• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

farby fryzjerskie do wlosów blond - jak to jest... Dodaj do ulubionych

  • 26.12.05, 14:51
    witam!
    mam takie pytanie; otóz w salonach fryzjerkich typu Laurent gdzie ostatnio
    byłam po blond pasemka, uzywaja chyba jakichs lepszych farb niz w "zwykłych"
    salonach, gdyz moje blond pasemka są dokładnie takie jak chce czyli jasne a
    nie jakies zołte...
    czy myle sie sadzac ze tam maja jakies lepsze farby?
    czy mozna taka farbe gdzies kupic?
    dzieki za odpowiedzi
    Zaawansowany formularz
    • 26.12.05, 15:00
      dodaj do farby 1 saszetke proszku aktywujacego do rozjasniaczy, w salonach
      fryzjerskich maja je juz rozpuszczone z mleczkiem, dlatego nie maja fioletowgo
      kolorku ;P babcia fryzjerka ;)
    • Gość: dwa_buciki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 15:34
      Wydaje mi się, że to zależy od czasu rozjaśniania. Miałam pasemka robione samym
      rozjaśniaczem, bo i tak mam blond włosy i za pierwszym razem niektóre wyszły
      trochę żółte, a potem juz ładne, jaśniejsze. Poza tym są chyba różne stopnie
      zawartości utleniacza. Na reszcie się nie znam;)
      • Gość: Kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 16:55
        Fryzjerzy dodają do farb mocniejszą wodę utlenioną / w farbach rozjaśniających
        jest to najczęściej 9%/ , a fryzjerzy dodają co najmniej 12 lub nawet 18%.
        Efekt: włosy mocniej rozjaśnione, ale bardziej zniszczone:(
        Kiedyś tak robiła moja fryzjerka , przychodziłam na zafarbowanie odrostów
        regularnie, zawsze ze swoją, sprawdzoą farbą, a ten babsztyl na zapleczu
        mieszał farbę nie z tą emulsją rozjaśniającą,która była dołączona do farby, ale
        swoją 12% emulsją. Pewnego razu postanowiłam sama położyć farbę na odrosty i
        wyszedł zupełnie inny odcień blondu,bardziej złocisty, kiedy przy okazji jej o
        tym powiedziałam , przyznała się, co robiła, byłam wsciekła , mogła się chociaż
        spytać czy się zgadzam, na jakieś podmienianki. Teraz odrosty farbuje mi mąż,
        tą samą farbą, włosy nie są tak mocno rozjaśnione, ale o wiele mniej
        zniszczone, zdrowsze, łatwiej się rozczesują,nie łamią, a ten odcieńnawet
        podoba mi się, bardziej naturalny.
        • Gość: daria IP: *.eu.org 26.12.05, 19:12
          w salonach używane są zupełnie inne farby niż te w sklepach(mają większą
          zawarotśc barwników i własnie substancji pielęgnujących!)
          Jeśli twoja fryzjerka dodawała do "cywilnej" farby,wody 18% to faktycznie,niezły
          musiał być z niej debil,bo 18tki się już prawie w ogóle nie stosuje(i nawet
          dość cieżko ją kupić-podobnie jak dostępny kiedyś wszędzie perhydrol)
          F-by fryzjerskie,jesli prawidłowo użyte,są delikatniejsze i bardziej trwałe niż
          to,co kupujemy w sklepie.
          • Gość: Kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 20:14
            Niestety trafiłam do wyjątkowej "debilki". Nie wiem skąd ona wytrzasnęła ten
            perhydrol, ale pózniej dowiedziałam się, że rozkruszała takie tabletki!!!
        • Gość: dwa_buciki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 22:00
          No bo tak to jest jak zamiast do porządnego salonu idzie się do pani Krysi, żony
          Romana z mięsnego... :/ Ja bym się bała wyłysieć :I Zupełnie bez pomyslunku są
          tacy ludzie.

          A ja jak sobie farbowałam włosy u fryzjera, to panie mówiły o jakichś
          "piątkach", "trójkach", czy cos takiego:) Może to jest jakiś procent substancji
          utleniających? Poza tym włosy były błyszczące dłuuuugo po farbowaniu. Nawet
          teraz- pół roku po pierwszych pasemkach te partie włosów ładnie się błyszczą a
          kolr jest w zasadzie taki, jaki był. Troche delikatniejszy może, no i trochę z
          tych włosów pewnie wypadło, więc pasemka lekko się "rozeszły" we włosach (na
          szczęście). Uważam, że farbowanie u fryzjera jest o wiele bezpieczniejsze a
          włosy wyglądają o niebo lepiej! Tylko zależy u jakiego fryzjera...
    • 26.12.05, 22:04
      beata825 napisała:

      > > czy mozna taka farbe gdzies kupic?

      Tak, można.
      W sklepach z artykułami fryzjerskimi.
      I oczywiście są to inne farby niż te kupowane w sklepach, te "cywilne" robione
      są tak żeby jakaś sierota zrobila sobie jak najmniejszą krzywdę.

      --
      W zasadzie nie potrzebuję sexu...Życie je***e mnie gdzie i jak może...
      • Gość: beata825 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 23:53
    • Gość: kaja IP: *.marton.net.pl / *.marton.net.pl 27.12.05, 00:08
      Perhydrol można kupić w każdej aptece. Jest to poprostu bardziej stężona H202,
      która normalnie w aptece jest dostępna w stężeniu 3%
    • Gość: Kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 09:59
      A możecie polecić jakąś farbę /rozjaśniającą/ z tych "fryzjerskich" ?
    • Gość: netka IP: *.chello.pl 30.01.06, 08:59
      podrzucam
      • 30.01.06, 12:20
        To prawda,że kolor pasemków zależy od czasu trzymania i od samej farby. Jak
        masz delikatne włosy to fryzjerka nie może stosować wyżej niz 9% i nie może
        długo jej trzymać.
        Ja miałam na głowie farby Wella, chodziłam do Laurenta /tam nie wiem jakie
        miały farby/, a teraz mam Revlona. Pozdrawiam.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.