Dodaj do ulubionych

nastolatek nie zdaje

21.05.09, 13:06
tak bardzo ciężko jest mi zaakceptować ten fakt. zastanawiam się co
jeszcze mogłam zrobić, żeby do tego nie dopuścić?
mój 13 letni syn rozpoczął gimnazjum w nowym mieście, nowej szkole z
powodu przeprowadzki nagłej i nie spodziewanej. przez pól roku
chodziłam z nim do szkolnego psychologa, gdyż poza tym że nie uczył
się, to również nigdzie nie wychodził. całymi dniami siedział w
pokoju i słuchał muzyki. po półroczu za namową psychologa
poprosiliśmy wychowawczynię, żeby wpisywała mu co dwa tygodnie
oceny, gdyż notorycznie nas kłamał, że nie ma nic zadane, że nie
było lekcji. pod koniec kwietnia już wiedzieliśmy że nie zda do
następnej klasy. z w-f ma 9 ocen niedostatecznych za brak stroju, 3
jedynki z muzyki, wiele ocen niedostatecznych za nie odrobioną pracę
domową.
czuję,że poniosłam porażkę. rozmawiałm z synę, pilnowałam go, żeby
się nauczył, odpytywałam. on szedł do szkoły i nie zgłaszał sie do
poprawy. jest zagrożony z 6 przedmiotów w tym z w-f i muzyki,
pozostałe oceny to 2.
zastanawiam się co zrobić, jak się z tym uporać. jakie podjąć kroki
żeby nie powtórzyła się sytuacja w przyszłym roku. pani psycholog
powiedział mi że to jego bunt na tą przeprowadzkę, ale jeśli on nie
chce i mu nie zależy żeby zdać, to nikt i nic nie jest w stanie mu
pomóc. poradzcie co robić? jaki przyjąć tok rozumowania? jak się z
tym pogodzić
Edytor zaawansowany
  • 21.05.09, 13:11
    pogadaj z synem o higienie seksualnej. To ten wiek, kiedy dzieciaki
    katują swoje mózgi masturbacją.

    Urolog go wyleczy szybko z wszelkich emocjonalnych zaburzeń
    i problemów w nauce.


    --
    "Nie trzepcie a nie będziecie roztrzepani" Benedykt XVI.
  • 21.05.09, 13:12
    sytuacja nieciekawa,
    isc do szkoly, porozmawiac z nauczycielami
    kazdego musisz podejsc indywidualnie
    przedstawic problem raz jeszcze
    nie rezygnowac
    byc pomoca dla syna
    widac jest b wrazliwy
    na sile nic nie zrobisz
    musisz go wspierac
    jesli nie mial wczesniej problemow
    to wyjdzie z tego
    i przyszly rok bedzie lepszy
    a powiedz, jak oceniasz samego psychologa - czy to szkolny czy z
    zewnatrz
  • 21.05.09, 20:15
    zostanie na rok to nie problem
    Problemem będzie
    jesli niczego go to nie nauczy

    to trudny wiek i trudne pokolenie
    Najtrudniejsze jakie znamy

    My dorośli i rodzice nie mamy takiego autorytetu jaki jest potrzebny

    sami robiliśmy im ekstremalnie pobudzające, hiper przygodowe filmy w kórych to
    dziecko jest bohaterrem
    sami zostawiliśmy ich ze sobą, komputerami, muzyką telewizją i gadzetami
    sami umiemy gorzej komórkę i MP coś tam
    dziecko wie lepiej o dopłatach z Unii niż rodzic

    a oni w tym zagubieni, na falach emocji
    próbują być bohaterami których dla nich wykreowaliśmy konsumpcjonistyczne z
    pozornymi wartościami

    Moja córka zaczęła się uczyć i interesować czymkolwiek dopiero w liceum ,
    siostrzenica też

    On także keidyś najprawdopodobniej dojdzie do wniosku ze opłaca mu się uczyć i
    szanować ludzi i szukać ich towarzystwa (choćby wybranych)



    Bądź dzielna
    i wierz że twoje dziecko to dobry wartosciowy człowiek
    do tego czasu szanuj go i kochaj
    ale i stawiaj granice


  • 22.05.09, 00:46
    Przywróć mu ojca to zda.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.