Samotnosc w malzenstwie Dodaj do ulubionych


Jest mi strasznie smutno i czuje sie samotna...i bezsilna, tak jakby nic nie
zalezalo ode mnie. Nie liczy sie to co czuje, mysle i nikogo to nie obchodzi.
A ja potrzebuje tylko odrobiny zrozumienia jak mam gorszy dzien. Ale nie, nikt
tego nie zrozumie. Dlaczego jak moj maz mowi, ze cos go boli to staram sie mu
pomoc za wszelka cena a ja jak mowie, ze cos mi dolega to nawet sie na mnie
nie spojrzy? Musze byc zawsze mila i usmiechnieta, pocieszac pana i wladce gdy
ma gorsze chwile tylko czy starczy mi sil??? Nie daj Boze powiem cos
zniecierpliwionym tonem-od razu dostaje reprymende jak dziecko w podstawowce.
Czuje sie jak niewolnik, sluzaca, podczlowiek...
Przeczytaj całą dyskusję (1-100)
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
przejdź do: 1-100 101-145
(101-145)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.