• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Kosmetyczka - czyszczenie twarzy Dodaj do ulubionych

  • 15.05.02, 22:13
    Jak powinno to wygladac.
    Czy to wstretne "wygniatanie" jest konieczne. Zaczynam sie zastanawiac.
    Wczesniej nie mialam z tym klopotow. Ale po ostatniej wizycie wygladam jak
    potwor. A przeciez jest tyle kosmetykow na oczyszczanie.
    Jakie macie doswiadczenia????
    Edytor zaawansowany
    • Gość: anetha IP: *.pl 15.05.02, 22:41
      Ja po wizycie u kosmetyczki mialam cala czerwona twarz.Okropnie
      wygladalam.Cala w plamy.Malo tego.Doprowadzila mi twarz do takiego stanu, ze
      musialam leczyc ja dermatologicznie.Koszmar.Wiecej nie pojde na oczyszczanie
      cery :(
      • Gość: katrina IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 22:55
        Gdzie Wy chodzicie do tych kosmetyczek?! Coś nie tak, to całkiem nie tak
        powinno wyglądać. "wyciskanie" jest konieczne, jeśli jest co wyciskać - w końcu
        po to idę do kosmetyczki żeby usunęła to, czego maseczki itp. nie dadza rady
        usunąć. no więc ta częśc zabiegu boli (ale inne częsci sa bosko przyjemne). Ale
        nigdy mi się nie zdarzyło yjsc od kosmetyczki z czerwona twarzą czy coś
        takiego. Wręcz przeciwnie, przez tydzień - miesiąc po wizycie mam właśnie
        świetną cerę! może się trochę łuszczyć, ale nic poza tym, jest wyraźnie CZYSTA.
        Nawet zdarzało mi się umawiac z facetem zaraz po kosmetyczce, bo wiedziałam, że
        zaraz po zabiegu, świeżutka, nakremowana maściami łaodzącymi, z leciutkim
        makijażem (to wszystko jest - a przynamniej powinno być - w cenie zabiegu) bedę
        wyglądać super. Nawet kiedy jako nastolatka miałam trądzik i naprawdę było dużo
        wyciskania, to zawsze po zabiegu było lepiej niż przed. Ciężko byłoby mi w
        ogóle uwierzyc w Wasze doświadczenia, gdyby nie to, że moja Mamę kiedyś
        jakaś "zdolna" kosmetyczka wypuściła po zabiegu z całkowicie gołą twarzą -
        tylko przetartą tonikiem. Zgroza. I wtedy fakt nie wyglądała najlepiej, jeszcze
        przez kilka dni uspokajała skórę. Kosmetyczka do bani, a nie że coś złego jest
        w samym zabiegu czyszczenia. Dlatego sądzę że po prostu trafiacie na złe
        kosmetyczki albo chodzicie do złych zakładów.
        • Gość: lenya IP: *.ltk.com.pl 15.05.02, 23:03
          Dokładnie ;-) Trzeba po prostu trafić na dobrą kosmetyczkę i się jej trzymać !
          Moja kosmetyczka jest fantastyczna - delikatna i dokładna. Byłam ostatnio z
          moim narzeczonym , biedak pierwszy raz...no i trochę cierpiał. Efekt był taki,
          że ja po czyszczeniu wyglądałam tak, że mogłabym śmiało iść na imprezę, a
          on...musieliśmy się przemykać opłotkami w drodze powrotnej ;-) Ale na 2 dzien
          wszystko juz było ok ;-)
      • 15.05.02, 23:00
        Gość portalu: anetha napisał(a):

        > Ja po wizycie u kosmetyczki mialam cala czerwona twarz.Okropnie
        > wygladalam.Cala w plamy.Malo tego.Doprowadzila mi twarz do takiego stanu, ze
        > musialam leczyc ja dermatologicznie.Koszmar.Wiecej nie pojde na oczyszczanie
        > cery :(

        dokladnie. mne kosmetyczka rozniosla tradzik po calej twarzy:(((
        zreszta moja przyjaciolka miala dokladnie takie same doswiadczenia:(
        • Gość: katrina IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 23:08
          Powtarzam, zła kosmetyczka.
          • 15.05.02, 23:23
            no tak, moja cera stanowczo nie jest wyraznie czysta. Szczerze mowiac, nie
            widze roznicy "przed i po", dodatkowo tym ze mam okropnie wygladajaca buzie
            (drugi dzien).
            Co do "umowienia sie" po... chcialabym zobaczyc mine tego kogos..., ja po
            zabiegu dostalam jakis antybiotyk i mase korektora i okrezna droga do domu...

            Dzieki za odpowiedzi. Wiecej tam nie pojde!
            • Gość: em IP: 62.148.83.* 16.05.02, 08:33
              dermatolodzy odchodzą od mechanicznego czyszcenia twarzy u kosmetyczki
              nowe preparaty potrafią oczyścić to co kiedyś robiono mechaniczne, rzeczywiście
              działają
              no, ale kosmetyczka to nie tylko "wyciskanie"
          • Gość: Xena IP: *.acn.waw.pl 16.05.02, 09:54
            Nie wiem, czy to tylko kwestia niekompetencji kosmetyczki. To dość
            zastanawiające, że wiele dziewczyn ma złe doświadczenia z zabiegiem klasycznego
            oczyszczania cery (ja również do nich należę), choć przecież chadzamy do
            różnych gabinetów i raczej nie przypadkowych. Ja byłam na oczyszczaniu w
            salonie YR, u kosmetyczki, u której wcześniej dość regularnie się depilowałam -
            można więc powiedzieć, że kosmetyczka sprawdzona i pozytywnie zweryfikowana. I
            co? Choć cerę mam dość pancerną, mocno zanieczyszczoną - więc taki zabieg
            powinien byc dla niej dobrodziejstwem - skończyło się rozniesieniem trądziku po
            twarzy (pojawił sie na policzkach, które przedtem były niemalże gładziutkie),
            leczeniem u dermatologa i grubo półroczną męczarnią. Tak naprawdę do dziś mam
            delikatne blizny, niewielkie, ale widoczne, jeśli uważniej mi się przyjrzeć.
            Więc może niektóre cery po prostu źle znoszą taki zabieg i nie ma to związku z
            umiejętnościami kosmetyczek - jedyny zarzut, że może powinnyśmy być przez nie
            ostrzegane, że czyszczenie różnie może sie skonczyć...
            • Gość: anetha IP: *.pl 16.05.02, 10:07
              Zgadzam sie z Toba Xena.Ja mam zanieczyszczona twarz, ale z drugiej strony
              jest bardzo wrazliwa.Cokolwiek z nia sie robi to zaraz jest czerwona.Mysle, ze
              to jest nie zawsze wina kosmetyczki, bo moja siostra chodzila do tej samej co
              ja i ja chwalila.Chociaz uwazam, ze dobra kosmetyczka powinna stwierdzic czy
              mozna sie w ogole brac za taki zabieg.
      • Gość: kasica IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 17:23
        Brrr. Jak to wszystko czytam, to utwierdzam sie tylko w przekonaniu: zadnych
        kosmetyczek, Effaclar K moim przyjacielem...
    • Gość: Kajtek IP: 212.134.55.* 16.05.02, 11:35
      Czesc dziewczyny,
      wlasnie ostatnio bylam na czyszeniu twarzy po dwoch latach przerwy. Bardzo sie
      balam, bo po ostatnim takim zabiegu - kanalami do domu. A teraz...... pelne
      zaskoczenie. Po wyjsciu z salonu, moglam smialo isc na imprezke. Twarz
      gladziutka, bez zadnych sladow. REWELAJA! A to tylko dzieki maseczce
      sciagajacej z alg morskich, ktora mialam nalozona na koniec zabiegu po masazu.
      Czyli bylo tak: czyszczenie, masaz, maseczka z alg. I twarz wyglada o niebo
      lepiej.
    • 16.05.02, 11:35
      debe napisa?(a):

      > Jak powinno to wygladac.
      > Czy to wstretne "wygniatanie" jest konieczne. Zaczynam sie zastanawiac.
      > Wczesniej nie mialam z tym klopotow. Ale po ostatniej wizycie wygladam
      jak
      > potwor. A przeciez jest tyle kosmetykow na oczyszczanie.
      > Jakie macie doswiadczenia????

      jakbym nie chodzila na czyszczenie regularnie jako nastolatka, teraz chyba
      mialabym przeszczep skory. kropka.
      w zasadzie moja postac tradziku byla do tego stopnia podla, ze
      kosmetyczka powiedziala, ze ona sie nie podejmuje i zebym poszla do
      dermatologa. pomogl, ale cere jak mialam tlusta tak mam.
      u progu wiosny poszlam na czyszczenie po chyba roku olewania tego
      zabiegu. trwalo jakis czas, ale po zabiegu kazalam sobie nalozyc maske z
      bialych alg thalgo i w 2 godziny pozniej, wychodzac z salonu (jeszcze
      robilam tipsy i inne porzadki wiosenne), wygladalam idealnie.

      tak wiec proponuje ... dobre zaklady, kosmetyczki z dyplomami, maseczki z
      alg. i tipsy, wtedy trudniej sobie samej robic operacje:>

      xx.
    • Gość: satiaa IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 16.05.02, 18:10
      oj pamietam jak poszlam 1 raz na oczyszczanie- wrocilam z placzem taksowka, i
      powiedzialam ze nie wyjde z domu przez tydzien-a efekt oczyszczania nie byl
      zadowalajacy:((
      ale jakies 3-4 miesiace temu , bylam juz w innym gabinecie, i po prostu czulam
      sie jak w niebie- po zakonczonym zabiegu , buzie mialam jak pupka niemowlaczka,
      nie bylo czerwonki na twarzy, moglam spokojnie nalozyc najzelszy makijaz i na
      impreze!!!to sie nazywa profesjonalizm! zycze WAM samych takich przyjemnych
      wizyt:))
      • 16.05.02, 19:34
        Dziewczyny może podajcie namiary na te nieinwazyjne kosmetyczki, bo ryzykować
        trądzik i inne takie - brr.
        • Gość: Anais IP: *.pl 16.05.02, 22:07
          dołączam sie do prośby rauser
          • Gość: katrina IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.02, 22:35
            Jeśli któraś z Was jest z Krakowa, to ja chodzę do pani Iwony z Yves Rocher w
            Geant. Naprawdę jest super.
        • Gość: lenya IP: *.akademiki.lublin.pl / 10.3.1.* 17.05.02, 00:27
          ja wam niestety nie pomogę, bo jestem z Lublina...a pewnie adres z W-wy by sie
          przydał ;-(
          • Gość: Anka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.02, 03:21
            No więc najlepsza pod słońcem (nie tylko w Warszawie) jest Anita na Marymoncie.
            Odeszła z Instytytu Eris i wszystkie klientki poszły za nią jak "za mundurem".
            Delikatna, subtelna, bezbolesna itp, itd. Od 7 lat chadzam do niej na wszystko
            co z kosmetyką związane. Naprawdę warto!
            P.S. Gdyby przeniosła się do Szczecina, też bym za nią pojechała!
            • Gość: agulha IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 19.05.02, 23:59
              aaaaaa, ale gdzie na Marymoncie? Pliiiz! Powiedz! A najlepiej napisz, jaki tam
              telefon.
              Mieszkam na Bielanach :-))
              • Gość: Anka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 01:49
                Gość portalu: agulha napisał(a):

                > aaaaaa, ale gdzie na Marymoncie? Pliiiz! Powiedz! A najlepiej napisz, jaki tam
                > telefon.
                > Mieszkam na Bielanach :-))


                Sorka, że tak późno, ale nie przejmuj się! Anita jest obecnie na zwolnieniu.
                Zaczyna na początku czerwca. Też czekam na nią jak na zbawienie. A namiary to:
                Anita Isakiewicz-Bochra
                kom.0602-64-48-65
                A ulica Potocka. Ile nie wiem, ale jak się umówisz na spotkanie dokładnie ci
                wytłumaczy.
                Powodzenia!

          • Gość: ryża IP: 195.116.167.* 19.05.02, 15:57
            lenya, jak znasz dobrą kosmetyczkę w Lublinie to sie podziel,co??Plizzzzzzzz.
    • 18.05.02, 17:15
      hej hej
      z adresu wniskuje, ze jestes z Krakowa! Moglabys mi polecici swoja cudowna
      kosmetyczke?? niedlugo odwiedze kraj i to cudowne miasto, chetnie bym sie
      wybrala, ale poniewaz mam doswiadczenia jak wyzej, nie chce isc w ciemno.
      pzdr
      • Gość: katrina IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 22:07
        Powtarzam, pani Iwona z salonu Yves Rocher w centrum handlowym Geant. Jakie
        jeszcze chcesz namiary? adres i tel?
        • 19.05.02, 16:40
          byloby super!
          dzieki!
          pzdr
          • Gość: katrina IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.02, 23:55
            Nie ma sprawy :-)
            Yves Rocher, Kraków, ul. Bora-Komorowskiego 37 (centrum handlowe Geant)
            tel. 413-16-25
            Moja cudowna kosmetyczka to pani Iwona.
            Już możesz zacząć się cieszyć na masaż twarzy, jest boski. Chyba sama się
            wybiore, ostatnio byłam chyba w lutym czy marcu.
            Pozdrawiam
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.