Dodaj do ulubionych

Proszę o pomoc - czy to hipochondria?

26.06.09, 00:02
Witam! Moja historia jest długa i pokręcona, ale spróbuję ją
streścić. Proszę bardzo o jakąś radę. Mam różne dziwne objawy, wielu
twierdzi, że jestem hipochondrykiem, ale nie jestem pewna co do
tego, ciężko mi to samej ocenić. Kilka razy wmawiałam sobie pewne
choroby, których chyba nie ma, w tym także wmawiałam sobie ciążę na
podstawie jakiś urojeń, ostatnio znowu to miałam/mam. Wmówiłam
sobie, że po prostu nie pamiętam *incydentu* najlepsze jest to, że
dostałam miesiączkę ale po niej sobie zaczęłam wkręcać, jak
przeczytałam w internecie, że można mieć okres w ciąży, potem żyłam
długo w stresie, przyszła następna miesiączka ale była skąpa i znowu
to wszystko mnie dobiło aż powiedziałam mamie, zrobiłam test -
negatywny ale ja nadal o tym myślę, obserwuje swoje ciało itd.
Wcześniejesze urojone nie trzymały mnie tak długo może dlatego, że
nie czytałam objawów różnych w internecie, których jest mnóstwo i
każdy jakiś mój ból do czegoś pasuje. Muszę wspomnieć też, że
przestałam jeść, potem doszedł metaliczny smak w ustach jednak
lekarz stwierdził problemy z żołądkiem i dał lek na nadkwasote. Mam
też często gulę w gardle, chrypkę prawie codziennie jak się dłużej
nie odzywam a potem mówię muszę odkaszlnąć, kaszel również męczy
mnie bardzo często. Nerwobóle to w sumie coś z czym żyję od
gimnazjum, bolą mnie plecy, teraz obecnie lewy bok cały, szczególnie
na dole. Mam też jakby objawy arytmii, ale kardiolog powiedział że
to na tle nerwowym. Trafiłam do niego po tym jak dosłownie miałam
objawy zawału - bolało mnie w klatce piersiowej, zdrętwiała mi lewa
ręka, serce zaczęło bić jak szalone, zrobiło mi się słabo. Po tym
czasami brałam leki na uspokojenie. Dodam, że jestem osobą której
bardzo często zmieniają się nastroje, często popadam w
przygnębienie, jestem podejrzliwa, mam niską samoocene, mam problemy
w codziennym życiu - nie lubie robić sama zakupów, nie potrafię się
zdecydowac co kupić, w takich sytuacjach robi mi się słabo, gorąco.
Bardzo często mam napady duszności, rozpalone policzki szczególnie
wieczorem, jakbym miała gorączke. Już nie wiem co mi jest, czy to
moja psychika ale bardzo ciężko mi z tym żyć ;(. Do tego mam też
rózne leki, czasami nie idę na impreze bo boję się, że jak będę
wracała ktoś mnie zabije, boję się wyjazdów gdzieś daleko, boję się
spać sama w pokoju, być sama w mieszkaniu.
Mam tylko 20 lat, chociaż czasami czuję się bardzo stara. Proszę o
jakieś opinie. Wiem, że to strasznie brzmi, już znajomi mnie
traktują jak psychola powoli, chociaż nie wiedzą o połowie moich
dolegliwości...
Obserwuj wątek
    • free123 Re: Proszę o pomoc - czy to hipochondria? 26.06.09, 00:08
      Potrzebujesz leczenia psychiatrycznego i psychoterapeutycznego.

      O resztę - nie ma sensu pytać tu na forum ;). bo namnożysz sobie
      objawów <lol>.

      Serio - udaj się do OBU specjalistów.
      A na pocieszenie - można się z tego całkowicie wyleczyć ;)
        • juliaiga Re: Proszę o pomoc - czy to hipochondria? 26.06.09, 11:30
          zrób test diagnozujący który nazywa się MMPI i kosztuje ok.120 zł. u
          psychologa.psychologa weż z gazety,zadzwoń ile by wzioł i na kiedy
          masz przyjść.oni i tak diagnozują tylko na podstawie tego testu
          tylko ludzie nie wiedzą że to jest takie proste-góra 2 wizyty a
          będziesz wiedziała co masz.jeśli będziesz szła na test to przygotuj
          się na siedzenie długie bo może może trwać ze dwie godziny.i chciej
          diagnozę na kartce z tym co Ci wyszło-nie tak umownie.
              • sankanda Re: Proszę o pomoc - czy to hipochondria? 26.06.09, 15:50
                ja ci powiem, ze to problem juz czeciowo rozwiazany : masz rozwalony zoladek.
                symptomatyczne leczenie nadkwasoty jet niewystarczajace, trzeba ten zoladek
                wyleczyc gruntownie, ale przedtem lekarz powinien przepisac ci fibroskopie.
                ludziom (i niestety wiekszosci lekarzy) nawet w glowie sie nie miesci jak chory
                zolodek moze zdemolowac caly organizm. nawet chroniczne bole stop moga byc
                wynikiem nadkwasoty, stany depresyjne tez, bo wiadmomo, ze jak z cialem jest zle
                to w glowie tez nie najlepiej sie dzieje (i odwrotnie, dlatego nie nalezy
                wykluczyc ewentualnej psychoterapii, ale nie u bule kogo : skutecznie wyciagnie
                cie z tego psychosomatolog, czyli lekarz , nie byle lala czy dupek po
                psychologii, co ci dodatkowo wpieprzy w zaburzenia, ktorych nie masz)
                mala porada na zakwaszony organizm : idz do apteki i kup papierki lakmusowe,
                sikaj rano do szklanki (nie pierwsze siki z nocy, bo te sa naturalnie kwasne i
                jest to dobry znak, tylko drugie sikniecie) i sprawdzaj odczyn. to jest proste
                jak drut, tylko jesli rzeczywiscie jestes zakwaszona, to przygotuj sie na kilka
                miesiecy domowych analiz swoich sikow;) zastosuj tez odpowiednia diete : unikaj
                napojow gazowanych, czekolady, ciast, pomidorow, szparagow, cytrusow i
                wolowiny. dobrze ci zrobia wszelkiego rodzaju kasze, ryz, ryby, kurczaki, szynka
                i banany. jarzyny gotowane.
                Kawa tez do wyeliminowania, pij ziola, herbate tez mozesz. Najlepiej bedzie jak
                poszukasz sobie szczegolowej diety, bo ja pisze w duzym skrocie.
                zobaczysz, ze za jakis czas zaczniesz sie lepiej czuc fizycznie
                w glowie tez powinno sie poukladac, a jesli nie, to psychoterapia bedzie
                konieczna, bo sie zameczysz.
    • lifeisaparadox Re: Proszę o pomoc - czy to hipochondria? 26.06.09, 16:58
      Jak dla mnie to cierpisz na chorobe ktorej nie ma, cale Twoje zycie jest uslane
      problemami ktore nie istnieja. Tak jak wszystkich ludzi. Ale nikt nie wierzy w
      to, ze nic nie jest takie jak sie wydaje, dopiero przypadki kliniczne takie jak
      Ty obnazaja prawde o rzeczywistosci i ludzkiej naturze.
    • funstein Re: Proszę o pomoc - czy to hipochondria? 29.06.09, 14:02
      to nie hipochondria, tylko pień mózgu katowany od lat masturbacją.

      zakochaj się w życiu zamiast we własnej ręce. Po kilku miesiącach
      mózg odpocznie a wszystkie dolegliwości ustąpią.

      biznes medyczny kocha takich ludzi, którzy uwierzyli w jego kłamstwa
      i uzależnili się od masturbacji i od najbliższej apteki.

      nie daj się złodziejom okradać i zainwestuj w urologa.
      Obrzezanie to szybka i najskuteczniejsza metoda na setki
      dolegliwości, które mają swoje źródło w katowanym pniu mózgu.

      --
      "Nie trzepcie a nie będziecie roztrzepani" Benedykt XVI.
      • funstein Re: Proszę o pomoc - czy to hipochondria? 29.06.09, 23:46
        co prawda kobiety można też obrzezać ale tego nie zalecam.

        jeśli kobieta jest uzależniona to wystarczy, że usłyszy
        że jej bezpłodność i zaburzenia hormonalne to efekt katowania
        pnia mózgu i przysadki mózgowej.

        Kobieta istnieje po to aby rodzić więc słowa wystarczą do wyleczenia.
        Facet istnieje po to aby zapładniać, więc niestety wymaga obrzezania,
        żeby oderwać się od nałogu.


        --
        "Nie trzepcie a nie będziecie roztrzepani" Benedykt XVI.
    • coco-flanell Troche jestes *psychol* 30.06.09, 11:19
      Wydaje mi sie ze to sa stany lekowe na tle bardzo silnej nerwicy.
      Jaka jest twoja matka, jak sie do ciebie zwraca, co mowi? Gdzie jest
      ojciec? Czy jest z wami?
      A dzis nawet dochodzi pytanie jak sie czlowiek rodzil? Czy przez
      *cesarskie ciecie, czy w naturalny sposob.Wedlug ostatnich badan
      nawet to ma znaczenie dla odpornosci psychicznej i fizycznej.
      Ja ci radze poszukac pomocy u dobrego psychiatry, lekow
      pewnie i tak ci nie przypisze bos mloda, jednak wskaze ci rodzaj
      terapii jaki powoli wyzwoli cie z lekow.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka