Dodaj do ulubionych

Które z tuszy do rzęs dają efekt najbardziej

19.11.12, 17:41
zbliżony to tzw. sztucznych rzęs (czyli przedłużania i zagęszczania)? Wiadomo, w przypadku osób o swoich niezbyt gęstych i dość krótkich rzęsach nie ma cudów, ale czy istnieje tusz który daje choć zbliżony efekt do tych przedłużanych? Miałam przedłużane i wyglądały super, niestety to za droga impreza, co miesiąc uzupełnienie swoje kosztuje.
Czy jakiś tusz da choćby zbliżony efekt?
Edytor zaawansowany
  • 19.11.12, 20:27
    Volume Diva z ASTORa(złote opakowanie) moim skromnym zdaniem jak na tę cenę (ok. 40zł) super efekt
  • 19.11.12, 21:58
    Mam właśnie ten tusz (zachwalany z resztą) i jest do kitu jak dla mnie :( Jak zwykły, tani tusz. Pogrubia jak każdy inny ale wydłużenia zupełnie brak. Ja się zawiodłam niestety. A co do tematu, to kiedyś bardzo chwaliłam sobie Max Factor Masterpiece Max i L'Oreal Lash Architect. Oba tusze w połączeniu z zalotką dawały świetny efekt i często słyszałam, że mam piękne długie rzęsy ;-)
  • 19.11.12, 20:31
    moim zdaniem mistrzem świata jest Benefit They'r Real...nie miałam lepszego a miałam już wieeeele(moim zdaniem jest lepszy od zachwalanego YSL Faux Cils).
    --
    głupich nie sieją.sami rosną.
  • 19.11.12, 20:41
    A ile kosztuje to cudo?
  • 19.11.12, 20:44
    ostatnio jak kupowałam to 99zł,jak go kiedys użyłam do pracy to jakaś pani mnie określiła"ta pani z tymi rzęsami";)
    --
    głupich nie sieją.sami rosną.
  • 25.11.12, 13:23
    Fakt, mam ten tusz, już drugie opakowanie i efekt daje naprawdę niezły - też słyszałam pozytywne komentarze dotyczące moich rzęs :) chociaż od miesiąca używam Clinique, tego z zielonym grzebyczkiem (tester z akcji wymiany stary na nowy w Douglasie) i słyszę tych komplementów jeszcze więcej niż przy Beneficie. Wydaje mi się też, że Clinique jest bardziej czarny niż Benefit.

    Chyba muszę umalować jedno oko jednym a drugie drugim tuszem i zapytać kilka osób o opinię :)
    W każdym razie oba tusze dają ten efekt o jaki mi chodzi :) i nie sklejają rzęs, rzęsy są naturalnie rozczesane tyle że dłuugie i gęste.
    --
  • 21.11.12, 22:36
    U mnie najbardziej ekstremalny efekt dawał Diorshow Black Out - rzęsy dosłownie jak sztuczne, jak zobaczyłam to nie mogłam uwierzyć, kupuję tusze nałogowo, ale tak długich i grubych nie miałam po żadnym. Miał tylko jedną wadę, poważną przy tej cenie, a mianowicie rekordowo szybko wysechł. Może trafiłam na felerny egzemplarz. Jak będę miała więcej kasy to zamierzam dać mu szansę jeszcze raz.
  • 25.11.12, 13:25
    Benefit miałam, ale nie kupię ponownie. Ma dziwną, plastikową szczoteczkę, którą musiałam się rano nieźle namachać, żeby efekt był satysfakcjonujący, a na to czasu nie mam. Najbardziej zadowolona jestem z klasycznego Diorshow, High Impact Clinique i bazy Lancome do tego.
  • 25.11.12, 13:56
    Masterpiece Max Factora.
  • 25.11.12, 14:17
    takich jak sztuczne to wlasciwie zaden- max factor master piece max fajnie dziala, ale to nie sa sztuczne rzesy-najlepiej sobie kup po prostu pasek sztucznych rzes i doklej na impreze (ja tak robie). A raz widzialam w clubie dziewcze i mialo swietne rzesy- pytalam jaki tusz uzywala? i odpowiedz mnie zaskoczyla: max factor 2000 calorie, a pamietam ze uzywalam kiedys tego tuszu i sensacji u mnie nie robil- moze formula sie zmienila? teraz w Rossmann promocja 40% (do 28.11) na cala kolorowke wiec kusi mnie strasznie.
    --
    youtu.be/19eBAfUFK3E
  • 25.11.12, 15:18
    To nie chodzi o formułę, tylko o to, że dany kosmetyk u każdego działa inaczej. Moim największym rozczarowaniem tuszowym był Faux Cills YSL. Naczytałam się o czarach, jakie robi i nie były to przypadkowe opinie osób, które celowo tak piszą, bo mają z tego korzyści. Wierzę, że u tych osób Faux Cills rzeczywiście robił coś na kształt sztucznych rzęs, ale u mnie niestety zachowywał się gorzej niż tusze za 10 złotych. Od czego to zależy - nie wiem. Nie umiem też wytłumaczyć zjawiska, że mój egzemplarz był od początku gęsty i robił grudy, a jego fanki takich problemów nie mają.
  • 25.11.12, 15:34
    moze dostałas już otwierany,bo YSL wysycha w tempie starsznym-po miesiący już go najlepiej wywalic.jesli o mnie chodzi też nie jestem jego fanką.
    z moich doświadczen wiem,że jesli ma sie długie, proste i sztywne rzęsy to silikonowe szczoteczki są najlepsze,przy krótszych bardziej"miękkich"klasyczne szczoteczki...
    --
    głupich nie sieją.sami rosną.
  • 25.11.12, 17:49
    Ja też bardzo się zawiodłam na YSL. A ze średniej półki dla mnie też najlepszy jest Max Factor, lepszy od zdecydowanej większości górnopółkowców. Nie znoszę np. Clinique i Heleny Rubinstein, które na moich koleżankach wyglądają świetnie.
  • 25.11.12, 19:46
    Z tego, co pamietam, to mój Faux Cills otwierany nie był, kupiłam go w drogerii opakowany w kartonik. I też jestem fanką Masterpiece. Przez jakiś czas szukałam ideału używając w międzyczasie właśnie tego tuszu, aż w końcu stwierdziłam, że przecież więcej niż daje mi Masterpiece to mogą tylko sztuczne rzęsy. Od tej pory rzadko kupuję jakiś inny.
  • 25.11.12, 20:13
    a kartonik był zafoliowany? jesli nie to nie masz pewnosci,ze nie był otwierany.
    --
    głupich nie sieją.sami rosną.
  • 26.11.12, 19:52
    Dokładnie. Wiele razy widziałam w perfumeriach panie, które chciały pokazywać mi kosmetyk nie na testerze, ale "na chwilę" otwierając egzemplarz z półki. Dziękowałam i nie kupowałam tego "pokazowego" egzemplarza. Kosmetyki zabezpieczone taśmą klejącą przed otwarciem widziałam tylko w Sephora, poza tym, sprawdzam daty produkcji, choćby tu:

    checkcosmetic.net/
  • 26.11.12, 21:48
    rzeczywiscie, sephora zakleja.
    Douglas nie zakleja - i w weekend kupilam tam calkiem wyschniety tusz :(

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.