Dodaj do ulubionych

Cudze chwalicie,swojego nie znacie?

26.11.05, 20:03
Kobitki, czytam forum od pewnego czsu i czasami coś skrobnę.Cały czas
przewijają się nazwy zagranicznych kosmetyków. Czyżby na naszym rynku nie
było rodzimych, naturalnych produktów? Zapraszałam Was na naszą stronę
www.ekosens.pl i nic...tylko odwiedzinki jak u cioci na imieninach.Żadna z
Was nie pokusiła się o spróbowanie.
Jeżeli podpiszę ten post dr Myszka to wszystkie zapiejecie z zachwytu?
To zaczynajcie.
dr Myszka
Edytor zaawansowany
  • mgielka83 26.11.05, 21:24
    Witam dr Myszka :P czaję się i czaje wokół tych Twoih mydełek i czaję:) tylko
    wysyłka musiałaby być po 1szym...:)
    tymczasem zamówiłam cholera z Polleny Aromy olejki i na allegro masło karite,
    czekam tydzień, jak w poniedziałek nie będe tego mieć to wystawiam negatywa a do
    Poleny napiszę skargę.

    A od Ciebie bym chciała na spróbowanie roslinne nagietkowe z olejkiem
    lawendowym, chyba ze masz inna propozycje co do połączenia:) Jakie jest Twoje
    (przepraszam, pani dr Mychy:P ) ulubione?
  • mgielka83 26.11.05, 21:25
    a do rumiankowego dodajecie jakieś olek=jki zazwyczaj? który z wymienionych
    kiedyś przez Ciebie się najlepiej komponuje?
  • mycha664 26.11.05, 22:28
    Cieszę się niezmiernie!!!W nagrodę dostajesz od nas gratis - mydełko roślinne
    Len.
    Mydełko nagietkowe, które zamawiasz jest o zapachu drzewa herbacianego i sosny.
    Przesyłkę mogę wysłać dopiero 5 grudnia, bowiem wówczas kończy się okres
    leżakowania Nagietka.
    Prześlij nam swoje dane adresowe, na które mamy wysłać mydło.
    Gorąco pozdrawiam
    Mycha
  • mgielka83 26.11.05, 22:33
    ok, a powiedz mi jeszcze w jakim połaczeniu jest dostępne rumiankowe:)
    albo tymiankowe, bo nie mogłam się zdecydować, aha to fajnie ze wysyłka 5-tego
    bo wczesniej nie mam kasy:)
  • szalooona 30.12.05, 17:17
    a tam najlepsze jest mydło szrae i oliwa z oliwek po tym to trudno nabawic sie
    uczulenia(jeszcze nie slyszalam) a zdroweee i pomaga :) chemia jestes dzis
    wszedzie i w tych zagranicznych i w polskich kosmetykach , niektorzy mowia a bo
    to ma skladnik roslinny i co z tego ze nie wszytko jest takie proste przeciez
    te skladnik zostal przetworzony w taka postac a by mogl sie nadawac do tego
    mydla a co go przetworzylo -chemia. i taka jest prawda i takie jest moje zdanie
    pozdrwaiam :)
  • mokta 26.11.05, 22:33
    już negatywa? a ile czekasz na to masełko?
    Ale tych z Polleny to porządnie ...... a co :D :D
  • mgielka83 26.11.05, 22:41
    już pare dni po mailu że juz wysłane, czyzbym była rozbestwiona po ekspresowej
    obsłudze z Fitomedu, aquavity, hauschki?
    ale nie chcem wystawiać negatywa, wolę jak juz osobiście opieprzyć niz psuc
    statystykę.
  • mgielka83 26.11.05, 21:27
    A swoja drogą nie dasię ukryć ze rodzimych naturalnych rzeczy jest maaaało.
    A własnie, widziałyscie moze gdzies w aptekach pasty Argiletz? nie są koszmarne
    cenowo, chcialoby się spróbowac:)
  • mycha664 26.11.05, 22:46
    Marzymy o tym aby rozszerzyć naszą ofertę.Wszystko rozbija się o
    kasę.Zagraniczni producenci dysponują daleko większym kapitałem.
    Naszym mydłem interesują się Szwedzi.Kiedy wróci do Polski pod ich marką
    napewno będzie się lepiej sprzedawać, chociaż będzie droższe niż obecnie.To
    jest najgłupsze w całej tej sytuacji.
    Nasze mydło chciała sprzedawać firma mająca swój sklep w warszawskiej Arkadii,
    ale naturalne mydło nie pasowało naszym skromnym zdaniem do jej
    niekoniecznie "naturalnego" asortymentu.W/w firma chciała sprzedawać nasz
    produkt pod swoim szyldem i w dodatku chciała od nas uzyskać wyłączność na całą
    Polskę.Nam jednak zależy na promowaniu własnej prawdziwie naturalnej marki.
    Pozdrawiam
    Mycha
  • very_martini 27.11.05, 19:01
    Niech zgadnę... Sklep TS? Z włoska brzmiący? Nie lubię ich, mało która firma tak
    przegina podkreślając swoje produkty jako naturalne mając jednocześnie tak denne
    składy.

    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • mokta 26.11.05, 22:40
    no ja tez sie przymierzam ciągle do zakupu mydła nagietkowego ale z kasą krucho :(

    mam pytanko... Jakie to mydełka te w kształcie serduszka? Milusio wyglądają.

    A tak - jaka jest w ogóle waga mydeł?
  • mycha664 26.11.05, 23:07
    Serduszka milusio wyglądają, ale to są musujące serca do kąpieli.Sorki za
    wprowadzenie w błąd.Na serca nie mamy jeszcze zrobionych badań, także nie
    możemy ich sprzedawać.Póki co rozdajemy w prezencie znajomym.Chyba, że chcesz
    zostać naszą znajomą:)).
    Niestety serca do kąpieli trudno nazwać produktem naturalnym.w ich skład
    wchodzą:soda oczyszczona, kwasek cytrynowy, oliwa z oliwek, mąka
    kukurydziana,olejki eteryczne, barwnik spożywczy [taki jak do tortów].
    Zapewniam wWas, że wszystkie kule musujące do kąpieli mają podobny skład,
    czasami tylko zamiast mąki dodawana jest zwykła sól kuchenna.
    O serca prosiły nas nasze dzieci, zrobiliśmy je na własny użytek, w zasadzie
    dla zabawy.Są uwielbiane przez ich koleżanki i kolegów.
    Ze względu na cenę mydła, ograniczyliśmy jego wagę do 85g.Nie chcieliśmy
    przekroczyć magicznej bariery 10zł.Poza tym mydła naturalne mają do siebie to,
    że w trakcie okresu leżakowania tracą na wadze [tylko im pozazdrościć].
    Nalewamy do form mydło o wadze 95g.Traci na masie w zasadzie tylko w czasie
    leżakowania-następuje wtedy proces naturalnego utwardzania.
    Mycha
  • very_martini 26.11.05, 23:45
    Hhe, też próbowałam sobie taką kulę wyprodukować, ale coś mi z nią nie szło.
    Takie straszne dziury miała, jak ser (bez mysich podtekstów). A taka Wasza
    kulka i tak jest milion razy bardziej naturalna niż inne takie cuda do umilania
    kąpieli napakowane sztucznymi zapachami, więc nie marudź:) Nie próbowaliście
    barwić czymś naturalnym, np chlorofilem?



    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • deczi 26.11.05, 23:32
    Zajrzałam na stronkę i nie omieszkam złożyć zamówienia, tylko zbiorę się w
    sobie. Na razie mam mydło z Weledy i dla gości kolendrowe jakiejś angielskiej
    firmy. Wasze zachęcają ceną:-)
    A rodzimych kosmetyków naturalnych faktycznie jest bardzo mało. Firmy mieniące
    się naturalnymi wcale takie nie są. Może jakieś małe, które nie zdołały się
    przedrzeć do zbiorowej świadomości? Chętnie bym poznała.
    pozdr.
    D.
  • very_martini 26.11.05, 23:40
    No dobra, Myszka, prawdę powiem:) Jak wchodzę na stonę, na której trzeba wysłać
    maila, zeby coś zamówić, to mi się od razu odechciewa i to dotyczy
    wszystkiego:) Tym bardziej, że jakoś tak się składa, ze jak już ląduję na
    takiej stronie, to najczęściej nie latam swoim kompem, a wtedy to już zupełnie
    mi się nie chce otwierać strony z pocztą, logować się i pisać - ale zawsze
    sobie zapisuję w telefonie, żeby zajrzeć potem, tylko mi nie po drodze...
    To jest w sumie jednyny powód. Serio. Nakrzyczcie i wyśmiejcie, że dla natury
    powinnam wszystko, a nie chce mi się głupiego maila machnąć:)
    Myszko (dr:P), a nie myśleliście, żeby się na allegro wystawić? Wtedy Martini
    wchodzi, klika i ma. I nie tylko Martini.

    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • mokta 26.11.05, 23:45
    popieram pomysł, poza tym być może znalazło by się wiecej chętnych.

    jedna z mydlarni wystawiła swoje produkty na allegro i od tamtego czasu wyraźnie
    im sprzedaż wzrosła.
  • mycha664 27.11.05, 00:08
    Allegro?...No dobra, spróbujemy znowu.
    Mycha
  • mycha664 27.11.05, 00:05
    Martini i very,
    Będzie sklepik, tylko mężuś musi zrobić, a pierwej posiąść takową umiejętność.
    Zamówić możesz nawet sms-em, bylebyś podała pełny adres , na który mamy
    przesłać mydło.Po prostu z e-mailem jest nam wygodniej.Aha, no i jeszcze kaska-
    numer konta musimy Ci przsłać.
    Chyba, że chcesz drożsiejszą :)) przesyłkę za pobraniem.Nie ma sprawy.
    Pozdro dr małamyszka
  • brroger 27.11.05, 10:11
    Sklepik nie jest zbyt duzym problemem, sa odpowiednie programiki, chociazby php
    mambo, dajcie znac jakby co...
    Pozdrawiam
  • visenna2 27.11.05, 10:54
    Oj tak, zróbcie sklepik:)

    Ja już się od dawna czaję na te mydełka, ale stosunek do zamówień mailem mam
    podobny do very_martini;)

    Aha, i mam pytanie - czy któreś z Waszych mydełek nadawałoby się do mycia
    noworodka? W grudniu urodzę dziecko i już szukam czegoś możliwie łagodnego i
    naturalnego do mycia. A składy mydeł drogeryjnych, nawet tych dziecięcych jakoś
    mi się nie podobają.


    --
    Czekamy na Zuzę:)))
  • mycha664 27.11.05, 13:55
    Mam nadzieję, że sklepik bedzie w przeciagu kilku dni.
    O ile mnie pamięć nie myli to nasze dzieci, w pierwszych dniach życia myłam
    tylko wodą.
    Polecam do mycia dzieci mydła bez dodatków,zarówno klasyczne jak i roślinne. W
    tej chwili mam tylko mydło klasyczne, które jutro mogę Ci przesłać do
    wypróbowania na sobie. Czyste mydło roślinne zrobimy jutro i będzie do odbioru
    za trzy tygodnie.
    Powodzenia
    Mycha
  • visenna2 27.11.05, 14:13
    Dzięki za info.
    Właśnie wysłałam na Twojego gazetowego maila zamówienie:)
    pozdrawiam
    --
    Czekamy na Zuzę:)))
  • mycha664 12.12.05, 23:34
    Informuję uprzejmie, że sklepik nareszcie jest. Zapraszamy.
    Mycha
  • very_martini 12.12.05, 23:37
    No!

    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • very_martini 12.12.05, 23:43
    I kto był pierwszy? Heheh.

    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • mycha664 13.12.05, 00:17
    No przecież mówię, że wyszłam tylko na zaplecze - INWENTARYZACJĘ mamy
    Mycha
  • przeciwcialo 27.11.05, 11:48
    A czy mydła bez dodatków maja jakis zapach czy sa bezzapachowe? Które nadaja
    sie dla dzieci? Pytanie z gatunku pilnych.
  • wrrotka 27.11.05, 12:07
    też mi sie te wasze mydełka bradzo podobaja, i za jakiś czas cos od was zamówie
    ale najpierw musze wykończyć zapas z Green Planet=) myslicie ze te wasze
    mydełka nadaja sie do mycia buzi? jakie maja pH? sorrki ze takie głupie pytania
    zadaje ale na produkcji mydła i możliwościach z tym zwiazanych nie mam pojecia..
  • xibalba1 27.11.05, 12:32
    Obejrzałam sobie stronkę,fajne rzeczy.Podpinam się pod pytanie wrrotki:-)
  • mycha664 27.11.05, 13:09
    My nie myślimy, że się nadają do mycia buzi, my to wiemy i doświadczyliśmy tego
    na sobie i naszych pociechach.
    PH waha się między 7 a 8, a zależy to od długości leżakowania i nadmiarowości
    zmydlania.
    Każda skóra jest nieco inna, jej PH jest około 5, więc jest lekko kwaśna.
    Mydło powinno być lekko zasadowe, żeby zobojętnić odczyn skóry, który szybko
    powróci do normalnego poziomu.
    Skóra stanowi barierę immunologiczną, więc taki trening jest jej potrzebny do
    prawidłowego funkcjonowania.
    Na przykład mydło siarkowe, dostępne na rynku, ma PH około 10, opinie na jego
    temat są krańcowo różne. Osobiście po dwóch dniach stosowania miałam
    spierzchniętą i łuszczącą się skórę, a inni chwalą i stosują ciągle.
    Mycha
  • very_martini 27.11.05, 18:55
    Czyli mydło ph 5,5 to ściema?

    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • mycha664 27.11.05, 20:11
    Nie to nie ściema, ale mydło to sól kwasów tłuszczowych, a sól to zasada, a
    zasada to napewno nie PH 5,5.
    PH 5,5 to środki myjące, detergenty, środki powierzchniowo czynne.
    I teraz się dopiero zacznie dyskusja.
    Jeżeli skóra ma PH 5,5 i z natury ma odczyn lekko kwaśny to potraktowanie jej
    obojętnym roztworem lub lekko kwaśnym, nic na niej nie zmieni - tu jedni
    uważają, że tak jest idealnie.
    My osobiście należymy do osób z drugiej strony barykady i uważamy, że skórę
    należy zobojętniać, czyli traktować lekko zasadowym roztworem.
    Jesteśmy zdania, że ogniska zapalne mają odczyn kwaśny, więc trzeba je
    zobojętniać.A czym? Zasadą. Prastary sposób babci na bolące gardło - płukanie
    wodą z solą - to jest właśnie to, czyli natura!
    Bakterie w środowisku zasadowym się nie rozwijają, stąd badania mydła pod
    względem mikrobiologii to tylko formalność - tak twierdzą doświadczeni
    mikrobiolodzy w laboratoriach.
    Spowodowanie czasowego wzrostu ph skóry jest dla niej korzystne i pomaga
    eliminować bakterie.Ph skóry wraca do właściwego sobie poziomu po upływie
    krótkiego czasu.Zmierzę póżniej, po spacerze z psem, to jeszcze napiszę.
    No a teraz pora na użytkownika. Co wybierze? PH 5,5 lub mniejsze i DETERGENT,
    czy PH 7 i MYDŁO, do którego skóra ludzka jest przyzwyczajona od lat.
    Wybór należy do Was.
    Pozdro
    Mycha
  • mgielka83 27.11.05, 21:04
    Pozwolisz droga doktór ze Cie nieco poprawię:)
    Sole z natury swojej sa obojętne. To tak ogólnie.
    A szcegółowo- ROZTWORY soli maja ph zależne od tego, jak przebiega ich
    hydroliza. Mniejsza o detale, których dokładnie nie pamietam i mogłabym się
    rąbnąć w nazewnictie.
    W kazdym razie gdy sól powstała z mocnego kwasu a słabej zasady to roztwór
    bedzie kwasowy (przewaga w wodzie jonów H+)np. azotan amonowy
    A gdy ze słabego kwasu i mocnej zasady(np CaCO3) to wiecej jest jonów OH- w
    roztworze. Tak jest z mydłem na przykład:) Kwasy tłuszczowe należa do słabych.A
    zasada sodowa-woadomo.
    Roztwór soli kuchennej jest obojetny(mocny kwas+mocna zasada)
    Uff trochę sobie z matury przypomniałam:)
  • mycha664 27.11.05, 23:10
    No i masz rację, bo trochę uprościłam. Mówiąc sole miałam na myśli te powstałe
    w procesie działania zasadą na kwas tłuszczowy - tu moja wina, zbyt duże
    uproszczenie.
    A co do soli kuchennej to dlaczego płucze się gardło wodą z solą?
    Pozdrawiam
    Mycha
  • mgielka83 27.11.05, 23:24
    bo ja wiem.. pewnie dla tego ze działa:)
    a na mój rozum który miał kieedys sporą chemiczno-biologiczna wiedzę:)
    to potraktowanie stanu zapalnego stężonym roztworem soli zaburza osmoze
    paskud-bakterii, czyli zeby wyrównac stężenia pozbywają się całej wody z
    komórek.(widziałam pod mikroskopem takie pokurcze-ale z błonek z cebuli) To
    zjawisko jest na bank, tylko nie wiem czy w tym wypadku ono decyduje.

    Aha, oprócz tego gardła płukało się sodą chyba o jest o ile dobrze pamietam
    kwaśny węglan sodu (NaHCO3...?), nie wiem, dziury w głowie mam:) i chyba wbrew
    nazwie odczyn ma właśnie zasadowy-nazwa kwasny jest od obecności wodoru w części
    kwasowej
  • mycha664 27.11.05, 23:46
    Naturalnie, że kwaśny wodorowęglan sodu zobojętnia nie tylko środowisko w
    gardle ale i soki żołądkowe też. Sól kuchenna ze swoim PH od 5,5 do 6,5 de
    facto jest obojętna.
    Babcine metody zakododwane jako nawyk doprowadzają często do nie zastanawienia
    się nad rzeczami oczywistymi.
    Mycha
  • mgielka83 27.11.05, 23:54
    a tak w ogóle to mierzyłas pH roztworu soli(bo ja nie wiem na ile obiektywnie
    NaOH i HCl różnia się mocą)? bo dla mnie te 5.5 byłoby ciekawe- bo to jest pH
    obojetne dla NAS a tak w ogóle to kwasowe:) obojętne jest pH 7
  • mycha664 28.11.05, 00:34
    To była pierwsza rzecz którą zrobiłam. Normalna domowa sól i woda
    demineralizowana i ..PH 6,5
    Dla mnie to też jest ciekawe (PH 5,5), ale w jednym z doświadczeń chemicznych
    tak właśnie podano.
    Mycha
  • mycha664 29.11.05, 12:44
    Dzięki za zmuszenie mnie do przekopania wiedzy swojej i innych, ale to tylko z
    pożytkiem dla wszystkich.
    Idealna woda H2O w warunkach idealnych ma PH 7 - i ten poziom jest okrzyknięty
    za neutralny.
    Wracamy do rzeczywistości i... woda demineralizowana i destylowana ma PH 4 - 5,
    a dlaczego?
    ano dlatego, że rozpuszcza się w niej CO2 zawarte w powietrzu i właśnie to
    nadaje jej odczyn lekko kwaśny.
    Dlatego w doświadczeniu z roztworem soli podano PH 5,5 do 6,5, bo to
    doświadczenie rzeczywiste.
    Pada nawet stwierdzenie, że odczyn neutralny to 6,85 i w dodatku zależy to
    jeszcze od temperatury????
    Pozdrowienia
    Mycha

  • mgielka83 29.11.05, 13:02
    hehe nie ma to jak powtórka z liceum..:) miałam genialna nauczycielkę
  • mycha664 27.11.05, 12:55
    Mydła czyste klasyczne jak i roślinne są bez zapachów i bez innych dodatków,
    robimy je z myślą o dzieciach i alergikach. Dla dzieci nadają się każde mydła i
    te klasyczne i roślinne. Tłuszcze zwierzęce jakich używamy do produkcji mydeł
    klasycznych są spożywcze, nie przemysłowe jak w większości mydeł.
    Czy mydło z udziałem tłuszczów zwierzęcych czy bez to tylko kwestia ideologii.
    Mycha
  • wrrotka 27.11.05, 13:53
    tak sie składa ze odkad przeszłam na bardziej naturalne kosmetyki to ciało myje
    mydłem, bo np. Rossmanowski Babydream za słabo sie dla mnie pieni i o dziwo
    widze ze to mojej skórZe nie szkodzi , poczatki były rozne najpierw skóra była
    troche przesuszona, szczególnie na łydkach od depilacji. teraz sie chyba
    wyregulowała=)jak wychodze spod prysznica nie mam uczycia ściagniecia i moja
    skóra szybko odbudowywuje barierę ochronna=) jednak z twarza różnie to bywało,
    teraz myje ją ww żelem z rossmana. skusze sie napewno na wasze mydełka, jak juz
    wykoncze te co mam. fajnie że trafilaś na to forum bo masz wiedze o tym co
    robisz i chetnie sie nia dzielisz. pozdrawiam!
  • mycha664 27.11.05, 14:12
    Dzięki wielkie, miód na moje serce lejesz.
    Chociaż i tak wydaje mi się, że moja wiedza jest jeszcze bardzo powierzchowna.
    To tylko półtora roku doświadczeń z wyprodukowaniem tego co by się chciało.
    Z każdym dniem musiałam sobie odpowiadać na pytanie dlaczego to? a dlaczego
    tamto?
    Zależy mi na świadomym wyborze i nie toleruję podpinania szczytnych idei,
    górnolotnych haseł pod zwykła tandetę.
    A najbardziej mierzi mnie panoszace się wszędzie wyswiechtanie słowa NATURALNY.
    Buziaczki
    Mycha
  • very_martini 27.11.05, 18:58
    Dochtor Myszko, a testowaliście mydełka jako substytut szamponu? Bo powoli się
    zaczynam rozglądać za czymś nowym. Raz udało mi się umyć szarym mydłem, ale nie
    powtórzę tego wyczynu zapachowego:)

    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • mycha664 27.11.05, 19:31
    A testowali my, testowali, ino na sobie i tylko do pierwszego mycia.Do drogiego
    używamy tradycyjnego szamponu.Wydaje mi się, że po dwukrotnym umyciu mydłem
    włosy były zbytnio natłuszczone. Pewnie jest to kwestia cech
    osobowych.Osobiście mam włosy skłonne do przetłuszczania i wrażliwe.Możliwe,że
    w przypadku włosów suchych zdałoby lepiej egzamin.
    Mycha
  • mycha664 12.12.05, 23:38
    Właśnie przetestowałam mydło jako substytut szamponu. Przyznaję ze wstydem, że
    zrobiłam to dopiero po przeczytaniu opinii zadowolonej klientki.Trochę nie
    dowierzałam, ale jednak...Efekt jest cudowny. Zastosowałam dodatkowo do
    płukania roztwór wody z octem jabłkowym.
    Mycha
  • mgielka83 13.12.05, 01:16
    ciekawe ciekawe:) a ciekawość mą wzbudza to jakim cudem wypłucze zmielony len z
    włosów:)
    bo nagietkowe poszło jako prezencik dla przyjaciółki (wyglada rozkosznie)

    A drugie lniane? MI-LU-SIE. W ogóle nie ma zapachu mydła, którego się
    spodziewałam, delikatnie pachnie, nadaje się do buzi. Smieszne-bo nieco miękkie
    w stanie suchym, ale nie zauwazyłam żeby rozmiekało pod wpływem wody:)
    To moje pierwsze wrazenia:)
  • mycha664 13.12.05, 10:03
    Smieszne-bo nieco miękkie
    > w stanie suchym, ale nie zauwazyłam żeby rozmiekało pod wpływem wody:)

    Mydła roślinne to do siebie mają, że są mydłami miękkimi.
    Mycha
  • visenna2 13.12.05, 11:37
    Wypróbowałam na razie tylko rumiankowe, jest naprawdę znakomite. Bardzo
    delikatne, faktycznie miękkie, ale nie rozwala się po zmoczeniu, co mnie mile
    zaskoczyło:) Doskonale się pieni, no i nie wysycham po nim:) Super.
    --
    Czekamy na Zuzę:)))
  • asiabed 13.12.05, 12:56
    Ja zakupilam ostanio kawowe, lniane, rumiankowe i nagietkowe - wszystkie w
    wersji roslinnej.
    Ale bylam w szoku jak je odpakowalam. Delikatny zapach, jedwabista
    konsystencja. Jedno zaraz rozrobilam z woda i ma wersje w plynie (do mycia rak).
    Do buzi uzywam poki co lnianego (oraz do ciala), a do higieny intymnej -
    rumiankowego. I choc wiem, ze niby mydlo to nie najlepszy pomysl w tej kwestii -
    to jednak musze przyznac, ze nie mam zadnych zlych doswiadczen w uzywaniu tych
    z ekosensu!
    Jeszcze tylkow losow nie mylam tymi mydelkami.
    Lniane faktycznie pachnie delikatnie - w ogole mydelka sa swietne. POlecam ze
    szczerego serca.
    Apropos - Mysza (jesli moge sie tak zwrocic do Ciebie) - przepraszam, ze nie
    napisalam maila informujacego, ze dostalam paczke. Jak wroce do domu to zaraz
    naskrobie.
    pozdrawiam, Asia
  • mycha664 13.12.05, 18:13
    Jasne, że się możesz tak do mnie zwracać. Dzięki wielkie za miłą
    opinię.Czerwieniłam się cały czas jak mi ją córka czytała.Jest mi naprawdę
    bardzo, bardzo miło.
    Całuski
    Mycha
  • green-eyed-girl 03.01.06, 01:05
    asiu, w jakich proporcjach i w jaki sposob rozrobilas to mydlo do mycia rak? tak
    je jakos.. pogniotlas czy utluklas? :) moze to troche glupie pytanie, ale moja
    wyobraznia praktyczna nie siega az tak daleko :) i czy rozrobilas je ze zwykla
    woda, czy np. zrodlana? pozdrawiam
  • mycha664 03.01.06, 15:58
    green-eyed-girl napisała:

    > asiu, w jakich proporcjach i w jaki sposob rozrobilas to mydlo do mycia rak?
    ta
    > k
    > je jakos.. pogniotlas czy utluklas? :) moze to troche glupie pytanie, ale moja
    > wyobraznia praktyczna nie siega az tak daleko :) i czy rozrobilas je ze zwykla
    > woda, czy np. zrodlana? pozdrawiam

    A czy ja mogę wtrącić swoje trzy grosze?
    Nie wiem jak Asia to robiła, w każdym razie ja ścieram mydło na tarce
    jarzynowej.Jeżeli się marze,to wrzucam na godzinkę do zamrażalnika i dopiero
    wtedy ścieram.Dodaję wody demineralizowanej a czasami zwykłej, jak mnie leń
    dopadnie.Jedyny warunek-woda musi być dobrze ciepła.Odstawiam do
    rozpuszczenia.Konsystencja mydła w płynie powinna być oleista, a sam roztwór
    klarowny.Można dodać ulubionych olejków eterycznych.
    Tak przygotowanym mydłem można myć włosy.W wersji do swoich, skłonnych do
    przetłuszczania dodaję bezpośrednio przed użyciem kilka kropel cytryny.
    Pozdrawiam serdecznie
    Mycha
  • green-eyed-girl 03.01.06, 16:01
    dziekuje bardzo, wlasnie tak mniej wiecej wyobrazalam sobie z ta tarka, ale nie
    wiedzialam, czy to nie dziwny pomysl.
  • asiabed 03.01.06, 18:04
    zeskrobalam troche mydla - ilosc - "na oko", dodalam wode (wszystko w
    dozowniku), mieszalam (woda powinna byc letnia).Pienilo sie obficie, wiec troche
    to trwalo zanim calkiem sie rozpusciolo.
    pozdrawiam
  • magmaggo 17.12.05, 11:13
    właśnie zamówiłam 3mydełka roślinne, jestem taka podekscytowana i ciekawa jakie
    będą..
    pozdrawiam
  • przeciwcialo 26.12.05, 22:55
    Baaardzo fajne. Jak skończe klasyczne to zamówie roślinne dla porównania.
  • magmaggo 28.12.05, 10:32
    moje mydełak nadal nie przyszły...
  • mycha664 28.12.05, 23:54
    O ile nie pomyliłam osób,to 21 grudnia wysłaliśmy Ci mydła.Spokojnie,nawet
    poczciarze nie potrafią latać...szczególnie w okresie przedświątecznym.Niestety
    realia są takie ,a nie inne. Wysyłaliśmy paczkę do Krakowa 8 grudnia, a doszła
    dopiero dzisiaj.Do Świnoujścia doszła w tygodniu przedświątecznym, w trzy
    dni.Nic z tego już nie rozumiem...
    Jeżeli przesyłka nie dojdzie, wyślemy drugą paczkę.
    Pozdrowienia dla Poczty Polskiej
    Mycha
  • dagny1001 29.12.05, 13:00
    Ja bym chętnie kupiła od Ciebie ze dwa mydełka, ale nie wiem, czy koszty
    przesyłki nie przekroczą ich wartości...
  • very_martini 29.12.05, 14:15
    z doświadczenia - nie;)
    Moje mydła czekają na poczcie, bo mój listonosz nie ma zwyczaju zniżać się do
    targania paczek. wrrr.

    16%VOL
    22%VAT
  • brunhi 19.03.06, 22:05
    Ja tez zamowilam cztery mydelka, jestem zadowolona. To muszelkowe ladnie
    pachnie, owsiane nadaje sie do higieny intymnej - ktos w tym watku sie
    zastanawial czy czasem mydlo do tego celu sie nadaje. Ja tez nie wiem, ale rozne
    zapalenia i inne swinstwa przestaly sie przyplatywac jak zaczelam prac bielizne
    w platkach mydlanych i odstawilam tem wszystkie plyny o "naturalnym ph" i z sls
    na poczatku skladu. Wyprobowalam kilka naturalnych kosmetykow do higieny
    intymnej i jak dotad wasze mydlo owsiane bylo najlagodniejsze, chociaz moze
    jeszcze lepsze bedzie mydlo bazowe, ktore tez sobia zamowilam:)

    Sprobowalam nawet myc sobie tym owsianym wlosy, ale dopiero raz, wiec sie
    jeszcze nie wypowiem.

    No ale ogolnie przylaczam sie do pochwal, zapowiada sie, ze jeszcze kupie, ale
    za jakis czas, bo mydelka wydajne.
    Tylko sie zastanawiam nad wysylka, chyba jakis felerny urzad pocztowy macie kolo
    siebie, ja mieszkam tez w warszawie i paczka szla prawie tydzien! Jak cos innego
    kupuje przez internet, dochodzi w dwa-trzy dni z drugiego konca Polski.
    No i jeszcze pytaniko - macie rozne przybory do mycia, moze jakas naturalna
    gabka sie pojawi? Chociaz to raczej droga impreza...
    Aha, jeszcze sie zastanwiam nad opiniami. Napisalam co prawda dwie recenzyjki,
    zeby popierac polskei naturalne itd., ale czy nie daloby sie, zeby recenzje byly
    bardziej anonimowe? Moze podpisane loginem albo co? Jakos mi glupio podpisywac
    sie imieniem i nazwiskiem pod wyznaniami czy dane mydlo nadaje sie dla mej waginy:))
  • mycha664 20.03.06, 10:43
    Dziekuję za recenzję i uznanie.
    No tak, pisanie n/t wrażeń waginy, pod prawdziwym nazwiskiem, jest krępujące.
    Jeżeli chcesz, to prześlij nam swoją recenzję wraz z proponowanym nickiem na
    adres e-mail, a my od strony administratora, umieścimy ją na stronie. Niestety,
    jest to jedyny sposób umożliwiający uniknięcie pojawienia się nazwiska autora.
    Jest ono automatycznie pobierane i umieszczane z recenzją. Możemy rownież Twoje
    obie recenzje wycofać ze sklepu i zamieścić ponownie ( w niezmienionej wersji),
    pomijając nazwisko i podpisując Twoim nikiem.
    Nasza poczta, chyba rzeczywiście jest felerna. Ostatnio upodobała ją sobie
    jakaś hurtownia erotyczna, która wysyła miliony paczek (mają wzięcie),
    niejednokrtonie zastanawialiśmy się, stojąc "w ogonku"-co też one zawierają?...
  • mokta 20.03.06, 19:13
    czym się krępujesz? Nie musisz używać słowa wagina itp. Można to napisać na tyle
    sposobów, ze aż głowa boli:
    - nie podrażnia miejsc/okolic intymnych
    - nie szkodzi naszym kobiecym "sprawom"
    - nadaje się do miejsc kobiecych
    itd. itp.
  • ashine 29.12.05, 14:27
    Moje również jeszcze w podróży. Ach! Po tych wszystkich przeczytanych tu
    zachwytach, już nie mogę się doczekać.
    Przejdę się zaraz na pocztę...
  • chihiro2 30.12.05, 17:45
    Moje za to przyszly bardzo szybciutko i jestem zachwycona! Zamowilam roslinne:
    kawa, len i nagietek i choc to za wczesnie, by mowic o efektach to sa bardzo
    przyjemne w uzywaniu (oczywiscie musialam przetestowac wszystkie po kolei).
    Aha, ksztalt tez mi sie bardzo podoba, i ta papierowa etykietka - malutkie
    cudo! Dziekuje ogromnie!

    Szczesliwego Nowego Roku!
    --
    If it has a face, I don't want to eat it.
  • bzzzk 30.12.05, 22:09
    moje też dotarły prędko, dziś dostałam i jak na razie umyłam tylko ręce, ale
    przed snem będę testować na większej powierzchni:) wizualnie bardzo mi się
    podobają, w sam raz na prezent, chyba dla kumpeli jeszcze kupię:)
    pzdr.
  • polishyourenglish 31.12.05, 12:00
    czesc dziewczyny, a ja bym chciala sie dowiedziec jakie badania te naturalne
    kosmetyki mialy robione przed sprzedarza na rynku?? dzieki :)
  • mycha664 02.01.06, 00:04
    Witaj, dokładnie nie wiem jakie badania miały robione kosmetyki naturalne przed
    sprzedażą na rynku, ale wiem, że powinny mieć zrobione badania z art.11 ustawy
    o kosmetykach z dnia 30 marca 2001 z późniejszymi zmianami, powinny być
    zgłoszone do Krajowego Systemu Informowania o Kosmetykach. Ustawa ta i KSIoK są
    odzwierciedleniem Europejskiej Dyrektywy Kosmetycznej 76/768/EEC z dnia 27
    lipca 1976 z uwzględnieniem poprawki 93/35/EEC. Wszystkie te wymagania dotyczą
    kosmetyków ogólnie bez podziału na kosmetyki naturalne i nienaturalne.
    Pozdrawiam
    Mycha
  • magenta1000 02.01.06, 23:19
    Dziekuje pieknie za mydelka, przepieknie pachna i sa takie sliczniutkie ze
    szkoda je otwierac:-)Dziekuje bardzo za profesjonalne podejscie i przepiekna
    naklejke na korpecie, wymieklam zupelnie ;-)!!!
  • dagny1001 12.01.06, 17:03
    Dostałam mydelka, dziękuję, bardzo przyjemne są.
  • ashine 14.01.06, 12:48
    Bardzo sie ucieszyłam wchodząc na Waszą stronkę przed chwilką.
    Zniknęły mydła klasyczne! Hurra!
    Mam nadzieję, że już na dobre.
    Roślinki górą.
  • mycha664 14.01.06, 18:41
    Mydła klasyczne zniknęły na dobre. Niestety mamy w tej chwili bardzo mało
    produktów. Myślimy nad rosszerzeniem asortymentu. Może macie jakieś pomysły?
    Czekamy na propozycje.
    Mycha
  • iwonka22m 15.01.06, 10:31
    Może mydełka kwiatowe? :-)
  • mycha664 15.01.06, 19:18
    A rumianek i nagietek? Jakie inne kwiaty masz na myśli? Chodzi Ci o zapachy,czy
    dodatki do mydeł?
  • iwonka22m 15.01.06, 20:48
    Myślałam o zapachu np.różanym :-)
  • yellow_kadmium 15.01.06, 14:58
    Mycha664 zacznij sprowadzać Logonę oraz Sante i sprzedawać w rozsądnych
    cenach ;) Ale bym się ucieszyła :D
    A tak poważnie: może druga wersja mydła dla "hurtowników" - większe wagowo, za
    to odrobinę tańsze? Ja na pewno będę kupowała Wasze mydła, no i lubię mieć
    zapas ;) Pozdrawiam.
  • mycha664 15.01.06, 19:16
    Dzięki Yellow, fajne pomysły.
    Co do Logony i Sante to będzie problem-kasa.Oni pewnie sprzedają z przedpłatą.A
    poza tym jesteśmy chyba za mali. Ale pomysł jest, spróbuję się zorientować.
    Mydła tańsze i większe będą już wkrótce.Robimy mydło kastylijskie do różnych
    zastosowań,np. do samodzielnego wykonania domowych środków czystości.Będą i
    odpowiednie przepisy.
  • yellow_kadmium 16.01.06, 09:05
    Mycha - zorientuj się, zorientuj :) To z Logoną to żart raczej był, bo wiem, że
    to jednak duże przedsięwzięcie. Chociaż z drugiej strony wiadomo, że jest w
    Polsce ogromna luka na rynku kosmetyków naturalnych, a tymczasem za miedzą aż
    się roi:
    www.alegria-naturkosmetik.de/naturkosmetik/index.php/cPath/527/category/naturkosmetik.html/X
    TCsid/5ea506964cacce9fe6fb58608a942fd7
    Mały sklep, piszesz - ale jaki! Jakieś już przecież sukcesy masz, a i udało Wam
    się zdobyć masę pozwoleń na sprzedaż własnych mydeł przecież. Po Twojej stronie
    jest także argument, że nie jest Ci wszystko jedno czym handlujesz, a szeroko
    rozumiana ekologia leży Ci na wątrobie ;) A czy ryzyko finansowe - chyba też
    nie. Można zrobić sondaż wśród dziewczyn i wiadomo kto co potrzebuje. Żadnego
    towaru w ślepo. Kurde, ale to łatwo się pisze ;)
    Odnośnie mydełek - optuję za lipowym i owsianym! Pozdrawiam serdecznie.
  • chihiro2 15.01.06, 15:36
    Moze szampony? Moze jakies naturalne peelingi? Moze balsamy do ciala? Babeczki
    do kapieli - jesli mozna takie cos wytworzyc naturalnie?
    Albo z innej beczki: mozecie nawiazaz wspolprace z jakims wytworca naturalnych
    akcesoriow do ciala (np. w Warszawie na Poznanskiej bodajze ma swoj zaklad -
    tzn. mial, nie wiem czy jeszcze ma, bo dawno u niego nie bylam - starszy pan,
    ktory sam wytwarza fantastyczne i tanie szczotki do ciala, wlosow, twarzy,
    paznokci; fajnie byloby moze moc je rozprowadzac)...
    Mozna sprzedawac fajniutkie ladnie uszyte maseczki na oczy na gumce badz
    tasiemce (takie do spania w nie do konca ciemnych pomieszczeniach), dodatkowo
    napelnione np. kwiatkami lawendowymi, albo jakimis innymi, ktore dzialalyby
    relaksujaco.

    Jak jeszcze cos mi wpadnie do glowy, napisze.

    Pozdrawiam serdecznie :)
    --
    If it has a face, I don't want to eat it.
  • mycha664 15.01.06, 19:39
    Co do szamponu, czy na razie mogłoby być mydło kastylijskie do samodzielnego
    rozpuszczenia i dodania odpowiednich dodatków wg załączonego przepisu?
    Te naturalne szczotki są rzeczywiście świetne,przed laty kupiłam taką na
    Grzybowskiej.Zajrzę na Poznańską i spróbuję odszukać wytwórcę, o którym piszesz.
    Co do kulek do kąpieli są one dosyć kruche i obawiam się jak wytrzymałyby
    transport, czy nie dotarłyby na miejsce przeznaczenia w postaci
    sproszkowanej.To mnie powstrzymuje.Może poszukam jakiegoś innego przepisu.
    Co do peelingu do ciała to jest fajny z oliwą i cukrem- przepis jeszcze dzisiaj
    zamieścimy na naszej stronie.no może jutroooo.
    Te maseczki na oczy to pomysł z UK? Myślisz, że u nas się przyjmie?
    A co myślisz o woreczkach na mydło z bawełnianego kordonka, robionych na
    szydełku,których można byłoby używać zamiast myjki do ciała? Można od czasu do
    czasu to wygotować, żeby nie rozprowadzać po skórze bakterii.
    Czekam na kolejne pomysły.
    I ja też, nawet bardzo serdecznie.
  • chihiro2 15.01.06, 23:43
    Pewnie, ze szampon do samodzielnego rozrobienia na poczatek moze byc. Do
    sprzedazy w sklepach chyba juz nie bardzo, bo generalnie kobietki sa leniwe, a
    i tak poswiecaja na pielegnacje duzo czasu...
    Maseczki to rzeczywiscie pomysl z UK, choc czasem w samolotach widze panie z
    taka maseczka na twarzy. Ja szukam takiej, ktora by mi sie podobala, bo mysle,
    ze to naprawde przydatna rzecz (nie tylko do spania, ale pomaga np. osobom
    cierpiacym na migreny, ktore zle znosza swiatlo). Widzialam w Oxfordzie w
    sklepie Culpeper z naturalnymi kosmetykami taka fioletowa satynowa maseczke z
    kwiatkami lawendy w srodku - pachniala cudnie, kosztowala £10. Wiesz co,
    przejde sie do tego sklepu w najblizszych dniach i moze posciagam jakies
    pomysly dla Ciebie, chcesz? Oni maja mase roznych fajnych drobiazgow :)
    A maseczki mysle, ze sie przyjma. Na wylegarni jedna dziewczyna sprzedawala
    takie pare tygodni temu, szly jak cieple buleczki.

    Woreczki na mydlo bylyby cudne! Ale myc bym sie nimi nie myla, bo ja nie lubie
    zadnych myjek ani gabek. Ale to taki slodki gadzet, raczej do trzymania mydelka
    w srodku (poki nieuzywane, potem woreczek by sluzyl np. do trzymania
    pierscionkow).

    Mozesz tez sprzedawac gliniane czy jakiej inne kominki do aromaterapii - tylko
    tu chyba tez trzeba by bylo nawiazac wspolprace z kims, kto takie cos wykonuje
    (chyba ze potrafisz sama:)).


    --
    If it has a face, I don't want to eat it.
  • mycha664 16.01.06, 00:03
    Zaproponowałam produkty do samodzielnego wykonania ze względu na kosztowne
    badania.Wierz mi,że na mydle zarabiamy w tej chwili niewielkie pieniądze.
    Szukałam maseczek w necie, rzeczywiście jest tego bardzo mało.Zastanawiam się
    nad materiałem, nie wiem czy jest naturalna satyna, mi kojarzy się tylko ze
    sztucznością.Myślę o flaneli, ale ta z kolei może pylić.Moje dzieciaki np.,nie
    tolerują flanelowej pościeli.
    Taka z kwiatkami lawendy byłaby fajna, tyle że nie można będzie takiej
    uprać.Chyba,że zioła umieszczone byłyby w wyjmowanej saszetce.
    O pomysły z TEGO sklepu bardzo proszę.
    Glinianych kominków jeszcze nigdy nie robiłam, chyba też nie zacznę.Wydaje mi
    się, że w sklepach jest sporo takiego asortymentu.
  • mgielka83 16.01.06, 11:08
    a bym pomyślała o jakiś mazidlach o max prostym składzie, ale zawierajacych
    składniki trudno dostępne dla przeciętnego śmiertelnika-np coś na wzór olejku do
    ciała rokitnikowego Weledy (jako ze czysty o. rokitnikowy jest drogi), np.
    balsam do ciała (np masło shea, jakiś olej, emulgator i zel aloesowy zamiast
    fazy wodnej-taki mi się marzy)czy mleczko do demakijażu- emulgatory ciężko
    dostać i trzeba trochę poćwiczyć i poobliczać zeby coś z tego wyszło. Ciekawe
    czy np tokoferol czy citrosept nadałyby temu choć trochę trwałości, zresztą
    móglby to być hit ze się sprzedaje produkty "jeszcze ciepłe". Takie moje marzenia:)
  • mgielka83 16.01.06, 11:31
    albo hit i unikat w skali globalnej, hehe:) hasło reklamowe: SKOMPONUJ SWÓJ
    BALSAM :))
    czyli jest lista mozliwych do uzycia składników, kilka przykladów z
    zastosowaniem, klienci wybieraja, mówia czy ma być gęsty czy raczej lekki, no i
    moze to by nie wymagało atestow itepe jeśli by to było sprzedażą USŁUGI a nie
    produktów,
  • asiabed 16.01.06, 21:52
    O! to jest spoko pomysl!
    Zrobimy kosmetyk, mydelko, szampon - na Towje zyczenie (oczywiscie do wyboru
    dajecie kilka - kilkanascie opcji).

    Moze kremy do rak i stop? Bo o takie naturalne to chyba troche trudno (w
    rozsadnych cenach). Albo pomady ochronne do ust - ale w pojemniczkach nie po
    szminkach - tylko takich malutkich okraglych pudeleczkach. Niektorym nie chce
    sie takich rzeczy robic (choc nei jest to trudne), poza tym czasem trudno o
    skladniki. Wiec moze sie oplaci i bedzie zainteresowanie.

  • mycha664 16.01.06, 22:19
    Każdy produkt trzeba osobno badać, z każdym nowym dodatkiem, i każdym zapachem.
    :-[[[[[
  • mycha664 16.01.06, 22:09
    Pomysł świetny, tylko że my nie możemy łączyć składników w takim zamówionym
    produkcie.Na to musielibyśmy mieć badania.
    Wyjścia są dwa, przebadanie produktu bazowego, do którego klient samodzielnie
    dodawałby zamówione u nas komponenty.Albo sprzedawalibyśmy komponenty do
    samodzielnego sporządzenia kosmetyku, wg. załączonego przepisu.Tylko jak to
    wszystko pakować? Duża ilość małych pojemniczków niepotrzebnie podniesie koszty.
    Ale jak z każdą sytuacją i z tej pewnie znajdzie się jakieś wyjście.
  • mycha664 16.01.06, 22:12
    To nie tylko Twoje marzenia:-]]
  • asiabed 16.01.06, 21:47
    A moze naturalne wlokna - len, bawelna - tylko takie porzadne, nie tego typu co
    na torby na zakupy. Tylko tutaj jest problem z praniem tego - moze sie troche w
    praniu zbiec...
  • mokta 15.01.06, 17:07
    Moje propozycje :
    naturalne szampony
    mydełka z olejkami np. z róży.
    mydełka z mlekiem

    albo tak jak mówią dziewczyny nawiązać współprace z jakąś firmą która ma jakieś
    akcesoria.
    Chciałabym dorwać jakąś dobrą szczotke do włosów nie z plastiku.
  • mycha664 15.01.06, 19:44
    I szampony, i mydełka OK! Tylko te badania.
    Za mydło z mlekiem weganki nas zabiją.I jak tu pogodzić interesy?
    Chyba, że z mlekiem sojowym.
    O szczotkach pomyślimy, musimy poszukać.Dzięki.
  • mgielka83 15.01.06, 20:14
    Mniejsza o weganki:) Wegetarianki będą zadowolone:) Dla mleka zwierząt sie nie
    zabija przecież:)
    Moja propozycja to mydełko na wodzie różanej czyli wersja lux:)
  • ashine 15.01.06, 20:21
    Mydło różane byłoby bomba!
    I szampony.

    Dla mleka nie zabija się przecież?
    A jakże - zabija się cielaczki, często dzień lub dwa po urodzeniu.
    Niby skąd krowa ma mieć mleko?
  • mokta 16.01.06, 17:19
    eeee ja raczej myślałam o mleku kozim a nie krowim.

    Ja dodam jeszce propozycje mydelka z olejekim pomarańczowym - zapach pomarańczy
    jets dobry na migreny czy zły nastrój.
  • mycha664 16.01.06, 22:31
    Rozpoczynam szukanie szczotek. O nowych zapachach pomyślimy, na to jednak
    musicie jeszcze trochę poczekać. A pomarańczowy jest fajnym pomysłem, ciekawa
    jestem czy można byłoby dodać do mydła skórkę pomarańczoaw, bo o kwiatach chyba
    mogę pomarzyć. Chyba, że zrobię w domu oranżerię.
  • mgielka83 16.01.06, 23:00
    po tym co piszesz moja propozycja zostaje zmodyfikowana:
    2,3 konkretne balsamy(zeby było mniej do przebadania) z załozeniem krótkie daty
    ważnosci i swieżości ze tak powiem:)
    super ta pomadka do ust- mi się podobaja bardzo pojemniczki takie jak Sante ma
    pudry i cienie-proste i super wygląda.
    www.sante.de/Deko/deko_fr.html
    Poza tym jeszcze mi przyszło do głowy- wiadomo ze podejmowanie się handlem
    czyimis kosmetykami to spora sprawa, ale może warto byłoby pomśleć o Lawendowym
    Polu? Ciekawe ich rzeczy są (pięć na krzyż), ale nawet recenzji nigdzie nie ma,
    są mało znane, więc zysk obopólny myslę.
    www.lawendowepole.pl/
  • mycha664 26.01.06, 18:43
    Poszukam przepisów na mydło do golenia dla panów. Mam już nawet ochotnika, na
    którym takie mydło wypróbuję.
    Hmm...ciekawa jestem skąd wiesz, że akurat wczoraj byłam u pana od szczotek?
    Ale do rzeczy, oglądałam wczoraj u producenta, pędzle do golenia. Drewniane z
    wypalanym laserowo imieniem faceta, z miedzianymi obręczami, z włosiem z
    borsuka. Pędzle są baaaardzo eleganckie, niestety kosztują 100zł plus 20zł za
    wypalenie imienia.
    Świetny prezent na Walentynki.Zostały jeszcze trzy tygodnie, może gdyby kilka
    osób było zainteresowanych, mogłabym takie pędzle zakupić.
    Spróbuję uzyskać od producenta zdjęcie takiego pędzla i jak najszybciej
    umieścić je na naszej stronie.
    Mycha
  • ashine 27.01.06, 12:50
    A może pędzle z włosiem syntetycznym dałoby sie gdzieś wynaleźć?
    Bo ja swojemu menowi borsuka nie zakupię:)
  • ashine 09.02.06, 12:59
    A może udałby się znaleźć ładne mydelniczki na wasze mydełka. Ze względu na
    nietypowy kształt (który bardzo lubię) nie mieszczą się do tych standartowych -
    podłużnych. Jest to kłopot jak się chce zabrać mydełko na wycieczkę : )
  • mycha664 09.02.06, 17:40
    Wiem, znam ten problem z autopsji. Sama niejednokrotnie obcinałam mydło i
    wciskałam do mydelniczni - podróżniczki. Znalazłam tylko odpowiadające
    wielkością drewniane sześciokątne pudełka i cio...?
  • ashine 16.02.06, 18:14
    A propos mydelniczek, to marzy mi sie taka
    fr1.loccitane.com/product/product.asp?product=13BT100ME&variant=&=
    A na razie mam metalowe pudełko po kremie nivea, takie po 150 gramach kremu, w
    sam raz na ekomydełko :) Było już ze mną na jednej wycieczce :)))
  • asiabed 15.01.06, 21:00
    Ten pomysl z polproduktem do zrobienia np szamponu - jest super. Czy mozna z
    tego zrobic takze plyn do prania? Bo ja ostatnio rozpuszczam zwykle platki
    mydlane i piore w tym bielizne.

  • mycha664 15.01.06, 21:52
    I płyn do prania i płyn do zmywania podłóg,i płyn do zmywania naczyń.Tego
    ostatniego nie jestem pewna, muszę poszukać przepisu.
    Ja ostatnio wrzucam płatki do wnętrza pralki automatycznej w proporcjach pół na
    pół z proszkiem do prania.Na razie nie słyszę, żeby FRANIA się skarżyła.Ciuchy
    fajnie pachną,a białe są po prostu białe.I nie używam wówczas płynu
    zmiękczającego.Nie jest potrzebny.
  • asiabed 15.01.06, 21:57
    Tak sie wlasnie zastanawiam czy do automatu moge wrzucic platki bez uprzedniego
    ich rozpuszczania w wodzie?...

    I w jakiej ilosci...
    Bo poki co to tak troche eksperymentuje:)
  • mokta 23.01.06, 22:09
    no ale cudeńka. Czekam na pomarańczowe mydelko ^^
  • mgielka83 24.01.06, 00:02
    aaa!
    normalnie cudo:) ale np nie kupie siostrze ani rodzicom takiego-z prostego
    powodu: szkoda będzie im zuzyc:)
    A czy muszelki sa tylko z bazowego mydła?

    P.S. ktoś wreszcie popełnił ten setny post:)
  • mycha664 24.01.06, 11:47
    Hura!! Dziewczyny, byłam ogromnie ciekawa, kto napisze setny post. I nareszcie
    jest-dzięki Mokta. Wielkie podziękowania należą się również Mgiełce, która
    zauważyła ten setny post. Dziewczyny, do Was obu wędrują jeszcze dzisiaj
    mydlane muszelki i wiórki z mydła kastylijskiego.
    Mokta na specjalne życzenie, dla Ciebie, zrobimy mydełko pomarańczowe. Ze
    skórką pomarańczową i z pomarańczowym zapachem.
    Wytłumaczę się przy okazji, dlaczego nasze mydła tylko delikatnie pachną. Jest
    to związane z procesem leżakowania. W celu utwardzenia muszą one bowiem,
    leżakować bez opakowania przez okres trzech tygodni. W tym czasie niestety,
    olejki eteryczne po prostu wietrzeją. Nie pomaga zawijanie mydeł w papierowe
    ręczniki itp. zabiegi. Taki jest naturalny proces i nie ma na to rady.
    Pozdrawiam serdecznie
    Mycha

    P.S.w sklepie są jeszcze szczotki kąpielowe i do masażu.
  • mokta 24.01.06, 13:49
    a to wszystko przez to ,że ja od dziecka kocham takie morskie akcenty - mam
    kilkanaście świeczek z zatopionymi muszelkami i wiele innych takich pierdółek :P

  • asiabed 24.01.06, 22:24
    Kurcze, a ja wlasnie czekam na paczuszke:)szkoda, ze nie wiedzialam, ze
    wprowadzicie lada dzien te wiorki kastylijskie, muszelki i szczotki...a tak
    musze teraz poczekac do przyszlego miesiaca:(
    pozdrawiam i ciesze sie, ze rozbudowujecie oferte sklepowa,
    Asia
  • mycha664 25.01.06, 23:30
    Nie lej łez, zobacz dobrą stronę tej sytuacji. Czekając do przyszłego miesiąca
    doczekasz się może jeszcze innych nowości:))
    Mycha
  • yellow_kadmium 31.01.06, 14:41
    Mycha, przewidujesz wprowadzenie mydeł o większych gabarytach wagowo i dzięki
    temu nieco tańszych, bo mam zamiar obkupić się w mydło bazowe w lutym i nie
    wiem czy mam czekać?
    Pozdrawiam.
  • mycha664 31.01.06, 23:31
    Nie mam zbyt dobrych wieści :-[[ Nie udało nam się na razie, znależć równie
    dobrych jakościowo, ale nieco tańszych surowców. Także póki co nie możemy
    obniżyć ceny.
    Z kolei formy, których używamy nie pozwalają nam na robienie większych mydeł.
    Pisałaś jakiś czas temu, że chciałabyś mydło owsiane, ono cały czas było w
    naszej ofercie, tyle że nazywało się Otręby. W tej chwili nazywa się Owies
    {klient nasz pan :-]]
    Do większego zamówienia dołączymy mydlany prezent.
    Pozdrawiam
  • wrrotka 30.01.06, 16:25
    no nareszcie zamówiłam sobie mydełka z Ekosens, ciekawe jak sie sprawdza,
    osobićie wole mydła od żeli (zwłaszcza ze te naturalne marnie sie pienia, a ja
    niestety lubie piane która dają mydła), mam nadzieje ze nagietkowe pozytywnie
    podziała na moją cere bo mam teraz troche wyprysków. nie wiecie przypadkiem czy
    ta sól działa jakoś wzmacniająco na włosy?pozdrawiam serdecznie!
  • mycha664 31.01.06, 22:54
    Nagietek działa bakteriostatycznie, powinien zadziałać. Nie zrażaj się tylko
    szybko, ponieważ w pierwszym momencie skóra może być lekko przesuszona. Po
    pewnym czasie te objawy miną. Nie przyznam się ile mam lat, ale ważne jest to,
    że po latach wyglądania jak nakrapiane jajo, mam nareszcie gładką skórę bez
    wyprysków.
    Co do soli Epsom, to zauważyłam, że oprócz efektu uniesienia, włosy zachowały
    świeżość dłużej niż zwykle. Wyglądają lepiej, bardziej się błyszczą. Należy
    tylko po zastosowaniu soli jeszcze raz je umyć. Efekt uniesienia utrzymuje się
    mimo ponownego umycia.
    Siarczany zawarte w soli Epsom wypłukują toksyny z organizmu, np. podczas
    masażu. W takim sam sposób będą oddziaływać za skórę głowy i na włosy. Zatem
    będą działały wzmacniająco.
    Pozdrawiam serdecznościowo

  • chihiro2 01.02.06, 13:13
    Mycha,
    przepraszam za pozny wpis, ale bylam zawalona praca i nie moglam odwiedzic tego
    sklepu, o ktorym wspominalam. Bylam tam w sobote i musze wyznac, ze jakos nie
    zauwazaylam nic (poza tymi fajnymi maseczkami na oczy), co byloby warte zakupu.
    Oczywiscie sa rozne kosmetyki, mazidla, olejki, ladne reczniczki, papier
    pachnacy do wykladania szuflad czy polek i rozne takie duperele. Ale nic, co
    chwytaloby za serce.
    Pomysl z mydelkami "morskimi" jest bardzo udany, szykuje sie do nowego
    zamowienia... Szczotki tez sa fntastyczne, ciesze sie, ze moze Cie troche
    zainspirowalam :)
    Podaje link do strony z kosmetykami naturalnymi z Anglii, gdzie sa tez inne
    linki do innych stron. Moze odwiedziny w ich sklepikach cos Ci jeszcze podsuna:
    www.aboutorganics.co.uk/organic_home/organic_personal_care.htm
    Pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia :)
    --
    If it has a face, I don't want to eat it.
  • mycha664 02.02.06, 11:54
    Chichiro, dzięki za wszystko, za pomoc i za zainteresowanie. Wyślę Ci wiadomość
    na priva, mam do Ciebie prośbę. Twoje sugestie są dla nas cennymi wskazówkami.
    Ściskam goraco
    Mycha
  • ashine 09.02.06, 13:09
    I mam jeszcze pytanie o te wiórki mydła kastylijskiego - jak je rozrabiać by
    posłużyły do prania w pralce?
    To znaczy jaką ilość (bo rozumiem, że rozpuszczamy w wodzie i wlewamy do
    praleczki)? Na ile prań wystarczy taki woreczek 150 gram?
    Skąd się te nazwy mydeł wzieły? Marsylskie, kastylijskie? - napiszcie bom
    ciekawa : )
  • melba_piszczykowa 10.02.06, 08:29
    ja do niedawna stosowalam zwykle platki mydlane i bralam sloik po dzemie,
    wsypywalam tak z jedna trzecia - jedna czwarta sloika na jedno pranie.
    zalewalam ten sloik cieplutka woda i odstawialam. po jakims czasie, nawet bez
    mieszania, z platkow robi sie kisiel ;)

    --
    kocie muzeum
    kilka f(k)otek
  • mycha664 10.02.06, 15:51
    Oba rodzaje mydła wzięły swą nazwę od miejscowości, w której zaczęto je
    wytwarzać.Marsylskie od francuskiej Marsylii, gdzie robiono mydło z najtańszych
    gatunków różnych olejów. Produkowane jest w wysokiej temperaturze.
    Kastylijskie pochodzi ze słonecznej Hiszpanii, gdzie w promykach słoneczka
    dojrzewają oliwki. Z nich właśnie, jako z najtańszego surowca (na tym terenie)
    tłoczono oliwę. Z tej oliwy robiono mydło. Mydło kastylijskie jest zatem mydłem
    robionym tylko z oliwy z oliwek.

    Wiórki z mydła kastylijskiego należy rozpuścić w ciepłej wodzie, w stosunku
    1:6. Czyli na jedną część wiórków, sześć części wody. Czyli na 150g wiórków
    około 900ml wody.Otrzymujemy w ten sposób prawie litr płynnego mydła, które
    powinno wystarczyć na 8 zastosowań do prania w pralce automatycznej. Jedorazowa
    dawka to około 125ml.Przy mocniej zabrudzonych rzeczach dawkę należy zwiększyć.
    Osobiście nie rozpuszczam mydła do prania w pralce, wrzucam garść wiórków
    bezpośrednio do bębna. Sprawdza się najlepiej do prania białych rzeczy.

    Używam rozpuszczonego mydła kastylijskiego zamiast płynu do zmywania naczyń.
    Dodaję tylko łyżeczkę boraxu (do kupienia w aptece, 100g za 3,60zł) i dwie
    łyżeczki octu.

    Pozdrawiam
    Mycha

    Stosuję rozpuszczone
  • ashine 10.02.06, 17:58
    Oh, merci bien!
    A czemu sprawdza się lepiej przy białych rzeczach, czyżby kolorki się gorzej
    dopierały?
  • mycha664 10.02.06, 21:41
    kolorki nabierają kolorków ;o)) ale na białych po prostu lepiej to widać. Piorę
    w mydle bawełniane koszule, które dotychczas prałam w reku i wyjmuję z pralki
    nie szare, jak to czasami się zdaża po zwykłych proszkach, ale białe.
    Nawet ścierka do wycierania wszystkiego najgorszego w kuchni jest o dziwo! -
    czysta.
    Mycha

    P.S. mąż rechocze jak żaba z tych "zwykłych proszków"
  • asiabed 11.02.06, 12:41
    Ja stosuje plyn zrobiony z platkow mydlanych (nastepnym razem wyprobuje
    kastylijskie) do prania bielizny. Dopiera swietnie - ale w wyzszych
    temperaturach (60 - 70 stopni).
  • krasnoludka 11.02.06, 22:34
    droga myszko :)
    zamowilam nagietkowe.
    wkrotce opinia alergika.
    pozdrawiam :)
  • krasnoludka 18.02.06, 13:34
    mycho z malzonkiem,

    wasze mydelko jest rewelacyjne. zero uczucia sciagniecia na twarzy :)
    podoba mi sie :)
    dziekuje i pozdrawiam!
  • mycha664 18.02.06, 23:04
    Jest nam bardzo miło i cieszymy się opinią alergika. Szczególnie małżonek,
    który został zauważony :-))
    buziaczki
  • krasnoludka 18.02.06, 23:40
    to jeszcze wam napisze, chociaz pewnie o tym wiecie, ze po tym mydle nie trzeba
    nerwowo biec w poszukiwaniu kremu do rak - bo ono nie wysusza!!
    i mozna sie nim normalnie namydlic bez tego koszmarnego sciagania skory
    (jeszcze sie obejdzie bez liftingu ;))
    dzieki i pozdrawiam!
  • przeciwcialo 12.02.06, 07:23
    Mój najmłodszy ma problemy z alergia. Miał straszne zmiany an skórze i kazali
    nam odstawić wszystkie kosmetyki i kupić mydło Oilatum. Efekt- brak efektów,
    brak 2 dych i potworny zapach tego mydła. Blee... Wróciłam do bazy Ekosens i
    wreszci mały ma piekną skóre. Zmiana diety tez zrobiła swoje. Załuje tylko że
    Oilatum wogóle kupiłam
    A teraz przez ponad tydzień prałam pieluszki w Jelpie- tak zszarzałych to
    jeszcze ich nie widziała. Wracam do proszku Dzidziuś a spróbuje tez kiedys
    płatków mydlanych z Ekosens. Po Dzidziusiu- zawiera mydlane kawaeczki- wszystko
    pieknie czyste.
  • mami7 16.02.06, 19:34
    Kurcze, a ja juz ponad 5 lat piorę w Yelpie i dla mnie jest rewelacyjny. Może to kwestia temperatury prania?
    To mydło Oiltaum oglądałam i mnie się nie spodobało z powodu barwników.
    Jak mielismy problem kupiłam Adermy. Teraz też Ekosens.

    A na przesuszozną skórą polecam niemycie. Sprawdza się w przypadku mojego dziecka rewelacyjnie. Teraz sie cały nie paprze, nie poci. Ograniczamy sie do mycia pupy i nóg. No i ząbki i buźka;-))) Większe mycie jakos tak raz w tygodniu.
    Tak nam wyszło przy okazji jakiejś choroby i marudzenia przy myciu i sparwdza się świetnie.
    No i najbardziiej spektakularne efekty u nas przynosi dieta, ale to już też wiesz ;-)
  • asiabed 16.02.06, 20:24
    Ja pamietam, jak bylam mala tez nie bralam prysznica, ani kapieli - co dzien.
    raz w tygodniu wielka kapiel. a co wieczor mycie - takie jak napisala mami, rano
    - zaleznie od potzreby. dopiero jako nastolatka zmienilam zwyczaje:)
  • wrrotka 19.02.06, 10:21
    Witam, także podpisuje sie pod skutecznościa mydełek ekosens=) sa naprawde
    bardzo dobre, pozchodziły mi wieksze pryszcze, mam zdrowy kolor skóry i taki
    jednolity=) nie wiem czy to tylko zasługa tego mydełka (aktualnie uzywam
    nagietkowego) ale ma ono w tym nie male zasługi! naprawde nie wiedzialam że
    mydło może byc takie=). pozdrawiam
  • zanzare 20.02.06, 19:35
    dziś dostałam mydełka z ekosensu , zaczęłąm używaćnagietkowego i jestem pod
    wrażeniem. Jeszcze czegoś tak dobrego nie używałam do mycia:)) z pewnością nie
    skończy się na jednym zakupie. Mam też bazowe, ale ono musi zaczekać, aż mi się
    nagietkowe skończy.
    --
    ***
    Sarenka na mrozie nie może, czeka na ciepły oddech. Leśniczy ją głaszcze po
    udzie, niech się naje do syta.
  • brunhi 19.03.06, 22:29
    Dopisalam sie jak ten kretyn gdzies w srodku z uwagami o mydelkach i sklepie.
    Nie bede sie powtarzac, tylko moje propozycja co do asortymentu: moze naturalna
    gabka? Raczej nie jest baardzo tania, ale ja bym sobie kupila. Taka mieciutka
    jest i robi fajna pianke... Nie chce mi sie latac po sklepach, ale jakby bylo w
    internecie, to co innego.
    A daloby sie zrobic jakis olejek do kapieli? Olej, emulgator, olejek i juz?

    Mnie sie nawet podoba ten pomysl z mieszaniem skladnikow, byle by wszystkie byly
    w paczce. Zreszta te rozne markowe kosmetyki tez teraz maja takie bajery, ze
    trzeba cos do czegos dosypac, pomieszac i takie tam.
  • melba_piszczykowa 20.03.06, 16:02
    mycho a jakie mydelko z waszego asortymentu polecic komus kto jest uczulony na
    mydlo? chodzi o to zeby wyprobowac cos co dana osobe przekona ze to uczulenie
    nie stricte na mydlo ale na rozne dodatki ktore w nim sa.
    albo moja teoria runie ;)

    --
    kocie muzeum
    kilka f(k)otek
  • mycha664 20.03.06, 17:52
    O jeju, Ty chcesz na mnie zrzucić odpowiedzialność. I co ja mam zrobić, żeby
    Twoja teoria nie runęła? Spróbuj namówić tego swojego delikwenta na mydło
    bazowe, bez żadnych dodatków. No bo tak, zioła mogą uczulić? - mogą, olejki
    eteryczne mogą uczulić? - mogą. Nizmydlone kwasy tłuszczowe, ponieważ nasze
    mydło robimy z nadmiarowościa tłuszczu, też w zasadzie mogą uczulić. A może ten
    KTOŚ, jest uczulony na zasadowy odczyn mydła i wtedy rzeczywiście, każde mydlo
    będzie Go uczulać. Bądź tu mądry i pisz wiersze.
    Buziaczki
  • melba_piszczykowa 22.03.06, 15:48
    mycho wcale nei chce zrzucac na ciebie odpowiedzialnosci :) moja teoria nie ze
    zlota, najwyzej sie rozleci ;)
    dzieki za info
    --
    kocie muzeum
    kilka f(k)otek
  • mycha664 20.03.06, 18:05
    I tak Cię znalazłam, jak widać wcześniej tamten tekst, który niby miał być
    napisany w dziwnym ;o)) miejscu.
    Olejek dałoby się zrobić, ale potrzebne są badania. Póki co strasznie u nas z
    kasą krucho. Jak chcesz, to odstąpię Ci trochę boraksu (emulgator) i zrobisz
    sobie sama.
    Gąbek już szukałam, tylko na nic fajnego nie trafiłam. Jak coś znajdę, to pędem
    nabędę.
    O mieszaniu składników - samodzielnym - myślimy cały czas.
    Buźka
  • brunhi 20.03.06, 18:36
    Oczywiscie nie wiedzialam, ze ten borax to emulgator. Czy to mozna tak kupic w
    aptece? I co to wlasciwie jest?
    A co do tego, ze z kasa krucho, to faktycznie musiacie uwazac, zeby nie
    przeinwestowac, bo wam wszystko padnie.
    Pisalas kiedys o zainteresowaniu zagranicznych firm waszymi mydelkami - moze
    daloby sie cos z nich wyciagnac, na przyklad zeby sprzedawali wasze produkty,
    ale tylko poza polska czy co?
    Przydalyby sie wam chyba pieniadze na jakies inwestycje, zeby rozkrecic interes.
    Moze jakies fundacje ekologiczne daja tanie kredyty na ekologiczne firmy czy co?
  • mycha664 20.03.06, 19:51
    Boraks to di-Sodu Tetraboran 10.Hydrat, czyli czteroboran sodowy. Łatwo
    rozpuszcza się w wodzie i pozwala łączyć wodę z tłuszczami. Do kupienia w
    aptece, w roztworach wodno - glicerynowych służy do odkażania błon śluzowych, w
    przypadku wystąpienia pleśniawek jamy ustnej.
    Emulgatory zmniejszają napięcie powierzchniowe na granicy ciecz - ciecz.

    O przeinwestowaniu, póki co, nie ma mowy, raczej o niedoinwestowaniu jest.
    Firmy zagraniczne się kręciły, ale przestały. Widocznie jesteśmy zbyt mali.
    A kredyty to już niejednego mądralę zjadły, mniam, mniam...
    A tak poza tym, to jesteśmy dobrej myśli, powoli, ale idziemy do przodu. Nie
    jesteśmy zbyt zachłannymi ludźmi.
    Pozdrawiam
  • mycha664 21.03.06, 11:23
    Przypadkowo znalazłam przepis, krok po kroku, na krem do twarzy:
    Proponowane kosmetyki zawierają zwykle fazę wodną i tłuszczową. W normalnych
    warunkach fazy te nie łączą się ze sobą w taki sposób aby produkt miał
    jednolitą konsystencję. Musisz połączyć obie fazy tak aby ponownie się nie
    rozdzieliły.
    Kolejne kroki: Trzeba umieścić odpowiednią ilość podstawowych składników w
    dwóch czystych i suchych słoiczkach.
    Wstawić oba słoiczki do kąpieli wodnej o temp. 60 - 70 C i poczekać aż
    związki tłuszczowe się roztopią
    Wyjąć słoiczki z kąpieli wodnej, mikserem wymieszać składniki
    tłuszczowe aż nabiorą mlecznej barwy, w trakcie mieszania powoli wlewać
    składniki wodne, nie wolno zmienić kolejności
    Mieszać jeszcze przez ok. 4 -8 min. aż masa stanie się lekko ciepła i
    osiągnie pożądaną konsystencję
    Dodać olejek eteryczny, krótko wymieszać
    Jeśli konsystencja jest zbyt płynna ogrzać masę i ciągle mieszając
    dodać płynny wosk pszczeli
    Gdy krem jest zbyt gęsty ogrzać go i dodać powoli podgrzany olej
    roślinny, ciągle mieszając, aż do uzyskania żądanej gęstości i gładkości masy.
    W domowej produkcji bardzo ważne jest zachowanie higieny oraz właściwe
    przechowywanie "wyprodukowanych" kosmetyków.
    Używaj tylko świeżych produktów, nie rób zapasów, przygotuj tylko
    ilości potrzebne na jednorazowe zużycie.
    Wszystkie narzędzia i naczynia muszą być czyste
    Kosmetyki przechowuj w małych pojemniczkach ze szczelnymi zakrętkami
    Kosmetyki przechowuj w chłodnym i ciemnym miejscu w temp. 10-15 C lub w
    lodówce
    Nie nabieraj kremu palcami, używaj szklanej szpatułki, którą po każdym
    użyciu można zdezynfekować
    Większość potrzebnych składników można kupić tanio lub przygotować samemu.
    Niektóre jednak mogą być trudniejsze do znalezienia. W krajach, w których "moda
    na naturę" panuje już wiele lat są wyspecjalizowane sklepy, w Polsce niektóre
    składniki mogą okazać się trudno dostępne. Składników trzeba szukać w aptekach,
    sklepach zielarskich, sklepach ze zdrową żywnością.
    KREM TŁUSTY (najprostszy)Dla każdej cery. Wystarczy wymieszać składniki
    szpatułką i dodać olejek zapachowy.
    50 g oleju roślinnego (sojowy lub z kiełków pszenicy)
    5 g wosku pszczelego
    5 kropli olejku zapachowego (np. różany, melisowy, pomarańczowy)
  • mycha664 28.03.06, 21:10
    Jak zauważyłaś gąbka naturalna już jest, tyle że zanim stanie się mięciutka,
    trzeba ją zmoczyć. Wysuszona jest szorsta i twarda. W sam raz do peelingu na
    sucho. Auuu... tylko, żeby nie bolalo:o))
  • brunhi 28.03.06, 23:50
    a ja wlasnie chcialam zapytac czy beda tez miekkie gabki:)
    mam pytanko o szampon, ten przepis z sola epsom. w ogole mi nie wyszedl, nie
    chcialo sie rozmieszac. mam podejrzenie, ze moze napar z ziol byl za malo
    cieply. no wlasciwie, to byl letni, bo zagapilam sie na film i wystygl...
    wszystko wygladalo jak zwarzone i nie dalo sie tym umyc wlosow za chiny. czy za
    niska temperatura mogla byc przyczyna?
    bede robic drugie podejscie. zamiast naparu z ziol moge chyba wziac przegotowana
    wode i dodac jakis olejek?
    bardzo prosze o porade, bo co prawda ubawilismy sie z mezem setnie nad moja
    brejka (bardzo relaksujaca ta produkcja kosmetkow:), ale wlosy musialam umyc
    czym innym.
  • mycha664 29.03.06, 00:19
    Słuchaj, my też cały czas się chichramy - sama nie wiem dlaczego. Chyba
    wszystko przez ten Epsomit.
    Może Twoje mydło nie rozpuściło się po prostu (zbyt chłodny napar), a sól
    zwiększyła wrażenie zważenia. A może weż tylko łyżeczkę soli Epsom.
    Jeżeli nie wylałaś jeszcze tej substancji, to spróbuj ją ogrzać na wolnym
    ogniu, dodając, w razie potrzeby ciepłej wody.
    Ja wrzucam skrawki mydła do butelki, odstawiam na dzień lub dwa i dopiero jak
    mydlo całkowicie się rozpuści, dodaję sól Epsom. Nie waży mi się.
    Drugi raz myję włosy mydłem, bez dodatku soli. Epsom bowiem, zostawia na
    włosach tłustawą powłokę, ale za to przeciwdziała wypadaniu włosów.
    I jeszcze jedno, ze względu na zawartość siarczanów, lekko wysusza włosy,
    Dzięki temu, dłużej pozostają świeże. Ale osoby o włosach suchych powinny
    zachować ostrożność.
  • brunhi 29.03.06, 00:46
    aha, dziekuje za porade. czyli rozpuszcze lepiej mydlo i dam mniej soli.w
    najblizszej wolnej chwili sprobuje jeszcze raz, ta uwaga o wysuszaniu dodatkowo
    mnie zachecila.
    breje wylalam, ale sprytnie zrobilam polowe porcji (z 1/4 mydla), bo jakos sobie
    nie ufalam, zreszta nie mam zadnego doswiadczenia w tego typu dzialalnosci. no
    wiec strata finasowa niewielka:)
  • melba_piszczykowa 31.03.06, 14:37
    brunhi :) boraks mozna kupic w sklepach chemicznych. taki w proszku.
    Nie wiem z jakiego jestes miasta, ale jeden z takich sklepow znajduje sie na
    tylach restauracji TAM-TAM w Warszawie, to chyba ulica Foksal?
    Boraks jest tani jak barszcz :) Pol kilo kosztuje chyba cos kolo trzech
    zlotych? A pol kilo to strasznie duzo jesli sie stosuje do kosmetykow...

    poszukaj w internecie tez :)

    --
    kocie muzeum
    kilka f(k)otek
  • brunhi 02.04.06, 16:32
    no z warszawy jestem, dzieki za wskazowke, bo juz pytalam przy okazji w jakiejs
    aptece i nie bylo. chce sobie zrobic olejek po kapieli, bo rozne kupne specyfiki
    powoduja smutne skutki w sferze tzw. intymnej:) mysle, ze delikatny olej plus
    odrobinka olejku to by bylo to, bo lubie sie plawic, a bez dodatkow skora sie
    wysysza, niestety.
    druga tura produkcji szamponu trwa, poki co rozmaczam mydlo.
  • mycha664 31.03.06, 23:56
    To nie Prima Aprilis, promocja jest krótka, żeby paczki miały szansę dojść
    przed Świętami.
    Buziaczki
  • mycha664 22.04.06, 20:56
    Pojawiła się w naszym sklepiku nowa kategoria, co prawda nie są to kosmetyki,
    ale z Naturą ma wiele wspólnego.
    Można zaoszczędzić i jednocześnie ochronić środowisko!

    pozdrawiam, Mycha
  • asiabed 22.04.06, 21:13
    Mycha, a kiedy bedziecie miec w ofercie ponownie szczotke do stop z pumeksem i
    inne szczotki?? (i czy bedziecie je miec w ofercie).
    pozdrawiam
  • mycha664 22.04.06, 21:18
    Oczywiście, że będziemy mieć, ale dopiero w maju, w połowie. Jak tylko będą to
    e-mailem damy Ci znać, żebyś była pierwsza :-))
    Mycha
  • asiabed 25.04.06, 19:07
    dziekuje:)
    pozdrawiam!
  • gajowa3 04.04.06, 17:41
    Ja tez uzuwam nasze polskie kosmetyki. Sa swietne i tansze. Brawa dla pan ktore
    je stosuja!!!
  • charlotta11 04.04.06, 21:35
    A ile kosztuje wysyłka?Bo nie mogę się doszukać na stronie...
    --
    Nigdy nie wiadomo gdzie śmierć na nas czeka,oczekujmyż jej wszędzie.
  • charlotta11 04.04.06, 21:52
    Już wiem.Jakie mydełka polecacie do cery mieszanej ze skłonnością do trądziku i
    ostatnio także do wysuszania?
    --
    Nigdy nie wiadomo gdzie śmierć na nas czeka,oczekujmyż jej wszędzie.
  • kraxa 05.04.06, 09:57
    Własnie dotrała paczka- zamówiłysmy z dziewczynami z pracy rózne mydła z alvy-
    dobre są, pięknie pachna- moje rózane "napachniło" cała łazienke
    --
    UKI-OKI
  • yellow_kadmium 05.04.06, 10:32
    Zmartwię Cię kraxa, bo oto co mydło różane z Alvy ma w składzie:
    INCI:Sodium Palmate, Sodium Palm Kernelate, Aqua, Elaeis Guineensis, Parfum,
    Palm Kernel Acid, Sodium Chloride, Glycerin, Cl 77891, Cl 77499, Cl 77491, Cl
    77492, Tetrasodium EDTA, Butyrospermum Parkii, Tetrasodium Etidronate,
    Rosmarinus Officinalis, Glycine Soja, Sorbitol, Prunus (www.solkos.pl).
    No chyba, że nie przeszkadzają Ci takie składniki. Róży w składzie też nie
    widzę, tylko masę barwników i parfum niewiadomego pochodzenia.
  • kraxa 06.04.06, 14:21
    Cl 77891 (Titanium Dioxide)
    Iron Oxides Cl 77499, cl 77491, Cl 77492,

    Czyli dwutlenek tytanu i tlenki zelaza- to minarały tak? Więc barwniki
    naturalne, tak?

    11. Czy dwutlenek tytanu stosowany w kosmetykach do opalania jest bezpieczny?

    Dwutlenek tytanu to występujący naturalnie biały minerał, który w kosmetykach
    do opalania działa jak bariera odbijająca promieniowanie UVA i UVB, jest
    uznawany za zupełnie bezpieczny i nie ulegający bioakumulacji w organizmie.
    Jest on zalecany w kosmetykach naturalnych przez wszystkie trzy najważniejsze
    organizacje certyfikujące kosmetyki ekologiczne w Europie: Soil Association,
    ECOCERT oraz BDIH Kontrollierte Naturkosmetik.
    W najnowszych testach niemieckiego miesięcznika konsumenckiego „Oeko-Test”
    ocenę dobrą otrzymały wyłącznie środki zawierające mineralne filtry UV jak
    właśnie dwutlenek tytanu czy dwutlenek cynku. Wszystkie filtry chemiczne
    uznawane są przez „Oeko-Test” za potencjalnie niebezpieczne, szczególnie ze
    względu na wyniki wielu badań potwierdzające, iż działają one na system
    hormonalny. Symptomatyczny w tym zakresie jest chociażby fakt, iż w Danii
    wycofano ze sprzedaży wszystkie kosmetyki do opalania zawierające filtr
    chemiczny o nazwie 4-Methylbenzyliden-Camphor znany też jako 4-MBC. To jeden z
    pięciu najbardziej popularnych filtrów chemicznych, którego już niewielka ilość
    wykazywała podczas badań działanie hormonalne.

    Tylko ten teterasosium nie wiem co to za jeden. A co do zapachu jestem
    przekonana, ze Alva perfumuje mydła olejkami eterycznymi





    --
    UKI-OKI
  • yellow_kadmium 06.04.06, 16:05
    Spokojnie, Kraxa, ja właśnie na tetrasodium EDTA zwróciłam uwagę, bo to nic
    innego jak konserwant i dużo złych rzeczy o nim czytałam. EDTA i jego związki w
    dużych stężeniach są substancjami drażniącymi skórę i błony śluzowe.
    Swoją drogą nie pojmuję po co w ogóle farbować mydło, żeby sprawiało wrażenie
    jeszcze bardziej różanego? Śmiem twierdzić, że jakby w składzie była choćby
    śladowa ilość róży, to jestem pewna, że pochwaliliby się tym, bo olejek z róży
    to drogi i cenny składnik nie tylko zapachowy, ale i kosmetyczny.
    Poza tym jeżeli akceptujesz wszystkie składniki, to przecież w porządku.
    Terroru nie ma. :)
  • mokta 22.04.06, 21:19
    kiedy alva wreszcie wprowadziła te mydła się ucieszylam. Straciłam humor kiedy zobaczyłam skład, niby wszystko ok a tutaj EDTA. :/ Tez mi naturalność i weganizm za 11 zł...(chybaze cena sie zmieniła).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka