Dodaj do ulubionych

brak asertywnosci, brak charakteru, brak zycia:(

02.03.09, 18:57
czy mozecie doradzic cos osobie ktora jest kompletnie kompletnie
nieasertywna? niedawno dopiero odkrylam to u siebie a powinnam
wczesniej to moze jeszcze zdazylabym sie zmienic. kiedy zdalam sobie
sprawe co sie ze mna stalo, przeplakalam pol nocy ale dalej nie wiem
co mam zrobic.
jestem przerazliwie, karykaturalnie wrecz lekliwa, na odleglosc bije
ode mnie "przepraszam za to ze zyje", nawet dobra kolezanka, ktora
zna mnie juz od dawna, po jednym z moich glupich zachowan byla
zdumiona "boze przestan sie tak zachowywac", wtedy zdalam sobie z
tego sprawe, ale nie wiem jak sie zmienic, to jest we mnie
zakorzenione, od dziecka bylam grzeczna i ustepowalam, teraz juz nie
wiem co mam zrobic, nawet trudnosc sprawia mi niegarbienie sie,
wypowiedz w wiekszym gronie powoduje u mnie uczucie goraca, schodze
wszystkim z drogi, staram sie byc mila dla wszytkich ale i tak widze
ze ludzie mnie nie lubia,mam straszne problemy w kontaktach z
ludzmi, ja chyba mam ten lek wypisany na twarzy, robi sie ze mnie
nie wiadomo co, to juz mnie przerasta, nauka idzie mi slabo (jestem
w pierwszej lo)nawet mam problemy z trawieniem, przeciez to jest
zalosne tym bardziej ze jestem dziewczyna, moze za bardzo i
chaotycznie sie rozpisalam ale pierwszy raz cos z siebie wyrzucam
szczerze, prosze o rade!
Edytor zaawansowany
  • 02.03.09, 19:22
    może zamiast kierować sie tym, co by inni chcieli abyś zrobiła,
    powiedziała itp, zacznij myśleć o tym co Ty sama byś chciała? A
    potem to głośno wypowiedz:)
  • 02.03.09, 19:40
    tylko ja wlasnie juz nie wiem sama czego chce, a jak juz wiem to
    rezygnuje z tego szybko bo uwazam ze to niewazne i tego nie moge sie
    oduczyc wlasnie
  • 02.03.09, 20:07
    Kuuulka: (jestem w pierwszej lo)
    W pierwszej lo byłam taka sama. I połowa dziewcząt w całym liceum.
    Po pierwsze:
    powinnaś sobie nieustannie mówić, że masz do tego prawo. Prawo do lękliwości i
    nadmiaru wrażliwości. Wywal ze swoich myśli słowo "asertywność". Najczęściej
    osoby o zupełnym braku wrażliwości są nadmiernie asertywne. W Twojej sytuacji
    nawet się nie wie jakie to proste osiągnąć pewność siebie, a droga do tego jest
    prosta.
    Zacznij być perfekt obeznana w jakiejś dziedzinie. Niech to na początek będzie
    literatura wykraczająca poza obowiązkową lekturę szkolną.
    Potem forsuj się do przodu w innych przedmiotach. Wystarczy kilku.
    Ja, np. z chemii byłam (i nadal jestem) kompletna niewiedza. Wręcz można
    pokazywać mnie na jarmarkach.
    Po drugie:
    sport. Sport, sport i jeszcze raz sport. To mogą być rolki, wrotki, deska,
    rower, czy co tam Ci najbardziej odpowiada i doskonal się w tym.

    ps.
    doskonała znajomość jakiegoś zagadnienia wymusza wypowiadanie się.
    Po prostu nie wytrzymasz, jak usłyszysz, że ktoś głupstwa plecie na temat, który
    Ty w paluszku masz.

    ps ps
    takie samo prawo masz nie znać się na czymś. I wcale nie musisz tego ukrywać.

    Chciałabym, żebyś się tu odezwała za rok, np.
    A w międzyczasie, to nie znikaj z tego forum ...:-)
  • 02.03.09, 20:52
    Akurat chemii tez nie lubie, human robi swoje;)

    dziekuje za rade,jest naprawde logiczna... Ale czy to co przezywam
    to prawo wieku, nie sadze, ludzie sa bardziej ... otwarci i naprawde
    cenia wlasne "ja" i niestety wlasnie to ja jestem jakas taka.

    A to forum bede odwiedzac regularnie,, nie bede tak niewdzieczna:)
  • 02.03.09, 21:26
    kuuulka napisała:

    > ...cenia wlasne "ja" i niestety wlasnie to ja jestem jakas taka.

    ... niewyrobiona i bez charakteru. Cóż nie każdy jest ze Szwecji.
    własne "ja" zapewne cenisz i to aż za bardzo. charakter ci się wyrobi z czasem.
    szybciej to nastąpi jeśli będziesz bardziej świadoma tego swojego "ja". jeżeli
    takie twoje "ciche" usposobienie, to nie ma sensu się zmieniać tylko po to by
    "być". mam znajomego który niewiele mówi przez co gdy już coś powie wzbudza
    większą uwagę a może dlatego że mówi tylko gdy ma już coś konkretnego do
    powiedzenia :? choć znam też kompletnych asocjalów. w każdym razie nie ważne
    jest jak bardzo będziesz otwarta tylko to jaka jesteś i co cię interesuje. nie
    rób nic na siłę i nie patrz na innych, tylko nie zamykaj się w sobie, czasami
    wystarczy poczekać. no i zacznij zadawać głupie, nie ma nic lepszego od głupiego
    pytania, albo po prostu rzuć coś w eter np "życie jest ciężkie", hicior
    normalnie :F
    a i to co mówisz nie musi odzwierciedlać twojego prawdziwego stanowiska. tzn
    kłam, prowokuj i opowiadaj się zawsze za którąś ze stron. ludzie są po to żeby
    ich używać ;]
    --
    To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
  • 02.03.09, 21:49
    zlotyswit napisał:

    > a i to co mówisz nie musi odzwierciedlać twojego prawdziwego
    stanowiska. tzn
    > kłam, prowokuj i opowiadaj się zawsze za którąś ze stron. ludzie
    są po to żeby
    > ich używać ;]


    to mi wlasnie tak robia:p ale moze w podswiadomosci mam to JA ktore
    szlag trafia przez to. ale ze nie mam charakteru, nic z tym nie
    robie. Coz masz racje, wszyscy macie:)
    tylko czy przez "przeczekiwanie" zupelnie nie zglupieje.
  • 03.03.09, 05:16
    kłam, prowokuj i opowiadaj się zawsze za którąś ze stron. ludzie
    > są po to żeby
    > > ich używać ;]

    popieram
    dlatego wylecialem z wiekszosci for netu ;D
    ale nie miej potem pretensji ze beda cie mieli za swira zboka
    odmienca etc

    wez korepetycje z braku kultury i chamstwa olewu zyciowego itd etc :)
  • 03.03.09, 10:26
    wsb123 napisał:
    > dlatego wylecialem z wiekszosci for netu ;D

    No, to widzę, że jest nas tu dwoje, którzy ponieśli tak olbrzymią klęskę
    życiową. Ale ja się będę upierać. Nudno tam było jak na tym "Rejsie", co go
    wiecznie puszczają.

    Info dla Kuulki:
    spróbuj sięgnąć po czarny pas w judo.
    Nie sposób wtedy zostać cynikiem, jak radzi Ci Złoty...:-)
  • 03.03.09, 11:02
    jaki cynizm? ciekaw jestem jak można nie szanować i lekceważyć coś czego niema?
    pokaż mi wartości którym hołduje nasze społeczeństwo i autorytet wart uwagi.
    tutaj nie chodzi o lekceważenie i pogardę dla innych ale o ćwiczenie ich i
    siebie. chyba nie można inaczej jeśli jest się zagubioną i zdezorientowaną osobą
    z niewyrobionym zdaniem.

    połączenie judo z cynizmem jest ciekawe i chciałbym się dowiedzieć jaki wpływ ma
    jedno na drugie?
    --
    To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
  • 03.03.09, 11:28
    A co?
    Może nie?
    A zdanie: "ludzie są po to żeby ich używać ;]" ?
    Radzisz dziewczynie brać byka za rogi i od razu na główkę do głębokiej wody?

    judo to nie tylko doskonalenie ciała, ale również duszy i umysłu.

    Do miłego. Teraz muszę popracować trochę na swoją emeryturę.
  • 03.03.09, 11:42
    Nie. Chcę otworzyć jej świadomość na innych ludzi by przestała ich tak bardzo
    poważać że aż strach... aż jej się to czkawką odbija ;)
    może nie wiemy po co jesteśmy na tym świecie ale można domniemywać że ludzie są
    tutaj dla siebie więc zacznijmy ich używać.

    ciekawe w jaki sposób wywijanie kikutami doskonali duszę i umysł?
    równie dobrze można powiedzieć że sięganie po książkę kształtuje ciało.

    --
    To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
  • 03.03.09, 17:38
    Bo do niektorych sportow trzeba miec zrownowazony umysl. tak mi sie
    wydaje.

    wtrace cos jeszcze tak egoistycznie - bo nie wiem czy moi znajomi
    wzieliby na powaznie te moje starania o zmiane charakteru. juz tak
    ta latka do mnie przyrosla. wogole dziwnie sie czuje - zanim nabede
    troche "cynizmu" minie jakis czas, a przez wstrzasowe zmienianie
    wizerunku moge wyjsc na idiotke bo nie jestem z tych milych
    blaznow, ktorym wszystko sie wybacza. moze to sie nie
    oplaca, "przeczekac" i zaczac sie na nowo na studiach dopiero??
  • 03.03.09, 18:42
    Nikt Ci nie radzi skakać na bandżi, chociaż wydaje mi się, że mogłabyś to zrobić.

    Cytat z Wikipedii:
    Filozofia judo stworzona przez prof. dr. Kano opiera się głównie na kilku zasadach:

    1. Czynić tak, aby było jak najbardziej efektywne współdziałanie ciała i umysłu
    2. JU – Ustępować, aby zwyciężyć (inaczej: jeśli ktoś cię pcha, to go
    pociągnij; jeżeli cię ciągnie, to go pchnij)
    3. Serioku Zeno – Maksimum skuteczności przy minimum wysiłku
    4. Jita Kjioei – Przez czynienie sobie dobra nawzajem do dobra ogólnego
    5. Doskonalić samego siebie
    pl.wikipedia.org/wiki/Judo
    To na moje usprawiedliwienie, bo wiem. Lękliwość można przezwyciężyć osiągając
    sukcesy. Np., położyć kogoś na matę.
    Ale się nie upieram. Są też inne instrumenty, metody, sposoby.
    Natomiast. Charakter przecież masz taki jaki masz. Twój post zrozumiałam
    następująco; chcesz nabyć śmiałości wyrażania publicznie siebie. I tylko do tego
    aspektu się odnoszę, o śliczna.
    I uparcie dodam. Masz prawo. Masz prawo zmienić się z dnia na dzień, a czy Twoi
    "znajomi wzieliby na powaznie" to co robisz, to uprzejmie zapytam; a co to ma do
    rzeczy?
    Powodzenia :-)
  • 03.03.09, 19:16
    swietne sa te zadasy judo:)

    dziekuje za wszystkie rady. Faktycznie, jakis sukces by mi sie
    przydal ale tego niestety brak, tak ze stalam sie zupelnie
    przecietna i w dodatku bez godnosci jako takiej;/ ale chce sie z
    tego wyrwac wiec hmmm jesli chciec to moc to moze przestane byc
    ofiara.

    jeszcze raz dziekuje, ale nie znikam zupelnie
  • 03.03.09, 19:49
    2. PRZESTROGA PRZED FAŁSZYWYM WSTYDEM (4,23-35).

    23 Synu, pilnuj czasu i strzeż się złego.
    24 Nie wstydź się mówić prawdy ze względu na duszę twoją.
    25 Bo jest wstyd przywodzący grzech, i jest wstyd przywodzący sławę i łaskę.
    26 Nie miej względu na osobę przeciw osobie twojej, ani na kłamstwo przeciw
    duszy twojej.
    27 Nie wstydź się bliźniego twego w upadku jego, i nie powściągaj słowa czasu
    zbawiennego
    28 Nie ukrywaj mądrości twej w ozdobie jej.
    29 Bo mądrość poznana bywa z języka a rozum i umiejętność i nauka z mowy
    roztropnego, a stateczność z uczynków sprawiedliwych.
    30 Nie sprzeciwiaj się żadną miarą słowu prawdziwemu i wstydź się kłamstwa z
    nieświadomości twojej.
    31 Nie wstydź się wyznawać grzechów twoich i nie poddawaj się żadnemu
    człowiekowi dla grzechu.
    32 Nie sprzeciwiaj się obliczu możnego i nie walcz przeciw prądowi rzeki.
    33 Za sprawiedliwość walcz dla duszy twojej i bij się o prawdę aż do śmierci, a
    Bóg za ciebie zwalczy nieprzyjaciół twoich.
    34 Nie bądź prędkim w języku twoim, a niepożytecznym i niedbałym w uczynkach twoich.
    35 Nie bądź jak lew w domu twoim na zgubę domowników twoich i ucisk poddanych
    twoich.
    --
    To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
  • 03.03.09, 19:51
    4. STAŁOŚĆ W ZASADACH I ROZTROPNOŚĆ W MOWIE (5,II-18).

    Bądź stały w dobrem (11-12). Należy umieć słuchać, mówić i milczeć (13-15).
    Unikaj obmowy (16-I7).Bezstronność (18).

    11 Nie zwracaj się za każdym wiatrem i nie każdą drogą chodź, bo tak poznany
    bywa każdy grzesznik po dwoistym języku.
    12 Bądź stateczny w drodze Pańskiej i w prawdzie umysłu twego i w umiejętności,
    a niech idzie za tobą słowo pokoju i sprawiedliwości.
    13 Bądź cierpliwy ku słuchaniu słowa, abyś zrozumiał, a z mądrością dawaj
    odpowiedź prawdziwą.
    14 Jeśli masz rozum, odpowiadaj bliźniemu; a jeśli nie, niech będzie ręka twoja
    na ustach twoich, by cię nie pochwycono na niebacznym słowie i abyś nie był
    zawstydzony.
    15 Cześć i chwała w mowie roztropnego, lecz język nieroztropnego jest jego upadkiem.
    16 Niechaj cię nie zowią obmówcą i językiem twym nie daj się pojmać i zawstydzić.
    17 Bo dla złodzieja jest zawstydzenie i żal, a dla człowieka dwoistego języka
    najgorsze potępienie, a dla obmówcy nienawiść i nieprzyjaźń i hańba
    18 Sprawiedliwość oddawaj jednako małemu i wielkiemu.
    --
    To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
  • 03.03.09, 20:44
    faktycznie, dobre. jak to Biblia:) ktora kiedys mam zamiar wreszcie
    zaczac czytac.
  • 04.03.09, 14:21
    Zaburzenia lękowe wystepuja o ok. 10% populacji, w wiekszosci u kobiet.
    Zaburzaja funkcjonowanie spoleczne, myslenie, zachowanie, emocje i zdrowie fizyczne.
    Jest to najbardziej powszechne ze wszystkich zaburzen.
    Do niedawna uwazano ze jedyna forma pomocy jest psychoterapia a lekarstwa
    powinny byc zarazerwowane dla skrajnych przypadkow, jednak dzisiaj stosuje sie
    zarowno terapie jak i farmakologie w zwalczaniu tej dolegliwosci.

    Dotykaja zarowno dzieci jak i doroslych. Za podloze uwaza sie czynniki
    genetyczne, osobowosciowe i rozwojowe.

    Tak wiec - psychiatra, psycholog, inne rozwiazania to tylko wydluzanie agonii.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.