Dodaj do ulubionych

odpieluchowanie dzieci długo karmionych piersią :)

13.06.09, 12:27
Wiem że mimo tytułu będzie to "troszkę" nie związane z karmieniem
piersią (przepraszam fizula), ale tyle tu mądrych mam że pewnie
podzielą się doświadczeniem. Moja mała ma już 15 miesięcy, od 3
miesięcy mówi siiiiiii....no i sadzamy ją na nocnik i ona pięknie
załatwia swoje potrzeby. Ale ja nadal zakładam jej pieluchy - jak
się bawi w domu czy na spacerze potrafi zapomnieć mi powiedzieć
przed i mówi po fakcie (dlatego nadal zakładamy pieluchę). I tu moje
pytanie, skoro dziecko melduje mi o swoich potrzebach powinnam
próbować puszczać ją bez pieluchy? kupić jakieś majtki treningowe?
(jest coś takiego?) czy poczekać jeszcze i dać małej spokój i
traktować to jej sikanie na nocnik tak jak dotychczas? Jak
techniczne przystąpić do odpieluchowania dziecka? jak to zrobiłyście?

--

Anielka urodziła się 5 marca 2008 o 21:28 smile
Obserwuj wątek
    • basiak36 Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 13.06.09, 14:19
      Moja ma 20 mcy i na razie temat nie jest podejmowany, tzn uwazam ze to sprawa
      dziecka kiedy bedzie gotowesmile A ona jeszcze nie jest gotowa, tzn mowi w
      'trakcie', ale nie mowi ze 'ma zamiar'.
      Moj syn mial 2.5 roku kiedy skonczyl znajomosc z pieluchami,trwalo to pare dni
      raptem. Ale byl gotowy, tzn sam potrafil pojsc do ubikacji i usiasc na nocnik.
      Wczesniej nie, wiec nie probowalam treningu nocnikowego.
      Wiec teraz tez czekam spokojnie na sygnal ze mala juz nie chce pieluchsmile
      --
      ------------------------------------------
      "Adults always have their way, and children always get the
      blame" C.Gonzales
      • majelka2 Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 13.06.09, 15:04
        mojej Julii kupiłam nocnik jak miała dwa lata, ale przez nastepnych
        kilka miesięcy sporadycznie jej się zdarzało robi do niego siusiu i
        to tylko wtedy, jak sama zapytałam; jak miała około dwóch i pół roku
        dostała jakiejś alergii na nocnik i sedes, dostawała histerii, jak
        ja chciałam wysadzic, więc odpuściłam na jakies dwa tygodnie. A po
        tym czasie zaczęła sama wołac na nocnik, w ciągu kilku dni przestała
        nosic pieluchy, miesiąc później przestałam jej zakładac pieluchę na
        noc. Parę razy zdarzało jej się jeszcze zsikac w majty albo do łóżka.

        Także ja myslę, że można dziecko zachęcac ale nastawic się jednak,że
        dopiero jak samo zacznie wołac na nocnik, to będzie można
        zrezygnowac z pieluch.A puszczac po domu na golasa to się jednak
        bałam winkże będą w kółko kałuże smile
    • ila79 Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 13.06.09, 18:05
      A ja „zabrałam” synkowi pampersy jak miał równo 18 miesięcy. Tzn.
      jak wychodziliśmy gdzieś, czy na noc oczywiście zakładałam. Po domu
      chodził w majteczkach i spodenkach, jak się zrobiło ciepło na dworze
      to po podwórku też chodził bez pampka. Żadnej traumy z tego powodu
      nie doświadczył, wręcz było to bardzo fascynujące, jak odkrywa
      własną fizjologię. Najpierw ogromne zdziwienie, że się siusia i że
      jest wtedy mokro, później że kupa w majtkach rozmazuje się znacznie
      szybciej niż w pieluszce...Było zabawnie, ale też bardzo pracowicie
      dla mnie. Jak już mnie krew zalewała to na tydzień, dwa wracałam do
      pieluch. Oprócz tego wysadzałam go na nocnik zawsze po spaniu i
      zawsze po jedzeniu i mniej więcej co godzinę. Nie było żadnego
      przesiadywania na nocniku. Jak mu się nie chciało – od razu wstawał.
      Brałam go również do toalety jak sama chciałam się załatwić. Robiłam
      to z okrzykiem : „Szybko biegniemy, żeby mamusia się zdążyła
      wysiusiać”. I tak w końcu po 3 miesiącach przerywanej nauki synek
      sam zaczął wołać i definitywnie pożegnaliśmy się z pieluszkami.
      Kilka wpadek oczywiście się zdarzyło, ale to jest nieuniknione. Ja
      jestem przeciwniczką „czekania na odpowiedni moment”, bo niby skąd
      mam wiedzieć kiedy on nadejdzie, skoro dziecko nie ma szansy poznać
      swojego ciała? Oczywiście, gdyby synek nie robił żadnych postępów i
      byłoby mu wszystko jedno czy jest mokry czy suchy, albo by się
      denerwował i płakał to odczekałabym jeszcze parę miesięcy. Pieluszki
      jednorazowe to wspaniały wynalazek, tyle że:
      -opóźniają poznanie swojego ciała przez dziecko
      -nie są dobre dla skóry, ciało w nich jest zaduszone, mój synek
      ciągle miał wysypki na pupie, a latem to już w ogóle koszmar, nie
      wyobrażam sobie trzymać w tym dzieciaka kilka lat
      -są zabójcze dla środowiska i ponoć nawet toksyczne przy produkcji
      (zdaje się że fizula, albo inna forumowiczka tu kiedyś linkowała
      artykuł na ten temat)
      -są drogie

      Jeśli 15-miesięczne dziecko zaczyna rozumieć o co chodzi, to ja bym
      nie czekała.
    • budzik11 Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 13.06.09, 18:48
      Starszą odpieluchowałam dokładnie w 2 urodziny (zbieg okoliczności, wtedy akurat
      skończyły mi się pieluchy "dzienne", a z nią używałam jednorazówek).
      Powiedziałam jej, że za każde zrobione coś dostanie nagrodę (kawalątek
      czekolady, suszona śliwka, morela, orzeszek itp). Biegała więc co 5 minut,
      wyciskała z siebie kropelkę i musiałam ja nagradzać. Ale tym sposobem szybko i
      chętnie nauczyła się korzystania z nocnika. Na noc zakładałam jej jeszcze
      pieluszki jakieś 1,5 miesiąca. Na wyjścia pieluch nie zakładałam, bo zawsze
      przed wyjściem prosiłam o zrobienie siusiu a potem zawsze znajdzie się jakieś
      miejsce do załatwienia potrzeb. W dzień nigdy nie miała wpadki, nawet na
      spacerze, w nocy się zdarzało, jak za dużo wypiła przed snem, ale zwykle budziła
      się na sikanie (nocnik czekał obok łóżka).
      Młodszy ma 20,5 m-ca, jeszcze w pieluchach (tetra + otulacz) i na razie tak bez
      zdecydowania odpieluchuję. Na dworzu, jak jest ciepło, chodzi bez pieluszki,
      pytam go często czy "chce podlać trawkę" - i robi siusiu na zawołanie (tzn.
      kiedy rozbiorę go i powiem, żeby siusiał, bo sam nie "woła"). W domu czasem
      zrobi na nocnik, ale częściej jednak jest kałuża, więc z mojego lenistwa
      zakładam mu pieluszkę. Wiem, że źle robię, bo to mieszanie dziecku w głowie,
      jest zdezorientowany, nie wie w końcu, czy ma sikać na nocnik, czy może
      bezpiecznie w gacie. Ale sama jeszcze nie jestem zdecydowana czy go
      odpieluchować, czy nie.
      Co do trenerek - to owszem, są i nawet tak się nazywają, można kupić tu (ja mam
      otulacze z Pieluszkarni i jestem b . zadowolona):
      www.pieluszkarnia.pl/k3,trenerki-wychodzac-z-pieluch.html
      Dobre rozwiązanie stosowała nasza pediatra - córka jej robiła siusiu do nocnika
      (sama chyba wtedy jeszcze nie mówiła, o ile pamiętam, mama ją często pytała, czy
      nie chce siusiu), ale chodziła z małą wkładką wyciętą z tetrowej pieluszki, żeby
      nie było kałuży w razie czego. Czyli w sumie coś jak trenerki smile Albo można
      kupić samą wkładkę chłonną i wkładać do majteczek (coś takiego:
      www.pieluszkarnia.pl/p321,bambinex-wklady-bambusowe-3-szt.html). Czytałam
      kiedyś, że można w tym celu wykorzystać też... ściereczki z mikrofibry (takie do
      sprzątania), bo są b. chłonne. Muszę spróbować.
      • jagandra Budziku :) 13.06.09, 22:53
        A Ty używałaś tych wkładek chłonnych? Ile one chłoną? wink Czy zapobiegają tylko tworzeniu się kałuż, czy jest też szansa, by nie zmieniać dziecku spodni po każdym siku? Moja ma dopiero rok i pewnie teraz już mi się nie będzie chciało bawić, ale za rok to już na pewno.
        --
        moje prawo to jest pańskie lewo
        • budzik11 Re: Budziku :) 16.06.09, 23:25
          Nie, sama nie używałam, i raczej używa się ich do pieluszek wielorazowych jako
          dodatkowego zabezpieczenia np. na noc, w sumie to nie spotkałam się z używaniem
          ich zamiast pieluszki na etapie przejściowym (ale nie sądzę, żebym była tak
          nowatorska, na pewno ktoś tak robił).
          Za to dziś uszyłam na próbę dwie wkładki z przeciętej na pół i złożonej potem na
          4 warstwy ściereczki z mikrofibry, spisała się dobrze - albo młody nie sikał od
          godz. 14 do ~20 (byliśmy poza domem) albo tak świetnie wchłonęła siki, bo była
          prawie sucha. Dopiero wieczorem jak pomykał bez spodni w samych majtkach (z
          wkładką w środku) zobaczyłam na slipkach mokrą plamę, ale po nogach nic nie
          poleciało, czyli chłonie dobrze.
    • fiamma75 Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 13.06.09, 19:01
      myśmy pozwolili dorosnąć córce we własnym tempie - dzięki temu my
      sobie oszczęziliśmy nerwów (poza marudzeniem dziadków) a ona stresu.
      Z nocnikiem zapoznała się grubo po 1 urodzinach. Wysadzona, owszem
      zroniła, ale nie wołała. Jak miała 2 lata, było lato, podjęliśmy
      próbę chodzenia bez pieluch - nie dało się - ewidentnie nie umiała
      wyczuć momentu, że zaraz musi. Daliśmy więc jej czas. Potem
      stopniowo coraz częściej zaczynała wołać, że chce, chodziła w domu
      po parę godzin w majteczkach. No i nadszedł czas - w przeciągu paru
      dni, że pielucha przestała być potrzebna - od razu i w dzień i w
      nocy smile Miała wtedy 2,5 roku.
      --
      My i Starsza
      Młody
    • pilka87 Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 14.06.09, 01:31
      Aldakro! Przede wszystkim: gratulacje smile To chyba rzeczywiście, w czasach, kiedy
      większość mam nie sadza dzieci na nocnik przed 2 urodzinami, jest pytanie na
      forum o "wychowaniu bezpieluszkowym" tongue_out(jest takie).
      chusty.info/forum/viewforum.php?f=17&sid=b1d369ec9aab37c0ec18bf43b26b8aec

      Myślę sobie,że nie masz co "przystępować do odpieluchowywania" czy "czekać i
      dać małej spokój", bo Twoja córeczka JEST odpieluchowana. To naprawdę
      fantastyczne,że prawie zawsze woła przed siusiu! Ja na Twoim miejscu zdjęłabym
      jej pieluszkę, ewentualnie zmieniła ja na trenerki i stwierdziła,że pewien etap
      macie za sobą wink Bo przecież do niczego jej nie zmuszacie! Po prostu dzięki
      Waszej zachęcie i wsparciu tak wcześnie załapała, o co chodzi smile Polecam
      "Pożegnanie z pieluszkami" KingiCherek,jeśli chcesz się utwierdzić, w tym czy
      robisz słusznie wink POzdrawiam serdecznie
      • mimi040908 Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 14.06.09, 10:01
        Cieszę się, że ten watek się pojawił na tym forum, bo na inne fora nie zaglądam,
        a mam z tymi pieluchami dylemat. Mój synek ma 21 miesięcy i nadal tkwi w
        pieluszkach. Szczerze mówiąc nie mam z tym problemu ale chciałabym już go powoli
        odpieluchowywać. Sam woli biegać z gołą pupą lub w bawełnianych majteczkach.
        Rzecz w tym, że kiedy chce siusiu to po prostu robi pod siebie i jeszcze sobie
        porozciapla paluchem po podłodze, kiedy chce kupkę to daje mi do zrozumienia,
        żeby mu pieluchę założyć. Nocnik omija szerokim łukiem, sedes i nakładka brdziej
        go śmieszą niż "pociągają" do skorzystania, chociaż dokładnie wie do czego
        służą. Mama i tata prezentowali wink.Myślę, że synek nie jest jeszcze gotowy do
        pożegnania z pieluszką ale z drugiej strony nie robimy wiele aby go zachęcić.
        Oprócz tego, że jak jest ciepło to gania po domu lub ogrodzie z gołą pupką lub w
        majtasach. Czasem go pytamy, czy zrobi siusiu do nocnika ale natychmiast kręci
        głową. Inna sprawa, że synek ma problemy jelitkowe i różne alergie, więc często
        ma biegunki i po prostu musi mieć pieluchę... Jak i kiedy zacząć naukę
        korzystania z nocnika, może od razu z sedesu+nakładka? Jak zachęcić dziecko???
        Od kiedy zacząć zakładać majtki treningowe?
        --
        Niebo gwiaździste nad nami, prawo moralne w nas
    • zaisa Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 14.06.09, 10:09
      Aldakro - ciągnij to dalej. Tak mówi mi moje małe w tej kwestii doświadczenie.
      Jak synek miał mnie niż 1,5 roku zaczęłam mu tłumaczyć, co i jak. Najpierw w
      majtasy włożyłam pieluszkę tetrową, żeby poczuł, że po siusiu jest mokro. Potem
      po domu po jakieś 3 godz. w majteczkach. Pierwszego dnia - siusiu co kwadrans.
      Drugiego - po pierwszym - wytrzymał ponad 2 godz.! A że umiał panować nad
      zwieraczami już się dowiedzieliśmy w sposób nieco przewrotny. Kiedyś robił w
      łazience siusiu na stojąco - podetknęłam nocnik - przestał - zabrałam - siusiał
      - podetknęłam - przerwa wink
      Potem zaczął lecieć do nocnika, gdy mu się chciało, z kupą też, ale na koniec
      szybko wstawał i biegł do jakiegoś spokojniejszego kącika, tam skończyć. Mimo
      tych sukcesów musieliśmy przerwać naukę (gwałtowne pogorszenie choroby
      nowotworowej u mojej mamy, trzeba było się nią zająć). Po śmierci mamy nie
      miałam do tego głowy, zwłaszcza, że na początku były dni, kiedy ze mnie nie
      schodził po prostu. Zwłaszcza jak mąż musiał wyjechać służbowo na kilka dni.
      Wtedy spał z piersią w buzi, żeby być pewnym, że mama też nie zniknie sad Potem
      było lato na zasadzie 2 tyg. poza domem, 2 tyg. w domu - niezbyt sprzyjające.
      Potem jesienne przeziębienia. W końcu wzięliśmy się na poważniej za kwestię i
      ciągnie nam się to i ciągnie i jakoś nie chce wyjść na prostą. Dla kupy
      najlepsze miejsce to pieluszka lub majtki. Siusiu - obserwować delikwenta, czy
      łapie się za siusiaka lub wysadzać/proponowac "na czuja". Odpowiedź odmowna
      niestety nie oznacza na pewno, że mu się nie chce. Są dni bezwpadkowe (jeśli o
      odpowiedniej porze założyło się pieluchę na kupę...), noce też, są takie z
      kilkoma zmianami do prania, tak że nie wyrabiamy się z praniem i suszeniem
      innych rzeczy;I W pieluszkach nie bardzo chce chodzić, wie już, że bez
      wygodniej. Dodatkowy problem dla nas - korzystanie z publicznych toalet - nie
      umie zrobić stojąc/kucając na krawędziach, staram się wtedy wyszorować deskę
      mokrymi chusteczkami, bo na papier za nic nie siądzie. A ja go teraz dźwigać nie
      mogę, żeby trzymać do wysadzania całkiem w powietrzu. Mamy dużo jaskółek, ale
      jakoś nie chcą uczynić wiosny.
      Chwilami korci mnie, żeby wsadzić go na dwa tygodnie w pieluchy i spróbować
      ponownie wtedy...
      Aldakro - jak córka woła - ciągnij temat. Synek wg mnie pod wieloma względami
      był dalej w kwestii odpieluchowywania jak miał mniej niż te półtora roku. Teraz
      ma 2l 8m.
      • agasobczak Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 16.06.09, 06:43
        To naprawde zalezy od dziecka. W naszym przypadku "pomogl" fakt ze mala dosc
        czesto chorowala na zakazenie ukladu moczowego. Gdy miala 1,5 roku to zupełnie
        ja odpieluchowałam. Wczesniej mial taki rytuał ze rano ja sadzalam na nocnik a
        ona "czytala" sobie bajeczki (ja dosypialam) A potem jakos tak juz szybko
        poszlo. na pewno pierszy raz usiadla na nocnik jak juz dobrze stala (kolo roku)
        bo pamietam ze widzialm u niej objaw ze jak stal przy wannie i chcialm ja kapc
        to sikala mi na podloge. Wiec to wykorzystalam smile tak wiec dowiedzial sie wtedy
        ze robi siku i to do nocnika smile
        A.. i musze pwoiedziec z enigdy nic na sile nie robilam smile Mloda byla dosc chetna
        --
        Misiakowa
        • aldakra Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 16.06.09, 07:51
          Dzięki za wszelkie rady. Postanowiłam odpieluchować małą (oczywiście
          nic na siłę), ale z czystego lenistwa poczekam na cieplejsze dni by
          mniej ewentualnie przesikanych ciuchów było do prania wink No i
          jeszcze muszę przekonać męża - to on pół dnia z córką spędza więc
          jego zgodę muszę mieć. I chyba zakupię te trenerki co by kałuż po
          domu nie było (mam drewnianą nielakierowaną podłogę). Tyle że
          rozmiary takich trenerek się od 12kg zaczynają (najmniejsze) a moja
          mała ledwo 10kg waży...mam nadzieję że jej z tyłka nie zlecą wink
          Dzięki jeszcze raz za wszystkie wpisy!

          --

          Anielka urodziła się 5 marca 2008 o 21:28 smile
          • agasobczak Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 16.06.09, 09:01
            Ja mlodemyu teraz zakladam takie welniane gatki wink siostra mi je zrobila. Jak
            zaklada sie koszulke do tego to jest ok - wleniane gatki tak szybko nie
            przeciekaja a mozna szybko sprawdzic czy mala ma mokro i ewnetulanie wyjac
            tetrowke (jesli tetrowke chesz na poczatku wkladac) nie grzeja tez wiecej niz
            pampki smile bo sa przewiewne... wiec mlody mi sie w nich nie zaprza. Ale ja
            mlodego jeszcze nie wdrazam w odpieluchowanie bo to maly szkrab smile Ale mam na
            uwadze bo gacie mi sie sprawdzaja smile
            --
            Misiakowa
    • basiak36 Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 16.06.09, 11:03
      Ja ogolnie wyciagam wnioski takie ze albo sie czeka az dziecko samo bedzie
      gotowe i pokaze oznaki samodzielnosci 'nocnikowej', czyli wyraznie komunikuje ze
      chce siku, potrafi samo sciagnac majteczki, i wytrzymac chwile jaka zajmuje
      dotarcie do ubikacji.
      I jesli sie czeka, cala nauka nocnikowania trwa krociutko, kilka dni.

      Albo sie nie czeka, i sie zaczyna bardzo wczesnie, i wysadza na nocnik, wiedzac
      np ze o tej samej porze mniej wiecej dziecko robi siku itp. Ale zwykle takie
      wysadzanie i pilnowanie trwa iles czasu, zwykle do momentu w jakim dziecko do
      nocnikowania i tak samo dojrzewa. Jedna z moich kolezanek zaczela trenowac
      dziecko na nocnik kiedy mialo 1.5 roku, trenowanie zajelo sporo czasu, tzn
      dziecko mialo okolo 2.5 roku kiedy potrafilo samodzielnie isc do toalety, i bylo
      dokladnie w tym samym wieku jak moj syn, u ktorego tenze trening trwal kilka dnismile

      --
      ------------------------------------------
      "Adults always have their way, and children always get the
      blame" C.Gonzales
    • verenne Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 20.06.09, 10:50
      Mam nadzieje, że nikt nie zacznie na mnie krzyczeć, że za wczesnie,
      że robie krzywde dziecku, ale moja mała ma 8 mies. i od wczoraj
      sadzamy ją na nocnik. Zaczęła to moja mama, z którą młoda jest jak ja
      pracuję. Wysadzamy ją co godziną-półtorej, oczywiście poza spaniem.
      Spokojnie siedzi na nocniczku i po chwili robi co trzeba wink Wczoraj
      zrobiła siku 7 razy oraz raz sprezentowała mi kupę wink
      Ma się rozumieć, że młoda jeszcze nie sygnalizuje, że coś chce, ale
      dziś jestem z nią cały dzień i od 5:30 nie zasikała pampersa. Teraz
      śpi, więc pewnie jej się zdarzy jakiś mały sik, a po spanku znowu na
      nocnik wink
      No... a generalnie moja mama ma wprawę, bo ja ponoć jak zaczęłam
      chodzić, to już nie używałam pieluchy, tyle, że ze mną zaczynali
      jeszcze wcześniej smile Teraz czytam, że to się nazywa wychowanie
      bezpieluchowe smile
      • aldakra efekty 21.07.09, 21:25
        Mała prawie odpieluchowana smile POstanowiliśmy po prostu skończyć z
        pieluchami i założyć jej zwykłe majtki, a do majtek uszyte z flaneli
        wkładki (by kałuż na podłodze nie było). Po 10 dniach dziecko woła
        siiiii przed zrobieniem i pięknie - pokazowo (dla niej im więcej
        osób widzi tym lepiejwink robi siku do nocnika. Majtki suche przez
        cały dzień i w nocy. Pozostał tylko jeden problem - jak mam dziecko
        przekonać że kupa w majtkach to też nie fajnie? (zdaża się małej
        walnąć kupę do pieluchy lub powiedzieć w trakcie - czyli za
        późno)...podpytywałam nawet koleżanki które dzieci odpieluchowywały
        później - w wieku 2 lat i twierdzą że miały ten sam problem, ale że
        to mija i trzeba uzbroić się w cierpliwość. No to zobaczymy co
        będzie dalej.
        Poczytałam o wychowaniu bezpieluchowym i kto wie, może przy drugim
        dziecko się zdecyduję (?)
        Dzięki za rady, szczególnie za namiary na forum "bezpieluchowe" smile
        --

        Anielka urodziła się 5 marca 2008 o 21:28 smile
        • verenne Re: efekty 22.07.09, 08:37
          Ha! Moja w dzień też bez pieluchy bryka. Kupiłam jej takie majtki-trenerki,
          które są w miarę chłonne i zapobiegają kałużom, do tego moja mama to w ogóle
          stosuje zwykłe majty! Różnie to bywa, ale ostatnio maks 2 siki w majty, reszta
          do nocnika. Kupa od miesiaca wyłącznie do nocnika.
          Młoda jest za mała na sygnalizowanie potrzeb, ale wysadzamy ją często i da się wink
          Drzemki dzienne przesypia w majtach, na noc ubieram jednorazówki niestety, bo mi
          się wstawać nie chce, zresztą ona się w zasadzie nie budzi, więc ciężko by było...
      • ewela38 Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 23.07.09, 23:51
        Oj nie wiem czy dobrze robisz. Ja z synem miałam podobnie, jak miał 9 miesięcy
        sadzałam na nocnik i często coś zrobił. Pochwaliłam się jednak pediatrze, który
        jest znanym gastroenterologiem dziecięcym i powiedział, że w tym wieku
        absolutnie dziecko nie jest przygotowane. Polega to na tym, że jak się sadza na
        nocnik dziecko w tym momencie próbuje coś zrobić a ma bardzo słabe zwieracze i
        może dojść do ich uszkodzenia. Oczywiście nie musi się tak stać ale często się
        niestety dzieje. Teraz córcia ma 15 miesięcy i nawet nie kupiłam jeszcze nocnika
        chociaż w upały lata bez pieluch
          • basiak36 Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 28.07.09, 17:32
            verenne napisała:

            > a słyszałaś o wychowaniu bezpieluchowym?
            > Generalnie sporo poczytałam i uważam, że wczesne odpieluchowanie jest
            > korzystne dla dziecka i de facto zgodne z naturą.
            No ale raczej nie oczekujesz ze dziecko bedzie potrafilo powstrzymywac potrzeby
            fizjologiczne w tym wieku?
            Bo jesli sie nastawilas swiadomie na bieganie z nocnikiem i pieluchy treningowe
            przez nastepny rok przynajmniej to ok i oczywiscie Twoj wybor i nikomu nic do
            tego i jesli masz energie i czas to super smile Ale nic to nie ma wspolnego z
            uczeniem samodzielnosci w korzystaniu z toalety, bo dopoki dziecko nie bedzie
            potrafilo kontrolowac zwieraczy, to nie bedzie w stanie pojsc samo do ubikacji i
            zrobic siku i kupke. Tak samo mozna niemowlaka prowadzac za raczki, a dopoki nie
            bedzie na tyle silne zeby samo chodzic, to chodzic nie bedziesmile

            --
            ------------------------------------------
            "Adults always have their way, and children always get the
            blame" C.Gonzales
            • verenne Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 28.07.09, 22:26
              nie oczekuję i nie robię tragedii, jak zdarzy się wpadka wink
              Może rzeczywiście mylę nieco pojęcia wychowania bezpieluszkowego i
              odpieluchwania (a raczej używam skrótu myślowego)... Uważam jednak,
              że szybkie odpieluchowanie jest naturalna konsekwencją wych.
              bezpieluszkowego a ta idea mi się podoba smile Młoda ładnie
              współpracuje, zwłaszcza z moją mamą, nie obsikuje chałupy, mamy już
              trochę obcykany rytm siuśków, kupę konsekwentnie robi do nocnika -
              jak jej się chce, to siedzi tak długa, aż zrobi co trzeba wink
              Nikogo nie namawiam, nie przekonuję, nam się chce i jesteśmy
              zadowoleni z rezultatów. Poza tym nie jestem fanatyczką - dłuższe
              wyjścia z domu są albo w tetrze albo w jednorazówkach (to jeśli np
              idziemy do kogoś i wiem, że mogę się zagadać i nie wyczuć momentu wink
              aczkolwiek nocnik jeżdzi z nami na wizyty wink) NO i najważniejsze -
              nie ma zmuszania (zresztą jak zmusić do czegokolwiek takie dziecko?!
              hahahaha - nie ma ochoty, to sobie odraczkuje po prostu wink), nie ma
              tragedii jak się zsika w majty.
        • kropkaa Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 26.07.09, 16:44
          Wychowanie bezpieluchowe, a nauka bez pieluch po okresie pieluchowym
          to zupełnie co innego.
          Dziecko poniżej roku zrobi siku czy kupkę do nocnika - na zasadzie
          uda się i jest fajnie, bo wszyscy się cieszą, biją brawo, dziecko w
          centrum zainteresowania. Ale pomiędzy takim przypadkiem (który dość
          szybko się kończy), a świadomym załatwianiem się jest długa droga. A
          chyba o to chodzi w tym wszystkim, a nie o szczęście złapania sików
          w locie. Pomijam też, że nauka dziecka na siłę przy braku gotowości
          dziecka do tego etapu może prowadzić do zaparć nawykowych - o ile
          mocz trudno powstrzymać, to z kupą idzie dzieciom całkiem dobrze.
          • verenne Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 26.07.09, 21:18
            u nas mam nieodparte wrażenie, że młoda kupe robi zupelnie świadomie do
            nocnika. Nie mam czasu tego opisywać, ale tak to wygląda. Natomiast
            siku owszem, jak się złapie, tyle, że również coraz częściej jakby
            czekała na nocnik.
            Oczywiście nigdy nie tzrymamy jej na siłę na nocniku, nie ma ochoty to
            nie, czasem siedzi z 10 minut po to, by wreszcie zrobić kupę. W takich
            wypadkach za nic nie da się zdjąć z nocnika.
      • glagonia Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 05.10.09, 12:05
        verenne, ja też posadziłam dziecko na nocnik, jak tylko samo usiadło! A że
        usiadło szybko, to mamy nocnik od 6 miesiąca.
        Teraz ma roczek i zakładam dalej pieluchy co prawda, ale kupki wszystkie lądują
        w nocniku (z wyjątkiem szczególnyuch sytuacji, np. pasjonującej zabawy). Moim
        zdaniem to dobre rozwiązanie.
        Choć mały nie informuje jeszcze o tym ze chce siku (albo tego nie umiem poznać),
        to wiem juz na pewno, ze jest to dla niego ważne, że może robić kupę do nocnika.
        Zdarzyło się, że potrafił czekać 10 min aż zrozumiem o co mu chodzi i wystawie
        go z pieluchy (to było w podróży w samochodzie). Z tego wniosek, że zwieracze
        jednak działają wink
    • hika Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 22.07.09, 09:28

      u nas długie karmienie nie przeszkodziło w odpieluchowaniu i to
      całkiem sprawnym. Pieluszki poszły w niepamięć na miesiąc przed 2
      urodzinami - oduczanie trwało 3-4 dni. Najlepsze jest to że tak jej
      się spodobało życie bez pieluchy że nie daje sobie na noc założyć no
      i śpi bez smile i jest bez awarii. Raz nawet obudziła się w nocy i
      zawołała siku smile) A sorki była jedna nocna awaria i jedna podczas
      spania dzienego. A poza tym jest super.
      Z mojego doswiadczenia wynika, że lepiej nie kupować nocnika jak nie
      ma sie zamiaru dziecka oduczać, bo w przeciwnym wypadku nocnik
      kojarzy się z zabawą. My od roku wysadzaliśmy na kibelek poprzez
      nakładkę, a jak kupiliśmy nocnik to córcia się w nim zakochała i
      zejśc nie chciała. Robiła siku co chwila. I dzięki temu chyba poszło
      tak łatwo.
      pozdrawiam,
    • kropkaa Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 26.07.09, 14:10
      Czytałam różne wypowiedzi mam nt. gotowości do nocnika i sobie
      myślałam, że może i cos w tym jest, ale MOJE dziecko - rok, półtora
      i będzie po pieluchach. I tak też zrobiłam - przed rokiem kupiliśmy
      nocik, postawiliśmy prawie na środku pokoju i zaczęła się nauka.
      Oczywiście nie pozwolilśmy, by służył za kapelusz, wiaderko ani inną
      zabawkę, nocnik był do sikania! Oczywiście zdarzyło się, że
      niespełna roczniak zrobił do nocnika siku czy kupkę. Oczywiście
      brawa, pochwały i cuda niewidy. I tak przez kilka miesięcy nocnik
      stał się najważniejszą rzeczą w domu. Nadeszło lato (córcia 1,5
      roku), a nasze życie zaczęło się kręcić wokół nocnika. Czy było
      siku, czy będzie, a czy może jej się chce, a czy siądzie na nocnik,
      a może jednak, a może przed spacerem, a może przed spaniem, a może
      po spaniu, a może po jedzeniu/piciu. Wkurzyłam się, jak zdałam sobie
      sprawę i nocnik wylądował na szafie. Nasze życie wróciło do normy.
      Minęło kilka miesięcy i córka sama zainteresowała się kibelkiem i
      sikaniem nie do pieluszki. Gdzieś po drugich urodzinach się zaczęło -
      oczywiście na początku jeszcze z pieluchą na spacery, do drzemki,
      na noc. Ale bardzo szybko się zorientowałam, że i tak pielucha jest
      sucha i przestałam zakładać. Na początku sama chciała jeszcze na
      noc, po czym oświadczyła, że pieluszki nie chce i tak się zakończyła
      przygoda z pampersami. Definitywnie i co dla mnie najważniejsze -
      bez problemów. Tzn. bez wpadek, bez zaparć, od razu siku/kupka, bez
      nocnika, bez wołania. Załatwia się do ubikacji (bez nakładki, ma
      taką podstawkę z Ikei, po której wchodzi), sama biegnie jak poczuje,
      że chce, sama się rozbiera; czasem nawet nie wiem, że jest w
      toalecie. Sama wrzuca tony papieru, a nawet dba o czystość i używa
      szczotki do czyszczenia kibelka... Majteczki też zakłada, ale
      przeważnie już jesteśmy koło niej, aby ją umyć.
      Zajęło to wszystko dosłownie chwilkę - nawet trudno mi powiedzieć
      ile i kiedy. I naprawdę sądzę, że uczenie dziecka przez rok czegoś,
      co może zająć kilka dni jest stratą czasu i nerwów. I po co?
        • ewela38 Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 28.07.09, 00:08
          Wszystko zależy od tego co dla dzieciaka jest bardziej stresujące a myślę, że
          właśnie Twoja metoda. Po prostu na wszystko przychodzi czas a robić coś na siłę
          nie ma większego sensu. Latem, w upały ja nie zakłam pieluszki, Mała jeszcze
          nigdy nie była odparzona a na kupkę reaguje od razu. I będzie tak, że pozbycie
          się pieluch zajmie nam kilka dni a nie miesięcy.
          • mimi040908 Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 28.07.09, 19:20
            Mój synek ma prawie dwa lata, od pół roku ma nocnik, który... omija z daleka.
            Natomiast o trzech tygodni robi kupę do sedesu, bez nakładki, której też nie
            polubił. Siadam za nim na sedesie okrakiem, a on przede mną i już! Siuśki nadal
            lądują na podłodze lub do pieluszki ale kiedy zbiera się na kupę woła i
            pokazuje, że trzeba biec na sedes. Jestem zwolenniczką teorii, że dzieci same
            dorastają do wielu rzeczy, więc czekam wink chociaż czasem wyobraźnia mnie ponosi
            i widzę swojego synka jako nastolatka wołającego: "mamuś, mleczko, cyci!!!" wink
            Poza tym wszystkim, szczerze żałuję, że nie pakowałam synka w tetry... po
            poczytaniu kilku artykułów itp. bardziej mi odpowiada (przynajmniej w teorii)
            bezpieluchowe wychowanie.
            --
            Niebo gwiaździste nad nami, prawo moralne w nas
              • kropkaa Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 28.07.09, 22:57
                > Szczerze powiem że jakos trudno mi sobie wyobrazić
                > zmianę pieluchy u zdrowego trzylatka smile

                Mi teżsmile
                Ja jako wyrodna obywatelka Matki Ziemii używałam pampersów na
                zamianę z huggisami, wielorazówki z Mothercare nabyłam - strata
                pieniędzy, złudzeń i załamanie światopoglądu nt. wielorazówek. Nie
                wyobrażałam sobie prać terty w hektolitrach wody i kilogramach
                proszku, wieszania, zdejmowania, składania, chowania do szafki i
                podróży po rodzinie z torbami tetrowych pieluch, a następnie
                transportowania zasikanej tetry.
                I właśnie gdzieś po drugich urodzinach się zaczęło samodzielne
                pożegnanie z pieluchą, a definitywny koniec (czyli zero pieluch na
                spacer, do samochodu czy do spania) nastąpił długo przed 2,5 roku.
                Też mnie rażą trzylatki z pieluchą po kolana, ze smoczkiem w buzi i
                kaszką w butelce, ale wcale nie jest tak, że brak nauki nocnika w 9
                m.ż. kończy się pieluchami przez pół dekady.
                Tak jak nie przekonuje mnie, że 2-latek może mieć odparzenia po
                kupie czy latać w brudnej pielusze pół dnia - po prostu nie da się
                nie zauważyć, że dziecko mniej więcej powyżej roku robi kupę, a jak
                nawet tak sprytnie mu pójdzie, że zrobi to cichaczem, to nie da się
                nie wyczuć. Praktycznie i widać i czuć, a i dziecko samo domaga się
                zmiany pieluchy.
                Jest wiele pięknych teorii, które popieram - wychowanie
                bezpieluchowe czy pieluchy wielorazowe do nich zdecydowanie należą
                (podpaski wielorazowe już nie), ale nie dla mnie.
              • anaj75 Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 29.07.09, 10:00
                Hm, widzę, że wiele osób razi trzylatek z pieluchą, czy brakiem
                umiejętności załatwiania się tam, gdzie trzeba. Tylr tylko, jeśli
                dziecko nie zostało pozostawione samo sobie i rodzice pokazują co i
                jak, zwykle za tym kryje się jakiś problem rozwojowy. Albo
                wolniejszy rozwój albo zaburzenia rozwoju. Łatwo jest ocenić takiego
                malucha a jeszcze bardziej rodziców, którzy najczęściej sami nawet
                nie wiedzą, że ich dziecko potrzebuje pomocy. Piszę to jako
                terapeuta.
                • basiak36 Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 29.07.09, 13:30
                  anaj75 napisała:

                  > Hm, widzę, że wiele osób razi trzylatek z pieluchą, czy brakiem
                  > umiejętności załatwiania się tam, gdzie trzeba. Tylr tylko, jeśli
                  > dziecko nie zostało pozostawione samo sobie i rodzice pokazują co i
                  > jak, zwykle za tym kryje się jakiś problem rozwojowy.

                  Raczej nie nazwalabym tego problemem. 3 latek ma prawo nie byc jeszcze do konca
                  gotowy na samodzielne korzystanie z toalety.
                  A to ze komus sie to moze wydawac dziwne, to juz inna sprawa, bo czesto lubimy
                  tak oceniac cos co u nas w rodzinie miejsca nie mialo...
                  "Między 6 a 12 miesiącem życia zmniejsza się częstotliwość mikcji dzięki
                  hamującemu wpływowi ośrodkowego układu nerwowego. Między 1 a 2 r.ż. dziecko
                  uświadamia sobie potrzebę mikcji. Przed ukończeniem 3 r.ż. potrafi świadomie
                  powstrzymać mikcję. Około 4 r.ż. może wywołać odruch mikcji na polecenie, zaś w
                  wieku 5-6 lat kontroluje oddawanie moczu przy różnym stopniu wypełnienia pęcherza."
                  http://www.medicus.lublin.pl/2002/01/wiadomosci.htm
                  W moim otoczeniu wiekszosc chlopcow byla gotowa do samodzielnego korzystania z
                  toalety miedzy 2.5 a 3.5 rokiem zycia. Nikt nie robil problemu z 3 latka w
                  pieluchach. Coreczka mojej kolezanki do 5 roku zycia potrzebowala pieluchy w
                  nocy, w dzien nie bylo zadnego problemu. Samo przeszlo, lekarz powiedzial ze do
                  6-7 roku zycia nawet dzieci moga miec problem z kontrolowaniem w nocy.


                  --
                  ------------------------------------------
                  "Adults always have their way, and children always get the
                  blame" C.Gonzales
                  • anaj75 Re: odpieluchowanie dzieci długo karmionych piers 29.07.09, 14:05
                    Generalnie tak jest (choć w Polsce to i lekarze potrafią dwulatka w
                    pieluszce skomentować niezbyt miło:/). Zawsze jednak, gdy 3 latek ma
                    ten problem to np. w wywiadzie psychologicznym sprawdza się, czy
                    jest objaw wyizolowany, czy może być sygnałem szerszych problemów
                    rozwojowych.
                    • basiak36 Czas gotowosci na korzystanie z toalety 29.07.09, 17:17
                      anaj75 napisała:

                      > Generalnie tak jest (choć w Polsce to i lekarze potrafią dwulatka w
                      > pieluszce skomentować niezbyt miło:/).

                      A bo w Polsce w ogole lubi sie komentowac wszystko co odbiega od scisle pojetej
                      lokalnej normysmile))

                      Zawsze jednak, gdy 3 latek ma
                      > ten problem to np. w wywiadzie psychologicznym sprawdza się, czy
                      > jest objaw wyizolowany, czy może być sygnałem szerszych problemów
                      > rozwojowych.

                      W UK u dzieci 3 letnich nic sie nie robi, do 4 roku maja czas.

                      No i wedlug badan:
                      pediatrics.aappublications.org/cgi/content/full/109/3/e48
                      U wiekszosci dzieci gotowosc miala miejsce po 2 urodzinach. U chlopcow pozniej
                      niz u dziewczynek.
                      Srednia wieku u dziewczynek kiedy mogly przejsc dzien bez pieluchy byla 32.5
                      miesiaca. A kiedy potrafily samodzielnie korzystac z toalety: 33 miesiace.
                      U chlopcow najwczesniej: 24.5 mca. A srednia kiedy potrafili przejsc dzien bez
                      pieluszki: 35 mcy. Czyli 3 lata. Calkowita norma.
                      Kiedy potrafili samodzielnie korzystac z toalety: 37 mcy.

                      "Pediatricians should continue to emphasize the importance of readiness for the
                      initiation of toilet training. The ages when children achieve typical readiness
                      skills, now in the range of 22 to 30 months, is older than previously reported."
                      Czyli srednia wieku kiedy dziecko wykazuje typowa gotowosc na nauke korzystania
                      z toalety to czas miedzy 22-30 miesiacem.

                      --
                      ------------------------------------------
                      "Adults always have their way, and children always get the
                      blame" C.Gonzales
                      • lucjatoja Re: Czas gotowosci na korzystanie z toalety 30.07.09, 13:49
                        A ja postanowilam, ze koniec z pieluchami, poprostu nie zakladalam.
                        I to nie, ze raz zakladalam, raz nie, tylko koniec absolutny. Synek
                        sikał i robil kupe gdzie popadnie przez pierwszy tydzien, potem
                        zrozumial, ze nie przyjemnie jest chodzic w mokrych gaciach, na
                        dodatek trzeba wracac do domu jesli zalatwi sie w majtki. ma rok i 8
                        miesiecy, sam wola jak chce siusiu albo kupke. Troche to nas
                        kosztowalo wysilku (tz sprzatania) i komentarzy pt. on jest za maly,
                        stresujesz dziecko - teraz moda , ze trzylatek w pampersie biega,
                        ale moim zdaniem warto.
                        moja mama twierdzi, ze zaczela mnie sadzac na nocnik w wieku 6
                        miesiecy i jak mialam rok to nie nosilam juz pieluch wcale i nie
                        mogla zrozumiec dlaczego ja zakladam pieluche rocznemu dziecku.Ja
                        nie moglam zrozumiec jak moge nie zakladacwink Z perspektywy czasu
                        widze, ze miala racje. Kiedys byly inne czasy i takie postepowanie
                        wynikalo z koniecznosci - ciezko ciagle prac i prac pieluchy.
                      • anaj75 Re: Czas gotowosci na korzystanie z toalety 31.07.09, 08:51
                        No, i ja generalnie myślałam o lokalnej tendencjiwink Bo lokalnie
                        jesteśmy rozliczani z naszych umiejetności wychowawczych, za co
                        uważane jest nauczenie dziecka czystości.
                        Mając do czynienia z przedszkolakami zauważyłam, że chodzenie w
                        pieluszce lub bez pieluszki ale w mokrych majtach dotyczy co
                        najwyżej 10% polskich 3 latków, zatem jest to mała grupa na krzywej
                        normalnej i czasem spowodowane jest to np. zaburzeniami SI albo
                        wolniejszym, ale jeszcze w szerokiej normie, dojrzewaniem
                        poszczególnych układów.
                        Zacytowanych przez Ciebie badań nie znałam ale z literatury wiem (i
                        to jeszcze np. ze starych sprzed około 50 lat badań szwajcarskich,
                        cytowanych w "Wieku dziecięcym"), że średnia opanowania czystości,
                        niezależnie, czy dziecko było trenowane, czy samo dorastało wynosi
                        30 miesięcy.
                        Sama, chociaż miałam zdjętą pieluchę standardowo w wieku roku, to z
                        moczeniem miałam problem do 4 r.ż. Cóż, karano mnie wtedy,
                        straszono, widziałam, że inne dzieci klapsowano ale np. moja mama i
                        babcia tego nie pamiętają a ja owszem. Dlatego dla mnie to, że
                        dawniej dzieciaki opanowywały umiejętność zachowania czystości koło
                        roku to mit. Po prostu przez wiele miesięcy, przynajmniej do 2
                        urodzin rodzice latali ze szmatą.
                        Ale wczoraj miło mi było patrzeć jak zaprzyjaźniony 20 -
                        miesięczniak, będąc pod moją opieką, za każdym razem zgłaszał swoje
                        potrzebysmile Niedawno nauczył się bez stresu tej umiejętności, zatem i
                        w tę stronę bywają wychylenia.
                        Poza tym utrzymywanie czystości poniżej 4 lat jest umiejętnością
                        bardzo kruchą i podatną na regres w wypadku jakiegoś stresu jak np.
                        choroba, narodziny młodszego rodzeństwa, duże zmiany w życiu, jak
                        np. przeprowadzka, rozstanie rodziców, czy zwykłe pójście do
                        przedszkola.
                        Często dzieciaki, które później tę umiejętność posiadły po prostu
                        już żadnych wpadek nie zaliczają a te 'wcześniaki' miewają takie
                        okresy.
                          • verenne Re: Czas gotowosci na korzystanie z toalety 31.07.09, 20:26
                            Ja zostałam odpieluchowana przed ukończeniem roku. Traumy żadnej z
                            tym związanej nie pamietam i nie podejrzewam o jakies horrory moich
                            rodziców, bo widzę, jak fajnie opiekują się moja młodą wink
                            Natomiast co do mojego osobistego dziecka, to bardzo proszę o
                            niewrzucanie wcześnie nocnikowanych dzieci do jednego worka. Młoda
                            nie stresuje się nocnikiem, jak mówię do niej "a gdzie jest
                            nocniczek?", to szuka go wzrokiem z radosną miną szczerząc wszystkie
                            6 zębów. Ewidentnie lubi być wysadzana a nie lubi miec mokro w
                            pieluszce, którą czasem jej zakładam. Dziecko też człowiek - dorosły
                            też woli sikac do kibelka a nie pod siebie...
                            Dziś np cały dzień nie było u nas wpadki. I wcale nie wygląda to tak,
                            że z błyskiem szaleństwa w oku wysadzamy młodą co 10 minut wink
                            • basiak36 Re: Czas gotowosci na korzystanie z toalety 31.07.09, 21:31
                              Dziecko też człowiek - dorosły
                              > też woli sikac do kibelka a nie pod siebie...

                              No i tez lubi jesli moze samo decydowac o tym kiedy jest gotowe na kolejne etapy
                              rozwoju. A sikanie po nogach raczej do przyjemnosci nie nalezy. Wiem jak
                              wygladala nauka nocnikowania za czasow naszych mam, dzieci spedzaly spora czesc
                              dnia wysadzane na nocniki.
                              I takowa przyjemnosc ominela moje pierwsze dziecko ktore w ciagu 2-3 dni nauki
                              calkowicie pozbylo sie pieluchy, mialo zaledwie pare wpadek. Mial wtedy 32-33
                              miesiace. Moje osobiste zdanie jest takie ze oszczedzilam jemu i sobie miesiecy
                              wysadzania na nocnik i zasikiwanych podlogsmile

                              Moda nie moda, obojetnie jak to nazwac, jedni odpieluszaja swoje dzieci wedlug
                              wlasnej gotowosci na to, uznajac jakis tam wiek za odpowiedni, inni czekaja az
                              dziecko samo zacznie wykazywac gotowosc, tak jak do innych etapow typu
                              chodzenie, etc.
                              I tylesmile Nikt nie mowi ze jakies postepowanie jest niewlasciwesmile
                              --
                              ------------------------------------------
                              "Adults always have their way, and children always get the
                              blame" C.Gonzales
                              • verenne Re: Czas gotowosci na korzystanie z toalety 31.07.09, 21:39
                                jasne, każdy robi jak uważa, ale ja staram się nie wytykac ludziom,
                                że np 2-latek spokojnie mógłby się już załatwiać poza pieluche i że
                                dla mnie jest obrzydliwe wycieranie rozmazanej na całej pupie kupy u
                                takiego dużego dziecka.
                                Więc proszę tylko o to, żeby również nie oceniać z góry metod
                                wczesnego odpieluchowywania. Nie mam obsikanej podłogi ani kanap, nie
                                terroryzuję dziecka i nie sadzam na nocnik co 10 minut. Jestem
                                przekonana, że mojej młodej odpowiada to, co robimy. Jeśli nie
                                chciałaby "współpracować", to zaręczam, że nikt by jej nie zmuszał.
                                Zresztą prosze - zmuś dziecko do siedzenia na nocniku i zrobienia tam
                                czegokolwiek, jeśli ono nie ma na to ochoty - no nie da się i już, bo
                                zwyczajnie sobie pójdzie.
                                • verenne Re: Czas gotowosci na korzystanie z toalety 31.07.09, 21:45
                                  poza tym.. hmm... tak mi się skojarzyło... skoro długie karmienie
                                  piersią jest zgodne z naturą, to chyba wczesne odpieluchowanie oraz
                                  wychowanie bezpieluszkowe również? Jakoś nie sądzę, żeby pieluchy
                                  wynalazła natura i myślę, że w tzw. "dawnych czasach" tudzież w
                                  kulturach pierwotnych czy jak to tam nazwać dzieci jednak szybciej
                                  pozbywały się pieluch niz w wieku 2-3 lat... wink
                                  • kropkaa Re: Czas gotowosci na korzystanie z toalety 31.07.09, 22:33
                                    > dzieci jednak szybciej pozbywały się pieluch niz w wieku 2-3 lat

                                    Niekoniecznie. Nawet w naszych czasach, tetrowych, dzieci lały do
                                    pieluch dobrze po ukończeniu trzech lat. W rodzinie też jest
                                    dziecko, które miało grubo ponad 3 lata i za nic w świecie z tetry
                                    wyjść nie chciało, choć matka stawała na rzęsach i niemal krwawymi
                                    łazmi płakała za każdym razem, jak gotowała pieluchy w garze na
                                    kuchni węglowej.
                                    Słyszałam też niejedną opowieść o nas i jak to nas szybciutko
                                    pieluch pozbywano. Owszem, pewnie statystycznie to szybciej było,
                                    ale nie wydaje mi się, by były to jakieś kolosalne różnce. I jak to
                                    wyglądało? Tak, jak i dziś wygląda w żłobkach - co 2 godz. szadzamy
                                    dziecko na nocnik i każemy sikać. Drzemka, wyjście, noc - nadal
                                    pielucha. Nie mówię, że to jest złe - tak też można i jest to pewnie
                                    jakiś sposób. Czy jest to świadoma nauka czystości dla dziecka -
                                    chyba nie.
                                    Co na ten tamat kiedyś przeczytałam i mi się spodobało? Co tak
                                    naprawdę da Ci roczna nauka czystości u dziecka - zaoszczędzenie 2
                                    paczek pieluch...

                                    Nie odnosze się tu do dziecka Verenne, ani do Twoich kanap i podłóg.
                                    Tak, jak są wyjątki w każdej dziedzinie, jestem w stanie uwierzyć,
                                    że są przypadki, że ośmiomiesięczniak żyje bez pieluchy. Dyskusja
                                    dotyczy raczej problemu, nie jednostkismile
                                    • verenne Re: Czas gotowosci na korzystanie z toalety 02.08.09, 20:45
                                      Miałam na myśli prawdziwe "dawne czasy" a nie 100 lat temu wink Oraz
                                      kultury prawdziwie naturalne czy też pierwotne wink

                                      Poza wydaje mi się, że w wypadku czekania aż dziecko dorośnie do
                                      nocnika jest jeszcze inny aspekt, niż ten tu podkreślany. Piszecie,
                                      że dziecko dorasta w swoim tempie, że niczego na nim nie wymuszacie.
                                      Tylko, że wasze dzieci nie mają za bardzo wyboru, bo nie
                                      zaproponowano mu alternatywy. Mają pieluchę i koniec. A moje dziecko
                                      już wie, że ma wybór - może sikać w majty, wówczas będzie nosiła
                                      pieluchę i tyle, przeciez nie będę walczyć z nią. Ale moze też sikac
                                      do nocnika, nosić same majteczki, mieć chłodno i sucho w pupę, może
                                      ani chwili nie przebywać w swoich ekskrementach. Ona na prawdę ma
                                      wybór smile
                                      I powtarzam - nie patrzcie na mamy szybko przyzwyczające swoje dzieci
                                      do sikania nie w pieluchę jak na terroryzujące swoje dzieci potwory.
                                      My wkłądamy w to dużo pracy i zaangażowania, poświęcamy dziecku
                                      duuużo uwagi, reagujemy na jego sygnały nam się chce i już smile
                                      • kropkaa Re: Czas gotowosci na korzystanie z toalety 03.08.09, 23:35
                                        Moje dziecko też miało wybór, tak naprawdę pierwszy raz kupkę do
                                        nocnika zrobiła jakiś czas przed roczkiem. Sikała jeszcze wcześniej.
                                        I tak szło to jakiś czas, dopóki nie zamieniło się wszystko w
                                        karykaturę normalnego życia.
                                        I widzę różnicę - wtedy to było na zasadzie uda się albo się nie uda
                                        (w sumie to bez znaczenia), pielucha i tak była do spania w dzień, w
                                        nocy, do auta, na spacery (była zima). Więc saving był rzędu
                                        pielucha dzennie. A ile latania, pytania, zamieszania. Rok póżniej
                                        wyglądało to zupełnie inaczej - szybko i raz na zawsze. A ja nie
                                        jestem potrzebna do obsługi, bo nie woła, tylko sama idzie do
                                        toalety i się załatwia. To dla mnie jest sens i idea samodzielnej
                                        nauki czystości, a nie uczenie dziecka rok, co dla dwulatka jest
                                        połową życia.
                                  • basiak36 Re: Czas gotowosci na korzystanie z toalety 31.07.09, 23:11
                                    Jakoś nie sądzę, żeby pieluchy
                                    > wynalazła natura i myślę, że w tzw. "dawnych czasach" tudzież w
                                    > kulturach pierwotnych czy jak to tam nazwać dzieci jednak szybciej
                                    > pozbywały się pieluch niz w wieku 2-3 lat... wink

                                    Zalezy gdzie i w jakich warunkach. Na przelomie XIX i XX wieku w celu zmuszania
                                    dzieci aby zalatwialy sie w okreslonych porach, stosowano nawet lewatywy za
                                    pomoca mydla sad

                                    www.parentingscience.com/science-of-toilet-training.html
                                    I wedlug powyzszego podsumowania, podobnie jak tutaj sobie piszemy, w sumie nie
                                    ma wiekszego znaczenia jaka metode stosujemy, co komu pasujesmile Bo jesli dziecka
                                    sie nie zmusza, to krzywda raczej sie nie dzieje, a jesli mamie chce sie
                                    wysadzac na nocnik, to niech wysadzasmile Koniec koncow dziecko i tak nie bedzie
                                    korzystac samo z toalety dopoki nie bedzie na to gotowe.

                                    --
                                    ------------------------------------------
                                    "Adults always have their way, and children always get the
                                    blame" C.Gonzales
                                        • szczur.w.sosie Re: Czas gotowosci na korzystanie z toalety 01.08.09, 19:26
                                          Myślę, by wcześniej odpieluchować Achillesa niż to było z pierwszym dzieckiem. Z
                                          nocnika niestety spada, trzeba go trzymać, to również można trzymać nad
                                          toaletą... A że ciężki, to niestety niełatwo. Może jeszcze parę miesięcy i
                                          będzie jakoś się trzymał na tym nocniku... Wiem, że chyba wychowanie
                                          bezpieluszkowe to podstawianie jakiejś miseczki czy wysadzanie nad umywalką
                                          małego dziecka, ale ja nie daję rady trzymać długo 10kg!
                                          A sika w wielorazówki, z tym, że mu wszystko jedno czy ma mokro czy nie...
                                          --
                                          http://suwaczki.maluchy.pl/li-31506.png
                                            • dimma Pytanie 03.08.09, 10:18
                                              A ja mam pytanie do mam, co czekają, aż dziecko samo dorosnie..

                                              Po czym wiecie, ze dziecko już czuje, ze za chwile bedzie siusiac.
                                              robic kupke i ze jest gotowe na zdjecie pieluch..

                                              Moja corka ma dwa lata. Na nocniczku zalatwila sie 2 razy przez
                                              przypadek (byl nowy nocnik, stał w toalenie, wiec ochoczo na nim
                                              usiadla, a ze ja akurat tez skorzystalam z toalety, to i ona siusiu
                                              zrobiła. Powtórztło sie jeszcze raz i było to 3-4 miesiace temu).

                                              Mała wie, do czego nocnik służy, czasem sie bawi, ze siada, wstaje,
                                              bierze papier toaletowy i udaje, ze wyciera pupe.

                                              Wie, kiedy robi kupke i siusiu, jak zrobi kupke do pieluchy, to
                                              przybiega i mowi, ze "tu kupa". Natomiast, jak widze, ze zaczyna
                                              robic kupke i proponuje nocnik, to mowi "nie". wiec nie namawiam
                                              dalej i czekam na "tak".

                                              A co z siusiu - czasem jak biega mała bez pieluszki, i jak jest
                                              kałuża, to przybiega i mi melduje, ale mam wrazenie, ze to dla niej
                                              niespodzianka. choc czesto za kilka minut znow robi siusiu gdzie
                                              stoi, i tak potrafi ok 3 razy - wiec moze jak siusia i dziwi sie
                                              temu, to wstrzymuje siusianie i konczy za chwile? nie wiem...

                                              Moje pytanie jest - skąd wiecie, ze zapieluszkowane dziecko wie, ze
                                              zrobi siusiu? mysle o mokrych pieluchach, ale nie chce fundowac jej
                                              tej przyjemnosci wczesniej, niz bedzie fizjologicznie gotowa, by
                                              uczyc sie na konsekwencjach...

                                              I na koniec pytanie techniczne- czy są jakieś mokre pieluchy
                                              jednorazowe, inne niz te materace Belli, co sie po porodzie uzywa?

                                              Bede wdzieczna za podpowiedzi
                                              dimma












                                              • kropkaa Re: Pytanie 03.08.09, 23:52
                                                Wiesz, to nie jest tak, że się siedzi i czeka aż dziecko samo
                                                dorośnie, tylko się mniej więcej ocenia swoje dziecko i
                                                wiek "obiektywny" czyli to, co piszą w książkach o rozwoju.
                                                Ja uważałam, że po drugich urodzinach będzie ok. Ważna też jest pora
                                                roku - dopóki jest ciepło, jest łatwiej - i przebrać na dworze, ew.
                                                poczekać aż wyschnie, czy wysadzić na trawce.
                                                Nie używałam żadnych treningowych. Poza tym, że na noc zakładałam
                                                wielorazówki i jak rano nie zdążyła, to miała mokro i ciężko.
                                                Po prostu pewnego dnia oświadczyliśmy, że takie dzieci już mogą
                                                sikać do nocniczka (na początku był nocnik i nakładka) i pielucha
                                                zniknęła. W dzień jeszcze zakładałam tylko do spania, ale jak
                                                zauważyłam, że zawsze była sucha, to po kilku razach zrezygnowałam,
                                                a do spania sama jakiś czas chciała (też była sucha, musieliśmy
                                                tylko szybko zdjąć po przebudzeniu).
                                                Najbardziej działało jak się zsikała na spacerze i musiała wracać w
                                                mokrych spodniach i butach do domu, bo nie brałam przebrań (raz było
                                                kiepsko, bo szybko wyschło i nauka poszła w las...). Kiedyś zlała
                                                się w centrum handlowym (bawiła się i nie zdążyła) i pod wieczór,
                                                siedząc w rowerku, bardzo cierpiała mając mokrą dupkę... To chyba
                                                był ostatni raz, od tamtej pory raczej wolała wysikać trzy krople
                                                niż powiedzieć za późno.
                                                • agasobczak Re: Kroopka.. 04.08.09, 08:11
                                                  Tyle tu napietnowalyscie matki ktore wysadzaja osmiomiesieczniaki na nocnik a
                                                  moim zdaniem to jest dopiero fundowanie dziecku stresu kiedy musi wracac z
                                                  mokrymi majtami do domu albo siedziec do wieczora w mokrych majtach na
                                                  rowerku... Sorki ale nie widze tu logiki .. tak samo jak w tym, ze w koncu ty
                                                  sama stwierdzials (powiedzialas malemu) ze od dzis nie sika w majtki.. to nie
                                                  jest dorosniecie do wyjscia z pieluch tylko jakis nakaz i sie tego trzymasz.
                                                  Wiec Twoje metody niczym si enei roznia od naszych. Z tym, ze ja nie pozwalam
                                                  dziecku chodzic z mokrymi majtkami bo grozilo to w naszym przypadku bardzo
                                                  szybkim zapaleniem drog moczowych. Ale nawet jakby nie grozilo to i tak bym nie
                                                  pozwolila.
                                                  JA - Matka wysadzająca na nocnik dziewięciomiesięczniaka
                                                  --
                                                  Misiakowa
                                                  • fiamma75 Re: Kroopka.. 04.08.09, 17:01
                                                    ale to jest metoda Kroopki, która przyznam, ze mnie zadziwiła
                                                    (negatywnie). My przebieraliśmy młodą jak się zsiusiała,
                                                    dostatecznie przykry był dla niej fakt, że się zsiusiała. Dodatkowo
                                                    pocieszaliśmy ją, że następnym razem zdąży, że się uda. Jakoś w
                                                    żaden sposób nie opóźniło to nauki
                                                    Matka - czekająca na dorośnięcie dziecka.

                                                    --
                                                    My i Starsza
                                                    Młody
                                                  • basiak36 Re: Kroopka.. 04.08.09, 21:57
                                                    agasobczak napisała:

                                                    > Tyle tu napietnowalyscie matki ktore wysadzaja osmiomiesieczniaki na nocnik a
                                                    > moim zdaniem to jest dopiero fundowanie dziecku stresu kiedy musi wracac z
                                                    > mokrymi majtami do domu albo siedziec do wieczora w mokrych majtach na
                                                    > rowerku... Sorki ale nie widze tu logiki ..

                                                    No jak nie widziszsmile Jak dziecko nie jest gotowe na samodzielnosc nocnikowa to
                                                    wlasnie tak jak piszesz, wraca do domu w obsikanych majtkachsmile
                                                    Jak dziecko sie odpieluchowuje kiedy jest gotowe, takich sytuacji po prostu nie ma.
                                                    --
                                                    ------------------------------------------
                                                    "Adults always have their way, and children always get the
                                                    blame" C.Gonzales
                                                  • basiak36 Re: Kroopka.. 04.08.09, 22:50
                                                    agasobczak napisała:

                                                    > No no.. a wszystkie inne ktore byly gotowe nie wracaja z posikanymi majtkami
                                                    > smile) raczje nie widze zeby tak bylo

                                                    Nie wiem jak jest w Polsce, ale tutaj w UK zadna z moich kolezanek nie zaczynala
                                                    odpieluszania przed skonczonym 2 rokiem zycia. U ogromnej wiekszosci nauka
                                                    korzystania z toalety trwala okolo tygodnia, czasem dwoch. Wpadki z mokrymi
                                                    majtkami to rzadkosc. Dzieci wyraznie mowily ze chca siku, poza tym pyta sie je
                                                    czesto czy chca. I wtedy nie ma problemu.
                                                    Moje dziecko posikanych majtek nie mialo nigdy.
                                                    --
                                                    ------------------------------------------
                                                    "Adults always have their way, and children always get the
                                                    blame" C.Gonzales
                                                  • kropkaa Re: Kroopka.. 05.08.09, 20:20
                                                    Wpadki ZAWSZE się zdarzają. I przeczytasz to w każdej książce
                                                    rozwojowej. I nie widzę żadnego maltretowania dziecka w tym, że dwa
                                                    razy, w dodatku w ciepłe dni, miało mokre spodenki - przy czym raz
                                                    wyschły same. To tak, jakby zakładać, że dziecko, które jest gotowe
                                                    do chodzenia, nie może się przewrócić i matka jest wyrodna, jeśli
                                                    nie upilnuje dziecka.
                                                    Na początku często jest tak, że zanim dziecko w ogóle załapie, to
                                                    jest przebierane kilkanaście razy dziennie - czy to oznacza brak
                                                    gotowości??? - po czy mijają 3-4 dni i problem znika jak ręką odjął.
                                                    Po prostu założyłam, że jest na tyle rozumna, że czai bazę, że ma
                                                    sikać nie do majtek, a jak się zsika, to ma mokro, co jest dla mnie
                                                    raczej metodą naturalnych konsekwencji, a nie stresowaniem.
                                                • agasobczak Re: Pytanie 05.08.09, 21:16
                                                  kropkaa napisała:

                                                  Kiedyś zlała
                                                  > się w centrum handlowym (bawiła się i nie zdążyła) i pod wieczór,
                                                  > siedząc w rowerku, bardzo cierpiała mając mokrą dupkę... To chyba
                                                  > był ostatni raz, od tamtej pory raczej wolała wysikać trzy krople
                                                  > niż powiedzieć za późno.

                                                  Ale mi chodzilo o to sad
                                                  Chyba dalej dyskusja nie ma sensu... KAżdy ma swoje racje i tyle. Sa zwolennicy
                                                  takiego i innego wychowywania do czystosci. I to by było na tyle.
                                                  --
                                                  Misiakowa
                                                  • kropkaa Re: Pytanie 05.08.09, 21:35
                                                    To właśnie był ten drugi raz. Nikt jej do rowerka nie zmuszał, mogła
                                                    iść na nogach, ale wybrała siedzenie i bycie pchaną. A że jej było
                                                    nieprzyjemnie to chyba normalne, że nie jest miło mieć mokrą dupkę.
                                                    Tak samo jak nie jest miło przewrócić się, myć włosy, iść spać, czy
                                                    nawet na początku nie jest miło jeść coś innego niż mleko mamy.

                                                    Ja nie neguję z założenia wychowania bezpieluchowego czy pieluch
                                                    wielorazowych. Jeśli komuś odpowiada, to jak najbardziej. Po prostu
                                                    nie nie odpowiada, jest to nie dla mnie i nie widzę w tym większego
                                                    sensu. Aczkolwiek na pewno zrobiłoby na mnie wrażenie, gdybym
                                                    zobaczyła roczniaka zupełnie bez pieluch - wow! byłoby i dla dziecka
                                                    i dla wkładu mamy.
                                              • magda_bobek Re: Pytanie 04.08.09, 00:33
                                                Ja nie czekam az moje dziecko dorosnie... szczerze mowiac uwazam, ze
                                                jak juz zaczyna siadac to mozna zaznajamiac malenstwo z nocnikiem -
                                                czyli po prostu wysadzac. Ja tak robilam, jak moj maly mial 6, czy 7
                                                mies. zaczelismy wprowadzac nocnik. Najpierw po spaniu i po
                                                spacerze, zeby sie przyzwyczail, a potem co jakis czas, czyli po
                                                cycu, wodzie. Szczerze mowiac nie wiem, jak poznac ze dziecko czuje
                                                ze chce siusiu. Najlepiej wprowadzac stale zasady np zawsze po
                                                piciu. Jak ja nie wysadzalam lukasza po wodzie, to sikal mi do
                                                pieluchy, teraz nawet po odrobinie go sadzam i najczesciej robi.
                                                Moje dziecko jest za male na sygnalizowanie potrzeb bo ma dop.10
                                                miesiecy, ale jak chce zrobic COS to jest niespokojny i troche
                                                marudzi to dal mnie znak zeby go posadzic. Jestem za wygodna na
                                                tetre (kiedys uzywalam, ale jak mi sikal co godzine, to mialam dosyc
                                                tego praniawink) wiec uzywamy hugisow i jakos nam idzie. Ale jak
                                                piszesz o uczeniu sie na konsekwencjach, to moze jednak warto? jest
                                                na tyle duza ze powinna zrozumiec. Moj maly nie ma wyboru (jestem
                                                hetera pod tym wzgedembig_grin) i czasami mu zakladam ta tertre, zeby nie
                                                zapomnial o potrzebach i skutkuje! Zuzywamy 3-4 pieluchy dziennie
                                                wliczajac noc (oczywiscie w nocy go nie wysadzam) i spacery. Czasami
                                                zabieramy ze soba "naszego przyjaciela" wink i wysadzamy sie np w
                                                centrum handlowym. Z kupka u dzieci jest z reguly problem, ale jak
                                                siusia Ci co chwile, to moze po pierwszej turze ja wysadz i czekaj
                                                az dorobi?? Moj maly jak robil kupku to robil np na 3 razy. Raz
                                                zrobil, wstal (oczywiscie go pochwalilam) zapakowalam calego i widze
                                                ze sie znowu nadyma i cos kombinuje wiec dalej go i z powrtem to
                                                robil dalej, znowu wsatl i pochwalilam, zapakowalam i schemat sie
                                                powtorzyl i dalej dorabial. Potem sie nauczyl ze trzeba caly czas
                                                robic i nie wstawac. Wysadzalam na czuja na poczatek, ale dobrze
                                                jest regulowac zazaltwianie sie np rano i wieczorem lub po
                                                posilkach, wtedy bedziesz mogla latwiej odroznic zachowanie malej i
                                                wysadzic zanim zrobi do pieluchy. A najwazniejsze to jak juz zrobi
                                                nagradzac byle czym, ale nagradzac i jeszcze raz nagradzac. Jak
                                                lukasz nam robil i zrobil to bilam mu brawo i krzyczalam hurasmile teaz
                                                jak zrobi to sam klaszcze w dlonie hehe (oczywiscie byly momenty, ze
                                                nie robil, wtedy nie bylo nagrody).

                                                zycze powodzenia!
                                                --
                                                mój suwaczek
                                                • szczur.w.sosie Re: Pytanie 04.08.09, 10:22
                                                  Mi to coś nie wychodzi...
                                                  Nie mogę się zorientować, kiedy będzie robił kupę. Zawsze już jest po fakcie...
                                                  A na nocniku - jak pisałam - nie usiądzie, bo spada. Kurcze, czy wasze dzieci
                                                  też spadają z nocników?
                                                  --
                                                  http://suwaczki.maluchy.pl/li-31506.png
                                                  • basiak36 Re: Pytanie 04.08.09, 22:03
                                                    > A na nocniku - jak pisałam - nie usiądzie, bo spada. Kurcze, czy wasze dzieci
                                                    > też spadają z nocników?

                                                    My omijamy etap nocnika. Nie widze sensu, dzieci przeciez chca nas nasladowac a
                                                    my nie sikamy do nocnikasmile
                                                    Tak jak dla synka kiedys, mam nakladke na toalete. I mala (prawie 2 latka)
                                                    zaczyna wlazic, siedzi chwile,udaje ze robi siku i zlazi sobie sama. Coraz
                                                    czesciej chce tez sciagac pieluche, i zaczyna sygnalizowac zamiar robienia kupkismile
                                                    --
                                                    ------------------------------------------
                                                    "Adults always have their way, and children always get the
                                                    blame" C.Gonzales
                                                • dimma Re: Pytanie 04.08.09, 16:29


                                                  szczerze mowiac uwazam, ze
                                                  > jak juz zaczyna siadac to mozna zaznajamiac malenstwo z nocnikiem -
                                                  > czyli po prostu wysadzac.

                                                  Z całym szacunkiem - nie jestem zwolenniczą tej metody. Raczej
                                                  wyznaję teorię, że dziecko powinno usiąść na nocniku z własnej woli
                                                  i unikam wysadzania. Choc oczywiście wiele drog prowadzi do domu
                                                  czy w tym przypadku nocnikasmile.


                                                  > Jestem za wygodna na
                                                  > tetre (kiedys uzywalam, ale jak mi sikal co godzine, to mialam
                                                  dosyc
                                                  > tego praniawink) wiec uzywamy hugisow i jakos nam idzie. Ale jak
                                                  > piszesz o uczeniu sie na konsekwencjach, to moze jednak warto?

                                                  Nie ma mowysmile, zadnej tetry. I tak mam gorę prania i prasowania pod
                                                  sufit, nie mam czasu na takie zabawy... tylko nieekologiczne
                                                  jednorazówkismile.


                                                  >ale jak
                                                  > siusia Ci co chwile, to moze po pierwszej turze ja wysadz i czekaj
                                                  > az dorobi??

                                                  Metody, które stosujesz mogą się sprawdzać u takiego Maluszka jak
                                                  Twoj, ale sprobuj utrzymać na nocniku dwulatkę, ktora tego nie
                                                  chce... Starsze dziecko mozna zachędzic, by usiadło na nocniku, ale
                                                  nie wysadzisz go na siłę, bo się zrazi u bedzie uciekać lub dorobi
                                                  się zaparć... wydaje sie, ze takie postepowanie wlasnie zrazi
                                                  dziecko do nocnika.. tak by na pewno było w naszym przypadku.


                                                  No nic, probujemy dalejsmile W sumie nam sie nie spieszy, wole powoli,
                                                  a na spokojnie i bez stresu... a wczoraj mały sukces, wieczorem
                                                  niespodziewane siusiu do nocnika - corcia sama usiadła i zrobiła
                                                  siusiu, po naszych brawach tak jej sie spodobało, ze jeszcze 5 razy
                                                  siadała i wyciskała z siebie kropelki, po czym biegła nam pokazać i
                                                  dopraszała się kolejnych braw. Ewidentnie zrobiła siusiu bo chciała
                                                  zrobić.. czyli cos juz tam kontrolujesmile. moze jeszcze zdążymy sie
                                                  zanocnikować poki ciepłosmile

                                                  Czekam na podpowiedzi mam, co idą podobną drogą, tylko są kilka
                                                  kroków dalejsmile
                                                  pozdrawiam!
                                                  • agasobczak Re: Pytanie 04.08.09, 21:40
                                                    Akurat nie sadzam na sile dzieci (jak mlody zjezdza z nocnika a raczej spyla to
                                                    nie trzymam ) A mloda jakos lubila siedziec wiec nie wiem jak to bedzie z mlodym
                                                    w wieku dwoch lat.. Za 1,5 roku powiem.. ale co innego mnie zastanawia. Jak z
                                                    myciem zebow .. tez czekacie az dorosna i same beda myly ??? W koncu taki maluch
                                                    sam nie umyje (jedynie pogryzie szczoteczke)a nawet jak większe to i dobrze nie
                                                    umyje. Ale to tak na marginesie... jesli mowimy juz o dorosnieciu do dbaniu o
                                                    higiene...
                                                    p.s. Wysadzanie 9 - miesieczniaka to nic innego jak przyzywczajanie z nocnikiem.
                                                    Neigodzinne posiadzenia bo kto by to wytrzymal ??? ale tez nei odbywa sie to
                                                    jakos strasznie czesto. Raz dziennie i nie zauwazylam aby to byl stres
                                                    a - dla dziecka
                                                    b - dla mnie
                                                    c - nie jest to ani dla mnie ani dla dziecka uciazliwe

                                                    Chyba wystarczy patrzec uwaznie na dziecko i tyle...
                                                    --
                                                    Misiakowa
                                                • basiak36 Re: Pytanie 04.08.09, 22:01
                                                  magda_bobek napisała:

                                                  > Ja nie czekam az moje dziecko dorosnie... szczerze mowiac uwazam, ze
                                                  > jak juz zaczyna siadac to mozna zaznajamiac malenstwo z nocnikiem -
                                                  > czyli po prostu wysadzac.

                                                  A po co? To tak jakby zakladac noworodkowi buty zeby zaznajamiac z chodzeniem na
                                                  nogachsmile Bo jak sie nie pokaze zawczasu to taki niemowlak nigdy nie bedzie
                                                  chcial sie ruszyc z miejscasmile

                                                  Kiedy dziecko jest gotowe:
                                                  -kiedy potrafi powiedziec ze chce zrobic siku i kupke
                                                  -ma sucha pieluche np budzac sie z drzemki popoludniowej
                                                  -potrafi powiedziec ze chce zrobic siku i kupke i wytrzymac chwile
                                                  -potrafi/zaczyna umiec sciagac majteczki i zakladac je, a przynajmniej probuje

                                                  W innych sytuacjach gotowa jest mama, nie dzieckosmile
                                                  A osobiscie nie wyobrazam sobie ze mialabym sadzac moja ruchliwa 2 latke na
                                                  nocnik i czekac az cos na nim zrobismile))
                                                  --
                                                  ------------------------------------------
                                                  "Adults always have their way, and children always get the
                                                  blame" C.Gonzales
                                                  • agasobczak Re: Pytanie 04.08.09, 22:21
                                                    ps. Moja dwulatka sama siadal na nocnik i ja wcale nie czekalam tylko ona
                                                    zaltwial aco trzeba i wstawala. I tu jest rozniaca smile Ona wiedzial juz do czego
                                                    to sluzy i nie siedziala na nim GODZINAMI ale oczywiscie nocnik to znow samo zlo
                                                    jak wiele innych rzeczy
                                                    --
                                                    Misiakowa
                                                  • basiak36 Re: Pytanie 04.08.09, 22:47
                                                    agasobczak napisała:

                                                    > ps. Moja dwulatka sama siadal na nocnik i ja wcale nie czekalam tylko ona
                                                    > zaltwial aco trzeba i wstawala. I tu jest rozniaca smile Ona wiedzial juz do czego
                                                    > to sluzy i nie siedziala na nim GODZINAMI ale oczywiscie nocnik to znow samo zl
                                                    > o
                                                    > jak wiele innych rzeczy

                                                    No tak ale ile czasu trwalo zanim zaczela sama siadac? Tzn jak dlugo wczesniej
                                                    ja wysadzalas na ten nocnik?
                                                    Bo u nas trwalo to kilka dni i dziecko bylo calkowicie bez pieluch.
                                                    --
                                                    ------------------------------------------
                                                    "Adults always have their way, and children always get the
                                                    blame" C.Gonzales
                                                  • basiak36 Re: Pytanie 04.08.09, 23:24
                                                    agasobczak napisała:

                                                    > Zdziwisz. sie - tydzien smile

                                                    Czyli po tygodniu od rozpoczecia nauki sama chodzila do toalety bez wysadzania?
                                                    Czemu mam sie dziwicsmile) Kazde dziecko jest inne przeciez.

                                                    --
                                                    ------------------------------------------
                                                    "Adults always have their way, and children always get the
                                                    blame" C.Gonzales
                                                  • kropkaa Re: Pytanie 05.08.09, 20:27
                                                    > Kiedy dziecko jest gotowe:...

                                                    Moje spełniała wszystkie punkty + miała ponad 2 lata.
                                                    I pisanie, że stresuje się dziecko, jak pobędzie 10 minut w mokrych
                                                    gaciach, zanim nie dojdzie do domu, to kompletne bzdury.
                                                  • verenne Re: Pytanie 05.08.09, 21:33
                                                    No dobra. U nas zaczęło sie tak, że młoda została pewnego dnia
                                                    posadzona na nocnik. Po małej chwili zrobiła do niego siku. Wtedy
                                                    nosiła jeszcze jednorazówki na pupie. Kiedy po jakims czasie moja
                                                    mama, któa jest z nią jak ja jestem w pracy, zajrzała jej do
                                                    pieluchy, ta była wciąż sucha. Więc znowu na nocnik i znowu siku.
                                                    Tego samego dnia przy któryms wysadzeniu, zrobiła do nocnika kupę.
                                                    Miała wtedy jakieś 8 mies. Od tamtej pory, czyli już 2 mies. nie
                                                    zrobiła ani razu kupy do majtek/pieluchy. Wpadki sikowe zdarzają się
                                                    od czasu do czasu, od 2 dni np bez wpadek wink Mała w dzień chodzi w
                                                    samych majtkach (z moją mamą), ja wkładam jej w majty podpaskę albo
                                                    ubieram majtki-trenerki (cykam się nieco, że zaleje mi łózko np wink)
                                                    Na noc ubieram jej jednorazówki, bo ona dużo cyca i dużo sika.
                                                    I teraz pytanie. Dziecko śpi w dzień np 1,5 godz. Wstaje w suchych
                                                    majtach (wczesniej w suchej pieluszce). Sadzana na nocnik natychmiast
                                                    robi siku i ewidentnie jest z tego zadowolona. Wg niektórych z was
                                                    robię błąd, że ją wysadzam. A co powinnam zrobić? czekać aż sie
                                                    zleje? Albo inna sytuacja - sadzam młodą na nocnik, ona robi siku,
                                                    ale nie chce wstać. Po dłuższej chwili robi kupę. I co? powinnam
                                                    czekać, aż zrobi to w pieluchę czy co? koleja sytuacja - dziec
                                                    marudzi, nie wiadomo, czego chce. W koncu wysadzam na nocnik - jest
                                                    długi sik i błogi usmiech, oraz koniec marudzenia.
                                                    Czy naprawdę uważacie, że nie jest gotowa na życie bez pieluchy? W
                                                    tym momencie uważam, że powrót do pieluch byłby dla niej krzywdzący.

                                                    Pisze to, bo hmm... oczywiście sposób wychowywanie dziecka zalezy do
                                                    rodziców itp, ale fajnie by było, żebyście tak ślepo nie wierzyły, że
                                                    dopiero 2-latek ma jakąs tam kontrole i świadomość tego, że wydala.
                                                    Sorry, ale przykład mojeog dziecka i wielu innych wychowywanych
                                                    bezpieluchowo, zadaje kłam temu twierdzeniu.
                                                  • basiak36 Re: Pytanie 05.08.09, 21:53
                                                    verenne napisała:

                                                    Więc znowu na nocnik i znowu siku.
                                                    > Tego samego dnia przy któryms wysadzeniu, zrobiła do nocnika kupę.
                                                    > Miała wtedy jakieś 8 mies. Od tamtej pory, czyli już 2 mies. nie
                                                    > zrobiła ani razu kupy do majtek/pieluchy. Wpadki sikowe zdarzają się
                                                    > od czasu do czasu, od 2 dni np bez wpadek wink

                                                    Czyli dotychczas wpadki miewa? To ile czasu juz ten trening nocnikowy trwa jesli
                                                    zaczelas kiedy miala 8 mcy?

                                                    Mała w dzień chodzi w
                                                    > samych majtkach (z moją mamą), ja wkładam jej w majty podpaskę albo
                                                    > ubieram majtki-trenerki (cykam się nieco, że zaleje mi łózko np wink)

                                                    Czyli gotowa raczej na samodzielnosc w sprawach nocnikowych nie jest skoro po
                                                    kilku tygodniach treningu nadal ma wpadki i musi nosic majtki-trenerki jesli nie
                                                    ma kogos kto ja wysadzi? Jakby ktos jej nie wysadzil, poszlaby sama?

                                                    Sadzana na nocnik natychmiast
                                                    > robi siku i ewidentnie jest z tego zadowolona. Wg niektórych z was
                                                    > robię błąd, że ją wysadzam.

                                                    Absolutnie nie. Po prostu ja wysadzasz i tyle, ale Twoje dziecko z tego co
                                                    piszesz samodzielnosci nocnikowej jeszcze nie osiagnelo. Jesli nie przeszkadza
                                                    Wam takie wysadzanie a dziecko lubi nocnik to naprawde nie ma w niczym problemu
                                                    i z tego co piszesz wszyscy sa u Was zadowoleni a przeciez o to chodzismile Za
                                                    kilka miesiecy pewnie bedzie juz samodzielna. Tylko ze niczego w ten sposob sie
                                                    nie przyspiesza, to ze zaczynasz wczesniej nie znaczy ze dziecko szybciej
                                                    osiagnie samodzielnosc w kwestii korzystania z toaletysmile)
                                                    I tylesmile

                                                    > Czy naprawdę uważacie, że nie jest gotowa na życie bez pieluchy? W
                                                    > tym momencie uważam, że powrót do pieluch byłby dla niej krzywdzący.
                                                    >
                                                    No ale to nie my tak uwazamy, sama piszesz ze ma wpadki i w dzien nosi majtki
                                                    treningowe a na noc ma pieluche bo nie wola. Wiec z pieluch caly czas korzystasz?


                                                    --
                                                    ------------------------------------------
                                                    "Adults always have their way, and children always get the
                                                    blame" C.Gonzales
                                                  • verenne Re: Pytanie 06.08.09, 17:21
                                                    Już wiem, my się kompletnie nie rozumiemy! Właśnie to odkryłam! Moze
                                                    źle nazwałam w pewnym momencie to, co praktykujemy z młodą, nie
                                                    wiem... Uważam, że w tym momencie jesteśmy na etapie późno
                                                    rozpoczętego wychowywanie (prawie) bezpieluszkowego. To absolutnie
                                                    nie jest trening nocnikowy, ponieważ de facto naszym celem nie jest
                                                    na dzień dzisiejszy wyeliminowanie pieluch w 100%, ale współpraca z
                                                    dzieckiem w temacie nocnikowym wink , zaznajomienie jej o co tu chodzi
                                                    i ukierunkowanie pewnych zachowań. Uważam, że dziecko ma prawo do nie
                                                    przebywania we własnych odchodach, a przynajmniej zminimalizowanie
                                                    tego czasu.
                                                    Poza tym chciałam zwrócić wam uwage jeszcze na coś. Karmicie długo
                                                    piersią, bo jest to wg was naturalne. Nosicie w chustach, bo
                                                    uważacie, że miejsce dziecka jest blisko matki oraz że było to
                                                    praktykowane przez wiele wieków i się sprawdziło. Potępiacie
                                                    producentów mlek modyfikowanych, smoczków itp za sianie mylącej
                                                    propagandy nt karmienia naturalnego i okolic. A jakby nie
                                                    dostzregacie, że może producencie pieluszek jednorazowych też lobbują
                                                    takie a nie inne badania itp. Oraz uparcie łaczycie dziecko z
                                                    pieluchą, jakby NATURA stworzyła tę parę razem i nierozłącznie. Jak
                                                    radzą sobie/radzili... nie wiem... plemiona jakieś albo esimosi,
                                                    albo, żeby daleko nie szukać, ludzie kilkaset lat temu na polskiej
                                                    wsi? Naprawdę uważacie, że wówczas dzieci nosiły pieluchy przez 3
                                                    lata?
                                                    I prosze, nie piszcie tu p terrorze nocnikowym. Poczytajcie sobie
                                                    troche o wychowaniu bezpieluszkowym, poczytajcie relacje mam, które
                                                    stosują to juz u noworodków. Takie dzieci z reguły pozbywają się
                                                    pieluch w okolicach roku.

                                                    A u nas oczywiście, że są wpadki sikowe, czasem po prostu coś
                                                    przeoczę i tyle, zdarza się, żadna tragedia. Moim priorytetem jest
                                                    współpraca z dzieckiem, reagowanie na jego potrzeby a nie wyścig "kto
                                                    pierwszy całkowicie pozbędzie się pieluch".
                                                  • magda_bobek Re: Pytanie 06.08.09, 00:09
                                                    verenne masz calkowita racje, ze dziecko jest gotowe wczesniej i nie
                                                    trzeba czekac do 2latsmile moj maly jak chcial siku, to sie nawet
                                                    czolgal do nocnika, a ja nie wiedzialam o co mu chodzi i oczywiscie
                                                    narobil do pieluchy, bo matka (czyli jasmile)nie zauwazyla, ze synek
                                                    kweka...wink tak trzymac i zycze powodzenia! ja moze tez sprobuje z
                                                    podpaskasmile pozdr
                                                    --
                                                    malenstwo
                                                  • verenne Re: Pytanie 06.08.09, 17:39
                                                    A no widzisz.... nasza cywilizacja tak jakoś stworzyła
                                                    zapieluszkowane dzieci w wieku 2-3 lat, cóż...

                                                    Podpaskę polecam, fajny patent, choć myslałam, że jest nowatorski, to
                                                    okazuje się, że wiele mam "bezpieluszkowych" go stosuje wink

                                                    A tu jest duuuzo informacji o wychowaniu bezpieluszkowym, w tym
                                                    relacje mam, warto poczytać - człowiek całe zycie się uczy wink
                                                    chusty.info
                                                  • basiak36 Re: Pytanie 06.08.09, 23:21
                                                    verenne napisała:

                                                    > A no widzisz.... nasza cywilizacja tak jakoś stworzyła
                                                    > zapieluszkowane dzieci w wieku 2-3 lat, cóż...

                                                    A jak wedlug Ciebie to wyglada/wygladalo w innych cywilizacjachsmile Zwieracze u
                                                    dzieci nie dojrzewaly/dojrzewaja szybciejsmile)
                                                    --
                                                    ------------------------------------------
                                                    "Adults always have their way, and children always get the
                                                    blame" C.Gonzales
                                                  • verenne Re: Pytanie 07.08.09, 16:36
                                                    Powiem tak: nie zgadzam się przede wszystkim ze stwierdzeniem, że
                                                    dziecko zaczyna kontrolowac wydalanie w okolicach 2-3 lat. Z tego, co
                                                    czytałam np w Chinach wciąż jest praktykowane szeroko wychowanie
                                                    bezpieluszkowe. I dzieci wyrastają z pieluch w okolicach roku. Nie
                                                    mówię, że takie dziecko kontroluje to w 100%, ale świadomość tego, co
                                                    sie dzieje ma, wg mnie dużo wczesniej niż w okolicach roku; wg teorii
                                                    wychowanie bezpieluszkowego, nawet noworodek ma świadomość robienia
                                                    siku i kupy. Z tego, co czytam, większość dzieci kilkumiesięcznych
                                                    bardzo szybko akceptuje wysadzanie (do nocnika, sedesu czy
                                                    gzdiekolwiek) i pięknie współpracuje w tym temacie.
                                                    A pielucha (zwłaszcza jednorazowa) to wymysł naszej zachodniej
                                                    cywilizacji. Wymyslono ją dla wygody, ale przede wszystkim dla wygody
                                                    rodziców, nie dziecka. Swoją drogą... zwolenniczki bezpieluchowego
                                                    wychowania, używają podobnych argumentów przeciwko pieluchom, jak wy
                                                    tutaj przeciwko smoczkom wink
                                                    Kurcze... pisze tu i pisze, bo może któras mama poczyta co nieco i
                                                    spróbuje zaproponowac swojemu kilumiesięczniakowi wysadzanie. Ale
                                                    wydaje mi się, że to po prostu nie to forum wink Super się tu czyta o
                                                    długim karmieniu piersią, mase rzeczy się tu dowiedziałam i ogólnie
                                                    szanuje to forum za "kaganek oświaty", który mi zapaliło, ale o
                                                    pieluszkach to pójdę sobie pisać gzdie indziej, o! wink
                                                  • kropkaa Verenne 07.08.09, 19:32
                                                    No co Ty, pisz, pisz!
                                                    To, że ja lenowiec i wygodnicka, to nie znaczy, że reszta teżwink
                                                    Nie każdy stosuje jednorazówki, coraz więcej osób skłania się choćby
                                                    ku wielorazówkom czy używa tetry. Zresztą dla mnie ten tamat też
                                                    jest pokrewny z dkp, tak samo jak chusty, wspólne spanie. Ale nikt
                                                    nie jest ideałem i samo długie karmienie nie czyni od razu
                                                    wegatarianką, wielorazowomanką, chustomanką itd.
                                                  • ciociacesia Re: Pytanie 07.08.09, 20:39
                                                    ja ci dam chodzenie gdzie indziej!. tu prosze pisac, gdzie ja ie tam bede po
                                                    necie szukac smile

                                                    > bezpieluszkowe. I dzieci wyrastają z pieluch w okolicach roku. Nie
                                                    > mówię, że takie dziecko kontroluje to w 100%, ale świadomość tego, co
                                                    > sie dzieje ma, wg mnie dużo wczesniej niż w okolicach roku; wg teorii
                                                    > wychowanie bezpieluszkowego, nawet noworodek ma świadomość robienia
                                                    > siku i kupy.

                                                    wszystko pieknie ładnie jesli mama ma srce do wysadzania, siły przekonanie,
                                                    odpowiednio zryty beret, no i ma swiadomosc roznicy miedzy treningiem nocnikowym
                                                    a wychowaniem bezpieluszkowym i wysadzaniem - znaczy ze ona ma dziecko wysadzic
                                                    i to jest jej obowiazek a nie dziecko ma wstrzymac smile
                                                    i jeszcze piszesz ze dziecko ma swiadomosc a nie ma kontroli - to moze byc dla
                                                    niektórych maluchów troche frustrujace, nie uwazasz? zwłaszcza jak matka czesto
                                                    nie nadaza z wysadzaniem smile

                                                    --
                                                    mój Arbuz
                                                  • verenne Re: Pytanie 07.08.09, 21:30
                                                    No dobra, to se popiszę jeszcze tongue_out
                                                    Co do frustracji... na pewno moja się wkurza na jednorazówki obecnie.
                                                    Stosuje je na noc, bom też wygodnicka jednak - wysadzać w nocy mi się
                                                    nie chce, a jakoś nie umiem się zdecydowac na używanie wielorazówek
                                                    na noc. No i jak kiedys młoda spokojnie przesypiała noc w jednej
                                                    pieluszce, to teraz absolutnie to nie przejdzie - tak się kręci, że
                                                    musze jej zmieniać raz w ciągu nocy. Wkurza ją obsikana pielucha,
                                                    ewidentnie. Swoją drogą rozumiem ją - to na pewno nie jest przyjemne
                                                    uczucie spać we własnych siuśkach... uncertain
                                                    Wczoraj to w ogóle - zmieniłam pieluchę przed północą i o 6 rano
                                                    zdjęłam suchą. Jeszcze parę takich "wypadków", a zdecyduję się na
                                                    tetrę + otulacz do spania nocnego wink
                                                  • verenne Re: Pytanie 07.08.09, 21:36
                                                    Aha, i napisałam że dziecko nie ma 100% kontroli, ale jakąś ma na
                                                    pewno, przynajmniej moje. Widzę to zwłaszcza po kupie. Ostatnio w
                                                    ogóle nie mam takich sytuacji, że wysadzam ją na kupę, bo widzę, że
                                                    zaczyna coś robić w tym kierunku wink Robienie kupy wygląda tak, że
                                                    wysadzam młodą standardowo, bo mija iles tam czasu, bo mam wrażenie,
                                                    że byc może cos jej się chce, bo mam przeczucie itp. A ona po
                                                    dłuższej lub krótszej chwili zaczyna stękać mniej lub bardziej
                                                    intensywnie, zupełnie jakby czekała na nocnik albo stwierdzała "aha,
                                                    jest nocnik, a mi się jakby coś chciało, więc spróbuje to wycisnąć".
                                                  • basiak36 Re: Pytanie 07.08.09, 21:37
                                                    verenne napisała:

                                                    Super się tu czyta o
                                                    > długim karmieniu piersią, mase rzeczy się tu dowiedziałam i ogólnie
                                                    > szanuje to forum za "kaganek oświaty", który mi zapaliło, ale o
                                                    > pieluszkach to pójdę sobie pisać gzdie indziej, o! wink

                                                    Tylko dlatego ze ktos ma inne podejscie do gotowosci dziecka na nocnik niz Ty?
                                                    Ja nie musze sie zgadzac z Twoim a Ty z moimsmile Niemniej nigdzie nie pisze ze sie
                                                    z Twoim nie zgadzam, tylko pisze o tym jak rozumiemy gotowosc dziecka na
                                                    samodzielnosc toaletowa smile
                                                    Ja uwazam ze dziecko ktore trzeba wysadzac i ktore samo na toalete nie idzie, i
                                                    nadal potrzebuje pieluch - nie jest gotowe. Bo sama nie mialabym czasu na to
                                                    wysadzanie i wole poczekac do momentu kiedy nauka trwa te kilka dni, bo dziecko
                                                    jest na tyle duze, ze doskonale potrafi kontrolowac co i jaksmile


                                                    --
                                                    ------------------------------------------
                                                    "Adults always have their way, and children always get the
                                                    blame" C.Gonzales
                                                  • verenne Re: Pytanie 07.08.09, 22:14
                                                    Przeca widzisz, że to takie żarty były z tym pójściem sobie wink
                                                    Przyznam jednak, że dziwnie poczułam się pod takim trochę "ostrzałem",
                                                    że stresuję dziecko, że niegotowe itp. Ale co tam - na długie karmienie
                                                    też wiele osób patrzy jak na kosmos jakiś wink
                                                    Hmm... rozumiem, że nie macie czasu czy chęci na wysadzanie malucha,
                                                    swoją drogą, gdyby nie moja mama, to też pewnie nie dałabym rady. Ale
                                                    ona to zaczęła, a ja muszę trzymac poziom wink
                                                  • basiak36 Verenne 07.08.09, 23:45
                                                    verenne napisała:

                                                    > Przeca widzisz, że to takie żarty były z tym pójściem sobie wink

                                                    No mam nadziejesmile

                                                    > Przyznam jednak, że dziwnie poczułam się pod takim trochę "ostrzałem",
                                                    > że stresuję dziecko, że niegotowe itp.

                                                    Dlaczego? Nikt nie pisal ze stresujesz dziecko, w koncu sama pisalas ze chetnie
                                                    siada na nocnik. Dla mnie taka sytuacja nie bylaby mozliwa, ale pisalam przeciez
                                                    ze jak komus pasuje to niech robi co chce bo koniec koncow i tak wszystkie
                                                    dzieci beda bez pieluch.
                                                    A jak sama piszesz, na calkowita samodzielnosc w toalecie Twoje dziecko jeszcze
                                                    nie jest gotowe, co nie przeszkadza nie dawac pieluchy i wysadzac na nocnik
                                                    przeciezsmile


                                                    > Hmm... rozumiem, że nie macie czasu czy chęci na wysadzanie malucha,
                                                    > swoją drogą, gdyby nie moja mama, to też pewnie nie dałabym rady. Ale
                                                    > ona to zaczęła, a ja muszę trzymac poziom wink

                                                    A no wlasniesmile Ja jestem sama, nie mam tutaj zadnej rodziny, pracuje, dwojka
                                                    dzieci, maz non stop w pracy. Niania by nie wysadzala na pewno.
                                                    I jak najbardziej przemawia do mnie idea calkowicie bezpieluszkowego
                                                    wychowywania dzieci, wiem ze mozna, wiem ze dzieci sikaja/robia kupke czesto o
                                                    okreslonych porach, wiem ze mozna z czasem swietnie wyczuc kiedy dziecko nawet
                                                    malutkie, ma zamiar zrobic siku czy kupke. Nie widze problemu ze ktos bedzie
                                                    pilnowal aby to siusiu ladowalo w nocniku zamiast pieluszce. Super ze komus sie
                                                    chce, ze dziecko tez chce i wszyscy sa zadowoleni.
                                                    Ja po prostu dla siebie nie widze w tym sensu. Jesli juz daje pieluche bo nie
                                                    mam szans na calkowicie bezpieluszkowe wychowywanie, to uzywam tej pieluchy az
                                                    dziecko bedzie w stanie samodzielnie korzystac z toalety. Bez wysadzania,
                                                    czekania, pilnowania, myslenia o nocnikusmile
                                                    I takie podejscie tez jak najbardzej ma senssmile Tak samo jak to odwrotnesmile


                                                    --
                                                    ------------------------------------------
                                                    "Adults always have their way, and children always get the
                                                    blame" C.Gonzales
                                                  • ciociacesia wychowanie bezpieluszkowe 08.08.09, 00:38
                                                    ja sie tym tematem zainteresowałam jak nina miała juz 6 mies. i stwierdziłam ze
                                                    pozno troche, bo czytałam ze wtedy trudniej zaczac bo dziecko sie juz 'oduczyło'
                                                    sygnalizowac skoro i tak w pieluche mu karza robic smile no i do pracy wtedy
                                                    wrociłam i wszystko mnie stresowało. czy bedzie chciała pic moje mleko, czy
                                                    niania sobie poradzi, czy mnie z pracy nie wywala z powodu macierzynskiego
                                                    zdziecinnienia i takie tam
                                                    a potem odpusciłam i doszłam do wniosku ze z nia by i tak nie wyszło, bo ona
                                                    najchetniej robiła kupke przy piersi smile troche jak mama co odpusciła karmienie
                                                    piersia bo i tak ma małe piersi smile
                                                    --
                                                    mój Arbuz
                                                  • szczur.w.sosie Re: czy konieczny jest smoczek? 26.09.09, 10:09
                                                    Oczywiście, że się dasmile Mój starszy ssał smoczka do 3 m-ca. I to tylko
                                                    okazjonalnie. Potem wypluł. Chyba miałam szczęście, bo też mi się wydawało, że
                                                    smoczek to element konieczny wyprawkismile Kciuka też nie ssał. Młodszy ma 14m-cy i
                                                    nigdy nie miał smoczka.
                                                    Ale, ja karmiłam (młodszego wciąż karmię) praktycznie bez przerwy, zwłaszcza do
                                                    usypiania i w nocy. I prawdą jest że jest to "uwiązanie"wink. Ale żadnego ssania
                                                    kciuka ani innych przedmiotów nie miałam.
                                                    --
                                                    'Hushaba my peerie ting/Cuddle closs ta mammie/Cuddle closs an hear me
                                                    sing/Peerie mootie lammie'
                                                  • fizula Re: czy konieczny jest smoczek? 29.09.09, 16:34
                                                    rwaca_rzeka napisała:

                                                    > Czy smoczek musi być nieodłącznym atrybutem niemowlaka?

                                                    Nie, oczywiście, że nie. Chyba że ktoś karmi z butelki- butelka może nie
                                                    zaspokajać potrzeby ssania dziecka. Ale dziecko karmione piersią ma szansę na
                                                    zaspokojenie przy niej i głodu, i potrzeby ssania równocześnie, o ile nie jest
                                                    zostawiane samo na wiele godzin dziennie i w nocy, nie uczy się go samotnego
                                                    usypiania itp. rzeczy nieodpowiednich dla niemowlęcia.

                                                    Czy jest ktoś, kto
                                                    > uniknął smoczka oraz ssania kciuka?

                                                    Żadne z trójki moich dzieci nie ssało ani jednego, ani drugiego. Oczywiście nie
                                                    oznacza to, że nie wkładały od czasu paluszków do buzi- jest to niezbędny etap
                                                    poznawania ciała, ale mający niewiele wspólnego z nałogowym ssaniem palca.

                                                    >Co według was jest lepsze?

                                                    Jeśli już, to lepsze jest ssanie kciuka czy innego palca- bo nie zaburza to
                                                    mechanizmu ssania przez dziecko, o wiele mniejsze ryzyko, że dziecko zacznie Ci
                                                    za mało przybierać na wadze, ssać nieprawidłowo pierś.

                                                    Może da się
                                                    > uniknąć tego i tego?
                                                    Oczywiście, że się da. Kiedy dziecko wchodzi w etap poznawania swoich palców i
                                                    wkładania ich do buzi- podsuwamy mu różne zabawki, żeby małe rączki się zajęły.
                                                    A gdy jest zmęczone- nosimy je a jeśli chce- karmimy.
                                                    Jeśli rodzice od niemowlęcia wymagają, by jak najdłużej przesypiało w nocy i to
                                                    w swoim łóżeczku- nie karmiąc go zbyt często- jest prawdopodobne, że zacznie
                                                    ssać pierś.
                                                    --
                                                    Dzieci piękniewyrastają ze ssania piersi
                                                    abcrodzica
                                                  • kropkaa Re: Pytanie 07.08.09, 09:48
                                                    Wychowanie bezpieluszkowe znam nie tylko z czytania, ale też
                                                    niejako "na żywo" - stosowała moja koleżanka. I oprócz mnóstwa pracy
                                                    i czasu, jaki trzeba w to włożyć, moment, kiedy dziecko SAMO jest
                                                    gotowe do samodzielnego załatwiania się zbiega się mniej więcej z
                                                    tym, co dzieje się z dziećmi wychowanymi w pieluchach. Jest
                                                    to "zaoszczędzenie" raptem kilku tygodni, dla mnie to tyle, ile
                                                    dziecko wcześniej musiało wysiedzieć na nocniku przez prawie półtora
                                                    roku.
                                                    Nie liczę pracy matki, czyli prania, wieszania, zdejmowania,
                                                    składania, chowania pieluch. Taszczenia po świecie mokrych
                                                    wielorazówek i życie trochę w stresie, czy mi wystarczy. A czasem
                                                    nie starcza, niestety.
                                                    Jeśli ktoś lubi i mu odpowiada - podziwiam, szczerze.
                                                    Dla mnie ważniejsza jest wygoda, swoboda i komfort, jaki mi dawało
                                                    życie z pampersami i przy drugim nie mam zamiaru tego zmieniać.
                              • pinkdot Re: Czas gotowosci na korzystanie z toalety 05.10.09, 10:08
                                > rozwoju. A sikanie po nogach raczej do przyjemnosci nie nalezy. Wiem jak
                                > wygladala nauka nocnikowania za czasow naszych mam, dzieci spedzaly spora czesc
                                > dnia wysadzane na nocniki.

                                Eh głupoty...piszesz jakby takie dzieci pół dnia spędzały na nocniku. A to mija
                                się z prawdą ponieważ dziecko się obserwuje - nawet (a może zwłaszcza) noworodki
                                dają sygnały o tym, że będą się wypróżniać i jeżeli mama jest na tyle uważna by
                                malucha wysadzić (czy w przypadku dzieci mniejszych natrzymać nad miseczką czy
                                kibelkiem) to siedzenie ogranicza się do 2-3 minut. No i ja np. wiem kiedy mam
                                spodziewać się siusiu - zawsze po noszeniu w chuście (w niej się nie wypróżnia),
                                zawsze po spaniu, parę minut po herbatce, po jedzeniu. Są dni, że pieluszka cały
                                dzień sucha, kupa w 100% idzie do nocnika również - maluch ma 9 miesięcy.
                                Elimination Communication nie ma nic wspólnego z tradycyjnym treningiem
                                nocnikowym - tu odpowiedzialność za to czy dziecko zrobi kupkę w majtki czy do
                                nocnika spoczywa tylko na mamie i jej spostrzegawczości, więc proszę mi nie
                                mówić, że dziecko się stresujewink. Dziecko ma tylko czystą pupę i uczy się do
                                czego służy nocniksmile.
                                --
                                http://www.alterna-tickers.com/tickers/342348.png
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka