Dodaj do ulubionych

Witam się po raz trzeci i proszę o dobre słowo :-)

05.01.18, 09:43
Cześć! Oto moje trzecie dziecię skończyło rok, w sumie mam za sobą 7 lat karmienia piersią i tak jeszcze ze 2 przed sobą. Myśle , ze nie mniej, bo ssak uwielbia mleko, to jest jego jedyne pożywienie. Mamy zdiagnozowaną anemię i suplementujemy żelazo pod opieką pediatry, ale martwię się tym moim synem, ze on nie je nic innego tylko mleko moje. Karmie w nocy i w dzień na żądanie i głodny synek nie chodzi ale nie chce jeść ani warzyw ani owoców, makaronów, ziemniaków itp, czasami jakieś okruszki czy kawałek kiełbasy wiejskiej ale to raczej zabawa i ilości homeopatyczne. Pediatra chciała nas już kierować na diagnostykę do szpitala bo waga Ok 3 centyla a wzrost na 90 centylu. Kazała futrowac małego sinlakiem Ale on nie chce nawet zwykłej kaszy do buzi wziąć. Potrzebuje wiec kilku dobrych słów od was dziewczyny, ze znacie takie przypadki i ze będzie dobrze!


--
Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się mawink
Edytor zaawansowany
  • indjanek 05.01.18, 14:36
    Witaj, gratuluje kolejnego mlekołaka wink

    Mój syn ma 2 lata. Też pewnie 3 centyl, waży dziś 10,5 kg, ma 84 cm.
    Rok temu coś tam jadł ale mleko zdecydowanie było podstawą pożywienia. Mięsa nie tyka po dziś dzień oprócz parówek i salami. Też suplementowaliśmy żelazo, też jedzenie wyglądało bardziej jak degustacja czy zabawa. Też mnie to czasem martwi - możesz zobaczyć mój post kilka wątków niżej. Jednak po roku widać progres, potrafi zjeść normalny posiłek - pod warunkiem że jest wyspany i mu podpasuje. Wydziwia też czasem np nie ruszy zupy bo koperek zobaczy.

    No ale żeby pocieszyć - patrząc na swoje posty sprzed roku widzę różnicę więc powolutku do przodu.

    Co do mm - ja jako dziecko też byłam chudzielcem, odstawiona od piersi koło roku, podawano mi kaszki i oczywiście mleko w proszku - wcale nie zaczęłam przybierać lepiej, a kaszką wymiotowałam także ten.. dzisiaj żyję i mam się dobrze i kocham jeść aż za bardzo wink

  • aguar 06.01.18, 14:58
    Znamy takie przypadki i będzie dobrzesmile Na serio.
  • bijout 21.02.18, 17:01
    Tez znam przypadki dziecięcych niejadkow. Dobrze sie nie skończyło bo dorośli doszli do wniosku ze "to juz lepiej zeby cos słodkiego zjadł niż nic" i dzieci sa teraz otyle.
    Moje dziecko je. Tzn. Tez ma dania które lubi bardziej i tw które lubi mniej. I tez nie jest glodne non stop. Ale jak pol dnia nie je a troche pobiega po dworze to sie rzuca na kotleta. I nie pisze tego zeby was dobic tylko zeby wam powiedzieć ze to co zje w ciągu całego dnia zasadniczo te sie zmieści na małym talerzyku i babcia i niania zawsze próbują wcisnąć mu wiecej. Ten typ tak ma.
    A mysle ze te młodzieńcze niejadki maja fajnie bo pozniej często sa szczuplymi ludźmi. Chyba ze im sie to zepsuje jak napisałam na początku.
    Moj syn ma ewidentnie spore potrzeby bo jest duuuzy. Standardowo brany za starszego niż jest.
  • fizula 24.02.18, 00:24
    Wiesz, całe życie miałam anemię. Dopiero po wielu latach doszłam do tego, że na pewno utrudnia mi w ogromnym stopniu przyswajanie żelaza białko krowie, gluten. Tych składników więc nie należy jeść z dobrymi źródłami żelaza. A żelazo dobrze się przyswaja z witaminą C i kwasem foliowym, a więc np. żółtko z dobrą surówką lub sokiem z kapusty kiszonej. Dzieci karmione piersią w drugim półroczu i roku życia generalnie mają obniżoną hemoglobinę- a więc jeśli nie jest to jakieś bardzo duże obniżenie, to nie martwiłabym się. A wcześniej dziecko Ci dobrze rosło? (jeśli wcześniej rosło i przybierało na wadze dobrze, a teraz tak zahamowało- to można podejrzewać jakąś np. nietolerancję pokarmową, a w najgorszym razie celiakię). Kopalnią wiedzy i podpowiedzi są też dietetycy.
    Już niedługo na każdym nieużytku wyrośnie mnóstwo taniego źródła żelaza- nawet moje wybredne nastolatki polubiły zupę krem pokrzywową z przyprawą gyros (mali bez gyros lub z minimum przyprawy). Szukając dla siebie i dla moich dzieci super-wzmacniających dań wynalazłam też parę ciekawych koktajli (też z pokrzywy, ale też z jarmużu, szpinaku) z dużą dawką dobrze przyswajalnego żelaza:
    mamwsparcie.pl/?x=0&y=0&s=koktajl
    A o rozwijaniu pokrzywowego kunsztu można poczytać tu:
    mamwsparcie.pl/?p=2129
    i tu:
    mamwsparcie.pl/?p=2419
    Teraz można też kupić gotowy sok z pokrzywy- smaczny on sam nie jest (ale dzieci mają zadziwiające upodobania, więc się nie uprzedzaj zamiast dziecka), ale można z czymś zmiksować, zamaskować jego smak.
    Pokrzywa jest baaaardzo bezpiecznym warzywem- bardzo dobrze odżywia, a zarazem oczyszcza nerki, wątrobę. Dawniej ratowała ludziom życie i zdrowie na tzw. przednówku. Tak gorąco rekomenduję akurat pokrzywę, bo sama doświadczyłam jej dobrodziejstwa, ale też znam matki, które z bardzo ciężkich anemii wyprowadziły dzieci właśnie m.in. wspomagając ich dietę tym ziółkiem-warzywem.
    Próbuj różne rzeczy proponować swojemu maluchowi podawane na różny sposób.

    --
    Mam wsparcie
    Karmienie piersią powyżej roku
  • blueaha 24.02.18, 08:39
    Dzięki ! U nas akurat anemia była głęboka, dodatkowo granulocyty były i sa poniżej normy, jesteśmy pod opieką hematologa. Z przyrostami wagowymi zawsze było tak... słabo, już w pierwszych miesiącach te przyrosty były w dolnych granicach normy i tak sie ciągniemy. Dziś już mamy duże postępy. Antoś zje i zupę i pulpecika i ziemniaczki, jogurtu to już zje tak ze 150 ml No i uwielbia rodzynkismile są dni lepsze i gorsze, cały czas są swędzące dziąsła-9 zębów na wierzchu ale idą kolejne. Pokrzywa- znam, ja jadam z nią sałatki, mama jest fanką pokrzywy i tez różne rzeczy z niej robi.

    --
    Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się mawink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.