Skórka pomarańczowa (na wesoło) Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • www.nuinu.ru/uploads/posts/2008-05/1211823416_art-food-2.jpg
    --
    Nie ufaj w wieczory, wstań, zaciągnij story,
    Upiory i harpie, harpie i upiory...
  • hehe, dobre. Porady dotyczące walki z pomarańczową skórką można by rzeczywiście
    podsumować jednym zdaniem: "Wchodź do pojemnika ze specjalnym wyszczuplającym
    kremem na 12 godzin dziennie a tam cały czas rób przysiady i pajacyki - na
    zmianę. Pomarańczowa skórka na pewno zniknie".
  • idz pobiegaj
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three
    times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be
    your lover - Jarvis Cocker.
  • Po ostatniej wizycie w spa stan mojej skóry się poprawił, ale tłuszcz odkłada
    się z taką szybkością, że pewnie już niedługo znowu zacznę się martwić
    cellulitem. Samo bieganie nie pomaga. Wiem co mówię, bo ćwiczę regularnie, a
    problem skórki pomarańczowej co jakiś czas powraca.
  • Żeby pozbyć się go na zawsze, należałoby całkowicie z życia wykluczyć czynniki
    predysponujące, takie jak: obcisłe ubrania, palenie papierosów, picie alkoholu,
    zaburzenia emocjonalne, noszenie butów na wysokich obcasach, siedzący tryb
    życia, niezbilansowana dieta z nadmiernym spożyciem tłuszczów i węglowodanów jak
    i nadmierna podaż soli, czynniki hormonalne, genetyczne (płeć, rasa, typ
    biologiczny, rozkład tkanki tłuszczowej, liczba, stan gotowości i czułość
    receptorów hormonalnych na afektywnych komórkach oraz predyspozycja do rozwoju
    angiopatii obwodowej lub skłonność do występowania niewydolności krążenia).

    Samym bieganiem niewiele zdziałasz. Same zabiegi również nie wystarczą. Należy
    leczyć wszelkimi metodami - mechanicznymi, fizykalnymi, chirurgicznymi,
    farmakologicznie i profilaktycznie.

    Metody fizykalne i mechaniczne - jonoforeza, ultradźwięki, presoterapia, drenaż
    limfatyczny, elektrolipoforeza, endermologia, masaże, karboksyterapia.

    Kremy i żele stosowane miejscowo i doustnie flawonoidy czy pentoksyfilina,
    preparaty wstrzykiwane w głąb skóry i tkanki podskórnej (krzemionka, wyciąg z
    liści karczochów, wyciąg z nostrzyka żółtego i rutyny, kofeina, pirogronian
    sodowy, l-karnityna, tiratricol, polideoksyrybonukleotydy).

    Prócz tego:
    - 2 l wody dziennie
    - ruch na świeżym powietrzu
    - regularne ćwiczenia gimnastyczne
    - kontrola wagi
  • olac po prostu. Albo polubic, jak Chmielewska mole. Duza oszczednosc czasu i
    pieniedzy :)
    --
    Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się
    chrzamotać.
  • niestety
  • Cóż, ja uważam, że cellulit się ma albo nie i cudów nie ma. Mam
    skłonności do nadwagi i żeby być szczupłą muszę być cały czas na
    diecie, nie biegam bo leniwa jestem, chodzę na wysokich obcasach i
    cellulit miałam jedynie pod koniec ciąży. Po kilku miesiącach
    zniknął, tak szybko jak się pojawił. Miewałam okresy większej wagi i
    cellulitu nie było. Dlatego uważam, że jak się go ma, to należy go
    polubić, bo podobno "problem" dotyczy 90% kobiet. A skoro aż tyle,
    to może jest to norma związana z gospodarką hormonalną kobiety.
    Firmy produkujące kosmetyki, parafarmaceutyki, salony SPA to
    przemysł, który usiłuje nas przekonać, że jesteśmy be i powinnyśmy
    zdecydowanie coś ze sobą zrobić (a przede wszystkim wydać pieniądze
    na guzik warte kosmetyki i zabiegi). A zdrowa, racjonalna dieta i
    ruch na świeżym powietrzu (niekoniecznie w klimatyzowanej siłowni)
    sprawią, że będziemy ładniejsze (skóra dotleniona)i zdrowsze.
    Najważniejsze to polubić siebie i nie wierzyć, że coś co dotyczy 90%
    kobiet (również pięknych, zdrowych i wysportowanych) jest patologią.
  • leczenie?
    cellulit to nie choroba!
    --
    reszty nie trzeba

    MAKE STYLE NOT WAR
    [img]http://emoty.blox.pl/resource/knitting.gif[/img]
  • zettrzy napisała:

    > leczenie?
    > cellulit to nie choroba!

    Cellulit to schorzenie (choroba, dolegliwość).
  • Ej no, kobiałki, na wesoło miało być! :)

    --
    Odwróć się od szyby, rozmawiaj na migi,
    strzygi i widziadła, widziadła i strzygi...
  • Skoro na wesoło - wiecie, dlaczego mężczyźni nie mają cellulitisu??


    Bo to jest brzydkie i nieestetyczne....
  • niestety cellulit nie jest wesoly:/ bo kobiety zawsze maja gorzej!

  • --
    pozdrawiam Zosia
  • Po prostu - jedne mają skłonność do cellulitu, inne nie. Wszystko zależy od
    budowy tkanki łącznej. Bywają okrągłe, puszyste kobietki bez galaretki i
    kalafiora, a bywają i szczupłe z cellulitem. Tak naprawdę to zwraca się na to
    uwagę chyba od jakich 20 lat, wcześniej nikt tym sobie głowy nie zawracał. Tym
    bardziej, że chyba jednak większość kobiet ma do tego predyspozycje.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.