Dodaj do ulubionych

Kobieta chudnie 15 kilo by znaleźć męża.

Co sądzicie o takiej sytuacji. Kobieta pragnie wyjść za mąż. By
zainteresować sobą potencjalnego kandydata na męża, w wyniku diety
cud chudnie 15 kilogramów. Ponieważ niechce być dłużej na diecie,
planuje jak najszybciej znaleźć faceta by powrócić do normalnych
nawyków żywieniowych. W końcu jak się facet już zakocha to nie
powinien zwracać uwagi na jej sylwetkę ale na wnętrze...
Czy nie uważacie że skoro już od samego początku nie planuje dbania
o swą figurę to swoją postawą dokonuje oszustwa?
Dla mnie to zupełnie tak jakby mężczyzna udawał biznesmena, by potem
gdy kobieta się już w nim zakocha przyznać się, że nie ma grosza
przy duszy. Czy widzicie jakieś różnice pomiędzy obiema nieuczciwymi
zagrywkami?
Na opis całej historii zapraszam na mojego bloga:
lukaszklimek.blog.onet.pl/2,ID370671194,index.html Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 28.03.09, 15:28
    Moze dla pani 'chudnacej' przydalaby sie sciezka biegow, a
    dla 'biznesmena' kurs w robieniu pieniedzy)))
    Mysle, ze w wypadku kobiety, to zmarnowany czas i wysilek w koncu
    kragle kobiety, sa bardzo ponetne i atrakcyjne dla wielu mezczyzn.
    Podobnie z kobietami, ja jako kobieta nie lubie chudych mezczyzn,
    kojarza mi sie tacy z obozem jenieckim i koscmi, o ktore czlowiek
    sie obija:))).

    z kolei mezczyzna udajacy biznesmena jest po prostu oszustem,
    wykorzystujacym naiwnosc innych. a to podbiega pod paragraf.

  • 28.03.09, 15:42
    Podobnie z kobietami, ja jako kobieta nie lubie chudych mezczyzn,
    > kojarza mi sie tacy z obozem jenieckim i koscmi, o ktore czlowiek
    > sie obija:)))

    ja od lat tez wole tych mieciutkich, z wlosami w pepku
    najchetniej :)))
  • 10.04.09, 04:39
    cycaty.aniol napisała:
    > ja od lat tez wole tych mieciutkich, z wlosami w pepku
    > najchetniej :)))

    Ja mam więc przewalone! Włosy to i owszem... Ale mam anoreksję!!! Nie żartuję -
    to u biologicznych facetów też występuje. Psychicznie jestem lesbijką...
  • 28.03.09, 15:37
    oczywiscie, to oszustwo
    a pozniej efekt jojo i przybedzie jej dodatkowo 10 kg

    jestem bardzo przeciwna sytuacjom, kiedy ludzie
    niewazne, czy to kobiety czy mezczyzni robia cos
    nie dlatego, ze sami sa przekonani o slusznosci swych decyzji/idei
    tylko, aby zaspokoic potrzeby partnera, ewentualnie potencjalnych
    partnerow
    i czy to bedzie chudniecie, czy tycie, czy zmiana koloru wlosow
    botox, czy sztuczny biust
    to dla mnie jedno wielkie badziewie

    znam takie przypadki, ze kobiety nie maluja sie na przyklad
    bo 'maz nie lubi, lubi tylko naturalnosc'
    mhm
    a pozniej ten sam maz napala sie na tzw 'odstawione laski'
  • 28.03.09, 15:48
    To jest najgorszy rodzaj manipulacji. Straszne jak kobiety się rozdymają w wieku
    średnim/produkcyjnym, taka bomba pułapka, idziesz sobie idziesz a tu nagle buum
    i cie niema, a raczej nie widać bo cię przysłania monstrualnej wielkości
    aseksualne COŚ co jeszcze nie tak dawno było obiektem pożądania a teraz budzi
    tylko trwogę i zażenowanie. straszne, uciekaj!
    --
    To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
  • 28.03.09, 15:58
    'Czy widzicie jakieś różnice pomiędzy obiema nieuczciwymi
    zagrywkami?'

    nie, dla mnie to ten sam ciezar oszustwa. pani prezentuje moralnosc kalego i
    duza naiwnosc. dosyc zenujace.
  • Mimo że żenujące to musisz przyznac że bardzo powszechne. Facet
    zgrywa kasiastego a kobieta głodzi się by wyglądać. Oboje nie robią
    tego tylko dla siebie ale w jakimś konkretnym celu...
  • 28.03.09, 16:28
    Tak jest, wiele rzeczy robimy tylko w tym konkretnym celu - by kogoś usidlić.
    problem w tym że niektórzy, po udanych łowach, spoczywają na laurach. Dla mnie
    jest to oznaka braku szacunku, uczucia, jakiegoś zażenowania swoją osobą, braku
    wstydu. Sztuka dla sztuki. Trzeba się wystrzegać takich osób i dbać o siebie :F
    --
    To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
  • Ciężko się pracowało by go w końcu kupić. Ale gdy się juz go ma to
    już specjalnie nie trzeba się o niego troszczyć. Kilka razy kurze
    trzeba zetrzeć ale i to nie jest konieczne. Jedynie byle sie nie
    zepsuł.... No i niestety ta filozofia przeniosła się na relacje
    międzyludzkie. I nad tym warto ubolewać...
  • 28.03.09, 16:37
    Dziwne porównanie, nie podoba mi się, zwłaszcza gdy patrzę na mój zakurzony LCD ;)
    Przedmiot ma konkretne zastosowanie i o siebie dbać nie może, a człowiek ma
    zastosowań wiele i o siebie sam powinien dbać. Gdy ktoś dba o siebie i o
    partnera, pokazuje tym uczucie, to że mu na nim zależy, a nie takie żryjmy i
    tyjmy bo mi się nie chce więc ty też lepiej nie chciej?
    --
    To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
  • Mi chodziło o przedmiotowienie relacji miedzyludzkich. O to że
    ludzie stali sie jedną z rzeczy, którą pragnie się posiadać na
    własność. W tym celu robi się zabiegi by zdobyć kogoś na własność.
    Potem już się o tym pielęgnowaniu zapomina. Szybko zapomina o tym co
    zdobył i traci to dla niego wartość. Idzie więc na kolejne łowy i
    tak w kółko. O to mi chodziło z tym porównaniem
  • 28.03.09, 16:54
    Takie podejście do związku oznacza że człowiek błądzi szukając miłości ;).
    gorzej gdy już coś, cokolwiek, złowi, trzyma się tego i nie chce puścić, przy
    tym siejąc ferment. Wiele rzeczy wydaje się mieć jakąś wartość ważne jest by
    trzymać się faktów a nie pozorów, i by tych pozorów sztucznie nie podtrzymywać.
    Puenta powinna być taka, że ludzie pod wpływem miłości stają się lepsi, a nagła
    fizyczna degeneracja znaczy o braku tego uczucia.
    --
    To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
  • 28.03.09, 17:15
    lepsi niekoniecznie znaczy szczuplejsi...

    chodzi o to, ze ta kobieta manipulujac pozorami zlowi osobe, dla ktorej jej
    pozory sa istotna wartoscia. we wlasnych oczach kobieta ta popelnia niegrozna
    manipulacje, w oczach ' ofiary' oszukuje ja w kwestiach dla ' ofiary'
    podstawowych. dzialajac w ten sposob owa kobieta ma szanse na trwaly zwiazek
    jedynie z osoba podatna na ' szantaz emocjonalny' . czy te kobiete interesuje
    jak bedzie sie czul oszukany, gdy prawda wyjdzie na jaw? nie bardzo, a to
    dlatego, ze jest przekonana o obiektywnej prawdziwosci swoich wartosci, co
    pozwala jej deprecjonowac wartosci wyznawane przez ' partnera'
    dzialajac fair albo pozostalaby jaka jest i wybrala osobe ktorej sie taka
    spodoba, tj podzielajaca jej system wartosci, albo - decydujac sie na zwiazek z
    milosnikiem szczuplych kobiet, stale o siebie dbala, okazujac tym samym szacunek
    dla wartosci partnera.

    nie da rady za dlugo roztkliwiac sie nad postepowaniem tej przykladowej kobiety,
    jesli tlumaczy sie jej zachowanie tak jak powyzej
    no, chyba ze ma sie wyjatkowo czule na ludzkie nieszczescie serduszko ;]

  • 28.03.09, 17:24
    Czyli z twojej wypowiedzi wychodzi taka puenta - kobiety są złe. Męskiej części
    populacji tak waga nie skacze :F
    --
    To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
  • 28.03.09, 18:05
    Dezerter to nie mój klimat/epoka ale kawałek fajny, dzięki.
    Też mam coś dla ciebie i dla cycatego.anioła - coś wesołego :)

    "...Maria nie jest ani pobożna, ani sprawiedliwa, jednak nie ona ponosi winę za
    te moralne skazy, winien jest język, którym mówi, a raczej ludzie, którzy go
    wymyślili, jako że w nim słowa sprawiedliwy i pobożny, tak po prostu, nie mają
    rodzaju żeńskiego." lol
    J. Saramago Ewangelia wg Jezusa Chrystusa
    --
    To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
  • 29.03.09, 01:47
    duzo dobrego slyszalam o tej ksiazce, niestety nie mialam okazji jej przeczytac ...

    a czy ten fragment mam traktowac jakos metaforycznie w odniesieniu do tematu
    kobiecej manipulacji?
  • 29.03.09, 12:10
    Ciekawa książka, zwłaszcza jak ktoś lubi wariację na temat starożytnych
    historycznych postaciach :]

    Tekst znaczy tylko tyle ile jest napisane.
    --
    To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
  • 28.03.09, 16:34
    'Trzeba się wystrzegać takich osób i dbać o siebie :F '
    mysle, ze wystarczy umiec odwrocic sie na piecie, gdy oszustwo wyjdzie na jaw. i
    przeprowadzac autoanalize w celu wczesnego zdiagnozowania niepokojacych
    sklonnosci w samym sobie.
  • 28.03.09, 16:38
    Tak tylko że takie hieny potrafią się przyssać szantażem emocjonalnym.
    --
    To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
  • 28.03.09, 16:53
    wlasnie w tym kontekscie napisalam o ultraszybkim odwrocie :)
    mam chyba serce z lodu, czasem :)))

    unikac bowiem byloby trudno - rzadko sie zdarza aby oszust oszukiwanemu o swoim
    ukrytym celu opowiadal...

  • 28.03.09, 16:31
    jak to ' nie tylko dla siebie'? moze niebezposrednio, ale jednak dla siebie.
    a ze powszechne, to tym bardziej dolujace...
  • Akurat to że coś robimy dla siebie nie jest samo w sobie żenujące.
    Generalnie to zawsze robimy coś w jakimś celu. Nawet bezinteresownie
    pomagając poprawiamy sobie tym nastrój. Ale bycie ludzkim znaczy
    mieć tak ze na uwadze dobro drugiej osoby a nie tylko swoje.
  • 29.03.09, 01:43
    byc moze juz zauwazyles, ze moj post z 16.31 jest odp na twoj post z 16.23.
  • 28.03.09, 23:59
    Widzę różnicę.Ona chociaż przez chwilę będzie naprawdę szczupła.On, ani przez
    chwilę,nie będzie bogaty.Kto wie,jak już się to stanie,ona może zasmakuje w
    szczupłości i innym odżywianiu.On musiałby, choć przez chwilę spróbować dobrze
    zarabiać.Może też by mu to zasmakowało.A realnie, mają taką samą szanse osiągnąć
    ten chwilowy efekt.
  • Nawet ktos bardzo biedny może czasem zaszaleć i to nawet nie raz.
    Problem w tym ze szybko pieniadze mu się skonczą i bedzie zmuszony
    wrócic do szarej rzeczywistości.
    Gdy kobieta celowo chudnie 15 kilo i potem nie zamierza dbac o
    figure to jest więcej niż pewne że wróci do swej poprzedniej
    sylwetki. To jest tak pewne jak to że facet co szasta pieniędźmi
    mając ich niewiele - szybko je straci. no chyba że trafi w totka.
    Innej szansy nie widzę..
  • 29.03.09, 18:20
    Pomysl o tym, ze duza czesc mlodych kobiet nie uswiadamia sobie, ze
    dla wiekszosci facetow sa glownie obiektem seksualnym. Slowem: jak
    nie podnieca, nie istnieje.

    Wiekszosc mlodych kobiet nie uswiadamia sobie ze "kocham cie"
    znaczy "mam ochote cie codziennie przelatywac i dla tej przyjemnosci
    moge sie nawet z toba ozenic". Dla kobiet zwiazek z mezczyzna to
    znacznie wiecej niz uprawianie seksu.

    A zatem jesli chudna to nie po to by stac sie obiektami seksualnymi
    lecz po to by zyskac zainteresowanie, milosc, przywiazanie,
    bliskosc. Seks jest daaaaaaleko w tyle.

    Jesli chcesz miec jasna sytuacje, to powiedz to swojej wybrance
    wprost: "Biore cie dla twojego ciala dzieki ktoremu bede sie mogl
    regularnie podniecac, reszta Ciebie jest dla mnie drugolanowa.
    Jesli chesz ze mna byc, to masz byc taka jak dzis do
    siedemdziesiatki".
    Dasz jej mozliwosc realnego ogladu w co sie pakuje.
  • Linda rozmawiał przez telefon z jakąś dziewczyną i ona go pyta:
    -Jak sobie mnie wyobrażasz?
    - Mam nadzieje że jesteś niezła d upa i chcesz mnie bardzo...
    Strasznie się dziewczyna zestresowała aż policje chciała wzywać. A
    Franz był jedynie szczery. Jak widzisz szczerość nie pozwala ludziom
    osiągać zamierzonych celów i pod przykrywką szlachetnych pobudek
    (oszukując innych a nawet siebie) jakoś sobie radzą...
  • 29.03.09, 21:51
    No dobra, tylko nie wnos potem pretensji do dziewczyny za
    nieporozumienia. Sam sobie gotujesz swoj los "pod przykrywka".
  • Jestem socjologiem a moją pasją jest psychologia społeczna. Moje
    rozważania są czysto teoretyczne. Wskazuje na pewną obłudę w
    ludzkich zachowaniach co wcale nie oznacza, że to jest moja własna
    filozofia życiowa
  • 29.03.09, 23:00

    > Pomysl o tym, ze duza czesc mlodych kobiet nie uswiadamia sobie, ze
    > dla wiekszosci facetow sa glownie obiektem seksualnym. Slowem: jak
    > nie podnieca, nie istnieje.

    Wybacz ale pleciesz. Ta kobieta chce schudnąć by uderzyć w ten "target". Nie
    wszyscy lecą tylko na ciało.


    > Jesli chcesz miec jasna sytuacje, to powiedz to swojej wybrance
    > wprost: "Biore cie dla twojego ciala dzieki ktoremu bede sie mogl
    > regularnie podniecac, reszta Ciebie jest dla mnie drugolanowa.
    > Jesli chesz ze mna byc, to masz byc taka jak dzis do
    > siedemdziesiatki".

    Pierwsze co człowiek robi poznając drugiego człowieka to ocena jego fizyczności
    jeżeli ktoś wykazuje tobą zainteresowanie to znaczy że fizycznie mu się podobasz
    albo co najmniej Cię akceptuje.
    Moim zdaniem, mówienie że jakakolwiek rzecz jest drugoplanowa to poprostu
    obłuda, albo się wadę akceptuje albo nie, nie można wad spychać na dalszy plan
    bo z czasem ta wada zacznie grać główną rolę.
    --
    To, o czym mówię, nie moim jest wymysłem
  • 08.04.09, 19:17
    widzisz różnice między wariatem a nieleczonym wariatem? obaj kończą jedynie na
    blogach na które serdecznie zapraszaja Panie o koniecznie długi komentarz... ;-)))
  • Ferrero pochwal się w czym Ty jesteś dobry a nie obrażaj mnie. Ja
    niemam jakiegoś tam bloga tylko takiego z którym ludzie się liczą.
    A tego by nie dokonał żaden wariat. Ale zawsze możesz spróbować...
  • 10.04.09, 00:17
    Dajcie spokój,nie można stracić 15 kg bez zmiany mentalności,ciało jest częścią
    umysłu,tak jak i to, jak wygląda nasza twarz.
  • 11.04.09, 19:18
    Wiesz co, kiedyś zastanawiałyśmy się z koleżanką czy jeśli człowiek
    jest z drugim człowiekiem w związku to się bardziej stara o wygląd
    zewnętrzny, czy zmienia jakieś własne przyzwyczajenia dla drugiej
    osoby?

    I chyba tak jest, jeśli nawet kobieta ma się spotkać z dawno
    niewidzianymi koleżankami to też chce dla nich (a może bardziej dla
    siebie) ładnie wyglądać. To chyba nie jest kwestia kłamstwa, tylko
    dbania o siebie bo mnie ktoś ogląda. Np bo rozebrać się trzeba itp

    Może też być tak, że na początku znajomości jak nie często się widzi
    narzeczonego/narzeczoną to też lepiej można się do tego przygotować
    niż jak się widzi siebie 24 godziny na dobę. Ale może z czasem jak
    się ludzie poznają to wiedzą co drugie lubi i w pewien sposób mogą
    się gustami np w ubiorze czy fryzurze dostosować.

    A w sumie ostatnio wymyśliłam, że charakter człowieka jest ważniejszy
    niż jego wygląd. Czasem bywa, że osoba atrakcyjna fizycznie
    (indywidualny gust) odstręcza swoim zachowaniem i jakoś tak nie chce
    się człowiek specjalnie starać.

    A w sumie to kiedy macie ten impuls, że może warto jeszcze inaczej
    (erotycznie)poznać drugą osobę?
  • 21.04.09, 13:37
    Taaa a po ślubie tyje taka 20 kg i po 10 latach się dziwi, że ją mąż zostawił
    dla młodszej i bardziej atrakcyjnej :)

    Jeśli nie potrafisz zaakceptować swojego wyglądu, zmień to, a jeśli potrafisz,
    żyj swoim życiem, zawsze znajdzie się ktoś kto taki właśnie wygląd również
    zaakceptuje.

    Natomiast, czy jest to oszustwo? Czy paw pusząc swój ogon nie wodzi na manowce?
    W świecie natury oszustwa sa na porządku dziennym, u ludzi także. Sam makijaż
    jest w jakiś sposób oszustwem, bo maskuje mankamenty urody, a podkresla to, co
    dobre. Czyli, umalowana kobieta oszukuje faceta, bo nie wygląda tak 'naprawdę'
    (wiedzą coś o tym Ci, którzy znają 'koszmar przebudzenia' ^^)
  • Jeśli ktoś poznając dziewczynę zaczyna się dla niej starać to nie
    jest samo w sobie takie złe. Gorzej gdy wszystko jest ukierunkowane
    na cel a po osiągnięciu tego celu już od dawna się planuje brak
    dbałości o siebie...
    --
    Zapraszam również na mój blog lukaszklimek.blog.onet.pl/
  • 21.04.09, 14:54
    Jeżeli szuka się czegoś na siłę, to się znajduje g..o.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.