problemy z cerą a odżywianie Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam straszne problemy z cerą mimo wieku już nienastoletniego. Wypryski, czasami mniej czasami więcej, ale zawsze jakieś, brudna cera, ostatnio nie tylko na twarzy, również dekolcie i plecach. Dermatolodzy, mnóstwo kasy na kosmetyki - nic nie pomagało.

    I teraz: od czasu do czasu przeprowadzam drastyczną dietę (wiem, że niezdrowe..) i wtedy cera mi się bardzo szybko, w ciągu kilku dni, bardzo poprawia. Wszystkie wypryski znikają. Dieta polega na jedzeniu dużo białka (ryby, trochę warzyw i owoców). Kiedy nie jestem na diecie jem właściwie to samo plus oczywiście jakieś pieczywo, ryż, sosy, słodycze, normalne jedzenie. Teraz kilka dni temu cera mi się tragicznie pogorszyła, chyba bez powodu, straszna ropna wysypka, przez pierwsze dni próbowałam ją zwalczyć benzacne i innymi kosmetykami, bez skutku. Wystarczyły 3 dni na opisanej diecie, żebym wyglądała dobrze.

    Pytanie: jak mi to wyjaśnicie? Co może powodować u mnie taką straszną reakcję organizmu, zebym mogła po prostu unikać? Chciałabym zawsze wyglądać tak jak na diecie, ale bycie ciągle na niej jest niemożliwe: muszę jadać w stołówkach, poza tym, zbyt szybko tracę na wadze, to niebezpieczne.
    • Dlaczego musisz jadać w stołówkach, jeśli ci to na twarz szkodzi?
      Dla mnie ryby, warzywa i owoce to jest normalne jedzenie, a nie dieta; co rozumiesz przez "normalne jedzenie", które tak psuje ci cerę?
      Mam w domu nastolatka, on nic nie musi mówić, po jego twarzy widzę, kiedy przegiął ze słodyczami, ketchupem itp.- wyłazi mu to na twarz okropnie; gdy je normalnie, ogranicza syfiaste jedzenie + regularnie stosuje właściwe kosmetyki- twarz wygląda dobrze.
    • Według mnie to faktycznie jest może kwestią diety i odżywiania, spróbuj wzbogacić ją o ryby, warzywa i owoce; nie chodzi o to żeby iść na dietę i się głodzić ale urozmaicić dotychczasową.
      No i musisz dobrac odpowiednie kosmetyki do swojej twarzy.
    • mozesz miec kandydoze. lekarze medycyny naturalnej lecza to skutecznie. medyczna kowencjonalna nie uznaje tej jednostki chrobowej.
      • bonze napisała:

        > mozesz miec kandydoze.

        jeden objaw to za mało na postawienie diagnozy, chyba że wymaz

        > medyczn
        > a kowencjonalna nie uznaje tej jednostki chrobowej.

        uznaje, zwana drożdżycą

        --
        isseymiyakeuroda.blogspot.com/
        • Znow zostatniesz zrownana do parteru.. :-)
          >jeden objaw to za mało na postawienie diagnozy, chyba że wymaz
          Wymaz w przypadku kandydozy jest obraczony duzym marginesem bledu.
          cytuje
          ------------------------
          Z uwagi na fakt, iż drożdze z rodzaju Candida są naturalnym drobnoustrojem występującym u większości ludzi (jelito grube, powłoki skórne i błony śluzowe) otrzymanie pozytywnego wyniku badania posiewowego przynosi niewielką wartość diagnostyczną.
          > uznaje, zwana drożdżycą
          Nie masz racji. Dermatolodzy lecza grzybice paznokci, skory. Nalot na jezyku tez z reguly budzi niepokoj GP, ale juz grzybice jelit, nerek, zoladka przelyku sa olewane.
    • Nie za dobrze na skórę wpływa przetworzone jedzenie. Czyli w skrócie: torebki, słoiki, sklepowe słodycze.

      >Kiedy nie jestem na diecie jem właściwie to samo plus oczywiście ja
      > kieś pieczywo,

      Jakie?

      >sosy

      Samodzielnie robione?

      >słodycze

      Jakie konkretnie?
    • Wiesz moja przyjaciółka miała podobne problemy i okazało się, że to nie odżywianie miało wpływ a pasożyty, które umiejscowiły jej się w organizmie. Mnóstwo Polaków ma taki problem tylko mało specjalistów się tym zajmuje. Trzeba się udać do dobrego lekarza medycyny niekonwencjonalnej. Najlepiej poczytać o tym w necie.
      --
      uroda jest jak kwiat - należy ją pielęgnować...
      kosmetyki oriflame
      • mam tak samo, a na pewno podobnie. Od okresu dojrzewania (dosc wczesnie) zaczal meczyc mnie tradzik umiejscowiony na brodzie - duze, bolace, ropne gule. Teraz mam 25 lat i tradzik sie zmiejszyl (wczesniej byla gula na guli) ale nadal miewam ropne pryszcze, ktore dlugo siedza i zostawiaja slad; dodatkowo syfy pojawiaja sie (choc rzadko) na innych czesciach twarzy i na plecach. Lekarze nie pomogli, moim zdaniem te popularne leki i antybiotyki mozna sobie wsadzic... sama doszlam do tego, ze mam to na tle pokarmowym (zaden lekarz nigdy mi tego nie powiedzial!!). Podobnie jak ty jak jestem na diecie - czyt. nie jem syfiaszczego jedzenia, mam ladna cere, jak sie skusze na syfa od razu wylazi mi na twarzy ropsko. Niestety nie wiem dokladnie, czego moj organizm nie toleruje, zamierzam porobic sobie badania w tym kierunku (na nietolerancje pokarmowe). Oprocz pryszczy mam tez niewielkie rewelacje gastryczne (jak np jadlam jogurty i prod. mleczne, mączne tworzyl mi sie "sluz" w organizmie, mialam wiecznie zapchane czyms gardlo). Dlatego szukam zelu celia bo on mi naprawde pomagal (choc nie na plecy, bo tam nie mylam ;p)
        • Problemy z cerą zaczęły się wraz z usamodzielnieniem, przejściem na swoje mieszkanie i żywienie. Zaczęłam wtedy pić dużo kawy (rozpuszczalnej chemii), byłam wielbicielką sosów w torebkach i słoikach. Skóra nie dość, że skłonna do zanieczyszczeń, drobnych, ale licznych wyprysków to twarz wiecznie zmęczona z sińcami pod oczami (a nie pracowałam wtedy aż tak dużo wiec to nie wina przepracowania). Zresztą w ogóle czułam się chronicznie zmęczona. Przełomem było polubienie zielonej herbaty i odstawienie kawy rozpuszczalnej. Dziś pije tylko kawę z ekspresu, piekielnie mocną, ale małą raz lub 2 razy dziennie. Rozpuszczalna jest dla mnie niepijalna. Stopniowo eliminowałam też przetworzone produkty, bo mi nie smakowały. Najpierw sosy torebkowe, potem i te słoikowe. Teraz potrafię wyczuć dodatek poprawiaczy w potrawie, a przechodząc obok półki z kostkami i sosami w proszku śmierdzi mi. Drugim błędem był nadmiar pielęgnacji. Problemy ze skórą to od kilku dobrych lat przeszłość. Już pomijam fakt, że to pewnie wiek, ale dzięki dobremu odżywianiu mam dużo energii i dobre samopoczucie.
    • z ta kandydoza nie trzeba zaraz leciec do specjalisty bo leczenie to glownie wyeliminowanie cukru, wszystkiego co przetworzone, pszenicy, a wiec bialego pieczywa i produktow zbozowych, alkoholu i trzeba byc naprawde rygorystycznym. Moja kolezanka to stosowala i po 6 miesiacach byla znaczna poprawa. Specjalista moze sprzedac pewne zilowe tabletki ktore moga pomoc oraz probiotyki

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.