Owszem nie jest to oficjalna forma w jezyku tureckim, ale kto byl w Gaziantepie
ten wie ile jest tam ludnosci arabskiej, cale zatrzesienie, wiekszosc co prawda
to handlarze, ktorzy przyjezdzaja z syrii handlowac glownie odzieza i stoja 24 h
na ulicy z rozstawionymi na chodnikach kramikami, ale i sami turcy zartobliwie
mowia o gaziantepie entep wlasnie ze zwarciem gardlowo-krtaniowym, nie
powiedzialem przeciez ze wystepuje ono w jezyku tureckim!
Co do genezy nazwy to oczywiscie, Antep podobnie jak i Urfa (Sanliurfa) to tylko
skrocone nazwy, ktore do dzisiaj jednak sa w uzywane przez wiekszosc mieszkancow
Turcji, no moze tych bardziej swiadomych, bo sa jeszcze przeciez tacy, ktorzy
twierdza ze to co za Ankara po lewej to juz nie powinno nalezc do Turcji i wcale
nie wiedza co gdzie sie znajduje.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.