Re: Czy warto oczyścić twarz u kos...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl

    Dziewczyny!
    Od jakiegoś czasu zanotowalam sporą poprawę mojej cery, ale zostalo mi
    jeszcze parę śladów i takie drobne krosteczki kolo nosa, czy warto
    przeprowadzić czyszczenie twarzy u kosmetyczki? Czy to w ogóle ma jakiś
    efekt? Chcialabym choć na trochę przestać stosować puder.
    Z góry dzięki za info!
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: myszz 27.03.05, 22:49 Odpowiedz
      jasne, ze tak, ale w dobrym salonie, ja po oczyszczaniu parę lat temu chyba rok
      walczyłam z 'syfami', chyba niezbyt moja kozmetyczka zadbała o czystość...
    • 28.03.05, 14:59 Odpowiedz
      Nie warto!
      Po pierwsze-sama kiedys sie ostro przejechałam na oczyszczaniu,w dobrym salonie-
      zeby nie było-i w dodatku za niemałe pieniądze.Przez kilka mesięcy leczyłam
      naskórek u dermatologa,a twarz po zabiegu miałam jak poparzoną żelazkiem...!
      Tragedia!!! Dermatolog aż krzyknęła z wrażenia jak mnie zobaczyła po tym
      jakże "dobroczynnym" zabiegu...
      W Stanach pewnie niezłą kasę bym zgarnęła w procesie za coś takiego...

      Po drugie- pracuję ostatnio z dziewczyną,która kiedyś była tak "mądra",że
      chodziła nie tylko do kosmetyczki na oczyszczanie,ale rónież do tych szkół
      kosmetycznych i tam za darmo dziewczyny jej oczyszczały,czyli partoliły
      robotę.Efekt-dziś ma twarz jak po ospie,z głębokimi dziurami,przebarwieniami i
      po prostu zniszczoną na maxa cerę.Nie pomogły nawet 2 serie kwasów.Kiedyś była
      modelką-dziś nie ma możliwości pracy w tej branży właśnie z powodu cery... Ma
      naprawdę tragiczną.
      Nadal ktoś się oczyszczać przez duszenie i wyciskanie pryszczy?
      --
      pzdr!
      kaloo;)
      KONIECZNIE kliknij w polskie serce
      • IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl

        Gość: Kasia 28.03.05, 15:19 Odpowiedz
        Olaboga! No to faktycznie.
        Pytam, bo kiedyś jak bylam mlodsza (teraz mam 22 lata) to miałam straszne
        problemy z cerą i chodziłam do kosmetyczki - jeju jakie to były cierpienia -
        naprawdę, ale co z tego jak najdalej za 2 tygodnie moja skóra wyglądala jeszcze
        gorzej niż przed zabiegiem. No ale wtedy miałam po prostu skłonności do takich
        rzeczy, a teraz nie mam dlatego zastanawiam się czy to by nie oczyścilo mojej
        skóry do końca, ale chyba dam sobie spokój...
        Dzięki:)
    • 28.03.05, 15:28 Odpowiedz
      Nie warto!
      Bylam raz i sila mnie by tam po raz drugi nie zaciagneli.
      Efekt zabiegu: rozszerzone pory, kilka peknietych naczynek, wyglad buraka przez
      pare dni po zabiegu, a po pewnym czasie zwiekszenie sie ilosci wypryskow.
      Musialam sie dlugo starac zeby twarz wrocila z powrotem do swego stanu
      • 28.03.05, 15:36 Odpowiedz
        a ja własnie zaczęłam o tym myslec! Moja buzia ciągle się świeci, jest taka
        zaniedbana ;( Kosmetyki nic nie pomagają. Mam plamy i ślady po
        pryszczach....nie wiem co robic!
        • IP: 167.206.206.*

          Gość: Martynka 31.03.05, 19:37 Odpowiedz
          Zacznij uzywac kosmetykow z kwasami(w skladzie powinny miec AHA lub Alpha-
          Hydroxy )Po niecalym miesiacu powinnas zauwazyc roznice. Kwasy w kremach sa w
          malym stezeniu i dzialaja delikatniej niz zabiegi. Powoduja delikatne
          zluszczanie naskorka. Powinny pomoc ci pozbyc sie plam po pryszczach. A takze
          odslonic swieza skore - co bedzie zapobiegac powstawaniu nowych syfkow, nie
          wspominajac o zmniejszeniu porow. Ale po tego rodzaju kosmetykach nie powinno
          sie "wystawiac" na slonce. Wiec teraz jest najlepsza pora na ich stosowanie.
          Polecam:
          Serie neutrogena - niestety nie wiem czy mozna ja kupic w Polsce. Jestem jednak
          pewna ze istnieja odpowiedniki tych produktow.
          www.neutrogena.com/SosSolution_1.asp
      • IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl

        Gość: Kasia 28.03.05, 15:39 Odpowiedz
        No dokladnie to samo miałam jak chodziłam, zawsze wracałam z zasłoniętą
        twarzą:) Kurde to już sama nie wiem co zrobić - chyba muszę znależć jakiś dobry
        peeling i próbować pozbyć się pozostałości na własną rękę:/
    • IP: *.aster.pl / *.aster.pl

      Gość: IIa 28.03.05, 15:58 Odpowiedz
      warto u dobrej kosmetyczki - ja chodze regularnie i nie mam problemow z
      przyczami (a kiedys mialam spore)

      osobiscie polecam salon liwia na kabatach
      • IP: 80.51.191.*

        Gość: vikaa 28.03.05, 20:02 Odpowiedz
        Ja polecam kosmetyczke, zawsze mi pomaga jak cera mi sie buntuje. Jednak mam do
        niej pełne zaufanie. Sama wole nic nie eksperymentować z buzia bo juz nie eraz
        sobie narobiłam kłopotów!
      • IP: 80.51.191.*

        Gość: vikaa 28.03.05, 20:02 Odpowiedz
        Ja polecam kosmetyczke, zawsze mi pomaga jak cera mi sie buntuje. Jednak mam do
        niej pełne zaufanie. Sama wole nic nie eksperymentować z buzia bo juz nie eraz
        sobie narobiłam kłopotów!
    • IP: *.chelm.gda.pl / *.futuro.pl

      Gość: Karolina 28.03.05, 21:40 Odpowiedz
      Po oczyszczaniu skory u kosmetyczki moja skora dlugo dochodzila do siebie i to
      z pomoca dermatologa, wiec nie polecam. Warto natomiast oczyscic skore u
      dobrego dermatologa.
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: up 29.03.05, 17:22 Odpowiedz
      • IP: *.tele2.pl

        Gość: Ania 30.03.05, 19:00 Odpowiedz
        a jakież to twoim zdaniem kwalifikacje posiada dermatolog do wykonania zabiegu
        mechanicznego oczyszczania skóry? może coś mi umknęło : czyżby uczyli ich tego
        na studiach lub na stażu w klinikach dermatologii??
        świetny pomysł!
        polecam wszystkim....
        • IP: *.chelm.gda.pl / *.futuro.pl

          Gość: Karolina 30.03.05, 22:06 Odpowiedz
          Wyobraz sobie ze wieksze zaufanie mam do dermatologa z doktoratem niz do
          jakiejs kosmetyczki po dwuletnim (albo i nie) kursie. Takie to dziwne? Czyzbys
          byla jedna z nich i urazilam Twoje ambicje?? Jak mi przykro...;)

          Na oczyszcaniu twarzy u kosmetyczki tak sie przejechalam ze juz wiecej sie na
          to nie skusze.Co to za specjalistka, ktora nawet nie zauwazyla, ze oprocz tego
          ze moja skora jest tlusta jest rowniez wrazliwa i tak z nia zaszalala ze przez
          dwa tyg walczylam z luszczeniem sie skory (bez pomocy dermatologa sie nie
          obeszlo) i do tej pory mam z tym problemy.

          Wiem ze sa rozni lekarze i sama troszke sie nachodzilam zanim znalazlam
          skutecznego. A co sie tyczy oczyszczania u dermatologa, to nie robi tego
          mechanicznie. Jestem przed pierwszym zabiegiem wiec o szczegolach nie moge sie
          jeszcze wypowiedziec. Na razie podziwiam efekty na mojej kolezance i sama
          wkrotce tez sie wybieram.

          By the way, ilosc pokrzywdzonych przez kosmetyczki dziewczyn na tym watku
          rowniez swiadczy o poziomie wiedzy i umiejetnosciach naszych kosmetyczek,
          niestety nienajlepiej.

          • IP: *.tele2.pl

            Gość: Ania 31.03.05, 14:27 Odpowiedz
            co do poziomu wiedzy i kwalifikacji kosmetyczek w pełni się z tobą zgadzam.
            niestety poziom wiedzy dermatologów odbiega od nich bardzo niewiele - najlepiej
            świadczy o tym chociażby fakt jak lekarze innych specjalności ich traktują.
            obiegowym hasłem w środowisku lekarzy jest tekst : 1000 chorób i 3 maści. i to
            tyle na ten temat.
            aha a dermatolog wykonujący zabieg oczyszczania jest jak inżynier po wyższych
            studiach murujący samodzielnie ścianę - ani jeden ani drugi nie posiada
            kompletnie żadnych umiejętności praktycznych i zwykle źle się to kończy. i
            tylko to chciałam napisać.

            a jeżeli nie robi oczyszczania mechanicznego to zapewne zaserwuje ci piling
            tłumacząc że w pełni je zastąpi i życzę ci szczerze żebyś była zadowolona.
            a co do moich ambicji to na codzień urażają ją właśnie kosmetyczki partolące
            swoją robotę.
            powodzenia
            • IP: *.chelm.gda.pl / *.futuro.pl

              Gość: Karolina 31.03.05, 20:37 Odpowiedz
              Jesli jeszcze nie udalo ci sie trafic na dobrego dermatologa to wcale nie
              oznacza, ze takich nie ma. Malo obchodza mnie obiegowe hasla wsrod lekarzy.
              Jedni z drugich sie smieja a sami niewiele warci. Nie ma tu co generalizowac.
              Rownie dobrze mozesz trafic na niekompetentnego laryngologa, okuliste,
              ortodonte, dentyste itd. A zeby uniknac rozczarowania najlepiej chodzic do
              sprawdzonych i polecanych. Ja tak wlasnie trafilam na mojego dermatologa, ktory
              wyleczyl mnie z czegos, z czym dwoch innych nie moglo sobie poradzic. Nie chce
              tu rozwijac tego watku bo nie temu mial sluzyc ten post.

              Co do oczyszczania rzeczywiscie chodzi o peeling jakis tam (jest kilka
              rodzajow, dokladnych nazw nie pamietam) Nie musi mi niczego tlumaczyc, bo widze
              efekty u mojej kolezanki, u ktorej po sladach po tradziku i zanieczyszczonych
              porach nie zostalo ani sladu. Fakt ze musiala zrobic cala serie, ale dla takich
              efektow warto sie szarpnac.

              • IP: *.tele2.pl

                Gość: Ania 01.04.05, 18:20 Odpowiedz
                cieszę się czytając to co napisałaś ponieważ analogicznie : jeżeli nie udało ci
                się jeszcze trafić do dobrej kosmetyczki to nie oznacza że takich nie ma i
                generalizujące negatywne opinie co do tej profesji uważam za mocna
                nieuprawnione i krzywdzące.
                faktem pozostaje że równie trudno jest znaleźć dobrego dermatologa co i dobrą
                kosmetyczkę!
                a pilingi jeżeli są właściwie dobrane do problemu i rodzaju skóry (nie na
                zasadzie: pomogło Goździkowej to i mnie pomoże) naprawdę warto stosować
                • IP: *.chelm.gda.pl / *.futuro.pl

                  Gość: Karolina 01.04.05, 20:49 Odpowiedz
                  Wiesz tylko w przypadku kiepskiego dermatologa to jest tak, ze w najgorszym
                  razie ci nie pomoze i nie wyleczy, ale niczym nie ryzykujesz. Jeszcze nie
                  slyszalam, zeby ktos mial zmasakrowana twarz po wizycie u dermatologa. Za to w
                  przypadku kosmetyczki to dosc czeste niestety - sadzac chocby po ilosci
                  pokrzywdzonych dziewczyn na tym watku ( i nie tylko bo podobne posty juz nieraz
                  sie zdarzaly) I co ty probujesz udowodnic
                  • IP: *.tele2.pl

                    Gość: Ania 02.04.05, 14:13 Odpowiedz
                    niestety kompletnie się nie zgadzam . nie będę wyliczała możliwości
                    zaszkodzenia pacjentowi przez dermatologa. napiszę tylko że problemy mogą być
                    dużo większe a konsekwencje poważne niż po wizycie u kosmetyczki.
                    podkreślam jednak raz jeszcze nie bronię partaczy którym wydaje się że mogą
                    wykonywać ten zawód!!!!
                    jeszcze jedno : każdy kto ma jakiekolwiek pojęcie o psychologii wie że nasza
                    wredna ludzka natura powoduje że zadowolona osoba dzieli się swoim zadowoleniem
                    z trzema osobami, a niezadowolona z dziesięcioma. policz czy przez przypadek
                    proporcje zadowolonych i niezodowolonych na tym i innych postach o podobnych
                    tematach nie zgadza się z tym wyliczeniem?
                    • IP: *.chelm.gda.pl / *.futuro.pl

                      Gość: Karolina 02.04.05, 15:38 Odpowiedz
                      Kazdy ma mozliwosci zaszkodzenia pacjentowi ale jak na razie przekonalam sie ze
                      wlasnie kosmetyczki najlepiej je wykorzystuja. I ten watek w pelni to
                      potwierdza.

                      Co do wyliczania niezadowolonych jakos jeszcze nie trafilam ani w necie ani w
                      realu zeby ktos sie zalil z powodu zmasakrowanej twarzy przez dermatologa.
                      Natomiast w przypadku kosmetyczek to juz norma.

                      Kobito do rzeczy! Co ty tu wlasciwie probujesz osiagnac i do czego przekonac,
                      bo juz sie gubie w twoich wywodach. Widze tylko ze za wszelka cene chcesz ze
                      mna polemizowac
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: plasynka 29.03.05, 18:12 Odpowiedz
      ZDECYDOWANIE NIE!!
      Byłam na oczyszczaniu już pół roku temu, ale do tej pory mam ślady (ktoś tu
      pisał o plamach jak po przypaleniu żelazkiem). Moja skóra zrobiła się wrażliwa,
      łatwo się podrażnia i popękały mi naczynka! Jezu, jak żałuję, że się na to
      zdecydowałam! Mam delikatną, ale mieszaną cerę i mimo że kosmetyczka była
      ostrożna, po zabiegu długo leczyłam się u dermatologa...

      A sam zabieg to wielka lipa! Kosmetyczka robi ci parówkę, ale potem własnymi
      rękoma wyciska syfy!! Oczywiście jest w rękawiczkach i robi to chusteczkami, a
      potem nakłada specjalne preparaty łagodzące, ale takie coś to ja sobie mogę
      zrobić sama!! A efekt utrzymywał się tylko przez 2 tygodnie!! I wcale nie
      usunął 100% zaskórników!!

      Z resztą to samo powiedziała mi dermatolog. Poradziła mi oczyszczanie w domu,
      parówka , odpowiednie kosmetyki i efekt jest podobny. A mniejsze ryzyko, bo
      sama wszystko kontrolujesz, a moja cera nie jest zmasakrowana.

      Za to polecam zabieg z alg: peeling, masaż, jakieś tam bajery odżywcze i maska
      z alg... SUUUPER! (We Wrocku na Szczytnickiej)

      Oczyszczanie jest natomiast dobre dla osób o mocnej cerze, z widocznymi
      problemami trądzikowymi. Moja siostra już po tygodniu zauważyła zdecydowaną
      poprawę i trądzik na jej oliwkowej cerze zniknął!

      P.S. Do dziewczyn poszkodowanych-co robicie, by wzmocnić cerę i przywrócić ja
      do stanu sprzed tego spustoszenia? Mam dość ciagłych podrażnień i czerwonych
      placków na twarzy!
      • IP: *.wroclaw.dialog.net.pl

        Gość: ona 29.03.05, 21:22 Odpowiedz
        Możesz podać dokładne namiary na salon we Wrocławiu? A gdzie zniszczyli Ci
        twarz? Też we Wrocławiu?
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: plasynka 29.03.05, 21:57 Odpowiedz
          Pierwszy raz byłam u kosmetyczki rok temu, na ulicy Szczytnickiej, w Creatorze,
          u pani Karoliny. Ponieważ nie byłam zorientowana jakie zabiegi w ogóle
          istnieją, a i studencki budżet nie pozwalał na wiele, pani rewelacyjnie dobrała
          mi zabieg z alg, który nie dość, że był tani (45zł), to doskonale odpowiadał
          mojej skórze. Chętnie bym to w najbliższym czasie powtórzyła!

          W listopadzie chciałam spróbować oczyszczania, ale niepotrzebnie wypróbowałam
          inny salon, na ulicy Daszyńskiego (ulica równoległa do Nowowiejskiej). Mieli
          jesienną promocję: oczyszczanie i maska z alg za 80zł. Najpierw jednak
          zapytałam tą kosmetyczkę czy w ogóle na moją twarz taki zabieg się nadaje. Ona
          stwierdziła, że tak, bo mimo iż mam cerę delikatną, to jednak nieco
          zanieczyszczona zaskórnikami (co było prawdą). Mówiła, że zastosuje delikatne
          produkty do cery wrażliwej, nawet mi je pokazała, więc wszystko wyglądało ok...
          Zaraz po zabiegu też nie miałam zastrzeżeń.

          Jednak wieczorem zaczęło się pieczenie, podrażnienie twarzy i kaplica... :(
          • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Gość: ona 30.03.05, 09:32 Odpowiedz
            Ja tez tam oczyszczałam cerę...Jakieś dwa lata temu i dlatego boję sie to
            powtórzyć...Ja nie pamietam jak kobieta miała na imię...Czy peeling na
            delkitaną cerę robiłaś?
            • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

              Gość: plasynka 30.03.05, 19:21 Odpowiedz
              Gdzie też byłaś, na Szczytnickiej, czy koło Nowowiejskiej? Bo ja do
              Szczytnickiej mam zaufanie i polecam.

              Moje oczyszczanie było z kosmetyków do cery delikatnej i wrażliwej, a i tak
              rezultaty straszne... Dlatego jeśli już raz się przejechałaś na oczyszczaniu
              albo masz delikatną cerę-nie ryzykuj! Ja naprawdę spodziewałam się lepszych
              rezultatów, usunięcia 100% zaskórników i gładkiej bużki, a to wcale takich
              rezultatów nie da! Moja twarz, mimo że bez oczyszczania, ładniej, świeżo i
              czysto wyglądała po samych algach (pisałam o tym wyżej)!
          • 30.03.05, 23:27 Odpowiedz
            heja plasynka!
            z tego co czytam masz podobna cere do mojej - wrazliwa i zanieczyszczona:( na
            co pomogly algi? i jak dlugo utrzymywal sie efekt?
            --
            ~~~

            if i look confused it's because i'm thinking =)
    • IP: *.aster.pl / *.aster.pl

      Gość: aga 30.03.05, 10:15 Odpowiedz
      wszystko zalezy od kosmetyczki i od cery,
    • IP: *.businessman.com.pl

      Gość: aniołek 30.03.05, 14:01 Odpowiedz
      Byłam kilka razy na oczyszczaniu, w różnych salonach, nie zawsze podobał mi sie
      efekt tego oczyszczania. W tej chwili mam stałą komsetyczkę, do której chodzę
      regularnie, niekoniecznie na oczysczanie ale również inne zabiegi. Jest to
      pierwsza kosmetyczka która przy oczyszczaniu nie używała igiełek, i ślady
      nastepnego dnia były znikome a ogólny wygląd zdecydowanie lepszy:)
    • 30.03.05, 15:28 Odpowiedz
      nie warto
      lepiej idz do dermatologa po jakaś maść albo żel i nie wyciskaj, bo zostana ci
      blizny.
      • 30.03.05, 22:35 Odpowiedz
        ja bylam ostatnio jakies 2.5 tyg. temu i jestem rozczarowana!!! twarz
        praltycznie do dzisiaj mam zmasakrowana, policzki w czerwone plamy, jakby
        blizny, ktore boje sie, ze nie zejda, a poza tym skora jest tak przesuszona, ze
        lepiej nie mowic. ciagle mi sie luszczy i peka. a co najlepsze-caly zabieg byl
        gowno warty, bo moja twarz ani troche sie nie polepszyla! Kosmetyczka swoimi
        pazurami nie oczyscila mi jej dobrze, a najwidoczniejsze punkciki zostaly :(
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: mona 30.03.05, 22:45 Odpowiedz
          ja chodzę regularnie na różne zabiegi w tym na oczyszczanie od lat. Raczej
          jestem zadowolona, nawet po wyjsciu z gabinetu nie wygladam źle. Potecam ale
          może kogoś sprawdzonego. Szkoda ze na kwasy jest troszeczke za późno to daje
          genialny efekt
    • IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl

      Gość: asiek_asiekowaty 30.03.05, 22:47 Odpowiedz
      Moja siostra ma spory trądzik, w wakacje była w USA, tam poszła do kosmetyczki,
      wróciła z idealnie gładką buźką i taki efekt trzymał się ok. miesiąca. Jestem
      ciekawa, jak to wyugląda w Polsce, ale jeśli efekty są podobno, to warto.
    • IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: Kasia 30.03.05, 22:51 Odpowiedz
      hmmm no to wniosek jest jeden - mnóstwo niezadowolonych i kilka wyjątków od
      reguly niestety:( Myślalam, że tylkoja mialam takie odczucia albo trafilam do
      zlej kosmetyczki, ale widzę,że chyba nie - chyba, że wszystkie zle trafilyśmy:)
      Dziewczyny no ale to co robić, żeby skóra wyglądala na wypoczętą - wiecie -
      brzoskwinkę:)
    • 30.03.05, 22:52 Odpowiedz
      no ja właśnie wróciłam, ufff - bolało!!! buźka jeszcze zaczerwieniona, ale nie
      piecze i wydaje mi sie, że wszystko będzie ok, zwlaszcza, że jest gładka i nie
      przesadnie zmasakrowana, niemniej - nie wiem czy jeszcze się wybiore a napewno
      napisze czy jest ok za jakis czas
      pozdrawiam
    • IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: Kasia 30.03.05, 23:16 Odpowiedz
      A właśnie coś znalazłam i chciałam Wam pokazać. Oto wzorcowy opis oczyszczania
      cery - hmmm fajnie jakby zawsze tak wyglądal:)
      www.wizaz.pl/beata_zabiegi_oczyszczanie.php
      Znalazlam też coś o alternatywnych metodach oczyszczania
      www.wizaz.pl/beata_zabiegi_oczyszcz_2.php - może warto zapytać w
      gabinecie, noi na koniec zabieg o którym slyszalam wiele dobrego
      www.wizaz.pl/images/maga/mikrodermabrazja/index.php
      Wiecie coś na ten temat?
    • 30.03.05, 23:31 Odpowiedz
      wiecie co? chyba rzeczywiscie oczyszczanie nie jest dla delikatnocerowcow jak
      ja:( bylam juz 3 razy efekt tzryma sie pare dni a pozniej - tyle samo
      zaskornikow co i danwiej:(
      sama tego nie wyczyszcze bo nie umiem i jak juz cos kombinuje to nastepnego
      dnia mam regularne krosty!!! nie mowcie ze nie da sie tego zwalczyc!!! a dodam
      jeszcze ze sporo specyfikow juz wyprobowalam - od ziaji po vichy:(
      --
      ~~~

      if i look confused it's because i'm thinking =)
      • 30.03.05, 23:35 Odpowiedz
        ja tak samo. tyle specyfikow, tyle kasy i praktycznie zero efektow. kiedys tak
        nie bylo, ale teraz, po przeprowadzce do duzego miasta? makabra. nie moge tego
        ujarzmic.
        • 30.03.05, 23:38 Odpowiedz
          ja tez teraz w duzym miescie mieszkam. mam kogos i chcialabym dla niego jak
          najlepiej wygaldac, a o wyjsciu z domu bez tapety po prostu nie ma mowy!!!
          --
          ~~~

          if i look confused it's because i'm thinking =)
          • 30.03.05, 23:39 Odpowiedz
            ja mam tak samo. tylko ze moj Ktos zna mnie od dlugiego czasu i przy nim, to i
            bez tapety paraduje ;)
            • 30.03.05, 23:44 Odpowiedz
              ej no ja przy moim tez:))) tez nie jest to miesieczna milosc:) ale wiesz -
              trzeba wyjsc=trzeba sie wytapetowac:/
              --
              ~~~

              if i look confused it's because i'm thinking =)
              • 30.03.05, 23:48 Odpowiedz
                noo, meczace, to fakt. wnerwia mnie to powoli!!
                • 30.03.05, 23:50 Odpowiedz
                  a mnie juz od dawna - bledne kolo!!! tapeta a po tapecie nowe zaskorniki:( i
                  badz tu madry...
                  --
                  ~~~

                  if i look confused it's because i'm thinking =)
                  • IP: *.hydrobudowa6.com.pl / *.hydrobudowa6.com.pl

                    Gość: ines 31.03.05, 11:15 Odpowiedz
                    Byłam na tym zabiegu w listopadzie 2004 w salonie kosmetycznym Sharley
                    (Warszawa, koło Arkadii). Podstawowa wada tego zabiegu to cena: 250zł. Jednak w
                    porównaniu ze zwykłym oczyszczaniem (parówka + wyciskanie) metoda jest o niebo
                    lepsza. Cera nie jest zaczerwieniona ani w żaden inny sposób zmasakrowana,
                    rzeczywiście wygląda ładniej i bardziej świeżo, ale efekt na cerze mieszanej w
                    stronę tłustej utrzymuje się jakieś dwa tygodnie. Uważam ,że to się z
                    finansowego punktu widzenia nie opłaca, lepiej kupić dobrą maseczkę z
                    najwyższej półki (jakiś Chanel oczyszczający, albo z witaminą C H. Rubinstein).

                    Sam zabieg polega na oczyszczeniu twarzy z zanieczyszczeń powierzchniowych
                    jakimś mleczkiem czy płynem, potem jest nakadany na twarz peeling enzymatyczny
                    chyba na bazie jakiś kwasów bo bardzo szczypie, ale tyko przez 2 - 3 sekundy,
                    potem uczucie szczypania nagle mija (złuszczony jest w ten sposób najbardziej
                    zrogowacialy naskórek). Potem kosmetyczka "jeździ" po twarzy takim urządzeniem,
                    które działa pod ciśnieniem (trochę jak odkurzacz) i lecą z niego maluteńkie
                    kryształki jakiejś substancji, które pod ciśnieniem jakoś usuwają brud z porów.
                    Jest to trochę dziwne uczucie ale nie jest to jakieś bardzo nieprzyjemne. Potem
                    są jakieś maseczki (jedna z nich to peel-off z alg chyba Thalgo). Można
                    dopłacić jeszcze 50 zł do zabiegu i zrobić klasyczne wyciskanie tych
                    największych wągrów. Ogólnie jak ktoś ma dużo pieniędzy i może co miesiąc to
                    robić to może ma to jakiś sens, bo efekty są krótkotrwałe (ok. 2 tygodnie -
                    zależnie od cery). Ale jest to metoda na odświeżenie cery nie na zwalczanie
                    zaawansowanego trądziku, czy jakiś wielkich syfów. Tnz. ja tak uważam na
                    podstawie własnego doświadczenia. Nie wiem czy są jakieś przeciwwskazania
                    pogodowe dla tego zabiegu, ale jak ktoś z zasady używa wysokich filtrów na co
                    dzień (SPF 15)to nie ma żadnych problemów.
                    • IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl

                      Gość: Kasia 31.03.05, 14:20 Odpowiedz
                      no właśnie - fajne to, ale tak jak dla mnie z mieszaną cerą efekt na 2 tygodnie
                      a koszt niesamowity:/
                  • IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl

                    Gość: Kasia 31.03.05, 14:19 Odpowiedz
                    No ja normalnie jak widzę dziewczyny, ktore sobie paradują po ulicy bez tapety
                    to aż mnie coś ściska z zazdrości:> Od dwoch lat mieszkam z moim lubym;) i
                    przed nim też nie muszę się wysilać, ale jak fajnie by było jakby tak się z
                    łóżka wstawalo a tam taka śliczna, gładka skóra...ehh;)
                    ale słuchajcie - to nie jest śmieszne- znam takie, które mieszkają ze swoimi
                    chłopakami i chodzą spać utapetowane!!! to wyobrażcie sobie jakie to się
                    monstrum robi:)
                    No tak czy inaczej ostatnio w drodze na zajęcia gadalam ze swoim kolegą noi tak
                    zrzędzę "Boże jak mi się dziś na 8 nie chciało wstawać, musiałam wstać o 6.30"
                    a on mi na to" A no tak, no tak, ja wstałem o 7, ale wy dziewczyny to przecież
                    musicie sobie twarz narysować:0" A zaznaczam, że to w zasadzie był taki
                    ogólnik, bo z pudrem nie przesadzam, bo strasznie alergicznie reaguję:/ No ale
                    coś w tym j est - fajnie byłoby wstać i nic nie malować ;)
                    • 31.03.05, 18:55 Odpowiedz
                      oj no wlasnie!!! i moc sie podrapac po czole nie bojac sie jednoczesnie ze
                      zejdzie z niego korektor:(((
                      --
                      ~~~

                      if i look confused it's because i'm thinking =)
                      a dawniej chilloucik kasiu:)
                      • IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl

                        Gość: Kasia 31.03.05, 20:27 Odpowiedz
                        hehehe:) albo np nie przeglądać się co chwilę w jakimś lusterku czy oby dobrze
                        podklad rozsmarowalam:)
                    • IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com

                      Gość: miss_blood 31.03.05, 19:03 Odpowiedz
                      oj ja to wiem, choc sama jestem wlascicielka cery jak brzoskwinia i nie maluje
                      sie, jak rowniez wczesniej nigdy tego nie robilam. w ogole to dosc pozno
                      odkrylam kosmetyki, ale chyba wstyd sie przyznac ;) teraz gdy wychdze na
                      wieksze wyjscie - pomuleje cos i poprawie, rowniez przed okresem zdarzaja sie
                      wypryski , ale ogolnie jest ok, choc babram sie w chemii w ciemnii i na ogol
                      nie stosuje do tego rekawiczek, a pozniej poprawiam np wlosy, nie mialam z tego
                      powodu nigdy uczulenia, choc podraznione oczy - wiele razy. dlatego teraz
                      uwazam.
                      moja siostra juz nie jest taka szczesciara i ma problemy z cera, nie dosc ze ma
                      zanieczyszczona to do tego wrazliwa - ciezko cos z nia zrobic.
                      wczoraj bylysmy razem na oczyszczaniu i u mnie dzisiaj nie ma juz śladu, oprocz
                      kilku (moze 3, 4) strupeczkow po nakłóciach, ale nie piecze - efekty moze nie
                      spektakularne, ale poczekam z tym do weekendu i jeszcze zafunduje jej porcje
                      maseczki. a u siostry czerwona i taka, hm... nieladna. zobaczymy co bedzie
                      dalej.
                      POZDRAWIAM!
                  • IP: *.ny325.east.verizon.net

                    Gość: ninel marx 02.04.05, 07:35 Odpowiedz
                    8 godzin snu to podstawa dla ladnej cery. Myldlo Clinique (ok. $11) do twarzy -
                    wysusza wszystko -lub bardziej delikatny Dior ( zielony foaming cleanser do
                    cery mieszanej ok $20.00)- Tonik No. 2 lub 3 ( 3 jest mocniejszy ) i dobry
                    krem - nie tlusy ale nawilzajacy
    • IP: 62.111.149.*

      Gość: emi 31.03.05, 11:59 Odpowiedz
      czy ktoś był?poleca????
      • IP: *.businessman.com.pl

        Gość: aniołek 31.03.05, 12:23 Odpowiedz
        hej
        w YR nie byłam
        ale chadzam do salonu Iza-B na ul żurawiej, tyle że pani która dotychczas sie
        mną zajmowała od dziś tam nie pracuje :( ale......od poniedziałku rusza z
        własnym salonem i pewnie niższymi cenami:) w kazdym razie Iza B była ok, choc
        cenowo kiepsko
        • IP: 62.111.149.*

          Gość: emi 31.03.05, 13:02 Odpowiedz
          chodzilam do Iza B na strzyzenie wlosow-bylo ok, ale drogo
          jak bedziesz miala adres tej kosmetyczki-daj znac:)_

          PONAWIAM-MOZE KTORAS Z WAS BYLA U KOSMETYCZKI W YVES ROCHER???????
          • IP: *.hydrobudowa6.com.pl / *.hydrobudowa6.com.pl

            Gość: ines 01.04.05, 15:36 Odpowiedz
            byłam w yr na chmielnej i w innych yr też ale przyznam ,ze nie bylo to cos
            nadzwyczajnego. Może dlatego, że nie mam jakiś wielkich kłpotów z cerą. Ale ja
            zasadniczo nie lubię kosmetyków yr (a w tamtych gabinetach tylko takie mają )
    • 31.03.05, 13:34 Odpowiedz
      u dobrej kosmetyczki warto
      --
      jestem konsultantką....www.oriflame.pl
    • 31.03.05, 17:59 Odpowiedz
      To jest niestety też mój problem. Ostatnio cera strasznie mi się spaskudziła.
      Bardzo sie przetłuszcza i te zaskórniki. Pod tapetą nie jest źle, ale ja chcę
      bez!!!
      Przez długi czas używałam kremów z kwasami AHA, ale niestety skóra po jakimś
      czasie się przyzwyczaja i tracą swe "cudowne właściwości". I tak chyba się
      teraz stało. Na dzień używam olejku dr Hauschka, który niestety nie okazał się
      tak super jak myślałam że będzie. Niezbyt dobrze reguluje wydzielanie sebum (
      używam ok. 6 tygodni ), i mam właśnie więcej zaskórników.
      Troszkę jestem już zdesperowana ;)(zwłaszcza jak wstaję rano, to nie mogę na
      siebie patrzeć spokojnie), a nie chcę iść na zwykłe oczyszczanie.
      Zainteresowało mnie złuszczanie kwasami AHA w gabinecie kosm. Niestety z tego
      co się dowiedziałam, to jest to bardzo łagodny zabieg, dla cer szcz. wrażliwych
      i delikatnych, więc spektakularnych efektów nie ma się co spodziewać,. A żeby
      liczyć na jakiekolwiek, to trzeba przeprowaqdzić serię ok. 6-8 zabiegów, co
      tydzień 1. W W-wie 1 zabieg u kosmetyczki ok. 100PLN, a u dermatologa od 130PLN
      w górę. Drogo a efekty nijakie.
      Obawiam się że z mikrodermabrazją będzie podobnie. Tzn. Ladna skóra po zabiegu,
      ale krótko.
      Teraz myślę o yellow peel. Podobno dość głęboko złuszcza, a robiąc w piątek
      podobno w poniedziałek można iść do pracy (?). Tylko to też 400PLN.
      W przyszłym tygodniu postanowiłam sobie, że idę na konsultacje do dermatologa -
      tutaj: republika.pl/jbuchowicz/ Stronka trochę uboga, ale podobno mają
      niezłą ofertę, zwłaszcza jeśli chodzi o zabiegi po których można normalnie
      wyjść na ulicę a silnie złuszczają. Czy ktoś słyszał o złuszczaniu kwasem
      salicylowym albo o peelingu migdałowym?
      Jeszcze jedno: mam zamiar kupić sobie to:
      www.cosmeticscop.com/shop/product.asp?CODE=PC201&PAGETYPE=S
      Podobno kwas salicylowy świetnie wpływa na oczyszczanie skóry z zaskórników i
      grudek, a tu jest w wysokim stężeniu i skóra nie przyzwyczaja się do niego tak
      jak do AHA. Czy ktoś od nich coś kupował i wie jakie mają stawki za przesyłkę
      poza USA i Kanadę?
      Pzdr!!!
      • IP: 167.206.206.*

        Gość: Martynka 31.03.05, 19:54 Odpowiedz
        Jestem zwolenniczka kwasow - uzywam kremu z Neutrogeny "Healthy Skin" Cudo!!!
        Piszesz ze uodpornilas sie na nie...
        Moze sprobujesz cos z L'oreal - maja teraz taki zestaw do mikrodembrazji, ktora
        mozna samemu w domu sobie robic - co rano :) reklamuje go Australijka Natalie
        Imbrulia (zdaje sie ze tak sie to pisze).
        Dobre sa tez kosmetyki z kwasem salicylowym , choc mi przesuszaly szybko skore
        i musialam nadazac z nawilzaniem :)
        Dlatego gora AHA!
    • IP: 62.6.248.*

      Gość: nn 01.04.05, 14:51 Odpowiedz
      zadazylo mi sie pobiec w podskokach na taki profesjonalny zabieg w wieku lat 18
      za namowa mojej mamy, zaklad ekskluzywny i super duper panie kosmetyczki
      zaczely sie zabierac za moja twarz. Wygladalo to tak ze jak tylko okazalo sie
      ze mam bardzo wrazliwa skore z bardzo malymi porami zostalam uraczona 2
      godzinna seria najrozniejszych zabiegow na rozszerzenie porow, z tego co
      zaobserwowalam w miedzyczasie wykonano dwa pelne zabiegi a ja ciagle kwitlam na
      moim fotelu, po tych 2 godzinach pani zabrala sie za wyciskanie, po utracie
      dwoch paznokci wywracajac oczami stwierdzila ze takiej opornej na wyciskanie
      twarzy jeszcze nie widziala, obawiam sie ze zniszczylam jej dobre poczucie
      humoru na nastepny miesiac.
      ryczalam jak bobr bo bolalo jak chorera, jak zobaczylam sie w lusterku po tym
      zabiegu (w sumie trwal 4 godziny!!!)to zalamalam sie calkowicie - z pewnoscia
      zemsta za te dwa paznokcie- jak zobaczylam rachunek...szkoda gadac.
      przez nastepne pol roku walczylam z tradzikiem - na skale nie spotykana - jak
      dotad....

      obiecalam sobie ze nastepnym razem pojde dopiero jak zapomne jak bolalo...na
      szczescie pamietam do dzisiaj(8lat)!
      to sie nazywa wywrzec wrazenie na kliencie!
      • IP: 62.29.137.*

        Gość: Moni 01.04.05, 15:46 Odpowiedz
        Czy ktoś miał robiony zabieg kwasami mlekowymi?
        Ja miałam wczoraj pierwszy i muszę powiedzieć, że super. Co prawda
        przebarwienia mi nie zeszły, ale myślę, że jeszcze jest szansa, bo przede mną
        jeszcze kilka zabiegów. Ale skóra jest delikatniejsza i ładniejsza. Śladów nie
        mam. Chciałabym się dowiedzieć, czy ktoś jest już po serii zabiegów i może mi
        napisać o efektach końcowych
        • IP: *.businessman.com.pl

          Gość: aniołek 01.04.05, 15:56 Odpowiedz
          A możesz napisać MONIA jakie są koszty takich zabiegów i przy jakich problemach
          sie je wykonuje
          • IP: *.devs.futuro.pl

            Gość: Moni 02.04.05, 16:55 Odpowiedz
            Ja mam cerę mieszaną. Nie mam zmian ropnych, ale mam przebarwienia posłoneczne
            i po trądziku też. Chodzi mi głównie o likwidację tych przebarwień i o
            odświeżenie cery przed latem. Koszt jednego zabiegu wynosi 40 zł (Kraków). Ile
            będę potrzebował stwierdzi kosmetyczka.
            Moja znajoma była na zabiegu kwasami glikolowymi i jest zachwycona. Pierwszy
            zabieg przeprowadziła kosmetyczka, a drugi zrobiła już sobie sama w domu. Kwasy
            kupiła w kosmetycznym sklepie wysyłkowym, który znajduje się przy gabinecie
            kosmetycznym w Koszalinie. Jeśli ktoś jest zainteresowany to mogę podesłaś
            link, ale dopiero w poniedziałek.
      • IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl

        Gość: Kasia 01.04.05, 22:55 Odpowiedz
        No to całkiem jak ja - mam dokladnie te same wspomnienia - jakbym zapomniała
        jak bolało to może bym poszła,ale takiego czegoś nie da się zapomnieć:)
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Amra 01.04.05, 19:25 Odpowiedz
      Ja tez postanowilam zabrac glos..:)
      Na poczatku mojej przygody z udoskonalaniem mojej cery bylam u kosmetyczki na
      oczyszczaniu twarzy ultradzwiekami.Pozbylam sie wagrow,ale generalnie twarz
      byla cala zmasakrowana.Mialam przez 3 dni czerwone slady i wogole przypominalam
      potwora.Ale po tyg wszystko juz bylo fajnie.Po 2 tyg poszlam na zluszczanie
      kwasami.Zabieg super!Naprawde godne polecenia.Troche szczypalo(mam cere
      mieszana,ale wrazliwa),ale potem skorka jest gladziusienka i przyjemna w
      dotyku.Pani kosmetyczka podraznila mi lekko oczy,wiec mialam zaczerwieniona
      skore,ale w krotkim czasie wszystko wrocilo do normy.
      Bylam jeszcze 3 razy na kwasach,ale zaczela sie wiosna, sloneczko mocniej
      przygrzewa,wiec na razie dalam sobie z nimi spokoj.
      Po wakacjacch wybieram sie na mikrodermabrazje
      Pozdrawiam
      • 01.04.05, 21:56 Odpowiedz
        Nie zgadzam się że kwasy to są "efekty nijakie" jak napisała któraś z
        dziewczyn. Kwasy są ZAJEBISTE. Mam nieładną, tłustą cerę, trądzik w okresie
        dojrzewania miałam paskudny, teraz też syfki się zdarzają, wągrów na nosie
        pełno. A z kosmetyczkami doświadczenie podobne jak większość - byłam na
        oczyszczaniu u bardzo wielu różnych, często polecanych i drogich, i efekt
        przeważnie był następujący: przynajmniej tydzień zmasakrowanej twarzy, a jak
        się zagoiło to się już robiły nowe syfy. I zaznaczam, nie mam specjalnie
        wrażliwej skóry.
        I byłam trzy lata temu na złuszczaniu kwasami u dermatologa - seria chyba 4
        zabiegów, każdy z coraz wyższym stężeniem kwasu, najpierw przyzwyczajałam skórę
        kremami. Efekt niesamowity. Pierwszy raz od dzieciństwa wstawałam rano z łózka
        z PIĘKNĄ cerą która się NIE ŚWIECIŁA. Aż mi się wierzyć nie chciało patrząc w
        lustro. Efekt utrzymał się przez jakiś miesiąc, potem zaczęła się znowu lekko
        prztłuszczac, ale ładniejsza była jeszcze przez dobre parę miesięcy. Więc
        polecam bardzo. Chociaż nie wiem czy nie lepiej to zrobić na jesieni, bo te
        zabiegi są w odstępie paru dni/tygodni i może się już zrobić gorąco na dworze
        (nie powinno się tej skóry opalać). W czasie tych zabiegów nie ma się jakiejś
        złażącej skóry, można normalnie chodzić do szkoły czy do pracy (zaczerwienioną
        twarz ma się tylko tuż po zabiegu jakąs godzinę - dwie).
        Ja sobie robiłam w Poznaniu u tej pani:
        www.proderma.poznan.pl/derm.php
        tanio nie było - 100 zł za jeden zabieg, ale dała mi darmo rózne kremy i
        generalnie uważam że warto było, na pewno jeszcze się wybiorę jak kaskę
        nazbieram:)
    • IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com

      Gość: balbina 02.04.05, 07:49 Odpowiedz
      PEWNO !!!
    • 02.04.05, 08:09 Odpowiedz
      --------------------------------------------------------------------------------
      www.kosmetyka.waw.pl/podstrony/kosm_lecz.html


      Zobacz co może zdziałać prawdziwa kosmetyczka.
      • IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl

        Gość: Kasia 02.04.05, 09:12 Odpowiedz
        Tylko gdzie taką znależć ;)
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: gaabunia 02.04.05, 09:29 Odpowiedz
          www.kosmetyka.waw.pl/podstrony/kosm_lecz.html
          Ja właśnie jestem ciekawa czy ktoś korzystała z tego Gabinetu, ponieważ zdjęcie
          jest rewelacyjne, ciekawe tylko czy w rzeczywistośći też tak to wygląda.
          • IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl

            Gość: Kasia 02.04.05, 09:51 Odpowiedz
            :) No właśnie! ja po takich doświadczeniach z kosmetyczkami to pójdę chyba
            tylko do takiej, którą mi ktoś z czystym sumieniem poleci - a jeszcze lepiej
            jakbym efekty widziała na twarzy klientki:)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.