Dodaj do ulubionych

Co na to wasi mężczyźni?

22.04.18, 13:24
Cześć dziewczyny, mam pytanie - jak na wasze długie karmienie reagują mężowie?
Mój dzieciaczek dopiero co skończył rok. Nadal karmię i jeszcze chciałam pokarmić zwłaszcza że od września idzie do żłobka. Karmię do spania na wieczór, w nocy jak się budzi, nad ranem, w dzień na drzemkę. Na dobę w zależności od sytuacji wychodzi mi 6-8karmień. W dzień trudno mi zwiększyć pierś (by zejść z nocnych) bo po prostu gdy oferuję - leci, cieszy się w głos itd ale possie kilka sekund i ucieka - taki zajęty człowiek. Zawsze usłyszy coś ciekawego, a mam w domu jeszcze starszaka. Stałych je mało ale coś tam je.
Mąż nie jest zwolennikiem karmienia dziecka starszego niż niemowlę. Każdego dnia jest temat i gadka że trzeba się porządnie zabrać za odzwyczajanie od piersi, zabrać bo będzie potem problem, ze to dziwne, nic nie daje już i nie potrzebuje itd. Jest z tych co twierdzą ze kobiety dłużej karmiące (czyli starsze dziecko niż rok a starsze niż dwa to niewyobrażalne ) są dziwne, ze to jest dziwne. Ja sama wiem, ze te jego argumenty to bzdura ale do niego nie dociera. To w końcu najbliższy mi człowiek a temat jest ważny.
Dodam jeszcze, ze moje karmienie dziecka nie powinno być dla niego problemem. Dziecko śpi w swoim pokoiku, w nocy sama i tylko ja chodzę i „obsługuje”. Publicznie nie karmię Bo nie ma takiej potrzeby, dziecko tez w domu nie jest z tych co sobie przychodzi i wyciąga czy wisi.
Czy miałyście któraś tak ze facet, tak chciał decydować kiedy koniec i brać się za odstawianie?
Edytor zaawansowany
  • katica1 23.04.18, 19:54
    Jak się zapewne domyślasz - bywa różnie. U mnie na odwrót. Karmię 3,5 roku. Mąż szczęśliwy - córka ma obniżone iga, zapowiadało się sporo infekcji, ale nie było ich więcej niż u innych dzieci. Wyedukowany małżonek podejrzewa, że to może mieć związek. I w ogóle się cieszy, bo widzi, że córce było/jest to potrzebne. Do tego w tle jakieś alergie...

    Czyli - jak już pisałam - jest inaczej. Ale jeśli byłoby na odwrót - czy byłoby Ci raźniej? Pewnie nie. A były tu już dziewczyny z podobnymi problemami. I jeśli ktoś ma tak, jak ja, to czy to cokolwiek ułatwia albo ma Cię frustrować? Też nie... pytanie - co można zrobić i czego potrzebujesz? Po pierwsze, musisz być pewna tego, co robisz. Jesteś? Po drugie, zapytaj męża, skąd wie rzeczy, o których mówi (taka metoda na Sokratesa 😀). Jak myślisz?
  • indjanek 23.04.18, 21:26
    Warto rozmawiać. Jeżeli karmienie uważa za dziwne, to pewnie nie ma wiedzy.

    Mój mąż mnie wspiera, chociaż czasem mam wrażenie robi sobie z tego karmienia podśmiechujki. Nigdy jednak nie ingerował w moją decyzję ani nie oczekiwał czy nie żądał byśmy odstawiali. Raczej pyta retorycznie młodego kiedy wreszcie się odstawi. Syn ma.2,5 roku.
  • rulsanka 24.04.18, 00:09
    Karmiłam starszego syna trochę ponad 2 lata a młodszego ponad 3,5. Obaj sami się odstawili. Mąż wspierał, w sensie, że nie przeszkadzał, raczej podziwiał, może trochę zazdrościł tego bliskiego kontaktu z dziećmi. Ja karmienie traktowałam naturalnie. Umiałam nakarmić publicznie w taki sposób, że tylko inna karmiąca matka rozpoznałaby co się akurat odbywa. Natomiast nie karmiłam w ten sposób, gdy nie musiałam. Na przykład w czasie wizyt rodziny wolałam wyjść do innego pomieszczenia, położyć się z młodym na kanapie.
    Roczniak to jeszcze maluszek. Może męża przekonają argumenty, że ten okres pomiędzy rokiem a 2 lata to czas, gdy dziecko ma kontakt ze zwiększoną ilością zarazków (więcej kolegów, piaskownica) i mleko z piersi bardzo pomaga zwalczać wszelkie infekcje. Szczególnie przy jelitówkach mleko nawadnia i dostarcza składników odżywczych. Oraz przy wszelkich gorączkach. Mój młodszy syn w okresie karmienia piersią zaliczył żłobek (od wieku 10,5 miesiąca), potem pół roku przedszkola jeszcze był na piersi. Jego infekcje były bardzo rzadko (w sumie przez pierwszy rok zebrałoby się może 10 dni nieobecności, w następnych latach jescze mniej), a nawet jeśli coś złapał, to po 1-2 dniach był zdrowy.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • momago 26.04.18, 15:38
    U mnie tak nie było/nie jest. Oboje dbamy o zdrowie i zdrowe odżywianie. Dla nas karmienie piersią to przede wszystkim profilaktyka zdrowia (w długiej perspektywie) naszych dzieci i mojego.
    Z tego co napisałaś, Wasze karmienie właściwie nie powinno mężowi przeszkadzać smile - młode śpi samo, nie wisi na tobie.

    Długie karmienie to dla Ciebie profilaktyka wielu chorób - rak jajnika, sutka, osteoporoza, cukrzyca - jest wiele publikacji na ten temat - podrzuć do poczytania. O prozdrowotnym działaniu dla dziecka nie wspominam smile

  • leni6 27.04.18, 09:20
    Porozmawiaj z mężem o tym co mu w tym karmieniu przeszkadza konkretnie. Może np. uważa że dziecko w tym wieku powinno w nocy ciągiem a nie z pobudkami, albo chciałaby zostawić je pod opieką dziadków i wyjść gdzieś wieczorem z tobą. Mój mąż takie problemy widział, a jak dziecko zasypialo bez piersi i przysypialo mniej wiecej noce to już problemu nie bylo żadnego.
  • caalinka 27.04.18, 10:05
    Dzięki Wam dziewczyny za odpowiedzi.
    Ja jestem pewna, że chcę jeszcze pokarmić. Zwłaszcza, że idzie żłobek - a po starszym wiem, że na początku dziecko choruje (starsze nie było już na piersi gdy szło do żłobka).
    A mąż po prostu uważa to za dziwne, nienaturalne, że potem będzie nienaturalna więź i uzależnienie. O karmieniu dzieci około 3 lat nie będę cytować żeby nikogo nie urazić. No i obawia się, że na wakacjach w ciągu dnia będzie trzeba karmić przy ludziach!
    Po prostu to męczące i trudne ciągle słuchanie, że pora kończyć. Na pewno swój udział w tym wszystkim ma też teściowa ale to już inny temat rzeka.
  • rulsanka 27.04.18, 10:28
    Moje dzieci rzeczywiście mają ze mną silną więź, ale to tylko i wyłącznie pozytywne. Taka więź daje wiarę w siebie i wspiera w samodzielności. Np. starszak poszedł do szkoły mając równo 6 lat (zgodnie z wymaganiami w tamtym okresie) i w wieku 7 lat, po skończonej pierwszej klasie, pojechał na samodzielny obóz karate, na 2 tygodnie. Na tle kolegów i koleżanek z klasy był bardzo samodzielny.

    Karmienie przy ludziach. Skoro mąż się tego wstydzi, niech nie karmi smile Wystarczy, że usiądzie gdzieś indziej i nie będzie się do was przyznawał. A nawet może się skrzywić z obrzydzenia, byle się nie wtrącał. Ale to twoja decyzja, czy będziesz karmić publicznie, czy nie. Oraz w jakich to się będzie odbywało okolicznościach.
    Teściowa nie powinna w ogóle być wtajemniczana w to, czy dziecko jeszcze ssie cycka czy nie. Moi teściowie od pewnego wieku dziecka po prostu nie wiedzieli, że jeszcze karmię, a ja ich nie uświadamiałam na siłę.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • katica1 27.04.18, 19:50
    To też za Ruslanką dodam, że moja długo karmiona córka bywa przez wielu ludzi oceniana jako bardzo zaradna i samodzielna. Jest z października, a przedszkolu i wcześniej w żłobku często była odbierana jako starsza, mimo że wiele dzieci jest jednak sporo od niej starszych.
  • momago 27.04.18, 20:56
    Długie karmienie jest jak najbardziej naturalne - na ten temat tez jest sporo do poczytania. Chcesz karmić. Czujesz, ze to dobre dla dziecka - rób co podpowiada intuicja. Zdobądź konkretna wiedzę na temat zalet długiego karmienia i używaj w dyskusji. Dla wielu osób matki długokarmiące są nawiedzone, zaspokajają jakieś swoje chore potrzeby, dlatego w takich sytuacjach ważne są konkrety, nie emocje.
    Przejrzyj też starsze wpisy z tego forum - jest cała masa tekstów na każdą okazję - dla rodziny, dla dentysty, itd.itd smile
    O karmieniu przy ludziach tez się coś znajdzie smile

    Teściową rzeczywiście nie warto się przejmować póki nie podważa Twoich kompetencji jako matki.

  • katica1 27.04.18, 19:51
    Ten artykuł podeslal mi kiedyś mąż. 😀
  • amiralka 30.04.18, 10:58
    Nie, mój mąż jakoś zaraził się moim entuzjazmem i sam edukuje, jeśli trzeba, swoich kolegów nt. długiego karmienia. Na początku kp czytałam świetną książkę Polityka karmienia piersią, i głośno cytowałam mu te fragmenty pełne niezbitych faktów i liczb, a że to bardzo racjonalna osoba, mówi że go to właśnie w pełni przekonało.
    Moja rada to - rozmawiać, czytać, podsyłać coś do czytania. Mówić - dlaczego to dla Ciebie ważne, jakie Ty masz plany z tym związane. Po drugie, idealnie byłoby otoczyć się ludźmi sprzyjającymi dkp. Może powoli widząc, że w pewnych środowiskach jest to norma, mąż pozbywałby się swoich uprzedzeń?
  • sanrio 08.05.18, 12:37
    kurczę...współczuję. Próbowałaś mu tłumaczyć co znaczy karmienie piersią? Dlaczego jest ważne także po roku? Najgorzej, jak natrafi się na kompletny beton, który nie przyjmuje żadnych argumentów.
    Mój mąż uważał swego czasu, że nasz synek je zbyt mało innych pokarmów, ponieważ tak dużo pije z piersi. Było to zresztą po części prawdą, dopóki syn był malutki, właśnie około roku. Potem wszystko samo się unormowało, mleko przestało mu wystarczać i najadał się innymi posiłkami. Nie miałam też zbytniego wsparcia kiedy chciałam odstawiać nocne karmienia. Czyli na odwrót wink wolał, żebym dała synkowi pierś (bo wtedy oni w miarę spali, nie ważne, że ja pół nocy "spałam" w jednej pozycji).
    Karm jeszcze długo, nie ma nic cenniejszego, a na męża gadanie przyjmij postawę: jednym uchem wpada, drugim wypada.

    --
    Wszyscy idący ze swoimi laskami, nieraz mam ochotę takiego huknąć, co się palancie lipisz, masz laskę, to nie wykręcaj głowy za mną. <forumka na a.>
  • gkoz 02.06.18, 10:45
    Może dotrze do niego argument, że modyfikowane zalecają do 3 roku życia a robione jest na wzór mleka matki smile jeszcze możesz spróbować mu powiedzieć tak: skoro karmienie jest takim problemem to Ty go odzwyczaj, wieczorem go usypiaj i w nocy do niego wstawaj jak się obudzi na mleko, mąż przyzwyczajony do bezobsługowego dziecka raczej odpuści smile
  • gkoz 02.06.18, 10:47
    Mój się nie wtrącał, dopiero jak się zbliżaliśmy do 5 urodzin zaczął coś delikatnie sugerować, ale wtedy to ja byłam i dziecko gotowe i się odstawiło
  • karolinaa09 01.08.18, 09:01
    myślę, że szczera rozmowa, uświadomienie i wytłumaczenie zalet karmienia piersią powinno pomóc. smile

    --
    Kalendarz rozwoju Twojego dziecka: kidzfriend.com/pl
    Rewolucja w macierzyństwie wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.