Dodaj do ulubionych

kto ma podobne wlosy do moich?

IP: *.litnet.osi.pl 17.10.05, 22:20
a mianowice
Farbowane, podatne na krecenie tzn. falowanie lekko puszace sie.Pióreczka
niewiadomo jaka fryzura mam je za ramiona lekko i non stop w kucyku mam dosc
chce cos z nimi zrobic zeby normalnie wygladac i nie meczyc sie z nimi
Edytor zaawansowany
  • bzzzk 17.10.05, 22:31
    ja mam. dokładnie takie same!:) tyle, że jednak rozpuszczone noszę, bo w
    związanych mi nie bardzo do twarzy... i też nie wiem za bardzo co z tym futrem
    zrobić;) jak miałam długie (za biust) to nawet nieźle się układały, bo jednak
    pod ciężarem mniej się puszyły, ale jak obcięłam (zachciało mi się odmiany, też
    mam teraz trochę za ramiona) to już jest nieco gorzej, bo są lżejsze,
    wycieniowane mam dosyć mocno. generalnie to fryzura podobała mi się bardzo, ale
    jak fryzjerka mi wyprostowała idealnie włosy, były gładkie i wtedy ślicznie to
    wyglądało. tyle, że ja tak nie potrafię:( na szczotce to zrobiła, ale mi już
    podobnie nie wychodzi, a prostownicą nie chcę, bo się zbyt wyszuszą... może
    ktoś ma jakąś ciekawą koncepcję na fajną fryzurę z takich włosów?
    pzdr.
  • kasper68 18.10.05, 10:35
    Ja też mam lekko pofalowane ale nie na całej długości. Mniej więcej do ucha są
    w miarę proste. Oprócz tego są cienkie i dosyć rzadkie. Przestałam chodzić do
    fryzjera 2 lata temu bo żadna fryzura nie chciała się trzymać na moich włosach
    dłużej niż godzinę. Teraz spinam włosy w kucyk co też nie jest twarzowe tym
    bardziej, że mam już 37 lat i niespecjalnie ładną twarz tj. okrągłą i perkaty
    nos. Do takiej twarzy mało która fryzura pasuje. A jak już pasuje to trzeba
    mieć odpowiednio gęste włosy.
  • Gość: kena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 10:46
    Prostowanie żelazkiem nie jest takie straszne dla naszych włosów moje drogie,
    trzeba tylko odpowiednio je traktować. Ja używam żelazka od ponad roku,
    oczywiście dbam o to, żeby przynajmniej raz w miesiacu podciąc włoski, do tego
    uzywam serum chroniace końcówki i naprawdę nie mam już problemów z ich układaniem.
    Pozdrawiam
  • kasper68 18.10.05, 10:53
    No tak ale jakbym wyprostowała włosy to nie dość, że po obu stronach twarzy
    zwisałoby mi parę kosmyków to i tak po paru godz. znowu by się poskręcały. One
    po prostu żyją własnym życiem. Próbowałam mocnych lakierów, to nie dość, że
    wygłądały oklaple a i tak parę kosmyków stawało w inną stronę.
  • Gość: kena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 10:56
    Moje włosy raczej sie poddają bez sprzeciwu moim zabiegom a Twoje są
    niezdyscyplinowane hmmm radziłaś sie fryzjera ?
  • kasper68 18.10.05, 11:06
    Wiesz, fryzjerka widzi je tylko po zrobieniu fryzury i jest wszystko w
    porządku, a one później, wrednoty jedne gdzieś po godz. lub dwóch potrafią się
    tak "roztrzepać", że po fryzurze nie ma śladu. Gdybym miała ładniejszą twarz
    tobym nosiła jeżyka i byłoby po sprawie.
  • Gość: kena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 11:11
    O tak, kochany, bezproblemowy jezyk...sama go wspominam z melancholią, ale to
    było dawno temu, gdy byłam piekna i młoda :))) A taki serio to polecam Ci
    pewnien specyfik dla włosów niesposłusznych : serum nabłyszczające L'oreal
    (pisałam juz o nim w wątku o puszeniu się włosów), dyscyplinuje włosy i wygładza je.
  • Gość: Goska IP: *.dami.pl 18.10.05, 11:40
    też mam takie włosy i ciągle problemy z nimi,do ucha, kawałek za uszy sa proste
    ale koncówki falują.Ja nosze moje rozpuszczone bo w kucyku mi nie jest do
    twarzy.Mam je lekko wycieniowane ale ta frryzurka wyglądała tylko dobrze po
    wizycie u fryzjerki gdy fryzjerka mi ładnie włosy wymodelowala i ułożyła.Na
    codzień nie wiem co z nimi robić, myślalam nad prostownicą ale bym musiała
    używać codziennie a nie chce za bardzo zniszczyć włosów.Nie wiem czy da się
    zrobić jakąs fryzure która będzie się w miare trzymać na takich włosach.
  • Gość: madzi1 IP: *.acn.waw.pl 18.10.05, 11:51
    ja mam podobne wlosy, lekko sie kreca, czasem bardziej, a jak sa suche to juz
    koniec, siano jak nic :/ sa dlugosci za ramiona, mocno wycieniowane po calosci.
    po umyciu nakladam na nie mleczko loreal tec do wlosow farbowanych, takie w
    rozowej tubie. jest dobre do kreconych i prostych wlosow. potem susze wlosy z
    glowa w dol suszarka z dyfuzorem, a na koniec nakladam krem welli schokwaves,
    ktory jest super, bo nawet jak mi sie zrobi siano to jakos to ogarnia i nie
    lata mi nic dookola glowy, no i nie skleja wlosow :D nawet jak wyszusze wlosy i
    nie naloze tego mleczka loreal to sam krem welli radzi sobie wzorowo, polecam :)
  • Gość: Aga IP: *.litnet.osi.pl 18.10.05, 11:59
    no moje tez sie faluja.Jak je mialam krotsze szlam spac z mokra glowa w kucyk
    ponizje wstawalam rozczesywalam i nakladalam zel gniotłam w gumke na chwile
    rozwazywalam no i mialam ladne fale ale przez 3 godziny.masakra.. niewiem co
    zrobic juz w tymi wlosami.Moge wyslac komus zdjecie itd...
  • bzzzk 19.10.05, 23:42
    tak myślę, że może rzeczywiście je prostować... tylko, że ja myję je co 2 dni,
    więc czy to aby nie za czesto na używanie żelazka? włosy mam jednak delikatne.
    wniosek, widzę, jest taki, że żadna konkretna fryzura się nie trzyma... zgadzam
    się, tylko bezpośrednio po wyjściu od fryzjera jest ok, ale nie daj Boże wiatr,
    deszcz na ulicy i już w domu zastajemy coś zgoła odmiennego:( może w takim
    razie jakieś fantazyjne upięcia?:) ma ktoś jakiś pomysł?
    pzdr.
  • Gość: kena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 23:49
    Ja też myję włosy co drugi dzień, od ponad roku używam żelazka i musze
    powiedzieć, że nie taki diabeł straszny...Raz w miesiącu podcinam końcówki,
    stosuję serum wygładzające, chroniące włosy i chyba już nie umiałabym żyć bez
    prostych włosów:)
    pzdr.
  • Gość: AGA IP: *.litnet.osi.pl 20.10.05, 08:58
    a ja myje codziennie jestem chora mam swira na punkcie tlustych wlosow
    nienawidze:
  • bzzzk 20.10.05, 19:25
    ja też czasem codziennie, szczególnie latem i zimną (wtedy od czapki szybciej
    się przetłuszczają). kiedyś codziennie myłam zawsze, ale od jakiegoś czasu
    najczęściej przez 2 dni jest w porządku.
    podjęłam decyzję- będę prostować:) przynajmniej raz na jakiś czas. poczytam
    opinie na forum i jutro bądź w sobotę pojadę kupić jakiś sprzęt:)
    pzdr.
  • bzzzk 20.10.05, 19:27
    a czy mogłabyś powiedzieć jakiej firmy żelazko masz? ja nic na ten temat nie
    wiem zupełnie, bo do tej pory nie przyszło mi do głowy, żeby prostować tak
    włosy, ale chętnie bym spróbowała. a jak Tobie nie niszczy tak bardzo włosów,
    to może mogłabyś konretne polecić?:)
    pzdr.
  • Gość: kena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 22:18
    W tej chwili używam leciutkiej Rowenty. Była tańsza od poprzedniej, którą miałam
    (Babyliss) a wcale niegorsza. Szybko się nagrzewa, ma ceramiczne nakładki
    prostujące i naprawdę solidnie prostuje włosy. Tylko uprzedzam - jak już
    zaczniesz je prostować to trzeba to robić bo inaczej włosy wygładają jak snop
    siana, napuszone bardziej niż przedtem. Życzę powodzenia:)))
    pzdr
  • bzzzk 20.10.05, 22:24
    dzięki. chyba zaryzykuję:) najwyżej jak któregoś dnia nie będę chciała
    prostować, to upnę jakoś to siano;)
    rozejrzę się za tą, którą polecasz.
    pozdrawiam
  • kleopatryx 21.10.05, 08:50
    Ja też mam takie włosy i zapuszczam je. Doszłam do wniosku po latach farbowania
    i męczenia ich prostownicą, suszarką i różnymi specyfikami, że na nic moje
    abiegi, stracony czas i frustracje. Dla takich włosów im dłuższe ty cięższe i
    tym mniej podatne na puszenie.
    Ja ostatnio mam już długość umożliwiającą robienie koków, ale nie babanowców
    tylko takich finezyjnych własnie. Kupiłm różne klamerki i spinki i kombinuję.
    Codziennie coś innego. Mój facet jest zachwycony, bo tak naprawdę poznał mnie w
    czasach moich koków. Potem zamarzyło mi się być piękną i... zaczeły się
    eksperymenty.
    Ja zajmuję się modą (bielizna co prawda) i po targach zapowiadających trendy na
    2007 rok widzę fantastyczne koki lub bardzo dłuuuugie włosy. Dodatkowo w
    naturalnych odcieniach. Powiem wam, że te koki są wygodne i bardzo zwracają
    uwagę. Są świetnym pretekstem do nawiązywania nowych znajomości ("Sama sobie
    tego koka robisz? Skąd pomysł?" itp).
    Jak się nie ma, co się lubi to się lubi to, co jest.... :)
  • bzzzk 21.10.05, 22:47
    właśnie takie wyjście też biorę pod uwagę:) wymyślne koki mogą faktycznie
    fajnie wyglądać... no, i racja z tą długością włosów- jak miałam długie, to
    problem był jednak mniejszy. teraz mam za ramiona, ale może też popróbuję jakoś
    je czasem poupinać.
    pzdr.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka