Dodaj do ulubionych

karmienie piersią a szczepienie mmr? ktoś coś wie?

30.01.12, 13:45
mam pytanie odnośnie odry i karmienia piersią: jako malutkie dziecko przechorowałam odrę (przynajmniej wg mojej mamy bo książeczka zaginęła w sanatorium więc nie mam formalnego potwierdzenia). Najmłodszy jest intensywnym ssakiem jak na jego wiek to je minimum 6 razy na dobę. I tu mam pytanie: nikt nie potrafi mi odpowiedzieć jak ma sie fakt karmienia piersią z przeciwciałami a ew. szczepienie na odrę? I czy jeślibym zaszczepiła podczas karmienia to szczepionka będzie lżej strawialna dla młodego? (takie opinie spotkałam) czy po prostu organizm na nią nie zareaguje? A może wystąpią powikłania bo moje przeciwciała nałożą się na te które będzie wytwarzał? Swinkę i różyczke to ja mam w nosie ale odry się boję. Pytam bop ponmoć szczepienie to wprowadzono po 1 roku zycia bo wtedy dzieci już nie karmione piersią nie mają przeciwciał ...

--
http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrAsCXvQI/AAAAAAAAA3A/wrnAFwXNvYQ/pixel107.gifKrzyś http://lh5.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrA4R51hI/AAAAAAAAA3E/9Ie_QPjYIZY/pixel269.gifAsia http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBPEBgGI/AAAAAAAAA3M/s0Tj6bDNYfw/pixel83.gif(*) Michalinka http://lh3.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBMtWg9I/AAAAAAAAA3I/gD2vWm4WpdE/pixel86.gifStaś
BLOG MATKI PRACUJĄCEJ
Edytor zaawansowany
  • agus7 30.01.12, 14:17
    To ciekawe co napisalas. Mi natomiast przez mysl nie przeszedl potencjalny zwiazek miedzy szczepieniem MMR a karmieniem piersia, wiec normalnie Syna zaszczepilam zgodnie z kalendarzem i bez negatywnych reperkusji. A ja odre na pewno przechorowalam jako dziecko. Świnke tez. A na rozyczke bylam szczepiona jako 12 czy 13-latka.
    --
    http://lpmf.lilypie.com/QhY3p1.png
  • gosia_i_lenka 30.01.12, 14:20
    Czy dobrze rozumiem, że chcesz odwlec szczepienie bo na razie dziecko dostaje przeciwciała od Ciebie?
    Chętnie też poznam odpowiedź.
    Moja po szczepieniu miała objawy odry: katar, kaszel, zapalenie spojówek, gorączka.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/152d2773ca.png
  • milosza_mama 30.01.12, 16:09
    Ciekawa hipoteza, ale raczej wydaje mi się że związku nie ma , niestety
    ja chorowałam na każdą z tych chorób jako dziecko
    swojej młodej jeszcze nie szczepiłam, odwlekam, nie wiem boję się ciut
    starszy szczepiony zgodnie z kalendarzem szczepień, po tym szczepieniu miał gorączkę
    --
    Nataszka, 08.09.2010
    Miłoszek, 07.07.2008
  • misanka 30.01.12, 16:21
    > ję. Pytam bop ponmoć szczepienie to wprowadzono po 1 roku zycia bo wtedy dzieci
    > już nie karmione piersią nie mają przeciwciał ...

    moja starsza karmiona wówczas piersią zaszczepiona była około pół roku po terminie z kalendarza szczepień (alergia na jajo i była w specjalnej poradni szczepiona, normalnie priorixem) i miała odrę poszczepienną, chyba z tydzień po szczepieniu
  • froobek 30.01.12, 19:56
    O rany! Nic nie rozumiem. Możesz jeszcze raz to wyłuszczyć? Mój synek wkrótce kończy trzy lata i myślałam, czy by mu tego MMRu nie zrobić... To przeciwciała z karmienia jakoś reagują ze szczepionką??? Niby jak? Brzmi to kosmicznie.
  • sylvia1k 30.01.12, 20:04
    no właśnie pozbierałam w jednym miejscu to co wyszukałam w różnych miejscach. Sama się pogibiłam. Może ktoś zna jakiegoś immunologa uczciwego co?

    --
    http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrAsCXvQI/AAAAAAAAA3A/wrnAFwXNvYQ/pixel107.gifKrzyś http://lh5.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrA4R51hI/AAAAAAAAA3E/9Ie_QPjYIZY/pixel269.gifAsia http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBPEBgGI/AAAAAAAAA3M/s0Tj6bDNYfw/pixel83.gif(*) Michalinka http://lh3.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBMtWg9I/AAAAAAAAA3I/gD2vWm4WpdE/pixel86.gifStaś
    BLOG MATKI PRACUJĄCEJ
  • froobek 30.01.12, 20:15
    Hmmm, brzmi kosmicznie, ale jeśli jest jakakolwiek wątpliwość, to ja wolę jeszcze odroczyć.
    Ile on jeszcze pociągnie pierś? Pół roku? Rok? Można poczekać.
    A już się wybierałam! wink
  • agnieszka_z-d 30.01.12, 21:41
    No ja bym się zastanowiła czy to czekanie to dobry pomysł w świetle faktu, że obserwuje się wzrost zachorowalności na odrę w Polsce...
    --
    Jeżeli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu, znakiem czego jest puste biurko? *Albert Einstein http://forum.chusty.info/forum/image.php?type=sigpic&userid=4715&dateline=1287036478
  • matka_karmiaca 30.01.12, 22:30
    Na logike - gdyby kp bylo przeciwwskazaniem do szczepienia, to lekarz mialby obowiazek zapytac, czy mlode ssie, a nie milczaco zakladac, ze roczne juz nie.
  • green.sabcia 31.01.12, 00:00
    He, na logike lekarzy to ja bym nie liczyła. Dla nich sie głównie liczy czy w papierach się zgadza wszystko.
  • ola4-0 31.01.12, 11:55
    mnie również nie przyszłoby do głowy, że karmienie może być w jakikolwiek sposób związane ze szczepieniem, jakimkolwiek dodam, starsza zaszczepiona zgodnie z kalenadarzem, bez żadnych NOP-ów
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/0158io4pg4eh4yxs.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73rl68d65g26xs.png
  • nurfe 31.01.12, 22:50
    Polecam lekturze: szczepieniaodra.wordpress.com/
    wraz ze wszystkimi podstronami dotyczącymi szczepienia na odrę.
    W ogóle bardzo fajny portal.
    Ignorowanie faktu karmienia piersią, zwłaszcza trwającego naturalnie długo, przy szczepieniach jest dowodem na niewiedzę po prostu.
  • sylvia1k 01.02.12, 09:07
    Nurfe czytałam już to 3 dni temu i dlatego właśnie zasiało moje wątpliwości. Masz może wiekszą wiedzę na ten temat?
    Bo ja szukam i szukam a nie mam nikgo kogo bym mogła poradzić się osobiście.

    --
    http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrAsCXvQI/AAAAAAAAA3A/wrnAFwXNvYQ/pixel107.gifKrzyś http://lh5.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrA4R51hI/AAAAAAAAA3E/9Ie_QPjYIZY/pixel269.gifAsia http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBPEBgGI/AAAAAAAAA3M/s0Tj6bDNYfw/pixel83.gif(*) Michalinka http://lh3.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBMtWg9I/AAAAAAAAA3I/gD2vWm4WpdE/pixel86.gifStaś
    BLOG MATKI PRACUJĄCEJ
  • jombusiowa 01.02.12, 12:17
    Ja jestem na forum nie szczepimy-ale nie wiem czy tam coś jest więcej na ten temat, bo pod tym kątem nie drążyłam tematu.
    Ja na razie-bezterminowo, nie będę szczepić tą szczepionką.
    Ale rzeczywiście to ciekawe jest.
  • momago 01.02.12, 16:53
    Przychodnia Cię nie ściga? smile
  • nurfe 01.02.12, 19:56
    Mnie nie ściga, sanepid też nie, a żadne z moich dzieci nie szczepione, przy czym młodsza kompletnie na nic, bo starsza się neistety na gruźlicę i zółtaczkę załapała
  • froobek 01.02.12, 20:03
    > starsza się neistety na gruźlicę i zółtaczkę z
    > ałapała

    Zrobili bez pytania, czy jeszcze byłaś nieświadoma?
  • nurfe 01.02.12, 21:37
    Jedno i drugie,
    Zabieramy córeczkę na chwilę, a po chwili spłakana córeczka wróciła już zaszczepiona uncertain
  • froobek 01.02.12, 23:08
    Chamstwo. Nam doradzono, żeby już na izbie przyjęć do porodu dać oświadczenie, że się nie zgadzamy. Tak zrobiliśmy.
  • nurfe 01.02.12, 23:41
    Teraz to ja rodzę w domu i mam w nosie wink
  • momago 01.02.12, 22:03
    A do mnie się przypięli wink Kontaktowałam się już nawet ze znajomym prawnikiem. Jestem ciekawa jak to u Was wygląda.
  • froobek 01.02.12, 23:10
    Ja Ci mogę bez dyplomu prawa powiedzieć: Ty decydujesz, co zostanie wstrzyknięte Twojemu dziecku, a co nie.
  • momago 01.02.12, 23:28
    Też tak myślałam, ale po ostatnich przejściach z moją przychodnią pojawiło się zwątpienie smile Póki co sprawa ma być zgłoszona do sanepidu, nie wiem co dalej. Czekam cierpliwie wink

  • nurfe 01.02.12, 23:43
    Bla bla bla - zawsze musza zgłosić do sanepidu wink
    Zadne to wielkie mecyje.

    Poza tym obowiązku nie ma, a jest ustawa z 2008 roku, ktora znosi kary administracyjne.
  • momago 02.02.12, 00:32
    Najlepsze w tym wszystkim jest to, że ja szczepiłam moje dziewczyny. No może nie według kalendarza, ale jednak. Za te mmr-y nas tak ścigają.
    Wkurza mnie bo dzwonią do domu i muszę wysłuchiwać jaka to jestem nieodpowiedzialna, że dzieci narażam, itd. Myślałam, że tak jest wszędzie.
    Nurfe, czy Ty składałaś w przychodni jakieś oświadczenie, itp., jak to zorganizowałaś?
  • sylvia1k 02.02.12, 09:22
    ja napisałam że zaszczepię w terminie późniejszym bez określania kiedy- przychodnia nie jest winna moim poglądom po co mają mieć problemy... W szpitalu miałam pomroczność jasną i podpisałam zgode na szczepienie...Potem przeciągałam podstawowe dPaT i r4sztę bo jednak sie bałam że mając starsze rodzeństwo coś przywloką... Ale doczytałam i dumam czy nie przerwać szczepień- tylko polio się boję... Bo pozostałe to powinno być dziecko zabezpieczone.


    --
    http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrAsCXvQI/AAAAAAAAA3A/wrnAFwXNvYQ/pixel107.gifKrzyś http://lh5.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrA4R51hI/AAAAAAAAA3E/9Ie_QPjYIZY/pixel269.gifAsia http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBPEBgGI/AAAAAAAAA3M/s0Tj6bDNYfw/pixel83.gif(*) Michalinka http://lh3.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBMtWg9I/AAAAAAAAA3I/gD2vWm4WpdE/pixel86.gifStaś
    BLOG MATKI PRACUJĄCEJ
  • froobek 02.02.12, 10:44
    > Wkurza mnie bo dzwonią do domu i muszę wysłuchiwać jaka to jestem nieodpowiedzi
    > alna, że dzieci narażam, itd.

    Mów za każdym razem, że teraz ma katar i zapiszesz, jak skończy.

    My mamy to "szczęście", że jesteśmy po poważnej reakcji poszczepiennej, więc ja zawsze mam argument i raczej wszyscy się zamykają, jak to słyszą, ale myślę, że i bez tego nikt by nic od nas nie chciał.
  • momago 02.02.12, 20:13
    Tak do tej pory robiłam, ale chyba mają jakieś nowe wytyczne (zamówili szczepionki, to je teraz muszą wypchnąć) i strasznie naciskają smile
  • nurfe 02.02.12, 17:51
    Przychodnie były dwie - najpierw warszawska, a po przeprowadzce łódzka.
    Po prostu napisałam, że nie wyrażam zgody na szczepienie dziecka i tyle. Dołączyli do karty szczepień i po zawodach.
  • momago 02.02.12, 20:17
    Dzięki. Póki co odroczyłam wszystko do czerwca.
  • alucca 17.03.12, 08:55
    nurfe napisała:
    > Poza tym obowiązku nie ma, a jest ustawa z 2008 roku, ktora znosi kary administ
    > racyjne.
    No niestety to nie jest prawda. Niektóre sanepidy poszły inną drogą i nadal nakładają grzywny. Zapraszam na szczepienia.org.pl/index.php lub www.facebook.com/stowarzyszeniestopnop po szczegóły.
  • alucca 17.03.12, 08:59
    momago napisała:
    > Też tak myślałam, ale po ostatnich przejściach z moją przychodnią pojawiło się
    > zwątpienie smile Póki co sprawa ma być zgłoszona do sanepidu, nie wiem co dalej.
    > Czekam cierpliwie wink
    stopnop.pl/stowarzyszenie/pomoc/100-pomoc-prawna smile
  • froobek 01.02.12, 17:02
    Gdzie takie forum?
  • nurfe 01.02.12, 19:56
    www.szczepienia.org.pl
  • nurfe 01.02.12, 19:58
    Wiesz...ja mam bardzo konkretne zdanie na temat szczepień, stosowania kampanii strachu itp.
    Jest to moje zdanie osobiste i skutkuje tym, że nie szczepię dzieci.
  • aleksandra1357 01.02.12, 23:10
    Kiedy jest MMR wg. kalendarza? Bo nie mogę znaleźć.
    Zadziwiłyście mnie. Nigdy mi do głowy nie przyszło coś takiego.
    A jeśli ja nie chorowałam na odrę, to OK? A nasze pokolenie jest nieszczepione na odrę? Nic z tego nie rozumiem.
  • froobek 01.02.12, 23:12
    > Kiedy jest MMR wg. kalendarza? Bo nie mogę znaleźć.

    13.-15. m-c

    > A nasze pokolenie jest nieszczepione
    > na odrę?

    Wg tego portalu od 1976 obowiązkowe szczepienie, ale już wtedy wielu rodziców odmawiało, bo znali tę chorobę i nie widzieli sensu, żeby jej unikać.
  • jombusiowa 02.02.12, 10:52
    Mnie nie ściga -póki co-napisałam im,że wolę,żeby dziecko samo przechorowałosmile A co do kolejnego,że chcę,żeby było szczepione jak w krajach Europy Zachodniejsmile
  • mamajej 03.02.12, 18:49
    Słuchajcie Dziewczyny - nie odbierzcie źle mojego pytania...właściwie retorycznego... ale dlaczego nie szczepicie swoich dzieci?
  • nurfe 03.02.12, 21:55
    Mogę odpowiedzieć tylko i wyłącznie za siebie:
    bo uważam to za zbędne, szkodliwe i nieskuteczne. Bo w dużym stopniu szczepienia opierają się na kampanii strachu, nie chronią, a badania naukowe pokazują, że nawet nie "ułatwiają przejścia choroby" jak to się teraz ładnie nazywa.
    Bo nie mam ochoty truć organizmu rtęcią (nawet w tzw. bezrtęciowych rtęć jest obecna), albo uszkadzać mu systemu immunologicznego.
    Bo skutki uboczne szczepień w perspektywie czasu są w/g mojej opinii znacznie gorsze niż braku szczepień czy ewentualnej choroby.
    To tak w skrócie
  • mamajej 03.02.12, 22:56
    No ok.... mogę dyskutować z potrzebą szczepienia na 100 chorób, w tym w większości chorób wieku dziecięcego, które jak świat światem dzieci przechodziły i nic się złego nie działo. Mogę dyskutować ze szczepieniami na wirus rota, które są według mnie totalnym nabijaniem kabzy firmom farmaceutycznym.
    Sama odroczyłam szczepienie na świnkę, różyczkę i odrę, bo boję się reakcji poszczepiennych - ale tylko odroczyłam, bo z kolei należy wiedzieć że powikłania po odrze potrafią być tragiczne w skutkach i są potwierdzone, w przeciwieństwie do nadal trwających dyskusji na temat skojarzenia autyzmu jako powikłania poszczepiennego.
    Ale, na Boga... nie szczepić dziecka na WZW B??? wytłumaczcie mi takie postępowanie bo tego nie jestem w stanie sobie przetłumaczyć sama crying
  • nurfe 04.02.12, 00:15
    Tak to prawda, przerażające jest, że zamiast higieny w szpitalu aplikuje się nowonarodzonemu organizmowi szczepionkę, przeważnie bardzo słabej jakości (Euvax) sad

    Zółtaczkę rozważamy, choć Engerix też mnie nie przekonuje.
    I nie wcześniej niż jak młode skończy 2 lata.
    (starsza się załapała na całość WZWB)
  • mamajej 04.02.12, 15:36
    No fakt - Euvax to słaba sprawa.
    I zgadzam się absolutnie,że brak higieny w szpitalach... i że powinno być inaczej.... np mojej córce zaaplikowali antybiotyk na niezdiagnozowaną infekcję, zaraz po urodzeniu, a okazało się,że w posiewie wyszła bakteria ze skóry bo nadkazili sami pobrany materiał sad
    ...ale to o czym piszemy to utopia i właściwie zaklinanie rzeczywistości. Bo akurat żółtaczką można zarazić się wszędzie, nie tylko w szpitalach... choćby u fryzjera. A to naprawdę ciężka i potencjalnie śmiertelna choroba. I bardzo, ale to bardzo powszechna w naszym otoczeniu. Stąd było moje pytanie o nieszczepienie na to akurat cholerstwo...

    BTW - Nurfe - to ogromna przyjemność dyskutowanie z Tobą smile żadnych nerwów, tylko spokojne przytaczanie argumentów smilesmilesmile duży szacun - że tak slangiem młodzieżowym zapodam wink serdecznie pozdrawiam big_grin
  • nurfe 04.02.12, 22:21
    A dziękuję smile))) Z wzajemnością smile))

    wiesz...moje panny do fryzjera nie chodza wink
    Do żłobka, przedszkola też nie. Nie "obracają się " w potencjalnie ryzykownym środowisku i jak tak sobie rozważaliśmy zalety i wady to nam wyszło, że wad póki co więcej.
  • green.sabcia 05.02.12, 18:50
    Chodzisz z małym dzieckiem do fryzjera? Po co? Ja nie chodzę, a dzieci mają 10, 7 i 21 miesiecy. Sama ścinam im włosy w domu, sama się szczepiłam na WZW B jako dorosła osoba stusiująca medycyne i mająca odbyć praktyki w szpitalu. NIe widze sensu kompletnie tego szczepienia u małego dziecka. Jesli trafi do szpiatala na zabieg jakiś nagły, czy planowany, to zaszczepia je na miejscu. To samo się tyczy tężca. Szczepią te dzieic, a jak trafisz z jakąś powazniejsza raną na pogotowie to i tak ci załądują p/tężcową itp.
  • momago 05.02.12, 19:58
    Ja właśnie się zastanawiam nad tężcem. Nasz lekarz generalnie szczepienia odradza, ale to akurat radzi podać... Twoje dzieci szczepione p.polio i błonicy?
  • misior_biorn 05.02.12, 21:42
    Hm. O niczym takim nie wiedziałam i zaszczepiłam normalnie. I co, znaczy to że ta szczepionka mmr mogła do końca nie zadziałać bo karmiłam? Można to jakoś sprawdzić (np za parę lat zrobić badania na przeciwciała)?
  • jombusiowa 06.02.12, 13:21
    Ja szczepiłam na wzw (engerix), bo dziecko 3 miesięczne było krojone w szpitalu. Na tężec tyle o ile w tych szczepionkach co podałam tylko, zresztą-tak naprawde wystarczy woda utleniona a jak coś się dzieje to i tak w szpitalu nie pytają czy był ktoś szczepiony czy nie, tylko walą od razu tą antyglobulinę czy jak się to nazywa...
  • mamajej 07.02.12, 23:30
    Fryzjera podałam tylko jako przykład smile po prostu uważam,że żółtaczka jest tak powszechnie występującym "zarazem", a ponadto wyjątkowo wrednym i łatwym w podłapaniu,że bardzo się cieszę, że teraz szczepi się dzieci od razu. Moja siostra właśnie jako dziecko została zarażona WZW B w szpitalu, nikomu nie życzę tego co przeszła, a problemy zdrowotne, i to poważne, ma do dzisiaj, po ponad 30 latach.
    Generalnie również nikomu nie życzę nagłych pobytów jego dziecka w szpitalu, ale nie znasz dnia ani godziny, a z tego co mi wiadomo, uodpornienie następuje po drugiej dawce szczepionki, więc nie wiem jak ma się do tego "ad hocowe" szczepienie w szpitalu po przyjęciu dziecka?
  • jombusiowa 08.02.12, 08:09
    No my na wzw byliśmy szczepieni 2 razy zanim miał zabieg. Normalnie bym się zastanowiła czy tak szczepić (choć też szczepuionkowo doszkoliłam się niestety ciut później), ale wiedziałam,że pewnie nas czeka jakiś zabieg niestety.
    A o nagłym podaniu to pisałam w kontekście tężca, tyle,że tam nie dają szczepionki tylko od razu antyglobulinę. Ja pamiętam,że jak byłam mała i wlazłam na gwoździa (brrr!) to też nie pytali się czy byłam szczepiona tylko walnęli antytężcowe i git.
  • sylvia1k 08.02.12, 09:35
    a czy orientujecie się czy bez dawki Dpt i ipv jest udopornienie na choroby? no i po co 4 dawka Hiba?

    --
    http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrAsCXvQI/AAAAAAAAA3A/wrnAFwXNvYQ/pixel107.gifKrzyś http://lh5.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrA4R51hI/AAAAAAAAA3E/9Ie_QPjYIZY/pixel269.gifAsia http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBPEBgGI/AAAAAAAAA3M/s0Tj6bDNYfw/pixel83.gif(*) Michalinka http://lh3.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBMtWg9I/AAAAAAAAA3I/gD2vWm4WpdE/pixel86.gifStaś
    BLOG MATKI PRACUJĄCEJ
  • jombusiowa 08.02.12, 11:09
    No właśnie nie wiem po co 4 dawka Hiba -przynajmniej w takim terminie- jakoś w części krajów normalnie są 3, a czwarta to dopiero za ileś tam(w wieku np 4 lat). Moja lekarka gadała coś n/t innej sytuacji epidemiologicznej-ale to były takie brednie, bo nie powiedziała po ilu dawkach nastepuje uodpornienie i jak to jest np jak ktoś mieszka na granicy z Niemcami (wg jej teorii bakterie i wirusy musiałyby znać granice państwbig_grin).
  • green.sabcia 09.02.12, 15:41
    Rzeczywiście brednie. Ale trzeba się pozbyć zapasów szczepionek z magazynów, jak juz je wyprodukowali, nie?
  • green.sabcia 09.02.12, 15:31
    Nie wiem jak to się ma dokłądnie, ale wiem, ze przed każdym zabiegiem pytają czy jest się szczepionym na WZW B, a jak nie to szczepią.
    W normalnej sytuacji, czyli ekspozycji na wirus zarazić się można: w szpitalu, juz pisaliśmy o tym, u fryzjera, dentysty, kosmetyczki, w salonie tatuażu. Jesli chodzi o mnie, to oprócz pobytu w szpitalu, nie związanego z zabiegiem chirurgicznym nigdzie więcej dzieci moje nie miały styczność, z żadnym ztych miejsc. Do dentysty na przegląd chodzę po 5 roku życia, wcześniej w ogóle nie ma takich potrzeb, bo nic się nie działo, zęby zdrowe. O reszcie chyba nie muszę wspominaćsmile
  • green.sabcia 09.02.12, 15:10
    Starsze dzieci są szczepione w zasadzie normalnie, zgodnie z kalendarzem obowiązującym, ale z najstarszą, któa miała ostatnio dawkę przypominającą :odra, świnka, różyczka, szłam jak na ścięcie, bardzo niechętnie i z poczuciem, ze bez sensu, ale poszłam, bo ona już duża, wię cpomyślałąm, że raczej jej nic nie będzie. Na kolejne jakies tam jak będa nie zamierzam iść.
    Młodszy syn też szczepiony, ale innymi szczepionkami, dla dzieci z zaburzeniami neurologicznymi, ale także nie zamierzam znim iść na kolejne, ma 7 lat.
    Najmłodszej przerwałąm szczepienia po 3 razie i nie byłąm z nia na żadnych. I od kiedy nie chodzę dziecko mam zdrowe, oprócz jakiś chwilowych katarów, nic jej nie jest. W pierwszym roku życia byłą na okrągło chorasad
  • kasiaizuzia1 03.02.12, 19:44
    Nie mam niestety jednoznacznej odpowiedzi bo wszystko zależy jak skonstruowana jest szczepionka i bardzo dużo zależy od indywidualnej odpowiedzi organizmu.
    Ale - odpowiedź na mleko zawierające przeciwciała i szczepionkę może być silniejsza niż na samą szczepionkę. Prawdopodobnie nie wywoła odry "normalnej", ale bardzo jest prawdopodobne, że wywoła odrę poszczepienną, mniej lub bardziej intensywną. jak silne będą objawy zależy od nabytej przez dziecko odporności. Czyli jeśli dziecko ma jakąś infekcja (na przykład nie dającą jeszcze objawów, albo jest osłabione po chorobie) odpowiedź będzie silniejsza.
    Dodatkowo skuteczność szczepionki przy jednoczesnym podaniu nawet niewielkiej ilości innych przeciwciał, na przykład z mleka matki, znacznie osłabia skuteczność szczepionki.

    Rozmawiałam z osobą, której ufam, jej podejście do szczepienia jest (moim zdaniem) rozsądne, czyli warto szczepić, ale nie na wszystko. Dowiedziałam się, że wielką pomyłką jest szczepienie na 2-3 choroby jednocześnie, bo to baaardzo obniża skuteczność szczepionek, a już całkowitą pomyłką są szczepionki skojarzone.
    Tylko, że ta osoba nie jest lekarzem (no ale dobrze przygotowanym uniwersyteckim immunologiem).
    Pozdrawiam
  • aleksandra1357 03.02.12, 21:08
    Czytam i łapię się za głowę, że taka nieświadoma byłam.
    Ale czy tu chodzi tylko o odrę czy o wszystkie szczepionki z tą reakcją na karmienie? W końcu długokarmionych dzieci nie jest znów tak mało, a ja pierwszy raz słyszę o jakiejkolwiek korelacji ze szczepionkami. Ja szczepię grzecznie, jak każą, ale teraz jestem w kropce. MMR chyba już miałam, bo dziecko ma 18 miesięcy i właśnie przez nami ostatnia chyba szczepionka (potem parę lat przerwy).
  • sylvia1k 03.02.12, 21:25
    Kasiaizuzia1 dziękuję Ci za ten wpis potwierdza on moje wątpliwości co do szczepienia teraz glutka... Bo ja wszelkie te 3 choroby przechorowałam: odrę mając maks 2 lata, różyczkę w 2 klasie i świnkę około 3 czy jakoś tak...

    --
    http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrAsCXvQI/AAAAAAAAA3A/wrnAFwXNvYQ/pixel107.gifKrzyś http://lh5.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrA4R51hI/AAAAAAAAA3E/9Ie_QPjYIZY/pixel269.gifAsia http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBPEBgGI/AAAAAAAAA3M/s0Tj6bDNYfw/pixel83.gif(*) Michalinka http://lh3.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBMtWg9I/AAAAAAAAA3I/gD2vWm4WpdE/pixel86.gifStaś
    BLOG MATKI PRACUJĄCEJ
  • momago 03.02.12, 23:24
    Znalazłam jeszcze coś takiego:
    "Dzieci podczas karmienia piersią nie chorują pod warunkiem, że matka wcześniej chorowała na odrę i wraz z mlekiem przekazuje dziecku odpowiednie przeciwciała. Dlatego też nie szczepi się przeciwko odrze dzieci poniżej 1. roku życia, ponieważ matczyne przeciwciała mogą spowodować brak reakcji immunologicznej dziecka na szczepionkę i brak nabycia odporności"
    tu całość:
    www.poradnia.pl/neurologiczne-powiklania-odry.html
  • green.sabcia 05.02.12, 18:56
    Mnie też męczy kolejna przychodnia o szczepienia...Na razie wysłali mi wezwanie na zaszczepienie najmłodszej, na bagatela 8 chorób i najlepiej pewnie wszystkim na raz w jednym dniu!Niedoczekanie ich.
    Jakoś szczególnie trzeba napisać to oświadczenie, że nie zgadzam się na szczepienia czy tak zwyczajnie po prostu?
  • momago 05.02.12, 19:54
    Napisałam odręcznie oświadczenie o treści "niniejszym oświadczam, że odraczam szczepienia moich dzieci..." itd. pielęgniarka uzupełniła to sobie o jakie szczepionki chodzi). Jak tylko skończy się rok szkolny obie dostaną po jednej zaległej. Mmr młodszej nie będę podawać - napiszę kolejne oświadczenie i powołam się na to co przytoczyłam w poście wyżej (chorowałam na odrę w dzieciństwie) smile
  • green.sabcia 06.02.12, 10:14
    He, chyba też sobie jakieś pisemko trzasnę na kompie, tylko obawiam się, że nic to nie da, a będzie to jedynie podkładką dla ośrodka zdrowia, że oni formalności dopełnili i na szczepienia mnie wzywali, więc wina, że dziecko nie szczepione nie leży po ich stronie, a po mojej. Procedury są takie, że muszą poinformować sanepid. I teraz co dalej? Sanepid mi przyśle wezwanie i będzie w nim straszyć karą pieniężną itd. Wiem, że tak jest, bo czytałam juz takie historie. Co ja moge zrobić i na co sie powoływać, chodzi mi o jakieś dokumenty i akty prawne, co by im zatkały dzioby, żeby dali mi spokój?
    Krew mnie zalewa, że w demokratycznym niby kraju, gdzie uchwalona jest konstytucja i powinny byc poszanowane prawa i wolności indywidualne człowieka, ktoś kogoś zmusza do robienia szkody włąsnym dzieciom. A kto będzie mi pomagał jak moje dziecko zachoruje po szczepieniach, jak będzie miało uszkodzony mózg czy ukłąd nerwowy, co się okazę w póxniejszej perspektywie czasu? Nikt. Mój drugi syn miał dziwne bezdechy w wieku 6 tygodni, nie był wcześniakiem, dostał po porodzie 10 pkt. w skali Apgar i nagle ni stąd ni zowąd, zaczyna mi tracić przytomność po rannym karmieniu. W szpitalu niczego nie zdiagnozowali, był przebadany na wylot pod każdym kątem, w końcu podobno znaleźli zapalenie ucha, ale na miłość boską, od tego typu infekcji dziecko nie traci przytomnośći!
    Podejrzewam, że to był późny objaw poszczepienny, ale nie mam na to żadnych dowodów. Następne szczepienia były opóxnione i inną szczepionką, dla dzieci z zaburzeniami neurologicznymi. Być może dzięki temu żyje nadal i nie ma autyzmu, ale ma nadpobudliwość psychoruchową, i trudnośći w koncentracji na różnych zadaniach, jest momentami agresywny i widać , ze nie panuje nad swoim systemem nerwowym. Uważam, że to wina szczepień.
    Najstarsza córka poszłą ze mną na ostatnią szczepionkę i nic jej w zasadzie nie było, ale ponieważ czytałąm już wcześniej na co zwracać uwagę po szczepieniach, to przyglądałam sie jej uważniej i zauważyłąm, po około 2 dniach, że jest bardziej pobudzona niż zwykle, agresywna itd. Skarżyła się na bóle głowy, przejściowe. Ona ma 10 lat i jej ukłąd nerwowoy tak zareagował, to jak może zareagować ukłąd nerwowy niemowlaka? Lub małego dziecka. Dlatego przerwałąm szczepienie najmłodszej po 3 razie od urodzenia w 5 miesiącu życia. Byliśmy na tyle wtedy jeszcze naiwni, że kierowani troską o lepsze samopoczucie dziecka, zafundowaliśmy jej tą szczepionkę 6 w 1. Po zaszczepieniu w przychodni, chyba to sie robi po 6 tygodniach, mała strasznie płakała. Trudno było ja uspokoić, lekarka zaprosiła mnie do pokoju lekarskiego obok i zaglądała co jakiś czas, czy sie uspokaja, pewnie podejrzewała, że może to ten słynny krzyk mózgowy i obawiałą sie innych silnych reakcji. Dziecko się uspokoiło, nakarmiłąm ją i w drodze powrotnej zasnęłą, i spała chyba 3 godziny lub dłużej, wiem, że byłam zdziwiona, ze jak na nia to bardzo długo. Takich historii można by dużo jeszcze opowiadać. Ale co z tego, nikogo ze służby zdrowia to nie obchodzi, a jak zacznę to mówić, to mnie posądzą o histerię i przewrażliwienie, albo naginanie faktów dla swoich racji. Ciężkie jest życie w tym kraju! Mam go dość.
  • momago 06.02.12, 11:47
    Tak, Twoje oświadczenie to tylko podkładka dla przychodni, niestety.
    Prawnik, z którym się kontaktowałam ma kolegów (też prawników) działających w tzw. ruchach antyszczepieniowych - poproszę o jakieś wskazówki.
    Póki co do poczytania
    www.dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=664&Itemid=53
    www.prawoimedycyna.pl/index.php?str=artykul&id=1052&PHPSESSID=2a56418a91aa9b5de2191039d01f5afd
    www.stopnop.pl/stowarzyszenie/pomoc/100-pomoc-prawna
    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ee35b1e6a96815b2.html
    Obie moje dziewczyny miały szczepienia odraczane wiele razy. Starsza nie miała nigdy żadnych powikłań (nawet zaczerwienienia, nic), młodsza - po trzecim HIB przez jakiś czas miała dziwne tiki - pojawiał się coś jakby skurcz w obrębie żuchwy z jednoczesnym przyciąganiem brody do klatki piersiowej. Nie mam pewności czy to ma związek ze szczepieniem.
    Wiem na pewno, że jeśli będę jeszcze miała dzieci, to w pierwszym roku życia nie dostaną żadnych szczepionek. Nasze lekarki już wcześniej mnie do tego przekonywały, ale uległam "kampanii strachu" - jak to nurfe ładnie nazwała. Nie można tak ingerować w niedojrzały organizm.
  • fizula 06.02.12, 23:00
    Niezła jest ta strona, którą zalinkowałyście. Można na niej przeczytać takie "kwiatki":
    "Badacze z amerykańskiej rządowej agencji CDC (kontroli chorób) doszli do wniosku, że niemowlęta z krajów rozwijających się, które są karmione głównie piersią, nie produkują dostatecznej odpowiedzi immunologicznej na szczepienia przeciw rotawirusom, ponieważ mleko matki zawiera naturalne przeciwciała i czynniki ochronne, które neutralizują te wirusy.

    „Genialni” badacze z CDC uznali to za karygodny błąd natury (żeby mleko matki chroniło niemowlę przed infekcjami) i proponują, żeby zmuszać matki do głodzenia swych niemowląt, by wytworzyły one zadowalającą ilość przeciwciał w odpowiedzi na szczepienia."


    Mnie zastanawia już od dawna, że w weterynarii już dawno zauważyli interferencję szczepionki i przeciwciał z mleka i nie polecają szczepić zwierząt dopóki są karmione mlekiem swojej matki.
    --
    Mam wsparcie
    Karmienie piersią powyżej roku
  • momago 06.02.12, 23:46
    To prawdopodobnie dotyczy wszystkich wirusów, na które organizm matki wypracował przeciwciała. A trochę tego jest... sad
  • fizula 06.02.12, 23:55
    Z sąsiedniego forum napisane przez Kasiaimichael:
    "Dodając to, co oficjalnie mówi się w weterynaryjnych podręcznikach, 1. ze szczepienia skojarzone są może wygodne dla właściciela psa i weterynarza ale niedobre dla psa; 2. ze nie powinno dawać się szczepień psom, które maja nadal przeciwciała od matki (w wypadku psów do około 16 tyg), bo szczepienie to nie daje odpowiedzi immunologicznej przeciw chorobie a może powodować schorzenia autoimmunologiczne, 3. ze szczepić powinno się tylko zupełnie zdrowe psy (!), człowiek zaczyna się zastanawiać dlaczego ta wiedza nie jest wykorzystana dla dobra ludzi. Przecież wszystkie inne leki dla ludzi najpierw testowane są na zwierzętach! Ja żałuję ze przed Kuba nie miałam psa sad
    Kaśka"
    --
    Mam wsparcie
    Karmienie piersią powyżej roku
  • green.sabcia 07.02.12, 16:16
    Bardzo ciekawa ta analogia do szczepienia zwierząt, nie myslałam o tym wcześniej, chociaż psa miałam niejednego, ale nie widziałam do tej pory związku z tym, że nie szczepi się zwierząt dopóki są karmione mlekiem swojej matki.
    Może kalendarz szczepień powinien być inny dla dzieci karmionych piersią, a inny dla tych butelką, bo to one są bardziej narażone na różnego rodzaju infekcje i choroby? Ale mimo róznych zmian tak czy siak, powinna być dowolność w podejmowaniu decyzji co do szczepień dzieci.
  • ciociacesia 08.02.12, 12:20
    tylko jesli matka ma te przeciwciala, tak?
    czyli efekt szczepienia sie u niej utrztymuje albo przechodzila chorobe, tak?
    --
    'powiedziałabym "odwal się stara prukwo"'
  • green.sabcia 09.02.12, 15:21
    Ja właśnie przeczytałam na jednej ze stron stanowisko w sprawie szczepień p/odrze przez prof. Majewską, któa twierdzi, że te szczepionki na odrę są mało skuteczne, tzn. czas odpowrności wynosi ok. rok czy dwóch lat, więc jeśli matka byłą szczepiona, a nie przechorowała odry, to żadnych przeciwciał w jej organizmie nie ma co do tej choroby.
    To samo tyczy się krztuśca, odporność po szczepieniu jest na jakiś rok. I mogę to potwierdzić, na włąsnym przykładzie. SYn szczepiony na krzytusiec wg kalendarza z niewielkim opóźnieniem, zachorował na krztusieć w wieku ledwie 5 lat, gdzie nie mogłam się doprosić o antybiotyk, bo p. doktor nic nie słyszała w płucach i oskrzelach przy badaniu, a on kaszlał tak okropnie, że cały granatowy się robił. Kiedy zapytałam na kolejnej wizycie czy to nie krzytusiec może, pominęłą to cisżą i głupio sie usmiechnęła tylko, ale przepisała antybiotyk. Po 3 dniach mu przeszło i jak do tej pory w takiej wersji nigdy nie wróciło. Co więcej od tamtej infekcji w ogóle mam wrazęnie, że jest bardziej odporny na wszelkie infekcje górnych dróg oddechowych, mimo utrzymującej się alergii. W tym roku szkolnym nie był ani razu chory! Czyli od września.
  • ciociacesia 09.02.12, 19:49
    ja czytalam ze na krztusiec antybiotyk nie zadziala, chyba ze podany od razu na poczatku choroby.
    --
    'Naprawdę sądzisz, że 100% więcej obowiązków i 100% mniej czasu dla siebie plus gwarantowana zapaść w sferze seksu, może naprawić wasz więdnący związek??!!'
  • green.sabcia 10.02.12, 09:23
    Krztusiec się leczy tylko i wyłącznie antybiotykiem. Inaczej się go wyleczyć nie da, a niewłaściwie leczony, może dawać powikłania w postaci zapalenia płuc, albo nawet astmy.
  • ciociacesia 10.02.12, 09:43
    'antybiotyk przy krztuścu niewiele pomoże. Może odrobinkę, gdyby przycelować od razu na samiutkim początku choroby. Teraz to już tylko efekt wpływu toksyny bakteryjnej na organizm i na to antybiotyk nie pomoże a może jedynie zaszkodzić, bo odporność osłabi. '
    z tego co zrozumialam, krzusiec 'sam sie leczy'
    --
    zakładanie wątków tego typu to jak próba przekonania geja że seks z kobietą jest fantastyczny
  • green.sabcia 10.02.12, 19:25
    Ja się opieram na tym co pisze prof. Majewska i inne żródła to potwierdzają, że krztusiec leczy się antybiotykiem, bo to choroba bakteryjna, a nie wirusowa.
    To co zacytowałaś jest dla mnie dość mętne. Z tego co powszechnie wiadomo, jeśli nie zwalcza się bakterii, to one sie namnażają i namnażają, co może doprowadzic do ogólnego zatrucia organizmu i krwi, czyli sepsa.
    A co do mojego syna, gdybym czekała aż mu samo przejdzie, to by dziecko w krókim czasie wypluło płuca, albo sie udusiło normalnie. Intuicja matczyna podpowiadała mi, że tzreba działac a nie czekać i efekt był zauważalny po podaniu antybiotyku. Zarówno ten krótko jak i długotrwały-uodpornienie.
  • ciociacesia 10.02.12, 19:44
    czy to krztusiec? bo lekarz troche ciemny w temacie chyba smile
    --
    'Kobieta nie może być prawdziwie atrakcyjna, jeśli nie ma porów skory'
  • green.sabcia 15.02.12, 17:27
    Coś Ty, nawet o tym nie pomyślałam.
  • afro.ninja 07.02.12, 15:56
    www.grabieniec.pl/pokaz_artykul.php?id_artykulu=954 W ulotce tej szczepionki pisza o matczynych przeciwcialach. Ja tez jeszcze nie zaszczepilam i sama nie wiem co zrobic... Odry nie mialam, ale rozyczke i swinke to chyba tak.
  • agnieszka_i_dzieci 08.02.12, 16:43
    >W ulotce tej szczepionki pisza o matczynych przeciwcialach.
    "Niemowlęta szczepione w wieku poniżej 12 miesiąca życia mogą nie wytworzyć wystarczającej odpowiedzi serologicznej na wirusy odry w szczepionce, w związku z możliwością obecności w ich organizmie przeciwciał matczynych."
    Ja nie rozumiem skąd się bierze ta granica 12-tu miesięcy. Stąd, że potem dziecko nie pije mleka matki (?) czy tez z jakiegoś tajnego powodu w tym mleku nie ma przeciwciał?
    Ktoś wie? Argumenty do przychodni mi potrzebne ;p
    --
    Nasze bliźniaki mają...
    Konstanty ma już...wink
    Nasze zdjęcia wink Foto Kostek smile blog "starszaków"wink blog młodszego wink
  • momago 08.02.12, 17:37
    Jeśli chcesz mieć argumenty dla przychodni, to najlepiej zadzwoń lub napisz mail do przedstawiciela producenta.
    Dla MMR www.msd.pl/content/corporate/contact/index.html
    Dla Priorixa www.gsk.com.pl/kontakt/kontakt.html
  • sylvia1k 08.02.12, 20:11
    wiesz co kiedyś gdzieś czytałam że chodzi o to że przeciwciała od matki otrzymane mogą się utrzymywać maksymalnie 6 mies więc chyba zakładają że po 6 mż dziecko nie jest KP. Dziwna logika ale cóż... Co do przeciwciał to na bank są- znowu nie znajdę gdzie ale czytałam ze naukowcy sprawdzili mity o tzw długim karmieniu i okazuje się że im dłużej karmisz tym przeciwciał w mleku wiecej - analogicznie do wagi i zapotrzebowania dziecka...
    (może dziewczyny znajdą gdzie to było?)

    --
    http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrAsCXvQI/AAAAAAAAA3A/wrnAFwXNvYQ/pixel107.gifKrzyś http://lh5.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrA4R51hI/AAAAAAAAA3E/9Ie_QPjYIZY/pixel269.gifAsia http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBPEBgGI/AAAAAAAAA3M/s0Tj6bDNYfw/pixel83.gif(*) Michalinka http://lh3.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBMtWg9I/AAAAAAAAA3I/gD2vWm4WpdE/pixel86.gifStaś
    BLOG MATKI PRACUJĄCEJ
  • green.sabcia 09.02.12, 15:34
    O tych przeciwciałąch w mleku matki i ze jest ich więcej im dłuzej się karmi i im rzadziej, bo dziecko starsze, było w wielu wątkach wiele razy. Ja dodam od siebie jeszcze, że w "Polityce karmienia piersią", Palmer pisałą w któymś momencie, że są naukiwe badania na to, ze karmienie piersią chroni przed polio, czego ja sie obawiałąm, bo to okropna choroba w porównaniu do ospy na przykład, ale teraz już wiem, ze nie ma czego, bo karmięsmile
  • dordulka 15.02.12, 00:09
    Trzeba rozróżnic p/ciała z mleka i p/ciała, które przeszły od matki do dziecka w czasie ciązy przez łożysko. O obecność tych drugich chodzi w przypadku szczepien, zakłada się, ze po roku nie ma juz matczynych p/ciał w surowicy dziecka i ich obecnosc nei wplynie na efekt szczepien.

    P/ciała z mleka wchłaniaja sie w jelicie tylko na samym poczatku, potem, wraz z uszczelnianiem sie bariery jelitowej mają generalne znaczenie miejscowe, jako pierwsza linia obrony, bardzo ważna, ale jednak inna niz p/ciała krążące we krwi.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/97e4af47ac.png
  • misanka 15.02.12, 13:59
    > Trzeba rozróżnic p/ciała z mleka i p/ciała, które przeszły od matki do dziecka
    > w czasie ciązy przez łożysko. O obecność tych drugich chodzi w przypadku szczep
    > ien, zakłada się, ze po roku nie ma juz matczynych p/ciał w surowicy dziecka i
    > ich obecnosc nei wplynie na efekt szczepien.

    Dordulko, rozwiewasz chyba moje wątpliwości.
    Karmię obeznie moja starszą córkę moim mlekiem, żeby nie chorowała tak częśto, ale zaczęłam się obawiać, czy robię słusznie.
    Bo przecież jeśli te przeciwcaiła od matki z mleka przeszkadzałyby w rozwinięciu odporności w odpowiedzi na szczepionki, to tak samo przeszkadzałyby w rozwijaniu odpornosci na choroby z którymi spotyka się dziecko w przedszkolu, prawda?
    Czyli moje postepowanie byłoby bardzo krótkowzroczne. Przez kilka miesięcy dziecko chorowałoby wprawdzie mniej. Ale za to chorując częściej nabyłoby odporność i miałby ją już w kolejnych latach?
    Ponieważ widzę, że znasz się na przeciwciałach (jesteś immunologiem, czy co wink) to spytam się, czy orientujesz się, czy jeśli picie mojego mleka uchroni moje dziecko przed jakąś infekcją, w razie kontaktu z zarazkiem, to czy nie blokuje nabywania odporności na zarazki z którymi ono się styka.
    Jeśli nie przeszkadzałoby w nabywaniu odporności, to mam teraz super sytuację, dziecko pije mleko, mało choruje, ale chodząc do przedszkola ma styczność z mnóstwem zarazków i jest szansa, że w przyszłym roku będzie już na większość z nich odporna i nie będę musiała ściągać dla niej mleka, żeby tak częśto nie chorowała. Dobrze myślę?
  • sylvia1k 15.02.12, 17:08
    a ja dziś zadzwoniłam do producenta priorixu. Pani konsultantka po zastanowieniu powiedziała, że owszem w ulotce chodzi o przeciwciała z krwi. Ale... uwaga jeśli mama przechorowała lub ma wysoki poziom przeciwciał po szczepieniu to warto z zaszczepieniem wstrzymać się do końca karmienia piersią. Bo istnieje ryzyko, że szczepionka nie przyniesie rezultatu w postaci odpowiedniej odporności wytworzonej przez dziecko. A przecież celem szczepienia jest uodpornienie dziecka. Byłam w szoku.

    Niestety nie mam żadnego dowodu na ten telefon.

    --
    http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrAsCXvQI/AAAAAAAAA3A/wrnAFwXNvYQ/pixel107.gifKrzyś http://lh5.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrA4R51hI/AAAAAAAAA3E/9Ie_QPjYIZY/pixel269.gifAsia http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBPEBgGI/AAAAAAAAA3M/s0Tj6bDNYfw/pixel83.gif(*) Michalinka http://lh3.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBMtWg9I/AAAAAAAAA3I/gD2vWm4WpdE/pixel86.gifStaś
    BLOG MATKI PRACUJĄCEJ
  • green.sabcia 15.02.12, 17:25
    Też jestem w szoku. Wynika z tego co Ci powiedziała ta pani, że szczepienie dzieci karmionych piersią, dopóki są karmione jest w ogóle generalnie bez sensu i może wyrządzić więcej szkody niż pożytkuuncertain
  • annajustyna 14.03.12, 21:27
    Wedlug oficjalnych danych przeciwciala odry etc. w pokarmie matki chronia dziecko przez pierwsze 7-9 miesiecy. Ale neistety nikt nie zagwarantuje, ze w stopniu wystarczajacym, stad koniecznosc szczepienia po 11. meisiacu, a w przypadku wczesniejszego kontaktu z zarazonym chocby i po 6. meisiacu zycia.
  • annajustyna 14.03.12, 21:36
    Wlasnie doczytalam: ochrona ta utrzymuje sie tylko przez pierwsze 3 miesiace, czyli ejszcze krocej.
  • sylvia1k 14.03.12, 22:55
    Mam pytanie a gdzie to doczytałaś? bo to dziwne czyli co karmię 10-12-18 mies a przeciwciała tylko pierwsze 3 mies chronią? O.o

    --
    http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrAsCXvQI/AAAAAAAAA3A/wrnAFwXNvYQ/pixel107.gifKrzyś http://lh5.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrA4R51hI/AAAAAAAAA3E/9Ie_QPjYIZY/pixel269.gifAsia http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBPEBgGI/AAAAAAAAA3M/s0Tj6bDNYfw/pixel83.gif(*) Michalinka http://lh3.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBMtWg9I/AAAAAAAAA3I/gD2vWm4WpdE/pixel86.gifStaś
    BLOG MATKI PRACUJĄCEJ
  • annajustyna 15.03.12, 16:47
    Broszurka dla rodzicow GlaxoSmithKline (wydana po niemiecku).
  • sylvia1k 15.03.12, 17:36
    no dobra a jaka jest średnia długość karmienia piersią w Niemczech? Bo tu chyba tkwi odpowiedź czemu 3 mies?

    --
    http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrAsCXvQI/AAAAAAAAA3A/wrnAFwXNvYQ/pixel107.gifKrzyś http://lh5.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrA4R51hI/AAAAAAAAA3E/9Ie_QPjYIZY/pixel269.gifAsia http://lh6.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBPEBgGI/AAAAAAAAA3M/s0Tj6bDNYfw/pixel83.gif(*) Michalinka http://lh3.ggpht.com/_-gpB12MqADY/TJzrBMtWg9I/AAAAAAAAA3I/gD2vWm4WpdE/pixel86.gifStaś
    BLOG MATKI PRACUJĄCEJ
  • annajustyna 15.03.12, 19:48
    Zaleca sie przynajmniej rok, a znam przypadki, ze i dluzej. Sama karmie 13. miesiac, a szczepienie mamy za niecale 2 tyg (odre, ospe i swinke przechodzilam, na rozyczke mam przeciwciala poszczepienne). Szczepi sie i tak 2 razy, aby byla pewnosc co do uzyskanej odpornosci.
  • nurfe 17.03.12, 14:44
    Broszurka producenta szczepionki nie jest dla mnie wiarygodnym źródłem imformacji.
  • wieza.cisnien 17.03.12, 17:49
    opierać się na inf. z broszurki... podziwiam, ciekawe czy o składzie jest pełna informacja? wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.