Dodaj do ulubionych

Chcę odstawić

28.02.14, 10:12
Witam,
czytam Was często, ale pierwszy raz postanowiłam napisać, bo chciałabym już odstawić mojego 2,5 latka. Tylko pytanie jak to zrobić?
Ja sama już jestem gotowa żeby to zrobić, tylko chciałabym żeby odbyło sie to w miarę bezboleśnie dla małego.
To nasze karmienie to już właściwie nie karmienie, bo synek domaga się piersi tylko przy zasypianiu (śpi ze mną). Ja sama czuję, że tego mleka to już jest ociupinka, więc właściwie to on tylko przytulenia chce a nie pokarmu. Sam mówi, że "nie ma". Chce drugą pierś i znowu "nie ma" i tak w kółko.
Czy jedynym wyjściem jest nagłe ucięcie? Przemęczyć się parę dni i on przestanie walczyć? Nie chcę żeby rozpaczał, bo tego nie zniosę i wiem, że się złamię.
Po prostu nie wiem jak mam się do tego zabrać.
Poradźcie coś dziewczyny.


--
http://www.suwaczki.com/tickers/h84fh3714267dj00.png
Wiktor 6.10.2007
Szymon 13.01.2012
Obserwuj wątek
    • psotkasia Re: Chcę odstawić 28.02.14, 13:51
      A tak naprawdę, to w jakim wieku jest dziecko? 2,5 roku, czy tak jak wg suwaczka- dwa lata, 1 miesiąc i 2 tygodnie?
      A co do odstawienia, to nie mam pojęcia. Możesz spróbować uciąć karmienie - jeśli mały jest gotowy na odstawienie, to nie będzie rozpaczał...
      • elan-o100 Re: Chcę odstawić 28.02.14, 13:55
        tak jak w suwaczku, dokładnie 2 lata, jeden miesiąc i 3 tyg.
        domaga się więc jak powiem nie, to odpuści?
        nie sądzę...
        pewnie nie jest gotowy, ale mi chodzi o to, że tego mleka nie ma po prostu, więc to jest tylko takie ciumkanie jak smoczka.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/h84fh3714267dj00.png
        Wiktor 6.10.2007
        Szymon 13.01.2012
        • asjula1 Re: Chcę odstawić 28.02.14, 14:08
          Jakby nie było to by nie ssał. Wysysa, co jest i idzie do drugiego - normalnie.
          Pomiędzy rok i dwa miesiące, a dwa i pól jest jeszcze morze dniwink
          No a tak ad rem.
          Masz jedno karmienie dziennie, czy naprawdę aż tak to nie do zniesienia dla Ciebie, żeby narażać dziecko na stresy, płacze itd?
          Ja karmiłam 5 lat, kochana, nawet nie wiem, ile razy dziennie, bo nie zwracałam uwagi - pewnie pod koniec raz na kilka dni i cały czas mam podejrzenie, że spokojnie bym to mozna jeszcze z rok ciągnąćsmile Czemu to kp w ogóle ma podlegać jakiemuś "odstawianiu"?wink Lody też odstawiasz, czekoladę? No nie. A pierś jest na liście limitowanych szczęść dziecka, przerywanych wśród łez i ogólnego stresu. Ja tego nigdy nie zrozumiem.
          --
          Dobro powracasmile
          www.siepomaga.pl/c
          • aguar Re: Chcę odstawić 01.03.14, 09:02
            asjula1 napisała:

            > Czemu to kp w ogóle ma podlegać ja
            > kiemuś "odstawianiu"?wink (...) A pierś jest na
            > liście limitowanych szczęść dziecka, przerywanych wśród łez i ogólnego stresu.
            > Ja tego nigdy nie zrozumiem.

            Ładnie to napisałaś, też tak uważam.
            • elan-o100 Re: Chcę odstawić 02.03.14, 14:01
              no widzę, że tutaj, na tym forum, matka jednak przegrywa z dzieckiem i można skończyć karmienie tylko jak dziecko o tym zdecyduje...
              no szkoda, sądziłam, że dostanę jakieś konstruktywne rady jak to zrobić żeby zminimalizować dziecku stres.
              To załóżmy, że z jakiegoś powodu matka MUSI przestać karmić i nie jest to jej widzimisie (skoro waszym zdaniem, jak się domyślam, decyzja matki, że nie chce już karmić jest fanaberią ) smile
              Czy fanaberią jest chęć spania z własnym mężem? tak, chciałabym po dwóch latach spać w końcu z mężem, a nie dzieckiem.
              Czy matka może tylko tyle, na ile jej pozwoli dziecko?
              Takie odniosłam wrażenie czytając Wasze wpisy....
              Wracając do meritum, jak odstawić, żeby odbyło się to z jak najmniejszym stresem dla dziecka?
              p. s. wszystkim, ktore chcą w tym miejscu ocenić mnie jako matke, z góry dziękuję smile




              http://www.suwaczki.com/tickers/h84fh3714267dj00.png
              Wiktor 6.10.2007
              Szymon 13.01.2012
              • aguar Re: Chcę odstawić 02.03.14, 15:26
                No bo to jest akurat takie forum - propagujące kp aż do samoodstawienia i wtedy rzeczywiście jest bezstresowo dla obu stron. A jak matka naprawdę MUSI (bo przeważnie to są jednak wymówki albo brak wiedzy) to jest niestety mniejszy lub większy stres. Jak chcesz, żeby ktoś chwalił Twoją decyzję to popytaj lepiej na "emamie" albo "małym dziecku" itp.
                • elan-o100 Re: Chcę odstawić 03.03.14, 12:24
                  no właśnie się przekonałam i ok.
                  przynajmniej wiem o co chodzi.
                  i nie potrzebuję żeby mnie ktoś chwalił smile
                  ale też nie potrzebuje żeby ktoś krytykował moje decyzje.
                  Bo decyzję już podjęłam, pytanie było proste i oczekiwałam jasnych i prostych odpowiedzi.
                  Dziękuję
                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/h84fh3714267dj00.png
                  Wiktor 6.10.2007
                  Szymon 13.01.2012
                  • asjula1 Re: Chcę odstawić 03.03.14, 12:29
                    > Bo decyzję już podjęłam, pytanie było proste i oczekiwałam jasnych i prostych o
                    > dpowiedzi.

                    Prosta i jasna odpowiedź jest taka: TAK, będzie stres, płacz i cała reszta.
                    My próbujemy wpłynąć na Twoją decyzję, wskazując ci alternatywne rozwiązania, ale jeśli nie umiesz się na nie otworzyć intelektualno-mentalniewink, że tak powiem, no to co tu poradzić.
                    Wyrazy współczucia dla dziecka - ode mnie.
                    --
                    Dobro powracasmile
                    www.siepomaga.pl/c
              • asjula1 Re: Chcę odstawić 02.03.14, 16:16

                > no widzę, że tutaj, na tym forum, matka jednak przegrywa z dzieckiem i można sk
                > ończyć karmienie tylko jak dziecko o tym zdecyduje...

                Przegrywać to można walkę, jakieś starciewink
                Karmienie to nie wojna, to naturalna potrzeba ciała i ducha. Takie kategorie, jak "wygrać" to jakoś nie pasują, a jesli tak to postrzegasz, to masz pewną pracę do wykonania - nad własnym mysleniemsmile Może masz za mało wsparcia, może niechetnie otoczenie, może sama ulegasz jakimś przesądom itd.?

                > no szkoda, sądziłam, że dostanę jakieś konstruktywne rady jak to zrobić żeby zm
                > inimalizować dziecku stres.

                O rany. Załozmy, że uwielbiasz - nie wiem, lody, czekoladę, (przytulanie meża z innej puli) cośtam. Pewnego dnia przychodzi, powiedzmy, tesciowa i mówi, no kochana, przestań się opychac tym (kleić do mojego syna), bo już naprawdę, stara baba, nie wypada, a ile to pieniedzy, za które mogłabyś kiełabasę kupić dla Marusia, czy cośwink
                I Ty radośnie i bezstresowo przestajesz kupować i spożywać, porażona siłą argumentacji.

                Za duz wymagasz od dziecka. Stres będzie, możesz go tylko zignorować lub też się stresować. oObie opcje - rewelacja.
                A tak nawiasem, moje dziecko w wieku Twojej ssało kilkanaście razy na dobę i po prostu nie zwracałam uwagismile

                > To załóżmy, że z jakiegoś powodu matka MUSI przestać karmić i nie jest to jej w
                > idzimisie (skoro waszym zdaniem, jak się domyślam, decyzja matki, że nie chce j
                > uż karmić jest fanaberią ) smile
                > Czy fanaberią jest chęć spania z własnym mężem? tak, chciałabym po dwóch latach
                > spać w końcu z mężem, a nie dzieckiem.

                No to śpijcie we trójkę 8) I wilk syty i Manchester Citywink
                A poza tym kp to nie to samo, co spanie - jesli tak bolesnym jest dziecię w małżeńskim łożku, no to można usypiac razem i odnosić - na przykład.

                > Czy matka może tylko tyle, na ile jej pozwoli dziecko?
                > Takie odniosłam wrażenie czytając Wasze wpisy....
                > Wracając do meritum, jak odstawić, żeby odbyło się to z jak najmniejszym strese
                > m dla dziecka?

                Powoli.

                --
                Dobro powracasmile
                www.siepomaga.pl/c
                • elan-o100 Re: Chcę odstawić 03.03.14, 12:29
                  a do asjula1:
                  Karmienie mojego młodszego syna nigdy nie było walką, tylko przyjemnością dla nas obojga.
                  Walkę o karmienie niestety przegrałam, cieszyłam się więc że z drugim to nie jest walka.
                  Spanie we trojkę jest niemożliwe, bo łóżko jest na dwie osoby (tak, nie mam miejsca żeby sobie wstawić szersze), ale to akurat nie jest najważniejsze w tym wszystkim. Ja po prostu nie chcę już i podjęłam decyzję.
                  i tak jak napisałaś, zrobię to powoli. Jak tylko się da. Idzie nam już coraz lepiej...
                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/h84fh3714267dj00.png
                  Wiktor 6.10.2007
                  Szymon 13.01.2012
                  • elan-o100 Re: Chcę odstawić 03.03.14, 12:30
                    > Walkę o karmienie niestety przegrałam, cieszyłam się więc że z drugim to nie je
                    > st walka.
                    miało być walkę o karmienie starszego syna przegrałam...
                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/h84fh3714267dj00.png
                    Wiktor 6.10.2007
                    Szymon 13.01.2012
                  • asjula1 Re: Chcę odstawić 03.03.14, 12:32
                    > Spanie we trojkę jest niemożliwe, bo łóżko jest na dwie osoby (tak, nie mam mie
                    > jsca żeby sobie wstawić szersze),
                    Ja śpię w dwie osoby na jedyncewink No poza tym, przecież możesz towarzyszyć dziecku przy zasypianiu, a potem iśc, co za problem?

                    > i tak jak napisałaś, zrobię to powoli. Jak tylko się da. Idzie nam już coraz le
                    > piej.
                    O, no to super. Tak ze dwa lata powinno być OKsmile

                    --
                    Dobro powracasmile
                    www.siepomaga.pl/c
                  • asjula1 Re: Chcę odstawić 03.03.14, 12:39
                    "Ja po prostu nie chcę już i podjęłam decyzję."
                    A tak z ciekawości badacza - czemu właściwie "nie chcesz już".
                    Co jest takie nie do zniesienia w jednym na dobę poświęceniu dziecku 10 minut na kp?smile

                    --
                    Dobro powracasmile
                    www.siepomaga.pl/c
        • mad_die Re: Chcę odstawić 28.02.14, 16:06
          Może się po prostu dziecka zapytaj?
          Czy lubi mleko od mamy? Czy jest mleko u mamy? Czy będzie długo je pił?
          Po co masz odmawiać piersi, skoro to może dziecko samo chce zrezygnować?
          Aha a samo karmienie Cię boli? Drażni? Jak nie, to znaczy, że mały dobrze ssie, wcale nie jak smoczka i że mleko mu jednak leci.

          --
          BadVista
    • ciociacesia a nie da sie go odstawic od łozka po prostu? 03.03.14, 13:18
      moja karmiona do usniecia spi na swoim - kłade sie z nia do uspienia, karmie jesli potrzeba i ide spac do siebie jak juz spi. w nocy przyłazi czasem do mnie albo nad ranem. albo woła czasem zeby do niej przyjsc
      --
      'Kto nie je zupki, ten umrzeć musi! Bo kto mamy nie usłucha, temu tylko bułka sucha'
    • ciociacesia w ogóle przy odstawianiu dziecka ktore ssie do snu 03.03.14, 13:22
      najistotniejsze jest wypracowanie innej metody usypiania. osobiscie polecam łagodną i nieradykalna zmiane - tzn nie upieram sie ze nie dam piersi tylko nieco to odwlekam w czasie, czytam najpierw bajke, lulam czy głaszcze po plecakach, ale ostatecznie jesli nie spi i prosi to daje piers. czasem pomocne/konieczne jest zaangarzowanie ojca w wypracowanie rytuału usypiania
      --
      To nie jest moja krówka.
      • mama.rozy Re: w ogóle przy odstawianiu dziecka ktore ssie d 03.03.14, 19:50
        trójkę dzieci mniej więcej w tym wieku już usypiałam tak,że książeczka (jak ciociacesia pisze)-jak nie zasnęło w ten sposób,to było karmienie,na spokojnie.czasem ssak wolał się przytulic ,czasem ssac.dało się.
        ale przy teraźniejszym ssaku jestem kompletnie rozstrojonawink dwa lata miną zaraz a kp nadal na pierwszym miejscuwink
        --
        www.hli.org.pl/drupal/pl/node/7132
      • elan-o100 Re: w ogóle przy odstawianiu dziecka ktore ssie d 04.03.14, 08:32
        ciociacesia napisała:

        > najistotniejsze jest wypracowanie innej metody usypiania. osobiscie polecam łag
        > odną i nieradykalna zmiane - tzn nie upieram sie ze nie dam piersi tylko nieco
        > to odwlekam w czasie, czytam najpierw bajke, lulam czy głaszcze po plecakach, a
        > le ostatecznie jesli nie spi i prosi to daje piers. czasem pomocne/konieczne je
        > st zaangarzowanie ojca w wypracowanie rytuału usypiania

        dziekuję Ci za pomoc, wlasnie zamierzamy kupić chłopcom łozko piętrowe i to mam nadzieje będzie moment, że mały wybierze starszego brata zamiast piersi smile
        ewentualnie jeszcze chwile bedzie zasypial w swomi lozku na piersi.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/h84fh3714267dj00.png
        Wiktor 6.10.2007
        Szymon 13.01.2012
        • asjula1 Re: w ogóle przy odstawianiu dziecka ktore ssie d 04.03.14, 09:15
          Jestem wielką przeciwniczką piętrowych łózek. Bratanica spadła np. jako kilkulatka, paskudnie się tłukąc. A moje dziecię spi tak "ruchliwie", że specjalnie kupiłam 6 poduszek, które zawsze leżą na podłodze. W hotelach kładę zrolowane narzuty itd. Nie nie mówię, że ląduje na podłodze codziennie, ale często.
          Nie wiem, może to jakoś warunkuje moje postrzeganie, ale dla mnie piętrowe łózka to ZŁOsmile No i to spanie pod sufitem... opary jakieśwink
          --
          Dobro powracasmile
          www.siepomaga.pl/c
          • ciociacesia ja nie spadłam nigdy 04.03.14, 09:35
            i wielbiałam moje pietrowe łozko smile
            a moja córka tak sie wierci ze juz pare razy spadła ze zwykłego. mysle ze wiekszosc dzieci dorasta do spania na pietrze, tak jak wiekszosc dorosłych jest w stanie spac z niemowleciem i go nie zmiazdzyc smile
            --
            'chciałam zawsze kupić używane glany po jakiejś nastolatce. To tak, jak pić jej krew dla odmłodzenia.' by broceliande
            • asjula1 Re: ja nie spadłam nigdy 04.03.14, 09:38
              Nie wiem, widocznie indywidualna kwestia, ale poczytałam sobie przed chwilą trochę na forach i a to ręka złamana po zleceniu w trakcie snu, a to lot z drabinki, a to młodsze się wspina do starszego a ten wojuje itp. ZŁOsmile
              --
              Dobro powracasmile
              www.siepomaga.pl/c
              • elan-o100 Re: w ogóle przy odstawianiu dziecka ktore ssie d 04.03.14, 12:56
                a co do praw matki, to tak karmienie trwa może 10 min ale własnie:
                wyjście, wyjazd i tym podobne kończą się problemami, bo nie mam mamy. I tu nie chodzi o to że nie ma mnie, ale nie ma tego uspokajacza (piersi). Tu jest problem.
                I naprawdę nie uwierzę, że u dwulatka, który ssie raz dziennie ociupinkę to pierś poza potrzebą emocjonalną spełnia jeszcze jakieś potrzeby dziecka. Dwulatka i bez piersi można ukoić, uspokoić , uśpić itd.
                Co do relacji z matką to naprawdę można zbudować bliskie relacje bez piersi.

                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/h84fh3714267dj00.png
                Wiktor 6.10.2007
                Szymon 13.01.2012
                • asjula1 Re: w ogóle przy odstawianiu dziecka ktore ssie d 04.03.14, 12:59
                  Ale czekaj. Sama piszesz, że pierś spełnia emocjonalne potrzeby dziecka.
                  Czy mam rozumieć, że emocjonalne są dla Ciebie mało ważne?

                  A co do relacji - tu nie chodzi o "piersi", tylko o uogólniony stosunek do potrzeb dziecka, czucie jego emocji itd.
                  --
                  Dobro powracasmile
                  www.siepomaga.pl/c
                • asjula1 Re: w ogóle przy odstawianiu dziecka ktore ssie d 04.03.14, 13:19
                  > wyjście, wyjazd i tym podobne kończą się problemami, bo nie mam mamy. I tu nie
                  > chodzi o to że nie ma mnie, ale nie ma tego uspokajacza (piersi). Tu jest probl
                  > em.

                  Nie ma mamy i jest smutno.
                  Myślisz, że jak przestaniesz karmić, już będzie jedna wielka impra, a dziecko nie będzie się smucić?wink
                  No niestety, mylisz się. I wkrótce się możesz przekonać, że będzie nawet jeszcze gorzej, bo dziecko będzie mieć ogólny poziom niezadowolenia z życia jeszcze wyższy, niż teraz (a wygląda na to, że i teraz najlepiej to u Was nie wygląda, skro ono "wyje" a Ciebie "drażni")


                  --
                  Dobro powracasmile
                  www.siepomaga.pl/c
                  • elan-o100 Re: w ogóle przy odstawianiu dziecka ktore ssie d 04.03.14, 14:06
                    > No niestety, mylisz się. I wkrótce się możesz przekonać, że będzie nawet jeszc
                    > ze gorzej, bo dziecko będzie mieć ogólny poziom niezadowolenia z życia jeszcze
                    > wyższy, niż teraz (a wygląda na to, że i teraz najlepiej to u Was nie wygląda,
                    > skro ono "wyje" a Ciebie "drażni")
                    >
                    chyba mieszasz wypowiedzi różnych osób, bo ja o wyciu i drażnieniu nie mówiłam smile
                    zresztą na jakiej podstawie oceniasz moją rodzinę i relacje w niej panujące?
                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/h84fh3714267dj00.png
                    Wiktor 6.10.2007
                    Szymon 13.01.2012
                    • asjula1 Re: w ogóle przy odstawianiu dziecka ktore ssie d 04.03.14, 14:14
                      > chyba mieszasz wypowiedzi różnych osób, bo ja o wyciu i drażnieniu nie mówiłam
                      > smile

                      A , rzeczywiście. Nie Ty. Tak podobnie argumentujecie, ze trudno zauważyć różnice.

                      > zresztą na jakiej podstawie oceniasz moją rodzinę i relacje w niej panujące?
                      Oceniam to, co tu napisałaś.
                      A mama, która NA PRZYKŁAD w pierwszym poście "myli" wiek własnego dziecka o 4,5 miesiąca jakoś tak robi złe wrażenie na dzień dobry.

                      --
                      Dobro powracasmile
                      www.siepomaga.pl/c
                      • lucky80 Re: w ogóle przy odstawianiu dziecka ktore ssie d 04.03.14, 16:54
                        Asjula,
                        Widzę, że masz monopol na głoszenie jedynej słusznej prawdy.
                        I wyjątkowo łatwo oceniasz czyjeś zachowanie, stosując wyłącznie biało-czarną optykę.
                        Dziewczyna pyta o najmniej dotkliwe sposoby na odstawienie, a Ty (i nie tylko Ty) niczym neofitka próbujesz narzucić swój punkt widzenia.
                        Zbastuj trochę.

                          • elan-o100 Re: w ogóle przy odstawianiu dziecka ktore ssie d 05.03.14, 08:56
                            uważam dyskusję za zamkniętą, bo widzę, że robi się niepotrzebna pyskówka.
                            Oczywiście można mieć przekonanie, że się ma monopol na wszelkie racje, ale nie można zbyt pochopnie oceniać innych ludzi, tym bardziej jeśli się kogoś zna z kilku wypowiedzi.
                            A asjula1 chyba jesteś jeszcze bardzo młoda, skoro widzisz wszystko tak czarno-białe, może jeszcze masz zbyt mało doświadczeń.

                            Wracając do meritum, wczoraj moje dziecko zajęte książeczkami, zasnęło BEZ piersi.
                            Mało tego zasnęło bez płaczu, krzyku i stresu smile
                            Co prawda dziś rano po otwarciu oczu od razu zawołał: TO (czyli wiadomo co wink ale już uznaję to za duży sukces.
                            I tak małymi kroczkami dojdziemy do celu.
                            Pozdrawiam i dziękuję tym, które zamiast oceniać i atakować starają się pomóc i wesprzeć.
                            Bo chyba temu służy forum? Nieprawdaż?
                            --
                            http://www.suwaczki.com/tickers/h84fh3714267dj00.png
                            Wiktor 6.10.2007
                            Szymon 13.01.2012
                            • asjula1 Re: w ogóle przy odstawianiu dziecka ktore ssie d 05.03.14, 13:01
                              > Bo chyba temu służy forum? Nieprawdaż

                              NIE. to forum służy wspieraniu matek chcących karmić piersią swoje dzieci.
                              I właśnie nie - jestem na 99% dużo starsza od Ciebie i mam perspektywę inną - mniej egoistką może się człowiek z czasem robi, może widzi jak ważne jest zdrowie, wobec empirycznego doświadczenia ciężkich chorób własnych i w otoczeniu, nowotworów, pogrzebów, na których już był? Inna perspektywa, inne postrzeganie. Dla mnie kp nie jest takim straszliwym wyrzeczeniem i jednej łzy dziecka bym nie poświeciła, żeby mu to odebrać. I tyle.
                              --
                              Dobro powracasmile
                              www.siepomaga.pl/c
    • mamadwoje Re: Chcę odstawić 03.03.14, 21:26
      Ja karmiła synka 18 m-cy i podobnie jak u Ciebie było to bardziej na zasadzie przytulenia się przed snem. Mój mały sam odstawił pierś , ale ja się troszkę do tego przyczyniłam. Od jakiegoś czasu pił też z butli mm (na czas mojego pobytu w pracy), a ja wieczorem specjalnie mu cyca nie dawałam, chyba że się domagał. Pròbowałam go zająć czymś innym przed snem i tak coraz rzadziej, aż przez kilka nocy z rzędu nie ssał. I w ten sposób zakończyłam karmienie i obyło się bez żadnych krzykòw i płaczu. A co do wspólnego spania to gdy mały zasnął szłam spać do swojego łóżka i mężasmile Ale jeszcze do dziś synek (obecnie 4,5 lat) woła mnie w nocy lub nad ranem do siebie. Tak to już jest z dziećmi smile Życzę cierpliwości.
    • lucky80 Re: Chcę odstawić 04.03.14, 09:24
      elan-o100, ja Cię wspieram w staraniach o odstawienie. Sama mam 22-msczniaka i sobie obiecałam, że jak skończy 2 lata to koniec z kp.
      I tak jak Ty uważam, że matka też ma swoje prawa, a nie tylko ssak. I nieważne, czy na kp spędzasz 10 min dziennie czy 2h, matka 2-latka ma prawo do swojego łożka, swojego męża, swoich pasji etc.
      Zresztą, takie samo prawo ma również matka noworodka.smile
      Naprawdę rozczarowały mnie te wypowiedzi dziewczyn wzywające Cię do zaprzestania "karygodnej" postawy. Myślałam, że to forum wspiera dkp ale nie kosztem wszystkiego innego.
      Bardzo to smutne.

      Dawaj znać jak Ci idzie! Ja mam o tyle łatwiej, że z synkiem nigdy nie spałam, po prostu w nocy zawsze wstaję i idę do jego pokoju. Ale też mam już dość ciągłych ryków o pierś, chcę gdzieś wyjechać na weekend i nie martwić się że mały płacze o pierś...
      • asjula1 Re: Chcę odstawić 04.03.14, 09:36
        No ale czemu 10 minut kp dziennie ma Ci odbierać prawo do łóżka, pasji i męża??????smile
        Czy Wy naprawdę nie tragizujecie nieco?
        Bycie w ciąży odbiera np. prawo do picia wódy - no i to też np. będziesz teraz podważać, opisując, jak to narusza wolność uciemiężonej matki?smile
        No tak to jest - dzieci mają swoje potrzeby, prawa - godzimy się na to decydując na rozród. Możemy oczywiście w imię preferowania własnego dobrego samopoczucia ignorować, podważać itd, ale dla mnie to nie jest w porządku i takie moje zdanie - chyba mam prawo?smile

        Po prostu uważam, że to nie aż takie straszliwe poświęcenie te 10 minut dziennie, żeby robić wielkie halo, kreować się na ukrzyżowaną cierpiętnicę i zniewoloną frustratkę.
        Nie rozumiem w ogóle tego podejścia - metaforyka walki i zwycięstwa, cierpienia...
        Co to w ogóle ma być?
        Tzw. "odstawianie" przebiega na ogół przy wielkim stresie dla dziecka, płaczu, szlochu, prośbach itd. Dla mnie jakaś aberracja, źle wróżąca przyszłości relacji matka - dziecko.

        --
        Dobro powracasmile
        www.siepomaga.pl/c
      • asjula1 Re: Chcę odstawić 04.03.14, 09:43
        > Ale też mam już dość ciągłych ryków o pierś,

        Czyli zaraz. twoje dziecko, dwuletnie, ciągle "ryczy" o pierś??
        i twoim zdaniem to jest normalna i prawidłowa Twoja postawa i podejście do jego potrzeby, w efekcie której twoje dziecko płacze "ciągle:, żeby się doprosić o pokarmienie???????????

        No powiem Ci, że... zastanów się nad tym.
        Moje dziecko płakało "o pierś" gdy było niemowlakiem, potem po prostu pokazywało, że chce - mówiło, że chce i dostawało. Jaki płacz??
        Już nie chcę uzywac jakiejś ostrzejszej retoryki, ale gdybym była Twoją sąsiadką, pewnie by ktoś tam do Ciebie zapukał pewnego dnia.

        --
        Dobro powracasmile
        www.siepomaga.pl/c
        • lucky80 Re: Chcę odstawić 04.03.14, 10:02
          Mała errata - użyłam słowa "ryczy" nie dlatego, że faktycznie ryczy, ale że domaga się piersi.
          Bardzo mi miło, że mnie straszysz swoją "opieką". Nie znasz mnie i mojego życia, proponuję byś zajęła się swoimi sprawami a nie insynuujesz, że moje dziecko cierpi na niedostatek opieki.
          • asjula1 Re: Chcę odstawić 04.03.14, 10:11
            Napisałaś że ciągle ryczy. Ja znam Cię tylko z tego, co tu łaskawie ujawniasz.
            A jesli chodzi o dwulatki "ciągle ryczące" za ścianą, wzywam odpowiednie służby. I tak sie powinno robić, a nie potem przed kamerami się tłumaczyc, że no płacz było niby słychac, ale się bałam zareagować.
            --
            Dobro powracasmile
            www.siepomaga.pl/c
      • vangie Re: Chcę odstawić 04.03.14, 10:03
        naprawde to nie karmienie jest przeszkoda w weekendowym wyjezdzie- nie bedziesz karmic, to bedzie "ryczec" o mame, a nie o piers; generalnie dzieci sa na tyle kumate, zeby zrozumiec, ze jak mamy nie ma, to szans na mleko tez nie; nawet jesli placza, ze chca piers, to raczej tak naprawde placza o mame, a ze mama kojarzy sie tez z czyms przyjemnym, relaksujacym i uspokajajacym jak piers, to placza o piers...
        Ja moje dziecko w tym wieku pare razy zostawilam na noc z tata- jak "ryczal" to nie z powodu tego, ze karmie, ale dlatego, ze mnie nie bylo
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c20mm1f4ynsxe.png
        moje dziecko powiedzialo
          • z888 Re: Chcę odstawić 05.03.14, 12:45
            Jejku, przepraszam, że to mówię, nie chcę nikogo obrażać, ale dziwne jest dla mnie to karmienie takich sporych już przedszkolaków. Sama karmię drugie dziecko, pierwsze karmiłam przez półtora roku i odstawiłam, ja odstawiłam, a nie nastąpiło "samoodstawienie". Moje drugie dziecko raczej też ja odstawię, choć jeszcze nie teraz, ma 14 miesięcy.
            Rozumiem założycielkę wątku, dziś aż za dobrze, bo przechodzę właśnie 4 lub 5, nie jestem pewna, zapalenie piersi, zastój czy jak tam to inaczej nazwać. To tak, jakby kilka razy do roku przechodzić ciężką grypę, jednocześnie zajmować się małym dzieckiem, gotować, odbierać z przedszkola starsze.
            Sorry, ale tak, karmienie może być upierdliwe. Ja też mam dość tego nieuporządkowania, tego, że nigdy nie wiem, kiedy i jak dziecko przywędrowało do nas do łóżka, na śpiąco jakoś je biorę, na śpiąco karmię po kilka razy każdej nocy (w dzień też, żeby nie było, że ograniczam, więc w nocy nadrabia). Przysypiam i budzę się z odbitym śladem zębów na brodawce, a po paru godzinach już czuję łamanie w kościach i zaczyna się pojawiać rumień na piersi. Albo inaczej, przygniatam jakoś lewą pierś, kiedy karmię prawą dziecko, leżące po mojej lewej stronie.
            Nieraz opisujecie tutaj, jak świetnie jest karmić długo - zgoda, jest to miłe, jest to dobre dla dziecka. Ale tylko do czasu, gdy bilans zysków i strat jest odpowiedni. Bo długie karmienie to też koszty. Choćby to, że mama jest dziecku niezbędna do normalnego funkcjonowania, bo tak jest przyzwyczajone. Nie zostawisz dziecka na noc, może na jedną jeszcze się uda - babcia czy inna opiekunka odeśpi nieprzespaną noc w następnej dobie. Ale już na 2-3 dni nie wyjedziesz. Nie wyjdziesz na noc, jeśli karmisz w nocy. Czy wy, mamy kilkulatków karmionych piersią, naprawdę nie macie potrzeby nigdy i nigdzie wyjechać, choćby raz do roku, bez dziecka? Albo inny problem, nawet ważniejszy - nie mogę potulić do snu i poczytać starszemu dziecku, bo "usypiam" cycem młodsze. Przez karmienie tworzy się zdecydowany podział - mama jest zawsze z młodszym, tata ze starszym. Kiedy starsze choruje, to w nocy idzie do niego tata, bo mama oczywiście karmi młodsze, które akurat się obudziło. Kiedy starsze przychodzi w nocy, bo się czegoś wystraszyło, też zawsze reaguje tata, bo mama wiadomo, karmi, względnie leży na boku udostępniając swoją brodawkę młodszemu. Oczywiście taki stan rzeczy trzeba przetrzymać, ja mogę to znosić, nawet długo, ale dlaczego starsze rodzeństwo ma to znosić aż do „samoodstawienia”?
            Piszecie o więzi, o tym, że to takie „lody” czy inne smakołyki i miłe chwile dla dziecka, jasne, oczywiście, ale jest milion przyjemnych rytuałów, które mogą być równie miłe. Jeśli dwulatek pije parę łyków mleka przed snem, bo tak jest przyzwyczajony, to pewnie równie dobrze może się przestawić na przytulenie, głaskanie po pleckach, czytanie książeczki, masaż, cokolwiek, skąd w końcu wiemy, że karmienie to właśnie to, co jest dla takiego dwulatka najodpowiedniejszą formą bycia „zaopiekowanym”?
            Nie róbmy znowu z karmienia jakiejś formy religii, bo tym to czasami pachnie. Na dobrostan dziecka czy raczej dzieci w danej rodzinie składa się wiele innych rzeczy, nie tylko cyc.
            • asjula1 Re: Chcę odstawić 05.03.14, 12:56
              Ok, to jest kwestia postrzegania,. Ty widzisz jakieś minusy, obciążenia, kłopoty, związane z kp.
              Dla mnie np. choćby jeden posiłek mniej do przygotowania w kuchni, był argumentem na wielki plus, bo szczerze nienawidzę paprać się w kuchni z robieniem jedzenia.
              Na przykład.
              Poza tym, ja nie wypowiadam się jako fanatyczka kp, tylko mająca alergię na taki obraz, że kp to dla matki niesamowite obciążenie, wyrzeczenie, wysiłek i cierpienie chrystusowe niemalże. Dziecko musi prosić, płakać, chodzić za mamą, a ona w akompaniamencie, westchnień i zbolałych min łaskawie wydziela tę pierś raz na dobę i jeszcze kombinuje, jak to by z tym skończyć, no bo przecież a to na imprezkę iść nie można, a to tak się poświęca. Nie wiem, może ja jestem starsza, inaczej do tego podchodzę.


              --
              Dobro powracasmile
              www.siepomaga.pl/c
              • aguar Re: Chcę odstawić 05.03.14, 14:24
                Hej Asjula, ja chyba pod każdym Twoim postem powinnam pisać, że się z Tobą zgadzamsmile
                (A do tego mam podobne podejście do prac kuchennych.)
                Też nie rozumiem matek tych dzieci w drugim roku życia, które już i tak mocno ograniczyły karmienie, a jeszcze im przeszkadza, że raz czy dwa razy na dobę karmią. Przecież jak chcą gdzieś wyjść to tego dnia mogą nie nakarmić - ale dlaczego z tego powodu mają nie karmić również w te dni, kiedy i tak są w domu??? W sumie nie chcą karmić - nie muszą, ale drażni mnie ta pokrętna logika.
            • lucky80 Re: Chcę odstawić 05.03.14, 15:09
              Amen. Świetne dopełnienie dyskusji. Ja dopiszę jeszcze, że jeżeli się pracuje zawodowo (tak jak ja od 11/12 msca życia każdego z moich dzieci), to chwile sam na sam z każdym z nich są bezcenne i jeśli w przypadku młodszego codziennym rytuałem jest wieczorne ssanie do oporu, to często już nie zdążam zamienić słowa przed snem z moją córeczką. A rano, po wstaniu i nakarmieniu małego, lecę z wywieszonym jęzorem (oczywiście również po nocnym kp) do pracy, nie zobaczywszy uprzednio jej nawet, bo śpi.
              Tak więc zgadzam się, że dkp to są również koszty, szczególnie dla reszty rodziny.
              • asjula1 Re: Chcę odstawić 06.03.14, 09:20
                > Tak więc zgadzam się, że dkp to są również koszty, szczególnie dla reszty rodzi
                > ny

                Ej, no - możesz karmić jedno i gadać z drugim. Tworzycie jakieś surrealistyczne problemy.
                I obyście tylko takie w życiu miały.
                --
                Dobro powracasmile
                www.siepomaga.pl/c
            • elan-o100 Re: Chcę odstawić 06.03.14, 08:44
              z888 dziękuję Ci, że tak dokładnie opisałaś dylematy, które mam codziennie odnośnie mojego starszego syna. I jak moje karmienie dwulatka wpływa na moje z nim relacje....
              Wszystko jest naprawdę bardziej skomplikowane niż się komuś wydaje na pierwszy rzut oka.
              A jak ktoś pisze o współczuciu, to powinien to odnieść do reszty rodziny też, bo niby dlaczego tylko jednej osobie współczuje?
              Może należy współczuć 6-latkowi, któremu mama nie może poświęcić tyle uwagi właśnie wieczorem, bądź w nocy (jeśli jest taka potrzeba) bo MUSI być przy młodszym...
              Jeśli dotyczy to norowodka, czy niemowlaka to można to jeszcze uznać za rzecz naturalną, ale w przypadku dwulatka?
              Sześciolatek to jeszcze małe dziecko, które naprawdę potrzebuje mamy, często na wyłączność, bez młodszego brata w tle.

              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/h84fh3714267dj00.png
              Wiktor 6.10.2007
              Szymon 13.01.2012
              • asjula1 Re: Chcę odstawić 06.03.14, 09:18
                Wszystko jest kwestią organizacji.
                Jakos nie moge sie pogodzić z takim widzeniem, że kp zabiera mamę drugiemu dziecku.
                Masz przed sobą tysiące róznych rzeczy rzeczy, które będą musiały być jakoś poukładane - jednego trzeba będzie zawieźć na piłkę, drugiego na basen, jeden będzie chciał na loda, drugi spać.
                Ludzie wychowują po pięcioro dzieci i jakoś muszą godzić interesy.
                To, co Ty piszesz, to trochę takie - nie pójdę pomóc drugiemu w toalecie, bo pierwszy właśnie chce pograć. No jakoś trzeba ogarniać, a nie kp jako pierwszy chłopiec do bicia.
                --
                Dobro powracasmile
                www.siepomaga.pl/c
                • z888 Re: Chcę odstawić 06.03.14, 11:47
                  Jasne, że wszystko jest kwestią organizacji i tego, jak się na to spojrzy. Ja akurat mam lekki kryzys, bo mnie pierś boli czwarty dzień. Mam znajomą, która ma czwórkę małych dzieci, mąż często w rozjazdach, a ona ogarnia całą ferajnę, karmiąc przy tym najmłodsze piersią. Da się. Jednak ja nie mam czwórki dzieci, tylko dwoje, bo trochę inaczej wyobrażam sobie moje życie i nasze życie rodzinne. Chciałabym móc zamieniać się z mężem, np. jeden wieczór on usypia młodszą, a ja starszego, potem odwrotnie, on też by tego chciał, ale na razie tak być nie może. Starszy już też raczej nie widzi we mnie materiału na kompana w wielu sprawach. Ostatnio wybierał się na łyżwy. Mówię: "To może pójdziemy razem?", a on na to, no co ty, przecież ty karmisz.
                  A jak zorganizować kwestię spania w jednym łóżku? Niektóre z was karmią pięciolatki, a mój pięciolatek musi zapomnieć o spaniu z nami, choćby od czasu do czasu, gdy go strachy nachodzą (a w tym wieku nachodzą go często), bo miejsce zajęte przez młodszą. Włożyć ją do łóżeczka, gdy starszy brat przychodzi? Nie da się, zwykle się budzi i do cyca. Spać w czwórkę? Spoko, nie ma to jak pospać w czwórkę, a rano obudzić się jak skowronek i rzucić się w wir pracy, obowiązków domowych itd. Albo wieczory. Mogę najpierw uśpić jedno, a potem drugie, niczym matka polka, ale ja jestem z dziećmi cały dzień, ze starszym drugie pół dnia - chodzi do przedszkola. A ich tato wraca późno i też chciałby spędzić z nimi te miłe wieczorne chwile, fajne byłoby zamienianie się, zdrowsze dla wszystkich.
                  Nie mówię, że wszystkiemu winne kp, błogosławię kp, zwłaszcza jak mała nie chce nic innego jeść przy byle katarze, ale uważam, że w pewnym momencie można spokojnie powiedzieć dość i zostawić kp za sobą (z łezką w oku) i zająć się dzieckiem w inny sposób.
                  A jeśli chodzi o hulaszczy tryb życia, o który ktoś mnie tu podejrzewa, to niestety, jakoś nie potrafię się zorganizować, aby porządnie pohulać, wyszłam przez ostatnie kilkanaście miesięcy raz wieczorem. Byłam w knajpie, piłam herbatkę i wstrzeliłam się pomiędzy jedno a drugie karmienie smile
                  • asjula1 Re: Chcę odstawić 06.03.14, 11:59
                    No, czyli ja to widze tak: masz za malo czasu dla siebie, malzonek Ci nie pomaga, przychodzi za pozno, zrzuca na Ciebie wszytsko, macie lozko za malewink Może lepiej nie wypowiadać uwag, jak to przez karmienie nie moge tego lub owego, bo dzieci i mezowie to slysza i przejmuja takie myslenie = mają wygodne tlumaczenie pod wlasne nierobstwo, a wtedy ty jetes niezadowolona bo Ci takimi tekstami wyjezdzaja, dziecko jedno w pozycji zaniedbanego sie postrzega, drugie wyzyskiwacza - samo zlo.
                    Tu nie o kp chodzi, tylko inne ulozenie zadan, relacji.
                    --
                    Dobro powracasmile
                    www.siepomaga.pl/c
                    • z888 Re: Chcę odstawić 06.03.14, 12:32
                      He he, mąż po prostu pracuje zawodowo, ktoś musi, jest nas czworo, mamy kredyt, nawet dwa, jest w domu po 18 - taka praca, taka sytuacja, nie on jeden.
                      Czy jeśli nie jestem wyzyskiwana przez męża i zbyt obciążona obowiązkami itp., to mam prawo odstawić dwulatka od piersi czy nie? Bo widzę, że ty nadal twierdzisz, że jeśli chcę odstawić dziecko, to coś tu u nas nie gra. Czasem tak jest, że ktoś (np. ja) lubi karmić piersią, ale w pewnym momencie już dłużej z różnych powodów nie chce.
                      • asjula1 Re: Chcę odstawić 06.03.14, 12:38
                        Ja uważam, ze tak naprawdę gatunek ludzki jest tak stworzony przez naturę, ze pewnie z 8 lat karmienia byłoby norma, gdybyśmy mieszkali z buszu.
                        i dlatego odrywanie dziecka na siłę w drugim roku życia wydaje mi się aberracją - jak warunkowaną? Nie wiem - jakieś kulturowe sprawy, pewnie by trzeba się zastanowić np. nas tym, skąd w ogóle pojawił się pomysł karmienia ludzkich niemowlaków mlekiem krów.
                        I dlaczego tak dzielnie się trzyma, mimo oczywistej bezsensowności.
                        Czyli, generalnie - TAK - jeżeli odstawiamy od mleka małe dziecko, mimo jego protestów, płaczu itd. - coś tu nie gra. Oczywiście niekoniecznie z Tobą, ale z kulturą, w której takie zachowanie jest akceptowane i traktowane jako oczekiwane.
                        --
                        Dobro powracasmile
                        www.siepomaga.pl/c
                        • asjula1 Re: Chcę odstawić 06.03.14, 12:44
                          Moim zdaniem "odstawianie" jest działaniem poza naturą, jakąś sztucznością, czymś co nam podpowiada kultura, w jakiej się wychowaliśmy. ZŁOsmile
                          --
                          Dobro powracasmile
                          www.siepomaga.pl/c
                          • aguar Do z888 06.03.14, 13:18
                            Jak nie chcesz karmić, to nie karm, trudno. Tylko nie dorabiaj sobie do tego ideologii. Po prostu smutno się czyta, że za główny powód wszelkich problemów logistycznych w swojej rodzinie uważasz kp. Tak na marginesie uważam, że mała różnica wieku między dziećmi jest trochę przereklamowana, to znaczy są ewidentne plusy, ale też dzieci płacą za to pewną cenę (co widać na Twoim przykładzie: albo starsze będzie miało mniej mamę albo młodsze będzie przedwcześnie odstawione...)
                            • lucky80 Re: Do z888 06.03.14, 14:28
                              Dajcie już dziewczynie spokój a nie przypisujecie swoje rady jako najlepsze, najmojsze etc.
                              No i uwaga, że "mąż nie pomaga" bo gdyby "pomagał" to dkp można by ciągnąć do oporu... - świetna! Mąż nie jest od pomagania ale od takiego samego zajmowania się domem i dziećmi, oczywiście na miarę swoich możliwości, czyli po powrocie z pracy i podczas urlopów, weekendów.
                              Uwierzcie wreszcie, ze nie każda matka która karmi 2-letnie dziecko piersią marzy by karmić kolejne 2 czy więcej lat. I powinna mieć do tego prawo bez wyrzutów ze strony innych dkp.
                              I nie jest ani trochę gorszą matką od tej, która karmi 4 czy 5 lat.
                              Każdy dzień, miesiąc karmienia jest ważny.
                              • asjula1 Re: Do z888 06.03.14, 15:13
                                Z mojego wieloletniego doświadczenia na tej i innych grupach wynika, że jeśli matka zaczyna mieć dość, chce "odstawiać", bo już nie ma siły karmić dalej, "ma dosyć" to jeśli dopytać, wychodzi obraz, kiedy ma na głowie cały dom, nie dosypia, nie wychodzi, a pan maż niechętną i/lub roszczeniową postawę i/lub minimalny wkład w prace domowe.
                                Czyli źródło problemu jest nie tam, gdzie matka widzi. I dlatego o tych kwestiach mówię.
                                --
                                Dobro powracasmile
                                www.siepomaga.pl/c
                                • fiamma75 Re: Do z888 09.03.14, 15:10
                                  guzik prawda - ja miałam dość a żaden z Twoich powodów nie miał miejsca smile

                                  Zrzygnowałam z kp dziecka > 3lat, karmiłam raz na dobę i nie chciał zrezygnować. Dogdałam się, ze karmimy się co 2 dni , potem co trzy itd. słowa zawsze dotrzymywałam. Tłumaczyłam, ze jest za duży, że mleczka coraz mniej , że już nie chcę go karmić. Uało się. Nigdy nie zapłakał, ale pamięta, nadal lubi się przytulać, pozawalam mu.

                                  Co do łóżka piętrowego - u nas jest i się sprawdza.
                                  --
                                  My oraz Starsza i
                                  Młody
            • ciociacesia nieznane zawsze nas tyroche dziwi 06.03.14, 17:05
              ja wcale sie nie dziwie ze skoro karmiłas przez półtora roku to dziwi cie karmienie starszego dziecka smile normalka

              kwestia kosztów jest mocno indywidualna. przez caly okres karmienia ani razu nie mialam zapalenia. chyba nawety zastój prawdziwy mi sie nie trafil wiec nie dziwota ze karmienie jawi mi sie jako sciezka wsród kwitnacych róz smile nieuporzadkowanie mnie nie wzrusza, bo jestem wyjatkowo nieuporzadkowana i niesystematyczna wiec to tez dla mnie nie jest upierdliwosc

              ja uwazam ze nalezy sie cieszyc z kazdego dnia, tygodnia, miesiaca karmienia i tyle. zachecac do dania dziecku i sobie szansy, bo czesto trudnosci okazuja sie przejsciowe, a uciazliwosci sa tylko pozornie zwiazane z karmieniem, ktore lubi byc 'chłopcem do bicia', ale jak bilans wychodzi na minus to wychodzi i nie ma sie co czarowac ze niewychodzi
              --
              z pustego gadania zostaje tylko pustka w środku
            • ciociacesia doczytalam ze to o dwulatka chodzi 06.03.14, 17:15
              ja nie wiem jak twoje dwulatki al moja to jeszcze sporo mleka potrzebowała. ja mleko miałam to jej dawałam. stanowczo protestuje przeciwko insynuowaniu ze w wieku 2-3 lat to tylko przytulenie jest. jasne ze mozna dac inne mleko. ale mozna dac i takie mleko
              --
              'Dzieci i szklanek w domu nigdy za wiele' by mama eps
      • szynszylicaaa Re: Chcę odstawić 06.03.14, 20:50
        bardzo popieram Twoją wypwiedź lucky80 i też jestem dziwnie zaskoczona tym "atakiem" ze strony forumowiczek, które walczą "o ironio" o to, aby otoczenie nie wpływało negatywnie na kobiety, które chcą karmić długo a same naskoczyły na autorkę. 2,5 roku to obiektywnie długo, ja doskonale rozumiem autorkę bo równeiż się zastanawiam nad zakończeniemkarmienia, mam podobne dylematy, też chcę spać w końcu z mężem a argmenty, że można we trójkę są nie zawsze adekwatne. My śpimy we trójkę,łóżko jest duże,jest mejsce - i co z tego, mały jak się rozwali (co robi z ochotą) to ja muszę się kłaść w dzikich pozycjach żeby miał miejsce, jak mu nie zrobię miejsca to się budzi i płacze. Budzi się też na cyca czasem co godz, czasem co 2, min 5 pobudek w ciągu nocy. Zero intymności - nikt mi nie wmówi, że można wzystko przy śpiącym dziecku - zawsze jest inaczej we dwójkę i inaczej we trójkę. I po ciąży i wielu miesiącach karmienia, nieprzespanych nocy zwyczajnie uważam,że można chcieć przestać karmić. I nei ma w tym nic złego, kobieta musi dbać też o siebie, o małżeństwo, o relację z mężem, która często jest zaburzona przez małego bączka. U nas spanie w innympokoju się nie sprawdza bo jak nawet uda mi się przenieść Malucha po zasnięciu to jak się obudzi to nie ma opcji żeby zasnął, próbowlaiśmy, płacz nawet do 2 godz, w końcu się poddałam i już śpi z nami. Ja wytrwam max do 2 lat i potem też powoli, maksymalnie ułatwiając, przerwę karmienie.
        Powodzenia i daj znać jakie metody ułatwiły Ci odstawieniesmile
        PS przydałoby się na tym forum wsparcie równeiż dla mam, które karmią długą ale chcą przestać, chyba,że to miejsce tylko dla wybranek, które karmią aż dziecko zrezygnuje
        • agrypina6 Re: Chcę odstawić 06.03.14, 21:43
          Pozwoliłaś dziecku płakać dwie godziny? Czytam i oczom nie wierzę. A to forum wspiera matki dkp, a nie daje rady, jak na siłę odstawić dziecko, które jest jeszcze małe i niegotowe na odstawienie!
          http://www.suwaczki.com/tickers/2akg4003arn2sy1n.png
          • mamaali-1 Re: Chcę odstawić 06.03.14, 22:55
            przyglądam się temu wątkowi....
            i przychodzi mi na myśl powiedzenie, że każdy kij ma dwa końce...
            i nigdy tak do końca nie możemy być pewni, że każda próba zakończenia karmienia przez mamę to atak na ogólnie rzecz biorąc dobro i prawa dziecka.
            Karmiłam dwa lata bez trzech dni. W końcowej fazie byłam umęczona przez córkę, która nocami spała tylko z moim cycem w zębach, a po wyjęciu cyca od razu się z wrzaskiem budziła, nie było z nią żadnej dyskusji na temat intymności karmienia - cyca wyjmowała mi siłą na ulicy, w gościach, wszędzie. Każdy mój sprzeciw kończył się mega płaczem.
            W sylwestra powiedziałam jej, że cyc od jutra już będzie niedobry, nawet go czymś gorzkim wymazałam i jak spróbowała że niesmaczny, to już więcej go nie chciała...
            Wiem. Dziwaczny pomysł, ale innego nie miałam. I co dalej? Otóż z moją córcią akurat nie było przy zakończeniu kp żadnej tragedii.
            Wręcz zabawę sobie Jula zrobiła, ze śmiechem pokazując cyca i wykrzywiając się, że niby on taki teraz niedobry...
            Ja więc przyśpieszyłam zakończenie kp, jednak ani trochę nie czuję się z tym źle.
            Moja córka w ogóle nie wykazywała, aby ten czas był dla niej trudny czy niemiły. Żadnych płaczy, czy dąsów.
            Ot tylko, przez kilka nocy spała przytulona koło mnie, z czasem sama przeniosła się do łóżeczka swojego, zaczęła dość szybko przesypiać noce...
            Minęły dwa miesiące i jest dobrze.
            Założyłam wtedy na okoliczność mojej decyzji nawet podobny wątek pożegnalny, w którym opisałam przebieg zakończenia kp. Ja się nie zastanawiałam, ale opisałam podjętą decyzję. Nie można mnie już było namawiać do zmiany decyzji, więc wątek nie rozbudował się jak ten oto. Wręcz nie cieszył się prawie żadnym zainteresowaniem - czułam się trochę zbyta milczeniem, jednak na szczęście nie potępiona wink Ok. Rozumiem intencje i przyjęłam na klatę wink
            Po co się teraz rozpisałam...?
            Zgadzam się, że rozstanie z cycem nie może być dla dziecka traumatyczne. Sama bym do tego nie dopuściła i gdyby moje dziecko jakoś specjalnie by rozpaczało to bym pewnie przedłużyła kp o jakiś jeszcze czas. Uważam jednak, że warto czasem spróbować "pomóc" dziecku rozstać się z cycem i jednocześnie pilnie przyglądać się jak ono reaguje.
            Przeogromnie dziękuję temu forum, bo bez niego z pewnością skończyłabym karmienie znacznie wcześniej. Jest ogromnym wsparciem. Jednak nikt nie jest nieomylny i cieszę się, że niektóre decyzje podjęłam sama, trochę wbrew zasadom tu wyznawanym, które szanuję. Przekonałam się, że czasem warto.... smile


            --
            ---------------------------------------------------------------
            Ala moje szczęście i radość 08 III 2010r.
            Aniołek 26 XII 2010r. (7tc)
            Julia moje szczęście i radość 04 I 2012r.
        • aguar Re: Chcę odstawić 07.03.14, 08:49
          szynszylicaaa napisała:


          > PS przydałoby się na tym forum wsparcie równeiż dla mam, które karmią długą ale
          > chcą przestać, chyba,że to miejsce tylko dla wybranek, które karmią aż dziecko
          > zrezygnuje

          Ja mam odmienne zdanie. Uważam, że jak chcesz odstawić, to o wiele łatwiej znajdziesz wsparcie w realu czy na innych forach. To właśnie tym, które karmią do samoodstawienia trudniej jest o sprzymierzeńców więc dobrze, że chociaż to jedno forum je wspiera. I nie są one "wybrankami", bo nikt ich nie wybrał, tylko one same tak wybrały=zdecydowały.
        • asjula1 Re: Chcę odstawić 07.03.14, 09:35
          szynszylicaaa napisała:

          > Powodzenia i daj znać jakie metody ułatwiły Ci odstawieniesmile
          > PS przydałoby się na tym forum wsparcie równeiż dla mam, które karmią długą ale
          > chcą przestać,

          No i co niby za rady miały by być dawane w takich sytuacjach? Metoda na plasterek, na smarowanie czymś paskudnym? Na czekanie, aż będzie płakać i prosić tak długo, aż w końcu straci nadzieję i przestanie? No to raczej nie trzeba się wysilać, żeby takie porady znaleźć.
          Coś bardziej "humanitarnego"? Kup laleczkę w nagrodę.
          Ja się już tu naczytałam tyle tego, ze w archiwum znajdziesz bez problemu.
          Odstawianie jest trudne dla _dziecka_ , dla mamy chyba nie aż tak, skoro się na to decyduje.
          Tak piszę o tym coraz ostrzej, bo im bardziej nad tym myślę, tym bardziej mi się to bezsensowne wydaje. Już parę lat temu pisałam pani Monice, żeby przestała wspierać metodę "plasterkową", chyba to jakoś na moje myślenie wpłynęło. Że nawet osoby przyjazne kp uważają, ze okłamywanie, wojowanie z dzieckiem jest OK, bo "odstawiamy".
          A ja uważam, ze to idiotyczna strategia.

          chyba,że to miejsce tylko dla wybranek, które karmią aż dziecko
          > zrezygnuje

          No z tym, że wyboru dokonujesz sama.

          --
          Dobro powracasmile
          www.siepomaga.pl/c
          • szynszylicaaa Re: Chcę odstawić 07.03.14, 17:49
            np takie rady jak doświadczenie mamaali-1 - udało się bez większego problemu odstawić, bez płaczu, bez scen, dla mnie taka informacja jest bardzo przydatna bo róneiż chcę maksymalnie łagodnie zakończyć karmienie.
            Jak ktoś karmi 2 lata potrzebuje wsparcia i to forum się świetnie sprawdza i pisząc o tym, że przydałoby się wsparcie podczas odstawiania mam na myśli to, że karmiąc długo staję się pożądanym uczestnikiem tego forum, mam wsparcie, wiedzę itd ale jak jednak przychodzi moment rozstania z cycem i jest to moim wyborem to już nie można liczyć na wsparcie tylko krytyka.
            Bardzo warunkowe forum - poświęcenie do końca karmienia, aż dziecko zdecyduje. I pewnie zaraz ktoś słowo poświęcenie skrytykuje - a dla mnie to jest pewnego rodzaju poświęcenie. Każde dziecko jest inne, jedno potrafi zjeść 2,3,5 razy i jest ok, inne je całą noc, jak cyca nie ma w buzi to jest krzyk i naprawdę ciężko jest tak funkcjonować tyle miesięcy. Mój szkrab w dzień ciągle za mną chodzi, ciężko mu się zabawić na dłużej, gotuje obiad on stoi przy nodze, w nocy budzi się często, niemal śpi z cycem - i to jest wyczerpujące bardzo,mimo najszczerszych chęci karmienia jak najdłużej nie daje rady fizycznie,pojawiają się problemy w małżeństwie. Mąż też ma prawo głosu i jak jemu po takim czasie zaczyna przeszkadzać spanie na 30 cm t też trzeba wziąć pod uwagę i tyle. Pracuje zawodowo i w ten sposób jestem niemal non stop aktywna. I co z tego że będę karmić jak będę wykończona i jeszcze z masą problemów zawodowych i małżeńskich bo zwyczajnie nie daje rady przez niewyspanie i ciągłe potrzeby dziecka.
            A mały z innymi jest jak anioł, bawi się pięknie, jak tata z nim zostaje może bez problemu obiad gotować, sprzątać, cokolwiek. A jak ja to zaraz tylko cyc i cyc. Więc widzę dużo minusów i powatrzam szkoda, ze po takiej decyzji po długim karmieniu nie ma tu zrozumienia. Acz takie zasady forum, trzeba zrozumiećsmile
            Potem nie bez powodu są fanatyczne opinie na temat matek dług karmiących. Więcej zrozumienia by się przydało. Każdemu z nas.
            • aguar Re: Chcę odstawić 07.03.14, 19:25
              Może dlatego nie znajdujesz tu zrozumienia, że podajesz różne problemy: rodzinne, małżeńskie, organizacyjne itd. itp. i jesteś święcie przekonana, że kp jest ich głównym powodem oraz że cudownym rozwiązaniem ich wszystkich będzie zaprzestanie karmienia. A to forum od zawsze walczy z traktowaniem kp jako "chłopca do bicia".
              • asjula1 Re: Chcę odstawić 07.03.14, 21:16
                No właśnie. To jest dla mnie zagadka. Czy wetknięcie dziecku zamiast piersi kubka z mlekiem (które wcześniej chyba trzeba jakoś spreparować - podgrzać/cośtam = 10 minut roboty, nie licząc zmywania), powoduje, że mniej za nami łazi?
                Mniej marudzi? Więcej mamy CZASU?smile) Mąz nas bardziej kocha, psy mniej sikają?wink
                Niech mnie ktoś oświeci, co daje nam dawanie jedzenia "kuchennego" zamiast piersi.

                Jako zawołana wróg (wrogini? wrożyca?wink) gotowania, tego najbardziej pojąć nie mogę.
                Kp wygląda tak - podwijamy bluzkę, dziecko ciumka na ogól 30 sekund i leci dalej.
                Nie musimy leźć do kuchni, myć kubeczków, czy tam organizować jakiego dania itd. Gdzie jest zysk?

                --
                Dobro powracasmile
                www.siepomaga.pl/c
            • asjula1 Re: Chcę odstawić 07.03.14, 21:25
              szynszylicaaa napisała:

              > odzaju poświęcenie. Każde dziecko jest inne, jedno potrafi zjeść 2,3,5 razy i j
              > est ok, inne je całą noc, jak cyca nie ma w buzi to jest krzyk i naprawdę ciężk
              > o jest tak funkcjonować tyle miesięcy.

              No ale przecież jeśli nie dostaje piersi, trzeba mu dawać coś innego, a budzi się tak samo - chyba?

              Mój szkrab w dzień ciągle za mną chodzi,
              > ciężko mu się zabawić na dłużej, gotuje obiad on stoi przy nodze,

              A dzieci nie karmione piersią bawią się całymi dniami same? Nie no, serio pytam?

              w nocy budzi
              > się często, niemal śpi z cycem - i to jest wyczerpujące bardzo,mimo najszczers
              > zych chęci karmienia jak najdłużej nie daje rady fizycznie

              No właśnie tu jest moje pytanie - bo pierwsze dziecko karmiłam w większości butelką i wspominam to jako koszmar, zwłaszcza nocą.Wstawanie, bieganie, podgrzewanie butelki, on wrzeszczy, butelka sie robi za gorąca, chłodzę, on wyje. W porównaniu z tym kp to była anielska błogość. Zajęczał, ja prawie bez budzenia się przekładałam dziecię do piersi i spałam dalej.


              ,pojawiają się proble
              > my w małżeństwie. Mąż też ma prawo głosu i jak jemu po takim czasie zaczyna prz
              > eszkadzać spanie na 30 cm t też trzeba wziąć pod uwagę i tyle.

              No to akurat można na 10 sposobów załatwić, o ile chodzi o spanie, a nie jakieś inne sprawy

              Pracuje zawodowo
              > i w ten sposób jestem niemal non stop aktywna. I co z tego że będę karmić jak
              > będę wykończona i jeszcze z masą problemów zawodowych i małżeńskich bo zwyczajn
              > ie nie daje rady przez niewyspanie i ciągłe potrzeby dziecka.

              No nie wiem, nie wiem.

              > A mały z innymi jest jak anioł, bawi się pięknie, jak tata z nim zostaje może b
              > ez problemu obiad gotować, sprzątać, cokolwiek. A jak ja to zaraz tylko cyc i c
              > yc. Więc widzę dużo minusów i powatrzam szkoda, ze po takiej decyzji po długim
              > karmieniu nie ma tu zrozumienia. Acz takie zasady forum, trzeba zrozumiećsmile
              > Potem nie bez powodu są fanatyczne opinie na temat matek dług karmiących. Więce
              > j zrozumienia by się przydało. Każdemu z nas.

              No ale ja nie wiem właśnie, czemu dziecko na butelce miałoby być mniej absorbujące. Czy jakaś metamorfoza następuje, że dziecko zaczyna być samodzielne, matki nie potrzebuje, śpi całe noce itd??
              --
              Dobro powracasmile
              www.siepomaga.pl/c
            • misior_biorn Re: Chcę odstawić 09.03.14, 10:26
              Dziewczyno, tak jak inne ci pisały.
              Forum może i warunkowe ald sens wypowiedzi jeden - przez odstawienie być może (BYĆ MOŻE) coś się uprości, ale dziecko nadal będzie dzieckiem.

              Nadal może się budzić w nocy i zamiast szybkiego "zatkania cycem" masz wielominutowe akcje uspokajające (wiem coś o tym, mam w domu odstawione dziecko które akurat przechodzi okres lęków nocnych i koszmarów, ile ja bym dała za proste "zatkanie" go...).

              Dalej będzie chciało żeby mama książkę czytała, do spania położyła, 10 książek przeczytała, dała do jedzenia coś (nierzadko coś czego nie ma w domu, a jak nie to ryk i sceny). No ogólnie nie ma lekko wink

              Jak cię karmienie męczy, to odstawiaj. Najlepiej stopniowo, dużo tłumacząc, odwracając uwagę, proponując zamienniki, chwaląc za dojrzałość itd.
    • fizula Re: Chcę odstawić 06.03.14, 23:12
      Wg mnie, nie da się łatwo, lekko i przyjemnie odstawić dziecka nie gotowego na rozstanie z piersią, choć pod niektórymi względami.
      Tym bardziej nie da się tak łatwo zabrać mu naraz dwóch uwielbianych rzeczy: maminego mleka i wspólnego łóżka.
      Jeśli koniecznie "musisz" rezygnować z tych dwóch rzeczy- to warto się zlitować na dzieckiem i nie zabierać mu tych dwóch rzeczy równocześnie. To za trudne dla dwulatka. Można np. zacząć usypiać dziecko dalej tak samo piersią, ale w jego łóżeczku. Wtedy macie swoje małżeńskie łóżko dla siebie. Zapewne znajdzie się też więcej "łagodzących" pomysłów.
      --
      Mam wsparcie
      Karmienie piersią powyżej roku

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka