Dodaj do ulubionych

Nie umie sobie poradzic z dorosloscia

28.02.09, 20:39
Mam 26 lat a mimo to czuje sie bardzo niedojrzala. Czuje sie tak
jakby moj emocjonalny rozwoj zatrzymal sie kiedy mialam lat 18. Nie
umie odnalezc sie w swiecie doroslosci, brakuje mi madrosci zyciowej
ktora juz powinnam miec. Najgorsze jest to iz moja 14 letnia siostra
zachowuje sie tak jakby miala tyle lat co ja i traktuje mnie jakbym
miala tyle lat co ona. Zastanawiam sie czy powinnam pojsc do
psychologa, zastanawiam sie czy moj "niedorozwoj" jest zwiazany z
tym ze nasza matka jest bardzo ostra, gdy bylam mala praktycznie nie
wypuszczala mnie z domu, byla bardzo surowa i czesto karala. Teraz
jestem dorosla ale zachowuje sie jak dziecko, nie chodzi doslownie,
nie spie z misiem przytulanka czy cos w tym rodzaju, ale np nie umie
uczestniczyc w rozmowach na powazne tematy, wlasciwie to wogole nie
umie sie wypowiadac, zawsze bylam troche zamknieta w sobie, nie wiem
jest to dla mnie duzy problem, choc moze wyda sie smieszny i blahy.
Edytor zaawansowany
  • 28.02.09, 20:52
    Jeśli chcesz wejść między wrony musisz krakać tak jak one :)
    Najlepszy sposób na usamodzielnienie?
    Odetnij się od rodziny, miasta, przyjaciół zacznij nowe życie w innym miejscu
    zdana tylko na siebie.
    Szybko dorośniesz.

    Chyba że chciałaś napisać "Mam 26 lat żyję wygodnym i leniwym życiem grzejąc się
    w rodzinnym ciepełku, czego oczywiście za nic w świecie nie chcę zmieniać, a
    rodzice traktują mnie niepoważnie przez co mi bardzo przykro. Wszystko to
    oczywiście przez matkę."
    mhm no jeśli tak to: Tak to naprawdę przez twoją matkę. Idź leczyć ten
    "niedorozwój" który ja bym nazwał konformizmem i lenistwem.
    Powiedział bym "trzymaj się ciepło" ale i tak to robisz bardzo dobrze, poza
    tym... kogo ja chce oszukać, nie jestem miły :)
    --
    To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
  • 28.02.09, 21:02
    Mieszkalam jakis czas poza domem, poza granicami kraju,
    przyjezdzalam bardzo zadko, radzilam sobie, zylam samodzielnie
    jednak strasznie tesknilam, mimo wszystko nie wydoroslalam:/
  • 01.03.09, 09:38
    odcialem sie etc i nic nie doroslem
  • 01.03.09, 09:53
    może za bardzo się odciąłeś albo przy próbie odcięcia odciąłeś sobie coś za dużo ?
    jest jeszcze inny film o dorastaniu
    www.filmweb.pl/f476580/Gran+Torino,2008
    --
    To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
  • 03.03.09, 16:48
    bo chyba nie rozumie
  • 03.03.09, 17:35
    no ona nie umi,
    cos sie czepil, przeciez pisze w czeciej osobie.
    ka
  • 03.03.09, 23:09
    nie czepił, a trzepił - kóp sobje słownik ortografjiczny.
    :]
  • 05.03.09, 08:24
    Ty chyba też musisz sobie kupic słownik!!!!!!!!!!!
  • 03.03.09, 22:55
    zara_k1 napisała:

    > Mieszkalam jakis czas poza domem, poza granicami kraju,
    > przyjezdzalam bardzo zadko, radzilam sobie, zylam samodzielnie
    > jednak strasznie tesknilam, mimo wszystko nie wydoroslalam:/

    Dałaś sobie radę? Jeśli tak, to znaczy, że jednak mimo Twoich niedoskonałości
    jesteś dorosła. Potrafisz się utrzymać, więc czego się czepiasz, reszta
    przyjdzie sama. Może potrzebujesz więcej czasu, poza tym dorosły, jak mu się coś
    u niego nie podoba- potrafi to zmienić. żaden wyjazd, odcięcie nie pomoże, tylko
    zmiany- krok po kroku.
  • 03.03.09, 12:42
    Nie wiem, czy skok na głeboką wodę by dziewczyny nie utopił.
    Ona po prostu nigdy nie nauczyła się samodzielności, umie tylko słuchac i wykonywac polecenia.
    Pierwszy krok, według mnie to głębokie zastanowienie co ONA chce, co ONA lubi, o czym ONA marzy. Tylko uwaga: czego NAPRAWDĘ ONA chce, a nie inni jej wpakowali do głowy,że: powinna, musi, tak się robi, przyjęte że w takiej sytuacji, to przyzwoite, że...
    Jak już znajdzie przynajmniej jedną rzecz, której ONA pragnie, to powinna powolutku uwolnic sie od tego narzuconego modelu, nawet jak mama, tata, siostra, kolega, będa zarzucać, że to egoizm, nie myśli o nich, to nie fair. No bo im będzie mniej wygodnie z dojrzałą osoba, która siebie szanuje i nie pozwala siebie nie szanować. ważne, aby nie przeszarżować i domagając się szacunku dla własnej osoby (bo on Ci sie należy), także szanowac innych (nie mylić ze służeniem, czy wyręczaniem).
  • 03.03.09, 22:04
    Zgadzam w 100% z poradą. A co jesli to jakieś dłuższe zwątpienie? Jakieś
    poczucie wyobcowania, przekonanie (niesłuszne) że może jest się innym niż inni?
    Czasami trudno odróżnić co jest własnym pragnieniem a co narzuconym, trudno
    rozpoznać emocje. Wtedy porada zrób coś czego pragniesz może być zbyt ogolna.
    Zdarzają sie problemy żeby stwierdzić czego tak na prawde sie chce, zwłaszcza
    gdy zbyt długo było sie uległym wobec oczekiwań innych.
    Jesli o to chodzi to może warto poobserwowac sie trochę, i zycie wokół, ludzi,
    bez pośpiechu, bez jakis narzuconych planów, może sie akurat zdarzy tak, że
    wpadnie jakiś intuicyjny pomysł na własne fajne życie. Robić cos, być aktywnym
    pod tym względem żeby stwarzać okazję żeby coś fajnego się zdarzyło, ale nie
    dążyć za wszelką cenę do jakiś ideałów swoich lub narzuconych i nie kierować się
    poradami ludzi narzekających i krytykujacych. ONA juz pewnie wiele rozmyslala,
    może warto radykalnie zmienić kierunek i dowiedzieć dlaczego rozmyślanie jest
    staniem w miejscu. W okresach zagubienia pomogły mi ksiązki Osho, Mulforda. Oni
    kieruja raczej na doświadczenie życia a nie rozmyślanie. Wiadomo, nie do każdego
    dociera to samo i tak trzeba znaleźć własny sposób, dzielę się swoim.
  • 01.03.09, 14:08
    napisz kim jesteś czym się interesujesz jakie są twoje marzenia co chcesz
    osiągnąć czy wogóle chcesz coś osiągnąć?
  • 01.03.09, 14:16
    jedenon napisał:

    > napisz kim jesteś czym się interesujesz jakie są twoje marzenia co chcesz
    > osiągnąć czy wogóle chcesz coś osiągnąć?

    Dziecko spytaj raczej przyjaciółkę lub przyjaciela.
    A nie pytaj obcych na forum.
    Prócz tego, że mieszkasz z rodzicami, masz chyba jakichś znajomych.
    Tutaj największy asocial może nazwać się ekspertem od psychologii i
    dowartościowywać się przez doradzanie innym.
    Sposób dobry jak każdy inny.
  • 03.03.09, 12:47
    Jakby mogła i umiała otrzymać pomoc od otoczenia, to pewnie by z niej dawno skorzystałało tego, potrafiła go jakoś wyrazić. Ogromna ilość ludzi nigdy do tego etapu nie dojdzie. Po prostu umrą nieszczęsliwi, przy okazji unieszczęśliwiając wszystkich wokół.
  • 03.03.09, 14:36

    zlotyswit to doskonaly przyklad takiego asocialu
    --
    milosc mi wszystko wybaczy
  • 03.03.09, 15:20
    mylisz się :)
    nie mógłbym sobie pozwolić na asocjal choć czasami bym chciał ;)
    a teksty tlustej krowy i szufladkowania społeczności przemilczę, nie dobijam
    rannych zwierząt.
    --
    To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
  • 05.03.09, 20:29
    nie chodziło mi o to żebym ja coś wybierał czy doradzał chodziło mi raczej żeby
    wypisała jak najwięcej punktów zaczepienia jeśli masz to przed oczami możesz
    dojrzeć to czego nie widziałeś wcześniej. A z tą pomocą na forum po to ktoś tu
    pisze żeby jakąś pomoc otrzymać być może nie udało się w najbliższym otoczeniu
    więc czasem warto spytać zupełnie obce osoby co sądzą o temacie czasem to
    pomaga, czasem nie.
  • 01.03.09, 14:54
    ja tez czuje sie jak dziecko, nie radze sobie z doroslym zyciem, mam 25 lat...z
    drugiej strony, mnie nikt nie traktuje powaznie, bo wygladam dosc mlodo i ludzie
    mi daja najwyzej 19 lat :(
  • 01.03.09, 14:57
    Aniu Taylor z tego co wiem masz jednak więcej.
  • 01.03.09, 17:57
    "wlasciwie to wogole nie
    umie sie wypowiadac"

    ale dno
  • 01.03.09, 21:09
    Jedno dziecko zaczyna mówić w pierwszym roku a inen nawet w trzecim

    ale w końcu każdy kto CHCE chodzić chodzi
    jak umie
    ale chodzi
    na własnych nogach czy kulach jak się da
    :)

    może te teksty to pierwiosnki budzącej się potrzeby dorosłości samodzielności i
    odpowiedzialności oraz piękne i siły osoby dorosłej


  • 01.03.09, 21:55
    UmieM, umieM, umieM....

    Spoko, minie.
  • 02.03.09, 03:42
    Z tym tematem to do psychologa raczej.
  • 03.03.09, 11:33

    Cześć Zara_k1
    To nie wynika z tego, że jesteś niedojrzała emocjonalnie. Ot, po prostu tak
    Twoja uroda. Być może jesteś introwertyczką, która ma swój świat. Mądrość
    życiowa to coś co nabieramy wraz z różnymi doświadczeniami.
    Aby odpowiedzieć Ci na Twoje pytanie, potrzebny byłby większy wywiad. Nic nie
    piszesz o tym czym zajmujesz się na co dzień, czy studiujesz, czy pracujesz, czy
    jesteś w związku. Być może Twoje przemyślenia tak naprawdę ukrywają coś głębszego.
    Jeżeli nie umiesz sobie odpowiedzieć na wiele pytań, skorzystaj z pomocy
    psychologa. Być może na wiele sprawa spojrzysz wówczas inaczej?

    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku! i Ssij, mała, ssij

    Dziękuję za uwagę
    Jurek Powiatowy
  • 03.03.09, 12:47
    wieczorowej lub zaocznej, bo widać,że masz poważne problemy także z gramatyką i
    ortografią, a to świadczy o lukach w wykształceniu. Właśnie to może być
    przyczyną trudności w nawiązywaniu kontaktów i z konwersacją.
  • 03.03.09, 13:18
    Leew, zagadzam się z tobą. Wszak język po coś nam dano. Zapewnia nam
    możliwość komunikowania się. Niestety wielu ludzi tego nie rozumie.

    Wiesz, nie rozumio, nie umio. ;)
    leew1 napisał:

    > wieczorowej lub zaocznej, bo widać,że masz poważne problemy także
    z gramatyką i
    > ortografią, a to świadczy o lukach w wykształceniu. Właśnie to
    może być
    > przyczyną trudności w nawiązywaniu kontaktów i z konwersacją.


    --
    www.przystanekkuchnia.blogspot.com
    =^..^=
    www.matkaboskamaciczna.blogspot.com
    =^..^=
  • 03.03.09, 13:03
    Kto nie umie sobie poradzić z dorosłością ?
    Proponuje zacząć od uzupełnienia braków w nauce.
  • 04.03.09, 06:33
    następny debil się znalazł... Nie macie nic ciekawego do powiedzenia w temacie?? to nie czepiajcie się gramatyki i ortografii, bo się tylko ośmieszacie..

    ----
    Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
    daytradercalc.trueart.pl
  • 03.03.09, 13:44
    bóź. powtórz to jeszcze w 3 wątku albo lepiej - załóż osobny temat do tego
    wiekopomnego pytania.
    bierze się to z tego samego źródła co durne posty - braku wrażliwości albo
    ignorancji. Często pierwsze wynika z drugiego, a drugie z pierwszego.
    --
    To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
  • 03.03.09, 14:21
    Już się nie czepiajcie, każdemu może się zdarzyć literówka

    Ja Cię chyba rozumiem. Też jestem zamknięta w sobie, przez co w rozmowach
    uczestniczyłam bardziej biernie. Uwielbiam słuchać, ale mówienie mnie stresuje.
    Jeszcze w grupie ujdzie, bo nie muszę się zawsze wypowiadać, ale jak ktoś
    potrzebuje ode mnie porady to tragedia. Myślę, że wizyta u psychologa nie
    zaszkodzi. Poza tym trening czyni mistrza, więc może wbrew woli, ale próbuj
    rozmawiać z lepszym lub gorszym skutkiem
  • 03.03.09, 14:46
    do lataawca: To nie literówka, to błąd popełniony w tym poście aż 3 razy.
    Wygląda na to, że z premedytacją.

    Do autorki wątku: Tak sobie myślę, że jak piszesz, że masz problem z
    dorosłością, to wcale nie o to chodzi, bo do takich przemyśleń jest zdolna jako
    tako już dojrzała - jesteś na dobrej drodze. Jesteś (chyba) w takim okresie, że
    walczysz o swoją tożsamość, a to jest właśnie oznaka rozwoju i zbliżania się do
    dorosłości.

    Natomiast problemy z komunikacją, wypowiadaniem się to inna kwestia, raczej
    nieśmiałości czy lęku społecznego i zdarza się ludziom nawet uznającym się za
    baardzo dorosłych.

    Powodzenia w szukaniu własnej drogi!
  • 03.03.09, 14:57
    a co to znaczy radzic sobie z dorosloscia?

    Wypowiadanie sie na rozne tematy? nie kazdy jest alfa i omega w kazdej dziedzinie i to normalne, ze mniej chetnie zabieramy glos w sprawach, o ktorych mniej wiemy, badz nas nie interesuja. Tylko glupcy wypowiadaja sie na kazdy temat - ale w koncu nie zawsze liczy sie ilosc ;)

    Piszesz, ze wyjechalas za granice i sobie radzilas - to dobrze, moze teraz kolejnym krokiem bedzie wyprowadzka z domu? Najlepiej gdzies dalej.
    Dla mnie doroslosc to samodzielnosc - podejmuje decyzje i ponosze ich konsekwencje. Swiadomie wybieram to, co uwazam za lepsze - rozne sa tego skutki, ale do nikogo nie mam zalu, to sa moje wybory :)
  • 03.03.09, 14:58
    Widać ,że nawet polskiego się nie nauczyłaś za tyle lat. 'Nie umie' to udowadnia.
  • 03.03.09, 15:14
    czasem nie rozumiem wypowiedzi ludzi w internecie. I co z tego, ze ktos robi bledy? Czy trzeba je z takim jadem od razu wytykac?
    A nie przyszlo wam do glowy, ze nie kazdy musi miec dyplomy i nie kazdy dostawal piatki z jezyka polskiego? Sa osoby, ktore moga miec problemy z gramatyka i ortografia, ale to ich przeciez nie dyskwalifikuje z mozliwosci uzywania internetu.
  • 03.03.09, 15:42
    Może te co te błędy tak poprawiajo to są korektory. Jak ten Czerli
    Czeplin co dokręcał śrubki po robocie, bo miał taki tik po
    całodziennej pracy przy taśmie.
  • 04.03.09, 06:41
    > czasem nie rozumiem wypowiedzi ludzi w internecie. I co z tego, ze ktos robi bl
    > edy? Czy trzeba je z takim jadem od razu wytykac?
    > A nie przyszlo wam do glowy, ze nie kazdy musi miec dyplomy i nie kazdy dostawa
    > l piatki z jezyka polskiego? Sa osoby, ktore moga miec problemy z gramatyka i o
    > rtografia, ale to ich przeciez nie dyskwalifikuje z mozliwosci uzywania interne
    > tu.

    Bo to są przemądrzałe polonistyczne przygłupy z tytułami mgr przed nazwiskiem, bo do tego zeby zdobyć mgr inż to byli za głupi.. I później lawinowo skomlą na forach, że w pl nie ma pracy itd itp jakie to pensje są niskie.. A później z braku roboty siedzą na necie, i przeszukują wszystkie fory i sprawdzają pisownię.. i wytykają brak polskich liter, albo brak spacji za nie- itd itp...

    ----
    Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
    daytradercalc.trueart.pl
  • 03.03.09, 15:47
    Nie obwiniaj ani rodzicow ani siebie. Odciecie sie od nich to jeden z etapow
    dorastania. "Bunt" przezywany przez nastolatki to wlasnie cos w stylu odciecia i
    inicjacji w dorosle zycie. Nie zrywaj jednak ze swoimi "starymi" kontaktow,
    tylko staraj sie decydowac o sobie, nie unikaj odpowiedzialnosci za siebie. Jak
    czegos nie wiesz to probuj. Człowiek uczy sie na bledach. Najwazniejsze to czuj
    milosc i szacunek do rodzicow bez wzgledu na to jacy sa i jak oni Cie traktuja,
    inaczej nie bedziesz miala sily zeby dorosnac i byc szczesliwa. Bardzo dobrym
    wyjsciem jest terapia, najlepiej grupowa. Dowiesz sie jak inni ludzie Cie
    postrzegaja i jak oni radza sobie z dorosloscia.
    Tematy na ktore rozmawiamy zaleza tez od naszych doswiadczen zyciowych. Jesli
    nigdy nie mialas dziecka, samodzielnie nie placilas rachunkow itd. to nie
    oczekuj, ze te sprawy Cie beda interesowaly.
  • 03.03.09, 16:00
    Moim zdaniem powinnas zaczac czytac gazety, polityke, poogladac
    wiadomosci. Wtedy bedziesz mogla wypowiadac sie plynniej, i
    bedziesz miala tematy do pogadania z otoczeniem. "A czy
    slyszeliscie o tym, albo o tamtym...?" Ludzie zaczna Ciebie
    sluchac, i z toba rozmawiac.

    Podejrzewam ze ty po prostu jestes zampknieta w swojej bance i nie
    widzisz jak swiat wyglada poza Twoim otoczeniem.

    Wiec czytaj Polityke, Newsweek, itd.. itd... A jus wciagnie cie
    cos, moze odkryjesz swoja pasje, itd...

    Ja czytam gazety codzinnie, i 1) otiwera mi to oczy na swiat, daje
    inna perspektywe, a przez to mysle ze dojrzewam, a 2) daje mi to
    tematy do inteligentych rozmow praktycznie z kazdym na kazdy
    temat.

    Przeznacz na to godzine dziennie. Po tygodniu, dwoch, zobaczysz
    roznice.
  • 03.03.09, 16:40
    > Ja czytam gazety codzinnie, i 1) otiwera mi to oczy na swiat, daje
    > inna perspektywe, a przez to mysle ze dojrzewam, a 2) daje mi to
    > tematy do inteligentych rozmow praktycznie z kazdym na kazdy
    > temat.

    Z jednej strony masz rację, z drugiej jednak czytanie gazet wcale nie musi
    doprowadzic do tego, że dziewyczna bedzie miala wlasne zdanie; moze przeciez
    bezmyslnie powtarzac przeczytane opinie wcale ich nie rozumiejac
  • 03.03.09, 16:56
    Lepiej jednak zrobic cos, niz nie robic nic, prawda?

    Jezeli ma sie kilka zrodel, a nie jedno, to jest bardzo trudno nie
    wyrobic sobie wlasnego zdania.

    Jak zaczelam czytac tematyke finansowa, to tez na poczatku nic nie
    rozumialam, a z czasem przyszlo i oswojenie sie z tematyka, i
    zrozumienie tematu, a na koniec i moje wlasne opinie na temat
    artykulow i krytyczne myslenie. To jest po prostu process.
  • 03.03.09, 16:01
    "Nie umie odnalezc sie w swiecie doroslosci"

    Jeżeli w wieku 26 lat piszesz UMIĘ to Twój rozwój umysłowy zatrzymał się nie na
    18 roku życia, ale gdzieś na 4 klasie podstawówki ( jeśli nie wcześniej nawet
    )... proponuję tam wrócić i zacząć od nowa - może wtedy znajdziesz gdzieś swój
    rozwój emocjonalny po drodze.
  • 03.03.09, 21:04
    strasznie sie czepiacie tej gramatyki. tak jakby sami lingwisci siedzieli na tym forum. widac, ze horyzonty macie zawezone, bo zdaje sie, ze nikt z 'poprawiaczy' nie zdaje sobie sprawy z tego, ze na wschodzie polski wlasnie tak sie mowi: "nie umie", "nie rozumie" (i chodzi tu o pierwsza osobe). kto daje wam prawo o decydowaniu o jedynej poprawnej wersji polskiego? slyszeliscie kiedys o dialektach?
  • 03.03.09, 23:28
    ...na wschodzie? o wypraszam. Forma "ja umię" denerwuje mnie bardzo
    i powiem Wam nigdy nie słyszałam jej wcześniej w moim wschodnim,
    przygranicznym miasteczku. Słyszałam tę formę w Radomiu i osób
    pochodzących z ok tego miasta. Nie wiem czy tylko tam ale akurat
    znam pewną rodziną, która tak uparcie mówi...

    a to jest błąd ortograficzny jak nic...ludzie tak mówią ale widać
    też piszą.

    Pozdrawiam ja nadłużywam słówka "dla"

    Powodzenia w dorastaniu:)


  • 04.03.09, 16:45
    zgoda,
    sie czepilam. moze dlatego ze nie bardzo przekonywala mnie tresc
    postu w zestawieniu, z jak dobrze okreslilas, dialektyzmami.
    ehh
    boc dla mnie to tylko dialektyka byla.stosowana.
    ale przepraszajac autorke za lekce; pozdrawiam zabawionych
    wspolczytaczy,usmiechnawszy przyjaznie;)
    ka
  • 03.03.09, 16:47
    zara_k1 napisała:

    > Mam 26 lat a mimo to czuje sie bardzo niedojrzala. Czuje sie tak
    > jakby moj emocjonalny rozwoj zatrzymal sie kiedy mialam lat 18. Nie
    > umie odnalezc sie w swiecie doroslosci, brakuje mi madrosci zyciowej
    > ktora juz powinnam miec.

    jak twoim zdaniem powinna sie przejawiac "doroslosc" i na czym polega "madrosc
    zyciowa"?

    > Najgorsze jest to iz moja 14 letnia siostra
    > zachowuje sie tak jakby miala tyle lat co ja i traktuje mnie jakbym
    > miala tyle lat co ona.

    czyli jak dokladnie zachowuje sie twoja siostra?

    > jestem dorosla ale zachowuje sie jak dziecko, nie chodzi doslownie,
    > nie spie z misiem przytulanka czy cos w tym rodzaju, ale np nie umie
    > uczestniczyc w rozmowach na powazne tematy, wlasciwie to wogole nie
    > umie sie wypowiadac, zawsze bylam troche zamknieta w sobie

    to wszystko? jakos "zamkniecie w sobie" nie wydaje mi sie typowo dziecinna cecha.
    a jakie sa te powazne tematy, na jakie chcialabys umiec rozmawiac?

    czy nie jest przypadkiem tak, ze stworzylas sobie jakis wyidealizowany obraz
    doroslosci, oparty na wlasnych kompleksach i prostym rownaniu "dojrzalosc = te
    cechy, ktorych nie posiadam"?

    --
    cenie swoja ignorancje w tym temacie
    Tak, ale o co w tym wszystkim naprawdęchodzi? Ale tak naprawdę, skoro juz o tym mowa.
  • 03.03.09, 17:13
    Wpierw zadaj sobie pytanie czym jest dorosłość. Czego oczekujesz od życia, potem
    co chciała byś zmienić w swoim życiu , z czego zrezygnować ,a co rozpocząć od
    nowa. Pewne "drzwi" muszą zostać zamknięte ,aby inne mogły zostać otwarte.
    Tak jak napisał "złotyświt" najlepiej było by zerwać kontakt z rodziną na jakiś
    czas i być na swoim. Mądrość życia szybko Cie wtedy odnajdzie. Gdy przestaniesz
    tęsknić wtedy wróć.

    --
    Fiat Iustitia Pereat Mundus
  • 03.03.09, 19:41
    "toksyczni rodzice" susan forward pomoga ci zrozumiec swoja sytuacje.
    --
    www.flatcoatedretriever.prv.pl
  • 03.03.09, 21:18
    to udawaj niema, jesli do tego udasz ze jestes nieslyszaca, to sukces murowany.


    --
    alkoholizm
  • 03.03.09, 23:01
    tylko prawdopodobnie zahukana. I to nie jest niedorozwój, tylko mały defekt, nad
    którym możesz zapanować.
  • 04.03.09, 01:11
    "Nie umie sobie poradzic z dorosloscia"
    Autor: zara_k1 28.02.09, 20:39

    ==============================================================
    (itd..itp. - tyle ze wiecej "itp"..)

    A ładnie to podsuwac plebsowi tak naiwne i tak klasycznie
    skonstruowane "przejmujące" opowiastki jako "autentyki"??

    Klasyczne "wypracowanie" z poziomu początkowych klas szkoły sredniej
    (chociaz.. owo "nie umie" zamiast "nie umiem" i tą teze
    podwaza..):)))

    Czego tam nie ma! - I dojrzałe dziecko - młodsza siostra..
    i "potwor" matka.. I nie tyle "infantylna", co ze "złamana
    osobowoscia" 26-latka ktora owszem.. twierdzi iz: - "wlasciwie to
    wogole nie umie (chodziło zapewne o: - "nie umiem".. - dop.moj) sie
    wypowiadac", ale za to "podrecznikowo" manipulowac probuje naiwnymi
    (ktorych jak zawsze, "nie sieją a sami sie rodzą"), natychmiast
    chetnie ruszających dó "bicia piany" pod takąz "tragedią" :)

    - I nawet nie trzeba czytac "komentarzy" i "dyszkutantow", by sie
    nie pomylic twierdząc iz bedą to w wiekszosci jeszcze dzieci, lub co
    najwyzej "wczesna młodziez" z "swiatłymi" radami i "analizami" :))
  • 04.03.09, 03:37
    Ciekawie to wszystko ująłeś "kiczkis"...
    Jednak powiedz mi ,co jest prawdą ,a co kłamstwem i jakie są granice
    doświadczenia młodego człowieka...


    --
    Fiat Iustitia Pereat Mundus

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.