jak się nauczyć tureckiego? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • czesc, bardzo fajne to forum, czytam od kilku dni... mam pytanie do tych osób
    które nauczyły się tureckiego same: ile czasu Wam zajęło żeby opanować język w
    stopniu pozwalającym na komunikację? i jak się uczyłyście? jakieś podręczniki,
    internet, konwersacje? Postanowiłam sie uczyć tureckiego ale szczerze trochę
    mnie przeraża wymowa, gramatyka itd. Narazie korzystam z translatora tur-ang i
    coś sobie tam tłumacze ale w ten sposób to szybko stracę zapał do nauki.
    czekam na jakieś wskazówki. pozdrawiam gule gulewink
    • Layla, powiem ci szczerze że tym sposobem będzie ciężkosmile. Zwłaszcza, że nie
      obcujesz z tym językiem na codzień jak to jest np. w przypadku angielskiego. W
      dodadtku język jest inny od wszystkich indoeuropejskich (słownictwo, gramatyka)
      i ciężko się do tych zupełnie odmiennych schematów gramatycznych przyzwyczaić.
      Mi przynajmiej ciężko to wchodziło na początku. Szczerze ci powiem, że
      najlepszym sposobem byłoby znaleźć sobie nauczyciela, native - speakera, jeśli
      będziesz chciała umiejętność tureckiego spożytkować jadąc do Turcji. Ja, mówiąc
      otwarcie za chiny nie mogłam samotnie przebrnąć przez barierę odmiennośći tego
      języka (starałam się nauczyć przed wyjazdem do Turcji).Sama zauważyłaś że
      siedząc samotnie nad tureckim zniechęcasz się szybko. Nic dziwnego, to tak
      jakbyś chciała się nauczyć w pokoju chińskiegobig_grin. To tak samo niepopularny w
      Europie język.))Ja dopiero będąc w Turcji zaczęłam NAPRAWDę mówić po turecku.
      Wiem że ciężko znaleźć nauczyciela tureckiego. postaraj się nawiązać kontakt z
      native speakerami o ile to możliwe. Chociaż przez internet. czytaj dużo i na
      głos żeby przyzwyczaić się do odmiennej wymowy i gramatyki. Wtedy naprawdę
      łatwiej przyjdzie ci swoboda w stosowaniu tureckich reguł językowych w
      komunikacji. Jeszcze raz podkreślam, że ze względu na oryginalność tego języka
      najlepiej postawić na praktykę. Ja przed wyjazdem byłam również przerażona,
      ale powiem ci, że turecki nie tyle jest specjalnie trudny co inny. Czasów jest
      mniej niż w angielskim, żadnych przedimków,tylko 5 przypadków. Nie jest źlesmile Ja
      po okresie ok 3 tyg mogłam się porozumiewać z Turkami na podstawowym poziomie,
      po 2mies w miarę swobodnie rozmawiać na troszkę bardziej zaawansowanym poziomie,
      a po pół roku czułam się jak Turczynkawink. Jest to naprawdę piękny język, a
      najbardziej niesamowite jest to, czego w językach europejskich niema, że wyraża
      tich sposób życia oraz temperament, jest ściśle związany z językiem ciała, oraz
      religią. A brzmi jak muzykasmile Layla nie poddawaj sięsmile. Trochę samozaparcia i
      uda się. A naprawdę wartosmile
      • Adrilla,a jesli można wiedzieć,ile czasu spędziłaś w Turcji i ile
        godzin dziennie przeznaczałaś na naukę języka?
        • Przeszło rok czasusmile. Wróciłam całkiem niedawno. Moja nauka wyglądała tak,że
          starałam się mówić, mówić, jeszcze raz mówić. Na początku oczywiście było to coś
          w stylu "kali chcieć banana" - Ben mutvağa gitmek", "sigara içmek", "seni
          beklemek", var yok".:p Ale szczerze mówiąc moje początkowe komunikowanie się z
          Turkami, to mimo wszystko była czysta przyjemność i mnóstwo śmiechu. W mieście,
          w którym mieszkałam (Afyon), yabancı to była prawdziwa atrakcja i wszyscy
          chcieli ze mną rozmawiaćwink. Na brak okazji do praktyki nie mogłam
          narzekać).)Starałam się codziennie wieczorem powtarzać ciężkostrawną gramatykę,
          przyzwyczaić do specyficznej struktury zdaniowej. Fakt faktem, trzeba przełknąć
          ten orzech, i sądzę, że jeśli ktoś chce w Polsce nauczyć tureckiego tak aby się
          swobodnie KOMUNIKOWAć, nad gramatyką należy siedzieć systematycznie, codziennie
          nawet, aby nie wyjść z wprawy.smileTrochę wytrwałości)). Ja przełknęłam go w miarę
          szybko, bo pomagała mi w tym Turczynka z którą mieszkałam.
          Ogólnie rzecz biorąc nie sądzę aby istniał jakiś złoty środek na naukę
          tureckiego. Jak przy nauce każdego innego języka swoje trzeba odsiedziećcryingmam na
          myśli ślęczenie nad odmianą czasowników i rzeczowników). Trudność tkwi w
          różnicy fonetycznej i strukturalnej.)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.