Dodaj do ulubionych

ciekawostka psychologiczna

06.07.09, 11:51
Wczoraj byłem u znajomych, którzy wczasują się niedaleko nas
na Mazurach. Mają oni 1,5 rocznego synka.
Sytuacja ciekawa. Synek jadł podwieczorek i huśtał się
na plastikowym krzesełku. Przewrócił się do tyłu i wystraszył
się. Zaczął się płacz.
Matka odruchowo zaczęła krzyczeć "złe krzesełko, a masz"
i zaczęła kopać krzesełko.

Moja reakcja była taka, że natychmiast uspokoiłem rozhisteryzowaną
matkę mówiąc: "nie ucz dziecka agresji".

No i pytanie: dlaczego matka nie powiedziała synkowi, że nie wolno
się bujać na krześle tylko pobiła krzesło ?

Abstrahując od całkowitej bezmyślności matki - ciekawy jest aspekt
instynktowny - na każde zagrożenie matka uczy reagować agresją zamiast uczyć
unikać zagrożeń.

Czy trudno jest samicy myśleć głową zamiast macicą ?

--
"Nie trzepcie a nie będziecie roztrzepani" Benedykt XVI.
Obserwuj wątek
    • rlena Re: ciekawostka psychologiczna 06.07.09, 12:52
      Mozna na zachowanie matki spojrzec z innej perspektywy - mama
      zapewnia dziecku poczucie bezpieczenstwa, wspiera je, gdy dzieje mu
      sie krzywda, pokazuje, ze jest gdy jej potrzebuje, ze bedzie stac za
      nim murem. Nie wbudza w nim poczucioa winy za to co sie stalo.
      Maluch jeszcze nie rozumie,ze kreslo jest przedmiotem martwym, nie
      ma tez poczucia ego, wiec matka znaczy dla niego to samo co ono.
      • funstein Re: ciekawostka psychologiczna 06.07.09, 13:08
        to oczywiste, że matka instynktownie, jak zwierzak broniła
        poczucia bezpieczeństwa dziecka. Ale w tym przypadku dziecko
        skrzywdziła, bo nauczyła go własnego, agresywnego schematu działania.

        Jak coś jest nie tak - to rozwiązaniem jest agresja, zamiast
        chwili refleksji, że nie warto robić sobie samemu krzywdy
        bujając się na krześle.

        Instynkty macicy całkowicie dominują nad jej funkcjonowaniem,
        ale często kaleczą własne dziecko :(


        --
        "Nie trzepcie a nie będziecie roztrzepani" Benedykt XVI.
        • pikapikaczu Re: ciekawostka psychologiczna 06.07.09, 14:57
          funstein masz dzieci?
          --
          Post ten wyraża opinie autorki w dniu dzisiejszym. Nie możne on być wykorzystany
          przeciwko niej w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autorka
          zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
            • pikapikaczu Re: ciekawostka psychologiczna 06.07.09, 16:14
              Wychowujesz je czy tylko "masz" <trochę złośliwie brzmi ale w zamiarze nie jest>
              --
              Post ten wyraża opinie autorki w dniu dzisiejszym. Nie możne on być wykorzystany
              przeciwko niej w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autorka
              zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
                • pikapikaczu Re: ciekawostka psychologiczna 06.07.09, 18:20
                  A właśnie jak sobie szłam do domku widziałam taka sytuację:
                  dziecko biega w kółko i wrzeszczy a za nim "rozradowany" pies małych rozmiarów.
                  Facet podszedł do psa i go kopnął. Powinien wg mnie zatrzyma dziecko bo to ono
                  ewidentnie prowokowało psa, który w zasadzie po prostu chciał się bawić.

                  Swoją droga zamiast opowiadać mi o swoich przekonaniach, miałeś odpowiedzi na
                  pytanie, które zadałam.
                  --
                  Post ten wyraża opinie autorki w dniu dzisiejszym. Nie możne on być wykorzystany
                  przeciwko niej w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autorka
                  zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
                • pikapikaczu Re: ciekawostka psychologiczna 06.07.09, 18:31

                  funstein napisał:
                  mam dwójkę.

                  funstein napisał:
                  tylko macice 'mają' dzieci.

                  ??
                  --
                  Post ten wyraża opinie autorki w dniu dzisiejszym. Nie możne on być wykorzystany
                  przeciwko niej w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autorka
                  zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
                  • cynta Re: ciekawostka psychologiczna 06.07.09, 19:03
                    pikapikaczu napisała:

                    >
                    > funstein napisał:
                    > mam dwójkę.
                    >
                    > funstein napisał:
                    > tylko macice 'mają' dzieci.
                    >
                    > ??
                    No i sie zgadza!!! mial i chcialby nadal miec!! powtorzmy to slowo
                    bo cos malo dzis jest uzywane: MACICE!!!

                • pikapikaczu Re: ciekawostka psychologiczna 07.07.09, 08:44
                  A i jeszcze jedno:

                  funstein napisał:

                  .. tylko macice 'mają' dzieci.
                  Faceci wychowują dzieci dla świata a nie po to aby
                  je pożerać po kawałku.

                  funstein napisał:
                  (...)skoorwysynów zawsze jest tylko tylu ile koorwy wychowają.

                  To jak jest z tymi kobietami w końcu bo raz wychowują a innym razem tylko ich
                  macice 'mają' dzieci a to mężczyzna wychowuje??


                  --
                  Post ten wyraża opinie autorki w dniu dzisiejszym. Nie możne on być wykorzystany
                  przeciwko niej w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autorka
                  zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
                    • pikapikaczu Re: ciekawostka psychologiczna 07.07.09, 09:24
                      Widzisz taki rodzaj pisania mnie nie przekonuje, bo możesz dowolnie tłumaczyć co
                      miałeś na myśli zależnie od stacji, na gorąco wychodzą sprzeczności w twoim
                      rozumowaniu. Czyli co bym nie napisała zawsze odkręcisz i wytłumaczysz to
                      MACICĄ, i dlatego dyskusje z kimś takim jak Ty nie mają sensu. Jak powiem, że
                      dziecko wychowuje się bez ojca, Ty mi napiszesz że złośliwa su.ka matka
                      doprowadziła do rozpadu rodziny.
                      Twój sposób pojmowania ludzi doprowadził mnie do wniosku:
                      Wszystko na świecie jest konsekwencją postępowania kobiety, a więc to
                      kobiety mają rzeczywistą władzę. Mężczyzna może tylko się poddać lub próbować
                      walczyć o swoją pozycję, chociaż stoi na przegranej bo wszędzie atakują go
                      MACICE <też zauważyłam że mało razy użyłeś tego cudownego słowa!>. Ty jesteś
                      właśnie w grupie walczącej, ale nie bój się jeśli Ci się wydaje, że uciekłeś od
                      wpływu Macicy, to się mylisz. Jakaś kobieta po prostu dała Ci chwilkę
                      odpoczynku, żebyś nabrał pewności siebie, po to aby potem całkowicie odebrać Ci
                      męskość i pozbawić jakiejkolwiek godności.

                      --
                      Post ten wyraża opinie autorki w dniu dzisiejszym. Nie możne on być wykorzystany
                      przeciwko niej w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autorka
                      zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
    • rlena Re: ciekawostka psychologiczna 06.07.09, 13:02
      Jesli szukasz pomocy, to nie jest z toba tak zle. Takie zachowanie
      nie bierze sie z powietrza. Ktos kiedys naduzyl twojego zaufania,
      zranil cie i dlatego tak postepujesz. problem w tym,ze to bron
      obosieczna - ranisz innych i siebie. Nie wiem,czy jestes
      psychopatka, moze masz pewne rysy tej osobowosci (kazdy ma w
      mniejszym lub wiekszym stopniu). Jesli nie jestes na etapie otwarcia
      sie przed druga osoba - pisz dziennik. To naprawde pomaga. Bedziesz
      bardziej swiadoma swoich uczuc, i nauczysz sie radzic sobie z nimi
      (dopuscisz je do glosu, nauczysz sie je akceptowac itp.).

      Powodzenia.
    • grenzoid Re: ciekawostka psychologiczna 06.07.09, 16:19
      Samicy, nie samicy. Durnowaci tak mają i tyle. Kiedyś na tłocznym przejściu dla
      pieszych wpadła mi pod nogi rozbrykana mała dziewczynka. Przewróciła się i
      zaczęła płakać. Momentalnie podbiegł jej ojciec i zaczął się na mnie wydzierać,
      żebym uważał jak chodzę.
    • 8magdalena8 Re: ciekawostka psychologiczna 07.07.09, 10:48
      Myślę, że opisana przez Funsteina matka możę reagować w ten sam
      sposób,kiedy chłopiec podrośnie. Tzn może faworyzować syna i być
      święcie przekonana, że jej syn jest zawsze "w porządku". Jeśli się z
      kimś pobił,to ktoś go sprowokował, jeśli się upił,to ktoś mu siłą
      polewał itp. Co do teorii Funsteina to przyszło mi do głowy
      ostatnio, że kobiety "różną siłą rażenia" niszczą swoje dzieci. U
      jednych widać to na każdym kroku, nieprzepuszczą dziecku! Inne dbają
      o rozwój dziecka i można zauważyć, że pozytywnie oddziałują w
      niektórych sprawach na dziecko (to też może mieć różne
      przyczyny),ale też osłabiają dziecko. Funstein pisze, że matki
      zagryzają niechciane lub nieudane potomstwo, niestety dzieci, które
      przyszły na świat oczekiwane, zaplanowane, jedynaki, też
      są "zagryzane". Kobiety dysponują jak zasłonką dla swoich potrzeb
      kultem MATKI, tzn. wolno im dużo zrobić, aby przekształcić swoje
      dzieci w zależne od nich całe życie "wieczne dzieci" i jakoś tego
      nie widać.Wszystko jakoś da się usprawiedliwić. Gdzieś przeczytałam
      i zgadzam się z tym, że dzieci są "pielęgnowane", a nie wychowywane.
      Można mieć "głęboko gdzieś" swoje dziecko i jak najbardziej
      troszczyć się o jego kaszelek, stłuczenia, wykorzystując to jeszcze
      do unieruchomienia dziecka, bo skoro sie "doprawił" to nie wolno mu
      biegać, jeździć na rowerze, pływać. Najlepiej siedzieć na miejscu,
      nie przeszkadzać i słuchać mamusi we wszystkim,bez żadnych
      wątpliwości.
      • juliaiga Re: ciekawostka psychologiczna 11.07.09, 15:14
        8magdalena8,a gdzie Ty to widziałaś że dzieci są zagryzane a nawet
        wyczekiwane potomstwo jest zagryzane?jakby wszyscy rodzice zagryzali
        swoje dzieci to by nas nie było,niestety.
        jeśli czasami któraś samica odrzuci swoje młode np.w ZOO to jest
        taka afera że lecą tam z kamerami.
        jeśli są jacyś ludzie którzy uważają że jeśli samica zagryza swoje
        młode na porządku dziennym to to jest nienormalne.
        • cossa Re: ciekawostka psychologiczna 11.07.09, 20:00
          a co rozumiesz pod pojęciem zagryzane?

          i żeby nie było wątpliwości odpowiadam na Twój post juliaiga :)

          pozdr.cossa

          --
          "wszyscy tam zamknieci
          wyraznie dostrzegaja szalenstwo pozostalych,
          lecz zaden nie widzi swojego" E.M.
          • juliaiga Re: ciekawostka psychologiczna 16.07.09, 15:57
            to znaczy ja Ci odpowiem jak ja rozumiem tok myślenia Funsteina i
            8magdaleny8-oni przyjmują że matka jakiegokolwiek gatunku zwierząt potrafi
            zabić swoje młode ale robi to nie jako ewenement,w trosce np.dobicie
            postrzelonego potomstwa tylko jest to proces na porządku dziennym,poprostu
            tak oczywisty jak bicie serca,mruganie oczami,używanie mięśni przy
            ruchu.świat Funsteina jest światem zniszczonym skoro on tak widzi samice i
            w ogóle zwierzęta.ja się zagłębiam nie tylko w proces o którym piszą ale
            zatanawiam się nad nimi.
            • 8magdalena8 do juliaiga 17.07.09, 17:39
              Widzę,że dobrze zrozumiałaś moje poglądy. Chyba pisałam też, że wg
              mnie "zagryza" się potomstwo z różną "siłą rażenia". Cóż pewne
              przykre sprawy są trudne do "przetrawienia" i przyswojenia. Jeśli
              temat ten na tyle cię poruszył, że chcesz go pogłębiać albo po
              prostu aby mieć swoje zdanie oparte na szerszej wiedzy, przeczytaj
              książki na które sie powoływałam, bo to już jest zdanie
              specjalistów, zrozumiesz podstawę, która doprowadziła ich do takich
              wniosków.Poza tym parę dni temu na portalu kopalnia wiedzy czytałam
              artykół o tym jak matki odrzucają brzydsze potomstwo, polecam. Nie
              uciekaj od tego, co cię odrzuca, ale przyjżyj się temu lepiej,
              staraj się to zrozumieć,zrób coś w tym kierunku.
              • juliaiga Re: do juliaiga 18.07.09, 15:42
                8magdalena8,napiszę Ci co Ciebie teraz zaskoczy-studiowałam bilogię i na
                pierwszym roku mieliśmy zoologię kręgowców i bezkręgowców.i muszę przyznać
                że o zagryzaniu potomstwa nie mieliśmy materiału w ogóle.gdyby był on
                zjawiskiem powszechnym napewno byśmy go przerabiali i byłoby pytanie na
                egzaminie.
                Funstein uważa że jest to mechanizm spotykany często i
                powszechnie,przybiera postać porządku dziennego.a to tak nie jest.gdyby
                się zapytać Funsteina-opisz samochód,opisałby go tak-wgnieciona
                blacha,połamany dach,odpadły zderzak i brak powietrza w kołach.a dlaczego
                nie opisałby terenówki zadbanej w której odbija się słońce i z której
                właściciel jest dumny?mi o to chodzi.relacje-matka zagryza młode,matka
                bijąca dzieci.to jest w psychologii interpretacja.a dlaczego nie widzi
                matki dbającej o dzieci,oddającej za nie życie,matki radosnej która
                wszczepia radość i pozytywne wartości?on relacje widzi jako zagrożenie i
                podstęp,wszystko pod kątem strachu i walki o przetrwanie.
                jest taki test w psychologii,test plam.pokazuje się pacjentowi planszę na
                której są tylko kropki,tam nie ma nic tylko kropki.zadaje się pytanie-co
                widzisz?jeden widzi właśnie lśniącą w słońcu terenówkę a drugi zniszczony
                i brudny samochód.to jest interpretacja-plansza jest jedna ale jak ją
                ludzie inaczej potrafią interpretować.
                jest coś czego Ty chyba nie łapiesz jeśli chodzi o mnie-ja to rozumiem że
                pewne rzeczy mogą się zdarzać.może się zdarzyć matka zagryzająca i może
                się zdarzyć zniszczony i brudny samochód.ale jeśli takie obrazy w czyjejś
                psychice dominują albo są tylko takie to coś tu jest nie tak,rozumiesz
                mnie?Funstein nie mówi i 2-3% całej rzeczywistości którą ma w głowie,on
                nie mówi o odstępstwach od reguły których nikt nie zauważa.on mówi o
                tym,że tak wyglądajego cały świat w głowie-matka zagryzająca dziecko i
                zniszczony samochód.u niego w głowie nie ma innych wariantów.jego cały
                świat jest zniszczony.i mi o to chodzi.
                a co do Ciebie to myślę że chcesz być obiektywna i to dobrze o Tobie
                świadczy.tylko się teraz nie obraż-czasami widzę że tak powoli Ci to idzie
                ale może Ty poprostu jesteś typem flegmatyka(temperamenty Strelau)a oni
                tak mają że tak powoli ze wszystkim idą do przodu,bo to takie typy są(ja
                jestem sangwiniczno-melancholiczny)ale widzę Cię pozytywnie.
                • 8magdalena8 Re: do juliaiga 18.07.09, 16:32
                  Ja nie ze wszystkimi pogladami Funsteina się zgadzam. Nie
                  przyrównujmy człowieka do auta, bo ocena ich nie jest taka łatwa i
                  jednoznaczna. Ja uważam,że "zdrowie to odstępstwo od normy" - bo
                  normą przecież jest brak świadomości i uwagi - wśród ludzi. Nie
                  podejżewaj mnie o obiektywizm w twojej wizji świata, proszę - jeśli
                  uważasz że to co pisze Funstein dotyczy 2, 3 % społeczeństwa, bo ja
                  znacznie bliższa jestem stwierdzenia że jest odwrotnie. Tylko
                  jednostki, te odstępstwa od reguły - na całej kuli ziemskiej żyją w
                  sposób,który jest dla mnie ważny, wartościowy wg mnie,wnoszą do
                  świata swoją głęboką wiedzę,odwagę pokazania jej innym, a nie strach
                  przed prawdą i konformizm. Ich życie nawet jeśli jest proste ma
                  sens. Ale ludzie są "zawsze w drodze",zmieniają się, nikt nie jest
                  albo czarny albo biały,pewnie czytałaś, że instynkt tworzenia i
                  niszczenia obecny w człowieku jest "ruchomy",chyba "odwrotnie
                  proporcjonalny". Test plam o którym piszesz wg mnie pokaże jakiś
                  aktualny koloryt, stan emocjonalny, który ktoś przeżywa,czy zdrowy
                  człowiek nie może widzieć czegoś zniszczonego, jeśli np. jest
                  pogrążony w smutku - z różnych powodow.
    • sdfsfdsf Re: ciekawostka psychologiczna 16.07.09, 16:13
      faktycznie ciekawostka
      znalem takiego filozofa ktory wykreowal sobie
      system pojec wedlug ktorych ocenial swiat
      u ciebie w centrum zainteresowania
      znajduje sie macica i co macica moze
      a moze wiele - jak sie zorientowalem
      prawdopodobnie ma wplyw na sytuacje w Iranie tez
      slowem macica zadzi swiatem z twojej perspektywy
      czyli tez toba?
      --
      "Był czas mrusztławy, ślibkie skrątwy
      Na wałzach wiercząc świrypły,
      A mizgłe do cna borogłatwy
      I zdomne świszczury zgrzypły."
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka