Dodaj do ulubionych

o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem.

30.08.10, 11:15
mam mikro problem z Franem.

Fran za chwile kończy 14 miesięcy a problem dotyczy nocy.
w nocy jeść to je może raz (nie wiem az tak dokładnie bo śpimy razem)
ale - od pobudki nad ranem (ok 2 -3 ) śpi przyssany do mnie.

ja sie wysypiam, nie mam ze spaniem z małyym problemu - ale trochę boli mnie
kręgosłup (i tak się budzę co 1.5 godziny i zmieniam strony)
próby odklejenia go ode mnie kończą się bardzo strasznym płaczem.

nie przeszkadza mi jego jedzenie w nocy (on malutki wagowo jest wiec niech je
do woli) - ale mógłby mnie czasem puścić.

podejrzewam zęby (4 dwójki mu wyłażą na raz) - pocieszcie, powiedcie, że minie
to jakoś dam radę. smile)

PS. ciągle mnie pytają, czy juz odstawiam - mówię, że jak się sam odstawi to
się odstawi smile
--
--
jessenia (mówią mi też cortunia smile )
Genius has side effects.
http://upload.miau.pl/3/67205.jpg
http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/6/666676.png
Obserwuj wątek
    • kasiaizuzia1 Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 30.08.10, 11:39
      Mogę napisać o sobie bo teorii nie znam.
      Zuza ma w tej chwili 20 miesięcy, kilka miesięcy temu też tak spała (po roku ale
      nie pamiętam dokładnie ile wtedy miała i kiedy to się skończyło, jakoś tak może
      ze 4 miesiące temu).
      Jej przykład może świadczyć o tym ze to minie.
      Teraz w nocy mówię Zuziu puść już mamę i ona puszcze odwraca się i śpi dalej. No
      nie zawsze, ale przeważnie jak już possie to się odkleja.
      No i budzi się znacznie później pierwszy raz - około 2-3, ale są już też noce
      spane do 6 (potem ssanie kilka minut i dosypianie do 8.30)

      I jeszcze jedno - ja mam problemy z drogami moczowymi i często wstaję w nocy do
      toalety. Wcześniej była mała awantura, a teraz mówię "mama idzie siku, jak wróci
      dostaniesz cycusia" - Zuzia czeka. Bywa ze zaśnie, ale często czeka. Dziś wracam
      do łóżka ona uśmiecha się baz otwierania oczu i mówi "mama siiiii, tak, ja cycy
      tu" Znaczy "mama zrobiłaś co miałaś zrobić to teraz daj co obiecałaś"smile)

      W każdym razie jest znacznie lepiej niż jeszcze te 4-5 miesięcy temu.
      Zaczynam wierzyć w to co ciągle czytałam że dzieci ze wszystkiego wyrastają.

      Pozdrawiam i życzę cierpliwości
      --

      http://s2.pierwszezabki.pl/023/023310950.png?9117
    • jezykkic Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 30.08.10, 13:20
      Pocieszę cię, dasz radę, jak każda z nas, długokarmiących.
      U mnie nocne wiszenia były ok. 2 tygodnie temu jak szły wszystkie czwórki na
      raz. To dopiero była jazda, młody spał z cyckiem w buzi i próba wyjęcia tegoż
      była zakończona mega rykiem. Więc dałąm spokój i oboje jakoś się wysypiamy, choć
      podejrzewam, że młody dużo lepiej niż ja.suspicious
      --
      Maciuś 22.06.2009
      www.nfow.pl
    • mrs.t Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 30.08.10, 15:55
      jessenia,
      skad ty masz moje dziecko:p
      nie mowiac o takim samym podejsciu -
      w sumie nie denerwuje mnie jego nocne jedzenie, jakos sie wysypiam (**), i tez
      podejrzewam zeby (na razie ma 4ry tylko)

      ale mnie tez cos trafia momentami.
      od nie wiem juz ile, tak zle spi jak nigdy nie spal.
      nic oczywiscie go nie uspoakaja tyko piers natychmiast po przebudzeniu ( potrafi
      i co godzine)
      ** - A CO NAJGORSZE Czasem ma takie akcje ze nawet piers go nie uspokaja. wyje
      przez sen, ani ululac, ani zostawic, ani przykryc, ani odkryc
      ani spiewac, ani glaskac, nic nie dziala uncertain
      a co jak co, ale wstawac z lozka w nocy ( i go nosic) to nie lubiewink


      wstepuje do klubu wsparcia..
      --

      http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/321352.png
      http://img156.imageshack.us/img156/5836/aplogol.jpg
      • jessenia Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 31.08.10, 08:41
        > skad ty masz moje dziecko:p

        wypożyczyłam smile))

        > nie mowiac o takim samym podejsciu -
        > w sumie nie denerwuje mnie jego nocne jedzenie, jakos sie wysypiam (**), i tez
        > podejrzewam zeby (na razie ma 4ry tylko)

        z tym jakoś wysypianiem najgorsza sprawa - bo niby noc niby nie łaże nie wstaję.
        ale nie pamiętam już jak to jest spac bez przerwy 6 (nie mówiąc o 8) godzin.

        > ale mnie tez cos trafia momentami.
        > od nie wiem juz ile, tak zle spi jak nigdy nie spal.
        > nic oczywiscie go nie uspoakaja tyko piers natychmiast po przebudzeniu ( potraf
        > i
        > i co godzine)

        u Frana to jakies 2 tygodnie trwa. przed tem był spokój w miarę (2 spokojne
        pobudki) przez 2 miesiące - a jkeszcze wcześniej spał z piersią wbuzi big_grin

        > ** - A CO NAJGORSZE Czasem ma takie akcje ze nawet piers go nie uspokaja. wyje
        > przez sen, ani ululac, ani zostawic, ani przykryc, ani odkryc
        > ani spiewac, ani glaskac, nic nie dziala uncertain
        > a co jak co, ale wstawac z lozka w nocy ( i go nosic) to nie lubiewink

        Fran na szczęście aż takich akcji nie ma - pierś jest dobra na wszystko.
        i nie wiem - może to błąd?

        > wstepuje do klubu wsparcia..

        który niniejszym uważam za otwarty.

        dziś od połnocy 8 pobudek


        --
        --
        jessenia (mówią mi też cortunia smile )
        Genius has side effects.
        http://upload.miau.pl/3/67205.jpg
        http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/6/666676.png
        • jessenia Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 28.09.10, 15:35
          NO trochę się chwytam.
          bo słyszę, że nie powinien jeść w nocuy, ze to lepsze dla jego brzuszka.

          ale nie chcę go odstawiać, nie wiem jak to zrobić i serce mi pęka jak się budzi i płacze. siedzi koło mnie taki malutki i szuka tej piersi jak mały zwierzaczek.

          on koło 2 -3 budzi się ewidentnie z głodu.
          problemem nie jest dla mnie to - tylko to, że potem śpi po 30 45 minut - i w sumie sam nie wie czego chce. jęczy, wieci, steka, widać, że chce spać i nie może po prostu.
          przysysa się i zasypia. wypuszcza pierś, śpi jakieś 40 50 minut i abarot to samo.
          to mnie wykańcza trochę sad
          bo serio - nie wiem co zrobić.

          nie chcę go samotnie do łóżeczka kłaść (też muszę do tego dorosnąc, tak? smile ) ale może mu przeszkadzamy??

          ja już sama nie wiem dziś sad
          --
          --
          jessenia (mówią mi też cortunia smile )
          Genius has side effects.
          http://upload.miau.pl/3/67205.jpg http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/6/666676.png
          • mrs.t Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 29.09.10, 10:33

            > bo słyszę, że nie powinien jeść w nocuy, ze to lepsze dla jego brzuszka.
            >

            oczywiscie ze taki powod bylby dla modyfikowanego mleka, ciezkostrawnego. ale chyba ci jeszcze wymiona zamiast piersi nie wyrosly, nawet jesli juz trawe zaczelas jesc , jak ja wink)

            --
            Ściągawka karmiącej mamy , piersi pełne mlekaEDUKACJA!‼Lancs.
            • jessenia Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 30.09.10, 11:59
              mrs.t napisał:

              >
              > > bo słyszę, że nie powinien jeść w nocuy, ze to lepsze dla jego brzuszka.
              > oczywiscie ze taki powod bylby dla modyfikowanego mleka, ciezkostrawnego. ale
              > chyba ci jeszcze wymiona zamiast piersi nie wyrosly, nawet jesli juz trawe zac
              > zelas jesc , jak ja wink)

              no ja jem trawę - bo wtedy dużo mleka jest big_grin
              wymion chyba nie mam, ale to Lobby Biuściastych w tym palce maczało


              --
              --
              jessenia (mówią mi też cortunia smile )
              Genius has side effects.
              http://upload.miau.pl/3/67205.jpg http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/6/666676.png
          • mrs.t Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 29.09.10, 10:36
            a jesseniu
            zeby ni ebylo
            u nas t o samo
            dzis chyba pobudki co godzine ( o tyle ze zwykle wypuszcza piers jak sie naje) (choc to roznie bywa)
            a ja juz mialam i banana przy lozku dzis, zeby nie musiec do kuchni leciecwink
            tez ni wiem co sie dziejewink do tego od paru dni synek tyle je w ciagu dnia jak przez cale zycie nie zjadl chyba


            ale wiesz co? o ile zazdroszcze mamom przesypiajacym noce to wciaz nie bykby to powod dla mnie by calkowicie zrezygnowac z piersi. nie wiem ale tak sie nastawilam ,, juz teraz, ze na to jest teraz czas ( i tak juz uciekajacy szybko) , pozniej nie pokarmie, tyeraz jeszcze moge. a przesypiac zacznie i tak...

            --
            Dorbe litewórki nei są złe!
            Zajrzyj, a będziesz mądrzejszy - cz.I ; cz.II
            ☼ Para mieszana, nie wstrząsnieta.
            http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/321352.png
            • jessenia Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 30.09.10, 12:08
              mrs.t napisał:

              > u nas t o samo
              > dzis chyba pobudki co godzine ( o tyle ze zwykle wypuszcza piers jak sie naje)
              > (choc to roznie bywa)
              > a ja juz mialam i banana przy lozku dzis, zeby nie musiec do kuchni leciecwink
              > tez ni wiem co sie dziejewink do tego od paru dni synek tyle je w ciagu dnia jak
              > przez cale zycie nie zjadl chyba

              Fran w dzień teraz je niezbyt znów (a w zeszłym tygodniu jadl jak dorosły prawie)
              dziś noc taka sobie, spał do 3, potem co 30 minuty się wybudzał uncertain

              > ale wiesz co? o ile zazdroszcze mamom przesypiajacym noce to wciaz nie bykby to
              > powod dla mnie by calkowicie zrezygnowac z piersi. nie wiem ale tak sie nastaw
              > ilam ,, juz teraz, ze na to jest teraz czas ( i tak juz uciekajacy szybko) , po
              > zniej nie pokarmie, tyeraz jeszcze moge. a przesypiac zacznie i tak...

              tak sobie myślę. odeśpię kiedyindziej.
              chociaż, jeśli mały spi tak do 2 - 3 to nie jest źle.
              nie chce rezygnować z karmienia, lubię i moge karmic i 3 dzieci (cudzych, bo ciągle mam blokadę na idęę ciąża i walsne dziecko numer 2..)

              muszę jeszcze raz książeczkę Searsow przeczytać. bo może gdzies coś jest nie tak.


              --
              --
              jessenia (mówią mi też cortunia smile )
              Genius has side effects.
              http://upload.miau.pl/3/67205.jpg http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/6/666676.png
              • mrs.t Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 30.09.10, 16:46
                > muszę jeszcze raz książeczkę Searsow przeczytać. bo może gdzies coś jest nie ta
                > k.


                jak cos wychwycis to pisz.
                u nas tez masakrycznie, to juz nawet nie sa podbudki na jedzenie, tylko problem z usypianiem. wybudza sie co 30,40 min (choc to chyba najgorzej miedzy 22 a 2-3 rano, potem chyba przeypia pare godzin
                piers go srednio uspokaja,
                cos che ale nie wie co (bo possie, naje sie, sam wypusci i sie odwroci plecami, a za chwile zaczyna sie rzuca, stekac
                masowanie brzuszka nie, problemu z kupami nie ma
                nadmioaru wrazen raczej tez nie - aczkolswiek jest w okresie silnego wzrostu i rozwoju,m widze to po nim, w nocy czasem powtarza nowe dzwieki, slowa, siada, wstaje
                jedyne nad czym sie zastanawiam to czy wszystko jest ok - zeby czegos nie przeoczyc
                bo pociagnac to jeszcze tak pociagne - ale zeby jemu cos nie szkodzilo....
                • jessenia Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 01.10.10, 09:05
                  mrs.t napisał:

                  > jak cos wychwycis to pisz.

                  urlop teraz zaczynam - to doniosę com wyczytała

                  > u nas tez masakrycznie, to juz nawet nie sa podbudki na jedzenie, tylko problem
                  > z usypianiem. wybudza sie co 30,40 min (choc to chyba najgorzej miedzy 22 a 2-
                  > 3 rano, potem chyba przeypia pare godzin

                  u nas odwrotnie smile

                  > piers go srednio uspokaja,
                  > cos che ale nie wie co (bo possie, naje sie, sam wypusci i sie odwroci plecami,
                  > a za chwile zaczyna sie rzuca, stekac
                  > masowanie brzuszka nie, problemu z kupami nie ma

                  o to to - Fran jeszcze mnie szczypie - dzis w ogóle się od niego odsunęłam tak, żeby mu nie przeszkadzać, ale się tylko zezłościł indifferent
                  jedzeniowo brzuszkowo też jest ok, brzucha masować sobie nigdy nie dawał sad

                  > nadmioaru wrazen raczej tez nie - aczkolswiek jest w okresie silnego wzrostu i
                  > rozwoju,m widze to po nim, w nocy czasem powtarza nowe dzwieki, slowa, siada, w
                  > staje

                  może to serio taka faza? że sam rozwoj organizmu jest szokiem dla niego. Franio niedawno zaczął chodzić - i tez siada na łóżku, wstaje, coś tam opowiada. czasem siada i śpi na siedząco smile

                  > jedyne nad czym sie zastanawiam to czy wszystko jest ok - zeby czegos nie przeo
                  > czyc
                  > bo pociagnac to jeszcze tak pociagne - ale zeby jemu cos nie szkodzilo....

                  ano własnie. my w poniedziałek do dermatologa jedziemy, a w czwartek bedziemy na spotkaniach organizowanych przez wyd. mamania w Warszawie (w ramach tygodnia bliskości) m.in. na temat karmienia piersią - może coś podsuną smile

                  to ide po 3 kawę big_grin


                  --
                  --
                  jessenia (mówią mi też cortunia smile )
                  Genius has side effects.
                  http://upload.miau.pl/3/67205.jpg http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/6/666676.png
                  • mrs.t Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 01.10.10, 13:29
                    > to ide po 3 kawę big_grin
                    a aaa u ciebei to na pewno wina tej kawy tongue_out

                    co ty, anatola waniliowego nei pijesz?smile


                    Bo u mnie zalatwilam sprawe tak.

                    wczoraj spytalam synka "czy an boga bedziesz w koncu leipej spal i dasz sie mamie wyspac, tak"?
                    synek sie zgodzil, pokiwal glowa.

                    wieczorem przy kolacji powtorzylam, w obecnosci taty
                    pokiwal glowa na zgode.


                    i co?
                    Noc nie przeypominala jednej wielkiej pobudki, ba wrecz bym sie wyspala tyle ze akurat gupi sen mi sie snil i sie obudzilam i zasnac nie moglam ja wink
                    Franko obudzil sie pare razy , ale na mleko, i poszedl spac, no inie co 5 minut, moze z 3 razy, 4 tzn luksus wink
                    dzis tez go poprosze by leiej spalwink
                    • jessenia Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 01.10.10, 13:47
                      mrs.t napisał:

                      > > to ide po 3 kawę big_grin
                      > a aaa u ciebei to na pewno wina tej kawy tongue_out

                      słabe te kawy piję i do 12, potem juz nie. a jak nie piję w ogole to ejst tak samo

                      > co ty, anatola waniliowego nei pijesz?smile

                      niee. bo nie lubię smile
                      >
                      > Bo u mnie zalatwilam sprawe tak.
                      > wczoraj spytalam synka "czy an boga bedziesz w koncu leipej spal i dasz sie mam
                      > ie wyspac, tak"?
                      > synek sie zgodzil, pokiwal glowa.
                      > wieczorem przy kolacji powtorzylam, w obecnosci taty
                      > pokiwal glowa na zgode.

                      > i co?
                      > Noc nie przeypominala jednej wielkiej pobudki, ba wrecz bym sie wyspala tyle ze
                      > akurat gupi sen mi sie snil i sie obudzilam i zasnac nie moglam ja wink
                      > Franko obudzil sie pare razy , ale na mleko, i poszedl spac, no inie co 5 minut
                      > , moze z 3 razy, 4 tzn luksus wink
                      > dzis tez go poprosze by leiej spalwink

                      odgapiam pomysł - zobaczymy co Fran nasz powie big_grinD oraz co zrobi.
                      ale on zbój.
                      mąż wczoraj wieczorem z nim był sam.

                      zrobił mu kasze na noc - Franek nie chce jeśc, to się go pyta czy może Sinlac zje.
                      Fran mówi, ze tak.
                      oczywiście nie zjadł - biegał po domu za kotem czekając na mnie big_grin


                      --
                      --
                      jessenia (mówią mi też cortunia smile )
                      Genius has side effects.
                      http://upload.miau.pl/3/67205.jpg http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/6/666676.png
                      • mrs.t Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 02.10.10, 13:05

                        Zapomnialam wczoraj z synkiem przegadac zasady nocne,i mam za swoje;p o ile w sumie nie budxil sie co 5 minut,tylko moze 4-5 razy,i chcial z powrotem zadypia,mial z tym spore problmy uncertain juz niby usnal,i w placz uncertain pierwsze co z rana byla kupa co prawda, cos mu wiec pewnie zalegalo ,no ale mimo wszystko...wyspac to sie nie wyspalam uncertain


                        --
                        Ściągawka karmiącej mamy , piersi pełne mleka EDUKACJA!  Lancs.
                        • mrs.t Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 03.10.10, 11:19
                          jessenia,zyjesz?smile


                          wczoraj maz wzial synka na slowko..
                          i co?
                          pobudki mleczna, pierwsza po 3godzinach snuwink)
                          poem nad ranem troche gorzej, ale znow, nie jedna wiekla pobudkawink))

                          w tym szalenstwie jest metodawink

                          --
                          Dorbe litewórki nei są złe!
                          Zajrzyj, a będziesz mądrzejszy - cz.I ; cz.II
                          ☼ Para mieszana, nie wstrząsnieta.
                          http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/321352.png
                            • mrs.t Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 04.10.10, 15:02
                              szalenstwo nie szalenstwo, wczoraj oboje z mezem zwrocilismy synkowi grzecznie uwage, zeby ladnie spal, zgodzil sie - bo czemu i nie wink
                              i co? co prawda padl o 22, o 23 wzielam go do siebie, i potem pamietam pobudke po 2 i nad ranem! jak za starych dobrych czasow
                              z nadmiaru snu chodze pijana wink

                              --
                              Ściągawka karmiącej mamy , piersi pełne mlekaEDUKACJA!‼Lancs.
                              • jessenia Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 05.10.10, 21:25
                                ostatniej nocy Franciszek obudził się o 12. zasnął o 3.
                                umieram.
                                nie wiem o co mu chodziło - miał super humor - pod warunkiem, ze nie spałam.

                                rano wstał jak skowronek o 7 i na wszystko co robił bił sobie brawo (nawet w trakcie jedzenia).

                                czytam natomiast Searsów ponownie - sklecę przemyślenia, ale po czwartkowych warsztatach w ramach Tygodnia bliskosci - też o karmieniu będzie.
                                --
                                --
                                jessenia (mówią mi też cortunia smile )
                                Genius has side effects.
                                http://upload.miau.pl/3/67205.jpg http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/6/666676.png
                                • mrs.t Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 09.10.10, 23:06
                                  jesseniu, zyjesz?smile

                                  PRZYZNAJE SIE BEZ BICIA, OD DWOCH DNI ZAPOMINAM Z FRANKIEM RPZED SPANIEM zagadac,
                                  moze sama sobie jestem winna - bo w kazdym razie- bylo pare nocy spokoju
                                  a teraz znow
                                  nic to ze sie budzi na mleko, ma prawo
                                  ale napije sie
                                  juz spi - ja juz tez usypiam - a tu nagle ni z tego ni z owego placz!
                                  Straszny!
                                  a ja jestem blisko, miziam, zle; nei miziam tez niedobrze
                                  ani go odkryc ani przykryc ani zostawic, ani przytulicuncertain
                                  nic
                                  a potem staje na czworakach i sie na mnie wdrapuje, jeczac spiacy i neiszczesliwy uncertain
                                  nie wiem jak mu pomoc...
                                  (no o ile karmic moge go ile chce, to na chodzenie i lulanie po nocy wciaz sie nie pisze uncertain
                                  • jessenia Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 11.10.10, 10:44
                                    jakoś żyję.
                                    chyba.
                                    dziś 2 pobudki (chyba, że o czyms nie wiem smile )

                                    rozmawiałam z babka na Tygodniu Bliskości.
                                    taki wiek. że minie. że ma dzieć dużo stresów i przeżyć i w ogole. Że przezywa dzien, chodzenie i wszystkie wrażenia.

                                    Fran też na mnie włażi bucząc w nocy. Pozwalam na to - kładzie się na mnie itrochę je i zasypia, jak mu się robi za ciepło to się zsuwa.

                                    damy radę. chyba.
                                    --
                                    --
                                    jessenia (mówią mi też cortunia smile )
                                    Genius has side effects.
                                    http://upload.miau.pl/3/67205.jpg http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/6/666676.png
    • aphoper1 Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 28.09.10, 20:18
      U nas od paru nocy podobnie - idą trójki. Mam nadzieję, że to minie, bo o ile nie przeszkadza mi nawet i 10 pobudek na jedzenie, tak nie znoszę tego spania z piersią w buzi, bo boli mnie kręgosłup i w ogóle jakoś przestało mi to akurat odpowiadać... Karmienie w dzień jest teraz super, do snu też, ale to wiszenie od 2-3 do 6 ponad moje siły.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/wnid15nm603j2egc.png
    • asikzaw80 Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 03.10.10, 22:19
      U nas baaardzo podobnie. WIerci się wybudza i co chwile chce cyca.
      No i zmęczonam jest...mała jak się urodziła spała wyjątkowo dobrze, jak skończyła 3mce to zaczęła przesypiać calutkie noce (10-12godz) ale zaraz się zaczęło ząbkowanie-pierwszy ząb wyszedł jak miała 5mcy i od tamtej pory coraz gorzej ze spaniem, w między czasie wyszła jeszcze alergia na mleko itp ale dieta nie poprawiła spania zbyt, chociaż do roczku zdarzały jej się przespane noce, od kiedy skończyła roczek ANI JEDNEJ a pobudki nawet co godzinę a czasem wydaję mi się, że częściej, od kiedy skończyła 7mcy śpimy razem, i zdarza się, że nie chce mnie w ogóle wypuścić z sypialni...ale to już na szczęście w miarę rzadko. Wyszly jej trójki niedawno- myślałam, że się poprawi a tu lipa.
      Zakładałam nawet wątek jak to jest z tym spaniem i odstawianiem, bo u mnie od pół roku taka masakra, że te noce coraz gorsze zamiast lepsze i jak była mniejsza to spała lepiej a koleżanki swe bobasy poodstawiały i śpią większość nocy w całości wrrrrr
      A jeszcze sobie wkręciłam że może ma robaki...i mam zamiar ją badać i odrobaczać.

      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/relge6ydce2vyz0e.png
      • iciako Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 12.10.10, 09:32
        i ja mam cycozwiszacza, który uaktywnia się co jakiś czas
        i dziś w nocy właśnie każde wyjęcie z buźki cysia wywoływało ryk który ustawał jak cyś wracał do buźki
        więc od północy do 4 mój dzieć nie chciał puścić piersi -nawet jak nie ssała
        a potem znów po 5tej i po 6tej się uaktywniła
        smarowałam w nocy dziąsełka -co oczywiście nic nie dało
        ale córa ma 1,5 roku i 4 ząbki (jedynki) więc następne muszą wyjść kiedyś a może wkrótce
        cyś w nocy jest dla niej bardzo ważny
        wczoraj nawet smoczek dawałam ale oczywiście nie chciała, wodę też dawałam
        czekam bo wiem ze minie
        i znów wrócą noce gdy będzie się budziła co 2 godziny chwilkę ssała i puszczała pierś by przespać kolejne 2 godziny -to mi tylko wystarczy by być wyspaną

        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/n59ycwa1qdsix3t1.png
        http://www.suwaczki.com/tickers/oar843r8jovwqlrd.png
          • iciako Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 13.10.10, 08:32
            smile
            Widzę że Franciszek i moja Sara to mogli by po 1 razem się spotkać i pobawić do tej 5tej (choć moja raczej do 4tej)
            u nas też po 1 ciumkanie
            po 2 siadła bo już nawet jej się ciumkać nie chciało -pomyślała i stwierdziła ze idzie się bawić smile -zakwiliła jak mama na to nie pozwoliła
            i tak jeszcze do 4tej ciumkanie i tulenie
            i laskawie usnęła
            po czym wstała po 6tej żeby mamie jeszcze poutrudniać szykowanie się do pracy smile
            dobrze że poszłam spać z nią o 20tej smile
            to jakoś daję radę bez kawy
            powodzenia na egzaminie życzę
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/n59ycwa1qdsix3t1.png
            http://www.suwaczki.com/tickers/oar843r8jovwqlrd.png
          • mrs.t Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 14.10.10, 14:03
            o kurcze, jess, ty to niezla jestes w takim razie


            u nas dzis tez masakra, jedna wielka pobudka, nawet piers nie uspakaja
            ale - musze jeszcze raz wymacac - chyba jest kolejny zab... przynajmniej mam nadzieje taka, bo wtedy to oznacza ze to sie kiedys skonzy naprawdr))
            --
            http://img27.imageshack.us/img27/3804/p1060963u.jpgprezes klubu NZTR (edycja VII, edycja VIII)
            http://i103.photobucket.com/albums/m128/sweettae/breastfeeding blinkies/breastmilk.gif
              • laoni27 Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 15.10.10, 21:57
                no to i ja do Was dołączę. Mam dośćsad Jestem zła na siebie, że złości mnie to wiszenie na piersi i jej miętolenie. Młoda wisi, a ja w nocy się wkurzam i jej mówię, jak ja tego nie lubię i że mam już dość tego. Myślę sobie, że malutka, że pewnie zęby i ją usprawiedliwiambig_grin, ale to moich odczuć nie zmienia. Narasta we mnie bunt. Czuję się przez to podłą matką. Ja po prostu nie lubię cycania, z karmieniem nie mam żadnych problemów, lubię kiedy młoda ssie pierś i patrzy tymi swoimi wielkimi oczkamismile Nie budzi to we mnie żadnych negatywnych odczuć, ale to cycanie o rany... Był taki czas, że z opresji ratowała mnie suszarka, przy ząbkowaniu była niezawodna, niestety zepsuła się <śmiech przez łzy>big_grin Jak myślę sobie o drugim dziecku to nie wyobrażam sobie takiego karmienia jak teraz, tylko naturalnego, bez mm, bez smoczka, bez tych zapychaczy, które dają trochę oddechubig_grin heh Kurcze, a ja taka dumna byłam z siebie, że mam takie podejście, ale z drugim bez smoczka to ja nie dam rady na pewno. MAM KRYZYS!
                • ewelkagda Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 16.10.10, 10:28
                  Nie jesteś jedyna z tym kryzysem.
                  Rozmawiałam ostatnio z koleżanką, karmiła syna b dużo i ponad 2 lata. Przekonywała mnie że jej zdaniem o rok za długo. Odstawiła dziecko i wszystko się uspokoiło. Dziecko wyspane, mama wyspana.
                  A u mnie jest tak, że ja nie wyspana (i zła), dziecko też nie wyspane (bo w nocy zamiast spać walka o cycusia). Ja rozumiem karmienie w nocy 2 -3 razy, ale pierś co godzinę mnie wykańcza.
                  Chyba nie tak powinno być sad
                  • laoni27 Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 17.10.10, 14:23
                    Dziewczyny kryzys minąłbig_grin heh pospałam dwie noce i w głowie przewraca mi się ze szczęściasmile To chyba jednak ząbki są przyczyną częstych pobudek. Myślałam sobie, że skoro małej wyszły już trójki i czwórki to będę miała troszkę czasu na spanko przed piątkami. No ale chyba piątki też idą. Gdzieś na forum czytałam, że szóstki wychodzą koło 5 roku życia, więc kiedy piątki?
                • mrs.t Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 18.10.10, 11:19
                  hihi ja tez 2 ostsatnie noce siedze cicho - dwie pobudki o 1 i 5, bez placzowsmile

                  ale o tym tez warto pisac, ku pokrzepieniu sercsmile


                  jedyne co mnie jeszce zastanawia, to ze budzi sie godzine o polozeniu spac. ja wtedy jescze nie spie, wiec spoko, ale wlalabym zeby sie tak od razu nie budzil - w koncu po calym dniu, powinien pasc na dluzejuncertain jako noworodek przesypial 2-3 czy dluzej w tym pierwszym 'bloku'
                  czlowiek mial wieczor dla siebiewink (jesli pora o 21 to jeszcze wieczorwink


                  --
                  http://img156.imageshack.us/img156/5836/aplogol.jpg nnn
                  • nehema2889762 Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 18.10.10, 22:51
                    hah
                    dołączę do Was mając cycozwisacza w podobnym wieku na stanie smile
                    generalnie daję radę w nocy (muszę spróbować z tym tłumaczeniem wieczorem)
                    ale miałam ze dwie noce co myślałam że wyjdę z siebie i stanę obok to położyłam się na brzuchu ( po karmieniu kiedy to chciał rozpocząć przeżuwanie sutków, powiedziałam że nie ma cycy) i ślubny go jakoś zabawiał a ja próbowałam zasnąć ....
                    • misanka Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 19.10.10, 14:55
                      nehema2889762 napisała:
                      > się na brzuchu ( po karmieniu kiedy to chciał rozpocząć przeżuwanie sutków, po
                      > wiedziałam że nie ma cycy) i ślubny go jakoś zabawiał a ja próbowałam zasnąć ..

                      skąd ja znam to przeżuwanie sutków
                      big_grin
                      to dobrze, że nie wpadł w histerię, bo niestety moja juz dwulatka z kawałkiem, jak położyłam się na brzuchu to tak miała sad
                      z tydzień temu miała wielkie zatrucie pokarmowe z gorączką, więc aktualnie pozwalam jej na więcej ssania w dzień, a w nocy nie mam i tak innego wyjścia wink -muszę dac jak sama chcę się choć trochę zdrzemnąć i po cichu mam nadzieję, ze ona wreszcie z tego nocnego cycozwisania wyrośnie
                        • asikzaw80 Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 22.10.10, 21:32
                          to ja się zamelduję mniej optymistycznie, no masakra ostatnie 3noce to już nie wiem czy więcej spałam czy nie spałam...pomagał tylko cycek,ale z zębów zostały tylko 5tki i póki co nie widzę,żeby szły, ale też trudno mi zajrzeć już tak głęboko do paszczy...jednak mam wrażenie, że to złudna nadzieja, że to zęby i wyjdą i będzie spokój...że jestem po prostu "smoczkiem" i mam nadzieję, że wyrośnie z tego ssania zanim padnę z niewyspaniawink
                          --
                          http://www.suwaczki.com/tickers/relge6ydce2vyz0e.png
                          • magurb Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 23.10.10, 23:11
                            u nas do nocnego cycowania doszło jeszcze noszenie na rękach uncertain po jedzeniu kłade synka do łóżeczka a on zaraz wstaje no i musze go nosic na rękach. noszenie trwa około 20 minut, a jego spanie do kolejnej pobudki na jedzenie ok. 40 minut do godiny czasu, bardzo rzadko zdaża się, że prześpi 2h. ma 21 miesięcy, wszystkie zęby i czekam aż zacznie mniej budzić się w nocy ( o tym, że prześpi całą noc nawet nie marze, a jak pomyśle, że są takie dzieci, które w nocy śpią to wydaje mi się, że ich matki mają raj smile) ; owszem jak wezme go do łóżka jest szansa na dłuższy sen ale częściej jednak zdarza się, że całą noc wtedy rzuca się po mnie z jednego cyca do drugiego, potem jestem poobijana, bolą mnie piersi i strasznie tego nie lubie. zdażało się, że nosiłam go po 2,3h byle tylko nie brać go do łóżka uncertain generalnie chce karmić ale czasami mam dość i fajnie jest się wyżalic smile pozdrawiam
                            • mrs.t Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 24.10.10, 22:28
                              > trasznie tego nie lubie. zdażało się, że nosiłam go po 2,3h byle tylko nie brać
                              > go do łóżka uncertain


                              brrr nei wyobrazam sobie
                              ja jak musze jedna noge z lozka wyjac to juz marudze
                              w zyciu bym nie wywalila synka z lozka wlasnego tylko po to by lazic 2godziny z nim i go usypiac i tracic wlasny sen!!!!
                            • joie84 Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 24.10.10, 22:43
                              Dziewczyny, jak sie ciesze ze trafilam na ten temat!!!
                              Moj synek skonczyl wlasnie 16 miesiecy. Jestem totalnym smoczkiem. Ma juz 14 zebow i ostatnie dwie trojki mu wychodza. Potem czekaja nas wszystkie piatki i tak jak wiekszosc z Was mam nadzieje, ze budzenie sie w nocy co godzine na piers, podlaczanie sie do mnie i wiszenie na piersi niemalze bezprzerwy jest przyczyna zabkowania.
                              Kilka dni temu przezywalam kryzys. Uznalam, ze poczekam az minie zima, bo nie chce go w takim zimnym okresie odstawiac i przed wakacjami derastycznie go odstawie w nocy tak jak zrobila moja znajoma. Kilka nocy histerii i corka po tygodniu zasypiala sama i przesypiala pelne noce. Teraz minal kolejny miesiac i sama wchodzi do lozeczka, mama wychodzi a ona sie wycisza i spi.
                              No coz, u mnie jest tak, ze wciaz spie z synkiem, piers jest niemalze cala noc odkryta i dostepna, jak nie jedna, to druga, kregoslup i biodra daja mi do wiwatu po kazdej takiej nocy no i do chodzi do tego myslenie, ze on nie potrzebuje juz pokarmu, tylko budzi sie z przyzwyczajenia.
                              Wiem jaka dla niego trauma by bylo takie nagle zakazanie i cycania w nocy, ale czytajac wiekszosc Waszych wypowiedzi chyba i ja poczekam, nic na sile, przeciez w koncu z tego wyrosnie prawda?? big_grin
                                • k.ant7 Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 26.10.10, 18:31
                                  U nas do wyciszania sprawdził się projektor z uspokajająca muzyką i obrazkami na suficie. Na początku był cyś a potem przytulanki i oglądanie obrazków, no i przeróżne opowieści. Potem cyś do zasypiania już nie był potrzebnysmile).
                                  Moja córka miała apogeum pobudek miedzy 11 a 13 miesiącem. Co prawda u niej to było od 3-4 pobudek na ssanie i czasami jakieś inne wybudzenia ale ona zawsze ładnie spała i dla mnie to było męczące i też obstawiałam zęby.
                                  Na pociechę dodam że teraz Natka ma 22 miesiące, śpi cała noc do 7-8, jak się przebudzi to napije się wody i śpi dalej, zasypia sama w łóżeczku w towarzystwie taty. Cyś został nam tylko na podwieczorek w tygodniu i do drzemki w weekendy.
                                  Będzie dobrzesmile)
                                  • mrs.t Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 09.01.11, 16:58
                                    wspominam sobie nieraz te okropne noce
                                    z zasady minely, juz z dwa miesiace jest dobrze smile
                                    generalnie (wiadomo, pojedyncze wyskoki sie zdarzaja)
                                    wobec czego musze sie wpisac i tu, zebym sama pamietala jak znow bedzie zle (ze mijawink


                                    --
                                    Dorbe litewórki nei są złe!
                                    Zajrzyj, a będziesz mądrzejszy - cz.I ; cz.II
                                    ☼ Para mieszana, nie wstrząsnieta.
                                    http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/321352.png
                              • joie84 Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 24.10.10, 22:49
                                joie84 napisała:
                                >No coz, u mnie jest tak, ze wciaz spie z synkiem, piers jest niemalze cala noc
                                > odkryta i dostepna, jak nie jedna, to druga, kregoslup i biodra daja mi do wiwa
                                > tu po kazdej takiej nocy no i do chodzi do tego myslenie, ze on nie potrzebuje
                                > juz pokarmu, tylko budzi sie z przyzwyczajenia.
                                > Wiem jaka dla niego trauma by bylo takie nagle zakazanie i cycania w nocy, ale
                                > czytajac wiekszosc Waszych wypowiedzi chyba i ja poczekam, nic na sile, przecie
                                > z w koncu z tego wyrosnie prawda?? big_grin

                                A i jeszcze jedno. Moj synek nie umia sam zasypiac. Bez piersi nie przejdzie w stan wyciszenia. Czy Wasze dzieci mimo wiszenia na piersi w nocy zasypiaja same, czy tez bez piersi to sie nie udaje??
                                  • tygrysekkrakow Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 25.10.10, 13:03
                                    U nas podobnie: karmię małą po kąpieli a potem sobie ogląda niezawodny koncert Pink Floyd w ramionach taty albo moich aż zrobi się senna. Wtedy wędruje sama do łóżeczka, kładzie się i zasypia. My jej tylko śpiworek zapinamy i leżymy chwilę obok niej na naszym łóżku (łóżeczko jest dosunięte i wyjęty jeden bok). W nocy podobnie: jak się obudzi to zjada mleczko w 2-3 minuty a potem przeturla się do swojego łóżeczka i śpi dalej. A budzi się na ogół ok 23-24 jak ja się kładę, potem dopiero 5-6 i 7. Wstaje o 8 a spać chodzi o 20. W dzień drzemka 12-14.30. Więc zdecydowanie nie jest cycozwisaczem, w dzien też najada się ekspresowo, najdłużej ssie do zasypiania w dzień, ale i to góra 10min. Ale uzasadniam już swoje odwiedziny w tym wątku: jak się wyżynają zęby (tj teraz trójki idą) to przez parę dni nie chce jeść prawie nic poza mlekiem i w nocy potrafi ssać co godzinę. Ale też 2-3 minuty max.
                                    • 1.maaika Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 25.10.10, 22:11
                                      U nas zęby idą odkąd synek skończył 4 miesiące. Parami, trójkami, różnie, ale za to właściwie bez przerwy. Teraz mamy pobudki co godzinę, ale ciężko to nazwać cycozwisaniem, bo pociągnie chwilkę (mleka nie ma już tyle, co kiedyś, braciszek w brzuchu mamy upomniał się o swoje), odwraca się tyłkiem do rodzicielki i śpi dalej.
                                      --
                                      http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bi09k2yl9ebh4.png
    • jessenia Re: o nocach - co zrobić z nocnym cycozwisaczem. 17.01.11, 14:30
      eh.

      teraz jest jeszcze gorzej. wyszła jedna czwórka, wyłażą 3 inne na raz.

      Franek owszem śpi do 3 -4 - w mioare bez pobudek, ale niekoniecznie spokojnie. rzuca się, siada, wstaje, kładzie się, kopie mnie/męża w nos czy gdzie tam trafi, stęka jojczy marudzi.
      to normalne w tym wieku??
      potem już na mnie zwisa.
      mam zmaltretowane sutki tak, że mnie po prostu bola i to bardzo jak zaczyna się przysysać.
      nie ukrywam, że mnie to ciut irytuje. szczególnie, że jak ja jestem w domu mógłby jeść co 15 minut (jeśc to duże słowo) i nie uznaje słowa nie/za chwilę/poczekaj czy co tam innego.

      jestem trochę spompowana psychicznie. po ostatnim weekendzie to już w ogóle (bo efekt tego, że ja jestem jest taki, że prawie w ogóle nie je poza piersią)
      --
      --
      jessenia (mówią mi też cortunia smile )
      Genius has side effects.
      http://upload.miau.pl/3/67205.jpg http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/6/666676.png
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka