Dodaj do ulubionych

Brak pracy a psychika

07.05.09, 14:17
Mój problem nie jest szczególny, ale mnie dobija. Od grudnia nie mam pracy.
Staję już na uszach, każdego dnia wysyłam cv, chodzę na przeróżne rozmowy - i
nic. Nikt mnie nie chce.
Mam 28 lat. Spore doświadczenie w swoim zawodzie, pracowałam i w instytucji
państwowej i w korporacji i w małej firmie. Kiedy w grudniu zmuszono mnie do
odejścia z firmy byłam więcej niż pewna siebie, że szybko uda mi się coś
znaleźć. Nigdy nie miałam z tym kłopotu. Oczywiście brałam pod uwagę, że może
to się przeciągnąć ze względu na sytuację na rynku, ale nie aż tak!!
Jestem już zrujnowana psychicznie. Poczucie własnej wartości spadło do zera.
Nie mam co robić, stałam się kurą domową. Budzę się rano i myślę: co dziś będę
robić? Rozpaczliwe szukam sobie zajęcia. Już nawet do łazienki chodzę z
telefonem, żeby nie przegapić jakiegoś telefonu z ofertą. Ogarnia mnie
straszna pustka, straciłam wiarę w swoje umiejętności, wydaje mi się, że
niczemu nie będę już w stanie podołać, mam lęki. Najmniejsza przeszkoda
życiowa powoduje u mnie dygotanie. Stałam się bezradną kukiełką. Nie zdawałam
sobie nawet sprawy jak bardzo praca i pieniądze rządziły moim życiem. I to
nawet nie chodzi o to,że nie mogę sobie czegoś kupić. Raczej o świadomość, że
mogłabym. Czuję się pasożytem (kończą mi się pieniądze, prowadzę dom z
narzeczonym) i wcale nie współczuję sobie. Dostaję wielką lekcję cierpliwości
i pokory. Ale już chyba wystarczy!!
Ludzie,napiszcie, że też szukacie i jakoś żyjecie...
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka