Dodaj do ulubionych

karmienie w ciąży - rady mi trzeba :)

21.01.13, 19:57
witam, poczytuję to forum od dobrych kilku lat, parę razy zdarzyło mi się tutaj wypowiedzieć a teraz postanowiłam poszukać u Was wsparcia.

Właśnie się dowiedziałam że spodziewam się trzeciego dziecka, karmię jeszcze malucha niemal dwuletniego. W drugą ciążę zaszłam prawie rok po odstawieniu pierworodnego (ma sześć lat, karmiłam go dwa lata i osiem miesięcy, był ssakiem kompletnie bezproblemowym, odstawił się sam, najpierw stopniowo odpadały nam kolejne karmienia, pod koniec ssał raz na dobę, rano, i pewnego dnia po prostu zapomniał), więc zagadnienie karmienia w ciąży mnie ominęło.

Aktualny ssak od początku był ssakiem nałogowym, mleko było i jest nr 1 na liście najfajniejszych rzeczy we wszechświecie wink Stopniowo regulowałam to nasze karmienie i gdzieś tak od dwóch miesięcy schemat był taki, że młody ssał wieczorem, jeden, góra dwa razy w nocy, oraz rano, w dzień o piersi już nie pamiętał i nie wyrażał zainteresowania; ale niedawno zaliczył paskudne przeziębienie z gorączką i katarem no i mamy nawrót cycoholizmu big_grin Mam dwuletniego, ciężkiego, wierzgającego jak źrebak "noworodka" Gdybym mu pozwoliła, zastąpiłby mlekiem wszystkie posiłki, wisiał przy piersi po godzinę-półtorej na jedno karmienie i całą noc przesypiał z piersią w paszczy. I o ile nie żałuję mu mleka parę razy na dobę, o tyle jestem już zmęczona wierzganiem, miętoleniem i wiszeniem na mnie prawie non-stop uncertain Próbuję nasze karmienie na powrót ucywilizować, na razie z marnym skutkiem - młody jest uparty jak koza big_grin

I tu pojawia się kwestia mojego stanu. Na razie ciąża jest jeszcze wczesna, ale obie poprzednie przebiegały z komplikacjami, w obu miałam przedwczesne skurcze, które skracały i rozwierały mi szyjkę, za pierwszym i drugim razem miałam zagrożenie porodem przedwczesnym, łykałam fenoterol, magnez i kupę innych leków, pierwsze dziecko donosiłam, drugie urodziłam cztery tygodnie przed terminem, po dwóch miesiącach leżenia plackiem w szpitalu. Staram się być dobrej myśli, bo w końcu swoją porcję ciążowych "atrakcji" już przerobiłam i po cichu liczę na to że tym razem obędzie się bez tego typu niespodzianek, ale z drugiej strony, nie chciałabym za kilka tygodni być w sytuacji kiedy muszę odstawić malucha nagle i z dnia na dzień, żeby nie zaszkodzić maleństwu w brzuchu.

Nie jestem pewna czy uda mi się karmić synka przez całą ciążę a potem karmić tandem, ale nie chciałabym odstawiać go brutalnie... Chcę zredukować liczbę karmień i jakoś je uregulować czasowo, tylko kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać. Młody domaga się piersi średnio co godzinę, w dzień i w nocy, czasem udaje mi się odwrócić jego uwagę zabawą lub namówić na inny posiłek, czasem opiera się wszelkiej perswazji i stawia na swoim (nie awanturuje się tylko... prosi... aż do skutku... a prosić to on potrafi, skubany, a ja ulegam). Jak już pozwolę ssać to wisi godzinę, półtorej, a próby odebrania piersi to już jest powód do rozpaczy na całego. W nocy jest to samo, z podobną częstotliwością co w dzień, tylko że już nie ma mowy o odwróceniu uwagi, czy np. podaniu picia - ma być mleko, a jak nie to po mnie łazi marudzi, aż do skutku. A ja nie śpię. I tak od dwóch tygodni, mniej więcej, tak że mam kompletnie dość uncertain

Uff, niezłą epistołę napisałam, mam nadzieję że komuś się będzie chciało prze to przebrnąć smile

Za wszelkie rady, sugestie i słowa wsparcia będę przeogromnie wdzięczna smile

--
doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
www.trageschule-dresden
Edytor zaawansowany
  • aga.just 22.01.13, 21:39
    hmmm a może jakby ktoś inny zajął się starszakiem i nie widziałby mamy to by pomogło? Wyjścia na spacer, na plac zabaw z babcią/tatą? Jest taka możliwość?
  • agus7 23.01.13, 13:54
    Dla Waszego wspolnego dobra probuj cywilizowac karmienia. Dwulatek juz sporo rozumie, na pewno wiecej niz nam, doroslym, moze sie wydawac smile tym bardziej ze juz byliscie na etapie +/- 3 karmien na dobe.
    Swoja droga, iles Ty sie juz w zyciu nakarmila! a ile jeszcze przed Toba smile podziwiam!
    --
    http://lpmf.lilypie.com/QhY3p1.png
  • run_away83 23.01.13, 15:31
    aga.just, na pomoc dziadkow nie bardzo mozemy liczyc, moi rodzice oboje po siedemdziesiątce i z dość mocno szwankującym zdrowiem, sześciolatkiem czasem się zajmą ale dwulatek jest już ponad ich siły; mąż pomaga mi bardzo dużo, m. in. to on zaprowadza starszaka rano do szkoły i w południe go odbiera, ale to on zarabia na naszą rodzinę (prowadzi firmę) więc nie mam sumienia jeszcze bardziej go obciążać. innymi słowy - maluch jest raczej na mojej głowie smile

    agus7, co do tego, że młody jest kumaty to ja nie mam wątpliwości. gorzej że uparty też jest ponadprzeciętnie, choć zazwyczaj staram się nazywać to "wytrwałością" wink ale postęp jest, wczoraj tak mi się udało zająć go zabawą że przez cały dzień kompletnie zapomniał o mleku, przypomniało mu się dopiero wieczorem, po kąpieli no i przy usypaniu mieliśmy awanturę, bo po godzinie ssania ja już miałam kompletnie dość a młody ani trochę - skończyło się tym że przejął go tata, potem wrócił do mnie na kolana, ale w międzyczasie odcięłam dostęp do mleczarni zapinając się po samą szyję; ostatecznie usnął przytulony do mnie ale bez piersi big_grin

    a co do długości "stażu" w karmieniu piersią - moja babcia w ciągu 18 lat urodziła 9 dzieci (pierwsze jako dwudziestolatka, ostatnie w wieku trzydziestu ośmiu lat), każde karmiła 2-3 lata, karmiła będąc w ciąży, zwykle miała na piersi dwójkę lub nawet trójkę dzieci, wszystkie przeżyły, żadne nigdy poważnie nie chorowało, babcia też nie; dożyła ponad 90 lat w dobrym zdrowiu, sprawna i samodzielna, nigdy nic nie złamała, a karmiła kolejne dzieci przez ponad dwadzieścia lat non-stop big_grin ja chyba tego rekordu nie pobiję... wink

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • aga.just 24.01.13, 20:05
    Run - czyli jesteśmy w podobnej sytuacji, gdzie mąż zarabia, a kobieta zajmuje się domem i dziećmi (ja póki co dzieckiem smile ) No i na pomoc dziadków też nie mam co liczyć. Moja mama zmarła, tata jakoś nie bardzo zajmuje się małą, a teście nadal pracują zawodowo.
    Ale wracając do tematu - nie wiem, może poczekaj jak rozwinie się sytuacja, staraj się jak najwięcej rozmawiać z maluchem, tłumaczyć, że jest już duży, że nie musi tak często jeść cycusia, jak będzie się domagać to proponować inną przekąskę a potem cyc, zabawiać, a jak nie pomoże to znów wtedy. Nie wiem. Nie mam doświadczenia. Życzę Ci jak najlepiej i oby ciąża przebiegała bezproblemowo. Sama za jakiś czas (kwestia kilku miesięcy) chcę z tż starać się o drugiego malucha, a nadal kp (17 mies.) Oby nam się wszystko udało!
  • 1.maaika 27.01.13, 18:10
    O tak długim karmieniu słyszę po raz pierwszy. To musiała być wyjątkowa kobieta smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bi09k2yl9ebh4.png
  • froobek 02.02.13, 23:17
    > a co do długości "stażu" w karmieniu piersią - moja babcia w ciągu 18 lat urodz
    > iła 9 dzieci (pierwsze jako dwudziestolatka, ostatnie w wieku trzydziestu ośmi
    > u lat), każde karmiła 2-3 lata, karmiła będąc w ciąży, zwykle miała na piersi d
    > wójkę lub nawet trójkę dzieci, wszystkie przeżyły, żadne nigdy poważnie nie cho
    > rowało, babcia też nie; dożyła ponad 90 lat w dobrym zdrowiu, sprawna i samodz
    > ielna, nigdy nic nie złamała, a karmiła kolejne dzieci przez ponad dwadzieścia
    > lat non-stop big_grin ja chyba tego rekordu nie pobiję... wink

    Eee, ja chyba też nie... teraz karmię prawie cztery lata, liczę, że jeszcze ze 2,5 pokarmię, to "tylko" 6,5 daje, potem przerwa i nie wiadomo, co jeszcze i kiedy... Tylko jakiś ułamek tych korzyści zdrowotnych będę miała wink
  • alfaxx 27.01.13, 18:04
    hej, jeszcze niedawno (4 mce temu) byłam w podobnej sytuacji i miałam ten sam dylemat z dzieckiem co Ty. byłam w zagrozonej ciazy (dwie poprzednie leżane, skracanie szyjki, skurcze itp.) i karmiłam synka do jego 19 mca - za zgodą gin. on cycocholik nocny, w dzień ssał 3-4 razy za to nocami wisiał, ja już byłam przerażona co będzie ale mimo niewygód nie chciałam go odstawiac bo mi go po prostu żal było. no ale niestety trafiłam do szpitala na 5 dni i do małego przyjechała babcia. i tu cud się stał: mały zasypiał z nią bez problemu, w nocy jak się budził to dawała pic i spali dalej. jak wróciłam to chodziłam zapięta pod szyjęsmile mały kilka razu się zapytał o cycusia, powiedziałam że nie ma mleka i zapomniał. sam się odstawił. brutalnie i niespecjalnie ale zadziałało. powodzenia
  • krupczatka.online 28.01.13, 10:35
    Jest duze prawdopodobienstwo, ze odstawi sie sam. U mnie laktacja zaczela znikac okolo 15 tygodnia i synek coraz mniej prosil o piers i nagle zaczal przesypiac noce. Teraz jestem w 26 tyg i pozwalam mu wciaz ssac "na sucho" dlatego, ze chce pozniej karmic w tandemie.

    Mozliwe, ze za kilka tygodni odstawi sie sam, teraz moze sprobuj proponowac mu cos innego jak prosi, zajmowac zabawa itp
  • madzia.witkowska 04.02.13, 16:09
    hejka... no to widze ze nie jestem sama z takim problemem... póki co młodego karmię - w nocy pare razy, czasem 3 a czasem wisi... w dzien udaje mi sie max 1 raz, a jak mnie nie ma to i wcale... ale chciałabym go delikatnie odstawic bo chce sie wyspac przed kolejnymi zarwanymi nocami smile
    a póki co karmię w sumie ok. 4 lat, córka 2 lata, syn prawie dwa... potem tez 2 to w sumie bedzie z 6 smile jak sie uda oczywiscie...

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/0158tv73y0176ik0.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/tb73tv73idz4ehnx.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/xnw4rjjgbxllijqs.png
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ke/yc/vcuf/0mVEfgm9jz9wyaHjoX.jpg

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka