Dodaj do ulubionych

może trwała?

26.10.09, 10:30
Zastanawiam się nad zmianą fryzury, drażni mnie moja obecna i
wszelkie wariacje grzywki i kucyka.
Wlosy mam ciemne długość troche za ramiona, i grzywka, która raz
jest zaczesana na czoło raz na bok, a teraz gdy rozdrażniła mnie
straszna podpięta wsuwką trochę tak na bok.

Włosy są raczej proste w stronę puszących się. Jednak od jakiegoś
czasu nie mogę porozumiec się z fryzurą postanowiłam ją zmienić i
teraz:
- nie chce scinać włosów więc może takie jakieś lekką trwała
zrobić?? -w sumie nie wiadomo co wyjdzie..
-czy może juz ściąć je na takiego dłuższego boba?
Czy któraś z Was miała może robioną trwała i jakie były efekty? no i
ten bob to trezba prostownicą traktować?
Chciałabym mieć zadbaną i dziewczęcą fryzurę a nie takie fiku -miku
jak ma m teraz:/
Pozdrawiam
Dzięki za pomoc
Edytor zaawansowany
  • 26.10.09, 18:16
    Trwała wymaga wyjątkowo konsekwentnej, codziennej dbałości o włosy (najczęściej
    -- codziennego mycia i układania) żeby wyglądała dobrze. W przeciwnym razie ma
    się na głowie upiorne siano, przy którym termin "puszące się włosy" brzmi jak
    słodka muzyka ;)

    Jeśli nie jesteś gotowa codziennie rano myć głowy i pozwalać włosom wyschnąć bez
    suszarki, to raczej daj sobie spokój z trwałą. Jeśli suszarka, to tylko przy
    układaniu na szczotce, co też zajmuje dużo czasu.

    Trwała jest dobra dla kogoś, kto ma trzy włosy na krzyż i do tego cienkie, więc
    musi je jakoś napuszyć, żeby zrobić sztuczny tłok ;) Miałam kiedyś trwałą, nie
    żałuję, bo moje cienkie i klapnięte włosy dawały się wymodelować na suszarce w
    coś przypominającego fryzurę. Ale wymagało to codziennego modelowania
    albo łażenia z mokrymi loczkami, żeby ładnie wyschły.

    --
    Nie ufaj w wieczory, wstań, zaciągnij story,
    Upiory i harpie, harpie i upiory...
  • 26.10.09, 18:42
    Miałam trwałą robioną może z 5 razy. Włosy mam cienkie i smętnie wiszące, a trwała nadała im objętości, łatwiej się je układało (suszarka + okrągła szczotka), oraz fryzura utrzymywała się kilka dni, a nie, jak zazwyczaj, jeden dzień. To plusy. Minusy to to, o czym pisała przedmówczyni, czyli BEZWZGLĘDNA konsekwencja w pielęgnacji włosów z użyciem (najlepiej profesjonalnych) kosmetyków nawilżających i odżywiających. Bez tego masz zagwarantowane na głowie siano i tragicznie rozdwojone końcówki, które trzeba będzie regularnie ścinać. Moim skromnym zdaniem trwała najbardziej nadaje się do włosów typowo słowiańskich: cienkich, bez życia, szybko przetłuszczających się, by nadać im objętości. Na piękne loki z samego rana po wstaniu z łóżka nie licz. By osiągnąć taki efekt, potrzebe będzie mycie, nakładanie kosmetyków wzmacniających skręt, suszenie suszarką z dyfuzorem (lub naturalne), czasem wspomaganie się lokówką, by zaakcetować kręcone kosmyki. Innymi słowy: dużo pracy. Jeśli zależy ci tylko na dodaniu objętości, znajdź salon fryzjerski, w którym oferują zabieg headlines, czyli półtrwałą trwałą ;) Jest mniej agresywna, niż tradycyjna trwała, nie nadaje wyraźnego skrętu, za to pięknie unosi włosy u nasady. Na moich włosach długości do ramion utrzymywała się około 1,5 miesiąca, robiłam ją na przemian z balejażem i jedno drugiemu nie przeszkadzało. Oczywiście, odżywiałam włosy praktycznie codziennie, dzięki temu uniknęłam typowych kłopotów związanych z trwałą, jak zniszczenie czy osłabienie włosów.
  • 27.10.09, 08:59
    Dzieki za pomoc czyli rezygnuje z trwałej:/ nie mam czasu ani chęci
    na codzienne układanie włosów przed lustrem , w sumie nie zdawałam
    sobie sprawy że trwała wymaga tyle zabiegów.
    W sumie zastanowię się nad tym zabiegiem półtrwałej.
    Kurcza szkoda, chyba skończy się na wycieniowaniu i dalszym
    zapuszczaniu włosów oraz na wklepywaniu pianki, włosy mam dość gęste
    i sporo ich na głowie. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za cenne
    informacje!
    Aga
  • 27.10.09, 09:08
    ja tez polecam headlines - dziala faktycznie tak jak napisane powyzej:-)
    --
    -----------------------------------
    Wielu ludzi uważa, że tym, którzy stają się wegetarianami, czegoś w życiu brakuje. Tym brakującym "czymś" jest zabijanie.
    - Eddy Grant
    [img]http://i27.tinypic.com/scqd7s.gif[/img]
  • 27.10.09, 15:18
    Dobre ciecie to podstawa. Takie, ktore pozwoli wlosom rosnac w "naturalnym" kierunku. Takie, ktore bedzie dobrze wygladac po 2 miesiacach od wizyty u fryzjera. A dobry fryzjer rowniez trwalej ci nie zaproponuje, bo nie pozostaje ona obojetna wzgledem wlosow.

    A zadbana fryzura to sporo pracy. Zacznij od profesjonalnego szamponu i odzywki (na allegro mozna dostac tanio duze butle l'oreal professionnel). Dodatkowe produkty stylizujace skonsultuj z fryzjerem. Sama moge polecic do wlosow puszacych sie swietne serum Oleo Relax Kerastase, moze nie najtansze, ale starcza na dlugo.

    Jesli zamierzasz stosowac prostownice, wybierz solidna, np. ghd (drogi sprzet, ale obecnie najlepszy na rynku - tylko uwaga na podroby). Dodatkowo naprawde istotna jest okragla szczotka i "mocna" suszarka, np. babyliss pro.

    Ale, jeszcze raz powtorze, dobre ciecie to podstawa, jesli wlosy obecnie nie ukladaja sie tak, jakbys tego chciala. Jesli jestes z Wrocka, moge polecic ci dobrego fryzjera.
  • 28.10.09, 09:44
    Dzięki za pomoc, wczoraj byłam u swojej fryzjerki bardzo dokładna
    pani:), wycieniowałam włosy, mam ładnie wycieniowaną grzywkę. Teraz
    poszukam dobrych kosmetyków, jakąs maseczkę najlepiej bo włosy
    wymagają solidnego nawilżenia.

    Pozatym zapuszczam włosy od jakiegoś czasu, ale podcinam co 2
    miesiące, niestety tempo wzrostu nie jest oszałamijące:/, w sumie są
    takie jak zawsze troszkę za ramiona.
    Ps jestem z Częstochowy i jeszcze raz dziękuje za informację
    Pozdrawiam
    Aga


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.