Dodaj do ulubionych

Tłuczenie książki

09.12.19, 10:41
w jednym z wątków ktoś napisał, ze jakaś lektorka idzie na łatwiznę i ma kiepskiej jakości zajęcia, gdyż 'tłucze książkę' a nie przygotowuje autorskie materiały.
Z całym szacunkiem ale nad podręcznikiem typu New English File pracuje cały zespół specjalistów, udoskonala, wzbogaca o multimedia, etc, tylko brać i korzystać.
Uważam, ze jestem dobrym lektorem, moi uczniowie równiez 😊 a na zajęciach opieram się głównie na podręczniku, oczywiście urozmaicam zajęcia o filmiki, gry, quizlet itp ale baza lekcji jest podręcznik. Oszczędza mi to, sporo pracy, to jasne, ale nie uważam, by lekcja była gorsza, jeśli bazuje na dobrej jakości podręczniku.


--
Never trust a man in a blue trench coat
Never drive a car when you're dead
Obserwuj wątek
    • homohominilupus Re: Tłuczenie książki 09.12.19, 12:43
      A i dodam jeszcze, że podręcznik/materiały to tylko część naszej pracy. Wszystko zależy, jak tę lekcję poprowadzimy, co do niej dodamy, nasza osobowość, sposób tłumaczenia etc.
      To oczywista oczywistość ale wolałam dopisać ;-)

      --
      Never trust a man in a blue trench coat
      Never drive a car when you're dead
    • baba88 Re: Tłuczenie książki 12.12.19, 11:18
      Napisała to osoba która już stąd zniknęła, nie wiadomo dlaczego. Mnie też takie podejście"tylko autorskie materiały multimedialne inaczej twoje lekcje sa nic nie warte "wkurzyło. Oczywiście autorskie lekcje są ok ale nie za każdą stawkę i dla każdego.
    • mewa-01 Re: Tłuczenie książki 14.12.19, 14:44
      Wg mnie to zależy od poziomu i oczekiwań kursanta. A1-B1 - głównie książka plus dodatkowe ćwiczenia, krótkie filmiki, rozmowy na tematy codzienne. A na wyższych poziomach kiedy kursant ma już szerszy zasób słówek i struktur, to proporcje zmieniam. Jeśli kursant ma egzamin np. FCE, czy CAE, czy IELTS, to oczywiście idziemy wg wymogów. Jeśli pracuje w korpo i systematycznie robi prezentacje i uczestniczy w confcall'ach, to głównie gadamy o jego sprawach, a gramatykę i struktury przemycam i tłumaczę w trakcie. Wg mnie to oczywista oczywistość :)

      Co do lektora, który napisał, że lektor idzie na łatwiznę jeśli bazuje na podręczniku, to chyba mocno przesadza. Zresztą trafiają do mnie osoby, które uczyły się rok czy dwa lata z podobnymi lektorami, którzy puszczają filmy na 15-20 minut, a potem konwersują na jego temat bez tłumaczenia pewnych struktur, czy idiomów. W efekcie kursanci nie uczą się zbyt wiele, a potem dziwią się, że nie wychodzą poza poziom B1/B2.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka