• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

ZIOŁA PRZYCIEMNIAJĄCE KOLOR WŁOSÓW Dodaj do ulubionych

  • IP: proxy / 195.116.131.* 02.01.03, 10:52
    Podobno kora dębu na kolor brunatny. Może znacie jeszcze inne zioła, które
    przyciemnią włosy. Z góry dzięki.
    Zaawansowany formularz
    • Gość: Paolka IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.01.03, 13:26
      Chyba wywar z orzecha. A ponadto basma (na czarno).
    • Gość: justy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.03, 16:42
      Odwar z liści orzecha włoskiego, liście szałwi (jeśli Cie interesuje, to mam
      przepis na "farbę szałwiowa"), henna (basma o ile dobrze pamiętam, jest jedną z
      odmian henny); kiedyś Herbapol produkował mieszankę Kapilosan do włosów jasnych
      i do ciemnych- wzmacniała naturalny kolor.
      • Gość: Magda IP: *.acn.waw.pl 02.01.03, 20:57
        Wprawdzie nie ta Magda, ale też brunetka i bardzo chętnie poznałaby przepis na
        szałwiową farbę, jeśli można:) Tylko, czy można tę farbę stosować na uprzednio
        farbowane włosy i czy pokrywa drobne siwe włoski?

        Pozdrawiam cieplutko,
        Magda
      • Gość: justy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 10:02
        Jeszcze raz przeczytałam rozdział o szałwi i doczytałam się, że : szałwia
        ogólnie rozjaśnia włosy, natomiast włosy siwe przyciemnia i owa farba szałwiowa
        miała przyciemnić siwe włosy...
        Jeśli ktoś jest nadal zainteresowany- podaję przepis: zmiksować łyżkę listków
        herbaty z łyżką suszonych liści szałwi i zalać pół litrem wrzącej wody; gotować
        na małym ogniu ok. 2 godzin, uzupełniajac wyparowującą wodę; przechowując, dla
        konserwacji, dodać trochę wody kolońskiej, spirytusu lub wódki. Wcierać we
        włosy i skórę głowy raz dziennie, kolejno przez 5 dni w tygodniu. Stopniowo
        zaniknie siwizna, włosy bedą brunatne, gęstsze, wzmocnione.

        Jeszcze może przepis na "farbowanie" orzechem włoskim: 20-30g liści orzecha
        włoskiego (lub więcej, zależy od tego, jak ciemny kolor chcemy uzyskać) zalać
        1/2 litra letniej wody, gotować 10 minut. Farba nie jest trwała, nalezy
        stosowac ją przy każdym myciu włosów, nadaję włosom ładny, świeży kolor (od
        ciemnego blondu do brązów). Plamy z orzecha zmywa się octem.
        Przepisy pochodzą z książki "Ziółka i my" Ireny Gumowskiej
        I jeszcze jeden przepis na orzech włoski: zielone łupiny orzecha drobno
        pokroić, zalać w słoiku 60% spirytusem, i postawić na słońcu (he, he ;) ), nie
        nakrywając.Po tygodniu otrzymaną nalewkę zmieszać z równą ilością gliceryny.-
        jest to przepis ks. dr. Tadeusza Podbielskiego z książeczki "Rośliny lecznicze".

        Nie wypróbowałam żadnego z przepisów. Wywary z zioł pod względem siły działania
        przypominają szampony koloryzujące- nie zmieniają radyklanie koloru. Najsilniej
        działa henna. Myślę, że włosy, które chcemy traktować ziołami nie powinny być
        wcześniej poddawane chemii a farby chemiczne można stosowac, dopiero po zmyciu
        sie farby ziołowej.
        • Gość: Magda IP: 80.50.133.* 03.01.03, 11:09
          Justy, jestes prawdziwą skarbnicą wiedzy dot. zakamarków kobiecej urody, bardzo
          dziękuję:)) A z książką pani Gumowskiej chyba muszę się dokładniej zapoznać.
          Wprawdzie mam włosy traktowane chemią, ale swego czasu kładłam na nie rubinę i
          nic złego się nie stało; przestałam, bo jako "rasowa" brunetka niezbyt dobrze
          wyglądałam z czerwonymi refleksami i powróciłam do szamponu koloryzującego (na
          siwe płomyki, niestety), ze skutkiem bardzo dobrym, więc może moje włosy są po
          prostu odporne na takie cudaczne zabiegi. Skądinąd wiem, iż rzeczywiście taka
          mieszanka ziołowo-chemiczna przynieść może paskudne efekty. Hm, sama już nie
          wiem; chyba odczuwam coś na kształt lekkiego "cykora".

          Pozdrawiam,
          Magda
          • Gość: justy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 11:29
            Gość portalu: Magda napisał(a):

            A z książką pani Gumowskiej chyba muszę się dokładniej zapoznać.

            Z tym może być kłopot, bo to stara książka (chyba, że ją wznowili)- oto
            dokładniejsze namiary na tę książkę: Wydawnictwo PTTK "Kraj", Warszawa, 1883.
            • Gość: Magda IP: 80.50.133.* 03.01.03, 11:46
              "Ziółka i my"- mam tę książkę, chyba, że to jakaś okrojona wersja, bo mój
              egzemplarz został wydany w latach osiemdziesiątych i z tego, co kołacze w mej
              pamięci na temat farbowania nic tam nie ma; ale nie twierdzę na pewno, po
              prostu zapoznam się z nią dokładniej, bo chyba umknęła mi gdzieś w zalewie
              rozmaitych publikacji ziołowych.

              Pozdrawiam,
              Magda
              • Gość: justy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 12:17
                W książce są 3 główne "działy": zioła w kuchni, zioła w apteczce domowej, zioła
                w kosmetyce. Zajrzyj do "zioła w kosmetyce" do szałwi i orzecha włsoskiego- tam
                są przepisy na płukanki barwiące ("farby") i np. płyny wzmacniające włosy,
                p/łupieżowe itp.
            • Gość: justy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 12:19
              no tak, literówka! sorry
              zamiast: Warszawa, 1883 powinno być 1983
    • Gość: Magda IP: proxy / 195.116.131.* 03.01.03, 08:15
      Bardzo chętnie poznam przepis na mieszankę szałwiową!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.