Dodaj do ulubionych

Wasz NAJLEPSZY podręcznik do angielskiego?

07.09.04, 21:26
Czyli książka z którą lubicie pracować i macie mało lub niewiele zastrzeżen?

Dla mnie to Headway i English File.
Edytor zaawansowany
  • 08.09.04, 08:33
    Ile nauczycieli, tyle opinii... NIe raz ktos chwalił podręcznik, ktory ja
    uwazam za beznadziejny.
    Jesli chodzi o moj typ to jest to "World Club" Longmana, ksiązka dosc malo u
    nas popularna, a szkoda.
    --
    Jeśli płaczesz bo zaszło słońce, łzy przesłonią ci gwiazdy.
  • 08.09.04, 13:12
    > Ile nauczycieli, tyle opinii...

    wiem, dlatego pytam 'indywidualnie'. Chyba nawet nie chcę dyskusji. Chciałabym jedynie zobaczyć jakie są preferencje.
  • 08.09.04, 15:53
    English File Intermediate i Upper-Intermediate, FCE Objectives :))
  • 08.09.04, 18:49
    Ten English File to jakis hit najwyrazniej. Ale ja tez sie do pozytywnej opinii
    na jego temat przyczyniam. Podoba mi sie, ze jest duzo tematów do rozmowy,
    ciekawe artykuly i listeningi, szczegolnie w English FIle 4 listeningow jest
    duzo. Tematy na czasie. Brakuje moze typowych cwiczen jak do FCE (czyli cloze
    test, transformations)

    Pozdrawiam,
    Kociamama.
  • 08.09.04, 20:21
    Enhlish File był świetny, ale teraz juz jest... stary... Brak słownictwa
    dotyczącego nowych technologii, lekka juz nieaktualność topików to niestety
    poważne minusy. Moze mniej w szkole, ale ja uczę dorosłych, którzy potrzebują
    wykorzystać język w praktyce na codzień... Dlatego jestem za Language to Go;-)
  • 09.09.04, 14:36
    Zdecydowanie "Objectives" - FCE, CAE, CPE
  • 09.09.04, 14:45
    Nienaidze English File i nie umiem z nim pracowac. Lubie Reward, Cutting Edge i
    International Express
  • 09.09.04, 15:51
    A ja wlasnie nie lubi Rewarda, a Cutting Edge tez mi nie podchodzi...

    Co do ksiazek na wyzszym poziomie, to do FCE uzywam Golda. Ma dosc ciekawe
    artykuly i listeningi, ale chyba troche za malo gramtyki. Do CAe uzywam
    Mastrclass, ale jakos nie podchodzi mi tak do konca. NIe moge znalezc ksiazki,
    ktora mi lezy do CAe. Pracowalam kiedys tez z Fopcus on CAe, i tez nie bardzo.
    MOze jakas polecicie?

    Do CPE, znowu problem. Chyba Masterclass jest spoko. (A moze to sentyment? Bo
    na tym podreczniku pracowalismy w liceum z moja swietna nauczycielka, ktorej
    zawdzieczam umiejetnosc mowienia po angielsku). NIe ucze tak czesto ludzi do
    CPE i CAe wiec moze dlatego nie mam jeszcze obcykanych tych podrecznikow.

    POzdrawiam,
    Kociamama.
  • 10.09.04, 21:28
    Nie wiem jak można uczyć się języka z podręcznika gdzie nie ma żadnych
    objaśnień po polsku.Podziwiam dzieci, które zaczynają uczyć się angielskiego.Ja
    uczyłam się rosyjskiego i łacińskiego i gramatyka, pisownia itp były objaśniane
    po polsku.Może teraz młodzież jest zdolniejsza niż za moich szkolnych czasów.
  • 10.09.04, 21:32
    Mlodziez nie jest zdolniejsza, po prostu metody sie zmienily. I nawet latwiej
    sie uczy z podrecnzika, gdzie wszystko jest po angielsku, bo zadne polskie
    polecenia i objasnienia nie dekoncentruja (o ile mamy na mysli nauke z
    nauczycielem, a nie samouka od zera, bo wtedy w moim przypadku ksiazki typu
    samouczek - jezyk francuski dla poczatkujacych bardzo dzialaly, choc to
    podrecznik z lat 60, wiec stary i niemodny)

    POzdrawiam,
    Kociamama.
  • 12.09.04, 08:51
    Ja lubię pracować z English File również. A moim typem do business english jest
    Market Leader. Zaczęłam uczyć z niego mając nikłe pojęcie o biznesie, ale
    książka jest bardzo przejrzysta, ma ciekawe artykuły i dużo się można
    dowiedzieć. Naprawdę super!
    --
    Ola eR.
    www.mydlandia.pl - kosmetyki naturalne, mydła dekoracyjne
    www.mydlandia.pl/forum/ - forum o kosmetykach naturalnych
  • 15.09.04, 07:47
    Chociaz wcale nie wiem czy taki smieszny. Skonczylam filologie angielska
    (British English). Mieszkam i ucze w Kanadzie a Canadian English jest mieszanka
    British i American English, z czego wiecej jest chyba American. Jak ucze
    studentow to ani Brytyjska ksiazka nie jest dobra ani Amerykanska (roznice w
    slownictwie, slangu, itp.) Kanadyjskich ksiazek jest malo. To dopiero mam
    problem. Studenci z Azji przyjezdzaja ze slownictwem brytyjskim i trzeba ich
    przestawiac na kanadyjsko-amerykanskie. Z tego co wiem to w Europie chyba dalej
    kroluje brytyjski. Mobile phones a nie cell phones , prawda ? :))
  • 15.09.04, 10:30
    Wiesz co Muszko,

    Ja mysle, ze roznice w slownictwie nawet pomiedzy ang. i amerykanskim nie sa az
    tak znaczne, zeby mozna nazwac to probelemem. I mysle, ze mozna pracowac na
    ksiazce do brytyjskiego, amerykanskiego bez roznicy tez w kanadzie.

    Na pewno najwieksze roznice w slownictwie trafiaja to obszar slangu. Ale slang
    to jest jezyk tak szybko ewoluujacy i zmienny, i tak typowy dla danego
    srodowiska/rwegionu czy nawet miasta, ze w nauczaniu jezyka to chyba kwestia
    marginalna. Najwazniejsza jest chyba standardowa angielszyzna, bo ma sie
    pewnosc, ze dogadamy sie w kazdej sytuacji.

    Chyba po prostu dobrze jest czerpac materialy z roznych zrodel, a takze
    puszczac uczniom rozne akcenty, zeby umieli zrozumiec jak najwiecej.

    POza tym stawialbym na amerykanski, bo on jest bardziej powszechny na swiecie
    (filmy/muzyka itd), i nawet w UK amerykanizmy wchodza na stlae od jezyka
    (presently w znaczniu now, aprartment itd)

    POzdrawiam,
    KOciamama.
  • 01.07.05, 17:50
    a to ciekawe spostrzezenie Kociamamo, ze roznice w slownictwie brytyjskim i
    amerykanskim sa male... Powiesz Brytyjczykowi 'I like your pants' a on sie
    zdziwi gdzie go podgladalas;)
    A co powiesz na gramatyke, pisownie...???
  • 03.07.05, 21:20
    Hmm,

    w sumie przeczytalam swojego posta po czasie, i moze sie troche
    zagalopowalam... Ale ja wierze, ze Brytyjczyk zrozumie, "I like your pants", bo
    w koncu Brytyjczycy tez odizolowani od swiata pomimo starn nie sa, i zapewne
    wchlaniaja tyle samo amerykanskich filmow, co my.

    A jak nawet celowo zle zinterpretuje, to delikwent na bank zapamieta
    brytyjkskie znaczenie tegoz wyrazu, bo przez glupie wpadki zapamietuje sie
    lepiej, wiec jest to swietna nauka. ALe nie uwazam, ze jest to baaardzo duza
    przeszkoda w komunikacji.

    Istnieja roznice w gramatyce i pisowni, ale coz z tego?
    Czy BRytyjczyk nie zrozumie: "I already ate"? Czy w mowie ktos zauwazy, ze masz
    zwyczaj literowac color bez u?

    JEzeli mowimy o znajomosci jezyka na wyzszym poziomie, to uczniowie sa
    wyczulanie na owe roznice w slownictwie, pisowni i gramatyce.

    W kazdym razie, ja bylam w POlsce uczona brytyjskiej wersji przez 5 lat, z
    czego rok niezwykle intensywnie, wraz ze sluchaniem BBC i kopiowaniem akcentu.
    PO przyjezdzie do Kanady nie mialam zendych problemow z dogadaniem sie, i
    szybko wchlonelam nowe slownictwo, a im bardziej ktos sie dziwil z mojego
    doboru slow, tym lepiej zapamietalam, ze tak sie (w Kanadzie) nie mowi.

    Pzdr,
    KOciamama.
  • 15.09.04, 10:23
    Focus on Advanced English, Sue O'Conor lub O'Conell, nie pamietam. tragedia.
    nuda. Nigdy po miesiacu z ta ksiazka zmienilem szkole jezykowa. Z tego co wiem,
    potem cala grupa sie rozpadla bo reszta tez nie wytrzymala. tylko nauczycielka
    sie tego trzymala, bo stwierdzila ze co roku ksiazki zmieniala nie bedzie. jej
    sprawa... jesli chce sie sama z niej uczyc.
  • 15.09.04, 10:33
    Zgadzam sie. Ta ksiazka tez mi do gustu nie przypadla, choc nawet jej dobrze
    nie znam. Tez jak chodzilam na kurs do CAE, po prostu tam nie chodzilam(glupie,
    co? chodzic na wagary z leckji za ktore sie placi)i zrezygnowalam (a mielismy
    te ksiazke).

    NIe podeszlabym tez do LEo JOnes'a. Ona zieje nuda juz od okladki.

    I nie polecam tez serii Enterprise. To wydawnictwo ma super ksiazki do
    gramatyki, ale podreczniki robia kiepksie. przeladowane slownictwem i gramatyka
    z nudnymi readingami i listeningami. A do tego listeningi sa tak sztuczne, ze
    sie tego sluchac nie da.

    POzdrawiam,
    Kociamama.
  • 15.09.04, 22:11
    Uważam że Enterprise jest całkiem niezły! Jedyny mankament to słabe teksty ze
    słuchu.
  • 15.09.04, 13:28
    Moim zdaniem "Magic Time" Longmana cz. 1 i 2,który zawiera super opowiadanka
    dla dzieciaków i najlepsze teksty do słuchania. Moi uczniowie uwielbiają chanty
    i piosenki. Polecam go do klas od 3 do 5.

    Dla młodszych dzieci polecałabym "I Spy" OUP.Dzieciaki az piszczą,żeby wejść do
    sali z hasłem wstępu:) Masa ciekawych pomysłów, materiały dodatkowe i
    rewelacyjne nagrania. Dla pierwszoklasisów idealny!

    Mona
  • 17.09.04, 00:08
    tez pracuje z Magic i z I-Spy, obydwa sa swietne. mankamentem Magic jest
    zbytnie przeladowanie gramatyka moim zdaniem (druga czesc) ale dobrze sie z
    nich uczy. ostatnio babcia jednej z moich uczennic (dziecko jest w III kl)
    stwierdzila ze III czesc I spy jest za latwa dla dziecka, ktore powinno zaczac
    sie uczyc bardziej po szkolnemu... bo niedlugo to wlasciwie powinno juz zdawac
    FCE i co ja mam zrobic z tym fantem...? wyscig szczurow prawie od przedszkola
  • 17.09.04, 08:08
    Headway. Mnie samą dobrze "naumiał". niestety sama z niego nie uczę...
  • 18.09.04, 18:27

    Dla mnie największy hit to seria English File, Headway też jest ok. Generalnie
    uważam, że Oxford ma o wiele lepsze książki od innych wydawnictw, a szczególnie
    od wprowadzającego chaos Longmana: tło zielone, turkusowe, kilka słówek na
    stronie, a potem nagle Discussion i to rozbudowane:):)

    Beata
  • 19.09.04, 10:59
    Ja też lubię Oxford. Pracuję z Twistem (gimnazjum), ale jest to podręcznik dla
    niektórych uczniów dość trudny. Ostatnio na rynku pojawił się Adventures i
    właśnie się nad tą książką zastanawiam. Podobno dobrze się z nią pracuje. Czy
    ktoś ją zna? Czy nie jest z kolei za łatwa dla gimnazjalistów po angielskim w
    szkole podstawowej?
  • 27.09.04, 00:16
    uczylam z adventures2-sa suuuuper!lekcja prowadzi sie sama, na kazda lekcje
    wychodza 2str podrecznika - czyli dokladnie 1 sub-unit :) dlatego wszystko jest
    przejrzyste, slownictwo powatzra sie regularnie, workbook utrwalaja ten sam
    material w ciekawy sposob, dla mnie na prawde hit! do kazdego unitu jest kilka
    zestawow testow! idealna ksiazka dla zabieganych nauczycieli :):) uczylam z
    niej w klasie z malymi ambicjami naukowymi (tak to ujmijmy) ale oni ja bardzo
    lubili - woleli ja od snapshota
  • 28.09.04, 00:34
    Type in english,for Pete's sake! - or you'll never learn.
    --
    AW
  • 28.09.04, 00:43
    ...and immediately spot the error: English, not 'english'. Correcting mistakes
    helps to remember. Cheers!
    --
    AW
  • 19.09.04, 21:23

    hello,
    pracuję 11 rok i trochę tych podręczników już przetestowałem. dlatego też
    dla liceum polecam Matrix, a odradzam Opportunities ;-)

    to był jacyk,
    --
    pozdrowienia...
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    www.jacyk.prv.pl
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
  • 26.09.04, 14:52
    A ja własnie chciałam napisać, że nie trawię Matrixa...... tego nowego też
    nie....
  • 21.09.04, 15:29
    Ja odkryłam ostatnio Natural English OUP i jestem zachwycona, świetny dla
    dorosłych
  • 01.07.05, 17:54
    No prosze, a mnie sie wydaje potwornie nudny SZCZEGOLNIE dla doroslych. Wole
    International Express (nowe wydanie), Market Leader, In Company, a ostatnio
    Intelligent Business - na poziomie, z doskonalymi tekstami z 'The Economist'
  • 23.09.04, 20:45
    Ja polecam Inside Out (zwłaszcza Pre-Inter)
  • 24.09.04, 18:36
    Dla dzieciaków świetny "Superworld" Macmillan. Dla starszych polubiłam Follow
    Me naszego WSiP.
  • 24.09.04, 21:10
    Czy nikt nie pracuje z Upstream? bardzo dobra książka dla liceów, wydawnictwo
    Express Publishing, naprawdę polecam, ja się przy niej nie nudzę!
  • 25.09.04, 17:36
    Ja korzystam z Upstream'a.Uważam go za rewelacyjny podręcznik.Moi uczniowie też
    go bardzo lubią.Podobaja mi się dodatki maturalne,ktore są nowe przy
    Upstreamie.Gorąco polecam.
  • 25.09.04, 17:49
    czyli człowieka handlującego podręcznikami i w związku z tym rozmawiajacego z
    nauczycielami różnych szkół:
    I tak dla dzieci - Sparks z oxfordu, który w tym roku zrobił się megahitem,
    wypierając Superworld, Superkids czy koszmarne English Parade
    Dla ciut starszych Winners, na którego przechodzą najczęsciej nauczyciele,
    którzy okrutnie nacięli sie na Friends
    Z wyższych klas tradycyjnie Headway (New i New New), New Matrix Matura Support,
    New English File i New Opportunities - swoją drogą takie cuda jakie potrafi
    zdziałac nalepiony na okładce znaczek Matura Support albo matura 2005 to robił
    chyba tylko Kaszpirowski:) (podnosi to sprzedaż podręcznika o kilkaset procent)
    Z nieco mniej popularnych acz także często kupowanych - You and Me, tradycyjnie
    Chatterbox i ze starszych Snapshot (new oczywiście:)
    Pozdrowienia:)
    --
    Wychodziły w owym czasie jakieś na wpółanonimowe szmaty, zaczytywane przez dzieci i młodzież
  • 25.09.04, 19:56
    A Snapshot tez wporzo w sumie. Fajnie, ze sa dialogi, co daje szanse
    cwiczenia "prawdziwego" angielskiego. Duzo listeningow. Dobrze, ze sa teksty
    wraz z ich odczytaniem przez lektora na kasecie. Mozna zrobic najpierw
    listening bez czytania, a potem dopiero przeczytac.

    Czasem wydaje mi sie, ze jest Snapshot troche zabalaganiony. Np. teraz robie
    unit 9 elementary, i najpier jest powtorka slownictwa o zwierzakach + puntky do
    dyskusji, głowne gramtyczne zagadnienie unitu to past continuous, i nawet laczy
    sie z dialogiem, bo w dialogu byl ten czas uzyty (raz), ale potem nagle jest
    powtorka pomieszczeń i cwiczenia na past continous nie zawieraja slownictwa ze
    zwierzetami, ktore cwiczenie wczesniej bylo wprowadzone, a za chwile tekst,
    znowu o zwierzakach, bez ani jednego uzycia past continuous. NO moglby sie ten
    past continuous pojawic kilka razy, zeby uczniowie jus teraz swiadomi nowej
    formy gramatycznej mogli ja w nmowym tekscie odkryc.

    Pozdrawiam,
    KOciamama.
  • 09.10.04, 09:41
    Hmmm, nacięli sie okrutnie na Friends?? A ja własnie jestem po roku pracy z
    Friends 3 i wspominam jak najmilej, dzieciaki tez :-)
    Przychylam sie do pozytywnej opinii o English File - pracowałam z wszystkimi
    czesciami, zupełnie niezle szło, choc faktycznie przydałby sie update, ponoc
    czesc 1 juz go ma, jeszcze nie widziałam :-) Z dorosłymi bardzo dobrze sprawdza
    mi sie Cutting Edge :)
    Business najsprawniej wychodzi mi z In-Company Macmillana, troszke przypomina
    Inside-Out. J
    Jesli chodzi o dzieciaki to Magic Time - owszem, w warstwie fabularnej bardzo,
    gorzej z uczeniem komunikacji... Za to najmlodsi uczniowie - rzeczywiscie, rok
    pracy z English Parade nie był zbyt miły, tutaj hitem okazały sie dla mnie
    pozycje Oxfordu: Happy House i Happy Street. Szczerze polecam :-)


  • 28.09.04, 03:56
    Michael Swan "PRACTICAL ENGLISH USAGE"
    Thomson & Martinet "A practical English Grammar"
    Michael Vince "Advanced Language Practice"
  • 08.09.05, 15:45
    Wszystkie 3 przerobiłem z kursantami...

    bodzu napisał:

    > Michael Swan "PRACTICAL ENGLISH USAGE"
    > Thomson & Martinet "A practical English Grammar"
    > Michael Vince "Advanced Language Practice"
  • 08.10.04, 13:20
    Ja polecam też trochę starsze, ale dobre podręczniki Longmana np. Blueprint
    Upper intermediate - uważam, że książka ta jest trudniejsza od np. nowszych
    książek Longmana typu Sanpshot, aczkolwiek Snapshot, tak jak pisała Kociamama,
    ma zalety pod względem dialogów i ciekawych zwrotów :) I trzeba przyznać jest
    bardziej aktualna w tematach, nowsza, bardziej wesoła i kolorowa.
    Ja lubię Longman, gdyż ucząc się prywatnie uczyłam się z tych podręczników, a
    wiem że więcej wyniosłam z tych prywatnych lekcji niż ze szkoły. Ale raczej to
    zasługa super nauczyciela niż podręczników :)
    W szkole korzystałam z New Headway - też ciekawe :) oraz Objective First
    Certificate :) n
    Z wszystkich jestem zadowolona :)
    Pozdrawiam
  • 16.10.04, 01:08
    Jestem zdecydowanie za Oxford'em. Doskonałe podręczniki dla dzieci, młodzieży i
    dorosłych. Bardzo lubię English File - cenię tu poczucie humoru i bardzo dobre
    mixed ability. New Headway - bardzo solidny, fajnie, że jest uaktualniany (New
    New). Doskonałe książki do FCE, CAE, CPE - seria Masterclass, Use of English i
    Towards Proficiency. Dużo świetnych materiałów maturalnych.
  • 22.10.04, 00:36
    Co prawda nie jestem nauczycielką angielskiego ale miałam z podrecznikami
    doczynienia jako uczennica ;)
    English File, Rising Star - to była prawdziwa przyjemnosc nauki
    Life Lines - katorga, nudniejszej ksiazki chyba nie ma!
    Countdown to first certificate - tez mi sie nie spodobała

    A moze pamietacie taką ksiązke jak "Project" T.Hutchison'a (nie wiem czy
    poprawnie zapisałam nazwisko) ?? Miałam ją w 4 klasie SP (jeju kiedy to
    było?! ;)) i tez jej nie lubiłam. Później pojawił się Snapshot który
    towarzyszył mi do 8 klasy i który był moim zdaniem ciekawy i "wciągający" :)))

    Tak w ogóle moją pierwszą ksiązką do nauki angielskiego był Chatterbox ;)

    Prosze teraz o wybaczenie ze osoba spoza "kręgu wtajemniczonych" zabrała głos :)
    --
    Forum hiszpańskie
    Studenci UWr
  • 18.06.05, 16:34
    ja bardzo lubię I Spy ( przerobiłam z 1 grupą wszytskie części, świetny
    Teachers Book)

    Nie znoszę Matrixa! ( zagmatwany TB)

    Pacesetter jest OK, zwłaszcza czerwony ( idzie gładko nawet bez TB)

    Adventures jest straszny - m. in. zła szata graficzna (TB niepotrzebny)

    Headway - rewelacja, szkoda ze juz z niego nie uczę
  • 05.07.05, 21:02
    Seria English File jest OK, ale często ją uzupełniam innymi rzeczami, żeby nie
    było nudno bo czasami tematyka jest drętwa. Ale to absolutny samograj, bardzo
    łatwo się z niej uczy. No i świetny support w internecie. Koszmarnym
    nieporozumieniem były dla mnie (i koleżanek) książki Natural English, na
    pierwszy rzut oka atrakcyjne, ale treści w nich niewiele, tematy wzięte z
    księżyca i te nieszczęsne Extended Speakings na końcu unitów. Beznadzieja.
    Pomyliłam się również co do Objective CAE - szata graficzna tych książek to
    jakiś koszmar, jakby ktoś to składał w domu w wordzie. Kompletnie
    nieprzejrzysta. Dobór tematów też dziwny. FCE Expert - porządnie zrobione, ale
    nudne jak flaki z olejem. Miałam grupę takich prymusek grzecznych i im się
    podobało. Dla mnie nudna. Aha, i seria Inside Out też do niczego dla mnie.
    Uczyłam z advanced i intermediate i w tej ostaniej kolejność zagadnień
    gramatycznych jest postawiona na głowie.
    Dobra, teraz pozytywy. Polecam do CAE takie cudo z Oxfordu "CAE study pack"
    Richarda Andrewsa, z tym są dwie płyty. Niby podręcznik egzaminacyjny, ale
    świetnie opracowane strategie i można sobie samemu na podstawie własne rzeczy
    dowymyślać. No i speakingi są też nagrane przykładowe.
    Do business english lubię In Company (znam tylko poziom intermediate)bo jest
    oparta na Lexical Approach, czyli przede wszystkim dużo zwrorów "ready to use",
    wyrażeń i kolokacji. I z tej samej beczki absolutny hit wszechczasów dla mnie,
    seria Innovations wydawnictwa Heinle Thomson (www.elt.thomson.com można sobie
    obejrześ sample pages), niestety ciężko dostać w Polsce (trzeba trochę czekać)i
    drogie (podręcznik 100 zł), ale bezwzględnie warte swojej ceny.
  • 09.07.05, 21:45
    English File-nuda,nuda,nuda, przynajmniej pierwsze dwie czesci. Headway-
    absolutnie popieram, sama sie uczylam i nauczam tez z niego, ciekawy, daje duzo
    tematów do dyskusji- glownie dla tarszej mlodziezy i doroslych. Magic time-
    jedynka ok, po dwojce chaos absolutny w glowach, zero gramatyki, za duzo
    czytania, niewiadomo co potem poczac z dzieciakami. enerprise- 1,2-cwiczenia
    lepsze niz ksiazki, za slaby listening, moglyby byc ciekawsze teksty, ale pod
    wzgledem gramatyki ciekawe, nalezy pomijac czesc trzecia i nie traktowac jako
    wystarczajaca do FCE. Do tego egzaminu Gold lub Knockout-trudniejszy nieco i
    ciekawszy.
  • 14.07.05, 23:05
    Moim zdaniem Enterprise 3 jest lepszy niż 1 i 2. 4 też jest niezła.
    --
    mała_a
  • 20.07.05, 22:55
    Polecam gorąco Inside Out. Bardzo dobre Resource Packs i dużo ciekawych
    tematów "na gadanie". Wprawdzie pierwszy (w kolejności ukazywania sie na rynku)
    czyli poziom intermediate nalepszy, ale inne też mogą być.
  • 03.08.05, 17:36
    bezapelacyjnie UPSTREAM Virginii Evans. wyd. express publishing. polecam
    zwlaszcza poziom ADVANCED przygotujacy do CAE. b. ciekawe taksty, gramatyka,
    idiomy i phrasale swietnie i pomyslowo przedstawione.
  • 04.08.05, 12:22
    fajny, kreatywny, ciekawy, motywujący, ale np. na poziomie pre-intermediate
    sporo błędów, głównie w TB, czy wyższe poziomy są wolne od tych mankamentów?
  • 16.08.05, 01:13
    tfu, oczywiście chodziło mi o trójkę, która jest ok- z wyjątkiem słuchania, nie
    polecam 4- totalne przeładowanie materiału.
  • 25.08.05, 17:34
    Sparks, I-Spy, Winners, Headway, Enterprise.
    Odradzam Magic Time bo oprócz chantów nic jak dla mnie nie oferuje.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.