Dodaj do ulubionych

Co tam u Was?

18.02.18, 01:35
Czas niesłychanie szybko leci.
Moja przygoda z karmieniem piersią ma już ponad 18 lat smile Czyli tyle ma najstarsza córeczka smile
Potwierdza swoją osobą moje liczne twierdzenia o dobrociach płynących z karmienia powyżej roku smile
Młodzieniec, w czasie karmienia którego założyłam to forum wyrywa się też już do wyfrunięcia z gniazda.
A środkową córeczkę karmiłam najdłużej, bo ponad 5 lat.
Dwójka młodszych też żyje i się ma dobrze.
Najmłodszy 4l. ssak etatowy, pomimo moich nagłych perturbacji zdrowotnych. Ale nie dajemy się. Dalej karmimy. I sobie chwalę.
Opowiedzcie o sobie też.
Stęskniłam się smile

--
Mam wsparcie
Karmienie piersią powyżej roku
Edytor zaawansowany
  • gkoz 20.02.18, 11:19
    U mnie w czerwcu znów zacznie się karmienie smile starszy syn ma już 10 lat (karmiony tylko rok), drugi prawie 7 lat ( karmiony 5 lat dzięki temu forum), teraz mam mieć córkę ciekawe jak będzie tym razem smile pewnie długo
  • niutaki 20.02.18, 21:55
    A ja karmię młodszą córkę już 3 lata, 1 miesiąc i 20 dni wink

    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spierdalaj w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • amiralka 21.02.18, 09:45
    Ja natomiast zbliżam się do odstawienia ssaka w 4 urodziny. Stwierdziłam, że dla mnie psychicznie to jednak górna granica, ssanie od pewnego czasu sprawia mi czasem duży dyskomfort. Synek ma od dawna zapowiedziane, że w urodziny kończy picie mleczka. Wmówił sobie, że teraz mleczko będzie dla braciszka albo siostrzyczki i póki co, nie smuci się tym. Myślałam, że będę karmić do samoodstawienia ale przestałam wierzyć w takie zjawisko w naszym wypadku big_grin
  • bijout 21.02.18, 15:44
    Hejo! A u nas powoli rozpoczęło sie wygaszanie pieca chociaż synek ma 2,4 wiec nie duzo jak na emerytowanego melekopija. Nadal mleczko jest ważne przed zaśnięciem i zdarzają sie 3 karmienia na dobę ale każde trwa juz gora kilka minut. A bywa ze jest jedno na dobę. W wieku 2,2 zaczął tez standardowo przesypiac noce. I to nie według jakiejś durnej definicji tylko autentycznie od wieczora do rana. Moze ma tu znaczenie ze "żarty jest po matce" (jak mawia mąż) i bardzo lubi krowie mleko. Zastanawiam sie czy dociagniemy do 2 i pol roku. Mam nadzieje bo lubię kończyć prace po 7 godzinach.
    O następnego saska raczej nie zawalcze bo w tym roku u mnie zmiana kodu, czwórka z przodu. Ale kto wie. Ściskam was wirtualnie mocno mocno.
  • leni6 22.02.18, 09:10
    Te 7h jest super smile Starszy odstawiony w wieku 2 lat, nagle, bo miałam problemy w ciazy i wszyscy lekarze kazali natychmiast odstawić. Osobiscie watpie by mialo to jakikolwiek wplyw, ale poszło tak gładko że nie żałuję. Młodszy ma dopiero 2,5 miesiąca i jeśli będę karmiła dłużej niż starszego to myślę że tylko ze względu na te 7h w pracy wink.
  • ela.dzi 22.02.18, 13:46
    Ja ostatnio 8 h pracowałam w listopadzie 2013 i nie mogę sobie wyobrazić, że jeszcze trochę i znów będzie trzeba standardowo wychodzić sad
  • bijout 25.02.18, 15:56
    Ja mysle ze niektórzy spiskuja pewnie, ze to taka ściema z tym karmieniem, zeby sie szybciej urywać. No i minusem jest tez to ze trzeba jakby całemu światu ogłosić ze sie jeszcze karmi. A sprawa w sumie osobista.
  • indjanek 25.02.18, 22:40
    Moja koleżanka z pracy jak usłyszała że karmię nadal stwierdziła, że do 2-3 roku życia to ok ale już później to nie halo z matką bo to oznacza nierozwiązane lęki separacyjne matki wink zamurowało mnie. A teraz sobie myślę co jej odpowiem jak się spotkamy za rok wink
  • leni6 26.02.18, 06:29
    Jest sporo osób które oszukują w tej kwestii niestety.
  • katica1 20.03.18, 15:56
    To już stara część wątku, ale dopiszę - na początku chciałam korzystać z przerwy do drugich urodzin córeczki. Potem jednak uznałam, z racji pracy na zmiany i tego, że maluch i tak czekał na mnie wieczorami, że pociągnę dłużej. Gdyby nie praca na zmiany, odpusciłabym - nie musiałabym tłumaczyć kierowniczce, że to prawo nie obowiązuje do ukończenia przez dziecka dwóch lat, nie musiałabym się zderzać ze zdziwieniem tych czy innych osób. Kiedy córeczka skończyła trzy lata, zrezygnowałam z przerwy, widząc, że kp jest dużo mniej ważne niż kiedyś.
  • ela.dzi 22.02.18, 13:44
    Na dniach idzie nam 2 lata karmienia i na razie nie widzę samoodstawienia. Raczej wręcz przeciwnie ostatnio wink a miałam plan jechać w maju na kilka dni już bez laktatora smile
  • bijout 22.02.18, 16:01
    Do maja jeszcze trochę czasu. Sporo może sie zmienić. Ja mam wyjazd w ostatnim tygodniu kwietnia i tak mysle ze to moze byc gwóźdź do trumny, ze moze po powrocie juz sie nie upomni. Bo wyjazd na 5 dni. To byłoby wlasnie 2 i pol roku.
  • amiralka 24.02.18, 14:06
    Mój trzy i pół latek upomniał się po tygodniu nawet. Zapytał: mamusiu czy jeszcze korzystam z mleczka do zaśnięcia?wink
  • bijout 24.02.18, 22:27
    I co powiedziałaś?
  • indjanek 22.02.18, 23:16
    2 lata i 3 miesiące karmienia. Końca nie widać.
    Oprócz nocy, karmienie zaraz po obudzeniu - nie możemy z sypialni wyjść, nawet do łazienki.. do drzemki i na pobudce z drzemki żeby dalej usnął, po drzemce powtórka z ranka. Karmienie przed snem nocnym. I w ciągu dnia również. Nawet pół godziny - godzinę po posiłku. Wg mnie to dlatego, że za mało zjada.

    Karmić lubię ale zmęczona jestem. Mam wrażenie, że jestesmy na etapie roczniaka... piątki się klują i infekcja ostatnio ale to nie jedyny powód.
  • bijout 23.02.18, 16:55
    Z tym jedzeniem vs cyckowaniem mysle ze jest taka zależność ze moze układ pokarmowy mu nie dorosl jeszcze do dorosłego jedzenia. Mówiłyśmy juz kiedyś o tym ze dzieci instynktownie bronią sie przed pokarmami na które np maja uczulenie. Wiec moze twój synek wie ze sobie ze stałym jedzeniem nie radzi i dlatego nadrabia plynnym, dobrze przyswajalnym.
    Chociaż mój wczesniej i duzo jadl i duzo pil.
    Ogólnie to teraz karmienie jest duzo przyjemniejsze kiedy zbladly jego ciemne strony a jasne pozostaly jak bliskosc i choćby te wspomniane wyżej godz pracy. Także życzę ci żebyś dotrwala.
    Dla porównania, bo nasze chłopaki w zblizonym wieku, mój wyrasta z ubrań 98 i wazy prawie 16 kg. Koksem jakimś będzie czy cus. A mnie kręgosłup wysiadzie. Bo noszony byc nadal lubi. Jak to 2-latek.
  • fizula 23.02.18, 23:49
    E, tam. Zależy jaki dwulatek. 3/5 moich dwulatków nie lubiło być noszonych- chyba, że na chwileczkę dla jakiejś zabawy. Bardzo się cieszę, że karmicie Wasze pociechy. Że warto było założyć to forum- miałam wiele wątpliwości w czasie tych prawie 14 lat jego istnienia smile Ale skoro chociaż dla jednego ssaka końcówka mlecznej drogi była pozytywna (nie mówię, że musi być do oporu), a nie opłakana- to warto było smile
    I jak tak poczytać- jedne dzieci karmione 2 latka, inne 5, może ktoś się ukrywa i karmi 6-latka, niezła rozbieżność, nieprawdaż? I ona jest normalna! bo nie da się przyspieszyć pewnych aspektów rozwoju dziecka, np. czułymi przemowami do wątroby "Ej, kochana wątróbko mojego dziecka, dorośnij szybciej!" Dawniej mi się wydawało, że tak wiele można wypracować z dzieckiem np. co do jego rozwoju emocjonalnego. I owszem- można zrobić wiele, uczyć, pracować nad sobą i nad dzieckiem trzeba, ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy, np. losowych wydarzeń, które potrafią bardzo zaważyć i na życiu dziecka.
    Stójmy po stronie naszych pociech i bądźmy dobrej myśli smile Uściski!
    A ja popełniłam ostatnio laktacyjną zabawkę (tzn. dawniej była kupiona- potem zgubiona i teraz samoróbka):
    mamwsparcie.pl/?p=2687
    Może ktoś też uszyje?

    --
    Mam wsparcie
    Karmienie piersią powyżej roku
  • bijout 24.02.18, 07:24
    To forum to taki "inny swiat". Bo w realu z moim stazem karmienia raczej powoduje szerokie rozwarcie oczu, a tu nabieram kompleksow ze leee tylko jeden ssak i tak krótko. Moze cos zrobiłam zle, ze jesteśmy juz na schyłku?
    Tak czy siak, zazdroszczę ci mega fizulo, ze miałaś i masz wkład w życie wielu ludzi. Zmieniłaś życie mam i dzieci. Te ostatnie na pewno inaczej przeżyją resztę życia kiedy wyszły z takiego ciepłego kokona. Szkoda ze ostatnimi czasy na forum malo aktywności.
  • amiralka 24.02.18, 14:10
    Podpisuję się! Myślę, że i bez forum karmiłabym bardzo długo, ale ile bym miała dylematów, może bym się źle czuła z tym karmieniem, jakoś tak nie ten tego. Akurat mam szczęście i mam parę koleżanek w otoczeniu, które karmiły długo, dwa lata i plus (mimo że Francuzki i to nie koleżanki z LLLwink ale i teraz to już zupełnie sami zostaliśmy na polu bitwysmile I to dzięki Waszym doświadczeniom zawsze czułam się normalna i na miejscu.
  • indjanek 24.02.18, 10:43
    Wytrwam, wytrwam wink

    Forum jest potrzebne fizulo. Po to by utwierdzić sie w przekonaniu, że nie jest się dziwakiem wink

    Tak już co raz częściej myślę o drugim dziecku, dlatego chciałabym by młody chociaż trochę odpuścił.. nie wyobrażam sobie ciąży z takim ssaniem..
  • ela.dzi 24.02.18, 12:40
    W ciąży dużo się zmienia. Miałam obawy jak to będzie, gdy byłam w ciąży, a cycozwis na stanie. W pewnym momencie laktacja siadła, dziecko samo stwierdzało, że mleczka nie ma, zdarzały się przerwy ponad dobę i jak miałam odstawić starszego w okolicy urodzin, tak sam praktycznie bez mojej interwencji odstawił się z dnia na dzień. Szok niesamowity i nawet uroniłam łzę, że to już koniec.
  • indjanek 24.02.18, 20:31
    Ela czyli ile miał starszak jak przestał pić? Też ssał wcześniej kilka razy dziennie?
  • ela.dzi 24.02.18, 21:24
    Miesiąc nam zabrakło do drugich urodzin. Do tego momentu ciąża w ogóle mu nie przeszkadzała. Po powrocie do pracy na 13 miesięcy starszego karmiliśmy się na żądanie popołudniami i na weekendach, no i oczywiście w nocy. Do końca zresztą karmiliśmy się na żądanie, choć już na szczęście bez nocy. I nagle ni z tego ni z owego w drugim trymestrze sam zaczął wskazywać, że mleczka nie ma i dosłownie z dnia na dzień tracił zainteresowanie. W przeciągu chyba tygodnia sam się odstawił, może raz czy dwa sobie przypomniał, ale bardzo łatwo było odwrócić jego uwagę. A teraz młodszy kończy 2 lata i jak on nie był cycozwisem jako ponad roczniak, tak ostatnio jak byliśmy w domu, to karmiliśmy się non stop i gdy jest tylko taka możliwość, to domaga się karmień. Zobaczymy jak to tym razem wyjdzie. Z jednej strony chciałabym, żeby sam się odstawił do maja, z drugiej dobrze mi pracować 7 h. Coś mi się zdaje, że tym razem, to ja będę musiała w pewnym momencie powiedzieć dość.
  • momago 24.02.18, 20:05
    Najstarszy ssak z najkrótszym stażem kp ma teraz 14 lat, średni - na tę chwilę rekordzista w ssaniu - skończy zaraz 8lat, najmłodsza latorośl ma 13 miesięcy więc dopiero początek dkp smile
    Wiedziałam, ze moje mleko jest najlepsze, ale przy pierwszym dziecku naczytałam się poradników w stylu "pierwszy rok z życia dziecka" i nasza mleczna droga szybko się skończyła smile wytrwałości na ściąganie mleka starczyło na trochę dłużej niż rok. Przy drugim dziecku juz wiedziałam co i jak wiec było łatwiej. Wtedy też trafiłam na to forum i tak sobie razem z Wami karmiłam grubo ponad 4 lata smile Kiedy urodziałam trzecie dzieciątko juz nawet nie czekałam aż skończy rok, tylko zameldowałam się tutaj od razu. Pewnie dlatego, że to juz raczej nasz ostatni ssaczek...
    Fizulo, wielkie dzięki za Twoje dzieło.
  • fizula 24.02.18, 22:53
    Miłe podziękowanie, ale niespecjalnie powinnam się tu puszyć, hehe.
    Sama z siebie to głównie potrafiłam zawalić karmienie.
    Także nie jest z palca wyssane to, co napisałam w nagłówku: "To forum zawdzięcza swoje powstanie Matce Bożej Karmiącej, która na nas patrzy :o)" Ja sobie zwyczajnie u zarania nie radziłam ze swoim macierzyństwem, zero wsparcia w tej dziedzinie od mamy, ciotek, itd. Dlatego tak bardzo potrzebowałam wsparcia z góry, ale też Bożego Miłosierdzia nad sobą. Żeby wyjść w ogóle z doła po zerwaniu mlecznej drogi najstarszego dziecka, a co dopiero dalej pójść smile A że Pan Bóg jest hojny to do przebaczenia lubi dorzucić to i owo. No to się pojawił i mój kurs laktacyjny i to forum.
    Takie moje osobiste doświadczenie- kto nie ma wiary lub nie chce wierzyć, niech pominie i spróbuje mnie tolerować wink Myślę, że nie byłoby forum też bez Was- a więc za każdy wpis serdecznie dziękuję.
    Też jest fajne, że to miejsce w sieci wyszło z odrealnienia sieciowego i przełożyło się też na wiele cudnych znajomości, przyjaźni, grupę wsparcia dla mam karmiących, którą miałam przyjemność animować jakiś czas smile
    Może jeszcze uda mi się kiedyś wznowić ją, jak znajdzie się miejsce.
    W takim dobrym zakończeniu karmienia to jest najlepsze, że wychodzi się na następny etap życia dziecka w zgodzie z nim. Teraz z perspektywy z dołu (czyt. dwoje dzieci mnie już przerosło) tym bardziej widzę, że to bardzo ważne. Bo te kolejne etapy rozwoju dzieciaków wcale łatwiejsze nie są, he he.
    Uściski!!!

    --
    Mam wsparcie
    Karmienie piersią powyżej roku
  • ela.dzi 24.02.18, 21:15
    Mnie tylko momentami szlag trafia, że mimo dkp (i innych kwestii wzmacniających odporność) moje chłopaki mają spore problemy z trzecim migdałkiem, bocznymi i płynem w uszach. A przecież powinno być tak jak tu: www.hafija.pl/2018/02/karmieniepiersiauchosrodkowe.html

    Na szczęście ze starszym chyba w końcu wychodzimy na prostą, choć boję się zapeszyć.
  • indjanek 25.02.18, 10:41
    A jakie objawy tego migdałka były?
  • ela.dzi 25.02.18, 12:31
    U starszego non stop był płyn w uszach, a katar przeradzał się w stan zapalny (w ciągu 5 miesięcy było kilka antybiotyków i 2 razy ropa ciekła z ucha). Po drenażu było o niebo lepiej, ale gdy dreny wypadły, to znów katar i płyn w uszach, ale przynajmniej nie trzeba było antybiotyków. Co śmieszne, nie chorował w tym czasie, ale siał zarazkami.

    Młodszy zaczął jako niemowlę i teraz w żłobku ma chroniczny katar. Nie choruje, ale też niedosłyszących przez płyn. Czekam na zabieg jak ma zbawienie.

    Po drenażu u starszego od razu ruszyła mowa. Młodszy mówi sporo i gdybym nie wiedziała o niedosłuchu, to bym nie przypuszczała, że coś jest nie tak.
  • momago 25.02.18, 11:22
    Nasza druga córka, ta najbardziej piersiowa, też dużo chorowała. Od czwartego miesiąca życia przez pierwsze dwa lata praktycznie bez przerwy. Nie były to jakieś poważne infekcje, ale jednak. Też mnie to trochę frustrowało, ale ostateczńie ma teraz 8 lat i żadnego antybiotyku do tej pory. Nawet syropu na kaszel nie piła. Więc długofalowo jednak na plus smile
    Przerośnięte migdały niektórzy lekarze wiążą z pasożytami, ale zwykle nie jest to jedyny robalowy objaw. Uszy - alergia na krowie mleko... Wiec może u Was to nie kwestia odporności tylko jakiś problem alergiczny. U mojej najstarszej córki alergia na mleko objawiła się ok. czwartego roku życia nieustającym katarem - gęstym, podbarwionym (młoda poszła do przedszkola i tam mleko było codziennie, a wcześniej w domu praktycznie krowiego nie jadała).
  • ela.dzi 25.02.18, 12:21
    Sprawdzałam trop alergii, ale u starszego wszystko minęło po wycięciu migdałka, podcięciu bocznych i drenażu. Stawiam, że u młodszego będzie podobnie. Od 3 miesięcy ma katar non stop, mleka krowiego nie pije. Testy alergiczne nic nie wykazały.
  • momago 25.02.18, 12:42
    U nas testy tez nic nie pokazywały, a alergia ewidentne była bo po ograniczeniu mleka wszystko się wyprostowało. Zakładam, ze dbasz o dietę rozgrzewająca... Kasza jaglana, do picia tymianek, itp. Bańki tez u nas bardzo się sprawdzają i czosnek. Poobserwuj w kierunku pasożytów. Jeżeli przyczyna rozrostu migdałka nie będzie usunięta, to lubią odrastać sad
    www.centrumozimek.pl/news/pasazer-na-gape,n38730775
  • ela.dzi 25.02.18, 12:51
    Nie widzę żadnych objawów alergii, leki przeciwhistaminowe w ogóle nie działają. Przestałam stosować jakiekolwiek diety, bo nic nie dają w naszym przypadku (oprócz braku słodyczy). U mnie było podobnie, dopiero wycięcie migdałka pomogło. Z tym odrostem są różne zdania, spotkałam się z opiniami, że prawidłowo usunięty nie ma prawa odrosnąć, ale kto tam wie. Byle do wiosny, może katar zelżeje i uda się wyciąć migdałek.
  • momago 25.02.18, 13:12
    Dieta jest ważna na dluźszą metę. Większość "zasmarkanych" dzieci jest wychłodzona niewłaściwym jedzeniem. Dieta nie musi oznaczać totalnego eliminowania czegokolwiek, mozna zacząć od jedzenia wg pór roku - latem więcej na surowo, jesienią i zima gotowane, kiszone. Polecam książkę Bożeny Żak-Cyran Jedz i żyj zgodnie z porami roku smile
    Minusem są też antybiotyki, po których odporność bardzo siada. Nasz pediatra powiedział nam dawno temu, że odporność jest w jelitach i na tym się koncentrujemy.
    Trzymam kciuki żeby wszystko się naprawiło smile
  • ela.dzi 25.02.18, 13:21
    Tylko w przypadku kp ja też muszę być na diecie, a mam już powyżej uszu brak mleka w kawie sad Starszy od momentu pierwszego drenażu prawie 3 lata temu miał może jeden antybiotyk na rok. Młodszy ostatnio miał w sierpniu, więc to nie jest tak, że flora jest non stop zaburzona. Staram się pilnować ich diety, ale jak i tak to nic nie daje (a starszy wygląda na to, że jest ok w każdym aspekcie), to naprawdę mam już dość tych ograniczeń, zwłaszcza, że jest ich dwóch i jak jeden coś je, to i drugi. Ech, przyjdzie wiosna i musi być dobrze smile
  • bijout 25.02.18, 14:02
    A ja pozwolę sobie strzelić z teoria ze moze skoro ty miałaś takie same problemy i oni obaj je maja to może jest to kwestia genów i nawet mleko matki i diety nie pomogą.
  • leni6 26.02.18, 06:52
    Sporo ten wątek jest taki luźny i fajny to ja pozwolę sobie jeszcze raz się wpisać. Pewnie każda matka więcej niż jednego dziecka to wie, ale jak wyżej pisałam mam na stanie małego ssaka (2,5 miesiaca) i ciągle zadziwia mnie to jak dzieci mogą być różne. Dla starszego pierś była sensem życia, od urodzenia wisiał i wisiał na piersi, było to dla niego lekarstwem na wszystko. A dla młodszego pierś to zło konieczne. Od początku dużo płakał ja ciągle dawalam pierś, pil ale płakał potem jeszcze bardziej zamiast zasypiac. Zaczal normalnie spać jak przestałam próbować go usypiac piersią dopiero (zaczelam usypiac na rekach). Od początku że mna śpi, wcześniej mimo tego musiałam wstawać i go nosić nawet w nocy, teraz jest troche lepiej i potrafi w nocy zasnąć przy piersi ale widzę że generalnie mu to nie służy (ulewa, a rano urządza strajki głodowe po 4-5h).
  • ela.dzi 26.02.18, 08:23
    Miałam takie same egzemplarze, ale na odwrót. Dla starszego pierś to było tylko jedzenie i nie daj boże, gdy chciałam go nakarmić, kiedy panicz nie był głodny. Też ręce poszły w ruch. Młodszy mógł jeść zawsze i wszędzie, a o dziwo uwielbiał zasypiać sam. A teraz samodzielne zasypianie to już odległa przeszłość.
  • jemanja 26.02.18, 09:07
    A ja miałam ponad roczną przerwę w karmieniu, a teraz znów mam małego ssaka. Starszak zbliża się do 4 urodzin, a mała ma 2 miesiące, więc jeszcze dużo przed nami smile Póki co nie ma wielkich różnic w podejściu do piersi, oba ssaki zawołane.
  • katica1 28.02.18, 08:57
    A u mnie tak:
    Na stanie dziewuszka, która niedługo będzie miała trzy lata i 5 miesięcy. Końca karmienia nie widać. Ograniczyło się nam do wieczorów i poranków, zdarzało nam się parę razy i bez poranków, a ostatnio z kolei pojawiło się budzenie nad ranem, wołanie mamy z drugiego pokoju (bo ciemność i strach) i konieczność wydania porcji mleka. Nawet już wtedy nie wracam do siebie, żeby uszczknąć trochę snu.
    Córkę ewidentnie coś uczula (raz na jakiś czas wysypka, skorupka na skórze głowy, odparzwnia, czerwone spojówki, katar cały niemal czas - nie wiem, czy chodzi o mleko, czy o wybitne powietrze, ale może po to jest to mleko?)
    Podejmuję temat końca kp, ale córka podchodzi do niego z luzem - przecież jeszcze jest mała, więc nie czas dla niej.
    Ostatnio zaś pojechaliśmy z nią na nartki. Pierwszy raz miała je na nogach. Wyglądała zabawnie, jeżdżąc z górki z instruktorem - taki krasnoludek, co to jest przekonany, że wszystkiego można się nauczyć i że jak my, rodzice, będziemy ćwiczyć, to też będziemy jeździć tak jak ona. I wtedy wyobrazilam sobie, co by było, gdyby ci wszyscy ludzie pytający mnie, ile lat ma ten krasnal (taka malutka i już na nartkach?), dowiedzieli się, że ona wciąż kp. Wtedy pewnie by się okazało, że jest bardzo duża 😀
  • katica1 02.03.18, 15:06
    Aha, z przerwy na kp zrezygnowałam, kiedy mała skończyła 3 lata.
  • amiralka 04.03.18, 12:09
    Haha, katica, to dobre. Moj wkrotce czterolatek tez juz zjezdza i kiedys tez bym nie pomyslala ze narciarz moze jeszcze ssać mleko mamywink
  • ka-taa 08.03.18, 20:06
    My dotrwałyśmy do samoodstawienia w wieku 4l3m choć łatwo nie było a początki wręcz tragiczne z podcinaniem wędzidełka w 3 miesiącu i nakładkami. Teraz od pazdziernika czeka mnie nowa przygoda. Dzięki forum wytrwałam tyle i nie czułam się dziwolągiem z takim stażem.
  • zakrecona_mama 15.03.18, 23:07
    Ja też należę do grona dziewczyn , które karmią piersią dzięki forum - na początku drogi mlecznej i macierzyńskiej ogólnie, wsparciem było dla mnie forum Niemowlę a później znalazłam Was. Dzięki Panie! smile Na forum udzielałam się sporadycznie, ale spędziłam długie godziny (oczywiście w czasie karmienia) na szukaniu odpowiedzi na nurtujące pytania - i zawsze okazywało się, że a) nie było problemu, na który nie znalazłabym odpowiedzi i b) utwierdzałam się w przekonaniu, że moje dziecko jest całkiem normalne, ja jestem normalna i moje poglądy na macierzyństwo również. Ech...jedno zdanie zapadło mi w pamięć kilka lat temu i towarzyszy mi do dziś, zwłaszcza w obliczu coraz to nowszych wyzwań z coraz to mądrzejszą 4-latką - PODĄŻAJ ZA DZIECKIEM....Jakie to proste...a jednak dla wielu rodziców nie do zaakceptowania...Bo dziecko jest moje i ma spać/jeść/bawić się/whatever jak ja mu każę. O karmieniu piersią a zwłaszcza "długim", dowiedziałam się od Was. Mam taką naturę, że wszystko analizuję, rozkładam na czynniki pierwsze, waham się, ale w tym jednym - karmieniu piersią, po prostu zaufałam sobie...i dziecku. Byłam momentami, zwłaszcza w okolicach 1 r.ż. córki cholernie umęczona karmieniem, w okolicach 2 r.ż. karmieniem nocnym, ale teraz już tego nie pamiętam. Nie miałam pojęcia jak nasza mleczna droga się potoczy, nie planowałam, nie zakładam terminu odstawienia...dzisiaj córcia ma 4,5 roku i prosi o mleczko baaardzo rzadko, najcześciej po dłuższej rozłące lub w czasie choroby. Lubi pobawić się, poudawać, że pije mleczko, widać że nadchodzi samoodstawienie, ale kiedy nastąpi koniec końców? Who knows? smile
  • amiralka 18.03.18, 11:34
    Zakręcona mamo, to ciekawe co piszesz. Nie zapomnij wpaść i napisać, kiedy córka przestanie prosić o mleko.
  • zakrecona_mama 15.03.18, 23:16
    Aaaa...zapomniałabym! Pracuję w obsłudze klienta...rozmawiałam dzisiaj z matką chłopaka, walczącego od kilku lat z nowotworem. Łapią się każdej możliwej deski ratunku, m. in. medycznej marihuany. Jako stała czytelniczka bloga Hafiji, podsunęłam klientce pomysł podawania synowi mleka kobiecego. Okazało się, że synowi za kilka miesięcy urodzi się dziecko...a wraz z nim, pojawi się mleko....Koleżanka z biura, która słyszała naszą rozmowę podśmiewała się pod nosem, ale przecież my wiemy swoje....co kryje się w mleku....super power!
  • ona1983.10 16.03.18, 21:42
    Wlasnie po 3,10 m picia mleczka, cora sie odstawila - sama. Zawsze kp na zadanie, bez butelek, smoczkow. Ponad 2 l zycia wylacznie zyla na moim mleku, a diete rozszerzyla sobie grubo po 2 ur. Na dzien dzisiejszy kocha mleczko mega, ale juz o ssanie nie prosi 😆. Ciesze sie, ze tak pieknie zakonczyla 😍

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • indjanek 17.03.18, 14:11
    smile) a więc jest i dla nas nadzieja smile

    A to rozszerzenie diety - stopniowo czy nagle zaczęła wszystko jeść?
  • ona1983.10 18.03.18, 09:45
    Stopniowo stopniowo, ale wszystko. Obecnie duzo i wszystko wink

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
  • amiralka 18.03.18, 11:32
    Gratulacje! Ciekawe od czego to zależy, kiedy ssaki nie odstawiane sztucznie, same się odstawiają.
  • kariatyda79 18.03.18, 21:18
    To i ja się dopiszę smile Najpierw Starszak odstawił się w przeciągu kilku dni w drugim trymestrze kolejnej ciąży - był wtedy miesiąc przed 2gimi urodzinami. Młodszy pił o rok dłużej - prawie do 3 lat. Obaj odstawili się sami, bezboleśnie, pili "kulturalnie", nigdy nie miętolili bluzek czy drugiej piersi. Zawaliliśmy trochę nocek, ale ... teraz po roku od odstawienia młodszego już nie pamiętam, że było ciężko. Bardzo się cieszę, że Was znalazłam i nadal Was podczytuję. Z chęcią powitałabym na świecie jeszcze jednego ssaka, choć to bardziej serce niż rozum podpowiada big_grin
  • bijout 19.03.18, 16:09
    Moj tez byl raczej z tych kulturalnych. Jak kulturalnych łoś gwałciciel z dowcipu - zawsze pukał zanim dopadł ofiarę wink Tak i mój nie obsługiwał sie sam tylko ładnie prosił. Choc byl czas kiedy myślałam ze samoobsługa ułatwia sprawę to teraz wydaje mi sie ze ma wiecej wad, bo jednak zabiera decyzje matce i sprowadza ja do pozycji przedmiotowej.
    No i nadal zdarzy mu sie poprosić o cici ale jakby zapomniał co sie z tym potem robili. Ogólnie bardzo dziwne to bylo bo odstawił sie w trakcie choroby (przeziębienie plus ospa wietrzna) kiedy wolałabym jeszcze go wesprzeć.
    Zakończyliśmy prawie w punkt w 2,4. I tak wlasnie próbuje sobie przypomnieć co to ja wszystko chciałam zrobić jak przestane karmic.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.