Dodaj do ulubionych

Starania o 2 dziecko i odstawienie.. jak to zrobić

15.08.10, 21:14
Jakiś czas temu rozpoczęłam starania o 2 dziecko, niestety na razie nic z tego
nie wychodzi, wiedziałam, że mogę mieć z zajściem w ciążę problem, bo o
pierwsze dziecko starałam się 5 lat. Łudziłam się, że może o 2 będzie szybciej
ale nic z tego. Dajemy sobie z mężem jeszcze czas do końca roku żeby
naturalnie począć, a jak się nie uda to wybieramy się do kliniki leczenia
niepłodności i na 99% żeby rozpocząć jakie kolwiek leczenie będę musiała
odstawić wtedy już blisko 2 letniego Franka. Serce mi się kraje jak o tym
pomyślę no ale bardzo chcę też 2 dziecka. Chciała bym już jakoś delikatnie
przygotowywać Franka do odstawienia żeby cały proces przebiegł jak
najłagodniej ale nie wiem jak się do tego zabrać. Podpowiedzcie coś
dziewczyny, bo chcę to jakoś mądrze zrobić. Aha dodam, że Franek je z piersi
do spania w dzień, do spania wieczorem i w nocy czasami raz, a czasami więcej
razy, a nad ranem praktycznie "śpi z cycem w buzi". Generalnie nie je dużo ale
jak na razie nie uśnie bez piersi. Pomóżcie.
--
Karolina, mama Franka
http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/4/493585.png
Obserwuj wątek
    • oda100 Re: Starania o 2 dziecko i odstawienie.. jak to z 15.08.10, 21:31
      ja pokarmilambym jeszcze jakis czas, spedzala milo czas z jednym
      dzieckiem i nie koncentrowala sie zbytnio na kolejnym potomku z
      jednym dzieckiemsmile - byc moze wlasnie wtedy przypadkiem wyjdziewink ja
      mialam chec na drugie, ale nie wyobrazalam sobie odstawiac syna z
      tego powodu. Trudno radzic mi, bo ja nie mialam zadnych problemow z
      zajsciem w ciaze, ale daj synowi jeszcze troche czasu.A do grudnia
      sporo czasu, wiec na razie nie planuj za duzo
      • carolina01 Re: Starania o 2 dziecko i odstawienie.. jak to z 15.08.10, 21:41
        Staram się nie koncentrować na staraniach ale już wiem, że może nie być łatwo,
        a do grudnia to 4 miesiące, a chce żeby odstawienie było łagodne, a to niestety
        wymaga czasu, więc muszę o tym myśleć już teraz. Gdybym nie miała problemów z
        zajściem w ciążę też nie planowała bym odstawienia, bo moim marzeniem jest 2
        przy piersi ale niestety życie nie jest łatwe i pisze inny scenariusz niż byśmy
        chcieli.
        --
        Karolina, mama Franka
        http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/4/493585.png
    • froobek Re: Starania o 2 dziecko i odstawienie.. jak to z 15.08.10, 22:24
      Podpinam się smile
      Mam to samo.
      Serce mi pęka, bo chciałam karmić do samodzielnej rezygnacji, a przede wszystkim chciałam karmić dwójkę. Ale nie jestem gotowa ryzykować tym, że np. nigdy już nie zajdę, a w głowie każdego, kto doświadczył problemów z poczęciem, natychmiast pojawia się taka obawa.

      Carolina, a zrobiłaś już badania?
      Czy zakładasz, że są te same powody niepłodności (o ile już chorujecie - ile się staracie?) co poprzednio? Możesz zdradzić, jakie to były czynniki? Jesteś pewna, że u Was nie da się zrobić nic bez odstawienia?

      My jesteśmy po podstawowych badaniach (nasienie super, prl 160 mU/l, nie za dobry obraz jajników w usg), a 03.09 idę do Invimedu, żeby wypytać o możliwości działania w przypadku karmienia. Poprzednio mieliśmy iui na naturalnym cyklu, więc żyję nadzieją, że można będzie to powtórzyć. Adaś ma 16 m-cy. Nie bardzo wyobrażam sobie odstawienie wcześniejsze niż po 2. urodzinach.

      Carolina, trzymajmy się razem smile
      Czasem tak ciężko o zrozumienie z tą sprawą...
      • misanka froobek? 16.08.10, 15:02
        Froobek, z tego co pisałaś juz kiedyś, to pamiętam, że jesteś na
        diecie "bez krowy" i rozważasz karmienie piersia podczas kolejnej
        ciąży?
        Jakbyś zaszła w ciążę to próbowałabyś dalej żyć bez mleka?
        Ja tego najbardziej się boję - diety bez mleka ani jaj przez całą
        ciążę. Niby można suplementować dietę tabletkami, niby mozna ułożyć
        jadłospis, zeby było w nim i sporo białka i wapnia bez jedzenia
        nabiału, ale tego naprawdę się obawiam. Myślałaś już o tym?

        P.S. Ja do tego jestem uczulona na m.in. drób i niektóre owoce. To
        już sporo z tych ograniczeń. Z drugiej strony nie jest aż tak źle -
        jemy z małą nawet czekoladę, seler, pomidory, ryby, niektóre
        orzechy, mandarynki, cytrynę, nie mamy uczulenia na gluten.
        • carolina01 ??? 17.08.10, 14:40
          Hej dziewczyny, żadna nie ma jakiejś rady? Może któraś z was musiała odstawić
          dziecko z przyczyn od siebie niezależnych i chce się podzielić doświadczeniem.

          No chyba, ze nikt nic nie pisze, bo to forum nie o odstawieniu, a o karmieniu...
          szkoda
          --
          Karolina, mama Franka
          http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/4/493585.png
          • carolina01 Re: ??? 19.08.10, 13:37
            Zawiodłam się bardzo na was dziewczyny, a może ogólnie na forum. Mało tutaj
            zrozumienia dla indywidualnych sytuacji. Może nie piszę dużo ale czytam to forum
            od początku od kiedy karmię piersią i zależy mi na karmieniu do samoodstawienia
            syna, mażę żeby karmić dwójkę dzieci na raz ale życie zmusza mnie do
            wcześniejszego odstawienia, a w zasadzie nikt nic nie napisze, nawet, że po
            prosu nie ma co doradzić.
            Artykuły podwieszone już dawno przeczytałam ale niestety niewiele z nich dla
            mnie wynika. Jeszcze raz szkoda...
            --
            Karolina, mama Franka
            http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/4/493585.png
            • misanka Re: ??? 19.08.10, 14:32
              carolina01 napisał:
              > Zawiodłam się bardzo na was dziewczyny, a może ogólnie na forum.
              Mało tutaj
              > zrozumienia dla indywidualnych sytuacji. Może nie piszę dużo ale

              Ej, czemu piszesz od razu "zawiodłam się"? Przecież wpisało Ci się
              parę osób. Zresztą sama piszesz, że Ty pisujesz nieczęsto.
              Twoja indywidualna sytuacja nie jest tragiczna (są kobiety w ogóle
              bez dzieci, mężów, dzieci niepełnosprawne, ofiary przemocy, itp.
              itd. przykładów możnaby mnożyć), choć nie przeczę, że jest Ci ciężko.
              Decyzja o odstawieniu i przedwczesne odstawienie na pewno nie jest
              łatwe. Gdyby tak było pewnie sama bym już odstawiła moją prawie
              dwulatkę, bo zwyczajnie mam już dość życia bez nabiału (chociażby).
              Staraj się cieszyć z tego co masz.

              Jak to wiele razy już na forum stwierdzano - najłagodniejsze i
              najmniej bolesne dla dziecka jest odstawienie stopniowe. Eliminujesz
              jedno karmienie raz na np 2 tygodnie. Na koniec pozostawiasz
              karmienia dla Tojego dziecka najważniejsze (- np. do snu) I to też
              zapewne wprzypadku dziecka małego (tak jak Twoje) wcale nie będzie
              bezboleśnie.
              Ja niedawno przeszłam próby oganiczania ssania w dzień - ale mała
              zachorowała, wróciłam do częstych karrmień. Powoli wracamy do stanu
              z przed choroby. Naprawdę nie da rady znależć dla Ciebie łatwego
              rozwiązania. I odstawienie i decyzja o dalszym karmieniu na pewno
              nie będzie dla Ciebie łatwa. Współczuję Ci, tymbardziej, ze ja jakiś
              rok temu, a potem znowu pół roku temu podjęłam decyzję o dalszym
              karmieniu i teraz też biję się z myślami, że chciałabym przestać
              karmić, po to, żeby zajść w ciążę i.... moja córeczka jest jeszcze
              taka bezbronna, wrażliwa i do tego ma naprawdę silną alergię sad i co
              mam zrobić. Nikt mnie nie pogłaska, nie przytuli, tylko jeszcze od
              czasu do czasu ludziska (i lekarze też) wybałuszą oczy że zboczona
              jakaś, karmi prawie przedszkolaka. I co żyję dalej. Im mniej myślę o
              sobie jako o ofierze losu tym jest mi lżej.

              Trzymaj się Carolina, moze chwilami ostro napisałam, ale trzymam
              kciuki, że uda się Wam podjąć dobre decyzje i kiedyś tam cieszyć
              większą rodziną.
              Pozdrawiam,
              Ania
              • carolina01 Re: ??? 19.08.10, 15:53
                misanka dzięki za odzew i rady. Ja się nad sobą nie użalam i wiem, że moja
                sytuacja nie jest tragiczna. Może rzeczywiście za duże słowa, że się zawiodłam,
                ale liczyłam na coś więcej i może dlatego odniosłam takie wrażenie, że zostałam
                olana. W karzym razie bardzo cieszę się, że założyłam ten wątek, bo znalazłam
                osoby z podobnym problemem i może razem uda nam się jakoś przez tą sytuację
                przebrnąć.
                --
                Karolina, mama Franka
                http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/4/493585.png
            • fizula Re: ??? 19.08.10, 17:16
              życie zmusza mnie do
              > wcześniejszego odstawienia

              To jest Twój prywatny osąd, według mnie. To nie życie Cię zmusza do odstawienia,
              a Twoje wyobrażenia, przekonania Cię do tego skłaniają. Nikt nie musi
              mieć dziecka rok po roku ani nawet co dwa ani co trzy lata. Nasze chcenia nas
              nie determinują ani nie muszą determinować życia naszych dzieci.
              Właściwie w Twojej sytuacji nie ma prostych rad ani oczywistych.
              Ponieważ, gdy odstawisz, nie gwarantuje to wcale zajścia w ciążę. Ani
              kontynuowanie karmienia wcale nie wyklucza zajścia w ciążę.
              Z tymże gdy odstawisz i nie zajdziesz w ciążę możesz mieć żal do siebie (do nas
              kolejny?), że nikt Ci nie powiedział, że i tak się może zdarzyć. A właściwie to
              nikt nie musi Ci o tym mówić, pisać, bo to sama może powinnaś wiedzieć. I co w
              takiej sytuacji?
              Generalnie karmienie piersią jest ciągiem dalszym ciąży, narodzin. Z mojej
              perspektywy nie warto tu nic przyśpieszać, bo zawsze ktoś będzie tracić, tym
              kimś jest przede wszystkim dziecko. Czy młodsze dziecko zyska na tym, że starsze
              coś straci? W rozrachunku może być i tak, że starsze straci, a młodszego w ogóle
              nie będzie na świecie. Trudno powiedzieć.
              Zamiast rozwiązania "wszystko-albo-nic" możesz się też zastanowić nad czymś
              kompromisowym czyli nad ograniczeniem karmień nocnych (w nocy jest produkowana
              największa ilość prolaktyny) jeśli nie teraz to wówczas, kiedy maluch będzie się
              wydawał do tego bardziej dojrzały. Zmniejszenie częstotliwości nocnych karmień
              czy ich zlikwidowanie może poskutkować powrotem płodności, spadkiem ilości
              prolaktyny.
              Jeśli komuś zależy na powrocie płodności, na poczęciu dziecka, czy nie
              należałoby w ogóle zacząć od obserwacji metodami naturalnymi, co daje odpowiedź
              na wiele pytań dotyczących płodności:
              -czy wróciła płodność?
              -czy w każdym cyklu jest owulacja?
              -czy faza lutealna nie jest skrócona i czy uniemożliwia donoszenie dziecka?
              -czy występuje śluz płodny i jak długo umożliwiający zapłodnienie?
              Czyli najpierw odpowiedź na te pytania, a potem dopiero zastanawiamy się nad
              karmieniem czy w ogóle w czymkolwiek przeszkadza.
              Także nie obrażaj się, bo odpowiadanie na tym forum nie jest niczyim
              obowiązkiem. Jak dziewczyny mają czas, to piszą, jak nie- to nie. Obowiązki
              domowe, zawodowe jednak są ważniejsze. Wybacz.
              --
              Mam wsparcie- zapraszam!
              Indywidualne przygotowanie do porodu oferuję, usługa douli - Lublin
              Skrzydła-Lublin
              • froobek Re: ??? 28.08.10, 22:03
                Myślę, że komuś, kto nie doświadczył problemów z poczęciem jest bardzo trudno to zrozumieć. Wiesz, jaki to jest wielki czarny strach? Wiesz, że osoby chorujące na niepłodność mogą być psychicznie w takim stanie jak osoby z nowotworami lub AIDS? Wiesz, że ta sprawa potrafi przesłonić całe życie? Że to choroba nie tylko somatyczna ale i psycho-społeczna, bo ze stresu bardzo łatwo spaprać sobie wszystkie ważne sprawy i relacje?


                > a Twoje wyobrażenia, przekonania Cię do tego skłaniają. Nikt nie musi
                > mieć dziecka rok po roku ani nawet co dwa ani co trzy lata. Nasze chcenia nas
                > nie determinują ani nie muszą determinować życia naszych dzieci.

                Pragnienie dzieci nie jest marzeniem czy chceniem takim, jak każde inne. Wyrasta z głębi duszy i rezygnowanie z tego pragnienia, ryzykowanie jego niespełnieniem łamie serce. Nie przeczę, że zdanie się na los, cierpliwość, umiejętność poczekania, odwaga to wspaniałe cnoty, ale trudno wymagać od śmiertelnika takiej postawy. Kto doskoczy do tego ideału, temu zazdroszczę. Ja się boję.


                > Właściwie w Twojej sytuacji nie ma prostych rad ani oczywistych.
                > Ponieważ, gdy odstawisz, nie gwarantuje to wcale zajścia w ciążę. Ani
                > kontynuowanie karmienia wcale nie wyklucza zajścia w ciążę.
                > Z tymże gdy odstawisz i nie zajdziesz w ciążę możesz mieć żal do siebie (do nas
                > kolejny?), że nikt Ci nie powiedział, że i tak się może zdarzyć. A właściwie to
                > nikt nie musi Ci o tym mówić, pisać, bo to sama może powinnaś wiedzieć. I co w
                > takiej sytuacji?
                > Generalnie karmienie piersią jest ciągiem dalszym ciąży, narodzin. Z mojej
                > perspektywy nie warto tu nic przyśpieszać, bo zawsze ktoś będzie tracić, tym
                > kimś jest przede wszystkim dziecko. Czy młodsze dziecko zyska na tym, że starsz
                > e
                > coś straci? W rozrachunku może być i tak, że starsze straci, a młodszego w ogól
                > e
                > nie będzie na świecie. Trudno powiedzieć.

                Obie z Caroline jesteśmy tego wszystkiego świadome, obie pragnęłybyśmy karmić do samodzielnej rezygnacji, obie zdajemy sobie sprawę, ze szkód, jakie potencjalnie wyrządzimy naszym synkom, odstawiając ich. Tak, najgorszy koszmar, to odstawić i zajść w ciążę za parę lat. Dlatego to takie trudne.


                > Jeśli komuś zależy na powrocie płodności, na poczęciu dziecka, czy nie
                > należałoby w ogóle zacząć od obserwacji metodami naturalnymi,

                To oczywiste!


                > -czy wróciła płodność?
                > -czy w każdym cyklu jest owulacja?
                > -czy faza lutealna nie jest skrócona i czy uniemożliwia donoszenie dziecka?
                > -czy występuje śluz płodny i jak długo umożliwiający zapłodnienie?

                Napisze o sobie:
                - @ w czwartym m-cu życia dziecka, po wystąpieniu śluzu płodnego
                - na początku owu była w każdym cyklu, po paru miesiącach zarzuciłam mierzenie (bo uznałam, że gitara gra), więc nie wiem, jak teraz, ale śluz nadal występuje. Generalnie ja cykle bezowulacyjne mniej więcej rozpoznaję po przebiegu, długości i braku bólu owulacyjnego. Zdarzają się, ale nie częściej niż przed ciążą.
                - teraz nie wiem, ale póki mierzyłam, lutealna wynosiła 12-13 dni
                - śluz 7-10 dni (u mnie tak zawsze)
                Prolaktyna 160 mU/l, mniej niż przed ciążą.
                Nasienie świetne.
                W 18 dc (przy cyklach 35 dni) brak dominującego pęcherzyka.
                Coś Ci z tego, Fizulo, wynika? Co byś radziła mnie? Poza powrotem do mierzenia smile Muszę się zmobilizować smile

                Gdybym mogła wiedzieć na pewno, że to tylko karmienie blokuje poczęcie, zaakceptowałabym to. Tyle że już był jakiś inny czynnik poprzednio, więc jest prawdopodobne, że jest tak i tym razem. Boję się.
        • basiak36 Re: froobek? 19.08.10, 16:54
          > Jakbyś zaszła w ciążę to próbowałabyś dalej żyć bez mleka?
          > Ja tego najbardziej się boję - diety bez mleka ani jaj przez całą
          > ciążę. Niby można suplementować dietę tabletkami, niby mozna ułożyć
          > jadłospis, zeby było w nim i sporo białka i wapnia bez jedzenia
          > nabiału, ale tego naprawdę się obawiam.

          Kup sobie ksiazki o diecie weganskiej. Nie jedzenie nabialu ma jak najbardziej
          senssmile
        • ursus_arctos Re: froobek? 26.08.10, 21:47
          bez mleka i jego przetworow kupa ludzi zyje i ma sie swietnie smile nazywaja sie
          weganie. nie namawiam do calkowitego przejscia na weganizm, ale diete spokojnie
          mozna skomponowac tak, by dania weganskie stanowily jej podstawe i do tego pare
          potraw miesnych w tygodniu. na zdrowie ci to wyjdzie. bialko i wapno "nabialowe"
          sa bardzo slabo przyswajalne akurat. kup sobie ze dwie fajne ksiazki kucharskie
          weganskie i eksperymentuj smile

          --
          http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/5/548776.png
          • szczur.w.sosie Re: froobek? 26.08.10, 23:07
            Karmię będąc w ciąży. Ale wcześniej poroniłam - podczas karmienia,
            choć mało jest to prawdopodobne, by to właśnie karmienie było
            przyczyną poronienia. Co więcej, synk którego karmię, a który ma już
            2 lata, jest urodzony przedwcześnie, w 28tc. I obecna ciąża jest
            ciążą większego ryzyka, bo skoro raz urodziłam wcześniej, to może się
            to zadarzyć ponownie. Ale zdecydowałam się karmić mimo to. A potem
            będę karmić dwoje.
            --
            'Hushaba my peerie ting/Cuddle closs ta mammie/Cuddle closs an hear
            me sing/Peerie mootie lammie'
        • froobek Re: froobek? 28.08.10, 21:40
          No ale przecież nie będę się alergizować...?
          Jem zdrowo.
          Jak zajdę, to chcę karmić i nie będę jeść nabiału.
          I w ogóle się tego nie boję smile
          Z tym że jestem od dwóch m-cy na dużej dawce wapna i od tej pory przeszedł mi ból kolan.


          --
          http://www.brioko.pl/components/com_widgets/view.php?sid=5003
          • misanka Re: froobek? 04.09.10, 16:20
            froobek napisała:
            > No ale przecież nie będę się alergizować...?

            A co do alergizowania to, faktycznie, nie pomyślałam, masz zupełną rację!!

            > Jem zdrowo.
            > Jak zajdę, to chcę karmić i nie będę jeść nabiału.
            > I w ogóle się tego nie boję smile

            Ja chyba mam w głowie tak wbite, ze mleko krowie "trzeba" jeść, ze jest nabiał nam ludziom
            niezbędznie potrzebny. Tak jak to się potocznie myśli w naszym społeczeństwie o mm. Że trzeba,
            że matki nie maja pokarmu, to chyba na tej zasadzie i nie mogę się pozbyć jakoś tego
            stereotypowego myślenia wink

            Ale dałyście mi dużo do myślenia smile Dzięki big_grin
            Poczytam sobie o diecie wegańskiej, a książkę kucharską jakąś na pewno kupię, nawet tak dla
            większej kreatywności w moim gotowaniu smile
    • misanka Re: Starania o 2 dziecko i odstawienie.. jak to z 16.08.10, 14:55
      carolina01 napisał:

      > Serce mi się kraje jak o tym
      > pomyślę no ale bardzo chcę też 2 dziecka. Chciała bym już jakoś
      delikatnie
      > przygotowywać Franka do odstawienia żeby cały proces przebiegł jak
      > najłagodniej ale nie wiem jak się do tego zabrać.

      Jestem w nieco podobnej sytuacji. Wprawdzie pierwsze dziecko
      poczęliśmy w pierszym cyklu "starań", ale z drugim nie jest tak
      łatwo wink
      Karmię piersią moją 23 miesięczną alergiczkę, od jakiegoś czasu się
      staramy - nie na tyle długo, żeby się już zaczynać martwić o
      płodność, tymbardziej, że przecież wciaż karmię i to nie mało (5-7
      razy w dzień (wliczam w to karmienia tylko "do popicia") i ze 1-2
      razy w nocy).
      Ponieważ moje dziecko póki co nie toleruje żadnego nabiału (ani
      mleka, ani jaj), a w tym wieku nie bardzo widzę sens podawania
      niesmacznych preparatów mlekozastępczych (na które też miała rok
      temu uczulenie) nie chcę go pozbawiać matczynego mleka.

      Co innego jakbym zaszła w ciążę i zaszłaby konieczność odstawienia.
      Ale jak odstawię ,żeby zajść w ciążę, a przez rok sięnie uda? Byłoby
      mi bardzo szkoda przedwczesnego zabrania mleka i bliskości.

      No, cóż... Czas mija, cóka dorośleje, je coraz więcej dorosłego
      jedzenia, więc mam nadzieję, ze w którymś momencie natura pozwoli
      mi normalnie zajść w ciążę i będziemy się cieszyć większą rodzinką.

      A póki co to robi mi się jakoś tak smutno jak widzę ciężarne (albo
      już wręcz z niemowlakiem) matki rówieśników mojej córeczki. Z
      drugiej strony - to im akurat nie dane było cieszyć się długim
      karmieniem piersią, zazwyczaj rezygnowały z karmienia po
      początkowych kłopotach laktacyjnych...
    • kinga_owca Re: Starania o 2 dziecko i odstawienie.. jak to z 22.08.10, 16:29
      u mnie trochę inna sytuacja, bo z zajściem w ciążę nie miałam nigdy
      problemu, miałam za to problemy z jej donoszeniem
      my czekalismy długo na synka bo... nie moglismy się starać, taka
      ironia losu
      co za tym idzie - po długim analizowaniu za i przeciw - wiem, że nie
      będę karmiła w kolejnej ciązy, nie odważę się po prostu
      z tego wynika kolejny krok - czekam z zajściem w kolejną ciążę mimo,
      że jestem już na to gotowa, bardzo chcę miec kolejne dziecko
      ale syn gotowy nie jest, ssie często i długo, cały czas walczymy z
      pasożytami i cholera wie z czym jeszcze, ssanie mu pomaga, wieczorem
      usypia wyłącznie przy piersi
      nie mogę mu tego zabrać, wizja kolejnego hipotetycznego dziecka nie
      uprawnia mnie do zabierania czegoś ważnego mojemu już istniejącemu
      dziecku
      takie jest moje stanowisko, przemyślane wielokrotnie, przegadane z
      mężem
      nie wiem, czy Ci cos pomoże mój post, bo sama musisz zdecydować co
      robić
      pozdrawiam i powodzenia w staraniach (teraz czy w przyszłości)
      --
      wierzę, że skoro coś się stało, to jest w tym jakiś cel...
      Aniołek XII 2004, Aniołek VII 2005
      Tomek (ur. 14.03.2008 r.) - mój marcowy cud
      • merolik Re: Starania o 2 dziecko i odstawienie.. jak to z 22.08.10, 20:47
        Carolina, mam trochę podobną sytuację do Twojej... tzn. chciałabym
        mieć drugie dziecko, w miarę łagodnie odstawic córeczkę (rówieśnica
        Franka, nie wiem, czy mnie kojarzysz ze styczniowych). Mnie nagli
        wiek - mam 36 lat. Na razie karmię córeczkę do snu, dziennej drzemni
        oraz w nocy jakies 2-3 razy. We wrześniu (rok szkolny) wracam do
        pracy i wtedy siłą rzeczy zlikwiduje się dzienne karmienie, ale co
        dalej, to na razie nie mam pomysłu. Więcej napisałam na @

        --
        www.przytulmniemamo.pl
      • kinga_owca errata ;) 04.09.10, 16:45
        i zostałam matką karmiąca w ciąży, ktos na górze chyba taki plan miał
        zredukowałam karmienia ale karmię nadal, zobaczymy co dalej
        --
        wierzę, że skoro coś się stało, to jest w tym jakiś cel...
        Aniołek XII 2004, Aniołek VII 2005; Tomek (ur. 14.03.2008 r.)
        i ktoś z terminem na maj 2011 wink
    • 1.maaika Re: Starania o 2 dziecko i odstawienie.. jak to z 22.08.10, 20:37
      Moja sytuacja może wydawać Ci się wspaniała, ale powiem Ci, że
      wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
      O synka staraliśmy się rok. Niby nie długo, ale jednak co się
      nastresowaliśmy, to nasze. Były i badania, były leki, a wciążę
      zaszłam w luce pomiędzy jednymi lekami a drugimi.
      Teraz synek ma 10,5 miesiąca, a ja jestem w kolejnej ciąży. Karmię
      piersią cały czas. Płodności nie kontrolowałam, poszlismy z mężem na
      tzw. żywioł. I mamy Fasolkę.
      Niby super, ale... Cały czas się boję, że ze względów zdrowotnych
      (przy 1 ciąży miałam skurcze) będę musiała odstawić. Jak się
      dowiedziałam o ciąży, to po pierwszej euforii nieźle się zryczałam,
      że będę musiała odstawić, że krzywdzę synka, że co to teraz będzie,
      że on będzie malutki i nie zrozumie, dlaczego po narodzinach dziecka
      będę poświęcać mu dużo mniej czasu, itd. Aż przestałam spać...
      Teraz jestem w 9 tygodniu ciąży i nadal karmię. Każdy kolejny dzień
      cycowania to dla mnie taki mały sukces smile
      Jednego jestem pewna - napewno nie odstawiłabym synka, żeby próbować
      zajść w ciążę. A młódką już nie jestem i niby czas goni... wink


      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bi09k2yl9ebh4.png
      • ani-a9 Re: Starania o 2 dziecko i odstawienie.. jak to z 05.09.10, 21:21
        A ja trzymam za Ciebie kciuki i również polecam metodę odstawiania stopniowo.
        I rozumiem Cię - sama o syna starałam się 2 lata. Gdy miał niecałe 1,5 roku
        stwierdzilismy ze niech się dzieje wola Boża, moze za rok czy 2 znów się uda,
        udało się tzw. złotym strzałem. Szok. I tak w maju 2 kreski i megacycoholik
        (17mcy) przy piersiwink Po rozmowie z ginem podjęłam decyzję, ze powoli odstawię,
        tak max w 5 mcu ciązy. Ale jak..? w maju karmień było i z 8 a i wiecej na dobę,
        powoli schodzilismy z ilości, w sumie wszystko dobyło się bezstresowo. Potem
        zostały 3 karmienia, 2 i jedno nad ranem. Aż w lipcu naturalnie tak wyszło ze
        zakończylismy karmienie. Po 2 dniach bez cycusia nagle się "obudził" i zawołał,
        ale przeprowadziłąm z nim rozmowę, wytłumaczyłam ze juz jest duzy, ze mleczko
        będzie dla dzidzi-przez 2 tyg jeszcze zaglądał w biust i tłumaczył wszystkim ze
        mleczko będzie dla dzidzi wink i skończylismy tak tę przygodę. Gdyby nie ciąza,
        pewnie karmiłabym dużo dłuzejwink ale cieszę się, że tak to się odbylo.
        Trzymam kciuki za Twoją ciążę i odstawienie. Ja nie potępiam Twojej decyzji, bo
        to Twoja sprawa. Ale zyczę by tę przygodę zakończyć bez płaczu czy smutku.
        Dajcie sobie czas. Pozdrawiam
    • milena_1 Re: Starania o 2 dziecko i odstawienie.. jak to z 07.09.10, 10:26
      Carolina01, a czy normalne cykle już Ci wróciły? Ja też planuję drugie dziecko, ale na razie ze względu na karmienie piersią mam zablokowaną owulację. Synek ma 12 m-cy, jeszcze jest za mały, ale pewnie za jakieś pół roku też stanę przed podobnym dylematem jak Ty. Ze względu na wiek mój i męża nie chcę zbyt długo zwlekać. Może faktycznie odstawienie nocnych karmień jest tu jakimś rozwiązaniem, skoro najwięcej prolaktyny wydziela się w nocy.
      • kiamara Re: Starania o 2 dziecko i odstawienie.. jak to z 15.09.10, 20:10
        Ja też w ciąży (8 tydzień), karmie 19-miesiecznego stwora, ktory kocha cycowanie, a ja powoli mysle o odstawianiu ze wzgledu na pojawiajace sie (rzadkie co prawda ale jednak) lekkie skurcze. Karmie tylko do spania wieczorem i w nocy, ale w nocy odbija sobie moja nieobecnosc (bo pracuje) i potarfi szukac piersi kilka razy, nie da sie przegadać. Boje sie karmic a odstawiac ciezko, mam wileki dylemat. A tobie zycze powodzenia w staraniach smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka