Dodaj do ulubionych

jak się nauczyć tureckiego?

10.10.07, 14:59
czesc, bardzo fajne to forum, czytam od kilku dni... mam pytanie do tych osób
które nauczyły się tureckiego same: ile czasu Wam zajęło żeby opanować język w
stopniu pozwalającym na komunikację? i jak się uczyłyście? jakieś podręczniki,
internet, konwersacje? Postanowiłam sie uczyć tureckiego ale szczerze trochę
mnie przeraża wymowa, gramatyka itd. Narazie korzystam z translatora tur-ang i
coś sobie tam tłumacze ale w ten sposób to szybko stracę zapał do nauki.
czekam na jakieś wskazówki. pozdrawiam gule gulewink
Edytor zaawansowany
  • 22.11.07, 19:02
    Layla, powiem ci szczerze że tym sposobem będzie ciężkosmile. Zwłaszcza, że nie
    obcujesz z tym językiem na codzień jak to jest np. w przypadku angielskiego. W
    dodadtku język jest inny od wszystkich indoeuropejskich (słownictwo, gramatyka)
    i ciężko się do tych zupełnie odmiennych schematów gramatycznych przyzwyczaić.
    Mi przynajmiej ciężko to wchodziło na początku. Szczerze ci powiem, że
    najlepszym sposobem byłoby znaleźć sobie nauczyciela, native - speakera, jeśli
    będziesz chciała umiejętność tureckiego spożytkować jadąc do Turcji. Ja, mówiąc
    otwarcie za chiny nie mogłam samotnie przebrnąć przez barierę odmiennośći tego
    języka (starałam się nauczyć przed wyjazdem do Turcji).Sama zauważyłaś że
    siedząc samotnie nad tureckim zniechęcasz się szybko. Nic dziwnego, to tak
    jakbyś chciała się nauczyć w pokoju chińskiegobig_grin. To tak samo niepopularny w
    Europie język.))Ja dopiero będąc w Turcji zaczęłam NAPRAWDę mówić po turecku.
    Wiem że ciężko znaleźć nauczyciela tureckiego. postaraj się nawiązać kontakt z
    native speakerami o ile to możliwe. Chociaż przez internet. czytaj dużo i na
    głos żeby przyzwyczaić się do odmiennej wymowy i gramatyki. Wtedy naprawdę
    łatwiej przyjdzie ci swoboda w stosowaniu tureckich reguł językowych w
    komunikacji. Jeszcze raz podkreślam, że ze względu na oryginalność tego języka
    najlepiej postawić na praktykę. Ja przed wyjazdem byłam również przerażona,
    ale powiem ci, że turecki nie tyle jest specjalnie trudny co inny. Czasów jest
    mniej niż w angielskim, żadnych przedimków,tylko 5 przypadków. Nie jest źlesmile Ja
    po okresie ok 3 tyg mogłam się porozumiewać z Turkami na podstawowym poziomie,
    po 2mies w miarę swobodnie rozmawiać na troszkę bardziej zaawansowanym poziomie,
    a po pół roku czułam się jak Turczynkawink. Jest to naprawdę piękny język, a
    najbardziej niesamowite jest to, czego w językach europejskich niema, że wyraża
    tich sposób życia oraz temperament, jest ściśle związany z językiem ciała, oraz
    religią. A brzmi jak muzykasmile Layla nie poddawaj sięsmile. Trochę samozaparcia i
    uda się. A naprawdę wartosmile
  • 22.11.07, 21:16
    Adrilla,a jesli można wiedzieć,ile czasu spędziłaś w Turcji i ile
    godzin dziennie przeznaczałaś na naukę języka?
  • 24.11.07, 15:53
    Przeszło rok czasusmile. Wróciłam całkiem niedawno. Moja nauka wyglądała tak,że
    starałam się mówić, mówić, jeszcze raz mówić. Na początku oczywiście było to coś
    w stylu "kali chcieć banana" - Ben mutvağa gitmek", "sigara içmek", "seni
    beklemek", var yok".:p Ale szczerze mówiąc moje początkowe komunikowanie się z
    Turkami, to mimo wszystko była czysta przyjemność i mnóstwo śmiechu. W mieście,
    w którym mieszkałam (Afyon), yabancı to była prawdziwa atrakcja i wszyscy
    chcieli ze mną rozmawiaćwink. Na brak okazji do praktyki nie mogłam
    narzekać).)Starałam się codziennie wieczorem powtarzać ciężkostrawną gramatykę,
    przyzwyczaić do specyficznej struktury zdaniowej. Fakt faktem, trzeba przełknąć
    ten orzech, i sądzę, że jeśli ktoś chce w Polsce nauczyć tureckiego tak aby się
    swobodnie KOMUNIKOWAć, nad gramatyką należy siedzieć systematycznie, codziennie
    nawet, aby nie wyjść z wprawy.smileTrochę wytrwałości)). Ja przełknęłam go w miarę
    szybko, bo pomagała mi w tym Turczynka z którą mieszkałam.
    Ogólnie rzecz biorąc nie sądzę aby istniał jakiś złoty środek na naukę
    tureckiego. Jak przy nauce każdego innego języka swoje trzeba odsiedziećcryingmam na
    myśli ślęczenie nad odmianą czasowników i rzeczowników). Trudność tkwi w
    różnicy fonetycznej i strukturalnej.)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.