Dodaj do ulubionych

Koniec mleka a ciąża

06.06.18, 10:54
Jestem w jedenastym tygodniu ciąży. Wczoraj miałam gigantyczną migrenę i ogólnie bardzo słaby dzień (z wymiotami włącznie - piłam sporo, jadłam mało, bo niekoniecznie chciało się przyjąć. Do tego brałam paracetamol). Córeczka wieczorem orzekła, że nie ma mleka. Rano powiedziała to samo. Jako że chcę ją odstawić w ciąży (ma trzy lata i osiem miesięcy), nie ma dramatu. Ale już mi kiedyś tłumaczyła, że przestanie pić mleko, jak będę mieć w brzuchu dzidziusia, żeby go nie gnieść głową, aby nie płakał. Na razie natomiast nie wie, że jestem w ciąży i wolałabym poczekać z tą wieścią. Córeczka ponadto uważa, że mleko jest, tylko dziś schowało się głęboko.

Teraz pytania:
Czy uważacie, ze brak mleka był chwilowy w związku z bardzo ciężkim dniem lub też że może to być zwiazane z ciążą (ale tu myślałam, że zmian można oczekiwać bardziej około połowy ciąży)?
Edytor zaawansowany
  • ela.dzi 06.06.18, 18:37
    Na to pytanie nikt Ci nie odpowie, ale ja obstawiam ciążę. Laktacja nie zanika z powodu ciężkiego dnia, inaczej kobiety w Afryce nie miałyby szansy karmić.
  • katica1 06.06.18, 19:03
    W ciągu kilku dni sytuacja się zweryfikuje. Ale popytać można😀 zastanawiałam się, czy się po prostu nie odwodniłam wczoraj, ale jeśli tak, to za moment się wyrówna. W pracy też mamy ostatnio ogromny stres... Córeczka na razie podchodzi do tematu spokojnie. Są dwa karmienia na dzień, więc oba nie-karmienia przeżyła w spokoju...
  • katica1 06.06.18, 19:08
    Wczoraj w rezultacie pierwszy raz od lat jadłam kleik. Mąż miewa czasem problemy z żołądkiem i jak zaglądałam przerażona do lodówki, że nic, co w niej się znajduje, nie dam rady przełknąć, przypomniał mi, ze jest w domu takie cuś. Podwójnie mnie uratował, bo dopiero wtedy, tj. na wieczór udało, mi się nie zwrócić paracetamolu. Jakoś się przyjął z kleikiem. Ot, taka historia.
  • ela.dzi 06.06.18, 19:14
    Ja przy rotawirusie zdychałam i miałam gorączkę, a w międzyczasie normalnie karmiłam, a raczej syn sam się obsługiwał wink Natura tak to wymyśliła, że matka będzie osłabiona czy będzie mieć niedobory, a dziecko wykarmi (oczywiście nie mówię o skrajnych przypadkach). Na szkole rodzenia położna mówiła o chudych i niedożywionych Afrykankach, które z powodzeniem karmiły pulchniutkie dzieci. Dlatego tak ważne jest wzmożone dbanie o siebie w okresie laktacji, w ciąży w szczególności.
  • katica1 06.06.18, 22:28
    Przedziwna historia. Pytam córkę wieczorem, czy jest mleko, pokiwala głową, że tak, odessała sie się i mówi: "Dostałaś psesyłke, mamo." "Jaką przesyłkę" - pytam. "Z mlekiem" - odpowiada dzieć.

    Myślę, że zadziałał na mnie gigantyczny stres w pracy, który zaskutkował b.poważną migreną, do tego doszły wymioty i o! Na pewno pracowałam na to dłużej, ale to była jakaś kuminacja i - mam nadzieję - dała mi nauczkę.

    Ale z tymi Afrykankami to chyba jednak legenda pań od laktacji (nie będę teraz powtarzać niesamowitych historii, które usłyszałam w swojejdomu szkole rodzenia). Mnie na zawsze w pamięć wrył się obraz wyniszczonej kobiety z Afryki z równie wyniszczonym maleństwem u piersi. Jest pewien poziom głodu, w którym kobieta po prostu jest niezdolna do wykarmienia dziecka. Tak było i w Chinach w okresie wielkiego głodu, i w gettcie, i w obozach. Rozumiem, że panie uczące kp.podają przykład Afrykanek z rozmyslem, byśmy przestały wierzyć w ghistorie o chudym mleku, ale zawsze jakoś tak przypomina mi się to jedno zdjęcie.
  • ioanna80 07.06.18, 20:48
    Hej! Dobrze że wrocilo 🙂 u mnie w drugiej ciazy mleko skonczylo sie w polowie, ale juz wczesniej „wygaszalam” troche karmienie bo brodawki coraz bardziej bolaly. Coreczke starsza mialam w podobnym wieku, 3lata kiedy zaszlam w ciaze, pokarmilam ja jeszcze te 4 miesiace, przy czym ostatki to bylo bardziej takie na sucho „tylko minutke” jak corcia mowila.
  • katica1 08.06.18, 13:14
    Właśnie, jak już ciąża bedzie "pewniejsza" i powiemy córeczce, mam nadzieję na stopniowe odstawienie. Już teraz są tylko dwa krótkie karmienia, więc chyba jest szansa.

    Nie wspomnę, że ginekolog kazał natychmiast odstawić, kiedy odwiedziłam go w celu potwierdzenia ciąży 😬 nie wyjaśnialam z panem przyczyn, dla których muszę to zrobić. Chyba takie dyskusje nie mają sensu.
  • indjanek 11.06.18, 15:16
    Przede wszystkim gratulacje smile

    Niedługo pewnie usg prenatalne - zdrówka życzęsmile

    Nic nowego nie dodam, ale będę z ciekawością śledzić dalsze losy smile
  • katica1 11.06.18, 17:59
    Usg za tydzień we wtorek. Z racji podeszłego wieku - l. 37 - bezpłatny test pappa! Także zdrówko się przyda. Dam pewnie znać, jak pójdzie naszej trójce.
  • indjanek 12.07.18, 13:39
    Co u Was?
  • katica1 13.07.18, 00:49
    Na razie córeczka jednago dnia wstała i powiedziała po pierwszej piersi, że to koniec i więcej już nie będzie pić. Ucieszyło mnie to, bo jeszcze nie wiedziała, że jestem w ciąży, więc fajnie, że nie musi kojarzyć końca kp z nowym bobo. Ale później zaczęła czasem wołać. I raz na jakiś czas (czasem codziennie, czasem co dwa trzy dni prosi o mleko). Zgadzam się, choć przypominam o jej decyzji, którą podjęła na skutek moich podszeptów. Córa wie już o ciąży. Jest tym faktem zachwycona, bo od dawna prosiła o dzidziusia. Dziś kupiła mu pierwszy prezent - zobaczyła gąbkę w Mrówce, którą będzie myć maluszka "jak my będziemy musieli pójść coś załatwić."

    Usg i test pappa pomyślnie.

    A z kp mojej pierworodnej dociagniemy maksymalnie do 3 lat i 10 miesięcy, jak myślę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.