Dodaj do ulubionych

Odjechane oczekiwania kursantów :)

14.12.19, 15:18
Właśnie skończyłam rozmowę z panią dentystką, która wraz z koleżanką będąc na poziomie A2 (ostatnia nauka to lektorat z angielskiego 15 lat temu) chce w ciągu pół roku dojść do poziomu B2, tak by móc zdać FCE.
Ściągnęłam panią na ziemię i powiedziałam, że nie obiecam takiego postępu, o ile nie sprawdzę ich poziomu faktycznego, oraz jak szybko się uczą. W każdym razie ja się nie podejmuję tego wyzwania, bo pani nie dała sobie nic powiedzieć. Ale niech szuka dalej :)))
Obserwuj wątek
    • wolha.redna Re: Odjechane oczekiwania kursantów :) 15.12.19, 11:25
      Znamy takie panie hehe :) ja najbardziej lubię, jak ktoś przychodzi mi i chce Business English TYLKO. Czyli rozumiem, że istnieje taki język jak Business English i można się go magicznie nauczyć płynnie używać nie znając żadnych czasów, przyimków etc. Zawsze tłumię heheszki jak ktoś mi to objaśnia jak to będzie się tylko biznesu uczył :D
        • wolha.redna Re: Odjechane oczekiwania kursantów :) 15.12.19, 17:28
          O tak, czasami dostaje takie telefony z "rozeznaniem w temacie". Przepytują mnie od góry do dołu, tak jakby nie przeczytali uważnie mojego ogłoszenia, gdzie wszystko jest napisane. A na koniec OFERUJĄ, że umówią się ze mną na próbną lekcję. Ja na to jak na lato i od razu, że oczywiście, ale każda lekcja jest płatna. A tu zonk... Jak to? Pani nie oferuje bezpłatnych niezobowiązujących lekcji próbnych? Ależ oferuję niezobowiązujące, ale płatne. Jakbym chciała każdemu kandydatowi na kursanta robić bezpłatne lekcje próbne, to obstawiam, że pewnie tylko to bym robiła.
          • mewa-01 Re: Odjechane oczekiwania kursantów :) 15.12.19, 17:54
            Ja też nie oferuję darmowych lekcji próbnych, ponieważ zawsze podkreślam, że kursant, nawet potencjalny płaci za mój czas.

            A zdarzył Ci się ktoś kto po dwóch lekcjach zniknął, choć powodu żadnego nie miał? Tak raz w roku zdarza mi się taka osoba mimo tego, że była polecana przez osobę bardzo zadowoloną z lekcji ze mną. Właśnie zastanawiam się co zrobić, ponieważ pewna pani menedżer z bardzo znanej firmy IT, w której znam dyrektora HR i kilka osób prywatnie. Sama wywodzę się z tej branży i znam tam wiele ludzi. Pani nie odzywa się, nie odpowiada na maile, sms'y, a ma do rozliczenia dwie lekcje, dostała fakturę. Na pewno żyje i dalej tam pracuje. Osoba, która mnie polecała jest zszokowana.
            Tak zastanawiam się, czy nie powinnam zrobić jej takiego "pstryczka" w nos, aby sobie mnie zapamiętała. Te dwie lekcje teoretycznie mogę jej podarować - mam wystarczający ruch w interesie, ale z drugiej strony, gdybyśmy tak nic nie robili z takimi nieuczciwymi ludźmi, to dla nich będzie to tylko znaczyło tyle, że jesteśmy głupimi frajerami. Dziwię się, ponieważ ona wie, że znam tam ludzi. Mogę puścić w obieg taką informację. Co sądzisz?
            • wolha.redna Re: Odjechane oczekiwania kursantów :) 15.12.19, 19:56
              Ja bym tego tak nie zostawiła, nie chodzi już tak o te pieniądze, tylko o zasady i moje samopoczucie. Wykonałaś pracę i należy Ci się za nią zapłata. To jest strasznie słabe, że ktoś nie płaci za usługę, która została dla niego wykonana. Traktuję to na równi z kradzieżą.

              Ale tak, zdarzyło mi się, że może nie że zniknął, ale zrezygnował z zajęć. I też tak jakoś raz w roku. Po dwóch zajęciach pisze mi np. że ma dofinansowany angielski z konkretnej szkoly językowej i w tylko tej firma mu opłaca. Ok, nie wnikam w te tłumaczenia, nie jestem zupą pomidorową, żeby wszyscy mnie lubili :) Zawsze będzie ktoś, komu się nie spodobam, trudno. Ja też nie chcę uczyć całego świata, bo lekcje z uczniem, z którym nie ma "chemii" są dla mnie bardzo męczące. Dlatego nawet nie myślę o tym kursancie tylko natychmiast zwalniam termin i szukam kogoś nowego. Jestem pewna zarówno jakości moich zajęć jak i sposobu prowadzenia, atmosfery itp. Skoro prawie wszystkim odpowiadają, ludzie mnie polecają, to nie w tym rzecz leży i ja nie mam tak jakby nic do roboty w tym temacie i skupiam się na tym, na co mam wpływ: czyli na znalezienie nowej osoby :)
              • mewa-01 Re: Odjechane oczekiwania kursantów :) 01.01.20, 14:13
                @wolha.redna –
                Masz rację - ja tego tak nie zostawię, ale do świąt nie chciałam zaprzątać sobie tym głowy. Zrobię to jakoś w tym tygodniu. Może i chodziło o "chemię, a może i nie, ponieważ chciała się umówić na kolejne lekcje i nawet prosiła mnie o zmianę terminu, co jej potwierdzałam, potem odwołała, bo miała wyjazd służbowy, ale w SMS'ie napisała, że za tą lekcję również zapłaci. A potem zapadła się pod ziemię.

                Wszystko jest udokumentowane w mailach i SMS'ach, ale ona udaje, że nie ma problemu. Nie odpisuje, nie reaguje. Ona dobrze wie, że znam w tej firmie kilka osób łącznie z jej kolegą, którego długo uczyłam i mnie rekomendował, dyrektorem HR i dyrektorem sprzedaży, czyli jej przełożonym. Powiedz, jak można być taki głupim? Kolega już wie i jest mocno zdumiony. Wystarczy, że HR i jej szefowa dowiedzą się. Może nic z tym nie zrobią od razu, ale .... mogą to w przyszłości wykorzystać przeciwko niej. Nie od dzisiaj wiadomo, że HR'owcy i szefowie zbierają różne informacje o swoich pracownikach poza ich plecami. Owszem, byłoby to złośliwe z mojej strony, ale gdybyśmy nic nie robili z takimi ludźmi, to będą oni dalej tkwić w przekonaniu, że można "dymać" ludzi do woli. Tak, muszę coś z tym zrobić ...

                A co Ty byś zrobiła? Czy mam jej wysłać kolejny raz fakturę z ostrzeżeniem poinformowania jej szefowej, jeśli nie zapłaci zaległości? Czy po prostu wysłać fakturę z ostatecznym terminem ostatecznym (wezwaniem do zapłaty), a dopiero później, gdy dalej będzie olewać moje wiadomości, załatwić to w białych rękawiczkach informując przy najbliższej okazji jej szefową? Kilka lat temu ostrzegłam pewną panią menedżer, że tak zrobię i odniosło to skutek.
                Od razu chcę podkreślić, że nie lubię załatwiać spraw w ten sposób, ale chyba inne sposoby nie istnieją. Nie lubię gdy ktoś gra mi na nosie. Ja zawsze jestem uczciwa w kontaktach, miła gdy ktoś jest miły i fair wobec mnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka