Dodaj do ulubionych

dzień dobry tvn i dkp

18.11.09, 10:43
uffff ale się zjeżyłam, w ddtvn mieli reportaż o karmieniu niemowląt,
wypowiadał się specjalista od wszystkiego u dzieci oraz neurologopeda. Zgodnie
uznali, że dziecko zdrowe należy karmić piersią maksymalnie do 1,5, chyba, że
ewentualnie wcześniak to do 2 roku. "Dowiedziałam się" że dzieci będą miały
problemy z mówieniem z powodu dkp.
A gdzie zalecenia WHO?!
Jak tylko pojawi się na portalu filmik, wkleję link
Edytor zaawansowany
  • 18.11.09, 10:48
    moja corka to wczesniak, obecnie ma 2 lata, ja karmie na calego, ale ona
    cudownie mowi ! i to zdaniami !

    kurcze, nie cierpie takich herezji, a ddtvn ogladalam z checia na macierzynskim....

    --
    MAJA i:
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-37713.png
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-31362.png
  • 18.11.09, 10:52
    tez oglądałam i też sie zdziwiłam
    Pani Pieńkowska jakby próbowała troche podciągnąć wiek, przynajmniej ja miałam
    takie wrażenie, ale Pani neurologopeda byłą nieugieta i z jej rozmowy wynikało ,
    ze najlepiej karmic góra do roku, a poźniej najlepiej jak je to co my
    kurde krew mnie zalewa
    ilu specjalistow , tyle teorii

    a co do mięśni twarzy, to mój ssaczek jest chudziutki a na buzce ma pucki um
    iesnione hehe chyba od tego ssania
  • 18.11.09, 10:54
    staann napisała:
    > "Dowiedziałam się" że dzieci będą miały problemy z mówieniem z powodu dkp.

    He, he, dobre. Szkoda, że gości nie zapraszali, mogłabym przedstawić jako eksponat moją Z., która karmiona do 3. urodzin (teraz ma 3 i 2m) po angielsku mówi na poziomie 4-5-latki (wg. opinii postronnych osób wink ) , a po polsku mniej więcej na poziomie 2,5 - 3. (w domu mówimy po angielsku).
    Swoją drogą, czy "neurologopeda" cytował jakieś konkretne powody tego zapoźnienia w mowie? a może jakieś badania naukowe?

    --
    *Nikt nie spodziewa się laktacyjnej inkwizycji*
  • 18.11.09, 11:00
    A potem taka jedna ciocia z drugą babcia obejrzy i będą atakować.Ale teraz to
    można powiedzieć,że świńska grypa panuje a w mleku matki są przeciwciałabig_grin
  • 18.11.09, 11:10
    oczywiście, że nie podawali żadnych źródeł merytorycznych, neurologopeda
    opierała się wyłącznie na swoim autorytecie smile Specjalista od niemowląt jej
    przytakiwał, a Pieńkowska próbowała coś powalczyć, ale się poddała.
    Moja 19-miesięczna córcia też pięknie jak na swój wiek mówi, postronni się
    zachwycają. Wcale nie wystawia języka podczas mówienia, jak sugerowali w reportażu.
  • 18.11.09, 16:13
    Z tym mowieniem to sie troszke zgodze ale nie winilabym tylko
    karminia pierosia ale ogolnie ssanie, moj syn teraz ma 10 lat,
    karmilam go 21 miesiecy sam przestal i jadl to co my, mleka nie
    lubil i tylko je wypije z kakao (zresza ja i maz tez mleka nie
    lubimy) ale wracajac do tematu bo troche zeszlam na inny hehe...
    mial problemy i do logopedy chodzil(w okresie przedszkoolnym),
    nazywalo sie to infantylne polykanie, jezyk mu troszke "uciekal" i
    delikatnie seplenil, logopeda twierdzila ze to wlasnie od dlugiego
    ssania, ale kurcze sama nie wiem, mam nadzieje ze to przypadek smile bo
    znam wiele dzieci dlugo ssacych a mowia slicznie smile
  • 18.11.09, 19:12
    wole miec sepleniace niz chorowite, otyle, albo uzaleznione od smoczka/maskotki
    smile choc oczywiscie te co wymienilam tez przyjme.
    no ale wy akurat rozumiecie o co chodzi
  • 18.11.09, 19:29
    moja córka ma niestety to samo
    --
    My oraz Starsza i
    Młody
  • 20.11.09, 23:23
    Ale przeciez to seplenienie mozna miec rowniez od smoczka i butli a
    nie tylko od piersi smile regularne chodzenie do logopedy przez jakis
    czas zalatwia wszystko...
  • 21.11.09, 14:40
    No to ja się wypowiem, też jako neurologopedasmile Połykanie infantylne
    (inaczej niemowlęce) nie jest wynikiem długiego karmienia piersią.
    Dziecko, które ssie pierś ma język ułożony na górze, a przy
    połykaniu infantylnym język jest na dole. Najczęstszą przyczyną
    połykania infantylnego jest długie karmienie butelką, używanie
    niekapków z długimi dzióbkami, oddychanie torem ustnym, osłabione
    napięcie mięśniowe i inne. Natomiast częste karmienie piersią lub
    karmienie wyłącznie piersią dziecka rocznego i starszego może być
    przyczyną wad wymowy. Dziecku po ukończeniu szóstego miesiąca życia
    powinno się urozmaicać dietę. Dziecko w tym wieku zaczyna ćwiczyć
    żucie (pchając piąstki do buzi i masując sobie dziąsła na wysokości
    zębów trzonowych), dlatego warto mu podawać pokarm na którym będzie
    mogło ćwiczyć. Prawidłowe żucie, odgryzanie, połykanie - to wszystko
    wpływa na prawidłowy rozwój mowy. A zatem karmić piersią długo, ale
    urozmaicać dietę po ukończeniu przez dziecko sześciu miesięcy. I
    pamiętać, że karmić piersią- tak, ale nie pozwalać by dziecko
    traktowało pierś jak smoczek - bo częste "żucie" piersi jak
    najbardziej wady wymowy powodować może.
  • 18.11.09, 10:59
    Obejrzałam, widząc kto jest gościem nie spodziewałam się peanów na
    temat DKP, chociaż chyba bardziej najeżdżali na smoczki tongue_out.

    Oglądając takie wypowiedzi i nie zgłębiając tematu powinnam dzisiaj
    odstawić moje dziecko.
    --
    Karolina
  • 18.11.09, 11:08
    też to oglądałam i tez się wkurzyłam...pierwszego syna karmiłam 2,9 i świetnie
    się rozwija i nawet przedszkolny logopeda nie zauważył zmian i nieprawidłowości
    w mówieniu...
    Takie programy nic nie wnosżą a tylko denerwują...neurologopeda stwierdza,że
    dziecko długo karmione będzie mówiło z językiem wyciągniętym na wierzch, bo nie
    kształtuje odpowiednich mięśni niezbędnych przy prawidłowym mówieniusad
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wff2x1hpcjdoxzr0.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44jxeesypu6.png
  • 18.11.09, 12:51
    eee - czasami to takich gości zapraszają, co mają poglądy zupełnie nieadekwatne
    do obecnej wiedzy...
    --
    talentowo.pl
  • 18.11.09, 13:30
    Chętnie bym takiemu "specjaliście" podesłała mojego Amela.
    Mówi pełnymi zdaniami, niesamowicie wyraźnie, więc takie argumenty obalam z biegu
    --
    SsaczekAmeliasmile

    1% dla mojej córeczki
  • 18.11.09, 13:47
    No pewnie dlatego trzeba po 12 mcu dac modyfikowane albo czyste krowie, wtedy
    mowa dziecka nie bedzie zagrozonasmile)
    Przeciez cale pokolenia ludzkosci ktore wyrosly na normalnym karmieniu piersia
    po 2 lata i dluzej mialy problemy z mowa, no nie? smile
    Dopiero zbawienne wprowadzenie mieszanek i dojenie krow na szeroka skale ten
    problem naprawia, cale szczescie nosmile
    Jak widac, trzeba nature mocno poprawiacsmile Ciekawe ze inne ssaki tego problemu
    nie maja, komunkujac sie miedzy soba w swoim 'jezyku', a moze nie wiedzasmile))
    --
    ------------------------------------------
  • 18.11.09, 14:13
    taaa nie ogladalam
    ale moje dziecko w wieku 1,5 roku pikenie pełnymi zdaniami mowilo
    a byl karmiony do 2,3
    --
    moje Słonko
    Synek
    73/93 65FF
  • 18.11.09, 14:31
    tja..oglądałam a jak smile to znaczy że co ? że do końca grudnia i muszę odstawić
    ssaka wink ech..co lekarz to inaczej , wsłuchuję się w serce i rozum matki smile

    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-24184.png
  • 18.11.09, 22:21
    Muszę im chyba podesłać moją gadułkę, podmiot wielkiej zazdrości
    mam, których dzieci zaczęły mówić sporo ponad rok po niej. Mówiła od
    poczatku pięknie, zdaniami, wierszyki, piosenki, etc. Nieco ponad 2
    lata miała, gdy "czytała" całą "Miffy w zoo", dostosowując tekst do
    przewracanych stron. Dziadek miał nielada radochę (pierwsza wnuczka,
    nie doczekał się wymarzonej córki) i powtarzał wszystkim przez cały
    weekend: "takich rzeczy to jeszcze nie było, by dwulatki książki
    czytały!"wink
    --
    a może by tak urodzić w domu?
  • 18.11.09, 22:44
    No to dobrze, że mojego prawie dwulatka nie widzieli, bo by się im teoria
    potwierdziła. Mówi świadomie tylko tata, nawet mama jeszcze nie umie.
    --
    Jezdę z Kozmosó
    --
  • 18.11.09, 22:59
    Dla uczciwości jednak dodam, że migałam z nią, a to bardzo
    przyspieszyło rozwój mowy.
  • 20.11.09, 22:35
    Kropkoo, naprowadziłabyś mnie na jakiś szlak z tymi miganiem? Bo też
    mi to chodzi po głowie, a nie wiem, od czego zacząć.
    Na razie widziałam ten zestaw:
    babysigns.pl/shop/
    I nie wiem, czy warto? Jak Wy zaczynaliście?
  • 20.11.09, 23:24
    www.migowy.pl
    W linku "Bobomigi" są info jak się do tego zabrać, jest
    też "Słowniczek bobomigowy" z 50 znakami.
    Chodziliśmy w ogóle na Bobomigi do Klubu Koko.

    Czy warto? Baaardzo!
    --
    a może by tak urodzić w domu?
  • 23.11.09, 23:43
    Dziękuję! Postaram się przyswoić podstawy z linki, bo wycieczki do
    Warszawy raczej odpadająsad

    A moje pytanie czy warto odnosiło się do tych Migusiów za 140zł z
    mojej linki - nie weim, czy znasz. Do samego migania jestem nastawiona
    pozytywnie jeszcze z okresu ciążysmile
  • 24.11.09, 21:55
    Sorry za te warsztatywink, faktycznie byłaby Wam ciężko dojeżdżać...

    Co do Migusiów... Nie znam i raczej nie mam chęci poznać za 140
    zł. "Tajniki języka migowego dla niemowląt" zdradzę Ci za darmo - po
    prostu musisz zacząć migaćwink, robić to systematycznie, zacząć od 3-5
    znaków, które najbardziej sa dla dziecka oczywiste (cycuś, spacer,
    światło - dzieci to lubią i często jest to pierwszy znak, który
    migają - u nas też tak było, kąpiel, pies - też lubią). Nie ma sensu
    wprowadzać mama, tata, bo to i tak zaraz powie. Kiedy zaczynać? Po
    pół roku mniej więcej.
    Ta strona, którą Ci podałam należy do babki, która to całe miganie z
    niemowlętami przeniosła do Polski, (z)robiła z tego doktorat na UW,
    bardzo dobrze miga, obraca się w środowisku głuchoniemych. Te znaki,
    które możesz obejrzeć - właśnie Danusia prezentuje. Mają też taką
    rozbudowaną płytkę z większą ilością (kupiłam). I jest to przede
    wszystkim ten język, którym posługują się polscy głuchoniemi. Moim
    zdaniem te informacje z pdfów i z tej strony, którą podałaś są
    naprawdę wystarczające.
    Płyta z SZEŚCIOMA znakami i 4 książeczki z SZEŚCIOMA znakami
    każda... Nie wiem też jakie są te 100 słów i nie wynika z tej
    strony, że są to znaki POLSKIEGO języka migowego.
    No ale to są Twoje pieniądze i jeśli masz ochotę je wydać, to nic mi
    do tego. Swoich ja bym nie wydała.
  • 26.11.09, 10:47
    Dzięki! Szkoda, że w Łodzi nie mają (jeszcze?smile) filii!
    Tymczasem szukam informacji po necie, znalazłam też inne opracowania,
    nawet jest tu (dosyć martwe) forum o miganiu:
    forum.gazeta.pl/forum/f,34961,Miganie.html
    I masz rację, niezbędne wiadomości mogę sama skompletować, a te 140zł
    wydać na co innegowink
    Dziękuję za pomoc!
  • 27.11.09, 00:14
    To forum zawsze było lekko martwe, a teraz już wydaje ostatnie
    tchnienie.
    Aha, z opisów znaków na stronie, którą podałaś, wynika mi, że to nie
    jest język polski (psa się miga tak, jakbyś przywoływała psa do
    nogi: 2 razy klepiesz otwartą dłonią w udo). Moim zdaniem warto
    uczyć tego języka, w jakim kraju się żyje - ja sama wykorzystywałam
    znaki np. w kasie w Carrefourze, gdzie obsługłują głuchoniemi -
    migałam "dzień dobry", "dziękuję", "do widzenia", "przepraszam".
    Było to bardzo miłe dla obu stron. Poza tym to jest język i tak to
    można traktować - że uczysz dziecko innego języka.
  • 28.11.09, 23:01
    Ale super! Niesamowite. Ja w ogóle mam lekkie ześwirowanie na punkcie
    komunikacji, czy to werbalnej czy i miganiem... Bardzo mnie to kręci!
    I cieszę się, że to korzystnie wpływa na naukę mówienia u dzieci. Nie
    mogę się doczekać, kiedy zaczniemy z dzidą!
    A Wy jeszcze migacie, jak już dziecko mówi? Jak długo jest potrzebny
    taki wspomagacz migowy? Teraz będziecie mogli wszyscy migać do nowego
    dziecka smile
  • 27.11.09, 19:55
    a kiedy wprowadzać nowe znaki?
    mam syna 9,5 miesiąca i chcę zacząć z nim migać. Może coś z tego wyjdzie... albo
    i nie, się zobaczysmile
  • 27.11.09, 23:42
    Już zaczynać!
    A nowe - jak zobaczysz, że dziecko zaczaiło bazę, odmiguje, to przy
    odpowiedniej okazji wprowadzasz następny znak. Po prostu patrzysz,
    co się nadarzyło, co będzie wykorzystywane w miarę często i
    zaczynasz migać dziecku.
  • 20.11.09, 14:33
    No argumentem było niby to, że ssanie zaburza rozwój mięśni odpowiedzialnych za
    mowę. Zupełnie tak, jakby to dziecko 2-letnie łaziło całymi dniami z cyckiem w
    buzi, jak te małe Murzyniątka z dowcipów, i nie miało czasu ani możliwości (bo z
    pełnymi ustami) uczyć się mówić. Całkiem tak samo, jak dzieci 2-3 letnie łażące
    ze smoczkami (na to nikt nie zwrócił uwagi). P. Pieńkowska nawet zadała pytanie,
    czy to (o zaburzaniu mowy) dotyczy dzieci karmionych wyłącznie piersią, ale pani
    ekspert odpowiedziała że nie, ale jakoś tak nie wprost.
    IMO cała ta teoria jest mocno naciągana, bo dziecko 2-letnie ssie tylko kilka
    razy na dobę (najczęściej tylko 1-2 razy) i to krótko, a nie robi sobie
    wielogodzinnych maratonów.
    Ale co ekspert, to ekspert, może pani jest mądrzejsza, ja tam się nie znam. W
    każdym razie mój > 2-letni syn nie chodzi z wywieszonym językiem, nie przygryza
    go sobie, ale może koło 3 urodzin będzie sobie przez długie karmienie już
    przydeptywał, kto wie.
  • 20.11.09, 20:28
    Jakoś moje dzieci nie mają z tym problemów. Syn którego karmiłam 4 lata jest w gimnazjum i dzięki Bogu nie ma z niczym problemów . Matylda karmiona trochę ponad trzy błyszczy w przedszkolu.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/3689864e92.png
    http://www.suwaczek.pl/cache/2b999e0658.png

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.