• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Puszczam się, ale...

  • 26.07.09, 16:54
    Nie wiem jak zacząć, bo sprawa jest delikatna. Mówiąc wprost puszczam się, i jest mi z tym źle. Chciałabym z tym skończyć, ale nie potrafię. Czasami myślę sobie jestem jeszcze młoda i mogę sobie poszaleć. Ale z drugiej strony wcale siebie nie szanuje. Jesli jakiś facet mi się spodoba to odrazu chcę iść z nim do łóżka. Potem zawsze mam wyrzuty sumienia i źle się z tym czuję. Aż do czasu kiedy spotkam kolejnego. A uodobania mam szerokie więc długo czekać nie muszę. Najbardziej obawiam się tego, że nie potrafię być w stałym związku. Jakiś czas temu zakochałam się we wspaniałym chłopaku. Były plany na przyszość itp... jeden głupi impuls wszystko zepsuł. Byliśmy wtedy u niego w domu, on musiał na chwilę wyjść. Z łazienki wyszedł jego brat, mokry w samym ręczniku. Nie będę pisać co działo się dalej... no przykro skończyła się ta sprawa. Do dziś tego żałuję. Niestety kiedy dostrzege coś w facecie, to robie się słaba, coś we mnie pęka, i nie potrafię się powstrzymać. Facecie często to wyczuwają i nie omieszkają mnie wykorzystać. A jak taki facet zaczyna mnie podrywaćto ja sobie rady nie daję. Chciałabym z tym skończyć. Wiem, że mam coraz gorsza opinie w społęczeństwie. Chciałabym założyć kiedyś normalną rodzinę. Po prostu nie brać każdego penisa, bo wiem, że faceci nie traktują mnie z tego powodu powaznie, i nie szanują mnie. Samą mnie to męczy, i coraz częsciej wstydzę się za to co robie. Chciałabym mieć trochę honoru. Nie wiem jak się troche pochamować? Czasami czuję się jak facet, który zalicza wszystkie laski
    Edytor zaawansowany
    • 26.07.09, 17:10
      Czasami czuję się jak facet, który zalicza wszystkie laski
      ....
      Problem z identyfikacją?
      Uzaleznien jest wiele. Jest uzależnienie od alkoholu, leków,
      narkotyków, jedzenia, relacji, seksu i duzo, dużo innych.
      Uzaleznienia mają podłoże i żródła m.in, w ciezkich nerwicach i tam
      gdzie osobowść osoby jest 'rozbita' i nie jest scalona, tam gdzie są
      braki w identyfikacji.
      Sprawa twoja jest poważna. Seks, nie jest zabawą, narażasz siebie i
      swoich partnerów potencjalnie na ok. 50 chorób przenoszonych drogami
      płciowymi, w tym i również chorobami rakotórczymi.
      Dlatego radzę ci poszukać pomocy psychologa specjalizujacego się
      terapii od uzależnien. Myśle w Polsce też tacy są.
      Powodzenia!
    • 26.07.09, 17:11
      Może poczytaj o nimfomanii, to często wyśmiewana choroba, która potrafi rujnować
      życie osobiste. Do nimfomanki przylgnie opinia łatwej, puszczalskiej, a to może
      być choroba. Nimfomanię można leczyć.
      • 26.07.09, 18:26
        marzeka1 napisa?a:
        Nimfomani? mo?na leczy?.

        Xxxxxxxxxxxxxx
        Ogorem. Koniecznie w pupe
    • 26.07.09, 17:47
      Z tym facetem to było tylko takie porównanie. Jesli chodzi o leczenie to nie chciałabym stracić całkiem pociągu, ale jakoś pochamować się.
      • 26.07.09, 18:24
        a może zatrudnij się w burdelu? jak już się puszczasz to chciaż na
        tym zarabiaj. heh
      • 26.07.09, 18:33
        redalia napisa?a:

        > Z tym facetem to by?o tylko takie porównanie. Jesli chodzi o leczenie to nie ch
        > cia?abym straci? ca?kiem poci?gu, ale jako? pochamowa? si?.


        Xxxxxxxxxxxxxx

        Mozesz pod swoim nikiem opisywac swoje wynaturzenia. Badz soba.
      • 28.07.09, 22:49
        Miec kontrole nad swoimi uczuciami. To Ty powinnas byla tym popedem
        kierowac, a nie poped toba.
        jak tam z toba jest wiesz ty sama najlepiej. Terapia nie zabiera
        popedu plciowego, wrecz odwrotnie bywa, on jeszcze silniejszy, ale
        kontrolowany.
        Napewno takie sytuacje jak z tym bratem nie naleza do milych, ani
        lekko z pamieci nie wychodza. Dlatego warto zadbac o siebie i
        pogadac ze specjalista na temat tego seksualnego uzaleznienia.
    • 26.07.09, 22:41
      Prawdopodobnie cierpisz na nimfomanię. Nie bagatelizuj
      problemu,koniecznie idź do specjalisty, bo sama sobie z tym nie
      poradzisz.
    • 27.07.09, 12:00
      daj sobie dzieciaka zmajstrować to ochłoniesz dopiero. tak tez się
      stanie w niedalekiej przyszłości, jesli to co piszesz jest prawdą.
      to zresztą twoje wnetrze które ma swoja swiadomość prosi cię o te
      przysługę. nie pozostawaj w konflikcie. bierz pełen wytrysk, zeby
      małe było zdrowe. wszystko się ułozy dobrze. z puszczalskiej
      staniesz się boską matką. jak dzieciak podrośnie znów cię zacznie
      nosić. taka karma. nic nie poradzisz.
    • 28.07.09, 00:40
      facet który zalicza wszystkie laski jest z tego dumny
      ty że się czujesz z tym
      znam tez kobiety które zaliczają facetów i faceci jeszcze czują pzred nimi
      jakiś rodzaj podziwu

      Problem nie jest bowiem w tym że się kochasz z wieloma partnerami
      lecz że pociąga cię typ relacji w której nie ejstes szanowana

      wielu ludzi lubi sobie "rzekomo przyjemnie dowalić"
      tym samym są narkotyki, i wszelkie holizmy , obgryzania paznokci wyskubanie
      włosów, poświęcanie się byle komu, palenie papierosów, objadanie się, hazard

      walczenie z tym folgowaniem sobie jest trudne
      bardzo trudne

      a jednak każdy kto wygrał wie jak bardzo lepsze jest życie BEZ tych bodźców
      rzekomo tak cudownie silnych
      obezwładniająco kuszących ... niby słodyczą i intensywnością nie do odparcia - a
      w rzeczywistości nerwicowym bezwartościowym żarłocznym gównem
    • 29.07.09, 13:15
      Masz skłonności do nałogów? czy ktoś w Twojej rodzinie jest lub był alkoholikiem
      lub uzależnionym od innej substancji?
      Każdy nałóg, także Twój, wynika zazwyczaj z zaburzonego poczuci bezpieczeństwa.
      Wprowadzasz się w inne stany świadomości, aby uciec przed codziennym życiem, z
      którym nie możesz sobie poradzić.
      Zgadzam się z przedmówcami, najlepszy rozwiązaniem będzie udanie się do
      psychoterapeuty.
      Mogę Ci też podpowiedzieć inny sposób, choć nie gwarantuję rezultatów. Spróbuj
      zafundować sobie 3 miesiące abstynencji seksualnej. W tym czasie postaraj się
      zająć intensywnie czym innym. Uprawiaj sporty, zaangażuj się w jakąś
      działalność. Kiedy nauczysz się bezwzględnie odmawiać, nauczysz się też
      kontrolować siebie i panować nad swoimi popędami. Po kilku miesiącach będziesz
      mogła świadomie skierować swój popęd seksualny w takim kierunku, jaki będzie Ci
      odpowiadał.

      --
      kuprzestrodze - morderca jest w każdym z nas!!!
    • 25.10.09, 20:35
      Co najważniejsze raczej nie mów tego facetowi który cię pokocha.
      Będzie żył w ciągłym lęku że zrobisz to raz jeszcze! Sam miałem taką
      dziewczynę dlatego też zainteresował mnie ten post. Ale dobrze że
      masz wyrzuty sumienia może potrzebujesz czasu? Choć dziewczyna z
      którą byłem miała prawie 30 na karku i nic jej to nie pomogło wydaje
      mi się że tu powininien ci pomóc jakiś psycholog.
    • 25.10.09, 20:48
      Nie zmieniaj się, uwielbiamy takie puszczalskie nietrudne dobre w łóżku, po
      prostu bajera i trzymam kciuki za kolejne penisy które zaliczysz.
    • 26.10.09, 13:25
      moze ci sie to kiedys znudzi, wyszalejesz sie, to chyba nazywa sie
      nadpobudliwosc, wspolczuje, tak tracic kontrole nad soba wobec
      przypadkowych facetow, caly czas, w kolko. moga cie wykorzystywac,
      ale niekoniecznie. poza tym no coz czytalam ostatnio ze faceci nie
      chcieliby miec za zone takiej galerianki, chociaz ja ciebie do
      galerianki nie przyrownuje, to nie to samo, ale swiadczy o infekcji
      syndromem madonny i ladacznicy facetow, czy facet jest w stanie
      wziac za zone dziewczyne, ktora nie dosc ze ma taka przeszlosc to
      jeszcze aktualnie nie jest zupenie w stanie sie kontrolowac, czy on
      jeszcze bedzie chcial miec z nia dzieci? no bo takie masz marzenia
      odnosnie przyszlosci? sprobuj zaangazowac sie w cos innego, jesli
      uzalezniasz sie od przyjemnosci, to przyjemnosc ale inaczej, w czyms
      innym. dbaj o sprawy formalne, zabezpieczaj sie przed ciaza i
      chorobami.
    • 26.10.09, 18:31
      Po pierwsze pamiętaj, że prowadząc tak rozwiązły tryb życia jesteś narażona na złapanie wirusa HIV. Radzę więc, żebyś od swoich partnerów wymagała używania "tych gumowych skafanderków".
      Tak już masz, że na widok faceta miękną ci nogi, to miłe uczucie. Ale my tym różnimy się od zwierząt, że mamy rozum którym możemy kontrolować również popęd płciowy.
      Nie wiem ile masz lat, ale może z upływem lat ci przejdzie? Teraz pamiętaj, żeby używać rozumu jak doznajesz tego fajnego przecież uczucia miękkich nóg ;-)

      --
      Jestem gadem...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.