Dodaj do ulubionych

Pytania o karmienie noworodka

28.09.05, 23:03
Piszę w imieniu przyjaciółki.
3 tygodnie temu urodziła synka. Karmi go piersią, jednak kilka rzezy ją
niepokoi.
Młody przy przystawianiu "rzuca się" na pierś. Wygląda to tak, jakby był
wściekle głodny, albo po prostu pobudzony, nie wiem. Przyjaciółka porównywała
doświadczenia ze swoją siostrą, matką 2 córek, które nie zachowywały się w
ten sposób. Wiem, to mała próba, ale może to różnica temperamentów dzieci
albo właśnie płci? Młody ładnie rośnie, wszystko jest ok, ale to ją niepokoi.
Dziewczyna podejrzewa, że w związku z tym zachłannym piciem synek połyka za
dużo powietrza i potem ma problemy z brzuszkiem - ostatnio trochę
płakał, "gazował"...
Druga rzecz: dziecko w nocy potrafi przespać 6 godzin. Przyjaciółka gdzies
wyczytała, że powinno się dziecko budzić na karmienie. Powiedziałam, że mam
na ten temat inne zdanie, że może on już rozróznia noc od dnia, że jak będzie
głodny to się obudzi i powie smile Ja jestem za niebudzeniem, ale proszę o
opinię eksperta smile
Było jeszcze jedno pytanie, ale zapomniałam, potem dopiszę smile
Dzięki!

--
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33795
Zapraszam na moje forum smile
Edytor zaawansowany
  • aleksandrynka 28.09.05, 23:09
    przypomniało mi się smile
    KAWA.
    Koleżanka jest niskociśnieniowcem, w ciąży jakoś dawała radę (fizjologiczne
    podniesienie ciśnienia), ale teraz bywa ciężko. Zmienia się pogoda i
    czasami "łeb jej odpada", czuje, ze musi wypić kawkę. Oszukiwała się
    bezkofeinową, ale raz wypiła zwykłą rozpuszczalną. W tym dniu dziecko nieźle
    dało jej popalić. Nie był to pierwszy raz, kiedy mały był niespokojny, ale ona
    pyta o związek:
    Czy kofeina wpływa na pobudzenie dziecka? Jaki negatywny wpływ na malucha ma
    kawa? Wydaje mi się, że może uczulać (jak czekolada, cytrusy), młody nie ma
    żadnych wysypek... Ale może opisane wyżej kłopoty z brzuszkiem też są
    konsekwencją wypicia kawy?
    Co do zywienia - koleżanka się trochę podłamała, że musi jeść jedynie gotowaną
    pierś kurczaka smile)) i póki co stara się ograniczać cukry, rzeczy ciężkostrawne
    i wzdymające oraz te "sztandarowe" uczulacze. Kawa się do nich zalicza?
    smile
    Dziękuję za odpowiedzi!
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33795
    Zapraszam na moje forum smile
  • tijgertje 29.09.05, 01:15
    Mysle, ze nie ma sie czym martwic. Moje zdanie:
    nie sadze, zeby rzucanie sie na piers bylo jakims niepokojacym objawem, moj synek robil podobnie, choc tylko czasem, zazwyczaj gdy byl naprawde glodny. Moze twoja kolezanka moze sprobowac lepiej obserwowac pierwsze sygnaly glodu, moze to byc np mlaskanie, wkladanie paluszkow do buzi. Ja zauwazylam po jakims czasie, ze moje dziecie jest glodne, kiedy sie spokojniejsze robi. Moglabym go naprawde dlugo przetrzymac, zanim zaczynal plakac. Gazy moga byc spowodowane lapczywym piciem i lykaniem powietrza, wtedy potrzymanie do odbicia moze pomoc. Moze to byc naturalny objaw niedojrzalosci ukladu pokarmowego u niemowlat, mija po 3-6 miesiecy samo z siebie.
    Przesypianie 6 godzin to nic nadzwyczajnego(choc tak uwazaja pewnie wszystkie mamy, ktore maja pobudki co dwie godziny). Wazne, aby dziecko w ciagu doby mialo minimum 6-8 karmien, ale moze byc i wiecej. Corka znajomej przesypiala zaraz po porodzie 8-9 godzin, za to wdzien jadla co 1,5 -2 godziny. Jezeli maluszek odpowiednio przybiera na wadze i duzo sika, to ja bym mamie poradzila, zeby korzystala ze snu.
    Kawa i dieta... Cuda co niektorzy na ten temat wymyslaja. Dieta mamy zdrowego dziecka powinna byc zupelnie normalna. Ja jadlam nawet bigos i fasole po bretonsku w tygodniu poporodzie. Na drugi dzien po porodzie zjadlam paczke suszonych sliwek. Tego nie polecam, bo chociaz dziecku nic nie bylo, to na biegi jeszcze troche za wczesnie bylo smile Papierosy i alkohol szkodza. Kawa moze dzialac na dziecko pobudzajaco, ale niekoniecznie. W zasadzie niewielkie ilosci kofeiny przenikaja do mleka, ale jedno dziecko na nia zareaguje, drugie nie. Sama mam niskie cisnienie i jestem zupelnie uzalezniona od kawy. Bez niej nie jestem w stanie funkcjonowac, wiec i dzieckiem nie moglabym sie zajac. Moj maluch nie ma zadnych problemow, nie jest jakis pobudzony czy wyjatkowo aktywny, mimo, ze ja pije nawet po 6-8 kaw dziennie, z ekspresu bardzo mocne. Mieszkam w Holandii. Tutaj nikt chyba nawet nie slyszal o czyms takim, jak "dieta karmiacej mamy". Mamy jedza na co maja ochote. O, a kawe dostalam w szpitalu na sali porodowej, jak mnie polozna szyla. Popijalam pomiedzy westchnieniami zachwytu nad malenstwem i westchnieniami bolu, bo jakims mutantem jestem, na ktorego znieczulenie nie dziala smile))
  • a.chudziak 29.09.05, 09:03
    Witaj,
    co do łapczywego karmienia, spania w nocy to tylko dobrze świadczy o maluszku,
    że ma ochotę na jedzenie i zajada, śpi w nocy, to też dobrze.
    Co do kawy , mam odmienne zdanie od poprzedniczki. Kawa zawiera narkotyk i nie
    powinno się jej pić zarówno w ciąży jak i później karmiąc. Ja przestrzegałam
    diety, nawet bardziej rygorystyczna byłam niż położne w szpitalu, które serwują
    obiady po porodzie wcale nie lekkostrawne tylko zwyczajne, takie same dla
    całego szpitala (bo nie ma dietetyczki). Uważam, że dziecku wyraźnie nie służy
    cos z twojego jadłospisu, może to kawa a może inne frykasy (np. po dużej ilości
    suszonych śliwek mój 25 miesięczny synek ma wykręty w brzuszku, a to ja się
    tych śliwek najadłam ) Dla takiego maleństwa warto zastosować dietę delikatną,
    by organizm stopniowo sie nauczył nowych rzeczy. Zalecam picie kopru włoskiego
    zamiast kawy, dodam ze nie pochwalam też herbaty, bo również zawiera narkotyk.
    Tyle jest innych napojów, herbatek owocowych, soków. Sugeruję żebyś też nie
    piła mleka krowiego,wiele dzieci go nie toleruje.
    --
    Ania mama Kubusia (22.08.2003)

    Kubuś plażowicz
  • tijgertje 29.09.05, 14:05
    Wierz mi, chetnie zastapilabym kawe czyms innym, ale niestety potrzebuje kofeiny, zeby wogole otworzyc oczy. Budze sie z koszmarnym bolem glowy spowodowanym zbyt niskim cisnieniem. Kawa rzeczywiscie nie jest najlepsza dla dziecka, ale jak pisalam, nie wszystkie dzieci na nia reaguja. Jest to indywidualny wybor. Ja wybieram mniejsze zlo, bo mialam kiedys spadek cisninia nawet do 60/45. Wierz mi, wtedy czlowiek nie jest nawet w stanie ustac na nogach. Co wtedy z dzieckiem? Z mlekiem jest podobnie. Mozna z niego zrezygnowac, jezeli dziecko genetycznie obciazone jest duza szansa na alergie, trzeba, jesli u dziecka zostaje stwierdzona alergia na nie, ale tylko dla zasady niekoniecznie, bo jednak wiekszosc dzieci nie ma z nim najmniejszych problemow.
  • jagandra 29.09.05, 14:32
    Hej!
    Gorąco pozdrów swoją przyjaciółkę smile)) Ile to myśli kłębi się w głowie tej
    młodej mamy! Bardzo się stara jak najlepiej zadbać o maleństwo, a jednocześnie
    czuje się całkiem niedoświadczona...
    1. Rzucanie się na pierś. Moja córeczka robiła tak: najpierw namierzała sobie
    cycka kilkoma ruchami głowy na boki, potem się właśnie na niego rzucała. Mąż
    jak to pierwszy raz zobaczył, stwierdził zszokowany, że zachowuje się jak
    pirania wink))
    2. Problemy z brzuszkiem, gazowaniem - większość niemowląt je ma. Pomaga
    karmienie w pozycji bardziej pionowej (np. podkładając dziecku pod główkę swoją
    rękę, albo gdy mama siedzie może trzymać dziecko bardziej ukośnie, nie całkiem
    płasko), no i noszenie na ramieniu do odbicia.
    3. Przesypia 6 godzin w nocy? Pozazdrościć! Skoro ładnie przybiera na wadze,
    nie ma się czym martwić. Co innego, gdyby przybierała za mało.
    4. Kawa. Zgodzę się z Tijgertje, bo sama jestem niskociśnieniowcem. Gdy wstanę
    rano zbyt szybko, robi mi się ciemno przed oczami. Łatwo powiedzieć, że nie
    należy pić kawy, ale przy zbyt niskim ciśnieniu po prostu można się przewrócić -
    razem z dzieckiem. Wypijam szklankę kawy dziennie, przy gorszej pogodzie - 2.
    Zielona herbata też podnosi ciśnienie. Co do uczuleń - kawa i herbata nie
    należą do najsilniejszych alergenów. Jeśli Twoja koleżanka podejrzewa, że
    dziecko płacze po kawie, niech poobserwuje - niech wypije kawę i sprawdzi, czy
    dziecko płacze. Potem znowu.
    5. Dieta. Moja córeczka ma alergię i uważam, że zalecanie wszystkim karmiącym
    diet na wszelki wypadek jest bez sensu i tylko może zniechęcić do karmienia.
    Zresztą moją małą akurat uczula m.in. kurczak... Dopóki dziecko nie ma objawów
    alergii, nie ma podstaw do stosowania diety. Jeśli Twoja znajoma albo jej mąż
    sami mają alergię, może wykluczyć z diety najsilniejsze alergeny: czekoladę,
    orzechy, miód, cytrusy, mleko (ale może jeść serki, jogurty i masło).

    Pozdrawiam smile
    Ola
    --
    Jeśli chcesz rozśmieszyć pana Boga, opowiedz mu o swoich planach.
  • aleksandrynka 29.09.05, 22:45
    no i wcisnęłam enter...

    Bardzo dziękuję za odpowiedzi, na Was zawsze można liczyć!
    smile
    Już wszystko przyjaciółce przesłałam, czekam też na inne opinie na te tematy smile

    Pozdrawiamy serdecznie!
    Ola i Marta
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33795
    Zapraszam na moje forum smile
  • gosiak7619 30.09.05, 09:59
    Witam!
    Rozumiem , że Twoja przyjaciółka jest zaniepokojona!
    Pamiętam , że razem z mężem też trochę panikowaliśmy przy pierwszym dziecku.
    Dodatkowo okazało się , że odziedziczył alergię po tatusiu.
    Napiszę kilka moich przemyśleń:
    1)każde dziecko jest inne i do każdego trzeba podchodzić indywidualnie.To się
    tyczy np.diety mamy
    Jeżeli synek Twojej przyjaciółki nie ma problemów skórnych to jest szansa , że
    nie musi być na rygorystycznej diecie.
    Ja narazie zalecałabym dietę lekkostrawną i obserwację dziecka.
    2)takie zachłanne jedzenie może powodować łykanie powietrza , dodatkowo szybki
    wypływ pokarmu przy przepełnionych piersiach to wszystko może powodować
    kolki.Ważne jest odbicie powietrza po posiłku.
    Uważam , że do karmienia dziecka przez sen trzeba podejść indywidualnie.
    Jeżeli dziecko po tych 6h je bardzo łapczywie , a piersi są przepełnione to
    lepiej nakarmić.Taką decyzje musi podjąć mama ona czuje przypływ pokarmu.
    Sposób na kolki ( najlepszy jaki znam),masowanie dookoła odbytnicy dziecka ,
    małym palcem nawilżonym w oliwce.Taki masaż ułatwia wydostanie się gazów co
    jest przyczyną bólu i płaczu dziecka.Dobrze jest ułożyć dziecko na brzuchu , na
    kolanach mamy i delikatnie masować ,aż do skutku.
    2)Niskie ciśnienie tętnicze.
    Drogie mamy ja też należę do tych z niskim i mam kłopoty z szybką pionizacją
    (ortostatyczny spadek ciśnienia).Prawda jest taka , że większości przypadków to
    nie jest choroba.W bardzo poważnych przypadkach można to leczyć.
    Napewno trzeba nauczyć się z tym żyć.
    a)kawa nie podnosi ciśnienia ( tak mówią lekarze)
    b)6 kaw to przesada, szkoda żołądka
    c)ważne by dać sobie czas na tzw. rozruch.
    Po przebudzeniu nie wstajemy nagle (dobrze jest spać z dzieckiem)
    Po przebudzeniu myślimy tylko o kawie , a tak naprawdę to potrzebujemy trochę
    czasu , pijąc kawę mamy ten czas.
    Na podwyższenie ciśnienia najlepszy jest marsz , spacer na powietrzu.(Albo
    mąż ,który umie wyprowadzić z równowagi smile)) (Sprawdziłam działa hi, hi)
    Przez kilka pierwszych tygodni po porodzie nie piłam kawy.
    d)ból głowy to częsty objaw zmęczenia lub odwodnienia .Zalecam sen i dużo wody
    mineralnej (atestowanej)

    Zyczę dużo spokoju i zaufania swojej intuicji , a będzie ok.
    Małgośka

  • mika_p 04.10.05, 00:16
    Niektórym pomaga tylko kawa, mnie na przykład. Nie piję jej na czczo, tylko po
    prysznicu, sniadaniu, czasem jeszcze marszu i innych - gdy pracowałam, piłam
    dopiero po godzinie pracy, ale gdybym nie wypiła, to drugą godzinę chyba
    spędziłabym pod biurkiem, zwłaszcza w co gorsze dni. Dziś przysnęłabym na ławce
    pod blokiem, czekając aż sie Mała obudzi. Po kawie jakoś łatwiej mi było smile

    --
    Nawet w tarapatach Fragglesy kochają muzykę.
  • tijgertje 04.10.05, 13:16
    Kawa na dluzsza mete nie podnosi cisnienia, robi to tylko przez jakis czas, dlatego ja pije dosc czesto male kawy, dzieki czemu jestem w stanie funkcjonowac w miare normalnie przez caly dzien. Maz, gdy mnie poznal, to mial ubaw po pachy, gdy bylismy gdzies w miescie na przyklad. Po jakims czasie lazenia po sklepach musial mnie za soba ciagnac, bo ja nie bylam w stanie normalnie nog podnosic. Zrzedzilam, ze mnie glowa kawowo boli. Dlugo nie mogl w to uwierzyc, usilowal przeciagac ile sie da, ale gdy kilka razy wypilam kawe i w ciagu pol godziny bylam jak nowo narodzona, to w koncu dal sie przekonac. Teraz, gdy tylko widzi, ze maruda sie robie, to mi bez pytania kawe robi. Gdyby kawa wogole nie podnosila cisnienia, to ludzie nie mieliby np. kolatania serca, jesli na raz zbyt duzo wypija. Zoladka rzeczywiscie szkoda, dlatego czesciej pije kawe mocna, ale jasno palona. Kawy kwasnej w smaku raczej unikam, po takiej zoladek od razu sie buntuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka