Dodaj do ulubionych

Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej studentki

  • Gość: Atrakcyjny Prosiak IP: *.chello.pl 29.08.03, 21:13
    Rozpisywać się nie będę, spakowany jestem :), w Tatry podążam.
    Zauważyłem wzmożoną aktywność Sprawdziosceptyczek, zatem Sprawdzioentuzjaści -
    do boju ! :))))

    Pozdrawiam,

    AP

    "Jesień idzie, nie ma na to rady ..."

  • cest_moi 30.08.03, 17:33
    Gość portalu: Atrakcyjny Prosiak napisał(a):

    > Rozpisywać się nie będę, spakowany jestem :), w Tatry podążam.

    zabierz mnie!!! :))

    > Zauważyłem wzmożoną aktywność Sprawdziosceptyczek, zatem Sprawdzioentuzjaści -

    > do boju ! :))))
    kurcze, jak do boju? same sprowdzioentuzjas t k i zostały! Ty wyjezdzasz, Alera
    wcięło (Alt+ Ctrl+ Del ??? ) a co biedne kobity mogą we dwie ? :P
    chyba, ze przybędzie odsiecz..:)

    > Pozdrawiam,
    również :)

    > "Jesień idzie, nie ma na to rady ..."
    >
    koncert jesienny na....trzy? świerszcze... :))

    --
    you make me feel so sweet...
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 01.09.03, 14:55

    > Rozpisywać się nie będę, spakowany jestem :), w Tatry podążam.

    Idź - zachwyć się!!!! :-] Nie spadnij! O Prosiaczkównę dbaj, bo ja chcę by
    były z was potem małe prosiaczki :-]

    > Zauważyłem wzmożoną aktywność Sprawdziosceptyczek, zatem
    >Sprawdzioentuzjaści -

    Zbierają siły przed kampanią wrześniową :-]
    O chorobach psychicznych uczyć się idą :-]

    > do boju ! :))))
    :-]

  • Gość: loo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.03, 00:50
    Szanowny Sprawdź! Przeczytałam właśnie listę Twoich hm... wymagań jednak nie
    pokusiłam się o przeczytanie wszystkich postów dotyczących tego wątku (jest ich
    sporo, a czas to pieniądz. szczególnie gdy płacisz za każdą minutę połączenia;-
    )) Nie mogłam się za to oprzec pokusie małego komentarza dotyczącego jednego z
    punktów na Twojej liście. Z listy wymagań (przyznasz, że brzmi to dość
    paskudnie;-)) wprost lub pośrednio wynika jakich cech oczekujesz od
    potencjalnej kandydatki na partnerkę. Ma być osoba inteligentną, myślącą,
    aktywną, niezależną, nie budującą swojej tożsamości na byciu z kimś,
    posiadającą pasję i empatyczną. Nie ma być zaś osobą próżną, pustą, jałową,
    skupioną na dobrach materialnych, interesowną oraz hedonistyczną. Jednocześnie
    na wstępie dziękujesz feministkom. Twoja fantazja - Twoje prawo. Wydaje mi się
    jednak, że zauważam pewną sprzeczność logiczną w Twoim rozumowaniu. Czy bycie
    feministką automatcznie wyklucza posiadanie wszystkich cech, które
    charakteryzują Twoją wymarzoną? Oczywiście jest to zależne od definicji
    feminizmu. Jeśli uznamy za feministkę kobietę, która jest nieatrakcyjna
    fizycznie, nie dba o swój wygląd, nienawidzi mężczyzn i za wszelką cenę stara
    się zliberalizować ustawę aborcyjną ulegniemy sile stereotypu.. Ale jako ludzie
    o otwartych umysłach ;-) wiemy, że feminizm nie jest ruchem jednolitym. I
    feministką jest również kobieta świadoma własnej wartości i dążąca do
    samorealizacji. Niekoniecznie po trupach.
    Proponuję rozejrzeć się wkoło i zobaczyć, że feminizm ma także "ludzką twarz".
    A granice pojęcia feminizm są bardzo płynne.
    Oczywiście to Twój ideał i możesz mnożyć warunki na liście w nieskończoność.
    Ale z uważaj z tym, bo ze stawianiem warunków to jak z falsyfikowaniem hipotez.
    Jeśli kwantyfikator jest "duży" (warunki liczne) hipotezę jest łatwiej obalić
    (dziewczynę trudniej znaleźć).
    Życzę powodzenia w poszukiwaniach (nie mi osądzać, czy faktycznie szukasz... ;-
    )).
    Pozdrawiam!
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 01.09.03, 14:46

    > Szanowny Sprawdź!

    Miło :-] Witam wzajemnie.

    >Przeczytałam właśnie listę Twoich hm... wymagań jednak nie
    > pokusiłam się o przeczytanie wszystkich postów dotyczących tego wątku (jest
    >ich sporo, a czas to pieniądz. szczególnie gdy płacisz za każdą minutę
    >połączenia;-

    Owszem... Podzielam Twe zdanie w tym obszarze :-]


    > )) Nie mogłam się za to oprzec pokusie małego komentarza dotyczącego jednego
    >z punktów na Twojej liście.

    :-]

    > Z listy wymagań (przyznasz, że brzmi to dość
    > paskudnie;-)) wprost lub pośrednio wynika jakich cech oczekujesz od
    > potencjalnej kandydatki na partnerkę.

    Fakt - jest to dość jednoznaczne. :-] Czy paskudne :-]?? Ok, jest paskudne :-
    ):-) ale moim zdaniem tylko na pierwszy rzut oka :-]

    >Ma być osoba inteligentną, myślącą,

    Tak

    > aktywną, niezależną, nie budującą swojej tożsamości na byciu z kimś,


    hm..tego nie napisałem... ale powiedzmy...

    > posiadającą pasję i empatyczną.

    Tak


    Nie ma być zaś osobą próżną, pustą, jałową,
    > skupioną na dobrach materialnych, interesowną oraz hedonistyczną.

    Tak :-]


    >Jednocześnie
    > na wstępie dziękujesz feministkom.


    Typu "Kinga Dunin"... Popieram główne założenia feminizmu w całej
    rozciągłości...uwazam ,ze kobiety są nadal w wielu miejscach
    dyskryminowane..aczkolwiek owo poparcie nie przeszkadza mi żywić niechęć do
    owych niespełnionych w swej kobiecości pomysłodawczyń parytetów lub prawa np.
    do samodecydowania w kwestii aborcji..To w skrócie.



    >Twoja fantazja - Twoje prawo.

    Tak :-]


    >Wydaje mi się
    > jednak, że zauważam pewną sprzeczność logiczną w Twoim rozumowaniu.

    Mianowicie? :-] Czytam z zaciekawieniem :-):):)!!!

    > Czy bycie
    > feministką automatcznie wyklucza posiadanie wszystkich cech, które
    > charakteryzują Twoją wymarzoną?

    :-] Odpowiedź jest dość oczywista... Sama jej poniżej udzielasz :-):):) To
    poprawna odpowiedź - podpisuję się pod nią zatem. :-]

    > Oczywiście jest to zależne od definicji
    > feminizmu.

    Niechybnie :-]

    > Jeśli uznamy za feministkę kobietę, która jest nieatrakcyjna
    > fizycznie, nie dba o swój wygląd, nienawidzi mężczyzn i za wszelką cenę
    > stara się zliberalizować ustawę aborcyjną ulegniemy sile stereotypu..

    Sterotypy nie biorą się z powietrza... Osobiscie znalem pewną "stereotypową"
    feministkę.. i do takich wlasnie adresuje moje "podziękowania".

    > Ale jako ludzie o otwartych umysłach ;-)

    :-] :-]


    >wiemy, że feminizm nie jest ruchem jednolitym.

    Wiemy :-]

    >I feministką jest również kobieta świadoma własnej wartości i dążąca do
    > samorealizacji. Niekoniecznie po trupach.

    Owszem... Jeśli dodatkowo nie ma różnych absurdalnych pomysłów typu np.
    wymaganie tytułowania się mianem np. "ministra" :-] to nie mamobiekcji to
    takich feministek. Jeśli walczą z seksizmem i męskim szowinizmą to mają we
    mnie swego polecznika :-]


    > Proponuję rozejrzeć się wkoło i zobaczyć, że feminizm ma także "ludzką
    twarz".

    -||-

    :-]


    > A granice pojęcia feminizm są bardzo płynne.

    Są dlatego odwołałem się do stereotypu ... po to by w dobie wszechobecnej
    płynności mieć jakiś punkt zaczepienia i dać jasno do zrozumienia co akceptuję
    a co nie. Uproszczenie było konieczne by nie pisać elaboratów. :-] I tak
    wyszło długo.


    > Oczywiście to Twój ideał i możesz mnożyć warunki na liście w nieskończoność.

    Mogą :-]



    Ciekawe zdanie :-]!! Podoba mi się. Forma. Treść też.
    >
    > Jeśli kwantyfikator jest "duży" (warunki liczne) hipotezę jest łatwiej
    obalić
    > (dziewczynę trudniej znaleźć).

    Byłem i jestem tego świadom - zapewniam Cię :-] Wielkość kwantyfikatora
    odwrotnie proporcjonalna do zbioru potencjalnych rozwiązań jest faktem,
    którego jestem świadom. :-]

    > Życzę powodzenia w poszukiwaniach (nie mi osądzać, czy faktycznie
    >szukasz... ;-> )).

    Dziękuję... ;-]


    > Pozdrawiam!
    Pozdrawiam wzajemnie :-] Ciepło i serdecznie :-)
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 01.09.03, 14:47
    > Szanowny Sprawdź!

    Miło :-] Witam wzajemnie.

    >Przeczytałam właśnie listę Twoich hm... wymagań jednak nie
    > pokusiłam się o przeczytanie wszystkich postów dotyczących tego wątku (jest
    >ich sporo, a czas to pieniądz. szczególnie gdy płacisz za każdą minutę
    >połączenia;-

    Owszem... Podzielam Twe zdanie w tym obszarze :-]


    > )) Nie mogłam się za to oprzec pokusie małego komentarza dotyczącego jednego
    >z punktów na Twojej liście.

    :-]

    > Z listy wymagań (przyznasz, że brzmi to dość
    > paskudnie;-)) wprost lub pośrednio wynika jakich cech oczekujesz od
    > potencjalnej kandydatki na partnerkę.

    Fakt - jest to dość jednoznaczne. :-] Czy paskudne :-]?? Ok, jest paskudne :-
    ):-) ale moim zdaniem tylko na pierwszy rzut oka :-]

    >Ma być osoba inteligentną, myślącą,

    Tak

    > aktywną, niezależną, nie budującą swojej tożsamości na byciu z kimś,


    hm..tego nie napisałem... ale powiedzmy...

    > posiadającą pasję i empatyczną.

    Tak


    Nie ma być zaś osobą próżną, pustą, jałową,
    > skupioną na dobrach materialnych, interesowną oraz hedonistyczną.

    Tak :-]


    >Jednocześnie
    > na wstępie dziękujesz feministkom.


    Typu "Kinga Dunin"... Popieram główne założenia feminizmu w całej
    rozciągłości...uwazam ,ze kobiety są nadal w wielu miejscach
    dyskryminowane..aczkolwiek owo poparcie nie przeszkadza mi żywić niechęć do
    owych niespełnionych w swej kobiecości pomysłodawczyń parytetów lub prawa np.
    do samodecydowania w kwestii aborcji..To w skrócie.



    >Twoja fantazja - Twoje prawo.

    Tak :-]


    >Wydaje mi się
    > jednak, że zauważam pewną sprzeczność logiczną w Twoim rozumowaniu.

    Mianowicie? :-] Czytam z zaciekawieniem :-):):)!!!

    > Czy bycie
    > feministką automatcznie wyklucza posiadanie wszystkich cech, które
    > charakteryzują Twoją wymarzoną?

    :-] Odpowiedź jest dość oczywista... Sama jej poniżej udzielasz :-):):) To
    poprawna odpowiedź - podpisuję się pod nią zatem. :-]

    > Oczywiście jest to zależne od definicji
    > feminizmu.

    Niechybnie :-]

    > Jeśli uznamy za feministkę kobietę, która jest nieatrakcyjna
    > fizycznie, nie dba o swój wygląd, nienawidzi mężczyzn i za wszelką cenę
    > stara się zliberalizować ustawę aborcyjną ulegniemy sile stereotypu..

    Sterotypy nie biorą się z powietrza... Osobiscie znalem pewną "stereotypową"
    feministkę.. i do takich wlasnie adresuje moje "podziękowania".

    > Ale jako ludzie o otwartych umysłach ;-)

    :-] :-]


    >wiemy, że feminizm nie jest ruchem jednolitym.

    Wiemy :-]

    >I feministką jest również kobieta świadoma własnej wartości i dążąca do
    > samorealizacji. Niekoniecznie po trupach.

    Owszem... Jeśli dodatkowo nie ma różnych absurdalnych pomysłów typu np.
    wymaganie tytułowania się mianem np. "ministra" :-] to nie mamobiekcji to
    takich feministek. Jeśli walczą z seksizmem i męskim szowinizmą to mają we
    mnie swego polecznika :-]


    > Proponuję rozejrzeć się wkoło i zobaczyć, że feminizm ma także "ludzką
    twarz".

    -||-

    :-]


    > A granice pojęcia feminizm są bardzo płynne.

    Są dlatego odwołałem się do stereotypu ... po to by w dobie wszechobecnej
    płynności mieć jakiś punkt zaczepienia i dać jasno do zrozumienia co akceptuję
    a co nie. Uproszczenie było konieczne by nie pisać elaboratów. :-] I tak
    wyszło długo.


    > Oczywiście to Twój ideał i możesz mnożyć warunki na liście w nieskończoność.

    Mogą :-]



    Ciekawe zdanie :-]!! Podoba mi się. Forma. Treść też.
    >
    > Jeśli kwantyfikator jest "duży" (warunki liczne) hipotezę jest łatwiej
    obalić
    > (dziewczynę trudniej znaleźć).

    Byłem i jestem tego świadom - zapewniam Cię :-] Wielkość kwantyfikatora
    odwrotnie proporcjonalna do zbioru potencjalnych rozwiązań jest faktem,
    którego jestem świadom. :-]

    > Życzę powodzenia w poszukiwaniach (nie mi osądzać, czy faktycznie
    >szukasz... ;-> )).

    Dziękuję... ;-]


    > Pozdrawiam!
    Pozdrawiam wzajemnie :-] Ciepło i serdecznie :-)
  • cest_moi 03.09.03, 16:55


    ...albo humor (tzn w przypadku opcji 1. druga pewnie tez)
    A moze Sprawdz ma wenę twórczą..albo gorączkę? :((
    Sprawdz, co Ci?



    ---
    you make me feel so sweet...
  • aniesa 04.09.03, 13:53
    cest_moi napisała:

    >
    >
    > ...albo humor (tzn w przypadku opcji 1. druga pewnie tez)
    > A moze Sprawdz ma wenę twórczą..albo gorączkę? :((
    > Sprawdz, co Ci?

    sprawy uczelniane




    --
    cold cold heart
    hard done by you
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 05.09.03, 14:15
    aniesa napisała:

    > cest_moi napisała:
    >
    > >
    > >
    > > ...albo humor (tzn w przypadku opcji 1. druga pewnie tez)
    > > A moze Sprawdz ma wenę twórczą..albo gorączkę? :((
    > > Sprawdz, co Ci?


    jestem :-]
    Choć wakacje w toku są tacy, którym zajęć nie brakuje :-]
    Inną kwestią jest również aspekt motywacyjny. Sprawdzio chciał wypocząć nie
    tylko od książek, radia i maili ale i Forum. :-]

    >
    > sprawy uczelniane

    również ... Krokiem szybkim się zbliżają :(
    Oby nie okazało się, że przebimbałem zanadto :-)
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 06.09.03, 04:17
    Wchodzę do ustępu: Obok umywalki, nad którymi pochylona stoi pani. Krztałtne
    piersi, nogi już mniej... Jest naga. Na jej szyi wisi lusterko, pani jest
    manekinem. :-] Wchodzę dalej: pisuary oddziela od reszty pomieszczenia lustro
    wenecke w taki sposób, że załatwiając potrzebę mogę do woli obserwować osoby w
    klubie sam nie będąc widocznym... Klub utrzymany w stylu mocno awangardowym:
    z rury nad barem leje się strumień podświetlanej wody, co jakiś czas widać
    blask spawania - klimat trochę jak w hucie :-] Parkiet oraz część stolików
    znajduje się na szkle, tak że widzimy osoby znajdujące się pod nami -
    interesujące rozwiązanie. Ceny: zdecydowanie nie dzienno-studenckie: panowie
    30zł, panie przed 23: darmo. najtańsze piwo 0.5l: 10zł. Muzyka: na czasie -
    czyli rąbanka ze słowami bez treści lub jękami. Dobrze się tańczy. Dużo pań na
    parkiecie :-] Ładnych zdecydowanie mniej lub wcale - przynajmniej tak było
    dziś. Generalnie miejsce zobaczyć było warto ale nie prędko tu wrócę.
  • cest_moi 07.09.03, 14:06


    Anies..wysłałam coś na Twoją gazetową skrzynkę, mam nadzieję, ze zajrzysz:)
    Jesli to faktycznie Twoje pożegnanie, nie pozostaje mi nic innego jak
    powiedzieć: było mi niezmiernie miło :)
    pozdrawiam
    cest...
    --
    you make me feel so sweet...
  • cest_moi 07.09.03, 14:18

    Drogi Sprawdziu,
    myślę, że aby osiąnąć cel, jaki sobie postawiłeś zakładając to forum,
    potrzebne jest w nim pewne odświeżenie. Może musiałbyś dac odpocząć oczom
    forumwiczek "Urody" od widoku ciągle odnawianego wątku "Dla pięknej....",
    ponieważ zwyczajnie opatrzył się i nie zwraca takiej uwagi, jakiej pewnie bys
    sobie życzył.Zniechęcać też może liczba wpisów..Przedrzeć się przez taki
    gąszcz, toż trzeba mieć cierpliwość:) Zatem, moja rada: odpuść na razie.
    Poczekaj miesiąc, dwa. Załóż potem nowy- może nawet identyczny, wątek... musisz
    dać się odnowić ekipie, poczekać na świeży narybek, którego ostatnio
    najwyraźniej brakuje..A czasu nie musisz przecież wcale marnować! "Na żywca
    biorą lepiej" to moja maksyma :)
    Pozdrawiam pozostając "Sprawdzioentuzjastką". Zyczę powodzenia :)
    cest_moi
    --
    you make me feel so sweet...
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.33.* 08.09.03, 04:47

    > Drogi Sprawdziu,
    > myślę, że aby osiąnąć cel, jaki sobie postawiłeś zakładając to forum,
    > potrzebne jest w nim pewne odświeżenie.

    :-|


    >Może musiałbyś dac odpocząć oczom
    > forumwiczek "Urody" od widoku ciągle odnawianego wątku "Dla pięknej....",
    > ponieważ zwyczajnie opatrzył się i nie zwraca takiej uwagi, jakiej pewnie
    bys sobie życzył.


    :-|

    >Zniechęcać też może liczba wpisów..

    :-|

    Przedrzeć się przez taki
    > gąszcz, toż trzeba mieć cierpliwość:) Zatem, moja rada: odpuść na razie.
    > Poczekaj miesiąc, dwa. Załóż potem nowy- może nawet identyczny, wątek...
    musisz
    >
    > dać się odnowić ekipie, poczekać na świeży narybek, którego ostatnio
    > najwyraźniej brakuje..

    :-]

    >A czasu nie musisz przecież wcale marnować! "Na żywca
    > biorą lepiej" to moja maksyma :)

    8-]

    > Pozdrawiam pozostając "Sprawdzioentuzjastką". Zyczę powodzenia :)
    > cest_moi


    ha!! :-] Zaiste mądre to słowa. Mądre słowa zobowiązują do przemyślanej
    reakcji... Przede wszystkim zaś do wdzięczności, którą chciałbym Ci okazać
    Nieznajoma. Chciałbym ,a nie mogę z powodów wiadomych...

    Masz rację. Forum w takim kształcie przestało spełniać swoją rolę - wabić.
    Stało się niczym dinozaur, przytłaczać swą wielkością... Trąci myszką. W tej
    postaci jego era chyli się ku końcowi i nie zmienią tego komentarze stałych
    forumowiczów, których wszakże bardzo cenię i lubię. Twoja sugestia Nieznajoma
    potwierdza nie po raz pierwszy, że myślimy w podobny sposób. Nosiłem się z
    zamiarem zakończenia forum jeszcze przed wakacjami (prosiak potwierdzi)...ale
    być może zabrakło zdecydowania... Teraz to przesądzone. Forum musi umrzeć by
    ewentualnie odrodzić się ponownie. Nastąpi to niebawem. Jeszcze raz dziękuję :-
    )

  • Gość: A-netka IP: *.student.pw.edu.pl / 10.1.47.* 10.09.03, 13:51
    A ja przebrnęłam przez wszystkie wątki !!! Fajni jesteście ! :)))Pozdrawiam:)))
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 62.233.197.* 13.09.03, 05:03
    Do "Trasy" nie dotarliśmy więc trzeba było zrealizować plan zastępczy.
    W "Hybrydach" może i towarzystwo rokujące nadzieję, bo studenckie ale pustki..
    Dopiero po 23.zaczęło gęstnieć... Generalnie jednak niewypał. Tak wyszło, bez
    urazy dla klubu. 500m dalej "Underground". Antyteza "hybryd". Tłok taki, że
    aby zatańczyć trzeba było się mocno przeciskać przez orbitę statycznych
    obserwatorów... Ludzie? Nieco inni niż w "Hybrydach"..Nieco mniej
    skomplikowane twarze.. ale zabawa była całkiem przyjemna (zwłaszcza po
    wylycheleniu 3 półlitrowego kufla.. Za tydzień może "Trasa" albo "Piekarnia",
    może "Klubokawiarnia" .Czaso pokaże.
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 62.233.197.* 13.09.03, 12:56
    "O cool is the valley now
    And there, love, will we go
    For many a choir is singing now
    Where Love did sometime go.
    And hear you not the thrushes calling,
    Calling us away?
    O cool and pleasant is the valley
    And there, love, will we stay." J.Joyce - ładne to... :-] Niech posłuży za
    epitafium.

    :-] Najmilsi - życzliwi, nieżyczliwi, bliscy, dalecy, pierwsi, ostatni.
    Długo oczekiwany chciany i niechciany koniec forum znaczę na wirtualnej
    karcie oficjalną pieczęcią :-] Przyszedł czas podsumowań i wniosków choć te
    dojrzały już ..a nawet nabrzmiały nietknięte zbyt długo.

    Czy poznałem dziewczynę spełniającą wszystkie kryteria Listy? Nie i liczyłem
    się z tym od początku :-] Jednak poznałem osoby bbbbbbb zbliżone do owego
    zarysu. Czas pokaże co będzie dalej, nadziei nie tracę( C’est - na żywca
    faktycznie biorą lepiej ale ja nie jadam płotek, wyżerają mi tylko przynętę –
    to irytuje...:-] Na pewno wiem tylko tyle, że w toku ewolucji forum otarłem
    się o osoby wartościowe...Zaskoczył mnie również ogólny poziom rozmówczyń – to
    cieszy... To daje nadzieję! Z niektórymi z Was mam nadzieję utrzymywać dalszy
    kontakt.


    Tak oto urywa się historia (o)błędnego eksperymentu poznawczego...
    Skuteczność: ok. 90% Wniosek: Proście a będzie wam dane :-] Wniosek2: droga
    przez ciernie bywa trudna, ale na pewno warta ujrzenia gwiazd – nagroda czeka
    na wytrwałych i tych, którzy wierni są swym ideom i celom.

    Mam prośbę do wszystkich, którzy stali mi się ostatnio szczególnie bliscy: -
    nie próbujcie reaktywacji – czas forum wypełnił się, a moją intencją jest
    by ..zgodnie ze słuszną sugestią życzliwej mi osoby.. nie kłuło już więcej
    oczu forumowiczek :-] Proszę nie próbować skontaktować się ze mną za
    pośrednictwem forum – od tego jest mail... Proszę też Was by niniejszy post
    był postem ostatnim....Czy mogę na to liczyć?
    Czy pojawię się na forum? Nie wykluczam.. Jednak pewnie już nie jako
    Sprawdz... Pod innym nickiem, w innym miejscu i innym czasie. :-] Piękny
    dzień nad Warszawą!! Życie jest piękne gdy młodość w pełni. Wstaję i idę
    chwytać dzień :-] Buziaki !
  • asiek_asiekowaty 02.02.04, 14:46
    Hmm... Chyba powinnam czuć się ideałem, spełniam te warunki. Ale mimo, że są
    bardzo szczegółowo podane - co innego teoria, co innego praktyka. Wiele takich
    właśnie idealnych kobiet mogłoby Ci w rzeczywistości nie odpowiadać.
  • atrakcyjny_prosiak 02.02.04, 15:53
    Niezwykłe. Ten temat jak bumerang :)
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 02.02.04, 18:56
    ...i tak się kręci koło cudownego życia :-]


    p.s.
    ...Zanim moje koło stanie chciałbym przynajmniej dokończyć Perć i rozebrać do
    naga funkcję tan(q) :-]
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 02.02.04, 18:24
    ...Jakim cudem odkurzyłaś ten zapomniany przez wszystkich wątek? :-]
    Spełaniasz kryteria? :-] A powiedz.. Jakie są Twoje kryteria? Chciałbym je
    poznać. Kim jesteś? :-] Co teraz?
  • marshia07 02.02.04, 16:41
    A gdyby kobieta była biseksualistką to.. ? A tak na marginesie zapomniałeś
    podać jaką muzyke powinna słuchać 'idealna dziewczyna'.
    Ciekawy temat poruszyłeś :) To taka pożywka dla tych znudzonych marnymi
    wątkami forumowiczek :))))))
    pozdr.
    Marshia :)
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 02.02.04, 18:05
    Witaj Marsha :-] (Nie sądziłem, że jeszcze tu kiedykolwiek wpadnę. Zamknąłem
    forum..Trup wierci się w grobie jak widzę:-])

    W sumie wolałbym by była hetero.. ale po chwili zastanowienia stwierdzam, że w
    zasadzie mogłaby być bi :-] pod warunkiem wszakże ,iż nie rzutowałoby to w
    negatywny sposób na jej sprawność hetereroseksualną : ) i pod warunkiem, że
    byłaby mi wierna, tak jak ja jej będę wierny... Biseksualność opanowana nie
    jest wg mnie czymś złym. Tym bardziej, iż wedle mojej wiedzy jest raczej
    wynikiem zaburzeń w wieku prenatalnym + ewentualnie warunkom środowiskowym
    niż świadomym wyborem...

    Pozdrawiam :-]
    Spr.
  • nitulina 02.02.04, 18:30
  • nitulina 02.02.04, 18:32
    To znaczy postanowiłam założyć podobny wątek we własnym wydaniu gdzieś tam ;)

    Tylko gdzie?

    Motoryzacyjne odpada, a może?
  • envi 02.02.04, 19:10
    spełniam wszystkie wymagania,po za 2:
    jestewm raczej choleryczką.
    jestem zajęta.
  • nitulina 02.02.04, 19:48
    Ja nie spełniam części
    Część przerastam znacznie ;)
    W inną wpasowuję się idealnie...
    Kwestia małej bądź większej manipulacji i spełnię każde...
    Damskie gierki ;)

    Ale najbardziej bawi mnie clue tego programu rozrywkowego:
    to ONA miała spełnić wymagania nie mając gwarantowane NIC.

    Więc Ja gdzieś w sieci założę RS II Tym razem to On ma spełnić MOJE WYMAGANIA...

    Słodko i miło, tak chcę w życiu...małe wahania dozwolone, troszkę perwersji nie
    zaszkodzi ;)

    PS.
    Przesadny intelektualizm bywał tu zabawny....
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 03.02.04, 00:13
    :-]

    Z przesadnego intelektualizmu w sumie chyba się wyrasta :-] Na mnie chyba
    jeszcze nie pora - w sumie to fajnie jest sobie tak pożąglować słowem i
    myślą :-] Zamiast piwa...

    Nituś....co do moich wymagań i tego co sam oferuję - wczytaj się dokładnie w
    listę, a zobaczysz, że da się z niej wyczytać między wierszami to co sam
    oferuję :-] Ja nie upadłem na głowę, uwierz :-] (no, może i upadłem, ale
    realia znam...

    P.S. Czy owa manipulacja byłaby bardzo widoczna dla wprawnego oka? :-]
  • Gość: Nitka IP: *.chello.pl 03.02.04, 13:21
    Skąd wiesz że Nituś??????????????????????????????????????????????????????
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 03.02.04, 17:03
    przypadek - uwierz :-]!! Nituś!!:-) W sumie to piękne zdrobnienie:)
    Zazdroszczę Ci go.. Spróbuj zdrobnić mą ksywkę :(:(









    ;-]
  • Gość: Nitka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.02.04, 17:36
    Może być Che ;)
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 03.02.04, 00:01
    :):):) HA!!!! Dzięki za tę informację!!! Bardzo się cieszę, że się poczuwasz -
    to bardzo rzadkie :-] To dla mnie promyk nadziei... Jesteś już drugą osobą,
    która się poczuwa.. I choć jesteś zajęta co automatycznie wyklucza
    jakiekolwiek ruchy z mojej strony poprawiłaś mi i tak dobry nastrój...Nie
    szukam bowiem kogoś kto nie istnieje :-]
    Pozdrawiam
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 02.02.04, 19:23
    :-] Nitulinko..

    Najpierw zastanów się jaki typ facetów zagląda na różne fora. Mi się udało,
    trochę jak ślepej kurze ziarno utrafić bez głębszej analizy ale też zanim
    umieściłem się tu zrobiłem też eksperyment na forum towarzyskim, studenckim i
    bodaj Żoliborskim (tam gdzie mieszkam)... Zastanowiłem się kogo szukam i cze
    ów ktoś ma szansę pojawiać się właśnie tu.

    Po drugie pamiętaj by nie traktować nazbyt poważnie takiego anonsu... Weź
    poprawkę na Internet. Szczególnie wyraźnie ujawnia się tu zasada myślenia
    życzeniowego oraz dopełnienia. Łatwo ulec własnej iluzji. Łatwo przypisać
    drugiej, niewidocznej osobie cechy , które chcielibyśmy by posiadała... Anons
    ma szansę powodzenia tylko wówczas gdy uwzględnisz wszystkie te czynniki. Są
    też inne ale o tych nie teraz. Powodzenia. :-]
  • nitulina 02.02.04, 19:37
    Ej Ej.
    Ostatnią rzeczą jaką mam zamiar zrobić to traktować poważnie.
    Boję się raczej o całkowity brak powagi z mojej strony ;)
    Nie szukam faceta...
    Raczej prowokacji...
    Sensacji?

    Ale wymagania jak najbardziej określone są ;)

    A cudów nie ma ;)
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 03.02.04, 00:23
    hm..No wiesz - jednak minimum powagi by się przydało..W sam raz tyle by nie
    przegapić przypadkiem kogoś odpowiedniego.. Uśmiech - tak, ale czujny :-] (nie
    permanentny rechot!!)

    ...Nie szukasz faceta... Dlaczego? :-] Walczysz z ewolucją? :-]
    Prowokacji? To lepiej trafić nie mogłaś - tu element prowokacji jest
    czynnikiem obecnym prawie zawsze ;-]
    Sensacji? Hm... Ja osobiście nie szukam sensacji. Ego wolę budować w inny
    sposób :-]

    Jakie masz wymagania - dalej - nie krępuj się!!!! :-] Śmiało i bez pruderii (
    ale i bez nadmiernej perwersji :-])

    Cudów nie ma?? :( Ależ są!!!! Kwestia podejścia :)

  • Gość: Nitulina IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.02.04, 00:58
    Ad1.Minimum powagi posiadam, by czasami stanąć zdumiona...
    Ad 2. Nie przegapię, wierzę w instynkt ;)
    Ad 3.Permanentny rechot nie, ale powracający i owszem...dlaczego domyśl się
    AD 4.Nie spłycaj -Nie szukam-nie oznacza rezygnuję...
    Ad 5.Prowokację zostawie na potem
    Ad 6. Sensacja nie służy budowaniu EGO - płonne popisy interlokutorskie, ładnie
    brzmi nie znaczy nic
    Ad 7.Nie krępuję się, ale jak napisałam, temat założę własny ty Ty masz Swoj
    raj..
    Ad 8.Nie przekraczam granic dobrego smaku, nigdy...
    Ad 9. Są ale złudne...
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 03.02.04, 01:42

    1. to plus :-]
    2. Wierz... Ja dodatkowo wierzę w rozum.
    3. hm.... :-] Wolę się nie zastanawiać zbyt długo gdyż...czuję nieokreślony
    niepokój :-]HA!
    4. i dobrze.
    5. trzymaj w odwodzie.
    6. myślę, że często służy... Wystarczy włączyć TV, poczytać prasę lub zerknąć
    na pierwszą stronę serwisów internetowych.. Wszędzie roi się od idiotów,
    gotowych zrobić wszystko, sprzedać siebie by tylko zwrócić na siebie uwagę.
    Takie są fakty :-]
    7. :-] Masz moje wsparcie!!! Daj znać jak już założysz (chyba, że nie chcesz
    się ujawnić) ..Będę Ci naganiał "zwierzynę" :-] Sam chętnie sprawdzę kryteria.
    8. Bogu dzięki...
    9......
    10. :-]


  • Gość: Nitulina IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.02.04, 01:58
    Ad 1.Duży
    Ad2.Uwierzyłam kiedyś - straciłam za dużo...(smutne i osobiste. ale co mi tam
    )
    Ad3.Powinieneś drżeć...;)
    Ad4.Czasami aż za dobrze ;)
    Ad5.Bardziej zależy mi na trzymaniu się w obwodzie ;)
    Ad6.Nie zrozumiałeś aluzji ;)
    Ad7.Ujawniłam się, piszę pod oficjalnym nickiem, praktycznie wiadomo kim
    jestem...;)a zwierzyna zwabniona krwią, sama się zleci ;)
    Ad8.Boga brak!
    Ad9...
    Ad 10 a czasem :(
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 03.02.04, 11:52
    2...i od tego czasu nie wierzysz? Moje doświadczenia są wręcz odwrotne...Co
    kraj to obyczaj co forumowicz to doświadczenie :-|Każdy ma inne...
    3. Nie bądź dla mnie okrutna ino :)
    5. Poproszę o szczegóły :-]
    6. Pech :(
    7. :-] A czy już nią broczysz?:) Czy dopiero masz w planach?:)
    8. Wyrzuciłaś? :(
    10. Ale teraz :):):)
  • Gość: Nitka IP: *.chello.pl 03.02.04, 13:33
    Ad 2.Wierzę w rozum, ale nie ufam już jego sile, napisałam już, kierując się
    rozumem spieprzyłam sobie na jakiś czas życie, a może na zawsze...ehhh smutna
    romantyczna historia...
    Ad 3.To raczej szczodrość ;)
    Ad 4.
    Ad 6 Stać Cię na bardziej błyskotliwą ripostę (chyba)
    Ad 7. Będę dopiero...jestem żądna krwi...może żeby zabić Siebie w sobie...
    Ad.8.....Zakpił ze mnie...
    Ad 10 nie, permanentnie :(
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 04.02.04, 17:11
    2. Bardzo lubie romantyczne historie :)Najchętniej z happy endem( w życiu ).
    6. Chyba? Śmiesz wąptpić ?;-] No to patrz - oto najbardziej błyskotliwa z moich
    ripost: sin(q) :-]
    7.hm... Aaa to ja się Ciebie zaczynam bać :-] !!!! Sprawdzio stroni od
    wampirzyc. Sprawdzio od nich ucieka gdzie pieprz rośnie... hm..Czy jesteś jak
    Buka?
    8. Antropomorfizacja - Bóg nie kpi. Nie kpij sobie ze mnie nazywając go
    kpiarzem... Jeszcze chwila a zapytasz mnie " to dlaczego istnieje cierpienie" i
    rozpoczniemy długi na kolejne 2000 wątków dyskurs o teodycei...:-]
    10. hm.. hm.. Ale przecierz na tym forum dominują wariacje :-]. Poczemu więc
    piszesz do mnie? :)... Jak mogę Ci pomóc?



  • nitulina 04.02.04, 18:24
    2. Ja uwielbiam, gorzej gdy sama jestem bohaterką ;)
    6.Oj Oj Oj
    7.Nie boj się, to nie jest bolesne, a może się nawet spodobać ;).Buka nie,
    raczej Panna Migotka, efekty te same metody słodsze, zresztą Buka nie była w
    sumie niebezpieczna, raczej wyobrażenie o Niej.
    8.Nie zacznę, Ja wiem dlaczego, nie bawią mnie takie rozmowy, wyrosłam.
    9. Wariacje gramatyczne i owszem.
    A wzmianka o pomocy miała być zabawne, ironiczna czy jaka?
    Ja piszę do Ciebie, bo w pewnym sensie jesteś interesujący...
    Bez owijania w bawełnę... :)... zresztą już kiedyś w tym temacie pisałam...


  • sprafdz 05.02.04, 01:11
    --------------------------------------------------------------------------------
    2. Bardzo lubie romantyczne historie :)Najchętniej z happy endem( w życiu ).
    6. Chyba? Śmiesz wąptpić ?;-] No to patrz - oto najbardziej błyskotliwa z moich
    ripost: sin(q) :-]
    7.hm... Aaa to ja się Ciebie zaczynam bać :-] !!!! Sprawdzio stroni od
    wampirzyc. Sprawdzio od nich ucieka gdzie pieprz rośnie... hm..Czy jesteś jak
    Buka?
    8. Antropomorfizacja - Bóg nie kpi. Nie kpij sobie ze mnie nazywając go
    kpiarzem... Jeszcze chwila a zapytasz mnie " to dlaczego istnieje cierpienie" i
    rozpoczniemy długi na kolejne 2000 wątków dyskurs o teodycei...:-]
    10. hm.. hm.. Ale przecierz na tym forum dominują wariacje :-]. Poczemu więc
    piszesz do mnie? :)... Jak mogę Ci pomóc?



    nitulina napisała:


    > 7. Jasneee!! :-] Samcowi modliszki też się podoba...Do czasu :-] !!! Już to
    przerabiałem - Danke schon, nicht Heute bitte ":-]

    >Buka nie, raczej Panna Migotka, efekty te same metody słodsze, zresztą Buka
    >nie była w sumie niebezpieczna, raczej wyobrażenie o Niej.

    Hm... A pamiętasz motyw wiewiórki? :(

    > 8. Ja już prawie też..Niestety. Myślę, że dyskusja o rzeczach zasadniczych
    raczej wzbogaca niż zubaża...Choć faktycznie i ja chwilowo nie mam ochoty na to.

    10.> A wzmianka o pomocy miała być zabawne, ironiczna czy jaka?
    A jeśli powiem, że poważna to cóż wówczas?


    > Ja piszę do Ciebie, bo w pewnym sensie jesteś interesujący...

    :-) Czerwienie się lekko :-)To miłe - dziękuję. Delikatny nienachalny
    komplement autorstwa nieznajomej :)Czegóż chcieć więcej!!!

    > Bez owijania w bawełnę... :)... zresztą już kiedyś w tym temacie pisałam...
    Jako nitka?
  • Gość: Nitka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.02.04, 02:05
    uporządkujmy.
    Ad 7.Samcowi modliszki się nie zdąży się spodobać, ludzie mają większe
    upodobanie we krwi
    AdBuka.Nieee, opowiedz? a tak BTW Ja się Buki nigdy nie bałam, pociągała mnie
    raczej :)
    Ad3.Kwestie zasadnicze nie powinny podlegac dyskusji, powinny stanowić jedynie
    podstawę do wymiany poglądów i ich zaakceptowania, powiało powagą ;)
    Ad10. No Jak to co? będziesz pomagał ;););)
    AdNitka.Pewnie jako Nitka jeszcze z Californii albo z NYC
  • Gość: Spr.. IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 05.02.04, 21:56
    uporządkujmy.
    7. hm.. Ja nie mam. Wampiryzm mnie średnio pociąga. Aczkolwiek jest pewien
    bahater literacki - wampir - którego darzę sympatią :-]

    3. ...Pod warunkiem, iż jest co do nich zgodność..Tak sądzę. Jak bowiem np.
    wychowaywać dzieci jeśli istnieje sprzeczność między światopoglądem mamy i
    taty? Moim zdaniem rodzice powinni byc tu raczej jednoznaczni...

    10. Wszystko co w mojej skromnej mocy :-]


  • marshia07 03.02.04, 00:39
    Witam :)
    Miło, że jednak wróciłeś i odpowiedziałeś. Pytałam tylko z czystej ciekawości,
    bo nie jestem zainteresowana Twoją 'ofertą' o ile to słowo wogóle jest tu
    odpowiednie. Jednak czy nie sądzisz, że do Twojego opisu pasuje wiele
    dzięwcząt z życia ? Tylko, że jak się czyta to co napisałeś to pewnie z góry
    każda kobieta zakłada, że to opis jakiegoś ideału i że jesteś wybredny/zbyt
    wymagający/mało realistyczny (?). Jednak uważam , że prawie każda dziewczyna
    mogłaby pasować do tego opisu według jej własnej opini, mam na myśli to, że
    czytając ten tekst mogła pomyśleć, że ma takie cechy (choć w prawdziwym życiu
    są one niezauważalne, bynajmniej niektóre) ale wstydzi się powiedzieć, że to
    ona jest tym 'ideałem' gdyż zaraz może zostać zaszufladkowana jako zbyt pewna
    siebie/zadufana w sobie. A tak na marginesie czy wierzysz, że istnieje osoba
    posiadające te wszsytkie cechy charakteru i wyglądu (opis jest dość złożony).
    pozdrawiam :)
    Marshia
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 03.02.04, 01:31
    Witaj nocą :-]

    Faktycznie..Słowo 'oferta' nie jest odpowiednie moim zdaniem, choć wiem, że
    może się tak kojarzyć. Celowo zatem unikałem bezpośredniego OFEROWANIA czegoś
    w zamian - zauważ, że w liście nie piszę nic wprost o sobie, nie wyłuszczam
    swych zalet :-] Zatem ja nazwyłbym to raczej propozycją, prowokacją,
    wyzwaniem?..

    Czy prawie każda mogłaby pasować? No cóż...do pewnych punktów pewnie tak..Do
    wszystkich na pewno nie - zwróć uwagę na twarde i przyziemne konkrety.. :-]

    ...Ideał? Nie... To za dużo powiedziane.. Opisałem jedynie swój typ... Nie
    jedyny możliwy.. Napisałem na jakie dziewczyny zwracam uwagę..instynktownie i
    świadomie. Czy istnieje osoba posiadająca te wszystkie cechy charakteru i
    wyglądu? hm...Wiem, że wyglądu na pewno tak.. Widuje takie dziewczyny w
    autobusie raz na miesiąc...dwa.. :-] Charakterologicznie również...Ale
    rzadziej co może jednak wynikać, z faktu, iż nie poznałem na tyle dogłębnie
    tylu osób. Myślę, że kompozycja obu składników jest możliwa :-]
    Pozdrawiam.Spr.

  • marshia07 03.02.04, 00:42
    a gdyby kobieta z opisu miała dziecko ? albo hmm.. była już rozwódka ? czy
    brałeś takie rzeczy pod uwage ?
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 03.02.04, 01:34
    Nie nie brałem...Ale hm.. byłaby to pewna komplikacja.. (zwłaszcza z
    dzieckiem - nie oszukujmy się). Jednak czynnik ten na pewno nie
    dyskwalifikowałby jej w moich oczach... Enigmatycznie dodam, iż spotkałem się
    już z dziewczyną mającą dziecko :-] (Bardzo miła znajomość. Chwilowo
    nieaktywna :))
  • marshia07 03.02.04, 12:17
    Czesc :)
    Nie czytałam całego wątku prowadzonego na forum, szczerze powiedziawszy to
    prawie nic nie czytałam. Jednak jestem ciekawa jaki Ty jesteś ? A co do
    Twojego wątku czy bierzesz pod uwage , że 'kobieta zmienna jest' i pomimo
    tego, że teraz pasowałaby do tego opisu za jakiś czas mogłaby zmienić swoje
    poglądy, zainteresowania.. albo mogłaby przybrać na wadze ;)
    pozdr. Marshia :)
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 04.02.04, 17:29
    Cześć :-]

    Nie dziwię się, iż prawie nic nie czytałaś... To faktycznie może przytłaczać.
    Ciekawa jesteś jaki ja jestem? :-] Miło.. Ale w takim razie jednak odsyłam do
    historii wątku gdyż z niej dowiesz się o mnie bardzo wiele... Miłej lektury :-]

    "Kobieta zmienną jest" - jasne - wiem, z autopsji również.. No cóż. Jeśli teraz
    by pasowała... to nie sądze by za jakiś czas status quo uległ znaczącej
    zmianie :-]. Czas nie omija nikogo. Cechy zewnętrzne ulegają zmianom - włosy
    siewieją, ciało się kurczy :-] Na wadze może sobie zatem przybrać... Sam będę
    ją tuczyc :-] by była zdrowa.. Bo mój typ z Listy sugeruje raczej niedowagę,
    którą w perspektywie czasu lepiej zniwelować. Jeśli chodzi zaś o poglądy..no
    cóż... dobrze by było, by z przeciwniczki aborcji nie stała się jej gorącą
    orędowniczką... Dobrze by nie zamieniła wiary na nihilizm..:-] W tym niestałym
    świecie imponują mi ludzie monolityczni :-] nie zmieniający poglądów jak
    chorągiewka...hm. Aby nie popaść też w drugą skrajność. Złoty środek. To w
    sumie mówi wiele i nic.
  • marshia07 04.02.04, 18:24
    Mam ostanie pytanko. Jestem ciekawa ile czasu chciałbyś spedzać z dziewczyną.
    Czy jak najwiecej czy raczej z umiarem aby ciagle za soba tesknic ?
    Marshia
  • sprafdz 05.02.04, 00:43
    Czas ucieka i jest go coraz mniej by móc kochać. Jakiż sens zaś miałoby życie
    bez miłości... Oczywiście, że z kochaną osobą chciałbym spędzać jak najwięcej
    czasu. Tęsknota powinna być elementem dodatkowym, niezamierzonym, nie
    nakręcającym związek. To samo z seksem!! Dlatego też nie sądzę, że chciałbym
    związać się np. z Oficerem (oficerką) floty dalekomorskiej :=]... lub choćby z
    kimś z Nowego Jorku..( jest o tym wzmianka w Liście) tak by spotykać się raz
    na jakiś czas z powodów lokalizacyjnych...

    Będąc już razem z nią na pewno nie chciałbym jednak byśmy byli ze sobą non stop
    24h na dobę. Udany związek kojarzy mi się raczej z parterstwem, niż
    uzależniającą symbiozą. Teatr, kino, góry, łóżko, radość, smutek -
    razem...Jednak czasem będę chciał wyjść z Prosiakem do lasu, lub czmychnąć w
    góry na kilka dni - nawet sam...na męską wyprawę..
    Chciałbym by również ona miała pomysł na siebie :-] Człowiek powinien umieć być
    sam na sam ze sobą od czasu do czasu. Tak sądzę...
  • marshia07 04.02.04, 18:29
    Myślałam, że raczej opiszesz się sprytnie w paru słowach lecz tak aby sie nie
    zaszufladkować. Szczerze powiem, że raczej nie bede tego czytać, bo nie mam
    tyle czasu ani też ochoty ;] Aha, i jeszcze chciałabym znać Twoje zdanie na
    temat zdrady i zazdrosci, bardziej interesuje mnie to drugie.
    pozdrawiam serdecznie
    Marshia :)
  • sprafdz 05.02.04, 01:00


    > Myślałam, że raczej opiszesz się sprytnie w paru słowach lecz tak aby sie nie
    > zaszufladkować.

    Opis siebie? :-] Mam napisać coś w stylu: młody, przystojny, przebojowy pozna
    ładną, rozgarniętą z certyfikatem autentyczności? :-] Nie nie nie!! Takich
    opisów nie będzie...

    Sprytnym zaś opisem jest mój wątek. Bierz co chcesz :)


    >Szczerze powiem, że raczej nie bede tego czytać, bo nie mam
    > tyle czasu ani też ochoty ;]

    :-] Nie zmuszam bynajmniej...

    >Aha, i jeszcze chciałabym znać Twoje zdanie na
    > temat zdrady i zazdrosci, bardziej interesuje mnie to drugie.
    > pozdrawiam serdecznie
    > Marshia :)

    :-] Chętnie odpowiem.
    Zdrada - no cóż! Być z kimś kto Cię kocha i zdradzić go to trochę jaby zabić
    go. Chyba nie przeżyłbym zdrady :-] Gdyby ona mnie zdradziła - oznaczałoby to
    automatyczny koniec związku - nie mógłbym jej już nigdy zaufać.
    Wybaczyć...owszem - może, kiedyś. Ale zaufać już nie. Pękłbym z żalu :)

    Zazdrość.

    No cóż. Zazdrość uczuciem zaiste ludzkim. W nadmiarze szkodzi. Jej totalny
    brak również chyba mógłby być czymś niepokojącym... Zazdrość jest pewną formą
    egoizmu. Zazdrościmy bowiem komuś czegoś czego nie mamy, lub mamy ale chcemy
    mieć na wyłączność.


    Jak Ty odbierasz zazdrość? A zdradę? Czy mogłabyś być z kimś kogo kochasz gdyby
    Cię zdradził?







  • marshia07 12.02.04, 19:09
    hey

    Nie mogłam bym być z kimś, kto mnie zdradził. Stanowcze nie ! za bardzo by mnie
    to bolało żeby jeszcze patrzeć na tą osobę.
    Co do zazdrości to miałam chwilowy problem z tym uczuciem. Raczej nigdy nie
    byłam zazdrosna o to co ktoś miał, raczej pragnęłam mieć kogoś na wyłączność,
    ale już się wyleczyłam z tego błędnego uczucia.
    pozdro
  • Gość: Realny IP: *.wszplock.pl 03.02.04, 09:31
    Chyba ci ziomek coś na głowe upadło!!!!!!!!
    Kup se gumową Jole w sex shopie i będzie super!!!!!!!!
    (takiego dziwaka dawno już nie widziałem)
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 03.02.04, 12:24
    Jaką gumową lalkę mi polecisz? :-] Bom nieobeznany. W przeciwieństwie do
    Ciebie, jak sądzę..Ziomek ;-]
  • Gość: G IP: *.elknet.pl / 212.244.162.* 03.02.04, 10:56
    Jak znajdziesz taką to daj mi jej numer telefonu :)
  • bubster 03.02.04, 18:01
    Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

    > Jakkolwiek szowinistycznie to nie zabrzmi mam ochotę poznać dziewczynę
    > obdarzoną następującymi cechami:

    e tam szowinistycznie...
    każdy ma taką "listę"
    tylko że Ty masz za długą.....
    nawet jakbym była panną spełniającą wszelkie kryteria to coś takiego by mnie z
    góry odrzuciło
    brrrr
    tak to się konia wybiera....
    a co jak idealna kandydatka przytyje/ zbrzydnie/ itp.
    sorry Whinethou?
    >
    >
    > A) Grupa cech fizycznych:
    > 1) Jednoznacznie i obiektywnie piękna...Mająca świadomość swojej urody.
    > 2) Szczupła - jak na mój gust 50 - 57kg
    > 3) wysoka 169 - 176cm
    >

    a jak "przyjdzie czas na ciebie" i się okaże że to małą szara myszka? to co?

    tak btw - oczekiwałeś że po tym poście to panny sznurem czy co?

    .
    >


    --
    _____________________________________
    Bubster rulez!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15384
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 03.02.04, 23:52
    Witam ;-]

    e tam szowinistycznie...

    :-]

    >każdy ma taką "listę"
    >tylko że Ty masz za długą.....

    ...a ja myślę, że jest zdecydowanie za krótka :-]

    >nawet jakbym była panną spełniającą wszelkie kryteria to coś takiego by mnie z
    >góry odrzuciło
    >brrrr

    :-] Myślę, że z pewnością nie odrzuciłoby gdybyś faktycznie spełniała wszystkie
    postulaty.... :-]Wczytaj się dokładniej.... :-]


    >tak to się konia wybiera....

    Umiesz wybierać konia? Ja nie - ale sądzę, że wybiera się go inaczej :-]

    >a co jak idealna kandydatka przytyje/ zbrzydnie/ itp.
    i cóż z tego?:) To będzie zbrzydnięta... i przytyta.. Zakładam jednak ,że zanim
    to nastąpi upłynie kilka lat...wystarczająco dużo ,by z fascynacji aparycyjnej
    skierować ugruntować się w prawdziwej miłości odpornej na ząb czasu :-]


    >sorry Whinethou?

    Wolałem Old Surehanda..:-]


    >a jak "przyjdzie czas na ciebie" i się okaże że to małą szara myszka? to co?

    To ze śmiechem będę wspominał jak to moja niewinna Lista wywoływała powszechne
    oburzenie na forum uroda poratalu Gazety Wyborczej :-]...


    >tak btw - oczekiwałeś że po tym poście to panny sznurem czy co?

    >Przeciwnie...ale najciekawsze jest to, że właśnie tak wyszło ;-]
    W pewnym sensie dołączyłaś do tego sznurka :-] To takie miłe :-]
    Zostań! :-]
    .
    >
    Pozdrawiam życzliwie (:-]
    --
  • Gość: tosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 00:10
    jesteś sprawdziu! jesteś znowu! jak miło!!!!! szkoda, że przestałeś do mnie
    pisać - dostałeś wiadomość w grudniu na temat smutnych wydarzeń w moim zyciu? w
    każdym razie dzięki za życzenia świąteczne! pozdrawiam bardzo, bardzo, bardzo
    serdecznie!!!!!!!!!!!!!!1
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 04.02.04, 17:35
    NIE DOSTAŁEM !!!!!!!!!!!:(:(:((((

    Ostatni mail, który od Ciebie dostałem , (a który mam jeszcze w skrzynce)
    ma datę 12 grudnia zeszłego roku... !! Sprawdz teraz skrzynkę!!! Przełączamy
    się na zakulisowe rozmowy...chyba, że wolisz tu...

  • Gość: paula IP: *.echostar.pl / 217.153.106.* 04.02.04, 00:17
    Widzę Sprawdziu, że się pożegnać nie możesz ;-)). Temat wraca jak bumerang. A
    może tak własne forum? Zajęłoby z pewnością wysokie noty w rankingu
    popularności ;-)).

    Pozdrawiam przedwiosennie :-))
  • atrakcyjny_prosiak 04.02.04, 11:39
    Tylko o rok starsiśmy i o rok mądrzejsiśmy.
    I po co ja mu powiedziałem o tym, że ktoś napisał :) ...
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 04.02.04, 18:12
    Starsiśmy to na pewno :-]
    Ale czy na pewno mądrzęjsiśmy Prosiak :-]?? Nie wiem jak Ty ale ja miewam
    czasem napady ogólnorozwojowej regresji :-) Np. na gitarze gram gorzej niż rok
    temu... :(

    >I po co ja mu powiedziałem o tym, że ktoś napisał :) ...
    Miałeś widać taką potrzebę kolego :-] A ja z zasady pragnę zaspakajać Twoje
    potrzeby :-](swoje przy okazji również)
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 04.02.04, 18:05
    ..uwierzył :-] choć patrzył :]A przecież cód zmartwychwstania był
    nieporównywalnie bardziej niewiarygodny niż chwilowa drawka pośmiertna
    niniejszego wątku... Ja się Paula pożegnać mogę i mogłem. Dokonałem przecież
    oficjalnego zamknięca wątku... Nigdy nie stymulowałem go na siłę. Jednak dobrze
    wspominam minoe czasy - nie zaglądałem tu od dawna - to Prosiak wsżędobylski
    ostatnio polecił mi by sprawdzić stan rzeczy bo coś się święci :-] Jestem
    niewinny :-] I nie jestem maniakiem - słowo ":]!!! Własne forum? hm.. nie
    myślełem o tym... Wiesz.. Jednak ten wątek to tylko pół-zabawa, która nie
    wyklucza z założenia osiągnięcia tytułowego celu.. Jednak nie chciałbym chyba
    poświęcać zbyt wiele czasu na takie internetowe zabawy - swiat pozainternetowy
    mnie bardziej fascynuje :-] Wolę pójść z kimś do teatru, na piwo, powisieć na
    moście lub po prostu na spacer... Poza tym nadmierny angaż w kontakty
    internetowe jest na dłuższą metę wypalający. Obawiałbym się zatracenia ;-] Ja
    znam swoje ograniczenia Paula - np. miewam problemy z powiedzeniem
    sobie "STIOP" gdy już się w coś bardzo zaangażuje :-] Reasumując - niech
    zostanie tak jak jest :-]
  • bubster 04.02.04, 09:04
    Gość portalu: Spr... napisał(a):

    > >każdy ma taką "listę"
    > >tylko że Ty masz za długą.....
    >
    > ...a ja myślę, że jest zdecydowanie za krótka :-]
    oj nie
    ludź to nie barbie....
    nie można tak sobie dobierać, bo to nie gwarantuje uczucia
    >
    > :-] Myślę, że z pewnością nie odrzuciłoby gdybyś faktycznie spełniała
    wszystkie
    >
    > postulaty.... :-]Wczytaj się dokładniej.... :-]
    odrzuciło
    dla zasady
    nie jestem klaczką i nie dam się tak wybierać
    jestem dumną kobietą i to ja wybieram!!!!!!!!!
    no ale nie spełniam więc problem z głowy

    > >tak to się konia wybiera....
    >
    > Umiesz wybierać konia? Ja nie - ale sądzę, że wybiera się go inaczej :-]
    według okreslonej listy cech jakie ma spelniać
    >
    > >a co jak idealna kandydatka przytyje/ zbrzydnie/ itp.
    > i cóż z tego?:) To będzie zbrzydnięta... i przytyta.. Zakładam jednak ,że
    zanim
    >
    > to nastąpi upłynie kilka lat...wystarczająco dużo ,by z fascynacji
    aparycyjnej
    > skierować ugruntować się w prawdziwej miłości odpornej na ząb czasu :-]
    niestety - albo od razu fascynacja będzie nie tylko powierzchnością ale też
    wnętrzem albo sory batory, lajf is brutal
    >
    > >a jak "przyjdzie czas na ciebie" i się okaże że to małą szara myszka? to co
    > ?
    >
    > To ze śmiechem będę wspominał jak to moja niewinna Lista wywoływała
    powszechne
    > oburzenie na forum uroda poratalu Gazety Wyborczej :-]...
    oburzenie?
    u mnie raczej smiech :-)
    bo takie listy albo się nie sprawdzaja albo nie przynoszą uczucia
    >
    >
    > >tak btw - oczekiwałeś że po tym poście to panny sznurem czy co?
    >
    > >Przeciwnie...ale najciekawsze jest to, że właśnie tak wyszło ;-]
    > W pewnym sensie dołączyłaś do tego sznurka :-] To takie miłe :-]
    > Zostań! :-]

    ale ja kryteriów nie spełniam
    > .
    > >
    > Pozdrawiam życzliwie (:-]
    so do I


    --
    _____________________________________
    Bubster rulez!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15384
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 05.02.04, 00:25
    >oj nie
    >ludź to nie barbie....

    Barbie jest dla mnie zdecydowanie za mała... i za sztywna :-]!!
    Cóż ja mógłbym zrobic z taką Barbie - conajwyżej posadzić obok misia - maskotki
    albo dac psu na pożarcie :-]


    >nie można tak sobie dobierać, bo to nie gwarantuje uczucia

    Oczywiści, że nie gwarantuje, ale zapewniam Cię, że można... Ja mam koncesję !!!
    Poza tym, nie twierdzę, iż to mój jedyny klucz - poza internetem mam inny :-]

    >odrzuciło dla zasady nie jestem klaczką i nie dam się tak wybierać
    >jestem dumną kobietą i to ja wybieram!!!!!!!!!

    :-] :-] Dumna kobetko ! :-) Jakie masz kryteria?:)

    >no ale nie spełniam więc problem z głowy
    No właśnie :) Ale lubić się możemy bez problemu :)


    niestety - albo od razu fascynacja będzie nie tylko powierzchnością ale też
    wnętrzem albo sory batory, lajf is brutal

    hm... Widać moje pojęcie miłości różni sie od Twojego..Gdyż nie sądzę, by od
    razu można było kochać miłością inną niż zakochawczą :-] Jeśli wiesz o czym
    piszę... Właśnie dlatego, że życie to nie bajka...i rzeczy nie są takie
    proste. Fascenacja erotyczno-aparycyjna nie jest tożsama z miłością, a jedynie
    jest jej inicjalną składową... lub ewentualnością. Tak myślę..



    >u mnie raczej smiech :-)

    U jednych śmiech u innych oburzenie :-]

    >bo takie listy albo się nie sprawdzaja albo nie przynoszą uczucia

    na razie przyniosły mi mnóstwo zabawy i kilka wartościowych kontaktów, które
    może nie umrą :-] A to już coś - zaprzeczysz?


    >ale ja kryteriów nie spełniam

    To już razem ustaliliśmy...Tym nie mniej absolutnie nie oznacza to, że możesz
    się sobrze bawić w moim skromnym towarzystwie :-]

    so do I

    :-]
    --
    ...
  • bubster 05.02.04, 09:59
    Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

    > albo dac psu na pożarcie :-]
    szkoda psa

    >
    > :-] :-] Dumna kobetko ! :-) Jakie masz kryteria?:)

    jak mi ktoś wytłumaczy teorię względności to mu się oddam na kamieniu :-)
    a tak na serio - nie będę podawać kryteriów, bo nie zamierzam sobie mężczyzny
    przez internet szukać
    >
    > >no ale nie spełniam więc problem z głowy
    > No właśnie :) Ale lubić się możemy bez problemu :)
    żeby się lubieć lub nie to trzeba się najpierw znać


    >
    >
    > niestety - albo od razu fascynacja będzie nie tylko powierzchnością ale też
    > wnętrzem albo sory batory, lajf is brutal
    >
    > hm... Widać moje pojęcie miłości różni sie od Twojego..Gdyż nie sądzę, by od
    > razu można było kochać miłością inną niż zakochawczą :-] Jeśli wiesz o czym
    > piszę... Właśnie dlatego, że życie to nie bajka...i rzeczy nie są takie
    > proste. Fascenacja erotyczno-aparycyjna nie jest tożsama z miłością, a
    jedynie
    >
    > jest jej inicjalną składową... lub ewentualnością. Tak myślę..

    zauroczenie nie musi być tylko fascynacją erotyczną
    zwykle jest
    ale jak w przeciągu kilku miesięcy (tyle, by poznać drugiego człowieka) nie
    zmieni się w coś głębszego to na zawsze li tylko fascynacją pozostanie

    > na razie przyniosły mi mnóstwo zabawy i kilka wartościowych kontaktów, które
    > może nie umrą :-] A to już coś - zaprzeczysz?
    głowny cel nie osiągnięty - zaprzeczysz?

    >
    >
    > >ale ja kryteriów nie spełniam
    >
    > To już razem ustaliliśmy...

    nie razem - ja ustaliłam

    Tym nie mniej absolutnie nie oznacza to, że możesz
    > się sobrze bawić w moim skromnym towarzystwie :-]

    to się okaże

    >
    > so do I

    R U sure?
    >
    > :-]


    --
    _____________________________________
    Bubster rulez!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15384
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 05.02.04, 22:09
    > jak mi ktoś wytłumaczy teorię względności to mu się oddam na kamieniu :-)

    hm..Ok..To zaczynaj szukać wygodnego kamienia bo ja ....po chwili przypomnienia
    jestem gotów wytłumaczyć Ci ją :-] :-]

    > a tak na serio - nie będę podawać kryteriów, bo nie zamierzam sobie mężczyzny
    > przez internet szukać

    :)Nie znacie dnia ni godziny...

    > żeby się lubieć lub nie to trzeba się najpierw znać

    Cóż stoi na przeszkodzie?:)


    > > może nie umrą :-] A to już coś - zaprzeczysz?
    > głowny cel nie osiągnięty - zaprzeczysz?

    No fakt :-] W pierwszym rozdaniu - nie :-]

    > nie razem - ja ustaliłam
    8-]



    > to się okaże
    >
    > >
    > > so do I
    >
    > R U sure?

    Y. :-]

  • bubster 06.02.04, 08:27
    Gość portalu: Spr... napisał(a):

    > > jak mi ktoś wytłumaczy teorię względności to mu się oddam na kamieniu :-)
    >
    > hm..Ok..To zaczynaj szukać wygodnego kamienia bo ja ....po chwili
    przypomnienia
    >
    > jestem gotów wytłumaczyć Ci ją :-] :-]

    zdajesz sobie sprawę że tylko kilku ludzi na świecie ją rozumie?
    nie chodzi mi o wytłumaczenie prostego wzoru e=mc2...
    skoro jesteś taki dobry to dlaczego nie ma Cię na MIT?
    >
    > > a tak na serio - nie będę podawać kryteriów, bo nie zamierzam sobie mężczy
    > zny
    > > przez internet szukać
    >
    > :)Nie znacie dnia ni godziny...

    a nawet jeśli - to po co mam podawać? w sieci bardzo łatwo ukryć swoje
    prawdziwe ja, będzie wiedział jak udawać
    ale jak napisałam - nie szukam,
    >
    > > żeby się lubieć lub nie to trzeba się najpierw znać
    >
    > Cóż stoi na przeszkodzie?:)
    w sumie nic
    a w różnicy to nigdy nie wiadomo

    >
    >
    > > > może nie umrą :-] A to już coś - zaprzeczysz?
    > > głowny cel nie osiągnięty - zaprzeczysz?
    >
    > No fakt :-] W pierwszym rozdaniu - nie :-]
    uważaj bo zbyt dużo nieudanych prób powoduje desperację - łatwo się wtedy
    odchodzi od pierwotnych założeń
    >
    > > nie razem - ja ustaliłam
    > 8-]
    >
    >
    >
    > > to się okaże
    > >
    > > >
    > > > so do I
    > >
    > > R U sure?
    >
    > Y. :-]

    masz wysokie mniemanie o sobie
    ja jestem bardzo wymagająca
    >


    --
    _____________________________________
    Bubster rulez!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15384
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 06.02.04, 19:12
    > zdajesz sobie sprawę że tylko kilku ludzi na świecie ją rozumie?

    Zależy na jakim poziomie wgłębienia się w szczegóły...

    > nie chodzi mi o wytłumaczenie prostego wzoru e=mc2...

    Poziom 1.
    W ogólnej teorii względności chodzi mniej więcej o to, że, siła grawitacji
    wynika z lokalnej geometrii czasoprzestrzeni...:-] Mam dalej tłumaczyć?

    Poziom 2.
    Możemy zacząć od omówienia postaci całkowej równań Maxwella... Chcesz >:-]

    Ja nie twierdze , że jestem w stanie zrozumieć ją na wskroś zwłaszcza
    ogólną ...Twierdze, że miałbym Ci sporo do powiedzenia na jej temat gdyby
    istniała taka koniecznośc..:-] Szczególną natomiast mogę Ci wyłożyć w sposób
    niemal komleksowy :-] Znalazłaś kamień?:)

    > skoro jesteś taki dobry to dlaczego nie ma Cię na MIT?
    Manipulacja w założeniach pytania. Uchylam pytanie. :-]

    > No fakt :-] W pierwszym rozdaniu - nie :-]
    > uważaj bo zbyt dużo nieudanych prób powoduje desperację - łatwo się wtedy
    > odchodzi od pierwotnych założeń

    :-] Na szczęście internet nie jest jedynym miejscem kopjej egzystencji :-] Nie
    wiążę z nim również swych wszystkich nadziei :-]O mnie się nie martw... Na
    razie wszystko zmierza ku temu bym podwyższył jeszcz poprzeczkę :-]Pechowo nie
    można sięgnąć do tamtego pierwszego posta.



  • bubster 08.02.04, 00:03
    Gość portalu: Spr... napisał(a):

    > > zdajesz sobie sprawę że tylko kilku ludzi na świecie ją rozumie?
    >
    > Zależy na jakim poziomie wgłębienia się w szczegóły...
    najgłębszym
    >
    > > nie chodzi mi o wytłumaczenie prostego wzoru e=mc2...
    >
    > Poziom 1.
    > W ogólnej teorii względności chodzi mniej więcej o to, że, siła grawitacji
    > wynika z lokalnej geometrii czasoprzestrzeni...:-] Mam dalej tłumaczyć?
    na forum? stracisz połowę adoratorek
    >
    > Poziom 2.
    > Możemy zacząć od omówienia postaci całkowej równań Maxwella... Chcesz >:-]
    wie Sie wollen
    >
    > Ja nie twierdze , że jestem w stanie zrozumieć ją na wskroś zwłaszcza
    > ogólną ...
    aaaa i tu leży pies pogrzebany

    Twierdze, że miałbym Ci sporo do powiedzenia na jej temat gdyby
    > istniała taka koniecznośc..:-] Szczególną natomiast mogę Ci wyłożyć w sposób
    > niemal komleksowy :-] Znalazłaś kamień?:)
    a prosze bardzo
    ale co do kamienia:
    a) jest za zimno :-)))) a ja jestem zmarzluch
    b) do tanga trzeba dwojga :-)
    c) po co ci ten kamień jak nie spełniam wymagań :-PPP
    >
    > > skoro jesteś taki dobry to dlaczego nie ma Cię na MIT?
    > Manipulacja w założeniach pytania. Uchylam pytanie. :-]
    o nie, nie nie ma takich!
    ale tak btw to czy Ty jakiegos humanistycznego kierunku nie studiujesz?
    >
    > > No fakt :-] W pierwszym rozdaniu - nie :-]
    > > uważaj bo zbyt dużo nieudanych prób powoduje desperację - łatwo się wtedy
    > > odchodzi od pierwotnych założeń
    >
    > :-] Na szczęście internet nie jest jedynym miejscem kopjej egzystencji :-]
    Nie
    > wiążę z nim również swych wszystkich nadziei :-]O mnie się nie martw... Na
    > razie wszystko zmierza ku temu bym podwyższył jeszcz poprzeczkę :-]
    Mein Got! to gdzie Ty taką znajdziesz?


    Pechowo nie
    > można sięgnąć do tamtego pierwszego posta.

    poddaje się, nie rozumiem
    na swoje usprawiedliwienie mam 14godzinny dzień pracy - więc albo dużymi
    literami albo przegapie połowę podtekstów
    >
    >
    >


    --
    _____________________________________
    I married my wife on the day of eclipse
    Our friends awarded her courage with gifts....
  • sprafdz 08.02.04, 02:36
    > najgłębszym

    ...phi.. było tak od razu...Przypomina mi się pewna baśń o Berenie i Luthien
    z "Sillmarilionu" Tolkiena, w której pewien sprytny król tak sformułował
    warunek zgody na oddanie bohaterowi ręki swojej córki, by ten z pewnością
    zginął nie wywiążawszy się z zadania... Jeśli gotowa jesteś oddać się tylko
    tym, którzy rozumieją na najgłębszym poziomie OTWto z pewnością umrzesz
    bezpotomnie :-] , a szkoda by było :-]

    > > Poziom 1.
    > > W ogólnej teorii względności chodzi mniej więcej o to, że, siła grawitacji
    >
    > > wynika z lokalnej geometrii czasoprzestrzeni...:-] Mam dalej tłumaczyć?
    > na forum? stracisz połowę adoratorek

    To i tak zostanie sporo. Poza tymnie zależy mi na ilości :-] Może w zamian za
    to zyskam jedną szczególną adoratorkę poza forum.


    > >
    > > Poziom 2.
    > > Możemy zacząć od omówienia postaci całkowej równań Maxwella... Chcesz >
    > :-]
    > wie Sie wollen

    hm..ich meine da(szarf s) Ich wollte nicht.

    > > Ja nie twierdze , że jestem w stanie zrozumieć ją na wskroś zwłaszcza
    > > ogólną ...
    > aaaa i tu leży pies pogrzebany

    To nie pies. To twój niedoprecyzowany warunek..:-]

    > a prosze bardzo

    No, ja myślę :-]

    > ale co do kamienia:
    > a) jest za zimno :-)))) a ja jestem zmarzluch

    ueee... już się łamiesz? Coż za problem się ubrać?:-]

    > b) do tanga trzeba dwojga :-)

    Trzeba... A umiesz tańczyć?

    > c) po co ci ten kamień jak nie spełniam wymagań :-PPP

    Och..sama o nim wspomniałaś :-] Poza tym - kamień nie ma nic do Listy.

    > o nie, nie nie ma takich!
    > ale tak btw to czy Ty jakiegos humanistycznego kierunku nie studiujesz?

    Ma, ma! Nigdzie nie twierdziłem, że jestem "taki dobry"
    Czy nie studiuję humanistycznego kierunku? Stodiuję. Owszem.

    > Mein Got! to gdzie Ty taką znajdziesz?
    Nie wiem.. Jak ją znajdę - powiem gdzie była :-]
    >

    >
    > poddaje się, nie rozumiem
    > na swoje usprawiedliwienie mam 14godzinny dzień pracy - więc albo dużymi
    > literami albo przegapie połowę podtekstów

    Hm.. Wyrazy współczucia i szacunku... Arbeit macht's frei. Niebawem być może i
    ja dołączę do szeregów mas pracujących. Najwyższy czas.

    Pozdrawiam nocnie.
    > >
    > >
    > >
    >
    >
  • bubster 09.02.04, 09:48
    sprafdz napisała:

    > > najgłębszym
    >

    > zginął nie wywiążawszy się z zadania... Jeśli gotowa jesteś oddać się tylko
    > tym, którzy rozumieją na najgłębszym poziomie OTWto z pewnością umrzesz
    > bezpotomnie :-] , a szkoda by było :-]

    A GDZIE JA TAK NIBY NAPISAŁAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    1. primo- wiesz co to żar?
    2. secundo - wiesz co to ironia?
    3. tertio - a może wiesz co to zart ironiczny?

    umiejętność zrozumienia słowa pisanego to bardzo cenna umiejętność.....
    >
    > To i tak zostanie sporo. Poza tymnie zależy mi na ilości :-] Może w zamian za
    > to zyskam jedną szczególną adoratorkę poza forum.
    pisząc o tym na forum zyskasz dziewcze poza forum?
    by pojąć Twą logikę sił mi nie staje
    a jest poniedziałek, tydzień pracy dopiero przede mną
    >
    > hm..ich meine da(szarf s) Ich wollte nicht.
    no to po co sie chwaliłeś :PPPP
    >
    > > > ogólną ...
    > > aaaa i tu leży pies pogrzebany
    >
    > To nie pies. To twój niedoprecyzowany warunek..:-]
    ja nie stawiałam żadnych warunków
    >
    > > ale co do kamienia:
    > > a) jest za zimno :-)))) a ja jestem zmarzluch
    >
    > ueee... już się łamiesz? Coż za problem się ubrać?:-]
    to może bć trudne z technicznego punktu widzenia
    >
    > > b) do tanga trzeba dwojga :-)
    >
    > Trzeba... A umiesz tańczyć?
    prawdę mówiąc nie wiem, tango nie bardzo
    improwizorka - jak najbardziej, ale pewnie nie wyglądam przy tym szczególnie
    urokliwie hhi
    >
    > > c) po co ci ten kamień jak nie spełniam wymagań :-PPP
    >
    > Och..sama o nim wspomniałaś :-] Poza tym - kamień nie ma nic do Listy.
    a czy ja wiązałąm kamień z listą? sam się go uczepiłeś
    >
    > > o nie, nie nie ma takich!
    > > ale tak btw to czy Ty jakiegos humanistycznego kierunku nie studiujesz?
    >
    > Ma, ma! Nigdzie nie twierdziłem, że jestem "taki dobry"
    > Czy nie studiuję humanistycznego kierunku? Stodiuję. Owszem.
    to po co Ci równania tego kogoś na M? hihi
    >
    > > poddaje się, nie rozumiem
    > > na swoje usprawiedliwienie mam 14godzinny dzień pracy - więc albo dużymi
    > > literami albo przegapie połowę podtekstów
    >
    > Hm.. Wyrazy współczucia i szacunku... Arbeit macht's frei.
    frei? 14 godzin bez przerwy na obiad? to się kończy niezbyt miło - ale może na
    forum nie będę o tym pisać

    Niebawem być może i
    > ja dołączę do szeregów mas pracujących. Najwyższy czas.
    nie śpiesz się, ja niedowano dołączyłam i wcale mi się tu nie podoba :-((((
    wolałam mieć sesję!
    >
    > Pozdrawiam nocnie.

    C U soon

    --
    _____________________________________
    Bubster rulez!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15384
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 15.02.04, 01:36
    Wiataj :)

    > > zginął nie wywiążawszy się z zadania... Jeśli gotowa jesteś oddać się tylk
    > o
    > > tym, którzy rozumieją na najgłębszym poziomie OTWto z pewnością umrzesz
    > > bezpotomnie :-] , a szkoda by było :-]
    >
    > A GDZIE JA TAK NIBY NAPISAŁAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Mam zacytować Twój post?


    > 1. primo- wiesz co to żar?

    Wiem. Zarówno pojęcie żaru jak i żartu są mi znajome :-]

    > 2. secundo - wiesz co to ironia?

    Nie wymagaj ode mnie zbyt wiele :-]!!! Oczywiście , że nie wiem!!! ;-]

    > 3. tertio - a może wiesz co to zart ironiczny?

    Dalibóg!! Żart ironiczny? Niech zgadnę, czy to to rodzaj tłoka korbowego w
    szlifierce do powierzchni chropowatych? ;-]

    Poddaje się - nie wiem.. A mam pytanie - czy byłaś kiedyś na jakiejś sztuce
    Becketta? ;-]


    >
    > umiejętność zrozumienia słowa pisanego to bardzo cenna umiejętność.....


    Zaiste.

    > pisząc o tym na forum zyskasz dziewcze poza forum?
    > by pojąć Twą logikę sił mi nie staje

    A widzisz :-] Są zatem dwa wyjścia - primo - moja logika jest niezrozumiała
    secundo Twoje zrozumienie mojej logiki jest ... w wolne miejsce wstaw
    odpowiednią treść.



    > a jest poniedziałek, tydzień pracy dopiero przede mną

    :-] W zdrowym ciele zdrowy duch(i umysł) -zalecam więcej świerzego powietrza!!

    > >
    > > hm..ich meine da(szarf s) Ich wollte nicht.
    > no to po co sie chwaliłeś :PPPP

    a tak dla draki!

    > ja nie stawiałam żadnych warunków

    hm... to po co ja ten kamień targałem i o OTW myślałem!! :-].



    > to może bć trudne z technicznego punktu widzenia


    > prawdę mówiąc nie wiem, tango nie bardzo
    > improwizorka - jak najbardziej, ale pewnie nie wyglądam przy tym szczególnie
    > urokliwie hhi

    Pozostaw to obserwatorowi(om).

    :-]



    > to po co Ci równania tego kogoś na M? hihi

    czasem się przydają...Niekoniecznie mi.


    > nie śpiesz się, ja niedowano dołączyłam i wcale mi się tu nie podoba :-((((
    > wolałam mieć sesję!

    ... "wszystko co piękne jest przemija" G. Turnał
    :-]
  • bubster 15.02.04, 17:17
    Gość portalu: Spr... napisał(a):

    >> > A GDZIE JA TAK NIBY NAPISAŁAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    >
    > Mam zacytować Twój post?
    prosze bardzo


    > > 3. tertio - a może wiesz co to zart ironiczny?
    >
    > Dalibóg!! Żart ironiczny? Niech zgadnę, czy to to rodzaj tłoka korbowego w
    > szlifierce do powierzchni chropowatych? ;-]

    nier to taki kosmetyk z Yves Roche

    >
    > Poddaje się - nie wiem.. A mam pytanie - czy byłaś kiedyś na jakiejś sztuce
    > Becketta? ;-]
    czytałam, ale nie byłam
    a co? jakis wyznacznik?


    >
    > Zaiste.

    nie chce mi sie kłócić, mam za dobry humor

    >
    > > pisząc o tym na forum zyskasz dziewcze poza forum?
    > > by pojąć Twą logikę sił mi nie staje
    >
    > A widzisz :-] Są zatem dwa wyjścia - primo - moja logika jest niezrozumiała
    > secundo Twoje zrozumienie mojej logiki jest ... w wolne miejsce wstaw
    > odpowiednią treść.

    ja stawiam na to 1
    >
    >
    >
    > > a jest poniedziałek, tydzień pracy dopiero przede mną
    >
    > :-] W zdrowym ciele zdrowy duch(i umysł) -zalecam więcej świerzego powietrza!!

    po kilkunastu godzinach świerze powietrze jest tylko do metra i z metra do
    domu...
    chyba ze w windzie ....

    >
    > a tak dla draki!

    ojej
    a ja tak lubię dojrzałośc

    >
    > > ja nie stawiałam żadnych warunków
    >
    > hm... to po co ja ten kamień targałem i o OTW myślałem!! :-].

    kamień się przyda, możesz drzwi podeprzeć
    a teoria - cóż, ja zawsze chętna do takich tłumaczeń
    >
    >
    >
    > > to może bć trudne z technicznego punktu widzenia
    >
    >
    > > prawdę mówiąc nie wiem, tango nie bardzo
    > > improwizorka - jak najbardziej, ale pewnie nie wyglądam przy tym szczególn
    > ie
    > > urokliwie hhi
    >
    > Pozostaw to obserwatorowi(om).
    >
    > :-]


    jak będą mieli odwage powiedzieć prawdę hihi
    >
    >
    >
    > > to po co Ci równania tego kogoś na M? hihi
    >
    > czasem się przydają...Niekoniecznie mi.
    >
    >
    > > nie śpiesz się, ja niedowano dołączyłam i wcale mi się tu nie podoba :-(((
    > (
    > > wolałam mieć sesję!
    >
    > ... "wszystko co piękne jest przemija" G. Turnał
    > :-]

    Sad but true
    smutne rzeczy też (jak moja praca)



    --
    _____________________________________
    Bubster rulez!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15384
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 17.02.04, 02:57
    Witaj

    > >
    > > Mam zacytować Twój post?
    > prosze bardzo
    >
    Oto cytat:

    "(..)
    Data: 05.02.2004 09:59 + dodaj do ulubionych wątków

    + odpowiedz na list

    --------------------------------------------------------------------------------
    Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

    > albo dac psu na pożarcie :-]
    szkoda psa

    >
    > :-] :-] Dumna kobetko ! :-) Jakie masz kryteria?:)

    jak mi ktoś wytłumaczy teorię względności to mu się oddam na kamieniu :-)

    (...)" [koniec cytatu]

    :-]

    > nier to taki kosmetyk z Yves Roche
    osobiście preferuję Hugo Boss :-]

    ...
    > czytałam, ale nie byłam
    > a co? jakis wyznacznik?

    Ależ skąd... tak tylko "przypadkiem" zapytałem...;-]
    Którą sztukę czytałaś? "Końcówkę", "Czekając na.."?


    Pozdrawiam.


  • bubster 17.02.04, 09:13
    Gość portalu: Spr... napisał(a):
    > Oto cytat:
    >
    > "(..)

    > > :-] :-] Dumna kobetko ! :-) Jakie masz kryteria?:)
    >
    > jak mi ktoś wytłumaczy teorię względności to mu się oddam na kamieniu :-)
    >
    > (...)" [koniec cytatu]

    Słoneczko Ty Moje! Wiesz co? Ludzie wymyślili coś takiego, co się nazywa żart.
    Nie mam zamiaru nikomu sie oddawać - hihi, już wiem jak to zinterpretujesz, hihi

    > > czytałam, ale nie byłam
    > > a co? jakis wyznacznik?
    >
    > Ależ skąd... tak tylko "przypadkiem" zapytałem...;-]
    no to przyznaj się - po co?

    > Którą sztukę czytałaś? "Końcówkę", "Czekając na.."?

    Godota, tradycyjnie i mało oryginalnie, phi!

    A teraZ JA COS SPRAWDZĘ!
    a co!
    też mi wolno hihi!

    (mój dobry humor zaraz się skończy, jak mnie ktoś opieprzy, że nic nie robię,
    hihi)

    " I married my wife on the day of eclipse,
    our friends awarded her courage with gifts"

    CO TO I KTO TO?

    --
    _____________________________________
    Bubster rulez!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15384
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 17.02.04, 12:24

    >Słoneczko Ty Moje! Wiesz co? Ludzie wymyślili coś takiego, co się nazywa żart.
    >Nie mam zamiaru nikomu sie oddawać - hihi, już wiem jak to zinterpretujesz,
    >hihi


    Och nie!!!!! :(:(:(:( Jak możesz.. To ja miałem nadzieję!!! - a Ty...Czuję się
    taki oszukany ;-] Przebóg - daruj. Naprawdę sądzisz,że mogłem sądzić, iż
    oferujesz chcesz się oddawać za wytłumaczenie OTW? Zaprawdę - mam o Tobie
    lepsze mniemanie niż myślisz :-]


    >Godota, tradycyjnie i mało oryginalnie, phi!
    Nieszkodzi - nikt tu (prócz Panny NITKI) nie wymaga oryginalności na siłę - tak
    czy inaczej jeśli Godot przypadł Ci do gustu - tym bardziej polecam końcówkę.
    Grali kiedyś w Dramatycznym! Rewelacja!

    >A teraZ JA COS SPRAWDZĘ!
    >a co!
    >też mi wolno hihi!

    Ależ proszę Cię bardzo - lubię dziewczyny z inicjatywą!! :-]


    >(mój dobry humor zaraz się skończy, jak mnie ktoś opieprzy, że nic nie robię,
    >hihi)

    ..a zatem?

    " I married my wife on the day of eclipse,
    our friends awarded her courage with gifts"

    CO TO I KTO TO?
    ;-] Odpowiedź nie wprost:

    "...Now as the nights grow longer and the season shifts
    I look to my sorrowful wife
    Who is quietly tending her flowers
    Who is quietly tending her ....."


    :-]
  • bubster 17.02.04, 15:04
    > Och nie!!!!! :(:(:(:( Jak możesz.. To ja miałem nadzieję!!! - a Ty...Czuję
    się
    > taki oszukany ;-]

    life is brutal

    > Przebóg - daruj. Naprawdę sądzisz,że mogłem sądzić, iż
    > oferujesz chcesz się oddawać za wytłumaczenie OTW? Zaprawdę - mam o Tobie
    > lepsze mniemanie niż myślisz :-]

    no myslę.. :-D

    > >Godota, tradycyjnie i mało oryginalnie, phi!
    > Nieszkodzi - nikt tu (prócz Panny NITKI) nie wymaga oryginalności na siłę -
    tak
    >
    > czy inaczej jeśli Godot przypadł Ci do gustu - tym bardziej polecam
    końcówkę.
    > Grali kiedyś w Dramatycznym! Rewelacja!
    może się wybiorę

    >
    > >A teraZ JA COS SPRAWDZĘ!
    > >a co!
    > >też mi wolno hihi!
    >
    > Ależ proszę Cię bardzo - lubię dziewczyny z inicjatywą!! :-]
    ja też :-)))
    >
    >
    > >(mój dobry humor zaraz się skończy, jak mnie ktoś opieprzy, że nic nie robi
    > ę,
    > >hihi)
    >
    > ..a zatem?

    czy mnie opieprzył?
    nie szefostwo w innym pokoju siedzi :-)
    >
    > " I married my wife on the day of eclipse,
    > our friends awarded her courage with gifts"
    >
    > CO TO I KTO TO?
    > ;-] Odpowiedź nie wprost:
    >
    > "...Now as the nights grow longer and the season shifts
    > I look to my sorrowful wife
    > Who is quietly tending her flowers
    > Who is quietly tending her ....."
    >
    teraz się przyznaj - google czy sam?

    zaraz będzie trudniejsze!
    There was a time that the pieces fit, but I watched them fall away

    bez google proszę


    >
    > :-]


    --
    _____________________________________
    Bubster rulez!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15384
  • bubster 19.02.04, 15:23
    > There was a time that the pieces fit, but I watched them fall away
    >
    widzę że zadanie nad wyraz trudne, hihi


    --
    _____________________________________
    Bubster ma doła.............

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15384
  • Gość: Nitka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.02.04, 13:19
    Zabawny jesteś z poprawieniem mojego błędu... Niskie loty niskie....
    Czy mam wyłapać wszystkie Twoje, choćby z tej strony, a robisz ich sporo wiesz ?


    Zmaskulinizowana brzydula? Takie masz wokół siebie? To rzeczywiście smutne...
    Może inne Cię unikają? Poszukaj przyczyny...
  • Gość: nieposkromiona IP: *.kalisz.mm.pl 04.02.04, 09:57
    Hmm...cóż mam powiedzieć, dla takich jak Ty jestem nieposkromiona...
  • Gość: Nitulina IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.04, 13:04
    Własnie to uwielbiam w tym temacie...
    Większość babeczek pisze że i owszem spełniają wymagania ;) ale nie są
    zainteresowane, są nieposkromione, takie i owakie...

    Bzdety...

    Facet bywa nudny w tym co pisze, ale jest zabawny ;)gdyby jeszcze był bosko
    przystojny ;)
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 05.02.04, 00:12
    :-]

    hm... a jednak ewolucja :-] Wychodzi szydełko z worka.:):) A ze mnie tu czyni
    się materialistę, instrumentalistę i napaleńca:-] No własnie - co by było
    gdybym był przystojny?:-] No powiedz!! :-]
  • martyna.kurzajewska 05.02.04, 00:50
  • sprafdz 05.02.04, 01:01
    No właśnie - to co? :)
  • Gość: Nitulina IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.02.04, 01:05
    Szydełko z worka to allegoria?

    Gdybyś był przystojny to pewnie nie byłoby nic, a może sceny z 'kawalera do
    wzięcia", kto wie, ktow

    A dla mnie osobiście byłaby przyjemna świadomość, że jesteś :)
    Chociaż Ja mam bardzo określone upodobania ;) muszą być dołeczki podczas
    uśmiechu ;)
  • sprafdz 05.02.04, 01:19

    > Szydełko z worka to allegoria?

    :-] Interpretację pozostawiam odbiorcy.


    > Gdybyś był przystojny to pewnie nie byłoby nic, a może sceny z 'kawalera do
    > wzięcia", kto wie, ktow

    No właśnie... wszak tu moja przystojność lub brzydota nikogo nie wabi lub nie
    odstrasza... Taki urok.


    > A dla mnie osobiście byłaby przyjemna świadomość, że jesteś :)

    No więc wyobraź sobie ,że jestem i będzie przyjemnie ;) Dziś w teatrze po
    ogoleniu się, i założeniu garnituru mogłem i być.. Teraz w łapciach, gaciach
    nocnych myślę, że efekt wizualny jest nieco skromniejszy ;-]

    > Chociaż Ja mam bardzo określone upodobania ;) muszą być dołeczki podczas
    > uśmiechu ;)

    Co za pech :( Nie ma..Czekaj sprawdzę jeszcze raz! Nie ma :(





    ;-]
  • Gość: N. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.02.04, 12:28
    1.To sobie zinterpretuję brzydko.
    2.To prawda, ale nieprzyjemna.
    3.Nie wyobrażę, jak wyobrażam to robisz się podtatusiały w tych kapciach o
    gaciach nie wspomnę, mam hope, że bokserki.
    4.Garnitur tak, ale dobrze skrojony ;)
    5.Pech, dodają uroku niesamowicie i są sexy :)

    6.Sprawdź dokładnie, może chociaż cień...
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 05.02.04, 22:33
    1. Wolnoć Tomku w swoim domku :-]
    3. Podtatusiały ;-] Sympatyczny to przymiotnik - zaiste. Nie, bokserki są w
    szufladzie - to były chamskie gacie !!! :-]
    4. Czy ja wiem...Może i dobrze. Jednak plakietki "Armani" próżno szukać w
    załomkach :(:( chlip , chlip

    ;-]


    5. Nie wątpię :)
    6. ...
  • Gość: N. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.02.04, 23:37
    1.Raczej umyśle, mój jest wolny i owszem
    3.Kluskowaty ale kluska może być sympatyczna, niestety nie dla mnie ;) zbyt
    idzie w biodra ;)
    4.Detalista czy fetyszysta?
    ;)
    5.Ja wiem...
    6. i nic ? buuuuu to chociaż ładny regularny zarost ;)

    Zaczynam pisac Swoje wymagania, to znaczy już napisałam, zaczynam je zdradzać ;)
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 06.02.04, 18:10
    1. A tak. to zawsze!
    3. Jeśli chodzi o mnie to lubię kluski z grzybami.
    4. Cyklista ;-]
    6. Jedno lub dwudniowy ;-]

    Zaczynasz :-]...Co dalej?:)
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 04.02.04, 18:24
    Dla takich jak ja :-]? Grr.. Spoliczkowałaś właśnie moją męską dumę..:-]
    Jaką karę wybierasz? 5 wirtualnych klapsów, wywiad psychologiczny z domorosłym
    psychologiem czy konieczność ustosunkowania się do kązdego z podpunktów listy z
    osobna? :-]

    Czym charakteryzują się tacy jak ja?
    Dla jakich jesteś poskromiona?
  • nieposkromiona_zlosnica69 05.02.04, 13:35
    Myślę, że ustosunkowanie się do każdego z Twoich podpunktów z osobna jest
    najodpowiedniejsze. Pytanie czy zrozumiesz co mówię? Na policzek ode mnie nie
    zasłuzyłeś i nie grozi Ci to. Na klapsy...hmmm też nie zasłużyłeś:). Co do
    psychologów mam cyba niezbyt dobre zdanie albo nie spotkała dobrego
    psychologa:). Niemniej pozdrawiam serdecznie.
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 05.02.04, 22:42
    Ustosunkuj się zatem :-]
    Postaram się zrozumieć - śmiało!! :-]

    Nie zasłużyłem na klapsy..:-] No tak..interpretując wymowę choćby Twojego maila
    można by mieć wątpliwości co do klapsa jako czynnika kary. ..
    Pozdrawiam nie mniej serdecznie.
  • nieposkromiona_zlosnica69 09.02.04, 08:19
    Dzień dobry!
    nie mogę reguralnie odpisywac na Twoje uwagi, gdyż nie mam czasu na mało realne
    zycie.Aczkolwiek, długo szukasz tej jedynej- czyżby nie istniała taka?:) Myślę
    że może dopiero się taka narodzi:) takim ideałem dla faceta jest zazwyczaj
    własna córka:)- bez podtekstów erotycznych. Więc może poszukaj odpowiedniego
    materiału genetycznego i spraw sobie dziecko:) Drugie wyjście to po prostu
    przestać szukać:) Jeśli masz ochotę na dalszą dyskusje zapraszam na maila- nie
    lubię publicznie sie obnażać
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 09.02.04, 19:01
    > Dzień dobry!

    Dobry wieczór :-] !

    > nie mogę reguralnie odpisywac na Twoje uwagi, gdyż nie mam czasu na mało
    >realne zycie.

    :-] Złośliwostkę przyjmuję bez cienia urazy, albowiem ostatnio i ja nie cierpię
    na nadmiar wirtualnego czasu. Dlatego też, odpisuję dopiero teraz. Ponieważ
    jednak internet mam w domu - owszem zaglądam do niego :-]


    >Aczkolwiek, długo szukasz tej jedynej- czyżby nie istniała taka?:)

    Aczkolwiek - hm..czy długo? Myślisz, że rok to długo? Szybciej znajdujesz sobie
    facetów?.. ;-] Nie wiem czy pośpiech jest w tej materii wskazany ... Chyba nie.

    > Myślę że może dopiero się taka narodzi:) takim ideałem dla faceta jest
    >zazwyczaj własna córka:)- bez podtekstów erotycznych.

    Oczywiście, że bez :-] Kazirodztwo to nie moja działka.

    > Więc może poszukaj odpowiedniego materiału genetycznego i spraw sobie
    >dziecko:)

    Potrzebuje wszakże mamy owego dziecka - nie sądzisz?


    >Drugie wyjście to po prostu przestać szukać:)

    Rzeczywiście - jest to jakieś wyjście - mi się jednak kojarzy z biernością - a
    na tę mam jeszcze czas :-]


    Jeśli masz ochotę na dalszą >dyskusje zapraszam na maila- nie lubię publicznie
    sie obnażać

    Mam. Napiszę.
  • megibe 06.02.04, 16:12
    anndelumester napisała:
    > he he he życie potrafi być okrutne ....oto po kilku kilkunastu latach
    > poszukiwań nasz bajkowy książę ostatecznie zgodzi się na coś, co przypomina
    > żonę (z najkoszmarniejszych snów) Kaczora Donalda z kreskówek (w wersji
    XXXL),
    > albo Hogatę ze Smerfów...i to będzie wersja optymistyczna, w wersji
    > pesymistycznej naszemu forumowemu Pigmalionowi pozostanie:
    > a) dmuchana lala z sex shopu
    > b) rzeźbiona Barbie od ludowego twórcy z Kotliny Kłodzkiej
    > c) Lara C. z komputera (w końcu ma studia i niezłą figurę)
    > d)miłość własna
    > e)pudel miniaturka...
    > sukcesów życzę
    > a.

    Prorok jakiś czy co? No jak tam poszukiwania kobiety Twego życia, bo z tego co
    widzę trwają już jakiś czas ?! A może to Podwójne Życie Wirtualnego Narcyza? Na
    codzień żona, gromadka dzieci, praca, kapcie, gazeta, a czasami odkrywa Drugą
    Twarz, szalonego Wirtualnego Amanta-Czatownika ;-)


  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 06.02.04, 17:50
    Prorokini jeśli już... Życzliwa mi bardzo jak sądzę.. Może trochę
    sfrustrowana? :-]

    :-] Dziękuję, że używasz wielkich liter do okreslenia mojej skromnej osoby :-]
    hm.. :-] Scenariusz z dziećmi i kapciami jest przeuroczy :-] To jak nie masz
    ochoty umówić się z amantem-tatusiem w kapciach ?:)
  • megibe 09.02.04, 11:53
    witam,

    życzliwa - oczywiście, sfrustrowana - nie sądzę, zainteresowana hm... nie ma
    znaczenia, gdyż nie spełnia wszystkich wymogów ;-)

    pozdrawiam
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 09.02.04, 18:51
    Pozdrawiam grzecznie i ja :-]
  • Gość: eternity IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.04, 07:34
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 06.02.04, 12:19
  • Gość: Nitka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.02.04, 13:05
    Przepraszam, że się wtrącam.
    Ale to chyba mało.
    Rozkoszny jesteś, ale cechuje Cię kompletnie bezgraniczna wiara w Swoją
    nieprzeciętność.

    Zastanów się kobieta, która wpisze się w punkty powinna po prostu wybrać się na
    spacer?
    Zastanów się...
    Jest kilku facetów dl których Ja jestem spełnieniem ideału, ale spełnienie Ich
    ideału nie oznacza, że pójdę z Nimi na spacer, Oni powinni choc troszkę spełnić
    mój, żebym miała ochotę zjeść to ciastko...
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 06.02.04, 17:45
    Witaj Nitkuś,

    Mało? Ciastko i spacer to mało? Przepraszam - a co chciałabyś na początek?
    Udany seks w mercedesie klasy "S"? po obiedzie w restauracji hotelu Bristol? :-
    ]

    Ależ oczywiście, że wzajemność musi zaistnieć..Jednak odsyłam Cię Nitkuś do
    kąta za niuwagę przy czytaniu mojej Listy. Tam jest jeden taki ustęp, który
    stwierdza, iż mój ideał będzie mną również zainteresowany... (podpunkt nr 9)
    ... wyznaję podejście interakcjonistyczne :-] Jeśli nie będę w jej typie - to
    nie ma problemu :-] Zapewniam.
    W przeciwnym przypadku - tzn jeśli będę -zapewniam Cię Nitkuś ,że nawet
    zjedzenie ciastka będzie wówczas ekscytujące (;]



  • Gość: Nituś IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.02.04, 22:36
    1.Nie Nitkuś tylko Nituś, nie kombinuj
    2.Nie trywializuj histerycznie. Po prostu stwierdzenie "Internetowo spełniasz
    warunki mojego ideału, więc zapraszam Cię na spacer" jest śmieszne, bo co to
    jest? brak szacunku dla drugiej strony, może coś o sobie, a potem decyzja czy
    ten spacer. Druga strona też ma pewne wymagania i szkoda marnacji czasu na
    spacer z kimś o kim nie wiesz nic. Może Ty w swoich wymaganiach zapomniałeś o
    najistotniejszym "bezwarunkowe zaufanie i akceptacja od momentu stania się
    ideałem S."
    Kobiety myślą i czują i też mają wymagania wiesz słonko? i może na takie nie
    trafiłeś, ale uparcie przewijający się motyw dóbr materialnych uznaję za
    kompleks.
    Pomiędzy chcieniem czegoś a mercem i sexem w nim jest dużo dużo miejsca.

  • atrakcyjny_prosiak 07.02.04, 01:29
    Jak tak czytam te wasze posty, to myślę, że to czasu marnacja. Straszne
    głupoty. Dyskutować to sobie można, ale kurczę pouczanie to jest przegięcie.
    Jak tak sobie patrzę jak można przypisywać komuś poglądy i projektować swoje
    wyobrażenia, zwątpienie mię bierze.

    Ja sobie mogę napisać, że koleżanka, dajmy na to eleonora_23, to sfrustrowana
    trzydziestka ze smutną twarzą, tyle że nadaje się to najwyżej do zasypywania
    latryn po obozie przeszkolenia wojskowego dla studentów Politechniki.

    Mam propozycję:
    Jak ktoś ma ochotę udawadniać Sprawdziowi, że jest bucem i debilem, to niech
    sobie daruje. Sprawdź ma wiele wad, ale i tak się o nich nie dowiecie, póki
    nie sprawdzicie.

    Sprawdź, ja ci zdecydowanie nie życzę zrzędliwej i sfrustrowanej.

    A wam wszystkim powiem, że Sprawdź po prostu szuka nie tam, gdzie powinien.
    I tyle.
  • Gość: Nituś sfrustrowana IP: 217.97.81.* 07.02.04, 02:09
    Ha Ha Ha

    Ubawiłeś mnie tymi latrynami i frustracją...

    A już, że 30 to powód do desperacji to najbardziej z uroczych głupotek jakie
    ostatnio usłyszałam...

    Mam 30 lat, jestem piękna, niezależna, skończyłam studia, piszę doktorat, nigdy
    nie czułam się bardziej kobieca i młoda jak teraz, w końcu znam siebie,
    akceptuję swoje ciało, znam swoje potrzeby i wiem czego chcę w życiu...

    A Ty mi tu o frustracjach...:(


    Nie czytałam całego tematu, ale chyba nie było tu takich co chciały to
    udowadniać.
    A dyskusja jest zacięta, ale to chyba przyjemne...

    Ha Ha Ha
  • sprafdz 07.02.04, 17:37

    > Ha Ha Ha
    >
    > Ubawiłeś mnie tymi latrynami i frustracją...

    :-] Prawda, że zabawny... Mój Ci on jest! :-]


    > A już, że 30 to powód do desperacji to najbardziej z uroczych głupotek jakie
    > ostatnio usłyszałam...

    Osobiście w zdaniu tym znów widzę błędny wniosek... Bo na kompleks to mi
    jeszcze nie wygląda :-]..a może?.. Nie prowadziłem konsultacji, i często nie
    rozumiem Prosiaka - ale jestem pewien, że nie miał na myśli ,iż 30 lat to powód
    do frustracji!! Koleżanka zagalopowała się nieco - wybaczam :-]

    >
    > Mam 30 lat, jestem piękna, niezależna, skończyłam studia, piszę doktorat,
    >nigdy nie czułam się bardziej kobieca i młoda jak teraz, w końcu znam siebie,
    > akceptuję swoje ciało, znam swoje potrzeby i wiem czego chcę w życiu...


    :-] Powiesz mi?
    O swoich potrzebach? :-] I tym czego chcesz w życiu niezależna, piękna,
    doktorantko? :-] (dygresja:Bardzo się cieszę, że piszesz doktorat - prosiak też
    pisze - ja póki co rozważam - powiedz -łączysz pracę zawodową i bytność na
    uczelni?)

    >
    > A Ty mi tu o frustracjach...:(

    :-]


    > Nie czytałam całego tematu, ale chyba nie było tu takich co chciały to
    > udowadniać.

    Poczytaj zatem!!! :-]

    > A dyskusja jest zacięta, ale to chyba przyjemne...


    BBBBardzo przyjemne - erystyczny poligon doświadczalny - rewelacja - a przy
    okazji o urodziwe niewiasty można się otrzeć wirtualnie chociaż :-]

    >
    > Ha Ha Ha

    8-]
  • nitulina 12.02.04, 19:13


    >
    > > Ha Ha Ha


    1.DO CZASU ;)
    2.Jest po prostu egzaltowany, podobnie jak Ty, również wybaczam ;)
    3. co do kompleksu to czasami pojawia się cień, ale jak poobserwuję 22 latki to
    przechodzi natychmiast
    4.Jeśli chodzi o potrzeby to mam zacząć opowieść od wierzchołka czy od podstawy
    mojej piramidy potrzeb?

    5. Myślisz, że warto? po raz kolejny samozachwyt?
    6. Ocieractwo?
  • Gość: Nituś sfrustrowana IP: 217.97.81.* 07.02.04, 02:09
    Ha Ha Ha

    Ubawiłeś mnie tymi latrynami i frustracją...

    A już, że 30 to powód do desperacji to najbardziej z uroczych głupotek jakie
    ostatnio usłyszałam...

    Mam 30 lat, jestem piękna, niezależna, skończyłam studia, piszę doktorat, nigdy
    nie czułam się bardziej kobieca i młoda jak teraz, w końcu znam siebie,
    akceptuję swoje ciało, znam swoje potrzeby i wiem czego chcę w życiu...

    A Ty mi tu o frustracjach...:(


    Nie czytałam całego tematu, ale chyba nie było tu takich co chciały to
    udowadniać.
    A dyskusja jest zacięta, ale to chyba przyjemne...

    Ha Ha Ha
  • sprafdz 07.02.04, 17:27



    Prosiec - nigdy nie podejrzewałbym Cię o życzenie mi sfrustrowanej :)
    Szukam nie tam gdzie powinienem... A.. Mówisz o forum? Czy w ogóle? :(

    Sprawdź istotnie ma wiele wad :( Albo jednak zbyt wiele, albo zbyt mało by
    schować głowę w piasek i wyrzec się własnych karkołomnych metod ;-] Jeszcze nie
    teraz Proścu... Nadejdzie ów dzień - dowiesz się wówczas o tym.
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 07.02.04, 17:19
    1. ale czyż NItkuś nie jest przerozkosznie? 8-] Dobrze, jeśli nie chcesz -
    zostanie Nituś.
    2.Histerycznej trywializacji proszę mi nie insynuować, tudziesz nie czynić ze
    mnie autora myśli, których nie sformułowałem - nie zachowuj się tak jak
    Olejnikowa(lubie ją) w "Siódmym dniu tygodnia", która to upierała się ,iż pan
    O. coś powiedział....a potem, po weryfikacji była gafa :-] Konkludując - nie
    przypominam sobie, bym w aktualnym dyskursie powiedział "Internetowo spełniasz
    > warunki mojego ideału, więc zapraszam Cię na spacer". Po wtóre - na spacer
    zaprosiłbym Cię nie wówczas gdybyś spełniła owe warunki, ale wówczas gdy oboje
    byśmy uznali za stosowne się spotkać - różnica? :-]
    3. Co do kompleksu dóbr na tle materialnych - a wiesz..., że może to cios we
    właściwym kierunku.. (:-] - faktycznie ostatnio mam dołek finansowy :-] Wydaje
    mi się jednak, że kompleks prócz znamion nieświadomości cechuje się również
    względną trwałością - co kłuci się z faktami w moim przypadku. Zatem -
    nie ...to chyba nie kompleks...Tym nie mniej dziękuję za zwrócenie uwagi - będę
    bardziej czujny na tym polu - Ty o Ja - w walce przeciw narodzinom kompleksu
    Sprawdzia !!!!:-)Rewelacja!!

    P.S.
    "Pomiędzy chcieniem czegoś a mercem i sexem w nim jest dużo dużo miejsca."
    ;-] Jest.

  • Gość: K. IP: *.mtvk.pl 07.02.04, 09:54
    Dziewczyny, dajcie juz spokoj temu watkowi, prosze! Juz po dwudziestej
    wypowiedzi zrobilo sie cholernie nudno, ale teraz to juz masakra...
  • atrakcyjny_prosiak 07.02.04, 10:45
    > Dziewczyny, dajcie juz spokoj temu watkowi, prosze! Juz po dwudziestej
    > wypowiedzi zrobilo sie cholernie nudno, ale teraz to juz masakra...

    Ale ciągnie do czytania, no nie ;)?
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 07.02.04, 14:29
    No właśnie - dajcie spokój :-] ...jeśli rzeczywiście chcecie :-] Poproszę o
    więcej krytycznych głosów <:-]
  • goggle 12.02.04, 09:29
    widze, ze nadmiar wielbicielek przytłacza i pan ulotnił się po angielsku
    hehe
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 14.02.04, 00:52
    :-] Tylko chwilowo... Kobiece towarzystwo (choćby internetowe) jest Panu
    lube... Nie uciekłby tak po prostu - bez pożegnania. Po prostu w ostatnim
    tygodniu był zaabsorbowany niezwykle finalizowaniem pewnego etapu w swoim
    życiu. Już jestem - zwarty i gotowy - z radością witam miłą Panią :-]!!!
  • goggle 16.02.04, 15:24
    witam i ja :-)
  • goggle 16.02.04, 15:26
    Gość portalu: Spr... napisał(a):

    . Po prostu w ostatnim
    > tygodniu był zaabsorbowany niezwykle finalizowaniem pewnego etapu w swoim
    > życiu. Już jestem - zwarty i gotowy - z radością witam miłą Panią :-]!!!

    czyżbyś pracę magisterską bronił?
  • mala_zuzia 12.02.04, 18:30
    Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

    > Jakkolwiek szowinistycznie to nie zabrzmi mam ochotę poznać dziewczynę
    > obdarzoną następującymi cechami:
    >


    masz ochotę poznać i co potem?
  • nitulina 12.02.04, 19:06
    mala_zuzia napisała:

    > Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):
    >
    > > Jakkolwiek szowinistycznie to nie zabrzmi mam ochotę poznać dziewczynę
    > > obdarzoną następującymi cechami:
    > >
    >
    >
    > masz ochotę poznać i co potem?


    Jak to co?
    SPACER ;)
  • mala_zuzia 13.02.04, 08:48
    nitulina napisała:

    > Jak to co?
    > SPACER ;)

    o rany!
    taka długa lista po to by mieć kogoś na spacer?!!!!!!!!!
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 14.02.04, 01:09
    :-] Masz plusa za poczucie humoru :-]
  • mala_zuzia 16.02.04, 08:52
    Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

    > :-] Masz plusa za poczucie humoru :-]

    miło mi że doceniasz moje poczucie humoru, chociaż moja wypowiedź nie miała na
    celu zdobywania punktów :-PPP
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 14.02.04, 01:07
    :-] O!!! Widzę, że koleżanka już zorientowana :-] SPACER... To fantastyczny
    punkt wyjścia :-] Najchętniej w Łazienkach :-]
  • mala_zuzia 16.02.04, 08:54
    Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

    > :-] O!!! Widzę, że koleżanka już zorientowana :-] SPACER... To fantastyczny
    > punkt wyjścia :-] Najchętniej w Łazienkach :-]

    o nienie!
    Łazienki!
    no tak - śliczne ale pełno ludzi, brrr
    za bardzo oklepane miejsce
    mało oryginalne
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 14.02.04, 01:05
    Potem... Rzecz jasna zakochać się bez pamięci ze wzajemnością. Potem założyć z
    nią rodzinę i żyć długo i szczęśliwie do grobowej deski :-]
    ..
    ale na początek wystarczy jeśli da się zaprosić na spacer...,po uprzedniej
    korespondencji elektronicznej. :-)
  • mala_zuzia 16.02.04, 08:59
    Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

    > Potem... Rzecz jasna zakochać się bez pamięci ze wzajemnością.
    o rany... brzmi jak harlequin... zakochać się bo spełnia kryteria, ma cerę bez
    skazy i ładnie szydełkuje...

    > Potem założyć z
    >
    > nią rodzinę i żyć długo i szczęśliwie do grobowej deski :-]
    jakie to banalne i kiczowate...
    z opisu wynika, że w przypadku problemów, zniesmaczony odejdziesz, bo zburzy Ci
    to cukierkową wizję....


    > ..
    > ale na początek wystarczy jeśli da się zaprosić na spacer...,po uprzedniej
    > korespondencji elektronicznej. :-)

    jakaś się dała do tej pory?
    bo to ryzykowne - nieznajomy chłopiec, nie wiadomo jaki naprawdę, miejsce pełne
    ludzi nie gwarantuje bezpieczeństwa...

  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 16.02.04, 13:06
    > jakie to banalne i kiczowate...

    Bardzo Cię to odstrasza? :-] Prostota rozwiązań? Mnie nie - o ile są właściwe.
    Banalne może być tylko z pozoru, a koczowate - no cóż - bardziej kiczowate jest
    moim zdaniem silenie się na oryginalność, niebanalność i niekiczowatość za
    wszelką cenę :-]


    > z opisu wynika, że w przypadku problemów, zniesmaczony odejdziesz, bo zburzy
    >Ci to cukierkową wizję....

    Z opisu to z pewnością nie wynika. Wynika zaś Twoja interpretacja, która nie
    ma nic wspólnego z moją. Nie dziwię się zaś, że trudno Ci uwierzyć w tę
    cukierkową wizję, skoro nazywasz ją też banalną i kiczowatą. Widocznie od
    takiej wizji uciekasz, albo po prostu nie wierzysz, że może mieć miejsce :-] No
    trudno. Ja wierzę i WIEM, że jest możliwa.

    > jakaś się dała do tej pory?

    Owszem. :-]Przeżyła!!

    > bo to ryzykowne - nieznajomy chłopiec, nie wiadomo jaki naprawdę, miejsce
    >pełne ludzi nie gwarantuje bezpieczeństwa...

    Nie gwarantuje, rzecz jasna.. Tak samo nie gwaratnuje Ci bezpieczeństwa
    spotkanie z kolegą ze studiów lub pracy.

  • mala_zuzia 16.02.04, 14:38
    > Bardzo Cię to odstrasza? :-] Prostota rozwiązań?

    nie bądź taki drażliwy - złość piekności szkodzi, ha!
    widzisz - wszystcy zawsze chodza do Łazienek, a jest tyle innych ślicznych
    miejsc jak choćby Pola Mokotowskie - no może zimą niekoniecznie, Wilanowski
    Park, Powązki, Starówka

    > moim zdaniem silenie się na oryginalność, niebanalność i niekiczowatość za
    > wszelką cenę :-]
    ja od Ciebie tego nie wymagam

    >
    >
    > > z opisu wynika, że w przypadku problemów, zniesmaczony odejdziesz, bo zbur
    > zy
    > >Ci to cukierkową wizję....
    >
    > Z opisu to z pewnością nie wynika. Wynika zaś Twoja interpretacja,
    która wynika z mojego skromnego doświadczenia życiowego

    Nie dziwię się zaś, że trudno Ci uwierzyć w tę
    > cukierkową wizję, skoro nazywasz ją też banalną i kiczowatą.
    bo nie ma róży bez kolców, wiesz? a jak jest to tylko w bajkach Disney'a

    Widocznie od
    > takiej wizji uciekasz, albo po prostu nie wierzysz, że może mieć miejsce :-]

    nie uciekam
    zdaje sobie sprawe, ze moze miec miejsce
    ale wiem, że przemija!


    > > jakaś się dała do tej pory?
    >
    > Owszem. :-]Przeżyła!!
    i wyszło Wam coś więcej poza spacerem?


    >
    > > bo to ryzykowne - nieznajomy chłopiec, nie wiadomo jaki naprawdę, miejsce
    >
    > >pełne ludzi nie gwarantuje bezpieczeństwa...
    >
    > Nie gwarantuje, rzecz jasna.. Tak samo nie gwaratnuje Ci bezpieczeństwa
    > spotkanie z kolegą ze studiów lub pracy.
    ale znam go lepiej niż Ciebie


    pozdrawiam
    >
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 17.02.04, 02:49
    Witaj

    > Bardzo Cię to odstrasza? :-] Prostota rozwiązań?

    nie bądź taki drażliwy - złość piekności szkodzi, ha!

    :-] To w takim razie mogę się jeszcze spokojnie porozdrażniać :-] !!

    widzisz - wszystcy zawsze chodza do Łazienek, a jest tyle innych ślicznych
    miejsc jak choćby Pola Mokotowskie - no może zimą niekoniecznie, Wilanowski
    Park, Powązki, Starówka

    !!!!! Ale ja uwielbiam Łazienki i nic na to nie poradzę!!!.. Zresztą jestem
    pewien, że mało kto chodzi tymi sekretnymi zaułkami, które znam !!

    Powązki - niedawno byłem tam z ojcem - robiliśmy zdjęcia rzeźbom. Wieczorem -
    fantastyczne miejsce na randkę - fakt.

    Wilanów - chętnie - mam dobry dojazd.:-]

    Starówka - no cóż. Interesuje mnie głównie ze wzgledu na architekturę, i klimat
    niektórych lokali. Starówję jednak nawiedza bardzo zróżnicowana warstwowo
    ludność. Mało sprofilowana rzekłbym. Ja lepiej czuję wśród wyważonych
    przechodniów Łazienek, młodzieżowej widowni teatrów,słuchaczy auli
    uniwersyteckiej lub turystów górskich...


    > moim zdaniem silenie się na oryginalność, niebanalność i niekiczowatość za
    > wszelką cenę :-]
    ja od Ciebie tego nie wymagam

    Cieszę się, że chociaż Ty tego nie wymagasz :)


    > Z opisu to z pewnością nie wynika. Wynika zaś Twoja interpretacja,
    >która wynika z mojego skromnego doświadczenia życiowego

    Czy ja jestem elementem Twojego doświadczenia życiowego? Chyba nie :-]

    >bo nie ma róży bez kolców, wiesz?

    ...powiedziała małpa całując jeża - wiem. Idealizm ma swoją cenę i ja ją płacę.
    Świadomie.

    >a jak jest to tylko w bajkach Disney'a
    ...Najbardziej wzruszył mnie "Król Lew"


    >nie uciekam zdaje sobie sprawe, ze moze miec miejsce
    >ale wiem, że przemija!

    Niekoniecznie... Patrzę na swoich rodziców i wiem, że nie musi, kiedyś
    widziałem też parę staruszków trzymających się za ręce - NIE MUSI!!

    >i wyszło Wam coś więcej poza spacerem?

    Wyszło. Drugi spacer :-] ...Nie oczekuj szczegółów.


    >ale znam go lepiej niż Ciebie
    Teraz tak - ale był czas, że znałaś go 100 mniej ode mnie :-]

    Poznanie drugieczo głowieka zawsze niesie ze sobą ryzyko. Życie to sztuka
    wyboru - balansowanie między ryzykiem, a bezpieczeństwem...:-]

  • mala_zuzia 17.02.04, 16:06
    Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

    >
    > :-] To w takim razie mogę się jeszcze spokojnie porozdrażniać :-] !!

    niech żyje skromność....
    >
    > Powązki - niedawno byłem tam z ojcem - robiliśmy zdjęcia rzeźbom. Wieczorem -
    > fantastyczne miejsce na randkę - fakt.

    mozna ją wystraszyć opowieściami o duchach a wtedy... nono...
    >
    > niektórych lokali. Starówję jednak nawiedza bardzo zróżnicowana warstwowo
    > ludność. Mało sprofilowana rzekłbym.
    fakt

    > > Z opisu to z pewnością nie wynika. Wynika zaś Twoja interpretacja,
    > >która wynika z mojego skromnego doświadczenia życiowego
    >
    > Czy ja jestem elementem Twojego doświadczenia życiowego? Chyba nie :-]

    jak to nie?
    wszystko co spotkamy w życiu jest naszym życiowym doświadczeniem
    >
    > >nie uciekam zdaje sobie sprawe, ze moze miec miejsce
    > >ale wiem, że przemija!
    >
    > Niekoniecznie... Patrzę na swoich rodziców i wiem, że nie musi, kiedyś
    > widziałem też parę staruszków trzymających się za ręce - NIE MUSI!!
    >
    > >i wyszło Wam coś więcej poza spacerem?
    >
    > Wyszło. Drugi spacer :-] ...Nie oczekuj szczegółów.
    nie oczekuje
    to dlaczego ciągle tu piszesz?
    >
    >
    > >ale znam go lepiej niż Ciebie
    > Teraz tak - ale był czas, że znałaś go 100 mniej ode mnie :-]
    ale się wtedy z nim nie umawiałam :-PPPP
    >
    > Poznanie drugieczo głowieka zawsze niesie ze sobą ryzyko. Życie to sztuka
    > wyboru - balansowanie między ryzykiem, a bezpieczeństwem...:-]
    >
  • Gość: ola_o IP: *.acn.pl 14.02.04, 00:27
    I co Artur sam dalej na Klaudyny :-[
  • nitulina 14.02.04, 02:39
    Klaudyny to faktycznie paskudne miejsce.
    No cóż, przestanie z takim wstrętem odnosić się do dóbr materialnych to
    przeniesie się w ładniejsze, może gdzieś obok mnie ;)

    A tak btw S. to ten Twój wstręt do kobiet które minimalnie wspomną o sprawach
    materialnych jest zadziwiający.To że kobiety lubią mężczyzn dobrze
    zarabiających wcalnie nie świadczy o tym że chcą z tych pieniędzy korzystać,
    bardzo ładnie jest to wyjaśnione w ostatnim ELLE, warto czasem poczytać żeby
    zrozumieć babeczkę ;)ale domyślam się że dla Ciebie to zbyt mało intelektualna
    lektura...
    Ja czytam namiętnie, minął mi okres kiedy udawałam, że nie, teraz moge sobie
    już pozwolić na czytanie ELLE ;)

  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 15.02.04, 01:23
    > Klaudyny to faktycznie paskudne miejsce.

    Widziałem bardziej paskudne. Blokowisko faktycznie nie należy do osiągnięć
    estetycznych ale obok jest las, woda i spokój :-]

    > No cóż, przestanie z takim wstrętem odnosić się do dóbr materialnych to
    > przeniesie się w ładniejsze, może gdzieś obok mnie ;)

    Po moim trupie!!! :-] Skąd wiesz ,ze chciałbym przenieść się wówczas w Twoje
    okolice.. Nie mieszkam na ul. Kaludyny. To po pierwsze. Po wtóre - nie jestem
    pewien czy Ty przypadkiem.. gdybyś miała więcej pieniędzy nie chiałabyś się
    przenieść w moje okolice Pani Nit(k)uś :_). Doradzam: 1) większą ostrożność w
    formułowaniu wniosków. 2) Nie uleganiu wpływowi koleżankom, którym wydaje się,
    że dużo wiedzą.


    > A tak btw S. to ten Twój wstręt do kobiet które minimalnie wspomną o sprawach
    > materialnych jest zadziwiający.

    Lecz czy aby przypadkiem Nituś nie przesadzasz z tym wstrętem? Nie demonizujesz
    aby? :-]Czuję wstręt do panienek, które lecą na kasę bardziej niż na cokolwiek
    innego... Tak samo jak czuję wstęt do kolesi, którzy lecą tylko na nogi i pupę.
    To takie naturalne w sumie - a zarazem płytkie. Potrzebuję czegoś więcej niż
    ładnych nóg i buzi. Oczekuję takż, iż JEJ potrzeby również będą wykraczały poza
    aspekt finansowy. Tyle. Grr!!.

    >To że kobiety lubią mężczyzn dobrze
    > zarabiających wcalnie nie świadczy o tym że chcą z tych pieniędzy korzystać,
    > bardzo ładnie jest to wyjaśnione w ostatnim ELLE, warto czasem poczytać żeby
    > zrozumieć babeczkę ;)

    Może i warto...Albo "Cosmopolitain" ,albo "Panią domu" ...albo "Tinę",
    albo "Vivę", albo "Życie na gorąco" albo "Super Express" albo "Goniec
    aferalny" - jestem pewien, że każda z tych lektór niesie w sobie interesujące i
    wzbogacająco intelektualne treści ;-]

    Mnie bardziej podnieca gra na instrumentach lub sport lub książka lub cokolwiek
    innego... Jednak czasem faktycznie zaglądam do różnych pism. Choćby po to by
    stwierdzić, że podobne treści były tam pół roku temu, dwa, trzy...

    > ale domyślam się że dla Ciebie to zbyt mało intelektualna
    > lektura...

    Może nie tyle zbyt mało intelektualna Nituś.. Etap, w którym intelektualizm był
    moim fetyszem (stwierdzenie zapożyczone od jedez z Forumowiczek):-] minął mam
    nadzieję bezpowrotnie... Na dzień dzisiejszy po prostu nie pociąga mnie
    monotematyzm...i tyle...

    > Ja czytam namiętnie,

    Namiętnie?... No cóż.. De gustibus.. 8-] Osobiście wolę "Politykę","Newsweeka"
    lub "Wprost" gdyż tam monotematyzm przynajmniej nie bije po oczach egzaltacją :-
    ) sensacją i pseudonaukowością. Nie lubię też "dobrych" lub "cudownych"
    recept na życie, porad domorosłych psychologów, wróżek etc..

    > minął mi okres kiedy udawałam, że nie, teraz moge sobie
    > już pozwolić na czytanie ELLE ;)
    >

    Tia... Widzę, zatem, że owo "nie" jeśli kiedykolwiek miało wymiar
    powierzchowny..:-] A może to była moda. W głębi duszy zawsze chciałaś być na
    tak, ale być może nie wypadało. No i wreszcie teraz możesz być "na tak" :-]
    Ależ bardzo proszę - każdemu wedłóg potrzeb - tylko proszę - nie pal mnie na
    stosie i nie deprecjonuj tylko z tego powodu, że ja jednak mam inny gust w tej
    kwestii. Daj się przekonać, że to nie kwestia infantylizmu.., który przejdzie
    mi gdy dorosnę :-] To mój świadomy wybór.
    Pozdrawiam nocnie Nituś.
  • nitulina 15.02.04, 17:54
    Ha HA Ha HA HA Ha HA HA HA HA

    1. blokowisko a obok las....urocze...

    2.Bądź pewien, mieszkam w jednej z piękniejszych okolic Warszawy, a moja ulica
    w rankgingu uwielbianego przez Ciebie Newsweeka była na jednym z pierwszych
    najbardziej prestiżowych i najpiękniejszych miejsc Warszawy, a co do komentarza
    o pieniądzach to mogę się tylko ironicznie uśmiechnąć...

    Reszta Twojej wypowiedzi jest bełkotem...bełkotem totalnym, i niestety z tego
    pseudointelektualnego bełkotu nie wyłania się prawdziwie interesujący facet...
    Przeczytałam jak zalecałeś część wątku, i nic, nic nie znalazałm co by temu
    zaprzeczyło...

    Ps...
    Zauważyłam u Ciebie pewną manierę...Ty wszystko mógłbyś ale zrezygnowałeś...
    Kiedyś pisałam, że mieszkam i studiuję w Stanach...Ty odpisałeś też mogłeś ale
    tęsknota...
    Piszę doktorat...Ty też mogłeś ale nie wiesz czy połączysz z pracą...

    Itp itd....

    Kompleksy wychodzą wielkieeeeeee.....

    Co do Elle...hmmm kiepskie porównanie, bo o ile 3 pisma, które wymieniłeś
    mieszczą sie w jednym segmencie prasowym i są dla siebie substytutami, bardzo
    zresztą powielanymi... to Elle lezy w całkowicie innym segmencie rynku i
    dlatego matołkowatym wydaje się stwierdzenie "wolę Politykę od Elle" ha ha ha
    Czytanie Elle..
    Zresztą o rynku prasowym widzę masz pojęcie jak świnia o gwiazdach, bo
    pozostałe pisma które wymieniłeś to jeszcze inny segment rynku i całkowicie
    inny odbiorca, o ile pierwsze dwa segmenty są komplementarne wobec siebie, to
    ten trzecie trafia już do innego czytelnika...

    Nie ulegam wpływom, nie mam tu koleżanek, jeśli piszesz z IP klaudyny o 3 w
    nocy to mniemam że tam mieszkasz, no chyba że dorabiasz jako cieć nocny
    kolego...

  • Gość: Dzusta IP: *.acn.waw.pl 15.02.04, 22:28
    Nie przsadzajmy, okolice Klaudyny, to nie takie złe miejsce, do lasu blisko, a
    w nim super trasy do biegania, a w zimie to i na biegówkach można pomykać.

    Ciekawe, czy Sprawdź czasem korzysta z uroków tego lasu;)

    Korzystająca Dzusta
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 16.02.04, 14:06
    > Nie przsadzajmy, okolice Klaudyny, to nie takie złe miejsce, do lasu blisko,
    > w nim super trasy do biegania, a w zimie to i na biegówkach można pomykać.

    Witaj. Obiektywnie ujmując to blokowisko z okolicy klaudyny nie jest
    najpiękniejsze... Ale po pierwsze - jakie to ma znaczenie dla adresatki mojej
    listy? Odpowiedź: Żadne.

    Po wtóre: Rzeczywiście, poza blokami jest tu naprawde ładnie. Las. Jego
    blizkość jest wyczuwalna - pół roku temu uratowałem małego jeża, który
    przypadkiem się zabłąkał. W lesie widuję sarny i masę ptactwa. Wiosną jest
    pięknie. Urokliwy kościółek w sercu lasu. Wisła z dzikim wybrzerzem. Kanałek ze
    ścieżkami rowerowymi...


    > Ciekawe, czy Sprawdź czasem korzysta z uroków tego lasu;)

    Ależ oczywiście!!!! Jeśli zobaczysz kiedys młodziana biegnącego ścieżką leśną,
    podciągającego się na gałęzi, mknącego rowerem lub na nartach biegowych to
    pomyśl wówczas o Sprawdziu :-]

    >
    > Korzystająca Dzusta
    :-] Korzystający sprawdż serdecznie pozdrawia :-]
  • Gość: Dzusta IP: *.acn.waw.pl 17.02.04, 00:41
    W takim razie Sprawdziu na pewno sie kiedyś mijaliśmy w tym lesie;)
    Jak zobaczysz długonogą, szybka sarnę z końskim ogonem, to ja:) Zwiedzasz też
    inne lasy w okolicach Warszawy?

    A te trasy rowerowe wokół kanałku, to wymarzone miejsce dla rowerków cztero,
    albo trójkołowych.

    Dziewczyny! Sprawdziowi mięknie serce na widok jeży, więc może zrezygnować z
    końskiego ogona?:)

    Zwiedzająca Dzusta
    również pozdrawia
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 17.02.04, 01:22
    Witaj :-]
    > W takim razie Sprawdziu na pewno sie kiedyś mijaliśmy w tym lesie;)

    Nie wykluczam :-]!!

    > Jak zobaczysz długonogą, szybka sarnę z końskim ogonem, to ja:)

    Na długonogie sarny zawsze zwracam uwagę :-] Jednak ufam, że Twoje kończyny od
    sarnich różnią się nie tylko liczbą :-]

    > Zwiedzasz też
    > inne lasy w okolicach Warszawy?

    Miesiąc temu z przyjaciółmi nocowałem w Puszczy Kampinowskiej w konarach
    choinki. Tak zwiedzam. Pieszo, koleśno, najrzadziej konno :-]
    A Ty? Co robisz w Lasku Bielańskim Sarenko? Pasiesz się? Spacerujesz czy
    biegasz? :)


    > A te trasy rowerowe wokół kanałku, to wymarzone miejsce dla rowerków cztero,
    > albo trójkołowych.

    Hm... :-] Mój brat cioteczny chodzi tu na spacery z wózkiem...Zatem może i tak,
    ale zapewniam , że i na dwukołoych jest gdzie jezdzić. Moja ulubiona trasa:
    Lesek Bielański - dalej ścierzką wzdłóż Wisły- przez ogródki piwne obok
    Starówki na wysokości Starówki - dalej trasa wzdłóż Czerniakowskiej, aż do
    Powsina.:-] - Na czterech kółkach(rowerowych) nie było by łatwo - chyba że we
    dwoje, dwa X dwa :-]


    > Dziewczyny! Sprawdziowi mięknie serce na widok jeży, więc może zrezygnować z
    > końskiego ogona?:)

    Mięknie mi serce na widok każdej bezbronnej istotki gdyż wówczas budzi się we
    mnie instynkt opiekuńczy! :-] Na koncie mam też kilka uratowanych żab,
    jaszczurek i innych sworzeń. Pomogłem też nieprzytopić się jednej harcerce a
    także ułatwiłem wyjście z wody psu. Słabym należy pomagać w opałach- to
    rycerska dewiza Sprawdzia!:-]


    > Zwiedzająca Dzusta
    > również pozdrawia

    P.S. Właśnie wróciłem znad kanałku - obok wysepki, nie wiem czy kojarzysz - tam
    gdzie jest drążek do podciągania się. Na ścieżce ulepiliśmy z przyjacielem
    najwspanialszą śniegową rzeźbę śniegową jaką kiedykolwiek ulepiłem. 3h pracy!!
    Jeśli przed południem będziesz w tamtej okolicy - polecam - może jeszcze
    będzie stać nieskatowana przez wyrostków - jest naprawdę ładna - podoba się
    nie tylko twórcom ale i nielicznym o tej porze przechodniom - polecam! :-]
    Konstrukcja jest następująca: Podstawę stanowi sześcian. Na niej ulokowana
    jest głowa mędrca, a zniej z kolei wyrasta kolejna głowa. :) Pozdrawiam.
  • Gość: Dzusta IP: *.acn.waw.pl 18.02.04, 00:33
    Witaj;)

    Rzeczywiście, jestem trochę nietypową sarną i moje kończyny różnią się paroma
    szczegółami od oryginalnych sarnich kończyn;)
    Jestem jednak trochę płochliwa, wiec zazwyczaj przemykam po lesie, nie tylko
    bielańskim.

    Skoro Sprawdź dojeżdża samodzielnie na dwóch kółkach do Powsina, to warto
    wydłużyć nieco trasę i przez las kabacki przeprawić się do Piaseczna, a później
    do Zalesia Górnego:)

    To bardzo szlachetne, że pomagasz bezdomnym istotom. Na pewno nie podstawiasz
    też nogi biegnącej sarence (w przeciwieństwie do niektórych):)
    A ile komarów uratowałeś?

    Z przykrością muszę przyznać, że nie obejżałam rzeźby, ale od dzisiaj będę się
    pilnie rozglądała za znakami zostawianymi przez sprawdzia na łonie natury:))
    Ja zawsze, jak nadarzy się okazja buduję iglo, więc jak zobaczysz coś takiego,
    to moja robota:))

    Spostrzegawcza Dzusta
    pozdrawia
  • Gość: Dzusta IP: *.acn.waw.pl 18.02.04, 00:39
    Sprawdziu cierpisz na bezsenność?
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 19.02.04, 14:40
    Bynajmniej dżustuś..:-] Faktycznie jednak ostatnio mam zdziebko rozregulowany
    tryb życia z powodu składania pracy mgr.

    Zapewniam Cię jednak, iż jestem zdrowy na ciele (kat. A)
    i umyśle :-] Sen jest dla mnie jedną z najprzyjemniejszych czynności :-]
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 16.02.04, 13:57
    > Ha HA Ha HA HA Ha HA HA HA HA
    >

    Aż tak? :-]

    > 1. blokowisko a obok las....urocze...

    Piękno tkwi w szczegółach - zapewniam! :-]


    2.Bądź pewien, mieszkam w jednej z piękniejszych okolic Warszawy, a moja ulica
    w rankgingu uwielbianego przez Ciebie Newsweeka była na jednym z pierwszych
    najbardziej prestiżowych i najpiękniejszych miejsc Warszawy,

    A nie wydaje Ci się po chwili refleksji, że to cytowanie przez Ciebie jak to
    określasz "uwielbianego" przez mnie Newsweeka jest nieco żałosne? Śmiechem
    pustym mogę wybuchnąć teraz ja! :-] HA!..Pani Nitulinka zaczyna wytaczać armaty
    niczym koleżanka z piaskownicy pokazuje swoje zabawki. Poczułaś się czymś
    zagrożona?

    a co do komentarza
    >
    > o pieniądzach to mogę się tylko ironicznie uśmiechnąć...

    Uśmiechnij :-]


    > Reszta Twojej wypowiedzi jest bełkotem...bełkotem totalnym, i niestety z tego
    > pseudointelektualnego bełkotu nie wyłania się prawdziwie interesujący facet...

    Widać musiałem mieć ziemniaki w ustach skoro wyszedł bełkot. Albo posługuję się
    niezrozumiałym dla Ciebie językiem. No trudno. Zaopiniowałaś mnie zatem - co za
    pech - na pociechę wyjdę z psem na spacer :-]


    > Przeczytałam jak zalecałeś część wątku, i nic, nic nie znalazałm co by temu
    > zaprzeczyło...

    Nie zatrzymuję zatem Nituś :-] Nie trać swego cennego czasu na dialog ze mną :)


    > Ps...
    > Zauważyłam u Ciebie pewną manierę...

    Słucham z zaciekawieniem ;-]

    >Ty wszystko mógłbyś ale zrezygnowałeś...

    Hę?

    > Kiedyś pisałam, że mieszkam i studiuję w Stanach...Ty odpisałeś też mogłeś
    ale tęsknota...

    hmm.

    > Piszę doktorat...Ty też mogłeś ale nie wiesz czy połączysz z pracą...
    >

    > Itp itd....

    Jasne, że tak. Mogłem i mogę! Ale się zastanawiam - rozwarzam. Chcę wybrać
    właściwe wyjście. Doktorat mogę robić na kilku uczelniach. Mogę wyjechać lub
    zostać - dziwi Cię moje wahanie? Dla mnie jest naturalnym konieczność
    zastanowienia się nad dalszym etapem życiowym przed radykalną zmianą...


    >
    > Kompleksy wychodzą wielkieeeeeee.....

    ???????? Czyje? ;-]

    Po pierwsze, wydaje mi sie, że podobnie do mnie masz manierę do popadania w
    nadmierną egzaltację. Powalcz z tym trochę bo razisz troszkę :-]

    Po wtóre, może warto się zastanowić, czy przypadkiem przytaczanie rankingów
    Newsweeka, tak napastliwe dezawuowanie moich racji, bełkotów,
    pseudointelektualizmów, idealizmów nie świadczy o tym ,że walczysz nie tylko ze
    mną....ale i ze sobą.. Może z czymś co kiedyś wyparłaś.. Może z Nitusią, która
    kiedyś była ..chciała być trochę inna... ;-] Może jednak Cię trochę niepokoję :-
    ]


    > Co do Elle...hmmm kiepskie porównanie, bo o ile 3 pisma, które wymieniłeś
    > mieszczą sie w jednym segmencie prasowym i są dla siebie substytutami, bardzo
    > zresztą powielanymi...

    (owszem zgodzę się - bardzo powielanymi - naśladownictwo widoczne gołym okiem -
    ale niestety brak alternatywy chyba...)

    > to Elle lezy w całkowicie innym segmencie rynku

    oczywiście
    i dlatego matołkowatym wydaje się stwierdzenie "wolę Politykę od Elle" ha ha
    ha Czytanie Elle..

    O! Proszę..Widzę już epitety ;-] Chyba zaczyna się robić gorąco!! :-] Jak za
    dawnych dobrych lat początków Listy! Dalej! :-] Mocniej mi przykop!

    > Zresztą o rynku prasowym widzę masz pojęcie jak świnia o gwiazdach,

    Widzę również porównania homeryckie :-] Twoje wypowiedzi robią się mało
    estetyczne Nitkuś. Uprzejmie Cię proszę, o zachowanie poprawnej formy - nie
    chciałbym bowiem by poziom dyskusji zszedł do poziomu kanału....

    Mała rada ode mnie: przyda Ci się - choć to elementarz - w dyskusji będziesz
    lepiej odbierana, jeśli nie będziesz atakować adwersarza personalnie. Zamiast
    tego należy atakować argumenty przy pomocy kontrargumentów. Personalne ataki
    rozmówcy bowiem mogą sugerować dwie rzeczy: 1) Nie ma już sensownych argumentów
    na podorędziu i czepia się czegokolwiek 2)Szwankuje poziom kultury.


    > bo
    > pozostałe pisma które wymieniłeś to jeszcze inny segment rynku i całkowicie
    > inny odbiorca, o ile pierwsze dwa segmenty są komplementarne wobec siebie, to
    >
    > ten trzecie trafia już do innego czytelnika...

    Ależ oczywiście..:-] Wiesz Nituś.. Mam nieodparte wrażenie, że usiłujesz mnie
    przekonać do tego, że 2+2=4
    Czy zrozumiałaś kontekst mojej wypowiedzi dotyczącej tych pism? Czy na prawde
    uważasz, że nie rozróżniam "Elle" od "Gońca aferalnego" ?

    :-] Weź głęboki oddech!

    >
    > Nie ulegam wpływom, nie mam tu koleżanek, jeśli piszesz z IP klaudyny o 3 w
    > nocy to mniemam że tam mieszkasz, no chyba że dorabiasz jako cieć nocny
    > kolego...

    :-] Wreszcie mnie zdemaskowali !!!!!!!!!!!!!!! :(:(:(:( O ja biedny !! Cóż ja
    teraz pocznę.. Czy myślisz, że zawód ciecia nocnego jest mało zachęcający?:)

    Nituś...Darujmy już sobie :) Nam już pewnie nie wyjdzie..Chyba, że dla sportu
    chcesz sobie tak pogaworzyć .. o świniach lub gwiazdach.


  • Gość: Nitulina IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.02.04, 02:08

    Czasami proste sformułowania są lepsze niż ten pseudointelektualny bełkot który
    uprawiasz z coraz większym brnięciem w zaparte...

    2. Żałosne było to co napisałałeś wczesniej o tym, że gdybym miała więcej
    pieniędzy to...itp, resztę wypowiedzi dostosowałm do poziomu zapodanego prze
    Ciebie, to też sztuka ;)
    Czym zagrożona? Ja czuję się dość pewnie zawsze, ale odpowiedz czym jestem
    zagrożona, jak o czymś mówisz to zamykaj myśl, taka rada na przyszłość, w
    doktoracie się przyda ;)
    3.Usmiecham
    4.Publiczna debata ma to do siebie, że nie musisz tego mówić, zrobię co chcę.
    5.Kilka uczelni o Ciebie zabiega? Wybór? Jaki to wybór? decyzja pisania
    doktoratu jest wyborem? radykalną zmianą?
    6. wyjazd, no cóż zapewne na Ciebie czekają z otwartymi rękami...
    7.Myślę, że nie odróżniasz wielu rzeczy a w pierwszej kolejności naturalności
    bycia od połknięcia kija od szczotki...w Tobie naturalności nie ma...
    7.Zawód ciecia nocnego znam tylko z wyobrażenia...nie mam znajomych w tej
    branży i nie planuję, noce wolę mieć dla siebie.
    8. Kontrargumentacja tak zaplątana, żeby rozmówcy aż dech zaparło?...na mnie
    nie robią wrażenia wydumane epistoły, proste czasem siermiężne wypowiedzi
    tak...kwestia kto sobie na no pozwala, Ty nie możesz....
    9. A myślisz, że walczyłam o Twoją rękę???? :)
  • mala_zuzia 16.02.04, 09:12
    Gość portalu: Spr... napisał(a):
    > To takie naturalne w sumie - a zarazem płytkie. Potrzebuję czegoś więcej niż
    > ładnych nóg i buzi.

    ale jak nie ma łądnych nóg i buzi to jest gorsza i się nie nadaje...

  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 16.02.04, 14:08
    > ale jak nie ma łądnych nóg i buzi to jest gorsza i się nie nadaje...

    Mniej mnie pociąga seksualnie, ale to wszystko. Niczego nie wykluczam.


  • mala_zuzia 16.02.04, 14:40
    Gość portalu: Spr... napisał(a):

    > > ale jak nie ma łądnych nóg i buzi to jest gorsza i się nie nadaje...
    >
    > Mniej mnie pociąga seksualnie, ale to wszystko. Niczego nie wykluczam.
    z listy wykluczasz, tzn nie ma szans takowa niewiasta, by się poprzez ten wątek
    z Tobą umówić

    >
    >
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 17.02.04, 02:17
    > z listy wykluczasz, tzn nie ma szans takowa niewiasta, by się poprzez ten
    >wątek z Tobą umówić


    Ma. Jeśli będzie wystarczająco interesująca intelektualnie. W sekrecie zdradzę
    Ci, że w kobietach najbardziej pociąga mnie inteligencja i trudnodefiniowalna
    cacha kobiecości.. Twarz i nogi dopiero na drugim miejscu.. :-]
    >

    > >
  • mala_zuzia 17.02.04, 16:08
    Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

    > Ma. Jeśli będzie wystarczająco interesująca intelektualnie.

    wymagania i wymagania
    a co jesteś w stanie sam zaoferować?
    oprócz spaceru?
    >
    > > >
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 17.02.04, 16:38
    hm... Czy nie sądzisz, że na początek spacer to i tak sporo...Cóż ja mam
    zaoferować Ci teraz - sprawność seksualną w łóżku, inteligencję, urodę...
    przecież to wszystko jest niezwykle subiektywne i podlega róznym ocenie..
    Jedni (nieliczni) tak jak Panna Nituś sugerują mi debilizm i kompleksy - inni
    przeciwnie..:-] Tak naprawdę myślę, że jeśli ktoś na podstawie tego co pisze
    poczuje do mnie sympatię będzie miał spore szanse poczuć ją także poza
    internetem - gram bowiem wyłącznie siebie. :-]
  • mala_zuzia 17.02.04, 16:08
    Gość portalu: Spr... napisał(a):

    > Mniej mnie pociąga seksualnie, ale to wszystko.
    brrr
    jak ja nie lubię tego sformułowania
    >
    >
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 15.02.04, 00:39
    Tak. Sam :-] Pani, Detektyw.
  • Gość: Spr.. IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 15.02.04, 00:44
    A poza tym... Lekcja nr 1 dla domorosłych detektywów: Nie formułować wniosków
    na podstawie niepełnych przesłanek - alias adresu IP dotyczy tylko okolicy :-]
    i nie odnosi się bezpośrednio do mojego miejsca zamieszkania - adres serwera
    nie jest z nim tożsamy OLU ;-] ...Ale staraj się dalej..:-]
  • Gość: ola_o IP: *.acn.pl 15.02.04, 17:20
    Nie próbowałam Cię zdemaskować, to tylko tak zaczepka, bo zdziwiłam się że ten
    wątek ciągnie się już z pół roku.
    A swoją drogą to taką listę mógł stworzyć tylko ktoś kto się nigdy w życiu nie
    zakochał. Powodzenia ;-)
  • mala_zuzia 16.02.04, 08:51

    > A swoją drogą to taką listę mógł stworzyć tylko ktoś kto się nigdy w życiu
    nie
    > zakochał. Powodzenia ;-)


    coś w tym jest
    wygórowane wymagania
    czy to ma odniesienie w samokrytycyźmie?
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 16.02.04, 13:19
    > coś w tym jest

    Coś rzeczywiście jest."Coś"...niestety nic więcej od owegogo "coś" tam nie ma.
    Zwłaszcza prawdy. Wnioskodawczyni bowem ma zerową wiedzę nt moich doświadczeń :-
    ]

    > wygórowane wymagania
    > czy to ma odniesienie w samokrytycyźmie?

    Dlaczego wygórowane? Dla niespełniających wygórowane - dla spełniających w sam
    raz. :-] Pozdrawiam.
  • mala_zuzia 16.02.04, 14:41
    Gość portalu: Spr... napisał(a):

    > > coś w tym jest
    >
    > Coś rzeczywiście jest."Coś"...niestety nic więcej od owegogo "coś" tam nie
    ma.
    > Zwłaszcza prawdy.

    ale zawsze coś zostaje hihi

    mam dzisiaj wyjątkowo dobry humor :-)

    Wnioskodawczyni bowem ma zerową wiedzę nt moich doświadczeń :
    > -
    > ]
    >
    > > wygórowane wymagania
    > > czy to ma odniesienie w samokrytycyźmie?
    >
    > Dlaczego wygórowane? Dla niespełniających wygórowane - dla spełniających w
    sam
    > raz. :-] Pozdrawiam.
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 17.02.04, 02:14
    >ale zawsze coś zostaje hihi
    Niewiele, jeśli mam być szczety.. Powiedziałbym nawet że tym czymś jest 'nic' :-
    ]

    mam dzisiaj wyjątkowo dobry humor :-)
    Ja również - pozdrawiam!! :-]
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 16.02.04, 13:14
    > Nie próbowałam Cię zdemaskować, to tylko tak zaczepka, bo zdziwiłam się że
    >ten
    > wątek ciągnie się już z pół roku.

    W sumie Twój informator też ma niepełne dane Olu, więc obawiam się, że
    demaskacja nawet gdybyś chciała nie byłaby stuprocentowa :-]
    Pozdrów go ode mnie. Dostał upragnioną pracę.


    > A swoją drogą to taką listę mógł stworzyć tylko ktoś kto się nigdy w życiu
    nie zakochał. Powodzenia ;-)

    A swoją drogą to skoro formułujesz taki wniosek to albo sama nie masz
    doświadczeń na tym polu albo nie udało Ci się zrozumieć mojej Listy. Warto
    spróbować zwłaszcza tego pierwszego ...Na prawdę warto! Pozdrawiam takowoż.
  • mala_zuzia 16.02.04, 09:31
    > A) Grupa cech fizycznych:
    > 1) Jednoznacznie i obiektywnie piękna...

    nie ma czegoś takiego jak piękno obiektywne!


    > 2) Szczupła - jak na mój gust 50 - 57kg
    > 3) wysoka 169 - 176cm

    Przy 170 i 50 kg to anoreksja... to może od razu uderz do agencji modelek?

    > 4) Poczucie humoru, adekwatne do inteligencji.

    tu też nie ma obiektywnych kryteriów!

    a co do reszty to mi się nie chce komentować...
  • Gość: Nitka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.02.04, 11:31
    Ja sądzę że do psychoanalityka...
    specjalisty do walki z komplekasmi...

    A tak btw...

    Zabawny to chłop, ale głupi jak but...
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 16.02.04, 14:24
    > Ja sądzę że do psychoanalityka...

    Do tego, którego Ty regularnie odwiedzasz? ;-]

    > specjalisty do walki z komplekasmi...

    Albo najlepiej do tych, którzy sami mają doświadczenie na polu nieustannej
    walki z nimi.. ;-]


    > A tak btw...
    >
    > Zabawny to chłop, ale głupi jak but...

    Ot i mamy pierwsze rzuty mięsem...
    A tak btw to ponoszą Cię nerwy Nituś.. Zaczynasz być niemiła. Wyłazi szydło z
    worka, a szkoda...
    Moje spostrzeżenia musiałby byc dla Ciebie mocno niekomfortowe. Czy dlatego tak
    reagujesz?
    Czy zawsze gdy nie zgadzasz się z kimś mówisz , że jest głupi jak but?
    Czy w towarzystwie uchodzisz za porywczą?
    Do dyplomacji to Ty się z pewnością nie nadajesz. Co do kompleksów zaś.. Jest
    taki jeden cytat z Biblii.. o belce i źdźble - przemyśl to. Pójdź na spacer, a
    potem wróć tu i zachowuj się już grzeczenie. Jak przystało na Nitusię na
    poziomie, a nie rozkapryszoną, nieznośną zołzę. ;-]

  • nitulina 16.02.04, 22:02
    Śliczności, mnie nie poniosły nerwy ani nie poróżniłam się z Tobą w żaden
    sposób, Po prostu taki a nie inny obraz wyjawił mi się po lekturze Twoich
    mądrości...
    Wnioski są moje, nie musisz się z nimi zgadzać...
    A nerwy ha ha ha, po raz kolejny Ci mówię nie przeceniaj własnej wartości...nie
    przeceniaj chłopie.

    A reszta pozostaje constans...czyli Twoje riposty błyskotliwe jak
    diabli...tylko troszkę małomiasteczkowością w najgorszym wydaniu zabarwione i
    mało orginalne, a Ty przecież chcesz być orginalny i wyjątkowy...

    Postaraj się bardziej, bo odpowiedź o psychoanalityku była bardzo
    przewidywalna i własnie na podstawie takich Twoich postów stworzyłam sobie
    obraz mało rozgarniętego młodego człowieka, owszem bardzo by chciał, ale
    warunki nie te...

    Tobie to raczej ciężko przyjąć, ale już się tak nie denerwuj :), jakaś
    matołkowata piękność na bank Cię łyknie ;)
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 17.02.04, 02:00
    >Śliczności, mnie nie poniosły nerwy ani nie poróżniłam się z Tobą w żaden
    >sposób, Po prostu taki a nie inny obraz wyjawił mi się po lekturze Twoich
    >mądrości...

    To co postrzegamy zawsze jest kwestią naszej percepcji. Innymi słowy obserwując
    Rzeczywistość zniekształcamy ją siłą rzeczy. Masz prawo do własnego
    zniekształcenia
    wybierając z moich treści to co pasuje pod Twoje tezy Nituś :-]


    >Wnioski są moje, nie musisz się z nimi zgadzać...

    Ależ oczywiście :-]

    >A nerwy ha ha ha, po raz kolejny Ci mówię nie przeceniaj własnej
    wartości...nie
    >przeceniaj chłopie.

    Jakże bym śmiał.. zakompleksiały , matołkowaty mieszkaniec okolic ul.
    Klaudyny, nie czytający Elle etc..:-]
    Doceniam wszakże Twoją wartość radosna Boginko. Doceniam piękno środków
    stylistycznych i moc wyrazu. Czy już Ci lepiej ? :-]

    >A reszta pozostaje constans...czyli Twoje riposty błyskotliwe jak
    >diabli..

    wystarczająco byś miała chęć je zbywać swoimi...:-]


    >.tylko troszkę małomiasteczkowością w najgorszym wydaniu zabarwione i
    >mało orginalne, a Ty przecież chcesz być orginalny i wyjątkowy...

    Chcę być nie tylko „Orginalny” ale nawet oryginalny :-]
    ...Zachęcam Cię zatem byś nie zajmowała się takim małomiasteczkowym samcem jak
    ja – jestem pewien, że Twój cenny czas nie wart jest poświęcania uwagi tak
    lichej postaci..



    >Postaraj się bardziej, bo odpowiedź o psychoanalityku była bardzo
    >przewidywalna

    Hm.. Jesteś niekonsekwentna.. – z jednej strony imputujesz mi tu
    małomiasteczkowość i
    Silenie się na oryginalność, z drugiej zaś deprecjonujesz przewidywalność –
    zaiste niewiastom trudno dogodzić.


    >własnie na podstawie takich Twoich postów stworzyłam sobie
    >obraz mało rozgarniętego młodego człowieka,
    >owszem bardzo by chciał, ale
    >warunki nie te...


    Mój obraz Nituś. .mam w głębokim .... poważaniu. Dziękuję, że werbalizujesz
    moje chęci, potrzeby,
    pomagasz kompleksom ujrzeć światło dzienne... Wiesz.. Skwituję to lapidarnie –
    na forum jesteś tylko epizodyczną postacią... Zaraz się znudzisz lub zabraknie
    Ci pod ręką inwektyw – ja zaś nie przestanę się dzięki osóbkom takim jak
    Ty..świetnie bawić. Nie pierwsza jesteś i nie ostatnia.. :-]


    >Tobie to raczej ciężko przyjąć, ale już się tak nie denerwuj :), jakaś
    >matołkowata piękność na bank Cię łyknie ;)

    Bardzo się zdenerwowałem :-] Matołkowata piękność? No cóż – lepsze to niż
    monotematyczna, zmaskulizowana brzydulka... Pozdrowienia specjalnie dla Ciebie
    z budki nocnego stróża.
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 16.02.04, 14:14
    nie ma czegoś takiego jak piękno obiektywne!

    ...
    można by dyskutować..ale dla uproszczenia dyskusji..no dobrze -
    pseudoobiektywne - chodziło mi raczej o atrakcyjność, która jest atrakcyjnością
    w możliwie najszerszym odbiorze - zwłaszcza zaś męskim.


    > Przy 170 i 50 kg to anoreksja... to może od razu uderz do agencji modelek?

    Nie...Modelki są jednak trochę wyższe.. i troche chudsze... Dla mnie nieco
    zachude..zwłaszcza te najbardziej znane TV.

    > tu też nie ma obiektywnych kryteriów!

    A tu akurat obiektywizmu nie wymagam.. Rzuciłem pojęcie - jestem pewien, że
    odpowiednie osoby poczują się.

    > a co do reszty to mi się nie chce komentować...
    :-]

  • mala_zuzia 16.02.04, 14:44
    Gość portalu: Spr... napisał(a):

    > w możliwie najszerszym odbiorze - zwłaszcza zaś męskim.
    hmmm, a jak niby ona ma to sprawdzić czy szerokie męskie grono uważa ja za
    piękną?

    a jak Twój gust okaże się inny niż owego grona?
    >
    >
    > > Przy 170 i 50 kg to anoreksja... to może od razu uderz do agencji modelek?
    >
    > Nie...Modelki są jednak trochę wyższe.. i troche chudsze... Dla mnie nieco
    > zachude..zwłaszcza te najbardziej znane TV.
    miałam koleżankę 170 cm, 50 kg
    była chudsza niż niejedna modelka
    widzisz to dużo zalezy od budowy ciała, jego gęstości itd


    >
    > > tu też nie ma obiektywnych kryteriów!
    >
    > A tu akurat obiektywizmu nie wymagam.. Rzuciłem pojęcie - jestem pewien, że
    > odpowiednie osoby poczują się.
    >
    > > a co do reszty to mi się nie chce komentować...
    > :-]
    >
    >
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 17.02.04, 02:12
    >hmmm, a jak niby ona ma to sprawdzić czy szerokie męskie grono uważa ja za
    >piękną?

    O tym wspomniałem już w Liście... Z mego samczego punktu widzenia wynika, iż
    istnieje dość pokaźna kategoria atrakcyjnych dziewczyn, które są
    jaknajbardziej świadome swej atrakcyjności...


    a jak Twój gust okaże się inny niż owego grona?

    Wbrew temu co Twierdzi Panna Nituś nie silę się za wszelką cenę na
    oryginalność..zwłaszcza zaś mój gust w kwestiach płci pięknej jest mało
    oryginalny. Zatem nie sądzę by jeśli w odbiorze ogólnym uchodziła za bardzo
    atrakcyjną mi wydała się potworem.. Oczywiście może akurat nie byc w moim
    typie.. No coż - tak może być zawsze.. Na szczęście jednak nie podałem jedynie
    cech fizycznych. Parafrazując pewnego zacnego filozofa twierdzę, iż człowek
    składa się z duszy i ciała. Oba te składniki w przypadku potencjalnej
    partnerki biorę pod uwagę... Ciała nie biorę pod uwagę w każdym innym
    przypadku - np. przyjaźni, koleżeństwa, znajomości...


    miałam koleżankę 170 cm, 50 kg
    była chudsza niż niejedna modelka
    widzisz to dużo zalezy od budowy ciała, jego gęstości itd

    Owszem... Zatem zauważ, że podałem wartości szacunkowe... Przecież nie będę
    ganiał jej z centymetrem!!! 8-] To byłoby absurdalne. MNIEJ WIĘCEJ!! :-]
    183 - 184 cm - to mój wzrost - nie chciałbym by żadne z nas musiało stawać na
    stołku podczas dajmy na to pocałunku na stojąco :-] Dobry przykład?
    Obrazujący.
  • Gość: ProstyJakWodorosty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 02:19
    w sumie to chyba wszystko zostalo juz powiedziane poza jednym.... otorz
    wczoraj przerazliwie bolalo mnie pracie.
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 17.02.04, 12:16
    Witaj.

    > w sumie to chyba wszystko zostalo juz powiedziane poza jednym.... otorz
    > wczoraj przerazliwie bolalo mnie pracie.

    ..aczkolwiek rozumiem, że stwierdzenie to nie związane jest bezpośrednio z
    głównym nurtem tematycznym wątku :-]
    Pozdrawiam.. Nie wiem co Ci doradzić nawet... Od takich kłopotów chyba jest
    urolog :-]

  • Gość: ProstyJakWodorosty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 23:23
    > Pozdrawiam.. Nie wiem co Ci doradzić nawet... Od takich kłopotów chyba jest
    > urolog :-]

    bul jednak byl natury psychicznej, wywolalem go samorzutnie po wielogodzinnym
    skupieniu, mysle ze teraz moge wywolywac przerazliwy bul we wszystkich
    czesciach ciala, moze nawet w czesciach ciala innych ludzi!! Kto wie moze nawet
    u PAPIEZA !!!!!! moze to jaestem winny jego chorobie, co robic, prosze pomoz.
  • mala_zuzia 17.02.04, 16:10
    Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

    Z mego samczego punktu widzenia wynika, iż
    > istnieje dość pokaźna kategoria atrakcyjnych dziewczyn, które są
    > jaknajbardziej świadome swej atrakcyjności...

    i takoż samo pokaźna grupa brzydul przekonanaych o tym, że są śliczne niczym
    Kidman...

    >
    >
    > a jak Twój gust okaże się inny niż owego grona?
    >
    > Wbrew temu co Twierdzi Panna Nituś nie silę się za wszelką cenę na
    > oryginalność..zwłaszcza zaś mój gust w kwestiach płci pięknej jest mało
    > oryginalny. Zatem nie sądzę by jeśli w odbiorze ogólnym uchodziła za bardzo
    > atrakcyjną mi wydała się potworem.. Oczywiście może akurat nie byc w moim
    > typie.. No coż - tak może być zawsze.. Na szczęście jednak nie podałem
    jedynie
    > cech fizycznych. Parafrazując pewnego zacnego filozofa twierdzę, iż człowek
    > składa się z duszy i ciała. Oba te składniki w przypadku potencjalnej
    > partnerki biorę pod uwagę... Ciała nie biorę pod uwagę w każdym innym
    > przypadku - np. przyjaźni, koleżeństwa, znajomości...
    >
    >
    > miałam koleżankę 170 cm, 50 kg
    > była chudsza niż niejedna modelka
    > widzisz to dużo zalezy od budowy ciała, jego gęstości itd
    >
    > Owszem... Zatem zauważ, że podałem wartości szacunkowe... Przecież nie będę
    > ganiał jej z centymetrem!!! 8-] To byłoby absurdalne. MNIEJ WIĘCEJ!! :-]
    > 183 - 184 cm - to mój wzrost - nie chciałbym by żadne z nas musiało stawać na
    > stołku podczas dajmy na to pocałunku na stojąco :-] Dobry przykład?
    > Obrazujący.
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 17.02.04, 16:22

    >i takoż samo pokaźna grupa brzydul przekonanaych o tym, że są śliczne niczym
    >Kidman...

    ..Toteż dobrą probierzą jest ów ogólny punkt odniesienia.. Atrakcyjna kobieta
    wie o swojej atrakcyjności nie tylko patrząc w lustro ...ale również doświadcza
    adekwatnych sygnałów z zewnątrz.


  • mala_zuzia 17.02.04, 16:30
    Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

    >.. Atrakcyjna kobieta
    > wie o swojej atrakcyjności nie tylko patrząc w lustro ...ale również
    doświadcza
    >
    > adekwatnych sygnałów z zewnątrz.



    brzydulom też się wydaje że doświadczają


    a zostaje im się tylko pociąć
    >
    >
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 18.02.04, 01:51

    Zuziaczku!!! Przemiły, smutny.. Przeczytaj to co napisał Atrakcyjny
    prosiaczek. Jemu czasem wychodzą mądre rzeczy...Przeczytaj uważnie.
    >
    > brzydulom też się wydaje że doświadczają
    >
    >
    > a zostaje im się tylko pociąć

    Bzdura!! Ani waż mi się pociąć!! Brzydulki nad pięknymi mają następującą
    przewagę:

    1) ponieważ są brzydkie - nie ceni się ich za wygląd lecz za to co mają w
    głowie lub w sercu.. Ten pierwszy punkt w zasadzie powinien wystarczyć gdyż
    jego implikacje dla pięknych są wręcz straszliwe..

    2) piękne pięknymi są tylko przez bardzo ograniczony czas - czy zdajesz sobie
    sprawę co czują gdy zaczynają się "sypać"..Czy wiesz co to znaczy przestać być
    piękną i nie mieć na to wpływu????

    3) Brzydulki z powodu 1) mają większe szansę na stateczny związek gdyż
    wybierają je mądrzy ustabilizowani uczuciowo faceci (nie dresiarze, biznesmeni
    lub straceńcy idealiści pokroju Sprawdzia...)

    Mógłbym wymyślać tak dalej..



    > >
    > >
  • mala_zuzia 18.02.04, 10:01
    > >
    > > a zostaje im się tylko pociąć
    >
    > Bzdura!! Ani waż mi się pociąć!!

    to kolejna zgryźliwość brzyduli
    przepraszam
    :
    >
    > 2) piękne pięknymi są tylko przez bardzo ograniczony czas - czy zdajesz sobie
    > sprawę co czują gdy zaczynają się "sypać"..Czy wiesz co to znaczy przestać
    być
    > piękną i nie mieć na to wpływu????

    a wiesz co to znaczy nigdy nie byc piekna i nie miec na to wpływu?
    >
    > 3) Brzydulki z powodu 1) mają większe szansę na stateczny związek gdyż
    > wybierają je mądrzy ustabilizowani uczuciowo faceci (nie dresiarze,
    biznesmeni
    > lub straceńcy idealiści pokroju Sprawdzia...)

    ale - nigdy nie mają pewności czy nie są na zasadzie "z braku laku"
    >
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 19.02.04, 13:53
    > > Bzdura!! Ani waż mi się pociąć!!
    >
    > to kolejna zgryźliwość brzyduli
    > przepraszam

    Mam takiego jednego kolegę, który uważa się, za nieprzystojnego,
    nieudolnego ... choć w gruncie rzeczy jest inteligentny i myslę, że pomimo
    braku klasycznego piękna mógłby być zaakceptowany przez sporą liczbę
    dziewczyn...Z tym, że on już stłamsił w sobie to co mógłby pokazać, negacja
    siebie samego... W ten sposób zmniejsza swoje szanse dwukrotnie.. Chyba,że
    zdarzy się cud.


    Zuziaczku..A teraz skup się i odpowiedz mi na pytanie - skoro chcesz się ciąć
    i uważasz,że jesteś beznadziejna ...to dlaczego w ogóle pojawiłaś się na forum
    Uroda..????? Ja myślę, że pojawiłaś się tu gdyż jeszcze nie umarłaś - chcesz
    poprawić swój wizerunek (tak jak większość z dziewczyn wchodzących tu) , cchesz
    czegoś się dowiedzieć, wymienić poglądy po to by COŚ ZMIENIĆ!!!! A zatem moim
    zdaniem masz w sobie jeszcze energię by mieć inicjatywę, pomysł na siebie..
    Zuziaczku - źródłem frustracji jest zazwyczaj porównywanie siebie do innych..
    Zawsze bowiem będzie ktoś piękniejszy, bardziej inteligentny, mieszkający w
    lepszym miejscu Warszawy (aluzja do panny N.:-] )... Może warto zatem zmienić
    nastawienie? Porównywac się ze sobą? Z tym co się udało zrobić? hm...?
    Ja trzymam za Ciebie kciuki!!!

    > a wiesz co to znaczy nigdy nie byc piekna i nie miec na to wpływu?

    Nie nie wiem... Ale dam sobie uciąć co chcesz :-],że gorzej jest mieć coś i to
    utracić niż nie wiedzieć co można było stracić nie mając tego - czego oczy nie
    widziały tego sercu nie żal ....Tak myślę. Degradacja gorsza jest od małej
    stabilności. Tak sądzę.


    > ale - nigdy nie mają pewności czy nie są na zasadzie "z braku laku"

    Pewności tym bardziej nie mają te piękne... Jeśli chcesz szukać dziury w całym -
    znajdziesz ją - wszystko jest kwestią Twojej percepcji... Wybór należy do
    Ciebie.
  • atrakcyjny_prosiak 17.02.04, 04:39
    Jutro przyjdę do ciebie na dyżur i usmażymy sobie kaszankę na kocherze ... będę
    miał trochę wolnego, bo zatrudniłem się do przeprowadzania przez jezdnię
    uczniów liceum wieczorowego.
  • Gość: Spr.. IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 17.02.04, 12:31
    Witaj kamracie :-]

    > Jutro przyjdę do ciebie na dyżur i usmażymy sobie kaszankę na kocherze ...

    Przynieś też "Elle" - dokształcimy się ;-]

    > będę miał trochę wolnego, bo zatrudniłem się do przeprowadzania przez jezdnię
    > uczniów liceum wieczorowego.

    Nie ma to jak bratnia pociecha. :-]

  • Gość: Nitulina IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.02.04, 13:28
    Zabawny jesteś z poprawieniem mojego błędu... Niskie loty niskie....
    Czy mam wyłapać wszystkie Twoje, choćby z tej strony, a robisz ich sporo wiesz ?

    Zmaskulinizowana brzydula? Takie masz wokół siebie? To rzeczywiście smutne...
    Może inne Cię unikają? Poszukaj przyczyny...

    I jeszcze jedno, dlaczego tu piszę? piszę w wolnych minutkach dla rozrywki,
    matołki zawsze dobrze wpływają na moje jak sądzę skmaskulinizowane ego
    brzyduli...

    Wspólnie z kolegą przyjemniej?

    Nie martw się moi też się o Ciebie martwią od czasu kiedy przeczytali to co
    wysmarowujesz tak pieczołowicie.
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 17.02.04, 16:19
    >Zabawny jesteś z poprawieniem mojego błędu... Niskie loty niskie....
    Mógłbym skwitować to następująco: Chcesz wejść między wrony, musisz krakać jak
    i one..albo: Zniżyłem się do owych nizin by nawiązać właściwy kontakt z Tymi,
    którzy są nisko :-] Ale skwituję inaczej - zakopmy topór - po cóż kazić się
    wzajemnie inwektywami :-]

    >Czy mam wyłapać wszystkie Twoje, choćby z tej strony, a robisz ich sporo
    >wiesz ?

    Wiem...Ale co wolno wojewodzie to nie Tobie ...kasztelanie :-]


    >Zmaskulinizowana brzydula? Takie masz wokół siebie?
    Takie zazwyczaj epatują zjadliwą krytyką...

    >To rzeczywiście smutne...
    Dla tych zmaskulinizowanych nieuświadomionych brzydul - na pewno...


    >Może inne Cię unikają? Poszukaj przyczyny...
    Nie unikają. Przeciwnie. Ale jeśli masz nadmiar wolnego czasu możesz sobie
    poszukać - szukanie to czynność ogólnorozwojowa - zachęcam - może się Tobie
    przydać.


    >I jeszcze jedno, dlaczego tu piszę?

    No właśnie, dlaczego :-]

    >piszę w wolnych minutkach dla rozrywki,
    >matołki zawsze dobrze wpływają na moje jak sądzę skmaskulinizowane ego
    >brzyduli...

    Gustujesz w matołkach? Otaczasz się nimi by podreperować swoje ego? :-] Okazać
    im wyższość? Władzę? Sądziłem, że Twoja ambicja koresponduje z wartkim
    temperamentem... Nie sądzisz, że pogrążasz się z postu na post? :-]

    >Wspólnie z kolegą przyjemniej?
    Rzecz jasna! :-)


    >Nie martw się moi też się o Ciebie martwią od czasu kiedy przeczytali to co
    >wysmarowujesz tak pieczołowicie.

    8-] Pozdrów ich ode mnie. :-] Zastanawiam się czy nie okazać Ci ignorancji...
    Byłaby to największa możliwa kara, nigdy dotąd nie praktykowałem jej.. Przyznam
    jednak, że nużysz mnie coraz bardziej... Już nie chodzi nawet o te powielane
    skądinąd inwektywy.. Jak już pisałem jesteś tylko epizodem na tej liście..
    Niepisane zasady jakie ukonstytuowały się w toku tworzącej się historii wątku
    polegają na wzajemnyk okazywaniu sobie nawzajem szacunku... i niewykraczaniu
    poza obowiązujące normy obyczajowe. Zasada jest taka: bawimy się razem,
    polemizujemy - prowadzimy wielokierunkowy dyskurs. Jestem otwarty na krytykę i
    na argumenty - chętnie wysłucham także nieprzychylnych opinii o ile a) nie są
    wtórne b) niosą w sobie coś więcej niż zawiść, drwinę, brak myśli przewodniej.

    Zachęcam Cię zatem Nituś, Słonko.. byś sformułowawszy listę swych ostatecznych
    racji podziękowała za dostąpienie rozmowy ze mną :-] po czym w trybie
    natychmiasowym i nieodwracalnym zniknęła z niniejszego wątku. Z większą
    radością powitam zatrzymam Cię w postaci jaką miałaś na początku naszej
    krótkiej znajomości - bez goryczy, zaślepienia i fiksacji. :-] Czy wiesz, że
    złość szkodzi urodzie? :-]

    Pozdrawiam serdecznie :-]
  • mala_zuzia 17.02.04, 16:38
    Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

    > >Zmaskulinizowana brzydula? Takie masz wokół siebie?
    > Takie zazwyczaj epatują zjadliwą krytyką...

    przepraszam ze się wtrącę do waszej rozmowy, ale coś w tym jest
    i to nie jest wina owych brzydul (do N - nie o Ciebie mi chodzi, to taka moja
    dygresja do Waszej rozmowy)

    widzisz, brzydule są smutne
    bo tacy jak Ty stawiają sobie za wzór jakieś piekności
    a brzydul nikt nie chce
    to widać...
    i nie mów że każda potwora... bo wtedy się czuje, że ten amator wolałby by
    potwora była Piękną
    wieczny smutek i odrzucenie powoduje bardzo dużo goryczy

    a potem ci, którzy chcieliby się otaczać pięknościami mają pretensje o
    zgryźliwośc brzydul...

    pomyśl nad tym

    pozdrawiam
    Brzydka Zuzia
  • atrakcyjny_prosiak 17.02.04, 23:09
    Temat brzydkości znam z autopsji. Myślę sobie, że brzydule nie są smutne
    wyłącznie z powodu Sprawdziów, ale z powodu braku miłości wokoło w ogóle. Ci,
    którzy mają pretensję do brzydul o zgryzliwość, w gruncie rzeczy są egoistami.

    Fakt, że niektórzy rodzą się piękni ( według ducha danej epoki), a niektórzy
    przeciętni. Jestem za to przekonany, że potwora znajduje swojego amatora i
    wtedy pięknieje.

    Jedyny rozsądny krok dla brzyduli to znalezienie środowiska, w którym zostanie
    zaakceptowana i będzie mogła się rozwijać. Potem będzie mogła dawać otoczeniu
    to, czego jej brakuje. I dbać o swoje piękno.

    Wiem, że łatwo się mówi, a trudniej zrobić. Ale życie nie kończy się na
    partnerze, jest jeszcze cała reszta świata.

    Co o tym myślisz Brzydka Zuziu ?
  • mala_zuzia 18.02.04, 10:07
    atrakcyjny_prosiak napisał:

    > Temat brzydkości znam z autopsji. Myślę sobie, że brzydule nie są smutne
    > wyłącznie z powodu Sprawdziów, ale z powodu braku miłości wokoło w ogóle.

    tak
    ale o dziwo brak miłości dotyczy właśnie brzydul
    bo piękności są uwielbiane


    > Jestem za to przekonany, że potwora znajduje swojego amatora i
    > wtedy pięknieje.

    niestety nie
    potwora wie, że nie jest jakąs super laską jest gruba, nijaka i po prostu
    brzydka
    nawet w oczach partnera miłość - może jest, ale na pewno nie podziw dla urody
    jak mówi "ładnie wyglądasz" to się wie, że tak nie uważa, mówi tak tylko z
    miłości

    >
    > Jedyny rozsądny krok dla brzyduli to znalezienie środowiska, w którym
    zostanie
    > zaakceptowana i będzie mogła się rozwijać.

    mogę się realizować na wielu polach
    ale cóż - nigdy żaden mężczyzna nie spojrzy na moje nogi z podziwem (o ile
    jakimś cudem odważę się je pokazać), nie przejedzie ręką po włosach itd...
    są rzeczy, których nie da się zastąpić

    > Wiem, że łatwo się mówi, a trudniej zrobić. Ale życie nie kończy się na
    > partnerze, jest jeszcze cała reszta świata.

    moze i się nie kończy ale chciałoby sie go mieć....

    >
    > Co o tym myślisz Brzydka Zuziu ?
    co myślę? też bym chciała umieć tak myśleć pozytywnie jak Ty
    ....
  • atrakcyjny_prosiak 18.02.04, 19:59
    mala_zuzia napisała:

    > atrakcyjny_prosiak napisał:
    >
    > > Temat brzydkości znam z autopsji. Myślę sobie, że brzydule nie są smutne
    > > wyłącznie z powodu Sprawdziów, ale z powodu braku miłości wokoło w ogóle.
    > tak
    > ale o dziwo brak miłości dotyczy właśnie brzydul
    > bo piękności są uwielbiane

    Ale wcale nie muszą być kochane. Tak jak napisał Sprawdź, jeżeli już ktoś je
    docenia, to zazwyczej naprawdę. Lubimy się oszukiwać, my ludzie, ale faktów nie
    zmienimy. A fakty są takie, że piękności często wypłakują się w poduszkę, bo
    trafiły na konsumenta, a nie partnera.
    >
    >
    > > Jestem za to przekonany, że potwora znajduje swojego amatora i
    > > wtedy pięknieje.
    >
    > niestety nie
    > potwora wie, że nie jest jakąs super laską jest gruba, nijaka i po prostu
    > brzydka

    Znacząco dużo można zmienić w tej kwestii.

    > nawet w oczach partnera miłość - może jest, ale na pewno nie podziw dla urody
    > jak mówi "ładnie wyglądasz" to się wie, że tak nie uważa, mówi tak tylko z
    > miłości

    Tak na pewno bywa, ale kobiety czasem nie mogą uwierzyć, że ładnie wyglądają.
    Może to dziwne, ale wiem na 100%, że tak jest.

    > > Jedyny rozsądny krok dla brzyduli to znalezienie środowiska, w którym
    > zostanie
    > > zaakceptowana i będzie mogła się rozwijać.
    >
    > mogę się realizować na wielu polach
    > ale cóż - nigdy żaden mężczyzna nie spojrzy na moje nogi z podziwem (o ile
    > jakimś cudem odważę się je pokazać), nie przejedzie ręką po włosach itd...
    > są rzeczy, których nie da się zastąpić

    Nie wierzę. Widzisz, na pewno nie urośniesz, ale z kilogramami można coś zrobić.
    Problem polega na tym, że ludzie boją się gwałtownych zmian w swoim życiu. Co
    można zrobić ? Pojechać jako wolontariusz do fizycznej pracy, najlepiej za
    granicę. Na pół roku, może rok. Wtedy można przewartościować cały swój
    światopogląd i odciąć się od koszmarów przeszłości.

    Mniej drastyczny sposób, na pewno skuteczny, to wziąć plecak, dać sobie miesiąc
    czasu i wyruszyć na piechotę górami z Ustrzyk Górnych do Jeleniej Góry.
    Cierpieć, płakać, iść. Spotykać ludzi, podziwiać całym sercem piękno.Koszty
    takiej wyprawy niewielkie.

    Duże problemy wymagają dużych zmian i odwagi.
    I jest to dużym problemem, aby zmierzyc się z dużymi problemami. :)

    Co do włosów, to zawsze pozostaje fryzura a'la Sinead O'Connor.

    Dlatego piszę, że potrzebne jest środowisko, aby podtrzymać Cię w trudnych chwilach.

    >
    > > Wiem, że łatwo się mówi, a trudniej zrobić. Ale życie nie kończy się na
    > > partnerze, jest jeszcze cała reszta świata.
    >
    > moze i się nie kończy ale chciałoby sie go mieć....

    Pewnie.

    > > Co o tym myślisz Brzydka Zuziu ?
    > co myślę? też bym chciała umieć tak myśleć pozytywnie jak Ty

    Wiem o tym, że wędrowanie leży bardziej w naturze mężczyzn niż kobiet, ale mamy
    tylko jedno życie. Chyba, że są jakieś poważne problemy zdrowotne ...

    Jeżeli wierzysz w Boga, to możesz w Nim znaleźć źródło siły do zmian w swoim
    życiu. Dobry sposób na przemyślenia to pielgrzymka piesza do Częstochowy -
    niezły wycisk i okazja do medytacji.

    Tak myślę ja,
    Prosiak
  • mala_zuzia 19.02.04, 11:06
    atrakcyjny_prosiak napisał:

    > Ale wcale nie muszą być kochane.
    nie muszą?
    właśnie są...

    > A fakty są takie, że piękności często wypłakują się w poduszkę, bo
    > trafiły na konsumenta, a nie partnera.
    wszystkie moje piękne znajome są dumne, pewne siebie i żadna nie narzeka na coś
    takiego

    > Znacząco dużo można zmienić w tej kwestii.
    operacja plastyczna?


    > Tak na pewno bywa, ale kobiety czasem nie mogą uwierzyć, że ładnie wyglądają.
    > Może to dziwne, ale wiem na 100%, że tak jest.

    co innego jak przeciętnej urody dziewczyna nie może uwierzyć, bo ma kompleksy
    a co innego taka brzydula jak ja
    podejrzewam, że nawet jakby ktoś się we mnie zakochał, to bym w jego oczach nie
    wypiękniała
    stwierdzenie "nie jesteś ładna ale i tak cię kocham" może i nie przejdzie przez
    usta, ale i tak się wie...
    >

    > Nie wierzę. Widzisz, na pewno nie urośniesz, ale z kilogramami można coś
    zrobić
    wiem, nie napisałam nigdy że mam ich jakąś montsrualna ilość....
    moje nogi, nawet jak będą szczupłe, się nie wyprostują, a buzia ładna będzie
    chyba po operacji... na która nie mam pieniędzy
    > Wtedy można przewartościować cały swój
    > światopogląd i odciąć się od koszmarów przeszłości.
    a jak powrócą?

    > Co do włosów, to zawsze pozostaje fryzura a'la Sinead O'Connor.
    o Boże!
    będę wtedy jeszcze brzydsza...
    >
    > Jeżeli wierzysz w Boga, to możesz w Nim znaleźć źródło siły do zmian w swoim
    > życiu.
    wierzę, ale nie powiem, żeby mi to pomogło
    mam do NIego żal i chyba wzajemnie sie nie lubimy

  • atrakcyjny_prosiak 19.02.04, 15:47
    > > Ale wcale nie muszą być kochane.
    > nie muszą?
    > właśnie są..

    Nie zawsze.
    .
    >
    > > A fakty są takie, że piękności często wypłakują się w poduszkę, bo
    > > trafiły na konsumenta, a nie partnera.
    > wszystkie moje piękne znajome są dumne, pewne siebie i żadna nie narzeka na

    Nie wierzę, by wszystkie Twoje piękne znajome były szczęśliwe i w pełni
    usatysfakcjonowane.
    >
    > > Znacząco dużo można zmienić w tej kwestii.
    > operacja plastyczna?
    A mniej drastyczne środki ? Wizażystki, stylistki, utalentowane koleżanki ?

    > podejrzewam, że nawet jakby ktoś się we mnie zakochał, to bym w jego oczach nie
    >
    > wypiękniała
    ale może powiedziałby ci, co warto zmienić

    > > Wtedy można przewartościować cały swój
    > > światopogląd i odciąć się od koszmarów przeszłości.
    > a jak powrócą?

    To przynajmniej wiadomo,jak z nimi walczyć.

    > > Jeżeli wierzysz w Boga, to możesz w Nim znaleźć źródło siły do zmian w swo
    > im
    > > życiu.
    > wierzę, ale nie powiem, żeby mi to pomogło
    > mam do NIego żal i chyba wzajemnie sie nie lubimy
    :)

    Nie zaprzeczysz, że warto zrobić ze swoją urodą i osobowością co się da ...
    Nie powiesz mi, że zrobiłaś już wszystko ...
    A myślę, że warto zrobić wszystko, co możliwe ...

    Na pewno bysmy Cię ze Sprawdziem pocieszyli, ale nie możemy Cię zobaczyć :)

    pozdrawiam
  • mala_zuzia 19.02.04, 16:07
    > Nie zawsze.
    ale statycztycznie mają w tym przewagę
    > .
    > Nie wierzę, by wszystkie Twoje piękne znajome były szczęśliwe i w pełni
    > usatysfakcjonowane.
    jeżeli chodzi o to, co zdobyły urodą - tak


    > > > Znacząco dużo można zmienić w tej kwestii.
    > > operacja plastyczna?
    > A mniej drastyczne środki ? Wizażystki, stylistki, utalentowane koleżanki ?
    a powiedział Ci ktoś kiedyśwprost co sądzi o Twojej urodzie?
    widzisz, może adobe photoshop mógłby pomóc, ale wizarzystkom się nie udaje
    poza tym - mam całe życie w makijarzu chodzić?

    > ale może powiedziałby ci, co warto zmienić
    np wyprostować sobie nogi? taaa

    > To przynajmniej wiadomo,jak z nimi walczyć.
    gdybym ja miała Twój optymizm!
    > > wierzę, ale nie powiem, żeby mi to pomogło
    > > mam do NIego żal i chyba wzajemnie sie nie lubimy
    > :)
    >
    typowa reakcja
    Bóg cie kocha ble ble ble
    niektórych nie!


    > Nie zaprzeczysz, że warto zrobić ze swoją urodą i osobowością co się da ...
    > Nie powiesz mi, że zrobiłaś już wszystko ...
    tak

    > Na pewno bysmy Cię ze Sprawdziem pocieszyli, ale nie możemy Cię zobaczyć :)

    czy możemy już zakończyć temat?
    nie pisałam tu po żadne pocieszenie
    mam dosyć litości!

    niektórych rzeczy nie da się zmienić i taki litowanie się po prostu mnie
    denerwuje
    wmawianie brzyyduli że nie wszystko stracone i że może się wypięknić to czyste
    chamstwo

    bez odbioru
  • atrakcyjny_prosiak 20.02.04, 00:16

    > niektórych rzeczy nie da się zmienić i taki litowanie się po prostu mnie
    > denerwuje
    > wmawianie brzyyduli że nie wszystko stracone i że może się wypięknić to
    czyste
    > chamstwo

    Nic na Twój temat nie wiem, więc się nie LITUJĘ. Wręcz podejrzewam, że
    prowokujesz i nie piszesz prawdy.
    A jeśli nie, to odczep się od męskiego punktu widzenia; prawda jest taka, że
    nie masz o nim pojęcia, więc nie mów mi co kobieta może ze sobą zrobić, a czego
    nie, bo sam wiem coś na ten temat i co więcej jestem tym zainteresowany. Pozwól
    więc, że będę twierdził to, co uważam za prawdę. A mówienie, że nic nie da się
    zrobić to bryza od trumny.

    Powiedziałem.
  • mala_zuzia 20.02.04, 08:18
    atrakcyjny_prosiak napisał:
    >
    > Nic na Twój temat nie wiem, więc się nie LITUJĘ. Wręcz podejrzewam, że
    > prowokujesz i nie piszesz prawdy.

    tak oczywiście, prowokuje
    mam 175 cm, 50 kg, wymiary 90-60-90 i jestem top modelką...
    i te głupie żarty na mój temat sama sobie wymyśliłam
    nikt się nigdy ze mnie nie śmiał
    na świecie są same piękne istotki, śliczne dziewczątka, jak ulał pasujące do
    listy
    a brzydkie, krzywe i niechiane są tylko w bajkach do straszenia ślicznych
    dziewczątek gdy nie chcą jeść

    > A jeśli nie, to odczep się od męskiego punktu widzenia; prawda jest taka, że
    > nie masz o nim pojęcia, więc nie mów mi co kobieta może ze sobą zrobić,

    co ma męski punkt widzenia do tego co kobieta może ze sobą zrobić?

    > . A mówienie, że nic nie da się
    > zrobić to bryza od trumny.

    nie mówiłam, że nic się nie da zrobić
    ja już zrobiłam co się dało,
    jakoś od tego nie wypiekniałam
    >
    > Powiedziałem.
    i mów sobie dalej
    żyj w idealistycznym świecie, gdzie piękne dziewczynki będą się do Ciebie
    słodko uśmiechać, a Ty sobie wybierzesz najpiękniejszą

    niepotrzebnie się wogóle odzywałam
    znowu pretensje, zamiast zrozumienia
    muszę zniknąć z tego wątku dla piękności
    schować się spowrotem w mojej skorupce brzyduli
    i nie psuć wam wizji idealnego świata...
    Twoja reakcja potwierdziła tylko moje wcześniejsze doświadczenia
    brzydule po prostu przeszkadzają
    i jeszcze śmią marzyć, że ktoś je pokocha!

    Obiecuję, że się więcej nie odezwę i nie będę już przeszkadzać...
  • atrakcyjny_prosiak 20.02.04, 21:18
    > > A jeśli nie, to odczep się od męskiego punktu widzenia; prawda jest taka,
    > że
    > > nie masz o nim pojęcia, więc nie mów mi co kobieta może ze sobą zrobić,

    > co ma męski punkt widzenia do tego co kobieta może ze sobą zrobić?

    To ma do tego, że mężczyzna wie, kiedy kobieta mu się podoba, a kiedy nie. I
    nawet jeżeli kobieta się sobie nie podoba, to pewnie miło jej słyszeć, że
    podoba się mężczyźnie.




    >
    > > . A mówienie, że nic nie da się
    > > zrobić to bryza od trumny.
    >
    > nie mówiłam, że nic się nie da zrobić
    > ja już zrobiłam co się dało,
    > jakoś od tego nie wypiekniałam

    I właśnie mówisz, że nic WIĘCEJ nie da się zrobić. Czyli mam rację.

    > żyj w idealistycznym świecie, gdzie piękne dziewczynki będą się do Ciebie
    > słodko uśmiechać, a Ty sobie wybierzesz najpiękniejszą

    Pomyliłaś mnie ze Sprawdziem. Ja nie muszę już wybierać. I nie interesują mnie
    modelki.


    > niepotrzebnie się wogóle odzywałam
    > znowu pretensje, zamiast zrozumienia
    > muszę zniknąć z tego wątku dla piękności
    > schować się spowrotem w mojej skorupce brzyduli
    > i nie psuć wam wizji idealnego świata...
    > Twoja reakcja potwierdziła tylko moje wcześniejsze doświadczenia
    > brzydule po prostu przeszkadzają
    > i jeszcze śmią marzyć, że ktoś je pokocha!
    Ty udajesz albo jesteś nieźle zakręcona, na pewno powyżej średniej kobiecej :)

    > Obiecuję, że się więcej nie odezwę i nie będę już przeszkadzać...
    Zwalniam Cię z obietnicy
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 22.02.04, 12:43
    Tego właśnie słucham czytając ten smutny w finale podwątek :(
    Czy ktoś z was lubi Chopina, tak nawiasem pisząc?

    Zuziaczku - daj mi proszę swojego maila - chciałbym coś do Ciebie napisać.
    Prosiec - generalnie zgadzam się ze wszystkim co napisałeś poza dosadnością...
    i poza sugestywną wzmianką o modelkach...
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 18.02.04, 00:42
    Witaj wieczornie...

    Po pierwsze zapraszam do odwiedzin strony, którą przed chwilą na prendce
    wykonałem..www.witrynasprawdzia.republika.pl :]
    po wtóre..

    >przepraszam ze się wtrącę do waszej rozmowy, ale coś w tym jest
    >i to nie jest wina owych brzydul (do N - nie o Ciebie mi chodzi, to taka moja
    >dygresja do Waszej rozmowy)

    Rozumiem.. uwagę przyjmuję. Masz rację w sumie. Mea culpa...One nie winne
    niczemu.. Z reguły mają zdecydowanie lepszy charakter od rozkapryszonych
    piękności...Ot i dysonans.. :-]

    >widzisz, brzydule są smutne
    >bo tacy jak Ty stawiają sobie za wzór jakieś piekności
    >a brzydul nikt nie chce
    >to widać...

    Przyjdzie czas gdy wyrosnę ... i zacznę chcieć. Słowo!.

    >i nie mów że każda potwora... bo wtedy się czuje, że ten amator wolałby by
    >potwora była Piękną wieczny smutek i odrzucenie powoduje bardzo dużo goryczy

    Nie śmiałbym tak powiedzieć zuziu :(:( Byłoby to bezduszne. Mogłem użyć innego
    argumentu - fakt... teraz żałuję - poniosło mnie - na Nitkę i tak by starczyło..


    >a potem ci, którzy chcieliby się otaczać pięknościami mają pretensje o
    >zgryźliwośc brzydul...

    pomyśl nad tym

    :(:(:( oh nie!!!! Nie!!!!! Zuziaczku :(:(Nie chciałem Cię urazić!!
    Pojęcia "zmaskulinizowana brzydula" użyłem wyłącznie jako środka wyrazu w toku
    wartkiej dyskusji z Panią Nitką. Proszę - wróć tu jutro, przeczytaj ten post,
    nie smuć się już i wybacz przesadę Sprawdziowi :(

    pozdrawiam
    Brzydka Zuzia

    :(:(
    Jestem pewien, że masz inne atuty, które docenią, lub już doceniły bardziej
    dojrzałe samce od Sprawdzia :) Słabość do piękna jest słabością Sprawdzia - tak
    to pięta achillesowa Sprawdzia :(, lecz z brzydoty Sprawdź nigdy nie kpi, gdyż
    wie, iż zewnętrzne piękno przemija...A jednak ulega jego czarowi... Nadejdzie
    dzień gdy Sprawdź pokona tę słabość w sobie. Nie przejmuj się Zuziu zatem
    pochopnym epitetem Sprawdziowym - o jedno słowo za daleko ...co jestem pewien ,
    że skwapliwie wykorzysta Pani Nitka... Zaraz przeczytam jej post - mam
    nadzieję, że jej chłosta mojej osoby usmierzy nieco Twój nastrój.. :(
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na stronę..
  • aniesa 18.02.04, 02:05
    Sprawdz, chlopcze...;) kope lat.....
    jako osoba, ktora kiedys intensywnie udzielala sie na tym forum chcialam cos
    powiedziec. otoz uwazam, ze kazdy z nas ma taki zbior/liste idealnych cech
    wymarzonego Kogos, nie kazdy tylko jest tego swiadomy, nie kazdy dzieli sie nia
    z publika. bezpodstwane moim zdaniem jest szkalowanie kogos tylko za to, ze
    mial odwage przyznac sie ze szuka swojego idealu...
    swoja droga, zastanawialm sie kiedys ktore z nas pierwsze znajdzie wymarzona
    osobe..ja czy S.?
    BTW, Sprawdz co z cest moi? pisala do mnie, ja jej odpisalam i cisza...wiesz
    cos moze?

    --
    cold cold heart
    hard done by you
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 19.02.04, 02:06
    Witaj
    Aniesuś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Jakże sympatycznie!! Pamiętasz jeszcze starego Sprawdzia :):):):):-]
    Zaprasza, zapraszam.... trup powstał na dobre z martwych i wartkim krokiem
    zmierza na przód!! :-] Napędzają go nowe interesujące konflikty i wątki :-]

    Byłabyś cennym sojusznikiem w tej nierównej walcę, którą toczę :-]

    Jeśli chodzi o Twoje pytanie..dotyczące ideału..hm.. nie wiem.. nie chcę
    stawiać znaku równości między Listą, a moim rzeczywistymi orientacjami, choć są
    zapewne skorelowane dodatnio... Kto będie pierwszy? Nie wiem. Ja tam mam czas
    do końca życia :-] Na miłość nigdy nie jest za późno! :-]

    Cest moi..milczy..kilka smsów wysłałem i mail..Nie wiem co u niej. Mam
    jej "pornografię"...Liczę, że zgłosi się po odbiór...Ciekawe co porabia lter
    ego..żyje jeszcze czy nie..


    Jak Ci się podoba efekt mojej i mojego druha działalności?:
    witrynasprawdzia.republika.pl/ :-]

    Radosny buziaczek !!!!!:-]









  • mala_zuzia 18.02.04, 10:13
    > Po pierwsze zapraszam
    strona jest milusia

    > Przyjdzie czas gdy wyrosnę ... i zacznę chcieć. Słowo!.

    i tu się potwierdza moja teoria - brzydule są drugim sortem...
    smutno żyć z taką perspektywą

    > Nie śmiałbym tak powiedzieć zuziu :(:( Byłoby to bezduszne. Mogłem użyć
    innego
    >
    > argumentu - fakt... teraz żałuję - poniosło mnie - na Nitkę i tak by
    starczyło.

    nie odebrałam tego jakoś szczególnie osobiście
    chciałam Ci coś po prostu uświadomić
    > :(:(:( oh nie!!!! Nie!!!!! Zuziaczku :(:(Nie chciałem Cię urazić!!
    > Pojęcia "zmaskulinizowana brzydula" użyłem wyłącznie jako środka wyrazu w
    toku
    > wartkiej dyskusji z Panią Nitką.

    nie mam pretensji
    a maskulinizacja brzydul wynika z tego, że muszą być sobą i zarazem tym
    facetem, którego nie mają - same sobie radzić

    > nie smuć się już i wybacz przesadę Sprawdziowi :(

    zdążyłam się już oswoić z moim brakiem urody
    nie smucę się jakoś szczególnie

    > :(:(
    > Jestem pewien, że masz inne atuty, które docenią, lub już doceniły bardziej
    > dojrzałe samce od Sprawdzia :)

    no i co z tego?
    zawsze pozostaje niesmak że jest się z braku laku, drugiego sortu itd


    > Zaraz przeczytam jej post - mam
    > nadzieję, że jej chłosta mojej osoby usmierzy nieco Twój nastrój.. :(
    oj nie rób ze mnie sadystki :-)
  • Gość: Nitka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.02.04, 18:20
    1.Mógłbyś i skwitowałeś czym pokazałes po raz kolejny całkowity brak klasy.
    2.Tu po raz kolejny jesteś zabawny, wytłumacz proszę to mało trafne
    zastosowanie przysłowia o wojewodzie? i powiedz mi jak to się stało, że na
    forum ogólnodostępnym uzurpowałeś sobiee tytuł wojewody...no ale rozumiem,
    służy Ci to Wojewodo ;)
    3.Oj Jaka czuję się brzydka, mam duży nos, małe oczy i wąskie usta buuuuu i
    duże ręce jak facet ;)
    4.Ja wolę znaleźć, to znacznie bardziej ogólnorozwojowe niż szukanie na oślep.
    5.Widzisz jakie ładne i trafne wytłumacznie, pogrążam w czym...głupi temat
    głupie gadki...
    6. Ignoruj ignoruj...
    7.Proponuję lekturę słownika wyrazów obcych i zrozumienie słowa inwektywy, ja
    tu inwektyw nie używam, Ty natomiast brak zachwytu tak odbierasz serdeńko.
    8.Szanuję wszystkich, Ciebie także, a stwierdzenie, że jesteś głupiutki nie
    jest brakiem szacunku, zakładając ten wątek zgodziłeś się jednocześnie na to że
    będziesz oceniany...
    8.Aha napisałeś, że jestem zawistna i zazdrosna...rozumiem, że to taki chwyt
    psychologiczny ;) bo niby czego mam zazdrościć komukolwiek ogólnie i Tobie
    szczególnie po lekturze hmmm mądrości.
    Nie jestem zazdrośnicą, nigdy nie byłam a nawet gdybym była to Ty powodów mi
    nie dałeś żebym miała Ci czegokolwiek zazdrościć...


    A co do wzmiankach o myśli przewodniej to po raz kolejny niestety muszę nazwać
    to co piszesz bełkotem....pseudointelektualnym bełkotem egzaltowanego nerwuska
    który stworzył sobie "myśl przewodnią własnej osoby" i uparcie się trzyma...
    Mówiłam już połkąłeś kij i charakteryzujesz się całkowitym brakiem naturalności.

    A z wątku sobie zniknę jak tylko będę miała ochotę, to publiczne miejsce...
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 18.02.04, 01:32

    Witaj Sympatyczna Nitkuś :-] Na wstępie zapraszam również Ciebie marnotrawna
    córo na stronę
    www.witrynasprawdzia.republika.pl gdzie przedstawiłem co robi nocny
    stróż w chwilach przerwy :-]

    A teraz do dzieła!! :-]

    ɭ.Mógłbyś i skwitowałeś czym pokazałes po raz kolejny całkowity brak klasy.
    1 Okazałem Ci pobłażliwość poświęcając Ci czas... Mam wiele innych
    bardziej
    rozwojowych rozmów... Podziękuj ładnie. Ewentualnie dygnij :-]

    > 2.Tu po raz kolejny jesteś zabawny, wytłumacz proszę to mało trafne
    > zastosowanie przysłowia o wojewodzie?

    Mam wytłumaczyć? Dawałaś do zrozumienia, że jesteś niezwykle domyślna i bystra..
    :-] Czy mam zacząć tłumaczenie od zdefiniowania słowa „wojewoda” ? A
    może „kasztelan”...?
    Ok. tłumaczymy: Załóżmy , że rozumiesz znaczenie każdego z tych słów z
    osobna – to jeszcze nie wszystko – Nitkuś...- zakładając, że rzeczywiści masz
    tytuł magistra powinnaś wiedzieć cokolwiek nt logiki – przypomnę – iż logika to
    dział filozofii i matematyki zajmujący
    się analizą elementarnych zasad poprawnego rozumowania... Jeśli zrozumiałaś
    poprzednie zdanie jest szansa, że zrozumiesz także ,iż w zdaniu należy
    rozpoznawać związki logiczne.
    ...Lekcja pierwsza skończona. Na kolejnej wprowadzę pojęcie ironii i aluzji –
    jako pracę domową zadaję Ci przygotować pracę pisemną nt opłakanych skutków po
    grania nie swojej roli (czytaj bardziej rozgarniętej niż się jest w istocie) :-
    ]


    >i powiedz mi jak to się stało, że na
    > forum ogólnodostępnym uzurpowałeś sobiee tytuł wojewody...no ale rozumiem,
    > służy Ci to Wojewodo ;)

    O!! Jednak rozumie.. ! Ok., ale zadania domowe rozwiązuj już sama – bez
    podpowiedzi kolegów :-]

    3.Oj Jaka czuję się brzydka, mam duży nos, małe oczy i wąskie usta buuuuu i
    > duże ręce jak facet ;)

    Zawsze możesz temu zaradzić – chirurgia plastyczna powoli się w Polsce
    przyjmuje.. Doradzałbym jednak akceptację siebie. .nawet takiej jaka jesteś :-]


    > 4.Ja wolę znaleźć, to znacznie bardziej ogólnorozwojowe niż szukanie na oślep.

    A dlaczego sugerujesz ,iż szukam na oślep?


    > 5.Widzisz jakie ładne i trafne wytłumacznie, pogrążam w czym...głupi temat
    > głupie gadki...


    Pogrążasz... Mądrej głowie dość po słowie.. Wykorzystałaś limit lekcji na jeden
    dzień – reszta ewentualnie jutro..


    > 6. Ignoruj ignoruj...

    Nie wykluczam.. :-] Jeśli nadal będziesz toczyć pianę z ust w ten sposób...


    > 7.Proponuję lekturę słownika wyrazów obcych i zrozumienie słowa inwektywy, ja
    > tu inwektyw nie używam, Ty natomiast brak zachwytu tak odbierasz serdeńko.

    Mam na półce.. Kopaliński.. Idę o zakład ,że znam nie mniej obcych słówek od
    Ciebie. Z dużym zaś prawdopodobieństwem – więcej. Pytanie kontrolne – kiedy
    ostatnio czytałaś książkę? :-] Poproszę o uczciwą odpowiedź.




    > 8.Szanuję wszystkich, Ciebie także, a stwierdzenie, że jesteś głupiutki nie
    > jest brakiem szacunku, zakładając ten wątek zgodziłeś się jednocześnie na to
    że
    > będziesz oceniany...

    Mnie także ? Dalibóg – nieoryginalnego (ale silącego się) matołka,
    zakompleksiałego , bezklasowego (Marks by się uśmiał..)stróża nocnego z
    blokowiska dodatkowo nie dość, że mało rozgarniętego to jeszcze
    małomiasteczkowego, na którego ponadto może polecieć co najwyżej matołkowata
    lalka.. :- :] haha!! Wyłuszczyłem Ci niesformalizowane zasady forum – miały
    charakter postulatywny... Ocenom nie bronię.. Do ocen przywykłem... Od
    mieszania z błotem jednak się nieco odzwyczaiłem w toku prowadzenia forum...
    Postaraj się by moje poczucie Twojego szacunku dla mojej skromnej osoby było
    bardziej wyraźne jeśli rzeczywiście intencje masz prawe :-]

    > 8.Aha napisałeś, że jestem zawistna i zazdrosna...rozumiem, że to taki chwyt
    > psychologiczny ;) bo niby czego mam zazdrościć komukolwiek ogólnie i Tobie

    ...Oh.. chociażby powodzeniem wątku., zainteresowaniem płci odmiennej (tu na
    forum rzecz jasna – bo rzeczywistości nie bierzemy pod uwagę) ..chociażby
    odwagą wypowiedzi na Liście.. Niektórzy nie mają odwagi ale chcieliby ...:-]

    Komukolwiek możesz zaś zazdrościć czegokolwiek... Myśl ta przyszła mi do głowy
    po tym jak w dość komiczny acz infantylny sposób pochwaliłaś się pobytem w USA,
    pierwszym miejscem w rankingu lokalizacji Newsweeka ...doktoratem,
    niezależnością itp.. :-] Można było odnieść wrażenie, że tak kurczowo się
    trzymasz tych wątpliwych notabene powodów do chluby.., że brak Ci innych – być
    może bardziej elementarnych i cennych przymiotów... Zapewniam, że jest cała
    masa rzeczy, o których możemy być zazdrośni wobec bliźnich..

    >szczególnie po lekturze hmmm mądrości.
    >Nie jestem zazdrośnicą, nigdy nie byłam a nawet gdybym była to Ty powodów mi
    >nie dałeś żebym miała Ci czegokolwiek zazdrościć...

    Myślę, że mogłabyś mieć takie powody... ha!! Tym nie mniej gdybym teraz
    wymienił estymowaną listę owych powodów upodobniłbym się tym działaniem do
    Ciebie czego pragnę uniknąć niniejszym.



    > A co do wzmiankach o myśli przewodniej to po raz kolejny niestety muszę
    nazwać
    > to co piszesz bełkotem..

    Co za pech.. po raz kolejny .porażka :-]

    >..pseudointelektualnym bełkotem egzaltowanego nerwuska

    O!! Mamy nowe słówko „nerwusek” - przyganiał kocioł garnkowi – Tyle Ci powiem
    Nitkuś.. :-]

    > który stworzył sobie "myśl przewodnią własnej osoby" i uparcie się trzyma...
    > Mówiłam już połkąłeś kij i charakteryzujesz się całkowitym brakiem
    naturalności

    status quo = status quo ante ...Bez komentarza. Późno już – czas do
    stróżówki!!
    >
    > A z wątku sobie zniknę jak tylko będę miała ochotę, to publiczne miejsce...

    :-] Znikniesz , znikniesz.. :-] Ale najpierw pobuntujesz się jeszcze, tupniesz
    nóżką kilka razy, poprosisz kolegę o nowy epitet... i dasz mi kilka nowych
    charakterystyk ..

    A może jednak przyjmiesz mą dłoń :-] ...i zakopiemy topór ?? :-] Powiedziałaś
    już wszystko co mogłaś powiedzieć...Za chwilę staniesz się nudna ... a wierzę,
    że na inne tematy nie brak Ci opinii. Przestań się więc ciągle zajmować mną
    gdyż pochlebiasz mi tylko i zarzuć jakiś interesujący temat byśmy razem mogli
    reaktywować zdrową rozmowę ....Co Ty na to? Nituś... Kwiatuszku..:):-]
  • Gość: n. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.02.04, 02:34
    1.Bez zachwytu

    2.Za pobłażliwość dziękuję serdecznie.
    3.Napisałam wytłumacz, nie bełkocz...wojewoda i kasztelan to osoby będące w
    układzie zależności dlatego porównanie było mało trafne...rozumiesz? My w takim
    układzie nie pozostajemy.
    4.Mogę mogę, ale po co?
    5.Pianę z ust? To Ty nie potrafisz przez moment przyjąć najmniejszej krytyki.
    6.Może i znasz ale najprawdopodobniej nie rozumiesz i używasz w złym
    kontekście, to taka maniera kujonów.
    7.Spytaj raczej kiedy nie czytałam, całe życie jestem w trakcie czytania czegoś
    tam...mam wymieniać co? Teraz "Black Cross" Ilesa i "Legendy Ulicy Dziewiczej"
    Erdosa...myslę że nie znasz, tego nie ma na alfabetycznej liście lektur
    koniecznych ;) którejś tam Encyklopedii..
    8. Mylisz pojęcia...
    9.Nigdy nie chwaliłam się pobytem w Stanach, kiedyś po prostu po tym jak
    nazwałeś mnie nocną sową odpisałam Ci, że nie nocna tylko 9 godzin różnicy, to
    Ty wówczas nie omieszkałeś zaznaczyć wyraźnie, że też tam byłeś, choć nikt nie
    pytał.
    A studia w Stanach nie są dla mnie największym powodem do chwalenia.
    Niezależność jest naturalnym wynikiem dorosłości, a temat doktoratu to hobby...
    i nie traktuję tego jako powodu do dumy...po prostu przyjemnie się realizuję...
    Wymieniłam te rzeczy w odpowiedzi na głupiutki post Twojego kolegi dotyczący
    kobiet 30 letnich...wróć i przeanalizuj...
    10.Miejsce w którym mieszkam było z kolei odpowiedzią na Twoje rozpaczliwe
    pienienie się, że gdybym miała więcej pieniędzy to przeniosłabym się tam gdzie
    Ty mieszkasz...a ty z kolei zdenerwowałeś się moim całkowicie w eter rzuconym
    postem, że Klaudyny to nie jest wymarzone miejsce...ale widocznie Cię
    zabolało...
    Odpowiedziałam Ci więc grzecznie że dziękuję ale mieszkam w uroczym miejscu,
    Newsweek był ironią...

    11. Przykro że mi nie wierzysz że mam dyplom magistra, rozumiem że tylko 7-8%
    społeczeństwa taki posiada i dla Ciebie to ewenement kobieta z Mgr...

    12. Dobrze, że masz Kopalińskiego, zajrzyj jeszcze do innych źródeł dokładniej
    określających ramy inwektyw...wiesz gdzie szukać?
    13. A jutroidź ulep jeszcze jednego bałwanka, nie będziesz taki samotny i
    znajdziesz towarzystwo...bo w końcu co dwa bałwanki...

    14. No i już się tak nie smuć, w końcu to zabawa, na bank wyrośniesz na mądrego
    chłopca
  • Gość: S.. IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 23.02.04, 15:58
    Owijanie Nitki cd...

    Witaj po długiej przerwie Nituś... Przerwa celowa – chciałem Ci unaocznić pewną
    rzecz ale o tym za chwilkę :-]

    1.Bez zachwytu

    Trudno Cię zadowolić...Czy Ty w ogóle kiedykolwiek okazujesz zachwyt? :-] Czy
    zajęta jesteś wyłącznie kontestowaniem?

    2.Za pobłażliwość dziękuję serdecznie.

    Proszę uprzejmie.


    3.Napisałam wytłumacz, nie bełkocz...wojewoda i kasztelan to osoby będące w
    układzie zależności dlatego porównanie było mało trafne...rozumiesz? My w takim
    układzie nie pozostajemy.

    I tu właśnie się mylisz Panno Nitkusiaczku :-] Jesteśmy w bardzo ścisłym
    układzie zależności.. Tzn dla wyjaśnienia Ty jesteś uzależniona od moich
    odpowiedzi.. Mój chwilowy kaprys milczenia miał dać Ci do zrozumienia, że beze
    mnie nie istniejesz na tym forum – po prostu nikniesz w tłumie. Dyskutując ze
    mną, absorbując moją uwagę masz szansę lokalnie zaistnieć - czy będziesz już
    teraz grzeczna :-] ?


    4.Mogę mogę, ale po co?

    Myli Ci się punktacja – trzymaj się jej proszę..



    5.Pianę z ust? To Ty nie potrafisz przez moment przyjąć najmniejszej krytyki.

    A ja sądzę ,że potrafię. Preferuję jednak konstruktywizm...


    ɲ.Może i znasz ale najprawdopodobniej nie rozumiesz i używasz w złym
    >kontekście, to taka maniera kujonów.

    Albo doktorantek, które uważają, że będąc doktorantkami są nieomylne... Licho
    nie śpi – zalecam więcej pokory. :-]


    7.Spytaj raczej kiedy nie czytałam,

    ( Kiedy? :-] )

    >całe życie jestem w trakcie czytania czegoś
    >tam...mam wymieniać co?


    >Teraz "Black Cross" Ilesa i "Legendy Ulicy Dziewiczej"
    >Erdosa...

    Nie dodałaś jeszcze jednego tytułu.... :-] Dostępnego w kioskach.. :-]


    myslę że nie znasz, tego nie ma na alfabetycznej liście lektur
    koniecznych ;) którejś tam Encyklopedii..


    Ja przynajmniej owe lektury konieczne czytałem, a nie zrzynałem z bryków
    snobując się rzadkimi tytułami... Czyżby przerost formy nad treścią :-] – brr..


    Przytoczonych arcydzieł faktycznie nie czytałem.... No i coż z tego – zapytam
    retorycznie? :-] Łatwo dajesz się prowokować Nitka, najpierw smieszna wpadka z
    tym rankingiem z Newsweeka teraz obnoszenie się Ilesem i Erdosem.. :-] Nie
    wydaje Ci się ,że to trochę komiczne.. Stań z boku i spojrzyj obiektywnie na to
    ci piszesz .. Umiesz? :-]




    8. Mylisz pojęcia...

    Myślę, że Ty mylisz się myśląc, że ja się mylę.. :-]


    ɵ.Nigdy nie chwaliłam się pobytem w Stanach, kiedyś po prostu po tym jak
    >nazwałeś mnie nocną sową odpisałam Ci, że nie nocna tylko 9 godzin różnicy, to
    >Ty wówczas nie omieszkałeś zaznaczyć wyraźnie, że też tam byłeś, choć nikt nie
    >pytał.

    [ Przytocz mi proszę ten fragment chcę wiedzieć, gdzie tak wyraźnie to nie
    omieszkałem zaznaczyć– wówczas będę mógł się do niego odnieść. Myślę, że znowu
    coś pomyliłaś – nigdy nie byłem w Stanach zatem nigdy nie powiedziałem, że
    byłem.. Musiałaś mnie źle zrozumieć, a może ja się nieprecyzyjnie wyraziłem –
    nie wiem.]


    >A studia w Stanach nie są dla mnie największym powodem do chwalenia.
    >Niezależność jest naturalnym wynikiem dorosłości, a temat doktoratu to
    hobby...
    >i nie traktuję tego jako powodu do dumy...po prostu przyjemnie się realizuję...

    Bardzo się cieszę, że się realizujesz... :-]


    >Wymieniłam te rzeczy w odpowiedzi na głupiutki post Twojego kolegi dotyczący
    >kobiet 30 letnich...wróć i przeanalizuj...

    Pamiętam.. Mój głupiutki kolega, który w Twoim wieku będzie dawno po
    doktoracie, a może i po habilitacji... :-] nie jest tak głupiutki jak Ci się
    wydaje.. Wróć i przeanalizuj..



    ᡂ.Miejsce w którym mieszkam było z kolei odpowiedzią na Twoje rozpaczliwe
    >pienienie się, że gdybym miała więcej pieniędzy to przeniosłabym się tam gdzie
    >Ty mieszkasz..

    Jasne.. Wszystko wszakże jest odpowiedzią.. . Akcja rodzi reakcję. Naprawdę nie
    musisz się tłumaczyć.. Jestem wyrozumiały wobec Ciebie niezależnie od stopnia
    rozpaczy oraz ilości piany jaką wtykasz mi w otwór gębowy.


    >.a ty z kolei zdenerwowałeś się moim całkowicie w eter rzuconym
    >postem, że Klaudyny to nie jest wymarzone miejsce...ale widocznie Cię
    >zabolało...


    Nie bardziej niż Ciebie moje pytania, które zręcznie pominęłaś w swych
    odpowiedziach...:-]


    >Odpowiedziałam Ci więc grzecznie że dziękuję ale mieszkam w uroczym miejscu,
    >Newsweek był ironią...

    Jasne... nie ma to jak ironia.. Można zawsze jej użyć by ukryć to co
    niewygodne.. Znamy to znamy.. :-]
    Co jeszcze było ironią? :-] Całokształt Twych wypowiedzi? Mam nadzieję..



    ᡃ. Przykro że mi nie wierzysz że mam dyplom magistra, rozumiem że tylko 7-8%
    >społeczeństwa taki posiada i dla Ciebie to ewenement kobieta z Mgr...

    Masz zdezaktualizowane dane..

    12. Dobrze, że masz Kopalińskiego, zajrzyj jeszcze do innych źródeł dokładniej
    określających ramy inwektyw...wiesz gdzie szukać?

    Do dyskusji z Tobą w zupełności wystarczy mi Kopaliński... :-] Co więcej na
    razie i ta pozycja była mi zbędna w naszej dyskusji..



    13. A jutroidź ulep jeszcze jednego bałwanka, nie będziesz taki samotny i
    znajdziesz towarzystwo...bo w końcu co dwa bałwanki...


    Bałwan bałwanowi nie równy... Po co lepić kolejnego bałwana, skoro stale dają o
    sobie znać.:-]



    14. No i już się tak nie smuć, w końcu to zabawa, na bank wyrośniesz na mądrego
    chłopca


    Dobrze zatem. Na Twoje polecenie nie smucę się już. :-] Twoja życzliwość jest
    bardzo ujmująca Nitkusiu - ujmujesz mnie ją tak skutecznie, że czuję się
    powolnym Twym zaleceniom.. Okręcony przez Nitkę :-]
  • Gość: ja sarenka IP: *.acn.waw.pl 18.02.04, 00:59
    A czy sarenka też może do Was dołączyć??
    We trójkę raźniej.
    Przyniosę musztardę do kaszanki:))
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 18.02.04, 01:42
    JASNE!!!! :-] Dla zbłąkanej sarenki zawsze znajdzie się miejsce - Sprawdzia już
    w tym głowa! Musztardę przyniesiesz to ugoszczę Cię maminym ciastkiem...
    Przynieś też "Elle" - poczytamy razem - a potem opowiem Ci o kosmogonii
    Sprawdziowego wątku i o rozlicznych perypetiach z tym związanych :-]

    Buźka.
  • Gość: ja sarenka IP: *.acn.waw.pl 18.02.04, 17:31
    To super kocham mamine ciastka bardziej nawet niż kaszankę (tylko nie mów
    atrakcyjnemu prosiakowi, bo się jeszcze obrazi):).

    Probowałam namówić Elle na wspólne czytanie, ale ona coś kręci, mówi, że ma już
    cały tydzień zaplanowany ( manicure, pedicure, fryzjer, zakupy, itp.)i nie da
    rady w żadnym wypadku wpaść do stróżówki, nawet na chwilę. Chciałam ją zwabić
    na kaszankę, ale powiedziała, że kaszanka nie jest trendy i czegoś takiego nie
    będzie jadła:((. Trudno, zostanie wiecej dla nas.

    To co...moge przyjść bez Elle??;)

    Niepewna sarenka pozdrawia Sprawdzia i Atrakcyjnego:))
    Tak trzymać chłopaki!
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 19.02.04, 14:07
    Witaj Sarenko <:-]

    >To super kocham mamine ciastka bardziej nawet niż kaszankę (tylko nie mów
    >atrakcyjnemu prosiakowi, bo się jeszcze obrazi):).

    Nie obrazi. On jest twardogłowy, nic go nie ruszy 8-]

    >Probowałam namówić Elle na wspólne czytanie, ale ona coś kręci, mówi, że ma
    >już cały tydzień zaplanowany ( manicure, pedicure, fryzjer, zakupy, itp.)i nie
    >da rady w żadnym wypadku wpaść do stróżówki, nawet na chwilę.

    A szkoda, szkoda...gdyż u nas w stróżówce ceni się zadbane niewiasty :-]

    >Chciałam ją zwabić na kaszankę, ale powiedziała, że kaszanka nie jest trendy
    >i czegoś takiego nie będzie jadła:((.

    hm... Nie lubię słówka "trendy" ... Kojarzy mi się to ze snobizmem i pustotą.

    >Trudno, zostanie wiecej dla nas.
    Zostanie. :-]

    >To co...moge przyjść bez Elle??;)

    hm... To może chociaż z Tiną, Kaudią, Galą... :-] Bez tego też Cię przyjmiemy
    Sarenko.


    >Niepewna sarenka pozdrawia Sprawdzia i Atrakcyjnego:))
    >Tak trzymać chłopaki!

    Mam nadzieję, że sarenka jest już nieco bardziej pewna :-]
    Dziękuję za wyrazy wsparcia! :-] Choć co nas - zapewnię Ci nie tylko pełny
    karmnik :-]
  • Gość: ja sarenka IP: *.acn.waw.pl 19.02.04, 23:50
    Witaj Sprawdziu!

    Skoro prosiak jest twardogłowy, to tym bardziej wolę z nim nie zaczynać;)

    Rozmawiałam z dziewczynami, ale są już zaplanowane, powiedziały, że ida się
    lansować do Piekarni;) Szkoda, z nimi byłoby na pewno weselej;)Może Ty masz
    jakis pomysł, jak je zwabic do stróżówki?:)
    Obiecuję, że do stróżowki zrobię sie na bustwo, tak, ze ani Ty, ani prosiak
    mnie nie poznacie. Poprosze Elle, zeby mi pomogla z mejkapem:)), no i wtedy
    nabiore takiej pewnosci siebie, ze ho ho...:))
    Mam nadzieje,że macie do mnie uczciwe zamiary:)

    Naiwna sarenka pozdrawia brygade ze stróżówki:)

  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 22.02.04, 13:47

    > Witaj Sprawdziu!

    Witaj parzystokopytna miła Koleżanko :-]
    >
    > Skoro prosiak jest twardogłowy, to tym bardziej wolę z nim nie zaczynać;)

    :-] Oj jest, jest - nie łatwo go przekonać :-] To w sumie cecha pozytywno-
    negatywna. Z jednej strony bowiem koleś może wydać się nieprzekonywalnym... z
    drugiej plusem jest jeśli potrafi bronić swych poglądów nawet jeśli są rzadkie
    i niepopularne.

    Piekarnia powiadasz.. 8-] Zwiedzę ją gdy Wielki Post się skończy - to pewne..
    Jeśli chodzi o lansowanie się zaś to ostatnio bardziej "topowa" staje się
    chyba "Utopia" :-] Kolega miał zamiar wczoraj tam pójść - pytanie czy został
    wpuszczony. :-]
    Jeśli zrobisz się na bóstwo Sarenkuś, zapewniam Cię, iż nie pozostanie to
    niezauważonym. Czy mamy wobec Ciebie uczciwe zamiary? No cóż - Prosiak nic Ci
    nie zrobi i tak, gdyż ma Pannę Prosiaczkównę... Ja zaś co najwyżej mogę
    delikatnie dać Ci do zrozumienia, że mi się podobasz - na nic więcej jednak nie
    możesz liczyć gdyż ...a)Nachalność, Przemoc są mi obce i godne pogardy. b)
    Umiarkowany konserwatyzm oraz elementarz bon tonu wyklucza wszelkie ewentualne
    napaści z mojej strony c) Ideał rycerza ma na mnie głębszy wpływ niż instynkt
    samozachowawczo-samczy co nie raz sobie udowodniłem :-]

    Naiwna sarenka zatem może pozostać naiwną jeśli tego chce :-] Od Prosiaczka i
    Sprawdzia nic jej nie grozi :)

  • Gość: ja sarenka IP: *.acn.waw.pl 22.02.04, 16:56
    Witaj Sprwadziu nieugięty poszukiwaczu;)

    Piekarnia powiadasz.. 8-] Zwiedzę ją gdy Wielki Post się skończy - to pewne..
    > Jeśli chodzi o lansowanie się zaś to ostatnio bardziej "topowa" staje się
    > chyba "Utopia" :-] Kolega miał zamiar wczoraj tam pójść - pytanie czy został
    > wpuszczony. :)

    Kobiety raczej nie maja szansy wylansowac się w Utopii, mężczyźni...?, to
    zależy od orientacji:)
    Udało się koledze??;)
    Jeżeli chcesz spotkać Elle, Claudię i inne dziewczyny, to z pewnościa musisz
    zacząć bywać w Piekarni i innych miejscach do ktorych zagladają;)

    Jeśli zrobisz się na bóstwo Sarenkuś, zapewniam Cię, iż nie pozostanie to
    > niezauważonym. Czy mamy wobec Ciebie uczciwe zamiary? No cóż - Prosiak nic Ci
    > nie zrobi i tak, gdyż ma Pannę Prosiaczkównę... Ja zaś co najwyżej mogę
    > delikatnie dać Ci do zrozumienia, że mi się podobasz - na nic więcej jednak
    nie
    > możesz liczyć gdyż ...a)Nachalność, Przemoc są mi obce i godne pogardy. b)
    > Umiarkowany konserwatyzm oraz elementarz bon tonu wyklucza wszelkie
    ewentualne
    > napaści z mojej strony c) Ideał rycerza ma na mnie głębszy wpływ niż instynkt
    > samozachowawczo-samczy co nie raz sobie udowodniłem :-]

    Troche mnie Sprawdziu uspokoiłeś, chyba na prawdę jesteś rycerzem i można na
    Tobie polegać jak na Zawiszy:)

    Uspokojona sarenka pozdrawia po harcersku
    czuwaj!
  • atrakcyjny_prosiak 22.02.04, 19:11

    > Uspokojona sarenka pozdrawia po harcersku
    > czuwaj!

    Hę ?
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 17.02.04, 23:55
  • Gość: Dzusta IP: *.acn.waw.pl 18.02.04, 01:11
    Teraz wiem co straciłam:(

    Pójdę zobaczyć, czy moje iglo eszcze stoi.

    Pozdrawiam wszystkich na nocnej zmianie:)
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 18.02.04, 01:39
    Nie przejmuj się dżustuś :-] Nie wykluczone, że jutro z Druhem i Atrakcyjnym
    prosiaczkiem wskrzesimy ów śniegowy byt. Po wykładzie zamierzamy wybrać się tam
    ponownie....Gdzie masz to igloo? :-] Kim jesteś tak , w ogóle? :-] Co sądzisz o
    mojej liście ::-]

    Pozdrawiam również serdecznie i czmycham do zaległej pisaniny - obowiązki
    nocnego stróża są zaiste rozległe.. :-]
  • Gość: Dzusta IP: *.acn.waw.pl 18.02.04, 17:58
    No i stało się...moje iglo wykończyła temperatura:( Teraz to pewnie do
    następnej zimy będę musiała czekać, chyba, że pojadę na Kaukaz.
    Iglo było w lesie, dobrze ukryte...wiedziała o nim tylko sarenka, no ale
    temperatura zrobiła swoje;)

    Twoją listą jestem zachwycona;)

    Zachwycająca Dzusta
    pozdrawia

    P.S. chyba nie wyjdzie Wam naprawa rzeźby, ale nie przejmujcie się, strasznie
    mi zamrażalka szroni, wiec jak będziesie w potrzbie (wena nadchodzi czasem
    bardzo raptownie), to wpadnijcie do mnie, oddam Wam cały śnieg z lodówki
    całkiem za darmo;)
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 19.02.04, 14:18
    --------------------------------------------------------------------------------
    Godzina 14.04. Blokowisko Sprawdzia. Coś wspaniałego za oknem - niebieskie
    niebo, takie same, które latem zachwycało mnie w Dolinie Pięciu Stawów. Smak
    wiosny w powietrzu.!!:-]

    Witaj Dżutiś :-]


    >No i stało się...moje iglo wykończyła temperatura:(

    Nie martw się. Teraz mój umarły skopany bałwanek zamieszka w nim... W świecie
    zburzonych bałwanków i stopionych domków iglo :-]


    >Teraz to pewnie do następnej zimy będę musiała czekać, chyba, że pojadę na
    >Kaukaz.

    Aaaa.. wspaniałe miejsce - byłaś tam? :-]

    >Iglo było w lesie, dobrze ukryte...wiedziała o nim tylko sarenka, no ale
    >temperatura zrobiła swoje;)

    >Wszędobylska nieznośna :-]

    >Twoją listą jestem zachwycona;)

    Och - to takie miłe - dziękuję - Listą czy wątkiem?:-]

    >Zachwycająca Dzusta
    >pozdrawia

    Radosny Sprawdzio odwzajemnia czule :-]


    >P.S. chyba nie wyjdzie Wam naprawa rzeźby,

    Nie wyszła..Rostopy. A miałem już wziąć wiaderko i łopatkę ..

    >ale nie przejmujcie się, strasznie
    >mi zamrażalka szroni, wiec jak będziesie w potrzbie (wena nadchodzi czasem
    >bardzo raptownie), to wpadnijcie do mnie, oddam Wam cały śnieg z lodówki
    >całkiem za darmo;)


    :-] Rozumiem, że masz zamrażarkę o pojemności 5m^3 :-] Wypełnioną po brzegi
    śniegiem :-] Skwapliwie skożystam.

    Pięknie jest. Buziaczek. :-]
  • Gość: Dzusta IP: *.acn.waw.pl 20.02.04, 00:31
    Godzina 14.04. Blokowisko Sprawdzia. Coś wspaniałego za oknem - niebieskie
    > niebo, takie same, które latem zachwycało mnie w Dolinie Pięciu Stawów. Smak
    > wiosny w powietrzu.!!:-]
    >
    > Witaj Dżutiś :-]
    Witaj Sprawdziuś!
    A oglądałeś Dolinę Pięciu Stawów w zimie, jak wszystkie stawy sa sniegiem
    zasypane i cisza za w uszach piszczy??
    Mowie Ci, to jest widok...żywej duszy na horyzoncie i tylko kucharka i dużurny
    ratownik w schronisku...jak ja bym sie z nim zamienila, nawet z ta kucharka,
    ktora poczestowala mnie wtedy kwasnica z zeberkiem i piwem grzanym:))

    >
    > >No i stało się...moje iglo wykończyła temperatura:(
    >
    > Nie martw się. Teraz mój umarły skopany bałwanek zamieszka w nim... W świecie
    > zburzonych bałwanków i stopionych domków iglo :-]

    Miejmy nadzieje, ze moje iglo zamieszka twoj balwanek, a nie rodzina ekimosów:)
    >
    > >Teraz to pewnie do następnej zimy będę musiała czekać, chyba, że pojadę na
    > >Kaukaz.
    >
    > Aaaa.. wspaniałe miejsce - byłaś tam? :-]

    W tym roku mialam zamiar jechac, ale sie rozmysliłam, zamienilam Kaukaz na góry
    Atlas i już nie moge sie doczekać wyjazdu.
    >
    > >Iglo było w lesie, dobrze ukryte...wiedziała o nim tylko sarenka, no ale
    > >temperatura zrobiła swoje;)
    >
    > >Wszędobylska nieznośna :-]

    Sarenka może i jest wszędobylska, bo jest bardzo ciekawa świata i różnych jego
    zawiłości, także listy Sprawdzia i całego wartkiego gdzie niegdzie wątku:))

    >
    > >Twoją listą jestem zachwycona;)
    >
    > Och - to takie miłe - dziękuję - Listą czy wątkiem?:-]
    >
    > >Zachwycająca Dzusta
    > >pozdrawia
    >
    > Radosny Sprawdzio odwzajemnia czule :-]
    >
    >
    > >P.S. chyba nie wyjdzie Wam naprawa rzeźby,
    >
    > Nie wyszła..Rostopy. A miałem już wziąć wiaderko i łopatkę ..
    >
    > >ale nie przejmujcie się, strasznie
    > >mi zamrażalka szroni, wiec jak będziesie w potrzbie (wena nadchodzi czasem
    > >bardzo raptownie), to wpadnijcie do mnie, oddam Wam cały śnieg z lodówki
    > >całkiem za darmo;)
    >
    >
    > :-] Rozumiem, że masz zamrażarkę o pojemności 5m^3 :-] Wypełnioną po brzegi
    > śniegiem :-] Skwapliwie skożystam.

    Chyba nie musicie odbudowywac oryginału, śniegu mam na miniaturkę:)
    Jak pasuje taka ilość, to wpadajcie:)

    >
    > Pięknie jest. Buziaczek. :-]
    Ano pięknie, jak jutro tez tak bedzie, to po basenie brykne do lasu:))


    Nadaktywna Dzusta pozdrawia. Buźka:-)
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 22.02.04, 13:02
    Witaj ponownie...

    :-] Nie - w zimie nie oglądałem - HA!!Ino Gąsienicową. Byłaś w zimie w dolinie
    Pięciu?!! Fantastycznie!
    Mniemam, iż lubisz góry. :-] Dobrze mniemam?

    Atlas, Kaukaz.. - ha! Ja byłem jedynie w tym drugim - jeszcze przed okresem
    obecnych niepokojów. Piękne góry (choć wolę Tatry). Piękne jeziorka, serdeczni
    ludzie, smaczne szaszłyki. :-]

    Nadaktywna Dżustuś rzeknij mi - Wie alt bist Du? :-]

  • Gość: Dzusta IP: *.acn.waw.pl 22.02.04, 14:48
    Gość portalu: Sprawdź... napisał(a):

    > Witaj ponownie...

    Witaj;)

    > :-] Nie - w zimie nie oglądałem - HA!!Ino Gąsienicową. Byłaś w zimie w dolinie
    >
    > Pięciu?!! Fantastycznie!
    > Mniemam, iż lubisz góry. :-] Dobrze mniemam?

    Lubię, to mało powiedziane, ja je po prostu uwielbiam, szczególnie właśnie
    Tatry.
    >
    > Atlas, Kaukaz.. - ha! Ja byłem jedynie w tym drugim - jeszcze przed okresem
    > obecnych niepokojów. Piękne góry (choć wolę Tatry). Piękne jeziorka,
    serdeczni
    > ludzie, smaczne szaszłyki. :-]
    No i ta przestrzeń...
    >
    > Nadaktywna Dżustuś rzeknij mi - Wie alt bist Du? :-]
    Ich bin 25. Po co Ci ta informacja?



  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 23.02.04, 00:15
    > >
    > > Nadaktywna Dżustuś rzeknij mi - Wie alt bist Du? :-]
    > Ich bin 25. Po co Ci ta informacja?
    Ot tak.. na wszelki wypadek ;-] Zainteresowało mnie to. Po prostu.
    >Mam kolejne pytanie - co sądzisz o mojej Liście?;-]
  • Gość: Dzusta IP: *.acn.waw.pl 23.02.04, 23:48
    Witaj Sprawdziu!

    Mam kolejne pytanie - co sądzisz o mojej Liście?;-]

    Na to pytanie juz odpowiadałam:)
    Ale co tam, maoge powtórzyć, Twoją listą jestem zachwycona:))
    A Ty ile masz lat?

    Ciekawa Dzusta pozdrawia czule i rzyczy kolorowych snów;);)
  • Gość: Spr.. IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 24.02.04, 02:01
    Noc. Stróżówka. Nic się nie dzieje. Wierzysz w Boga? A Kościół? Co o nim
    powiesz?Bywasz?

    >
    > Na to pytanie juz odpowiadałam:)

    yy :-]

    > Ale co tam, maoge powtórzyć, Twoją listą jestem zachwycona:))

    hm... To dlaczego do siedmiu smoków nie napisałaś mi tego wprost? Dlaczego nie
    napisałaś mi poufnego maila? :-] Co stoi na przeszkodzie? :-]


    > A Ty ile masz lat?

    Rówieśnik. ;-]

    > Ciekawa Dzusta pozdrawia czule i rzyczy kolorowych snów;);)
    Jeszcze tylko prysznic... Pozdrawiam równie ciepło.

    ...
    P.S.
    Ulubiony filozof?Książka?Teatr?
    Co ja robię?
    ;-]

  • bubster 18.02.04, 09:15
    nono... całkiem nieźle :-D
    miło wiedzieć, że ktoś się wczoraj dobrze bawił :-D
    a może by tak teraz w kamieniu? rzeźbę ową?
    w końcu podobno kamień już masz :-)))

    --
    _____________________________________
    Bubster ma doła.............

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15384
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 19.02.04, 14:23
    Witaj Bubstuś :-]

    Owszem - dobrze:-] A lada dzień realizuję operację "Inny świat", która polegać
    będzie na zwiedzaniu najbardziej egzotycznych miejsc Warszawy - w planach ul.
    Ząbkowska i ul. Brzeska :-]

    W kamieniu? A dasz dłuto i zapewnisz podwykonawców?:-]
    Kamień mam. Jeszcze tylko motywacja potrzebna ..:-]
    Pozdrawiam radośnie.
  • bubster 19.02.04, 15:13
    > Witaj Bubstuś :-]
    Cze,
    mam wiele różnych ksywek, ale takiej jeszcze nie...
    >
    > Owszem - dobrze:-]
    to dobrze bo ja miałam nieciekawie...

    A lada dzień realizuję operację "Inny świat", która polegać
    >
    > będzie na zwiedzaniu najbardziej egzotycznych miejsc Warszawy - w planach ul.
    > Ząbkowska i ul. Brzeska :-]
    no to rzeczywiście troche daleko :-)

    >
    > W kamieniu? A dasz dłuto i zapewnisz podwykonawców?:-]
    a może być pilniczek i nóż kuchenny?


    > Kamień mam. Jeszcze tylko motywacja potrzebna ..:-]
    nie stopnieje....



    --
    _____________________________________
    Bubster ma doła.............

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15384
  • Gość: Basia IP: *.it-net.pl 22.02.04, 14:30
    Nie chce mi się czytać wszystkich komentarzy, a mam pytanie jedno na początek:
    odpowiedziała na twój uprzejmy apel jakaś chętna nieprzeciętna kobieta?
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 23.02.04, 00:02
    Witaj.:-]

    > Nie chce mi się czytać wszystkich komentarzy, a mam pytanie jedno na
    >początek:

    Służę :-]:-]

    > odpowiedziała na twój uprzejmy apel jakaś chętna nieprzeciętna kobieta?

    Tak. Byłem z nią dziś w kościele na Starówce ;-]

  • czerwiec2 23.02.04, 11:38
    > Tak. Byłem z nią dziś w kościele na Starówce ;-]

    no i po wątku....

    spełnia wszystkie kryteria?
    >
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 23.02.04, 13:00
    Witaj :-]

    czerwiec2 napisał:

    > no i po wątku....

    Szczęśliwa? :-]Ulga? :-]

    >
    > spełnia wszystkie kryteria?

    ....

    P.S.

    Pochopny wniosek. Wątek nie stracił racji bytu...
  • czerwiec2 23.02.04, 13:05
    > Szczęśliwa? :-]Ulga? :-]

    niby dlaczego ulga?
    nie czuję się jakoś tym wątkiem napastowana

    > Pochopny wniosek. Wątek nie stracił racji bytu...
    Imperium kontratakuje?
  • Gość: S.. IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 23.02.04, 13:26
    :-]

    > niby dlaczego ulga?
    > nie czuję się jakoś tym wątkiem napastowana

    Cieszę się.. Jednak są też inne opinie np. Pani zusa_jesienna ma zgoła inną :)
    De gustibus...

    > Imperium kontratakuje?

    ;-] Moc jest ze mną, a ona podpowiada rozwagę. ;-]


  • czerwiec2 23.02.04, 13:49

    > De gustibus...

    wiem wiem
    est nono disputandum

    >
    > > Imperium kontratakuje?
    >
    > ;-] Moc jest ze mną, a ona podpowiada rozwagę. ;-]

    chemii nie było? nic nie zaiskrzyło?

    żeby Wam nie wyszło małżeństwo z rozsądku
    to jeden z najwiekszych błędów w życiu

    spadam, ale będę nadal podczytywać
    jest tu kilka interesujących niezakończonych podwątków

    powodzenia!
    >
    >
  • Gość: Sprawdź... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 23.02.04, 15:13
    czerwiec2 napisał:

    > wiem wiem
    > est nono disputandum

    No właśnie :-]

    > chemii nie było? nic nie zaiskrzyło?

    A może chciałabyś wiedzieć również o czym rozmawialiśmy?
    Albo jakiego koloru są moje majtki? :-]
    Czy sądzisz, że tu na łamach forum będę zdawał sprawozdanie z takich wydarzeń?
    Żartujesz? Czy po prostu nie znasz granic? :-]


    > żeby Wam nie wyszło małżeństwo z rozsądku
    > to jeden z najwiekszych błędów w życiu

    Zupełnie nie widzę związku...


    > spadam, ale będę nadal podczytywać
    > jest tu kilka interesujących niezakończonych podwątków

    :-] Owszem jest.. Zapraszam serdecznie do lektury - bedzie mi miło jeśli znów
    wpadniesz.



    > powodzenia!
    Dziękuję :):):)
  • czerwiec2 23.02.04, 15:25
    > > chemii nie było? nic nie zaiskrzyło?
    >
    > A może chciałabyś wiedzieć również o czym rozmawialiśmy?

    to było pytanie retoryczne
    przestań być taki drażliwy
    mało mnie interesuje co robiliście

    > Albo jakiego koloru są moje majtki? :-]
    nie lubię nadmiernego ekshibicjonizmu

    > Żartujesz? Czy po prostu nie znasz granic? :-]
    tu już powinnam się obrazić

    > > żeby Wam nie wyszło małżeństwo z rozsądku
    > > to jeden z najwiekszych błędów w życiu
    >
    > Zupełnie nie widzę związku...

    pomyśl

    > :-] Owszem jest.. Zapraszam serdecznie do lektury - bedzie mi miło jeśli znów
    > wpadniesz.

    wpadnę, jak będzie jakaś interesująca dyskusja (a raczej poddyskusja)
  • Gość: S.. IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 23.02.04, 16:03

    > to było pytanie retoryczne
    > przestań być taki drażliwy

    :-] Ależ ja wcale nie czułem się rozdrażniony.. Chyba muszę częściej używać
    symbolu :-] by lepiej obrazować ładunek emocjonalny wypowiedzi.

    > > Albo jakiego koloru są moje majtki? :-]
    > nie lubię nadmiernego ekshibicjonizmu

    Ja również. A umiarkowany lubisz? :-] Np. do poziomu spodni?

    > tu już powinnam się obrazić

    Nie czyń tego, proszę.. Wystarczy mi jedna obrażona...


    > > Zupełnie nie widzę związku...
    >
    > pomyśl

    Myślę... Wspólna bytność w kościele to jeszcze nie powód do rozmów o związku z
    rozsądku - nie uważasz?

    > wpadnę, jak będzie jakaś interesująca dyskusja (a raczej poddyskusja)
    :-]
  • czerwiec2 23.02.04, 16:28
    > Ja również. A umiarkowany lubisz? :-] Np. do poziomu spodni?
    spodnie mogą być
    >
    > Nie czyń tego, proszę.. Wystarczy mi jedna obrażona...
    no niech Ci będzie :-)
    >
    >
    > Myślę... Wspólna bytność w kościele to jeszcze nie powód do rozmów o związku
    z
    > rozsądku - nie uważasz?
    użyłeś sformułowania że moc dodaje Ci rozsądku - nie potrafię dokładnie
    powtórzyć
    stąd moja -luźna nawiasem mówiąc i nie do końca związana-uwaga - by myśleć też
    sercem
    >
    > > wpadnę, jak będzie jakaś interesująca dyskusja (a raczej poddyskusja)
    > :-]
    no to czekam
  • czerwiec2 23.02.04, 19:05
    >
    Wystarczy mi jedna obrażona...
    >


    tak na marginesie
    licząc iloscią postów i szybkością odpowiedzi, owa obrażona (to Niktuś, tak?)
    wywarła na Tobie wieksze wrażenie niż inne rozmówczynie
    :-)))
    nie będę wyciągać wniosków
    bo skojarzenia to przekleństwo...
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 23.02.04, 21:55
    > tak na marginesie

    :-] Uwielbiam interesujące dygresje!

    > licząc iloscią postów i szybkością odpowiedzi, owa obrażona (to Niktuś, tak?)
    > wywarła na Tobie wieksze wrażenie niż inne rozmówczynie

    Nitkuś... Ona akurat nie jest obrażona.. Ewentualnie podniecona :-] lub
    rozbawiona co wcale nie jest takie odległe od tego pierwszego stanu.

    Faktem jest jednak, iż podczas rozmowy ze mną pobudziła mój zmysł polemiczno-
    dydaktyczny :-]!!

    > :-)))
    8-]

    > nie będę wyciągać wniosków
    > bo skojarzenia to przekleństwo...

    Och!!... Sądzę, że wyciągnęłaś już owe wnioski nie sfomułowawszy ich tu
    explicite :-] O wolno mi zgadywać to sądzę, że Twoje niejawne wnioski są
    słuszne ...8-] Aaaaale nie mów jej tego proszę :-]

  • zusa_jesienna 22.02.04, 14:53
    Dziewczyny,
    nie rozumiem kto wyciaga ciagle ten sam watek na poczatek?

    Ogloszenia towarzyskie - to raczej nie tutaj!

    "Dziecko" przepisalo pare glupot z gazet, samo do konca ich nie rozumiejac.

    Stwierdzenia :

    - przeciwna aborcji,
    - przeciwna malzenstwom homoseksualnym itp. doprowadzaja mnie do szalu!

    Gdzie miejsce na tolerancje w tej calej Twojej smiesznej inteligencji?

    Prosze zajmijmy sie w koncu innymi sprawami.
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 23.02.04, 00:10
    Wot i mamy kolejną kontestatorkę ;-] Witaj!

    > Dziewczyny,
    > nie rozumiem kto wyciaga ciagle ten sam watek na poczatek?

    Ja też nie rozumiem :-] Dziwne to - czyż nie? O ileż ciekawsze są pogadanki na
    temat rozstępów, łuszczących się paznokci lub koloru bielizny :-]

    >
    > Ogloszenia towarzyskie - to raczej nie tutaj!

    Ale zauważ, że akcent urody tu jest silnie zaznaczony zatem istnieje tematyczne
    powiązanie. :-]

    >
    > "Dziecko" przepisalo pare glupot z gazet, samo do konca ich nie rozumiejac.

    Pochlebiasz mi.Dziękuję. ;-]


    > Stwierdzenia :
    >
    > - przeciwna aborcji,
    > - przeciwna malzenstwom homoseksualnym itp. doprowadzaja mnie do szalu!

    Nie dziwota!:-]
    Co ja mogę Ci poradzić na nadmiar szału... hm.. Może okłady z rumianku. Albo
    list protestacyjny do redakcji ;-]


    > Gdzie miejsce na tolerancje w tej calej Twojej smiesznej inteligencji?

    Moja śmieszna inteligencja okazuje Ci właśnie w tym momencie niezwykłą wprost
    tolerancję :-]

    > Prosze zajmijmy sie w koncu innymi sprawami.
    Zajmij się czym Twa tolerancyjna dusza zapragnie. ;-] Nie bronię Ci ja tego.

    Buziaczek. :-]
  • balbina_alexandra 24.02.04, 11:40
    Pamiętam ten wątek gdzieś tam kiedyś przed wakacjami, hen daleko... z dużym
    zainteresowaniem przeczytałam pierwsze dwie setki postów, dziś odpoczywam po
    męczącej podróży i przeczytałam jeszcze sto najnowszych ostatnich wpisów,
    szkoda że niewolniczy charakter mojej pracy nie pozwoli mi najprawdopodobniej
    na prześledzenie całości, niestety! Ale może spróbuję, bo jeśli cokolwiek jest
    tak warte czytania, to własnie ten wątek :))) dość nietypowy jak na to forum...
    korci mnie okrutnie dwóch nocy, przeczytanie wszelkich zacietrzewionych
    komentarzy niektórych forumowiczek, którego rzuciły się na autora wątku niczym
    wygłodniały sęp na padlinę! I tu muszę wyznać iż czuję olbrzymią sympatię do
    autora wątku, mimo moich niby feministycznych ciągotek :)) obśmiałam się
    chwilami niczym norka, chwilami robiło mi się naprawdę smutno (okrutna prawda
    brzmi, tak niestety, ładnym jest dużo łatwiej)...
    Cóż, męska decyzja - dziś dzień wolny od niewdzięcznej harówki, jak przystało
    na prawdziwą pudernicę robię dzień odpoczynku od mazideł, idę po herbatkę i
    zabieram się do czytania, czuję że będzie to arcyciekawa lektura...

    --
    nasze forum - zapraszam!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12148
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 24.02.04, 19:47
    Dzieńdobrywieczór uroczej, sympatycznej Pani :-]

    Bardzo dziękuję za Twoję opinię :-] Zrobiło mi się przyjemnie. Sympatia
    odwzajemniona. Nietypowość wątku była wynikiem przypadku oraz impulsu. Po
    prostu mi odbiło :-], a że słowo padło na podatny grunt więc obrodziło tak
    licznie 8-]
    Kobieca uroda jest kolejnym obliczem piękna, na które jestem wrażliwy do bólu :-
    ] Ponieważ fizyczne jest jednak tylko jedną z postaci owego piękna. Inną jest
    piękno intelektu, które kocham również. Na niniejszym forum można otrzeć się i
    zarówno o jedno jak i o drugie - oto główny powód mej tu bytności. Prócz tego,
    świetnię się bawię :-]Inne cele majaczą w półmroku. Baw się ze mną Balbinko :-
    )!!
  • balbina_alexandra 24.02.04, 23:11
    A jednak plany czytania mojego spaliły na panewce, przygodny niemiłe z
    bankomatami zaowocowały potwornym bólem łba, tak wiec spałam pół dnia
    oszołomniona prochami, starając nie dac się poddac histerii... ale niechaj zywi
    nadziei nie tracą :)) wierze swięcie że mi się uda :))
    Tak sobie myslę że to chęc zabawy troszke cie sprowokowała... albo może chęć
    zbadania reakcji... na podatny grunt padło, jak widać, choć przyznam - reakcje
    są dość przewidywalne :)))
    W nieco frywolnym nastroju będąc pomyślałam sobie, gdybym kogoś szukała to
    jakie kryteria wpisałabym na listę? Nie wiem czy to skutek otępienia lekowego,
    ale dziwnie sprzeczne rzeczy mi wychodzą :) musi być wysoki, piekny nie musi
    być aż tak bardzo, broń Boże nie zniewiesciały, w przeszłości musiał uprawiać
    jakiś sport - profesjonalnie, najlepiej żeby miał skończone jakieś ścisłe
    studia ale ma być niewątpliwie baaardzo czytanym człowiekiem, ma wiedzieć kto
    to Sartre i egzystencjalizm, musi umieć bardzo dobrze prowadzić samochód, ma mi
    ustępować bezwzględnie we wszystkim (despotyzm moją mocną strona) a
    jednocześnie pantoflarzy pozbywam sie arcyszybko, więc zbyt uległy być nie
    może. Musi byc materialnie niezalezny, i kiedy okaze się ze to ja zarabiam
    wiecej, ma sie nie naburmuszać z tego powodu (niby nic a boli - ja zaczęlam
    pracować bardzo wcześnie na studiach i w sumie nie najgorzej już wtedy mi się
    wiodło, co było bolesnym policzkiem dla ukochanych pozostajacych na utrzmaniu
    rodziców). Powinien chcieć mieć gdzies tam kiedys jakies dziecko (byle nie w
    najblizszej przyszłości!).
    Czytam tę i listę i skręcam sie do rozpuku :)))) przestałam robić tego typu
    listy w wieku lat 18 :))))
    A chociaż tez jestem kobietą, wrazliwa na urodę jestem również :))) wiem że to
    okropnie brzmi, ale widok problemów z cerą silnych, wylewajacego się tłuszczyku
    zobcusłych ciuszków, czy też owłosionych konczyn działa wybitnie
    odstręczająco... nie będę się wyrzekac oczywistych faktów, jak to tam
    stwierdzono - pierwsze 17 sekund determinuje nasz stosunek do kogos? Wierzę że
    tak jest... raz w zyciu tylko się pomyliłam... z najbliższą przyjaciółką
    nienawidziłyśmy się serdecznie w początkach znajmosci :)))
    Na szczęście kanony piekna różnią się u kazdego znacznie :))) Nie to ładne co
    ładne, ale to co się komu podoba...
    Pozdrawiam serdecznie autora wątku - będę tu zaglądać :)))

    --
    nasze forum - zapraszam!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12148
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 10:22
    Witaj :-]

    Przykro miz powodu bankomatów :(
    Ja na razie jestem uwolniony od konieczności stykania się z tymi urządzeniami :-

    Owszem, masz rację - miałem ochotę pobadać sobie nieco reakcję kobiece. To
    jeden z motywów :-]


    Po przeczytaniu wątku stwierdzam ,że spełniam w 47% czyli de facto nie
    spełniam :-] Wymienię różnice: jestem niedzielnym kierowcą - jeżdżę średnio raz
    na tydzień. :-] Od Sartre'a wolę Kierkegaarda.
    Ustępować JEJ bezwzględnie we wszystkim absolutnie nie zamierzam gdyż uznaję
    takie postępowanie za wyraz ubezwłasnowolnienia :-] Tak samo nie chciałbym by
    ona ustępowała mi we wszystkim. Kompromis - owszem. Materialnie niezależny?
    Hmm.. No niestety jeszcze nie do końca :-] Powiem tak jak znajdę prawdziwy
    etat, a o dobry etat teraz niełatwo :-]

    W pozostałych kilku kwestiach spełniam :-]

    Mimo to zachęcam Cię serdecznie do odwiedzania wątku. Bywa tu czasem naprawdę
    wesoło :-]
    Piękny dzień.









Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka