• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Jak naturalnie nawilżyć skórę twarzy? Dodaj do ulubionych

  • 03.02.11, 21:50
    Jakiś czas temu "nawróciłam się" ;) zainspirowana którymś wątkiem na tym forum i zrezygnowałam całkowicie ze stosowania chemii na twarz. Wyjątek - mydło Biały Jeleń, gdy mam makijaż do zmycia.
    Nie używam i nie chcę używać żadnych kremów, skóra ma się dobrze, ale podobno po maseczce z glinki trzeba ją nawilżyć. Czym? Pomyślałam o oliwie z oliwek, ale przeczytałam, że może zapchać. Może coś podpowiecie?
    I drugie pytanie - jak zadbać o okolice oczu bez chemii? Nie mam specjalnych problemów - żadnych cieni, zmarszczek, ale lata lecą i chciałabym zapobiegać.
    --
    Kubuś 05.08.2005
    Dominik 22.02.2009
    Zaawansowany formularz
    • 03.02.11, 21:54
      Zdefiniuj proszę "chemię". Bo tak, wiesz, samą metafizyką to nie nawilżysz ;)
      • 03.02.11, 22:09
        Znaczy się może być zawartość lodówki czy kuchennej szafki ;) tudzież doniczki/ogródka itp. (bez przegięć w stylu pajęczyna zmieszana z przeżutym chlebem czy temu podobne specyfiki :) ).
        A pisząc "chemia" mam na myśli kremy, mleczka, pianki i tego typu cuda, na które wydałam w życiu już całe mnóstwo złotówek, a które mi się nie odwdzięczyły wystarczająco, a wręcz przeciwnie. Wczoraj pierwszy raz robiłam maseczkę z glinki i nie mając nic lepszego pod ręką posmarowałam się kremem barierowym Emolium, ale naprawdę mi zależy na tym, by było to jednak coś prosto od natury.
        --
        Kubuś 05.08.2005
        Dominik 22.02.2009
        • 03.02.11, 22:31
          może kup na BU np. któryś z olejów naturalnych , z pestek malin mi się podobał :)
          --
          Żeby mi sie chciało tak jak mi sie nie chce ...
          :)
          • 04.02.11, 09:23
            "z pestek malin mi się podobał "

            a tak swoją droga to ciekawe ile oleju można z takiej malinowej pestki utoczyć? i ile pestek potrzeba na 10ml oleju?
            ktos wie?
            • 04.02.11, 22:08
              > a tak swoją droga to ciekawe ile oleju można z takiej malinowej pestki utoczyć?
              > i ile pestek potrzeba na 10ml oleju?

              Pewnie uzysk jest nieduży, ale przecież inaczej to i tak jest 'odpad' -- nikt tej pestki nie zje, kanarka tym nie wyżywisz :) A do celów kosmetycznych wystarczy malutka buteleczka, bo to trzeba bardzo szybko zużyć (naturalny olej bogaty w kwasy nienasycone szybko jełczeje, czyli się utlenia).
        • 03.02.11, 22:32
          Nie wierzę, że za nieużywanie żadnych preparatów skóra odwdzięczy Ci się tak, jak bys sobie życzyła :) ale to Twoja skóra więc rób ja uważasz. Intryguje mnie tylko sama idea, bo jak godzisz makijaż z nieużywaniem żadnej chemii?
          • 03.02.11, 22:52
            Godzę, bo to nie jest żadna zmiana ideologiczna, po prostu zbuntowałam się w pewnym momencie, bo jedyny krem, który wystarczająco moją skórę nawilżał kosztował 200 zł, tonik kilkadziesiąt, maseczka 200 a moja skóra i tak nie wyglądała tak, jak uważałam, że powinna. Dodam, że tańsze kosmetyki też stosowałam - porażka do kwadratu. Wizyta u kosmetyczki 200 a efekt żaden. Postanowiłam spróbować nie ładować tego wszystkiego w twarz na zasadzie eksperymentu przez 3 miesiące. Teraz już od prawie roku nie używam kremów, mleczek, toników itp. Skóra wygląda może nie idealnie ale na pewno lepiej niż wcześniej, nie jest sucha, przestała być ziemista, pory mam dużo czystsze i mniej widoczne. Teraz zainwestowałam w glinkę, więc sądzę, że będzie jeszcze lepiej.
            Dzięki temu mogę też ograniczyć makijaż i nakładam podkład od wielkiego wyjścia a na co dzień spokojnie mogę pomalować tylko oczy i usta.
            Myślę o starzeniu oczywiście, w końcu jestem po trzydziestce, na pewno jednak i na to coś w naturze się znajdzie ;)
            --
            Kubuś 05.08.2005
            Dominik 22.02.2009
            • 03.02.11, 23:04
              jest wiele organicznych kosmetyków,mnie osobiscie bardzo służy Nuxe i Madara.może miałas skórę nie taką, bo uzywałas nieodpowiednich kosmetyków dla swojej cery.ja też nie mogę uwierzyc nie stosując nic skóra będzie w dobrym stanie.
              • 04.02.11, 00:26
                kasha77 napisała:

                > jest wiele organicznych kosmetyków,mnie osobiscie bardzo służy Nuxe i Madara.

                Nuxe nie są kosmetykami organicznymi, tylko się robią na takie.
                • 04.02.11, 10:40
                  o popatrz,dobrze wiedziec:)
                  • 04.02.11, 11:01
                    kasha77 napisała:

                    > o popatrz,dobrze wiedziec:)

                    poczytaj jeden przykładowy skład :) np kremu :)
                    • 04.02.11, 12:52
                      no wlasnie aktualnie nie mam żadnego a na stronie nie ma składów:) więc pozostanę przy Madarze.oto skład:

                      Ingredients: Aqua, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Oil*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Alcohol, Glycerin*, Behenyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Lecithin, Glycine Soja (Soybean) Sterols, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter*, Plantago Major (Plantain) Extract*, Urtica Dioica (Nettle) Extract*, Linum Usitatissimum (Linseed) Extract, Hippophae Rhamnoides (Seabuckthorn Berry) Extract*, Betain, Cetearyl Alcohol, Calendula Officinalis (Calendula) Extract*, Stearic Acid, Sorbus Aucuparia (Rowan) Extract*, Xantan gum, Titanium Dioxide ***, CI77019 (Mica)***, Sodium Hyaluronate, Lactic acid, Aroma**, Citral**, Eugenol**, Limonene**, Linalool**
                      może byc??
                      • 04.02.11, 22:41
                        kasha77 napisała:

                        > no wlasnie aktualnie nie mam żadnego a na stronie nie ma składów:) więc pozosta
                        > nę przy Madarze.oto skład:

                        To co przedstawiłaś jak najbardziej, tu masz skład Nuxe:

                        Ingredients: Aqua (Water), Butylene Glycol, Cyclopentasiloxane, Cetearyl Alcohol, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Diethylhexyl Carbonate, Glycerin, Methylsilanol Mannuronate, Tristearin, Cetyl Palmitate, Stearyl Heptanoate, Dimethicone, Cetearyl Glucoside, Polymethyl Methacrylate, Stryphnodendron Adstringens Bark Extract, Bambusa Vulgaris Extract (Bambusa Vulgaris Leaf/Stem Extract), Kigelia Africana Extract (Kigelia Africana Fruit Extract), Solanum Lycopersicum Extract (Solanum Lycopersicum (Tomato) Fruit/Leaf/Stem Extract, Sambucus Nigra Water (Sambucus Nigra Flower Extract), Terminalia Catappa Extract (Terminalia Catappa Leaf Extract), Mourera Fluviatilis Extract, Phenyl Trimethicone, Tocopherol, Tannic Acid, Parfum (Fragrance), Citral, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Sodium Acrylate / Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Phenoxyethanol, Sucrose, Propylene Glycol, Acetylated Glycol Stearate, Isohexadecane, Cyclohexasiloxane, Serine, Xanthan Gum, Methylparaben, Arginine, Dimethiconol, Tromethamine, PCA, Chlorphenesin, Phytic Acid, Polysorbate 80, Maltodextrin, Alanine, Butylparaben, Ethylparaben, Threonine, PVP, Isobutylparaben, Propylparaben, Potassium Sorbate, Caprylic/Capric Triglyceride, Sorbic Acid [N1302/A1]
            • 04.02.11, 00:15
              romanticca napisała:

              > Godzę, bo to nie jest żadna zmiana ideologiczna, po prostu zbuntowałam się w pe
              > wnym momencie, bo jedyny krem, który wystarczająco moją skórę nawilżał kosztowa
              > ł 200 zł, tonik kilkadziesiąt, maseczka 200 a moja skóra i tak nie wyglądała ta
              > k, jak uważałam, że powinna. Dodam, że tańsze kosmetyki też stosowałam - porażk
              > a do kwadratu. Wizyta u kosmetyczki 200 a efekt żaden.

              Widocznie trafiałaś na złe porady, złe osoby, złe kosmetyki. Wszystko zależy od dobrego podejścia.
              • 04.02.11, 11:51
                To nie jest tak, że wszystkie kosmetyki pogarszały stan mojej skóry. Te, na które trafiłam na końcu jej służyły, byłam z nich zadowolona po prostu uznałam, że za TAKĄ cenę to ja jednak oczekiwałabym czegoś więcej, do tego zauważyłam, że moja skóra się od nich uzależniła, bo nie mogłam po myciu twarzy nie posmarować jej kremem, bo oszalałabym - tak była ściągnięta.
                Teraz wróciła do naturalnej równowagi, sama "się" nawilża ;) co wcześniej było nie do pomyślenia.
                --
                Kubuś 05.08.2005
                Dominik 22.02.2009
                • 04.02.11, 22:49
                  romanticca napisała:

                  > To nie jest tak, że wszystkie kosmetyki pogarszały stan mojej skóry. Te, na któ
                  > re trafiłam na końcu jej służyły, byłam z nich zadowolona po prostu uznałam, że
                  > za TAKĄ cenę to ja jednak oczekiwałabym czegoś więcej, do tego zauważyłam, że
                  > moja skóra się od nich uzależniła, bo nie mogłam po myciu twarzy nie posmarować
                  > jej kremem, bo oszalałabym - tak była ściągnięta.

                  Kremy za 200zł, jak dla mnie mają jakość tych za 10zł. TAKA cena nie świadczy o jakości.

                  > Teraz wróciła do naturalnej równowagi, sama "się" nawilża ;) co wcześniej było
                  > nie do pomyślenia.

                  Nie pociągniesz zbyt długo na czymś takim.
                  • 05.02.11, 11:30
                    issey_miyake napisała:

                    > Kremy za 200zł, jak dla mnie mają jakość tych za 10zł. TAKA cena nie świadczy o
                    > jakości.

                    Dla mnie ten był najlepszy, zdecydowanie lepszy od wszystkich wcześniej stosowanych tańszych, a przez prawie 20 lat stosowania kremów wypróbowałam ich mnóstwo. Ten jako jedyny nawilżał moją skórę wystarczająco, nie podrażniał, skóra wyglądała na odżywioną. Efekt mijał, gdy zapomniałam się posmarować lub mi go zabrakło. W tej chwili skóra bez kremów nie jest sucha i ma odpowiedni kolor.

                    > Nie pociągniesz zbyt długo na czymś takim.

                    Nic na siłę. Robię to wszystko dla swojego dobra a nie sobie na złość przecież. Jeśli coś przestanie mi służyć - nie będę się tego kurczowo trzymać.
                    Nie bronię się rękami i nogami, ale jeszcze żaden krem nie zadowolił mnie w 100% a nie chcę stosować setek specyfików, bo każdy kolejny niweluje niepożądane działanie poprzedniego ;)
                    Jak napisałam wcześniej początkowo był to eksperyment, ale się przeciągnął z uwagi na dobre efekty. Teraz, po 9 miesiącach uważam, że skóra wróciła do naturalnej równowagi, dlatego wprowadziłam dodatkowo maseczkę z glinki. Poobserwuję co się będzie działo i odpowiednio zainterweniuję. Wszelkie uwagi mile widziane, bo przyznaję, że działam po omacku, zatem w dalszej części eksperymentu nadal będę liczyć na to forum :)
                    --
                    Kubuś 05.08.2005
                    Dominik 22.02.2009
                    • 05.02.11, 14:18
                      romanticca napisała:

                      > Dla mnie ten był najlepszy, zdecydowanie lepszy od wszystkich wcześniej stosowa
                      > nych tańszych, a przez prawie 20 lat stosowania kremów wypróbowałam ich mnóstwo
                      > . Ten jako jedyny nawilżał moją skórę wystarczająco, nie podrażniał, skóra wygl
                      > ądała na odżywioną. Efekt mijał, gdy zapomniałam się posmarować lub mi go zabra
                      > kło. W tej chwili skóra bez kremów nie jest sucha i ma odpowiedni kolor.

                      Rozumiem. Jak się przez lata używa "świństw" i w końcu je odstawiasz, to nie dziwię się, że jest poprawa :). Skóra w końcu odpoczywa :).


                      > Nic na siłę. Robię to wszystko dla swojego dobra a nie sobie na złość przecież.
                      > Jeśli coś przestanie mi służyć - nie będę się tego kurczowo trzymać.

                      Oczywiście. Dowód ogromny, że to wszystko Tobie nie służyło.


        • 03.02.11, 23:01
          romanticca napisała:

          > Znaczy się może być zawartość lodówki

          No zawartość lodówki to jest dość konkretna chemia! Zwłaszcza produkty gotowe.

          Krem to tyle co majonez -- emulsja wodno-tłuszczowa lub wodno-parafinowa (parafina nie jest tłuszczem).

          W majonezie emulgatorem jest lecytyna z żółtek jaj, w gotowych kremach używa się innych emulgatorów, ale na upartego znalazłabyś pewnie i taki emulgowany lecytyną.

          Niemniej, jeśli nie chcesz gotowych kremów, kup olej z wiesiołka, olej jojoba lub olej z pestek porzeczki i używaj zamiast kremu. Jednak licz się z tym, że to prawdziwe tłuszcze i jako takie stwarzają ryzyko zapychania porów.

          Do demakijażu możesz wykorzystać płatki owsiane namoczone przez pewien czas w ciepłej wodzie.

          Kwasy owocowe i kwas mlekowy ułatwiają złuszczanie i mogą zapobiegać powstawaniu zaskórników, czyli ograniczyć problem spowodowany przez używanie naturalnych olejów.
          • 03.02.11, 23:18
            nessie-jp napisała:

            > Jednak licz się z tym, że to
            > prawdziwe tłuszcze i jako takie stwarzają ryzyko zapychania porów.

            No właśnie zapchania porów chciałabym uniknąć, bo z tym miałam wcześniej ogromny problem, teraz jest o całe niebo lepiej i chciałabym ten efekt przynajmniej utrzymać.

            > Kwasy owocowe i kwas mlekowy ułatwiają złuszczanie i mogą zapobiegać powstawani
            > u zaskórników, czyli ograniczyć problem spowodowany przez używanie naturalnych
            > olejów.

            I tu jest właśnie ta pułapka. Trzeba użyć czegoś, żeby zminimalizować skutki czegoś innego :) A mogę jednak się nie nawilżać dodatkowo po tej glince (stosując ją raz w tygodniu)? Czy zrobię sobie kuku?
            --
            Kubuś 05.08.2005
            Dominik 22.02.2009
            • 03.02.11, 23:32
              hej, olej jojoba nie zapycha porow- mozna go uzywac jako nawilzacz do twarzy i jako srodek do zmywania makijazu. Olejek jojoba to tak naprawde nie jest olejek (chociaz tak wyglada) tylko plynnym wosk iem, ogolnie dziala dobrze na skore bo swoja budowa chemiczna przypomnia budowe naturalnego sebym ktore wytwarza ludzka skora. Ja przestalam uzywac kremow na korzysc olejku i jestem bardzo zadowolona. Tu masz zreszta link zeby poczytac: Tekst linka

              oprocz tego uzywam olejkow lub kremow z firmy A'kin, Aromatherapy Associates, Weleda (chociaz to rzadziej, wole ich mleczko do demakijazu )i czesto tez zwykla galaretke z aloesu (Czasem tez jako taki 'antyperspirant' pod pache :) ale chemi nie udalo mi sie zupelnie wykluczyc - maluje sie normalnymi kosmetyakmi, chociaz kusza mnie rozne typu dr haushka.

              Ah, olej z olivek moze rzeczywiscie zapychac pory, dobry jest za to jako odzywka na paznokcie.
              --
              'I myself have never been able to find out precisely what feminism is: I only know that people call me a feminist whenever I express sentiments that differentiate me from a door mat or a prostitute.' ~Rebecca West,
              • 03.02.11, 23:42
                O, w takim razie ten olej jojoba sobie sprawię - dzięki, a nie wiesz, czy można go stosować też do pielęgnacji okolic oczu?
                --
                Kubuś 05.08.2005
                Dominik 22.02.2009
            • 04.02.11, 03:53
              > I tu jest właśnie ta pułapka. Trzeba użyć czegoś, żeby zminimalizować skutki cz
              > egoś innego :) A mogę jednak się nie nawilżać dodatkowo po tej glince (stosując
              > ją raz w tygodniu)? Czy zrobię sobie kuku?

              Po prostu obserwuj skórę -- jeśli będzie przesuszona, to próbuj chronić ją olejami, w grę wchodzi też masło kakaowe i wszelkie inne naturalne tłuszcze (i woski).

              Oleje zapychają różne osoby w różny sposób, mnie jojoba zapycha tragicznie -- mam po niej zaskórniki nawet na kolanach :/ Ale np. olej z nasion porzeczki czy z wiesiołka w ogóle nie powoduje u mnie zaskórników na twarzy.

              To jest bardzo indywidualna sprawa, m.in. dlatego zresztą producenci masówki kosmetycznej niechętnie używają olejów naturalnych w dużej ilości. Nigdy nie wiadomo, co klientce będzie pasowało, a co ją zapcha, uczuli, podrażni. Parafina jest całkowicie bierna i dlatego popularna. :)

              A, wszystkie te specyfiki (oleje jojoba, porzeczka, wiesiołek, kokosowy, masło kakaowe) można stosować na okolice oczu.

              Masło kakaowe najłatwiej kupisz w aptece, wystarczy poprosić o takie "do robienia leków". Wystarczy parę gramów na próbę. Czasem robią trudności, że to się nie opłaca i tak dalej, ale jak się uprzesz, to zazwyczaj sprzedają :)

    • 04.02.11, 11:56
      To "próbowanie" mnie przeraża, ale jak widać, nie ma cudownego środka - szkoda, miałam na to nadzieję :)
      Przypomniało mi się, że już kiedyś stosowałam już masło kakaowe. Niestety postąpiłam nierozważnie i zaczęłam je stosować równocześnie z hydrolatem różanym. Któraś z tych rzeczy mnie koszmarnie uczuliła, skóra przez ponad miesiąc wracała do równowagi, ale do dziś nie wiem, czy to masło czy ten hydrolat...
      Myślę, że spróbuję wszystkiego co polecacie. Bardzo Wam dziękuję za odzew :)
      --
      Kubuś 05.08.2005
      Dominik 22.02.2009
      • 04.02.11, 13:21
        na okolice oczu to ja jednak uzywam dodatkowo taki zel do oczu- nie pamietam jakiej firmy??? albo Avene Ystheal+. Chociaz jak do tej pory nie znalazlam czegos naprawde fajnego. A tak ogolnie to po prostu czytam sklady kosmetykow i kupuje to co mi odpowiada, ja np. nie moge stosowac na twarz nic co ma w sobie olej z oliwek albo olejek kokosowy bo mi zapycha strasznie pory, na cialo olejek kokosowy jest za to super.
        --
        'I myself have never been able to find out precisely what feminism is: I only know that people call me a feminist whenever I express sentiments that differentiate me from a door mat or a prostitute.' ~Rebecca West,
        • 04.02.11, 13:24
          i jeszcze mi przypomnialo ze na moja skore swietnie dziala wit C - musze sprobowac kiedys Flavo C ktore jest na forum zachwalane. Jak do tej pory to uzywalam tylko takei kapsulki z Body Shop (zanim zaczelam sie przygladac dokladnie skladom kosmetykow) i dzialanie naprawde siwetne, ale teraz wolalabym jednak cos co ma w sobie mniej chemii
          --
          'I myself have never been able to find out precisely what feminism is: I only know that people call me a feminist whenever I express sentiments that differentiate me from a door mat or a prostitute.' ~Rebecca West,
        • 05.02.11, 11:33
          Ja niestety zupełnie nie znam się na składach. Próbowałam to swojego czasu zgłębić, ale to mnie przerasta ;)
          A ta vit C to na co taka dobra?
          Na razie mój główny problem to nawilżenie (ale dlatego, że po maseczce z glinki podobno TRZEBA, sama skóra się na razie nie domaga), no i martwię się o okolice oczu.
          --
          Kubuś 05.08.2005
          Dominik 22.02.2009
          • 05.02.11, 14:45
            romanticca napisała:

            > A ta vit C to na co taka dobra?

            - chroni prze działaniem wolnych rodników tlenowych
            - stabilizuje i krzyżuje włókna kolagenowe
            - zwiększa aktywność komórek
            - wpływa na biosyntezę elastyny
            - chroni skórę przed rumieniem i oparzeniem słonecznym wywołanym UVB
            - działa fotoprotekcyjne, ale tylko w połączeniu z witaminą E
            - działa przeciwzapalne (stosowana w trądziku)
            - jak posmarujesz się raz - działa w skórze trwa cztery dni
            - mikrodermabrazja, kwasy i lasery zwiększają przenikalność witaminy C stosowanej miejscowo
            - poprawa pęknięć, zmniejszenie napięcia skóry, ziemistego/żółtego odcienia skóry,
            - rozjaśnienie przebarwień, wygładzenie zmarszczek
            - poprawa nawilżenia
    • 04.02.11, 20:29
      najtaniej.abc24.pl/ napewno każdy znajdzie coś dla siebie
    • 04.02.11, 22:37
      moze tutaj cos znajdziesz dla siebie? :)
      maseczki.8am.pl/index.php?go=domowe
      • 05.02.11, 11:30
        super! Dzięki :)
        --
        Kubuś 05.08.2005
        Dominik 22.02.2009
        • 05.02.11, 11:33
          a prosze bardzo :)
          • 05.02.11, 13:12
            Miałam tak samo, jak autorka, z tym, że jestem młodsza. Maski z glinki zielonej już nie używam, bo zbyt wysuszała mi skórę-myślę o białej lub różowej. Z chemii używam peelingu enzymatycznego do cery suchej i wrażliwej, bo tak nie wysusza. Na cerę ze skłonnością do zapychania świetnie działa u mnie olej jojoba lub oliwka hipp albo baby dream, ale zwykły olej jojoba jest bardziej naturalny. Twarz myję nie bialym jeleniem-wysuszał i cera coraz bardziej się przetłuszczała, ale łagodnym detergentem np.żelem hipp czy rossmann, ich kremy też są dobre i mają naturalny skład, zwłaszcza te z atestem oko test.
            • 05.02.11, 17:41
              > Twa
              > rz myję nie bialym jeleniem-wysuszał i cera coraz bardziej się przetłuszczała,
              > ale łagodnym detergentem np.żelem hipp czy rossmann, ich kremy też są dobre i m
              > ają naturalny skład, zwłaszcza te z atestem oko test.

              Popieram, Rossmanowskie kosmetyki dla dzieci są bardzo dobre. Niezła jest też kostka "bez mydła" Isana, ale to nie sama natura, jak by chciała autorka wątku. ;)

              Natomiast jeśli chodzi o wysuszanie, to mnie ten Jeleń wysuszał jednak mniej, niż żel Babydream. Ale i tak za bardzo, żeby stosować do twarzy. Dlatego myję twarz mydełkiem Bebe wzbogacanym tą straszną parafiną! :D
              • 05.02.11, 18:16
                Bardzo łagodny, tzn.niewysuszający jest też olejek pod prysznic isana z rossmanna, ma dobry skład:Glycine soja, mipa laureth sulfate, laureth-4, hellianthus annuus, parfum, bht, panthenol, tocopheryl acetate i oko-test

                Dobry, ale bardziej "chemiczny" jest też cetaphil-nie trzeba "naprawiać" nadmiernego wysuszenia.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.