Dodaj do ulubionych

Zmiana fryzury-obcięcie włosów-przekonajcie mnie

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 02:07
Od wielu lat noszę długie (lub półdługie) włosy. Ostatnio mam ochotę na ich
ścięcie i jakąś fajną, twarzową fryzurkę. Trochę się jednak nad tym
zastanawiam, bo przyzwyczajenie do dłuższych włosów jednak we mnie tkwi. Z
drugiej strony chcę coś zmienić, a poza tym wiem, że krótkie włosy to po prostu
wygoda. Czy ktoś dokonał podobnej radykalnej zmiany swojej fryzury i może mnie
ośmielić? A może ciąć stopniowo, żeby zmiana nie była zbyt szokująca? Pomóżcie.
Pozdrawiam serdecznie.
  • Gość: Eos IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 16:38
  • Gość: Eos IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 16:40
    Nie ciac wcale. Dlugie wlosy ogolnie podobaja sie duzo bardziej niz krotkie.
    Wiekszosc pan ma fryzury, nie przekraczajace dlugosci "do ramion" wiec chyba
    warto pozostac wyjatkowym.
    Pozdrawiam.
  • Gość: Yellow IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 15.09.01, 21:03
    Dwa lata temu obcielam z wlosow do pasa na calkiem krotkie. Dobor fryzury
    pozostawiam Tobie, ale ja czułam sie wspaniale, dynamicznie i bardzo, bardzo
    dziewczeco.
  • Gość: if IP: 212.33.64.* 18.09.01, 13:50
    Droga Asiu !
    Obetnij i już. Pierwsza myśl jest najlepsza. Ja również przez wiele lat nosiłam
    długie włosy, prawie do pasa. Ciągle taka sama fryzura, gumki, spinki,
    utrapienie przy myciu, że o rozczesywaniu nie wspomnę. Postanowiłam, że zetnę
    włosy na krótko, zawsze mi się podobały króciutkie fryzurki. Z drżącym sercem
    poszłam do fryzjera i na szczęście on się nie wachał. Stwierdził, że częste
    związywanie włosów może być przyczyną łysienia w przyszłości. Dodał, że krótkie
    są modne i że to dobra decyzja. Obcięłam. W najdłuższym miejscu mają 5 cm.
    Codzienne układanie sprawia mi nieziemską frajdę. Codziennie mogę
    je "rozczochrać" inaczej. To własnie mój mąż twierdzi, że moje poranne
    modelowanie jest nowym czochraniem po nocnym rozczochraniu. Ja czuję się
    wspaniale. Mogę powiedzieć, że z nową fryzurą czuję się trochę jak nowa osoba.
    Życzę odwagi i powodzenia.
  • Gość: Ola IP: 157.25.122.* 19.09.01, 09:52
    Asiu!
    Najpierw przyjrzyj się sobie dobrze i ustal, czy masz idealnie owalną twarz i
    nie za duza glowę. Nie oszukujmy się, bardzo niewielu kobietom jest dobrze w
    bardzo krótkich włosach (fryzura chłopczycy). Potem po nieudanym wyborze
    próbują zapuszczać włosy, które odrastają nierównomiernie i bardzo dłuugo. Asiu
    - zaobserwuj kobiety na ulicach - przeważnie to pozbawione kobiecosci
    chłopczyce. Naprawdę nie wszystkim paniom - nawet tym pięknym pasują krótkie
    włosy. A i tak nawet jeśli znajdzie się "atrakcyjna" chłopczyca, wszyscy
    zastanawiają się, jak by jej było w długich włosach.
    Dobrą radą jest rozsądny kompromis - długie włosy też potrafią być czasem
    niegustowne, przyklepywać się do czaszki, i kobieta czasem wygląda jak
    topielica. Ja mam dość długie włosy i nie mam idealnego profilu twarzy. Ratuję
    się dobrym podcięciem bo długie włosy też potrafią mieć fryzurę! Co jakiś czas
    cieniuję dół, raz obcięłam grzywkę, rzuciłam balejaż i nie było faceta, który
    by się za mną nie obejżał! (Co na pewno nie miało by miejsca, gdybym sama
    wyglądała jak facet). Dlugie włosy są bardzo kobiece, i każdy mężczyzna o tym
    wie (mój uwielbia, gdy łaskoczę go nimi po plecach lub brzuszku). Oczywiście ma
    to sens, gdy są to włosy zadbane i zdrowe.
    Asiu, przykro mi, że nie potrafię Cię przekonać do obcięcia włosów. Zmiana
    fryzury - TAK (znakomicie poprawia humor), obcięcie do kilku cm NIE!!!
    Wszystkie klezanki przeszły przez radykalne obcięcie włosów. Prawie wszystkie -
    gorzko żałowały. Te pozostałe - chociaż o tym nie mówią, jest im przykro gdy
    znajomi wspominają, jak pięknie kiedyś wyglądały (cyt. To TyYY???? (nowo
    poznany chłopak Anety ogląda jej zdjęcie sprzed roku) Jaka byłaś ładna!)
    Jeśli chcesz się upodobnić do tłumu bezpłciowych istot wielkiego miasta -
    obetnij i nie będziesz miała kłopotu.
  • Gość: Xena IP: *.acn.waw.pl 19.09.01, 13:32
    Olu, nie do końca się z Tobą zgodzę. Krótkie fryzurki moga być bardzo seksowne
    i optycznie odmładzać oraz wyszczuplać sylwetkę. Trzeba tylko umiejętnie
    dopasować rodzaj ostrzyżenia do kształtu twarzy, typu urody etc. We
    fryzurze "na jeżyka" faktycznie rzadko która kobieta wygląda kobieco, ale nikt
    tu nie namawia Asi do takiego radykalizmu. Sama mam włosy dość cienkie i
    delikatne, więc ich hodowanie u mnie nie ma sensu, efekt estetyczny jest dość
    żałosny. Przez długi czas nosiłam włosy półkrótkie, dłuższe z przodu, krótsze i
    wycieniowane z tyłu - i było ok. Jakiś czas temu zdecydowałam się na
    poważniejszą zmianę, w katologu J.L. Davida znalazłam odpowiadającą mi
    fryzurkę - krótką, mocno wycieniowaną i asymetryczną (mniej więcej taką, jak
    nowa fryzura Kate Moss)- i czuję się w niej bosko! Choć, przyznaję, że nie
    wiem, czy gdyby natura obdarzyła mnie bujnymi i gęstymi włosami, to
    zdecydowałabym się na takie zabiegi.
  • Gość: Lady IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 12:12
    Nie mogę się z Tobą zgodzić Olu. Miałam długie do pasa, proste, bardzo gęste i
    zdrowe włosy, które rok temu obcięłam na krótko. Mąż jest zachwycony, twierdzi,
    że nigdy wcześniej nie było widać tyle subtelności i dziewczęcości w mojej
    twarzy. Z chłopczyca mam więc zdecydowanie niewiele wspólnego, ale też to, co
    noszę na głowie, to nie jeż, tylko precyzyjnie, profesjonalnie ostrzyzona
    fryzura. Szkoda, że nie zwróciłaś nigdy uwagi na tego typu osoby. Ogolone
    maszynkami chłopczyce bez makijażu to rzeczywiście smutny widok...
  • Gość: egi IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.09.01, 10:37
    Myślę, że naprawdę niewiele Ci brakuje do tej decyzji. Ja nosiłam przez
    ostatnie 10 lat półdługie włosy, a na dodatek natura obdarzyła mnie gęstymi,
    kręconymi włosami, które były rzeczywiście piękne. Jednak przy zeszłorocznych
    czerwcowych upałach nie zdzierżyłam, no i wracając z pracy wstąpiłam do
    pobliskiego zakładu i obcięłam je na krótko. Ja byłam zachwycona, fryzjerka
    też, znajomi również, no i co za wygoda i oszczędność czasu. Przede wszystkim
    zaś odmłodziło mnie to o dobrych kilka lat. Potem do tego lata zapuszczałam je,
    ale znowu obcięłam, bo się już przyzwyczaiłam. Niestety, nie wyszła już taka
    fajna fryzura jak rok temu... Jednym słowem, sądzę, że jeżeli o tym myślisz, to
    tego potrzebujesz i nie ma co za bardzo się zastanawiać.
  • Gość: Kati IP: *.pliva.krakow.pl 21.09.01, 16:33
    To nieprawda, ze krótka fryzurka odbiera kobiecość; ja dość długo miałam włosy
    prawie do pasa i od roku systematycznie je skracałam (brakowało mi odwagi do
    podjęcia radykalnych kroków)- aż wreszcie obcięłam je "na chłopczycę". Moi
    znajomi uważają, że wyglądam w mojej króciutkiej fryzurce naprawdę bardzo
    kobieco. Oczywiście ubieram się jak kobieta (sukienki, sandałki, bluzeczki), a
    nie w spodnie i bluzy jak babo-chłop (przepraszam za wyrażenie). Z własnego
    doświadczenia wiem także, że przy tego typu fryzurze bardzo ważny jest makijaż
    (delikatny, bo twarz i tak już jest widoczna, podkreślający zwłaszcza oczy:
    dokładnie wytuszowane rzęsy i kreska to podstawa)- bez niego rzeczywiście można
    wyglądać jak babo-chłop.
  • Gość: królik IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 13:09
    Zmiana fryzury potrafi dodać życiu koloru, ale trzeba dobrze wybrać fryzurkę i
    fryzjera. Ja obciełam włosy z takich do pasa i zmieniłam przy okazji blond na
    czarny,
    Reaccje znajomych były rózne od zachwytów do krytyki.
    Niestety okazało się, że moje włosy są za sztywne do krótkich fryzurek i nie
    mogę ich tak idealnie układać jak bym chciała i przez jakiś czas miałam
    problemy z doborem ubrania, bo włosy długie zmieniaja ogólny wygląd, przy
    krótkich trzeba uważać, żeby nie wyglądać zbyt chłopięco.
    Ale warto było się zobaczyć w innej wersji.
  • Gość: lola IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 13:33
    myślę, że najważniejszą sprawą jest tutaj wybór odpowiedniego zakładu
    fryzjerskiego. bo przecież nie chodzi o to, żyby po obcięciu włosów fryzjer
    zapytał cie czy tak miało być, co często sie zdarza. naprawdę warto wybrać
    zakład, który ma już jakąś renomę, choćbyś musiała zapłacić za to parę groszy
    więcej, ale chwila rozmowy z fryzjerem, twoje marzenia, jego sugestie, na pewno
    pozwolą wybrać ci taką fryzurkę, w której będziesz dobrze się czuła i
    wyglądała. sama tak kiedys zrobiłam i efekt był ekstra.
  • Gość: egi IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 16:33
    Daj znać, czy zostałaś przekonana?
  • Gość: Oleńka IP: *.cust.poz.supermedia.pl 02.10.01, 12:32
    Ja obcinam jutro, mam wizyte u dobrego fryzjera(szkoda,ze nie tanszego) i
    jestem bardzo podekscytowana. A moj chlopak.....sam umowil mnie na wizyte,
    twierdzi, ze jak szalec to z glowa.
  • Gość: Oleńka IP: *.cust.poz.supermedia.pl 08.10.01, 12:59
    Ściełam.......!!!!!!!! Super
  • Gość: Kiki IP: 212.134.55.* 09.10.01, 15:45
    A mozna wiedziec gdzie bylas u fryzjera, ze jestes tak zadowolona? To byla
    kobitka czy mezczyzna?
  • Gość: Oleńka IP: *.cust.poz.supermedia.pl 10.10.01, 10:48
    to byla kobitka, salon w Poznaniu, niestety nie pamietam ulicy i nazwy ale
    dowiem sie i napisze.
    obcinala mnie ponad półtorej godziny, później tylko wtarła piankę, wysuszyła i
    poprawiła żelem.Dzisiaj rano myłam wlosy, zrobiłam to samo i efekt jest super.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.