś czas w terapii
    młodego człowieka namiętnie grającego w World of Warcraft. Gdy kończyliśmy nasze
    spotkania z radością odkrywał blaski "real-life" :-)


    To, że udaje Ci się znaleźć siłę na to aby powstrzymywać od grania to dobry
    znak. Najprawdopodobniej znajdziesz sposób aby to, co zyskiwałeś grając,
    zapewnić sobie w inny sposób.

    Powodzenia.


    --
    Sophers
    <a href="HTTP://www.psycholog.koszalin.pl"> Psycholog Koszalin </a>
    <a href="HTTP://www.relacja.com.pl"> Pracownia Psychologiczna RELACJA </a>
  • shangri.la 20.10.08, 18:33
    Daruj sobie psychoterapie. To dobre dla mięczaków...:(
    Ty jesteś facet i musisz stawić czoła realnemu życiu.
    Matura, studia i wszelkie radości i smutki rzeczywistości , która tak naprawdę
    jest zachwycająca , bo stawia przed Tobą prawdziwe wyzwania niemal każdego
    dnia, albo jeszcze częściej.
    Zajmij się sportem, na pewno jest jakaś dyscyplina , w której jesteś naprawdę
    dobry , a staniesz się jeszcze lepszy , jeśli nad sobą popracujesz. Najlepiej
    drużynowy, bo najwyraźniej brakuje Ci towarzystwa prawdziwych , rzeczywistych
    ludzi, kolegów, przyjaciół, z którymi przeżyjesz jeszcze niejedno zwycięstwo i
    gorycz porażki, ale na których zawsze będziesz mógł polegać, czego nie można
    powiedzieć o ŻADNEJ, wierz mi, bo wiem co mówię.....O ŻADNEJ osobie znanej
    wyłącznie z netu.
    Trzymaj się wesoło i ciesz się prawdziwym życiem, bo ono jest o wiele bardziej
    pasjonujące od najlepszej gry.
    To dopiero jest gra!:)
    --
    My Shangri-La beneath the summer moon, I will return again :)
  • rzeka.suf 20.10.08, 19:09
    poplakalam sie
    tym razem ze smiechu
    --
    ''Rzęsy znów pozlepiały się tuszem, szminka się rozmazała, a podkład nie
    wytrzymał dłużej niż do południa. Jak sobie radzić z takimi problemami?"
  • pawelekvirtuooz 20.10.08, 19:18
    Nie chciałbym w "TO" mieszać żadnego lekarza ;) Tak w między czasie pograłem
    sobie w dobrze znanego counter-strik'a z nudy... ale ta gra akurat mnie nie
    wciąga, bardzo szybko mi się nudzi.

    Dziękuje za posty.
  • sopherss 20.10.08, 19:28
    Psychoterapeuta nie musi oznaczać lekarza psychiatry. Nie ma takiej możliwości
    żeby ktoś Cię próbował szprycować w takiej sytuacji lekami, albo straszył
    jakimiś psychiatrycznymi klimatami. Psychoterapeuta nie gryzie i korzystanie z
    niego nie oznacza że jesteś mięczakiem :-)

    Pozdrowienia
    --
    Sophers
    Psycholog Koszalin
    Pracownia Psychologiczna RELACJA
  • lifeisaparadox 20.10.08, 19:55
    lepiej zacznij wypasac te swinie, a za kase kup sobie porzadne orginalne gry w
    ktore bedziesz ciupal PO pracy
  • elielieli 20.10.08, 21:08
    Nie jestem w stanie oszacowac na ile to co mowisz jest prawda:"Moją
    pasją są komputery. Chciałbym kiedyś z grupą ludzi zasiąść jako
    twórca jednej
    z gier MMORPG, ale już NIE jako gracz żadnej z nich. Chciałbym
    pisać programy,
    gry i inne aplikacje. Znam język programowania na pewnym poziomie".
    Napisz cos na prawde, cos co bedzie cie wciagalo i da zarobic. Dla
    (niewielu) szczesciarzy PRACA staje sie najbardziej wciagajacym
    hobby.Ale musimi byc pewni ze potrafisz zajac sie praca.
    Najwiekszy twoj problem to organizacja czasu, musial bys zaczac od
    jakiejs aplikacji , ktora ci ten komputer wylaczy o zaprogramowanej
    godzinie i nie pozwoli wlaczyc przez pare godzin.
    Problem ktory opisujesz jest coraz czesciejszy u ludzi mlodych i
    zdolnych. Swiat realny czesto nie daje tych samych mozliwosci. Nie
    patrz tylko i wylacznie negatywnie na ten *stracony czas*. Wedlug
    mnie nie jest on stracony: wiele sie nauczyles i nie
    obrales "alternatywnych" drog (narkotyki, alkohol). Pomysl ze
    czlowiek, szczegolnie jesli jest jeszcze mlody i ciekawy
    wszystkiego cos w koncu musi zrobic z nadwyzkami czasu, inaczej
    zaczyna schodzic w inne klimaty. Jestes tak mlody ze masz szanse
    szybko wycwiczyc sie w organizacji wlasnego czasu i
    autodyscyplinie. Kluczem do sukcesu w wolnych zawodach jest
    wlasnie "autodyscyplina". Wyryj sobie na scianie w pokoju
    napis:"Moje postanowienie to obowiazujace mnie prawo" i staraj sie
    byc konsekwentny. Staraj sie zawsze doprowadzic kazdy dobry pomysl
    do realizacji.
    Musisz postepowac malymi krokami, aby przejs na nastepny etap
    sprobuj cos zaprogramowac, napisac chocby projekt tego co chcialbys
    robic, zobaczysz ze da ci to tyle satysfakcji ile potrzeba do tego
    zeby kontynuowac.
    Jesli nie zaczniesz konkretyzowac swojego hobby, istnieje konkretna
    grozba ze w przyszlosci zeby zarobic na siebie bedziesz musial
    wykonywac prace, ktorej nienawidzisz, lub cie zanudza na smierc.
    Wiec traktuj siebie i twoje zainteresowania z szacunkiem.
  • pawelekvirtuooz 21.10.08, 09:43
    "Ale musimi byc pewni ze potrafisz zajac sie praca.
    Najwiekszy twoj problem to organizacja czasu, musial bys zaczac od
    jakiejs aplikacji , ktora ci ten komputer wylaczy o zaprogramowanej
    godzinie i nie pozwoli wlaczyc przez pare godzin."

    No bez przesady :P Umiem znacznie więcej niż zrobienie czegoś takiego banalnego
    ;) Po prostu gra przesłaniała mi DALSZE kształcenie się w tym kierunku. Wczoraj
    sięgnąłem po pozycję dot. pisaniu gier w directx, przypomnę sobie, doczytam w
    końcu ją do końca i może jakoś pójdzie. Dołączę do jakiejś społeczności z tym
    związanej i może się TAM odnajdę. Napiszę małą grę :)


    "Wedlug
    mnie nie jest on stracony: wiele sie nauczyles i nie
    obrales "alternatywnych" drog (narkotyki, alkohol)."

    Tak, zgadzam się z tym. Przed rozpoczęciem gry w gry MMORPG nadużywałem alkoholu
    (miałem 14 lat. wpływ rówieśników i "starszaków"... głupi byłem). Trawka też
    była od czasu do czasu, następnie poszedłem do liceum, znajomości te zostały
    zerwane z braku kontaktu/czasu i wciągnęły mnie gry.

    Jakimi cechami bym siebie opisał ?
    niepewny
    nieufny
    czasami agresywny, potrafię podnieść rękę
    nie potrafię łatwo wybaczać
    nie chcę, nie lubię i nie czuję potrzeby nawiązywania nowych znajomości
    samotnik
    zazwyczaj (99% czasu) cichy i spokojny


    Dziękuje za odpowiedzi.
    Liczę na kolejne ;)
  • lifeisaparadox 22.10.08, 15:27
    pawelekvirtuooz napisał:


    > Tak, zgadzam się z tym. Przed rozpoczęciem gry w gry MMORPG nadużywałem alkohol
    > u
    > (miałem 14 lat. wpływ rówieśników i "starszaków"... głupi byłem). Trawka też
    > była od czasu do czasu, następnie poszedłem do liceum, znajomości te zostały
    > zerwane z braku kontaktu/czasu i wciągnęły mnie gry.
    >
    > Jakimi cechami bym siebie opisał ?
    > niepewny
    > nieufny
    > czasami agresywny, potrafię podnieść rękę
    > nie potrafię łatwo wybaczać
    > nie chcę, nie lubię i nie czuję potrzeby nawiązywania nowych znajomości
    > samotnik
    > zazwyczaj (99% czasu) cichy i spokojny
    >
    >
    > Dziękuje za odpowiedzi.
    > Liczę na kolejne ;)

    Generalnie jest to tak definiowane, ze nie koniecznie nalogi same w sobie sa
    przyczyna i skutkiem.
    Przyczyn popadania w nalogi upatruje sie najczesciej w roznych, wystepujacych
    wczesniej nieprawidlowosciach.
    Dla przykladu alkohol dziala przeciwlękowo, tak wiec osoby z zaburzeniami
    lękowymi beda czesciej siegac po alkohol niz osoby ktore w trunkach nie maja
    swoistego "lekarstwa" - i czesciej beda sie uzalezniac ludzie z takimi wlasnie
    zaburzeniami wspolgrajacymi z nalogiem.
    Podobnie jest z grami komputerowymi, fobia spoleczna, aspolecznosc, nie chce
    tutaj mnozyc bytow, ale generalnie ktos kto niezbyt lapie kontakt z ludzmi,
    latwiej wciagnie sie w gry komputerowe. To z kolei nie jest jakis wyrok - jestes
    niekontaktowy, to masz swoj wirtualny swiat. Nie nie, wlasnie psychologia
    zajmuje sie tym, zeby wyprostowac to, co sprawia, ze nie sprawia Ci przyjemnosci
    zycie tak jak wszyscy.

    Dlatego dobra psychoterapia z porzadnym terapeuta moze usunac przyczyny ktore
    wpedzaja Cie w nalogi takie jak gry internetowe. Oczywiscie oprocz psychologii
    mamy psychiatrie i jesli, hipotetycznie zakladajac, powodem takich a nie innych
    objawow jak wymieniles wyzej, jest zle funkcjonowanie neuroprzekaznikow w Twoim
    mozgu (a idealne funkcjonowanie malo kto ma tak nawiasem mowiac) to i tutaj
    mozesz dac sobie szanse.
    Po prostu chodzi o wyeliminowanie tego co sprawia ze wycofales sie z zycia
    nazwijmy to "normalnego".

    Dzisiaj za duzo przypisuje sie mocy sprawczej komputerom, prawi moraly i zmusza
    i motywuje, ale tak naprawde przyczyny dlaczego tak a nie inaczej sie z Toba
    pokrecilo moga byc bardzo gleboko.
    Dlatego zamiast zmuszac sie, poscic, wyrzucac komputer przez okno czy stosujac
    inne karkolomne metody, latwiej napewno bedzie i duzo skuteczniej zajac sie
    prawdziwymi przyczynami. Na twoim miejscu umowil bym sie na wizyte u psychologa,
    na poczatek. Wypytal o dalsze mozliwosci, terapie, wpadl do psychiatry i nie
    spoczal do momentu az wszystko bedzie totalnie takie jakie chcesz zeby bylo.
    To tyle
  • mobbick 22.10.08, 17:32
    Paweł,

    fajnie, że dostrzegasz problem. Bo on istnieje. Nie wiem z czego
    wynika w Twoim przypadku, dotyka też ludzi ekstrawertycznych z
    łatwością nawiązujących znajomości (to tak a propos postu powyżej).

    Pogadaj z psychologiem lub psychiatrą, jeśli nie wzbudzi Twojego
    zaufania, poszukaj innego (jesli pochodzisz z małej miejscowości,
    możesz mieć ograniczony wybór, ale to się zmieni jeśli np.
    wyjedziesz na studia do większego miasta). I tak do skutku. (nie bój
    się psychiatry - to lekarz od dolegliwości psychiki, a nie
    od "czubków", ale odradzam chwalienie sie otoczeniu, niestety...)

    Im szybciej spróbujesz z tego wyjść, tym lepiej. Lepiej jeszcze w
    szkole średniej niż jak przez nałóg zawalisz studia, pracę czy
    rodzinę (o ile kiedykollwiek uda się ją założyć). Bo to jest nałóg -
    tak jak alkohol, papierosy czy narkotyki.

    Uprzedzam będzie ciężko, ale ja dalej z tym walczę i się tak łatwo
    nie poddam. Zazdroszczę Ci, że jesteś ode mnie mądrzejszy i
    dostrzegłeś problem o wiele wcześniej.

    Trzymam kciuki!

    ps. metody "zdroworozsądkowe", które do Ciebie nie przemawiają,
    możesz sobie od razu darować - spowodują tylko niepotrzebne
    narastanie frustracji. Najlepiej od razu wziąć byka za rogi i
    podejść do problemu fachowo.
    ps2. wyjazd na studia może dać Ci "drugą szansę" - nowe pasjonujące
    znajomości, inne możliwości, start od zera - wykorzystaj to do
    maksimum!
  • kurza_stopa 22.10.08, 06:48
    Sprzedaj te przedmioty, nie ma na co czekać. Ale jest ryzyko, że znajdziesz inną gierkę "w zastępstwie" i Cię wciągnie tak samo :/ Też kiedyś sporo grałam, nie jest tak łatwo przestać, ale jak już się to zrobi nadchodzi niesamowita ulga :) Tylko trzeba się przełamać, nie szukać innych gier, nie łazić po forach, nie słuchac kiedy znajomi coś nowego zachwalają (da się).
    Mi pomogły zainteresowania nie związane z kompem. Np. lubię grafikę komputerową, photoshopa, ale jak już siedzisz przy kompie to wystarczy kliknięcie, zaglądasz do gierki na 5 minut i...wieczór w plecy. Ale robię zdjęcia, rysuję, wychodzę ze znajomymi, upichcę coś, czy kryminalne zagadki pooglądam, cokolwiek byle nie komp. Fajną książkę trzeba mieć zawsze pod ręką (albo chociażby focusa). To akurat moje "odgrywacze", może i głupie,banalne, ale działają. Twoje zainteresowania sprawy nie ułatwiają (informatyka, programy) ale musisz mieć jakieś poza kompem. Wtedy do gry tak nie ciągnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka