Leczenie trądziku izotretynoiną Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy jest tu osoba, która przeszła leczenie izotretyniną(roaccutane,
    izotek, aknenormin)? Jak było po kuracji? Czy trądzik wrócił czy też
    wyleczyłyście się na zawsze? Pytam ponieważ właśnie skończyłam
    półroczną kurację izotekiem i zamiast cieszyć się piękną, gładka
    cerą, to cały czas się zamartwiam możliwym nawrotem. Wczesniej 5 lat
    leczyłam się u dermatologów. Po 2 kuracjach antybiotykami trądzik
    wracał. Nie dzialały na niego hormony,kwasy czy też smarowidła
    przepisane przez dermatologów.. Zmieniłam lekarkę, która
    zaproponowała izotek. Miałam trądzik ropowniczy z tendencją do
    pozostawiania trwałych śladów, wyglądałam naprawde nieciekawie. W
    tej chwili wyglądam, że nawet bez makijażu nie widac bym miała
    kiedykolwiek problem z trądzikiem. Czy ktoś wie jak to wygląda
    statystycznie co do nawrotów po izo?
  • Moja córka od kilku lat miała problem z łojotokiem i uporczywym trądzikiem,
    głównie zaskórnikowym. Niedawno zakończyła półroczną kurację Izotekiem. Podczas
    leczenia najpierw było gorzej a mniej więcej po trzech miesiącach zaczęło się
    powoli poprawiać.Pod koniec skóra na plecach i dekolcie była w 100% wyleczona a
    na twarzy niestety tylko w jakichś 70%. Pomimo braku całkowitego wyleczenia
    kurację trzeba było zakończyć aby nie przekroczyć maksymalnej dawki leku. W tej
    chwili mija ok. 1,5 miesiąca od odstawienia kapsułek i skóra na twarzy oraz
    głowie wygląda jeszcze gorzej niż przed kuracją a na plecach i dekolcie nieco
    lepiej ale z każdym dniem przybywa pryszczy i zaskórników. Jednym słowem strata
    zdrowia i pieniędzy. Nie wiem dlaczego w internecie bardzo trudno znaleźć
    jakiekolwiek wiarygodne forum na ten temat...
  • w internecie na ten temat jest bardzo wiele WIARYGODNYCH
    informacji,chociażby na forach gdzie ludzie zdają niemal codzienne
    relacje z leczenia a także po jego zakończeniu.To,że Twojej córce
    nie pomogło nie oznacza, że inni wypisują kłamstwa, że wyleczyli się
    z trądziku.Nie doszukujmy się teorii spiskowych...poza tym
    informacji powinno się szukac przede wszystkim u dermatologa, to on
    prowadzi kurację i powinien Cię o wszystkich powikłaniach i
    ewentualnościach poinformować.Czy moglabyś napisać jaką dawke
    przyjęla Twoja córka na każdy kg swojej wagi?Pół roku wydaje się byc
    bardzo krótkim czasem, chyba że od razu zaczełyściee od mocnej
    dziennej dawki. Powrót tradziku może być spowodowany
    niewystarczającą łączną dawką przyjętą na całę masę ciała. Nie ma
    się też co oszukiwać,że cera która miała poważne problemy będzie
    perfekacyjnie gładka, zawsze jakieś krosty wyskoczą. Ja jestam po
    ponad 8 miesięcach od zakończenia kuracji i oczywiście, ze krosty mi
    wyskakują ale nie w takiej ilości jak kiedyś i nie takiego kalibru:)
    Wazna jest też pielęgnacja po leczeniu, kiedy gruczoły łojowe
    zaczynają znowu działać i coś trzeba z tym zrobić. Ja nikogo nie
    namawiam na leczenie izotretinoiną bo to decyzja, którą trzeba
    samemu dokladnie przemyśleć, ale to, że jednemy się nie udało nie
    znaczy,że drugiej osobie nie pomoże.pozdrawiam
  • Ja jestem 8 miesięcy po zakończeniu leczenia i wszystko jest elegancko:)
    Osobiście polecam, choć wiem, że istnieje ryzyko nawrotu. Polecam też forum
    poświęcone Izotekowi (izotek.pl - proszę nie kasować, to nie jest złośliwa
    reklama:)). Poczytaj tam dzienniki osób, które się leczą lub leczyły. Jest
    poruszona cała masa różnych kwestii związanych z leczeniem - od tego, jak
    wygląda samo leczenie, jakie mogą być skutki uboczne, jak sobie z nimi radzić,
    po porady użytkowników i dermatologów (udzielają się gościnnie
    lekarze-specjaliści) co stosować, co wolno a czego nie itp. Ogromna baza wiedzy
    dotycząca walki z trądzikiem izotretynoiną (i nie tylko, bo ludzie opisują też
    swoje doświadczenia z innymi lekami). W razie czego szukaj mnie tam po nicku M.
    --
    www.Pro-Cycling.org -->
    Kolarstwo w najlepszym wydaniu!
  • Do fereszte - nie sądzę aby pół roku było krótkim czasem. Prowadzący kurację
    lekarz dermatolog wyraźnie powiedział, że kurację trzeba zakończyć gdyż
    maksymalna łączna dawka leku została już osiągnięta i nie można kontynuować aby
    jej nie przekroczyć. Oczywiście zdawałam sobie sprawę z możliwości nawrotu ale
    nie w tak krótkim czasie i z taką intensywnością (w tej chwili nie jest lepiej
    niż przed kuracją). W każdym razie przed podjęciem leczenia rozmawiałam z
    dermatologiem i bynajmniej nie poinformował mnie, że w pewnych przypadkach
    kuracja w ogóle nie przynosi efektów.
  • Moja kuracja trwała przez prawie 8 miesięcy więc jak widzisz można i
    dłużej niż pół roku. Przez ten czas wybrałam odpowiednią dawkę leku
    tak, aby(jak powiedziała pani dr)zminimalizować możliwość nawrotu.
    Wszystko zależy od dawki dziennej ja miałam od razu dużą bo dobrze
    reagowałam, a wyniki comiesieczne były w normie. Koleżanka, która
    zaczynała razem ze mną brała jeszcze dłużej leki bo jej dawka
    dzienne była o połowe niższa.Czy córka przekroczyła na pewno
    130mg/kg masy ciała?Jestem zdziwiona, że tak szybko nastąpił nawrót,
    bo znam przypadek gdzie osoba z naprawdę strasznym trądzikiem cieszy
    się gładką cerą(no może od czasu do czasu jakiś przyszcz)już kilka
    lat od zakończenia kuracji.Nie chce się czepiać lekarza ale powinien
    doskoanle wiedzieć, ze w niektórych przypadkach potrzebne jest
    powtarzanie po jakimś czasie kuracji.Rozumiem rozgoryczenie bo sama
    doskonale wiem ile kasy kosztują te leki, no i zdrowia, może warto
    skonsultowac się z innym lekarzem.a skąd jesteś?
  • leczenie izotekiem jest trwałe u około 30% chorych. Skoro już zaryzykowałaś
    terapię - pozostaje czekać. Po góralsku. Wróci albo nie wróci.
  • Długość leczenia jest uzależniona od dawki, jaką się przyjmuje - u jednego
    będzie trwać to 5 miesięcy, a u kogoś innego 15. Co do dawki skumulowanej
    natomiast, to nieprawdą jest, że nie można przekroczyć pewnej określonej
    wartości. Lekarze stosują różne formy leczenia - są i tacy, którzy kierują
    długoletnim (!) leczeniem z małymi dawkami, są tacy którzy po osiągnięciu dawki
    rekomendowanych 120mg/kg ciągną terapię podtrzymującą. Ilu lekarzy, tyle opinii
    i form leczenia - jak zawsze:) A nawrót może nastąpić tak czy inaczej -
    niezależnie od tego, czy pacjent wybrał całą zalecaną dawkę i czy stosował się
    do rad lekarza, czy nie. Ryzyko nawrotu jest zawsze - obecnie mówi się o ok. 90%
    skuteczności leku. Sporo osób podważa to, dając za przykład liczne wypowiedzi
    ludzi, którzy narzekają na nawrót trądziku, jednak po pierwsze trzeba mieć na
    uwadze to, że coraz więcej ludzi w ogóle poddaje się temu leczeniu (a więc i
    więcej osób ma nawrót siłą rzeczy), no i sami powiedzcie - ile osób które
    pozbyło się trądziku dalej szuka forów o tym problemie i się na nich udziela,
    zachwalając lek? :) Według mnie gra jest warta świeczki.
    --
    www.Pro-Cycling.org -->
    Kolarstwo w najlepszym wydaniu!
  • Znam 2 osoby po Aknenorminie. Tylko że to mężczyźni. Przez kilka miesięcy brali
    dawkę 20 miligramów codziennie. Efekt był widoczny już w trakcie pierwszego
    miesiąca. Przestały pojawiać się nowe pryszcze, ale ci faceci mieli z tym serio
    duży problem. Jeden brał chyba 4-5 miesięcy, po ok. roku trądzik zaczął się znów
    pojawiać, ale absolutnie nie "wysypał się" tak jak bywało wcześniej. Drugi pan
    brał 6 - 7 mies. tylko że przez ostatnie 3 chyba zmniejszał częstotliwość - co
    drugi dzień a potem co tydzień. Efekt czystej skóry utrzymał się dłużej, 1,5 - 2
    lata.
    Przy aknenorminie okropne jest wysuszanie ust, cena też wysoka (ale przez
    internet można kupić w bardzo dobrej cenie w pewnej aptece), jednak na wiele
    wypróbowanych kuracji u tych panów, tylko aknenormin przyniósł pożądany efekt i
    utrzymał się dłużej.
  • Brałam izotretynoinę przez ponad pół roku i poprawy niema....Mam straszny
    problem z trądzikiem już próbowałam chyba wszystkiego i nic nie pomaga...
  • Ja 2 razy przechodziłam kurację Izotekiem, pomógł za każdym razem, na początku
    lekkie pogorszenie potem super cera bez zaskórników nawet. Jednak w obydwu
    przypadkach trądzik powrócił po jakiś 2-3 latach - może nie w takim stopniu jak
    wtedy, ale są zaskórniki, świecąca się cera i jakieś nieprzyjemności czasami
    gdzieniegdzie, zwłaszcza przed okresem (czasami jest wręcz masakra). Czytałam
    gdzieś, że po Izoteku ważne jest utrzymanie dalszej kuracji maściami itp. ja
    czegoś takiego nie miałam. Jeśli się nie poprawi idę po wakacjach do
    dermatologa, ale na 3cią kurację Izotekiem na bank się nie będę decydować.
    Zobaczę co mi zaproponują...
  • Niestety muszę cię zmartwić ale ja też używałam izotek niecałe 7
    miesięcy (można przyjąć ze 6 ) i niestety trądzik mi wrócił przez
    jakeiś 5 miesiecy bylo dbrze a pozniej zaczęły sie pojawiać 1 pozniej
    po 2 i wrócił ale naszczęscie nie w takim stopniu jaki miłam wcześniejj
    , teraz jestem na antybiotyku innym pozdrawiam
  • doma03 napisała:

    > Niestety muszę cię zmartwić ale ja też używałam izotek

    a wiesz co jest przyczyną trądziku w Twoim przypadku?
  • Ile tak średnio kosztuje Aknenormin w opakowaniu po 60 tabletek?
    Czytałam, że takie się pojawiły już jakiś czas temu.


    --
    - Miauczy kotek: miau!
    - Coś ty kotku miał?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.