Dodaj do ulubionych

O co chodzi z tym tuszem Pierre Arthes??

IP: *.torun.mm.pl 17.06.04, 23:32
Napiszcie, czy rzeczywiście to taka rewelacja. Używam Max Factor 2000 kalorii
i nie jest najgorszy, ale chętnie spróbuję czegoś lepszego, i tańszego.
Zazwyczaj w tuszach odrzuca mnie dokumentnie oblepiona tuszem szczoteczka,
wyciąga się taki glut i jak się tu malować. Mam dość gęste rzęsy i od razu
wszystkie mi się zlepiają.
Dzięki.
Edytor zaawansowany
  • Gość: malaga1234 IP: *.escom.net.pl 18.06.04, 09:49
    Tusz Arthesa nie jest rewelacją.Trochę wydłuża, ale nie pogrubia.Bardzo
    wilgotny co mi przeszkadza.Na długie i gęste rzęsy za nijaki.Tylko cena
    atrakcyjna.Jednak jeśli ktoś chce delikatnie musnąć rzęsy bez jakiegoś
    spektakularnego efektu to może być.Ja preferuję jednak Lash Architect L,Oreala.
    Ten tusz to rewela..
  • aretse11 18.06.04, 13:49
    Do tej pory uzywalam LAsh Architect,ale przerzucialm sie na Pierre
    Arthes,tanszy..moze nie pogrubia jakos spektakularnie..ale wydluza,nie
    zlepia,szczoteczka jest gesta..a sama konsystencja tuszu w sam raz...ale
    pamietajmy..ze wszystko zalezy od tego jakie kazda z nas ma rzesy..Ja jestem
    naprawde zadowolona z Pierre Arthes..Lash Achitect tez fajny,ale po jakims
    czasie zaczyna sie robic gesty i mam grudki na rzesach..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka