Dodaj do ulubionych

Trzy lata i 2 miesiące

24.10.10, 19:32
Tyle trwała przygoda moja i mojej córki z karmieniem piersią. I potwierdzam to, co niekiedy jawiło mi się jako mit - dziecko odstawia się samo. Trudno mi było w to uwierzyć, zwłaszcza, jak Ola miała 18 miesięcy i ssała 10-12 razy na dobę, mimo mojej pracy na pełen etat, w tym 8 razy w nocy. Wiele razy wątpiłam. Przed drastycznymi krokami wiele razy ratowało mnie to forum plus miłość do mojej córki - bo podstawą długiego karmienia była moja niechęć do powodowania u niej stresu, poczucia odrzucenia, zabrania jakiegoś poczucia bezpieczeństwa - bo widziałam, ile jej daje karmienie. To nie tylko chodzi o mleko, to jakaś taka cała filozofia, takie chwile tylko dla dziecka, niczym nie zakłócone, mocne przytulenie, niesamowita więź.

Po ukończeniu dwóch lat rytm karmień zaczął się zmieniać. Ola zasypiała w weekendy bez proszenia o mleko, potem powoli (niestety) wyrosła z karmienia w nocy (jeszcze latem zdarzało jej się budzić), potem "zapomniała" o karmieniu podczas wspólnych kąpieli. I tak dalej, i tak dalej, aż wreszcie zostało jedno, jedyne karmienie wieczorem. I myslalam, ze tak będę do 5 lat Oli spędzała wieczory - a tu moja córka mnie zaskoczyła. Coraz częściej zdarzały się wieczory bez karmienia, potem dwa wieczory pod rząd, znów karmienie, potem trzy wieczory - no i wreszcie dzisiaj ostatecznie stwierdziłam, że nastąpił koniec karmienia. Już od tygodnia nie poprosiła o mleko. I postanowiłam, że teraz mój ruch, i nawet jak jej się przypomni za jakiś czas, to odwrócę jej uwagę i nie będę już karmić.

I cieszę się. Długie karmienie, mimo, ze magiczne, bylo dla mnie czasami ciężkawe, trochę wyrzeczeń, trochę poświęcenia, chociaż na co dzień nie pojmowałam tego w tych kategoriach, nie myslalam o tym, ale jednak czasem było mi żal niektórych rzeczy. Dlatego też cieszę się, że mam już dużą córkęsmile Jestem z siebie dumna, ze tak to przebiegło, że nie było płaczu, stresu, oszukiwania musztardą, wyjazdów czy innych takich sposobów.


Dziękuję Wam za te trzy latasmile I mimo wszystko, było warto.
Edytor zaawansowany
  • mad_die 24.10.10, 20:37
    Oczywiście, ze warto!
    Gratulacje smile

    Podepnę sie pod watek, i choć nasze karmienie trwalo tylko 33msce, to też zakończyło się samo.
    Tzn troszeczkę je regulowałam, bo od grudnia zeszłego roku karmiłam dwójkę, więc potrzebowałam trochę oddechu. I tak z karmienia na żądanie zeszłyśmy do karmienia rano i na wieczór, potem wieczorne zamieniłam na przytulanie i wspólne zasypianie, a potem córka sama z siebie zapomniala o porannym karmieniu - i tak jak u Ciebie, raz poprosiła, raz nie, i jak kilka dni z rzędu już nie prosiła rano, to uznałam, że to koniec.
    I tak jest już od tygodnia bodajże.

    Mamy już duze dziewczynki smile

    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    Witek
  • fiamma75 25.10.10, 09:10
    Gratulacje! Cudownie jest obserwować jak dziecko dorasta i samo żegna się z piersią.
    Moja córka zrezygnowała w wieku 3 lat i 1 mies. W czasie ciąży z synkiem uregulowałam i skróciłam jej karmienia, ale byłam gotowa karmić ją dalej smile
    --
    My oraz Starsza i
    Młody
  • fizula 25.10.10, 10:22
    Dziewczyny, wielkie dzięki za podzielenie się Waszym wyrastaniem :o)
    Pięknie to opisujecie.
    Myślę, że takie relacje są baaaardzo potrzebne zwłaszcza dla mam kryzysujących lub wątpiących, że dziecko może wyrosnąć. Zwłaszcza około półtora roku, czasem też dwóch jest czasem kiedy nie widać tego wyrastania, ale to często (nie zawsze- są dzieci chore, osłabione, bardzo niespokojne, które mają inną specyfikę wyrastania) taka ostatnia górka przed powolnym rezygnowaniem przez dziecko z niektórych karmień. Co się dzieje bardziej w formie takiej sinusoidy, ale ostatecznie jednak maluch wyrasta z mniejszą bądź większą pomocą mamy lub nawet bez.
    Gratulacje dla Waszej wytrwałości, możecie być z siebie i swoich maluszków dumne, nieprawdaż?!
    --
    Mam wsparcie
    Karmienie piersią powyżej roku
  • skromna85 03.07.11, 22:42
    My już się rok cyckujemy i nie zamierzamy przestac smile
    tzn tez chce zeby magda sama sie odstawiła jak uzna ze jest juz gotowa.
    ale jak sobie poradzic z uwagami rodziny co do dziennych karmien na zasadzie: "dziecko w tym wieku juz powinno jesc tylko 2x cycka - rano i wieczorem w ciagu dnia powinnas dawac jej 'normalne' jedzienie", "za czesto ja karmisz", "w tym wieku juz nie karmi sie na zadanie - powinnas wprowadzic rutyne i max 5 posilkow dziennie [+2x cycek rano i wieczorem]
  • fizula 25.10.10, 10:24
    Acha, mogę podpiąć na górze Twój wątek? I zalinkować na swojej stronie mamwsparcie.pl ?

    Wydaje mi się, żeby byłoby dobrze, żeby więcej mam go przeczytało, bo fajnie opisujesz te etapy wyrastania, uczucia temu towarzyszące.
    --
    Mam wsparcie
    Karmienie piersią powyżej roku
  • naturella 25.10.10, 11:35
    Oczywiście, że tak. Zresztą jestem gotowa na udzielanie jakiegoś mailowego wsparcia mamom w kryzysiesmile Bo rzeczywiście, czasem może byc potrzebna pozytywna historia. Ja takie znałam tylko z forum, naokoło wszyscy sie w głowę pukali - zresztą wczoraj, jak taka dumna z siebie i z dziecka pochwaliłam się mamie, że jednak Ola sama wyrosła z karmienia, że to, do czego dążyłam się spełniło, to mama tylko z takim politowaniem pogłaskała mnie po głowie i powiedziała "no tak... trzy lata..."

    Od kilku dni jestem bardzo podekscytowana tą sytuacją, że dałyśmy radę tak się ładnie "odpępowić", jak chodzi o karmienie - zwłaszcza, że mam zgoła inne doświadczenie ze starszym dzieckiem, które pediatra (!) kazała odstawiać od "pierwszego kopa", czyli od wizyty u niej, jak miał rok. Opowiadała krew w żyłach mrożące historie na temat psychicznych uzależnień, rujnowaniu zębów, niemożności normalnej komunikacji z dzieckiem (bo na uspokojenie tylko pierś) itp - zapisała dla synka Hydroxizinę, i tak właśnie odstawialiśmy. On biedny, zamroczony uspokajaczem, nie wiedział o co chodzi w nocy, płakał żałośnie, ja razem z nim - do dziś to wspominam, jako jeden z najwiekszych błędów, jakie popełniłam. Generalnie to chyba najgorsze wspomnienie z wczesnego dzieciństwa moich dzieci. I postanowiłam sobie, że więcej tak nie zrobię nigdy. Uzmysłowiłam sobie, że nie mam takiego prawa, odbierać dziecku tego, co jest jego największą ostoją, poczuciem bezpieczeństwa, jakimś takim gwarantem ciągłości wszystkiego, co się w jego życiu dzieje. Naokoło jest tyle zmian, nowych spraw, nowych wyzwań dla dziecka - zauważyłam, że dla Oli karmienie było właśnie takim spokojnym zakątkiem, w którym mogła się poczuć bezpiecznie. I stwierdziłam, że to powinna być decyzja dziecka, to dorośnięcie do zrezygnowania z karmienia.

    Ale nie ukrywam, że wsparcie z Waszej strony było czymś, co pomogło mi przetrwać wszystkie kryzysy, między innymi własnie ten w okolicach półtora roku, kiedy to karmienia, zamiast się stopniowo minimalizować, rozwijały się coraz bardziejsmile Ale wpadałam wtedy na forum, czytałam, że to norma, że to minie i jakoś dawałam radę budzić się kilka razy w nocy. Miałam jeszcze chwilowy kryzys koło dwóch lat Oli, czytałam na różnych forach, jak oduczyć dziecko ssania w nocy, ale wszystkie te metody wydawały mi się zbyt drastyczne, kiedy zaspane dziecko wtulało się we mnie w nocy i mamrotało "mamusiu, daj mleczka, proszę cię"smile No i nagle pierwsza noc bez pobudki, za tydzień druga, potem kilka pod rząd - aż w końcu zaczęła przesypiać całe noce.

    Mi się wydaje, że takim motto dotyczącym długiego karmienia powinno być to, żeby zaufać swojemu dziecku - ono na pewno nas nie zawiedzie, i w odpowiednim dla siebie momencie po prostu z nas wyrośnie, oddali się na taka odległość, jaka jest dla niego dobra. Wystarczy podążać za dzieckiemsmile
    --
    Maksymilian 21 listopada 2005
    Aleksandra 8 sierpnia 2007
  • aphoper1 25.10.10, 20:58
    Piękny post, piękna opowieść. Serdeczne gratulacje za te 3 lata i 2 mce!smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/wnid15nm603j2egc.png
  • magurb 25.10.10, 23:13
    naturella po twoim poście odrazu lżej na duszy się robi smile gratuluje długiego karmienia smile
  • kosmosik 26.10.10, 20:44
    Naturelko nawet nie wiesz jak mi ten Twój post był potrzebny. My własnie mamy kryzys 18-24 miesięcy wink Aga je jak niemowlaczek ale jak na nią patrzę wtuloną szczęśliwą, spokojną wiem że właśnie tego na świecie najbardziej potrzebuje.

    PS Czemu nie ma Cię już na Najfajniejszych???
  • naturella 27.10.10, 10:09
    Kosmosiku, dacie radęsmile Teraz to już będzie z górki. Ściskam mocnosmile

    P.S. Jakoś tak... chyba trochę brak czasu. Ale wpadam, czytam, tylko nie piszę. Postaram się poprawićsmile
    --
    Maksymilian 21 listopada 2005
    Aleksandra 8 sierpnia 2007
  • kosmosik 28.07.11, 17:09
    Jakie to wszystko prawdziwe. Właśnie jestem świadkiem kolejnego etapu dorastania mojej córki. Ma dwa i pół, od miesiąca nie budzi się w nocy, od 3 tygodni śpi we własnym łóżku, od dłuższego czasu też o mleczko prosi tylko rano i wieczorem (i czasem jeszcze po mojej pracy ale widzę że z tego zrezygnuje w pierwszej kolejności). Śmiać mi się chce jak sobie przypomnę , że zaledwie 4 miesiące temu witała mnie radosnym "mleczki, mleczki, mleczki!" teraz biegnie krzycząc: "mama wróciła" big_grin
  • agnzimka 27.10.10, 19:12
    Dziękuję
    --
    Fairy House
    Cała Polska czyta... taniosmile
  • klusia.1 03.11.10, 14:20
    Naturella, trochę wyczekiwałam Twojego posta tutaj. Serdecznie gartuluję sukcesu i wogole calej tej drogi karmieniowej smile Mam cicha nadzieje, ze za czas jakis bede mogla napisac podobnie jak Ty smile
  • naturella 04.11.10, 09:11
    Klusiu, dacie radęsmile A jaka satysfakcja później!smile
    Wczoraj Ola kąpała się ze mną i jej się przypomniało - mamo, o! daj mleka! Ale jakos odwróciłam jej uwagę i zapomniałasmile
    --
    Maksymilian 21 listopada 2005
    Aleksandra 8 sierpnia 2007
  • hubiczka 07.12.10, 16:22
    My 4 dni (a raczej noce ) temu rowniez zakonczylismy karmienie- po 2 latach i 8 miesiacach. Gdy maly mial nieco ponad 2 latka, zdecydowalam, ze musze sprobowac zredukowac ilosc karmien dziennych i przede wszystkich nauczyc go zasypiania bez piersi- bo nie bylo mowy o moim poznym powrocie z pracy, synek odmawial zasniecia z tata, ktory przezywal prawdziwy dramat, koczylo sie placzem, wymiotowanien, frustracja. odstawienie dzienne poszlo szokujaco latwo, nauka samodzielnego (prawie, bo z przytulenie, jednak) 2 wieczory, az w koncu kilka dni temu nadeszla pamietna noc, gdy Yonatanek przespal ja CALA, bez przylepiania sie do mojego sutka (spimy razem). Potem kolejna noc, i nastepna. I tak sie samo stalo... Zadziwiajace, ale rzeczywiste...
  • kucyk75 14.12.10, 18:51
    pozdrawiam Was Naturella i Kosmo!
    --
    Basia 28.11.05.
    Ula 06.03.09.
  • verticale 13.01.11, 11:30
    i mnie byl potrzebny Twoj post... jakos mi lzej (bo mam kryzysy - piersi nie sa zbyt 'posluszne' i poswiecenie dla karmienia 'przytlacza'...)... i wiary wiecej, ze jakos sie samo ulozy... smile
    gratuluje 3,2 lat Waszego Karmienia!!! smile pozdrawiam
  • luliluli 01.04.11, 19:30
    Wzrusza mnie ten wątek, dziękujęsmile
    Forum jeszcze nie dla nas, bo mamy za sobą dopiero nieco ponad 8 miesięcy, ale lubię podczytywaćwink Wasze historie pozwalają nabrać dystansu do tych wszystkich "dobrych rad" na temat karmienia piersią, na które wciąż się nacinam, niestety
    --
    Mamo_sapiens
    http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6i09kmp6y0nq9.png
  • madziek4 26.10.11, 20:56
    witam

    Dopnę się i ja smile U nas odstawianie było może nieco wcześniej bo Młody miał 27 m-cy. Ok 24 mca miałam straszny kryzys, pracowałam na pełny etat w domu nie było mnie po 11 -12 h a jak wracałam to miałam wszystkiego dość, a na dodatek z 2 - 3 karmień w nocy zrobiło się nagle 10 - 12 sad myślałam już o drastycznych sposobach, po prostu w pewnym momencie nie dawałam rady. Na szczęście dzięki temu forum nie zrezygnowałam, nie wypowiadałam się tu zbyt często, ale zawsze szukałam inspiracji - DZIĘKUJĘ ZA TO, ŻE JESTEŚCIE. Tak dotarliśmy do 27 m-ca, karmienia znów się unormowały tzn było 1 do spania i ewentualnie 1 ok 6 rano tuż przed moim wstawaniem do pracy smile To z rana dość szybko zniknęło, zostało zasypianie przy "cici" przy czym zauważyłam, że zaczynam robić za "smoczek" tzn mały nie ciągnął mleka, tylko ciumkał i zasypiał. Mniej więcej w tym samym czasie zdarzyło mi się że musiałam zostać w pracy nieco dłużej, więc jak wracałam do domu to Młody spał. Na czwarty dzień, powiedziałam mu, że cycusia dziś nie będzie a on tylko wtulił sie we mnie i usnął - byłam w szoku, myślałam, że będzie marudzenie, popłakiwanie a tu nic. Po prostu Mały zgodził się ze mną i tyle smile Nie sprawdziły się wszelkie wizje rodziny - nie odstawisz bez płaczu, to niemożliwe, dziecko się przyzwyczaja itp.
    Jakiś tydzień po tym przyplątało sie nam jakieś przeziębienie, Młody strasznie marudził, jak dopadł do mnie to nic tylko "cici" i "cici", nie wiedziałam co zrobić, w końcu dałam cycusia a on tylko sie przytulił dał buziaka w każdego i powiedział " no teraź to papa" i pobiegł. W tym momencie byłam w olbrzymim szoku. To był ostatni raz kiedy wogóle wspomniał o cycusiach. Z mojego doświadczenia stwierdzam, że jak pozwoli się dziecku dorosnąć do pewnych decyzji, obserwować i tylko czasem ingerować.
  • ane_ta_80 03.12.11, 23:29
    Dopiero dzisiaj znalazlam to forum i czuje sie o wiele lepiej czytajac Wasze listy. Moj synek ma 19 miesiecy i coraz czesciej martwilam sie jak to bedzie z odstawieniem od piersi. Jak mozna, zwlaszcza w nocy odmowic dziecku tego co tak bardzo potrzebuje? Teraz jestem spokojna. Widze ze nie jestem jedyna mama myslaca w ten sposob. Dziekuje Wam. Pozdrawiam smile
  • fizula 18.12.11, 17:29
    Odklejam wątek z samej góry, ale ponieważ cenię go, to podbijam dalej.
    --
    Mam wsparcie
    Karmienie piersią powyżej roku

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.