Dodaj do ulubionych

Skórka pomarańczowa (na wesoło)

  • owocelasu 06.11.09, 15:56
    hehe, dobre. Porady dotyczące walki z pomarańczową skórką można by rzeczywiście
    podsumować jednym zdaniem: "Wchodź do pojemnika ze specjalnym wyszczuplającym
    kremem na 12 godzin dziennie a tam cały czas rób przysiady i pajacyki - na
    zmianę. Pomarańczowa skórka na pewno zniknie".
  • znana.jako.ggigus 06.11.09, 16:54
    idz pobiegaj
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three
    times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be
    your lover - Jarvis Cocker.
  • nochenegra 16.11.09, 01:00
    Po ostatniej wizycie w spa stan mojej skóry się poprawił, ale tłuszcz odkłada
    się z taką szybkością, że pewnie już niedługo znowu zacznę się martwić
    cellulitem. Samo bieganie nie pomaga. Wiem co mówię, bo ćwiczę regularnie, a
    problem skórki pomarańczowej co jakiś czas powraca.
  • issey_miyake 16.11.09, 01:25
    Żeby pozbyć się go na zawsze, należałoby całkowicie z życia wykluczyć czynniki
    predysponujące, takie jak: obcisłe ubrania, palenie papierosów, picie alkoholu,
    zaburzenia emocjonalne, noszenie butów na wysokich obcasach, siedzący tryb
    życia, niezbilansowana dieta z nadmiernym spożyciem tłuszczów i węglowodanów jak
    i nadmierna podaż soli, czynniki hormonalne, genetyczne (płeć, rasa, typ
    biologiczny, rozkład tkanki tłuszczowej, liczba, stan gotowości i czułość
    receptorów hormonalnych na afektywnych komórkach oraz predyspozycja do rozwoju
    angiopatii obwodowej lub skłonność do występowania niewydolności krążenia).

    Samym bieganiem niewiele zdziałasz. Same zabiegi również nie wystarczą. Należy
    leczyć wszelkimi metodami - mechanicznymi, fizykalnymi, chirurgicznymi,
    farmakologicznie i profilaktycznie.

    Metody fizykalne i mechaniczne - jonoforeza, ultradźwięki, presoterapia, drenaż
    limfatyczny, elektrolipoforeza, endermologia, masaże, karboksyterapia.

    Kremy i żele stosowane miejscowo i doustnie flawonoidy czy pentoksyfilina,
    preparaty wstrzykiwane w głąb skóry i tkanki podskórnej (krzemionka, wyciąg z
    liści karczochów, wyciąg z nostrzyka żółtego i rutyny, kofeina, pirogronian
    sodowy, l-karnityna, tiratricol, polideoksyrybonukleotydy).

    Prócz tego:
    - 2 l wody dziennie
    - ruch na świeżym powietrzu
    - regularne ćwiczenia gimnastyczne
    - kontrola wagi
  • melmire 16.11.09, 11:40
    olac po prostu. Albo polubic, jak Chmielewska mole. Duza oszczednosc czasu i
    pieniedzy :)
    --
    Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się
    chrzamotać.
  • m_aggi 16.11.09, 12:11
    niestety
  • zettrzy 16.11.09, 14:06
    leczenie?
    cellulit to nie choroba!
    --
    reszty nie trzeba

    MAKE STYLE NOT WAR
    [img]http://emoty.blox.pl/resource/knitting.gif[/img]
  • issey_miyake 16.11.09, 15:43
    zettrzy napisała:

    > leczenie?
    > cellulit to nie choroba!

    Cellulit to schorzenie (choroba, dolegliwość).
  • black-cat 16.11.09, 13:33
    Cóż, ja uważam, że cellulit się ma albo nie i cudów nie ma. Mam
    skłonności do nadwagi i żeby być szczupłą muszę być cały czas na
    diecie, nie biegam bo leniwa jestem, chodzę na wysokich obcasach i
    cellulit miałam jedynie pod koniec ciąży. Po kilku miesiącach
    zniknął, tak szybko jak się pojawił. Miewałam okresy większej wagi i
    cellulitu nie było. Dlatego uważam, że jak się go ma, to należy go
    polubić, bo podobno "problem" dotyczy 90% kobiet. A skoro aż tyle,
    to może jest to norma związana z gospodarką hormonalną kobiety.
    Firmy produkujące kosmetyki, parafarmaceutyki, salony SPA to
    przemysł, który usiłuje nas przekonać, że jesteśmy be i powinnyśmy
    zdecydowanie coś ze sobą zrobić (a przede wszystkim wydać pieniądze
    na guzik warte kosmetyki i zabiegi). A zdrowa, racjonalna dieta i
    ruch na świeżym powietrzu (niekoniecznie w klimatyzowanej siłowni)
    sprawią, że będziemy ładniejsze (skóra dotleniona)i zdrowsze.
    Najważniejsze to polubić siebie i nie wierzyć, że coś co dotyczy 90%
    kobiet (również pięknych, zdrowych i wysportowanych) jest patologią.
  • nessie-jp 16.11.09, 17:31
    Ej no, kobiałki, na wesoło miało być! :)

    --
    Odwróć się od szyby, rozmawiaj na migi,
    strzygi i widziadła, widziadła i strzygi...
  • wisenka25 16.11.09, 17:41
    Skoro na wesoło - wiecie, dlaczego mężczyźni nie mają cellulitisu??


    Bo to jest brzydkie i nieestetyczne....
  • kadanka 16.11.09, 19:58
    niestety cellulit nie jest wesoly:/ bo kobiety zawsze maja gorzej!
  • znolewajka 16.11.09, 20:20

    --
    pozdrawiam Zosia
  • pochodnia_nerona 16.11.09, 22:22
    Po prostu - jedne mają skłonność do cellulitu, inne nie. Wszystko zależy od
    budowy tkanki łącznej. Bywają okrągłe, puszyste kobietki bez galaretki i
    kalafiora, a bywają i szczupłe z cellulitem. Tak naprawdę to zwraca się na to
    uwagę chyba od jakich 20 lat, wcześniej nikt tym sobie głowy nie zawracał. Tym
    bardziej, że chyba jednak większość kobiet ma do tego predyspozycje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.