Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

dzień dobry tvn i dkp Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • uffff ale się zjeżyłam, w ddtvn mieli reportaż o karmieniu niemowląt,
    wypowiadał się specjalista od wszystkiego u dzieci oraz neurologopeda. Zgodnie
    uznali, że dziecko zdrowe należy karmić piersią maksymalnie do 1,5, chyba, że
    ewentualnie wcześniak to do 2 roku. "Dowiedziałam się" że dzieci będą miały
    problemy z mówieniem z powodu dkp.
    A gdzie zalecenia WHO?!
    Jak tylko pojawi się na portalu filmik, wkleję link
    • moja corka to wczesniak, obecnie ma 2 lata, ja karmie na calego, ale ona
      cudownie mowi ! i to zdaniami !

      kurcze, nie cierpie takich herezji, a ddtvn ogladalam z checia na macierzynskim....

      --
      MAJA i:
      http://suwaczki.maluchy.pl/li-37713.png
      http://suwaczki.maluchy.pl/li-31362.png
    • tez oglądałam i też sie zdziwiłam
      Pani Pieńkowska jakby próbowała troche podciągnąć wiek, przynajmniej ja miałam
      takie wrażenie, ale Pani neurologopeda byłą nieugieta i z jej rozmowy wynikało ,
      ze najlepiej karmic góra do roku, a poźniej najlepiej jak je to co my
      kurde krew mnie zalewa
      ilu specjalistow , tyle teorii

      a co do mięśni twarzy, to mój ssaczek jest chudziutki a na buzce ma pucki um
      iesnione hehe chyba od tego ssania
    • staann napisała:
      > "Dowiedziałam się" że dzieci będą miały problemy z mówieniem z powodu dkp.

      He, he, dobre. Szkoda, że gości nie zapraszali, mogłabym przedstawić jako eksponat moją Z., która karmiona do 3. urodzin (teraz ma 3 i 2m) po angielsku mówi na poziomie 4-5-latki (wg. opinii postronnych osób wink ) , a po polsku mniej więcej na poziomie 2,5 - 3. (w domu mówimy po angielsku).
      Swoją drogą, czy "neurologopeda" cytował jakieś konkretne powody tego zapoźnienia w mowie? a może jakieś badania naukowe?

      --
      *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
      • A potem taka jedna ciocia z drugą babcia obejrzy i będą atakować.Ale teraz to
        można powiedzieć,że świńska grypa panuje a w mleku matki są przeciwciałabig_grin
      • oczywiście, że nie podawali żadnych źródeł merytorycznych, neurologopeda
        opierała się wyłącznie na swoim autorytecie smile Specjalista od niemowląt jej
        przytakiwał, a Pieńkowska próbowała coś powalczyć, ale się poddała.
        Moja 19-miesięczna córcia też pięknie jak na swój wiek mówi, postronni się
        zachwycają. Wcale nie wystawia języka podczas mówienia, jak sugerowali w reportażu.
      • Z tym mowieniem to sie troszke zgodze ale nie winilabym tylko
        karminia pierosia ale ogolnie ssanie, moj syn teraz ma 10 lat,
        karmilam go 21 miesiecy sam przestal i jadl to co my, mleka nie
        lubil i tylko je wypije z kakao (zresza ja i maz tez mleka nie
        lubimy) ale wracajac do tematu bo troche zeszlam na inny hehe...
        mial problemy i do logopedy chodzil(w okresie przedszkoolnym),
        nazywalo sie to infantylne polykanie, jezyk mu troszke "uciekal" i
        delikatnie seplenil, logopeda twierdzila ze to wlasnie od dlugiego
        ssania, ale kurcze sama nie wiem, mam nadzieje ze to przypadek smile bo
        znam wiele dzieci dlugo ssacych a mowia slicznie smile
        • wole miec sepleniace niz chorowite, otyle, albo uzaleznione od smoczka/maskotki
          smile choc oczywiscie te co wymienilam tez przyjme.
          no ale wy akurat rozumiecie o co chodzi
        • moja córka ma niestety to samo
          --
          My oraz Starsza i
          Młody
        • No to ja się wypowiem, też jako neurologopedasmile Połykanie infantylne
          (inaczej niemowlęce) nie jest wynikiem długiego karmienia piersią.
          Dziecko, które ssie pierś ma język ułożony na górze, a przy
          połykaniu infantylnym język jest na dole. Najczęstszą przyczyną
          połykania infantylnego jest długie karmienie butelką, używanie
          niekapków z długimi dzióbkami, oddychanie torem ustnym, osłabione
          napięcie mięśniowe i inne. Natomiast częste karmienie piersią lub
          karmienie wyłącznie piersią dziecka rocznego i starszego może być
          przyczyną wad wymowy. Dziecku po ukończeniu szóstego miesiąca życia
          powinno się urozmaicać dietę. Dziecko w tym wieku zaczyna ćwiczyć
          żucie (pchając piąstki do buzi i masując sobie dziąsła na wysokości
          zębów trzonowych), dlatego warto mu podawać pokarm na którym będzie
          mogło ćwiczyć. Prawidłowe żucie, odgryzanie, połykanie - to wszystko
          wpływa na prawidłowy rozwój mowy. A zatem karmić piersią długo, ale
          urozmaicać dietę po ukończeniu przez dziecko sześciu miesięcy. I
          pamiętać, że karmić piersią- tak, ale nie pozwalać by dziecko
          traktowało pierś jak smoczek - bo częste "żucie" piersi jak
          najbardziej wady wymowy powodować może.
    • Obejrzałam, widząc kto jest gościem nie spodziewałam się peanów na
      temat DKP, chociaż chyba bardziej najeżdżali na smoczki tongue_out.

      Oglądając takie wypowiedzi i nie zgłębiając tematu powinnam dzisiaj
      odstawić moje dziecko.
      --
      Karolina
    • też to oglądałam i tez się wkurzyłam...pierwszego syna karmiłam 2,9 i świetnie
      się rozwija i nawet przedszkolny logopeda nie zauważył zmian i nieprawidłowości
      w mówieniu...
      Takie programy nic nie wnosżą a tylko denerwują...neurologopeda stwierdza,że
      dziecko długo karmione będzie mówiło z językiem wyciągniętym na wierzch, bo nie
      kształtuje odpowiednich mięśni niezbędnych przy prawidłowym mówieniusad
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/wff2x1hpcjdoxzr0.png
      http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44jxeesypu6.png
    • No pewnie dlatego trzeba po 12 mcu dac modyfikowane albo czyste krowie, wtedy
      mowa dziecka nie bedzie zagrozonasmile)
      Przeciez cale pokolenia ludzkosci ktore wyrosly na normalnym karmieniu piersia
      po 2 lata i dluzej mialy problemy z mowa, no nie? smile
      Dopiero zbawienne wprowadzenie mieszanek i dojenie krow na szeroka skale ten
      problem naprawia, cale szczescie nosmile
      Jak widac, trzeba nature mocno poprawiacsmile Ciekawe ze inne ssaki tego problemu
      nie maja, komunkujac sie miedzy soba w swoim 'jezyku', a moze nie wiedzasmile))
      --
      ------------------------------------------
    • Muszę im chyba podesłać moją gadułkę, podmiot wielkiej zazdrości
      mam, których dzieci zaczęły mówić sporo ponad rok po niej. Mówiła od
      poczatku pięknie, zdaniami, wierszyki, piosenki, etc. Nieco ponad 2
      lata miała, gdy "czytała" całą "Miffy w zoo", dostosowując tekst do
      przewracanych stron. Dziadek miał nielada radochę (pierwsza wnuczka,
      nie doczekał się wymarzonej córki) i powtarzał wszystkim przez cały
      weekend: "takich rzeczy to jeszcze nie było, by dwulatki książki
      czytały!"wink
      --
      a może by tak urodzić w domu?
    • No to dobrze, że mojego prawie dwulatka nie widzieli, bo by się im teoria
      potwierdziła. Mówi świadomie tylko tata, nawet mama jeszcze nie umie.
      --
      Jezdę z Kozmosó
      --
      • Dla uczciwości jednak dodam, że migałam z nią, a to bardzo
        przyspieszyło rozwój mowy.
        • 20.11.09, 22:35
          Kropkoo, naprowadziłabyś mnie na jakiś szlak z tymi miganiem? Bo też
          mi to chodzi po głowie, a nie wiem, od czego zacząć.
          Na razie widziałam ten zestaw:
          babysigns.pl/shop/
          I nie wiem, czy warto? Jak Wy zaczynaliście?
          • www.migowy.pl
            W linku "Bobomigi" są info jak się do tego zabrać, jest
            też "Słowniczek bobomigowy" z 50 znakami.
            Chodziliśmy w ogóle na Bobomigi do Klubu Koko.

            Czy warto? Baaardzo!
            --
            a może by tak urodzić w domu?
            • 23.11.09, 23:43
              Dziękuję! Postaram się przyswoić podstawy z linki, bo wycieczki do
              Warszawy raczej odpadająsad

              A moje pytanie czy warto odnosiło się do tych Migusiów za 140zł z
              mojej linki - nie weim, czy znasz. Do samego migania jestem nastawiona
              pozytywnie jeszcze z okresu ciążysmile
              • Sorry za te warsztatywink, faktycznie byłaby Wam ciężko dojeżdżać...

                Co do Migusiów... Nie znam i raczej nie mam chęci poznać za 140
                zł. "Tajniki języka migowego dla niemowląt" zdradzę Ci za darmo - po
                prostu musisz zacząć migaćwink, robić to systematycznie, zacząć od 3-5
                znaków, które najbardziej sa dla dziecka oczywiste (cycuś, spacer,
                światło - dzieci to lubią i często jest to pierwszy znak, który
                migają - u nas też tak było, kąpiel, pies - też lubią). Nie ma sensu
                wprowadzać mama, tata, bo to i tak zaraz powie. Kiedy zaczynać? Po
                pół roku mniej więcej.
                Ta strona, którą Ci podałam należy do babki, która to całe miganie z
                niemowlętami przeniosła do Polski, (z)robiła z tego doktorat na UW,
                bardzo dobrze miga, obraca się w środowisku głuchoniemych. Te znaki,
                które możesz obejrzeć - właśnie Danusia prezentuje. Mają też taką
                rozbudowaną płytkę z większą ilością (kupiłam). I jest to przede
                wszystkim ten język, którym posługują się polscy głuchoniemi. Moim
                zdaniem te informacje z pdfów i z tej strony, którą podałaś są
                naprawdę wystarczające.
                Płyta z SZEŚCIOMA znakami i 4 książeczki z SZEŚCIOMA znakami
                każda... Nie wiem też jakie są te 100 słów i nie wynika z tej
                strony, że są to znaki POLSKIEGO języka migowego.
                No ale to są Twoje pieniądze i jeśli masz ochotę je wydać, to nic mi
                do tego. Swoich ja bym nie wydała.
                • 26.11.09, 10:47
                  Dzięki! Szkoda, że w Łodzi nie mają (jeszcze?smile) filii!
                  Tymczasem szukam informacji po necie, znalazłam też inne opracowania,
                  nawet jest tu (dosyć martwe) forum o miganiu:
                  forum.gazeta.pl/forum/f,34961,Miganie.html
                  I masz rację, niezbędne wiadomości mogę sama skompletować, a te 140zł
                  wydać na co innegowink
                  Dziękuję za pomoc!
                  • To forum zawsze było lekko martwe, a teraz już wydaje ostatnie
                    tchnienie.
                    Aha, z opisów znaków na stronie, którą podałaś, wynika mi, że to nie
                    jest język polski (psa się miga tak, jakbyś przywoływała psa do
                    nogi: 2 razy klepiesz otwartą dłonią w udo). Moim zdaniem warto
                    uczyć tego języka, w jakim kraju się żyje - ja sama wykorzystywałam
                    znaki np. w kasie w Carrefourze, gdzie obsługłują głuchoniemi -
                    migałam "dzień dobry", "dziękuję", "do widzenia", "przepraszam".
                    Było to bardzo miłe dla obu stron. Poza tym to jest język i tak to
                    można traktować - że uczysz dziecko innego języka.
                    • 28.11.09, 23:01
                      Ale super! Niesamowite. Ja w ogóle mam lekkie ześwirowanie na punkcie
                      komunikacji, czy to werbalnej czy i miganiem... Bardzo mnie to kręci!
                      I cieszę się, że to korzystnie wpływa na naukę mówienia u dzieci. Nie
                      mogę się doczekać, kiedy zaczniemy z dzidą!
                      A Wy jeszcze migacie, jak już dziecko mówi? Jak długo jest potrzebny
                      taki wspomagacz migowy? Teraz będziecie mogli wszyscy migać do nowego
                      dziecka smile
                • a kiedy wprowadzać nowe znaki?
                  mam syna 9,5 miesiąca i chcę zacząć z nim migać. Może coś z tego wyjdzie... albo
                  i nie, się zobaczysmile
                  • Już zaczynać!
                    A nowe - jak zobaczysz, że dziecko zaczaiło bazę, odmiguje, to przy
                    odpowiedniej okazji wprowadzasz następny znak. Po prostu patrzysz,
                    co się nadarzyło, co będzie wykorzystywane w miarę często i
                    zaczynasz migać dziecku.
    • No argumentem było niby to, że ssanie zaburza rozwój mięśni odpowiedzialnych za
      mowę. Zupełnie tak, jakby to dziecko 2-letnie łaziło całymi dniami z cyckiem w
      buzi, jak te małe Murzyniątka z dowcipów, i nie miało czasu ani możliwości (bo z
      pełnymi ustami) uczyć się mówić. Całkiem tak samo, jak dzieci 2-3 letnie łażące
      ze smoczkami (na to nikt nie zwrócił uwagi). P. Pieńkowska nawet zadała pytanie,
      czy to (o zaburzaniu mowy) dotyczy dzieci karmionych wyłącznie piersią, ale pani
      ekspert odpowiedziała że nie, ale jakoś tak nie wprost.
      IMO cała ta teoria jest mocno naciągana, bo dziecko 2-letnie ssie tylko kilka
      razy na dobę (najczęściej tylko 1-2 razy) i to krótko, a nie robi sobie
      wielogodzinnych maratonów.
      Ale co ekspert, to ekspert, może pani jest mądrzejsza, ja tam się nie znam. W
      każdym razie mój > 2-letni syn nie chodzi z wywieszonym językiem, nie przygryza
      go sobie, ale może koło 3 urodzin będzie sobie przez długie karmienie już
      przydeptywał, kto wie.
    • Jakoś moje dzieci nie mają z tym problemów. Syn którego karmiłam 4 lata jest w gimnazjum i dzięki Bogu nie ma z niczym problemów . Matylda karmiona trochę ponad trzy błyszczy w przedszkolu.
      --
      http://www.suwaczek.pl/cache/3689864e92.png
      http://www.suwaczek.pl/cache/2b999e0658.png

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.