• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Skórka pomarańczowa (na wesoło)

  • 06.11.09, 15:41
    www.nuinu.ru/uploads/posts/2008-05/1211823416_art-food-2.jpg
    --
    Nie ufaj w wieczory, wstań, zaciągnij story,
    Upiory i harpie, harpie i upiory...
    Edytor zaawansowany
    • 06.11.09, 15:56
      hehe, dobre. Porady dotyczące walki z pomarańczową skórką można by rzeczywiście
      podsumować jednym zdaniem: "Wchodź do pojemnika ze specjalnym wyszczuplającym
      kremem na 12 godzin dziennie a tam cały czas rób przysiady i pajacyki - na
      zmianę. Pomarańczowa skórka na pewno zniknie".
      • 06.11.09, 16:54
        idz pobiegaj
        --
        ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three
        times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be
        your lover - Jarvis Cocker.
    • 16.11.09, 01:00
      Po ostatniej wizycie w spa stan mojej skóry się poprawił, ale tłuszcz odkłada
      się z taką szybkością, że pewnie już niedługo znowu zacznę się martwić
      cellulitem. Samo bieganie nie pomaga. Wiem co mówię, bo ćwiczę regularnie, a
      problem skórki pomarańczowej co jakiś czas powraca.
      • 16.11.09, 01:25
        Żeby pozbyć się go na zawsze, należałoby całkowicie z życia wykluczyć czynniki
        predysponujące, takie jak: obcisłe ubrania, palenie papierosów, picie alkoholu,
        zaburzenia emocjonalne, noszenie butów na wysokich obcasach, siedzący tryb
        życia, niezbilansowana dieta z nadmiernym spożyciem tłuszczów i węglowodanów jak
        i nadmierna podaż soli, czynniki hormonalne, genetyczne (płeć, rasa, typ
        biologiczny, rozkład tkanki tłuszczowej, liczba, stan gotowości i czułość
        receptorów hormonalnych na afektywnych komórkach oraz predyspozycja do rozwoju
        angiopatii obwodowej lub skłonność do występowania niewydolności krążenia).

        Samym bieganiem niewiele zdziałasz. Same zabiegi również nie wystarczą. Należy
        leczyć wszelkimi metodami - mechanicznymi, fizykalnymi, chirurgicznymi,
        farmakologicznie i profilaktycznie.

        Metody fizykalne i mechaniczne - jonoforeza, ultradźwięki, presoterapia, drenaż
        limfatyczny, elektrolipoforeza, endermologia, masaże, karboksyterapia.

        Kremy i żele stosowane miejscowo i doustnie flawonoidy czy pentoksyfilina,
        preparaty wstrzykiwane w głąb skóry i tkanki podskórnej (krzemionka, wyciąg z
        liści karczochów, wyciąg z nostrzyka żółtego i rutyny, kofeina, pirogronian
        sodowy, l-karnityna, tiratricol, polideoksyrybonukleotydy).

        Prócz tego:
        - 2 l wody dziennie
        - ruch na świeżym powietrzu
        - regularne ćwiczenia gimnastyczne
        - kontrola wagi
        • 16.11.09, 11:40
          olac po prostu. Albo polubic, jak Chmielewska mole. Duza oszczednosc czasu i
          pieniedzy :)
          --
          Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się
          chrzamotać.
        • 16.11.09, 12:11
          niestety
          • 16.11.09, 14:06
            leczenie?
            cellulit to nie choroba!
            --
            reszty nie trzeba

            MAKE STYLE NOT WAR
            [img]http://emoty.blox.pl/resource/knitting.gif[/img]
            • 16.11.09, 15:43
              zettrzy napisała:

              > leczenie?
              > cellulit to nie choroba!

              Cellulit to schorzenie (choroba, dolegliwość).
    • 16.11.09, 13:33
      Cóż, ja uważam, że cellulit się ma albo nie i cudów nie ma. Mam
      skłonności do nadwagi i żeby być szczupłą muszę być cały czas na
      diecie, nie biegam bo leniwa jestem, chodzę na wysokich obcasach i
      cellulit miałam jedynie pod koniec ciąży. Po kilku miesiącach
      zniknął, tak szybko jak się pojawił. Miewałam okresy większej wagi i
      cellulitu nie było. Dlatego uważam, że jak się go ma, to należy go
      polubić, bo podobno "problem" dotyczy 90% kobiet. A skoro aż tyle,
      to może jest to norma związana z gospodarką hormonalną kobiety.
      Firmy produkujące kosmetyki, parafarmaceutyki, salony SPA to
      przemysł, który usiłuje nas przekonać, że jesteśmy be i powinnyśmy
      zdecydowanie coś ze sobą zrobić (a przede wszystkim wydać pieniądze
      na guzik warte kosmetyki i zabiegi). A zdrowa, racjonalna dieta i
      ruch na świeżym powietrzu (niekoniecznie w klimatyzowanej siłowni)
      sprawią, że będziemy ładniejsze (skóra dotleniona)i zdrowsze.
      Najważniejsze to polubić siebie i nie wierzyć, że coś co dotyczy 90%
      kobiet (również pięknych, zdrowych i wysportowanych) jest patologią.
    • 16.11.09, 17:31
      Ej no, kobiałki, na wesoło miało być! :)

      --
      Odwróć się od szyby, rozmawiaj na migi,
      strzygi i widziadła, widziadła i strzygi...
      • 16.11.09, 17:41
        Skoro na wesoło - wiecie, dlaczego mężczyźni nie mają cellulitisu??


        Bo to jest brzydkie i nieestetyczne....
        • 16.11.09, 19:58
          niestety cellulit nie jest wesoly:/ bo kobiety zawsze maja gorzej!
    • 16.11.09, 20:20

      --
      pozdrawiam Zosia
    • 16.11.09, 22:22
      Po prostu - jedne mają skłonność do cellulitu, inne nie. Wszystko zależy od
      budowy tkanki łącznej. Bywają okrągłe, puszyste kobietki bez galaretki i
      kalafiora, a bywają i szczupłe z cellulitem. Tak naprawdę to zwraca się na to
      uwagę chyba od jakich 20 lat, wcześniej nikt tym sobie głowy nie zawracał. Tym
      bardziej, że chyba jednak większość kobiet ma do tego predyspozycje.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.