Dodaj do ulubionych

Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej studentki

  • Gość: Sprawdz... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 24.02.04, 21:42
    :( :[ :( :-( :-< :( :[
    :( :[:( :[:( :[ ;(


  • bubster 24.02.04, 22:11
    shit happens :-PPPP
    --
    _____________________________________
    odsuńcie się ode mnie bo będę filozofować!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15384
  • balbina_alexandra 24.02.04, 22:48
    A do czego donoszą się te smutne minki bo jakoś nie mogę skojarzyć? Zero
    orientacji tudzież zmysłu przstrzenengo nie daje mi odnieść tej wypowiedzi do
    niczego :((((

    --
    nasze forum - zapraszam!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12148
  • Gość: Spr.. IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 05.03.04, 00:48
    8-]
  • bubster 05.03.04, 08:59


    > 8-]

    :-D

    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: Sprawdz... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 05.03.04, 11:58
    Znów jest pięknie. Jak Ci mija czas w pracy? :-]
  • bubster 05.03.04, 12:42
    nerwowo, niestety,
    brak kultury i samoograniczeń tych stojących wyżej odbija się na tych niżej :-P
    ale to nie problem - jeszcze niecały miesiąc :-)

    i śpiąco - było nie oglądać TV do późna...
    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: Sprawdz... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 05.03.04, 14:34
    ...hm...mobbing to dość częsta przypadłość chyba..Bardzo mi przykro. A co
    potem? :-] Freedom?:)
  • bubster 05.03.04, 15:18
    przez ogrom Twojej nadinterpretacji mało z krzesełka nie spadłam...
    i nie dośc że bolą mnie łydki po aerobiku i to bołoby mnie jeszcze coś.....

    to że smarkatym (w sensie stażu i doświadczenia) dostaje się od starszych,
    to "normalne" i do mobbingu mu raczej daleko...

    lubię moją grupkę tu...


    > A co
    > potem? :-] Freedom?:)

    zależy co się rozumie pod pojęciem wolności
    wolność od czego?


    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: Sprawdz... IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 08.03.04, 14:48
    ..dla wszystkich Szanownych Forumowiczek, z okazji dnia kobiet :-] Lubicie to
    święto? Czy raczej Was drażni? :-]
  • Gość: Dzusta IP: *.acn.waw.pl 11.03.04, 23:15
    Super! Odżył Sprawdziowy wątek!;)

    Pewnie, że lubimy Dzień Kobiet, a najbardziej tulipany.

    Uff... wiosna prawie już;)

    Radosna Dzusta pozdrawia
  • mala_zuzia 12.03.04, 12:35
    Gość portalu: Dzusta napisał(a):

    > Super! Odżył Sprawdziowy wątek!;)
    ja wolałabym by poszedł w zapomnienie... przygnębia.....

  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 09:53
    hm... Mój wątek Cię przygnębia Zuziaczku? :( A cóżem Ci zawinił?:(
  • mala_zuzia 24.03.04, 20:41
    miałam dać sobie spokój...
    ale moje tłumaczenie to jak grochem o ścianę
    podejrzewam że większość z tych, za którymi chłopcy nie gwiżdżą na ulicy jest
    zniesmaczona lub przygnębiona
    a co dopiero taka brzydula jak ja...
    wydawało mi się, że romantyzm inną ma twarz, ale trudno... jakoś żyć z tym będe
    musiała

    nie odpowiadaj, jeżeli nawet nie próbujesz tego zrozumieć
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 09:49
    Witaj Dżusta
    Wpadam teraz rzadziej bo i odzew jest słabszy :-] W każdym bądź razie bardzo
    się cieszę, że Cię tu znów widzę. Jeździsz już na rowerze po osiedlu - dasz się
    wyciągnąć na wspólną przejażdżkę?:-] Koleżeńską rzecz jasna - nie randkową :)?
    Radosny sprawdź pozdrawia :-]
  • Gość: Dzusta IP: *.acn.waw.pl 28.03.04, 16:51
    Witaj Sprawdziu!

    Ja też rzedziej zaglądam na to forum, już prawie zwątpiłam, że sie jeszcze
    odezwiesz, a tu miła niespodzianka;)
    Jeszcze nie otworzyłam sezonu rowerowego, ale rower juz przygotowałam (łańcuch
    nasmarowany, koła napompowane).
    Na przejażdżkę koleżeńską z miłą chęcią, ale to pewnie dopiero po moim powrocie
    z Maroka;).Juz nie moge sie doczekać:))

    Niecierpliwa Dzusta pozdrawia Sprawdzia i jego team:)

  • envi 11.03.04, 21:22
    już tu byłam.
  • Gość: Sprawdz... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 09:55
    I co w związku z tym? :-]
  • angieblue26 23.03.04, 10:03
    Zalosne to wszystko.
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 10:23
    vanitas vanitatum :-]
    Buziacek.
  • mary_an 23.03.04, 14:11
    Wow coz za rozbudowany watek :))) Nie mam czasu, zeby go przeczytac mam tylko
    pytanie - udalo sie znalezc taka osobe? Albo chociaz podobna? Jak tak sobie
    czytam wymagania, to mysle, ze chyba dosyc ciezko bedzie kogos takiego znalezc-
    bo albo juz jest zajety, albo po prostu nie istnieje :)) Mnie przekreslaja od
    razu poglady (konserwatywna katoliczka to nie ja :)) heh Moze powiniennes to
    wydrukowac i zasypywac miasto milionem ulotek - ktos sie moze w koncu zglosi.
    Pozostaje tylko pytanie - czy Ty jestes warty takiej osoby...
  • Gość: Spr.. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 22:03
    Witaj :-)

    Rzeczywiście dość ciężko. :-] I w "sekrecie Ci powiem", że łatwiej jest spełnić
    kryteria fizyczne niż pozostałe... choć i te pierwsze w moim przypadku są dość
    rozbudowane.

    Pomysł z ulotkami nie jest zły... A wiesz.. To faktycznie jest pomysł. Ha..
    Szatański pomysł - przejść się po wydziałach warszawskich uczelni i porozrzucać
    ulotki :-] Pomyślę o tym.

    Czy jestem wart? Jasne, że jestem !!! :-] W przeciwnym wypadku nie bawiłbym
    się w to. ;-] Na pierwszy rzut pójdą cztery uczelnie uw, uksw, asp, swps :-]
  • mary_an 23.03.04, 22:18
    Tak patrze i wydaje mi sie, ze chyba zapomniales jeszcze o kilku innych
    cechach, bo ja powiedzmy w 95% bym pasowala, przyjmujac, ze pasowalabym w 100
    to jeszcze sa takie kwiestie jak tzw gospodarnosc, czyli np. umiejetnosc
    gotowania, zachowania porzadku, rozsadek w kwestiach finansowych. Bo znajdziesz
    sobie taka idealna kandydatke na zone a ona nie bedzie umiala nic sama zrobic
    (tak jak ja :)))). Czy tez to sie w ogole nie liczy?

    A czemu nie wziales pod uwage SGH ze sie tak zapytam niesmialo?

    I widze, ze szukasz juz od roku i ciagle nic?? Przykra sprawa, musisz naprawde
    rozszerzyc swoja akcje i uzupelnic liste o niezbedne cechy dodatkowe (zeby
    potem nie bylo zawodu, ze ktos je spelni w 100% a i tak okaze sie, ze jednak
    nie jest idealem).

    Jesli chcesz romantyczke to polecam wydzialy humanistyczne, jakas filologia,
    psychologia (zeby nie marnowac czasu) :)
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 10:47
    Witaj Marsyś :-]

    Po pierwsze - cieszę się, że pasujesz w 95%. Jeśli to prawda to mam do
    czynienia z rzadkim przypadkiem :-] Jeśli Pasujesz w 95% to poczułaś
    prawdopodobnie przyjemne mrowienie w plecach czytając podpunky tmojej listy :-]

    W kwestii sprostowania: ani gospodarność, ani umiejętność gotowania nie jest
    dla mnie tak istotna jak wszechstronność czy powiedzmy umiejętność cieszenia
    się życiem takim jakie jest czy choćby wierność, lub empatia. Skoro jest
    inteligentna to gotować się nauczy, jeśli będzie taka potrzeba. Wraz z nią
    nauczę się i ja wówczas :-] Wyobrażasz sobie jak przyjemne może być wspólne
    uczenie się gotowania z ukochaną osobą ?

    Zachowanie porządku niewskazane - ja niestety jestem umiarkowanym
    bałaganiarzem - zatem jeśli bedzie miała zamiłowanie do porządku mogę działać
    jej stale na nerwy swoim biurkiem. Rzecz chętnie podejmę walkę z własnym
    bałaganiarstwem dla niej - ale skutki mogą być niezadawalające :-]


    SGH nie wziąłem pod uwagę przypadkowo. Zapomniałem. Fakt.

    Przykra sprawa? :] Ależ nie!! Ja tego forum nie traktuje priorytetowo.
    Zapewniam Cię, że ja nie siedzę cały czas w internecie. Fantastycznie jest żyć
    sobie w niewirtualnym. Forum traktuję jako miły dodatek i przykład
    dywersyfikacji potencjalnych źródeł poznania :-]

    Podkreślam po raz n-ty, że poza internetem mam nieco inne kryteria - na pewno
    nie tak ostre jak w przypadku tej listy.TO dlatego, że tu o trwalszą znajomość
    moim zdaniem o wiele trudniej. Tu nie ma innej relacji niż wirtualna, zatem
    motywacja musi być większa. Tu człowiek nie jest w stanie oddziaływac całą
    swoją osobą i jej kompleksowymi cechami - są tylko fakty: ewentualne zdjęcie i
    deklaracja spełnienia wymagań. To mogłoby mnie skusić bym miał ochotę uczynić
    krok w kierunku poznania pozainternetowego.


    Romantyczkę rzeczywiście bym chciał. Na Psychologii mam aktualnie wykład w
    czwartek :-] Pozdrawiam.





























  • mary_an 24.03.04, 13:35
    Hmmm z tym 95% to chyba przesadzilam i to mocno, popatrze jeszcze raz na ta
    liste:

    > A) Grupa cech fizycznych:
    > 1) Jednoznacznie i obiektywnie piękna...Mająca świadomość swojej urody.

    No dobra, powiedzmy, ze tak :)) Ale wiadomo, ze punkt jest bez sensu, bo piekno
    jest zawsze subiektywne.

    > 2) Szczupła - jak na mój gust 50 - 57kg

    Pasuje

    > 3) wysoka 169 - 176cm

    J/w

    > 4) Reasumując - bardzo atrakcyjna fizycznie..
    >
    patrz pkt 1

    > B) Grupa cech psychicznych:
    > 1) Nieprzeciętnie inteligentna - nie mająca wątpliwości co do tego faktu w
    > stosunku do siebie.

    Pasuje :)

    > 2) Wiedząca czym jest empatia.

    Tez

    > 3) Umiejętność zdystansowania się do siebie i do własnej urody - bardzo
    > istotna i rzadka cecha.

    Z tym juz gorzej

    > 4) Poczucie humoru, adekwatne do inteligencji.

    Mysle, ze tak, chociaz to tez subiektywne

    > 5) Poczucie celu w życiu - nic gorszego niż zblazowana i rozpieszczona
    > piękność...

    Tak

    > C) Pozostałe cechy
    > 1) Nie paląca

    Tak

    > 2) Wierząca i praktykująca

    O niestety tutaj absolutnie nie pasuje

    > 4) Mieszkanka Warszawy

    Obecnie Bruksela, wiec chyba nie...

    > 5) Wiek 19-24 (studentka)

    Tak

    > 6) Rzecz jasna - nie będąca w związku - oczywiste, ale dla pewności dodałem.

    No tu od jakiegos czasu tez sie nie mieszcze :))

    > 7) Nie typ modliszki, nie kura domowa...

    Tak

    > D) Grupa cech związanych z osobowością oraz filozofią życia:
    > Idealna kandydatka powinna:
    >
    > 1) Być typem idealistki (konglomerat pozytywnych cech Ani z Zielonego
    > Wzgórza, Kopciuszka, królewny śnieżki oraz Yennefer). Na pytanie "być czy
    > mieć" oczekiwałbym by odpowiedziała "być"

    Mysle, ze tak

    > 2) Temperament: Typ nie flegmatyczki, nie melancholiczki. Ewentualnie
    > choleryczka ale w granicach rozsądku. Najchętniej zaś sangwiniczka.

    heheheh :)))

    > 3) Stosunek do spraw zasadniczych: Aborcja - przeciwna (za wyjątkiem gwałtu
    > lub bezpośredniego zagrożenia życia) , Eutanazja - przeciwna, Klonowanie -
    > przeciwna, Kara śmierci - hm.. przeciwna.Adopcja dzieci przez pary
    > homoseksualne - przeciw.

    Skrajny liberal ze mnie, nie zgadzam sie z ani jednym (!!!!!!!!!!) punktem

    > 5) Zainteresowania: Niejednokierunkowe chyba , że ma jakąś szczególną pasję.
    > Generalnie nie pasuje mi hobby typu zakupy, konsumpcja lub wielogodzinne
    > przesiadywanie przed lustrem - To do kandydatek spełniających punkt A) :
    > żeby było jasne - ale bez urazy - typ "luksusowej" dziewczyny mi nie
    > odpowiada. Pożądany typ intelektualistki

    Tak, chyba sie mieszcze w tej grupie :)

    > 6) Poczucie własnej niezależności i wartości niezbędne - nie więcej niż 3
    > małe kompleksy :-)

    J/w

    > 7) Zadeklarowanym feministkom dziękuję.

    Hmmm no tutaj to tak na granicy ;)

    > 8) "Matkom Polkom" z poczuciem misji również.

    Ojjj, nie Matka Polka raczej nie jestem ;p

    > 9) Osobom , które na podstawie tych wymagań stwierdzają, że nie spełniam ich
    > wymagań - również z góry dziękuję...

    hehehehe

    > 10) Typ romantyczki - spacery o zachodzie słońca, wypady pod namiot, do
    > teatru, w góry.
    >
    Skoro to lubie, to znaczy, ze jestem romantyczka? Bo ja o sobie bym tak nigdy
    nie powiedziala...
    >
    > E) Grupa cech związana ze spędzaniem wolnego czasu
    >
    >
    > 1) Na wstępie odpadają wszystkie, które większość wolnego czasu w pubach, na
    > dyskotekach, na imprezach lub na zakupach - proszę się nie obruszać - takie
    > mam wymagania - ja spędzam czas inaczej - również w pubach, również na
    > dyskotekach ...ale rzadko - nie zamierzam stawać na głowie by się
    > dostosować. I nie oczekuję ,że ona będzie stawać na głowie. Nic na siłę.
    >
    Ok, tu pasuje

    > 2) Oczekiwałbym niezerowego zainteresowania którymś z wymienionych sportów:
    > - pływanie
    > - siatkówka
    > - jazda konna
    > - jazda na rowerze
    > - narty
    > - żeglarstwo
    > - turystyka górska
    > - windsufing
    > - taniec
    > ...
    Narty, Konie i Ju-Jutsu moze byc? :)


    > Oczekiwałbym ogólnej sprawności fizycznej i przyjemności w aktywnym
    > spędzaniu czasu. Delikatna o wszem - ale nie "jajko".
    >
    > F) Poglądy na temat seksu
    >
    > 1)
    > Na wstępie dziękuję wszystkim chętnym na sponsoring ( odsyłam do punktu D)
    > To samo z "dajkami" chcącymi się zabawić. To samo z żądnymi wrażeń
    > eksperymentatorkami.
    >
    hehehehhh :)))

    > 2)
    > Oczekiwałbym postrzegania seksu jako ukoronowania miłości, zaufania i
    > oddania nie zaś samej konsumpcji. Seks jako dawanie - nie branie. Seks jak
    > dobra przyprawa - nie jak ociekający sosem hamburger z fast fooda.

    No dobra, to chyba jednak wiekszej ilosci punktow nie spelniam ;)) Oh nie
    jestem kobieta idealna czyzby? :)

    > Zachowanie porządku niewskazane - ja niestety jestem umiarkowanym
    > bałaganiarzem - zatem jeśli bedzie miała zamiłowanie do porządku mogę działać
    > jej stale na nerwy swoim biurkiem. Rzecz chętnie podejmę walkę z własnym
    > bałaganiarstwem dla niej - ale skutki mogą być niezadawalające :-]

    Co do tego punktu, to moje balaganiarstwo jest juz chorobliwe i jednak na Twoim
    miejscu dodalabym taki punkt do listy, bo to naprawde igranie z ogniem...

    A spotkales juz w ogole kiedys jakas dziewczyne z internetu? Niekoniecznie z
    tej listy, ale w ogole, z jakiegos czatu itp? Jedynym warunkiem jest zdjecie,
    czyli w pierwszej kolejnosci interesuje Cie strona fizyczna, dopiero na drugim
    miejscu jest ewentualne spelnienie wymagan (a przynajmniej taka deklaracja), co
    niestety nie swiadczy zbyt dobrze o Twoim systemie selekcji :)

    Przyjmujac, ze dziewczyna, ktora spelnia 100% wymagan (niejaka Ollaa tak
    zadeklarowala?) tez ma taka liste i jesli nie spelniasz wymagac choc jednego
    podpunktu nie spotka sie z Toba, to prawdopodobienstwo spotkania dwoch takich
    idealow jest bliskie zeru (no, liczac ograniczenie przestrzenne tylko do
    Warszawy mozna z duza pewnoscia powiedziec, ze jest rowne 0).
  • Gość: Spr.. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 18:40
    Witaj :-] Cieszę się, że zechciałaś jednak poświęcić mi kilka chwil. Ciekaw
    jestem dlaczego odpisałaś w ten sposób? Masz ochotę mnie poznać? Zbadać? ;-]
    Powiedz - wykluczasz to?

    Postaram się teraz MaryśAniu odpowiedzieć na Twój post chronologicznie.

    ) Hmmm z tym 95% to chyba przesadzilam i to mocno, popatrze jeszcze raz na ta
    ) liste:

    Czas przynosi refleksję i opamiętanie. Jesteśmy młodzi więc wolno nam :-]

    ) ) A) Grupa cech fizycznych:
    ) ) 1) Jednoznacznie i obiektywnie piękna...Mająca świadomość swojej urody.

    ) No dobra, powiedzmy, ze tak :))

    Super! :-] Jak reagują? Na Ciebie? Samce? :-]

    ) Ale wiadomo, ze punkt jest bez sensu, bo )piekno
    ) jest zawsze subiektywne.

    Nie jest do końca bez sensu MaryśAniu :-] Jak by Cię do tego przekonać? Już
    wiem - wyobraź sobie abstrakcyjną sytuację: Jesteś studentką socjologii. Robisz
    ankietę na temat ludzkich wyobrażeń Raju. Postanowiłaś dodatkowo zawęzić tylko
    do mieszkańców Warszawy w wieku 20-30 lat. Pytając o wyobrażenie Raju prosisz o
    wypisanie kilku najważniejszych elementów obecnych w raju: pojawiają się zatem
    prawdopodobnie piękne jeziora, dużo zieleni, pola kwiatów, ogrody, góry itp..
    Od czasu do czasu ale rzadziej pojawi się tam np. jakaś budowla, jeszcze
    rzadziej fabryka papierosów. Szambiarka i zepsuta muszla klozetowa nie pojawi
    się raczej wcale... Rozumiesz? Subiektywizm dotyczący pewnych ogłnych
    wyobrażeń dla stosunkowo wązkiej próby badanych można uśrednić,
    zobiektywizować. I chociaż żaden opis nie powtaża się w 100% to jednak pewne
    zręby są powszechne, w uproszczeniu zatem - obiektywne. Czy nadal sądzisz, że
    ten punkt był bez sensu? :-]

    )
    ) ) 2) Szczupła - jak na mój gust 50 - 57kg
    )
    ) Pasuje

    Super! :-]


    )
    ) ) 3) wysoka 169 - 176cm
    )
    ) J/w

    :-]!!! 8-]


    )
    ) ) 4) Reasumując - bardzo atrakcyjna fizycznie..
    ) )
    ) patrz pkt 1

    Rewelacja ;)

    )
    ) ) B) Grupa cech psychicznych:
    ) ) 1) Nieprzeciętnie inteligentna - nie mająca wątpliwości co do tego faktu w
    )
    ) ) stosunku do siebie.
    )
    ) Pasuje :)

    Cieszę się :)Naprawdę. Znajomość własnego potencjału - jego możliwości i
    ograniczeń eliminuje mnóstwo kłopotów. :-]



    ) ) 2) Wiedząca czym jest empatia.
    )
    ) Tez

    kolejny plus.

    )
    ) ) 3) Umiejętność zdystansowania się do siebie i do własnej urody - bardzo
    ) ) istotna i rzadka cecha.
    )
    ) Z tym juz gorzej

    Ano niestety. :-] Ale dziękuję za szczerość. Pociesze Cię - u mnie też to
    szwankuje. Spełnienie poprzednich podpunktów stoi niejako w sporzeczności z
    niniejszym: im bardziej pozytywny odbiór z zewnątrz tym trudniej nabrać
    dystansu do siebie. Cały czas staram się nad tym pracować. A Ty? :-]


    ) ) 4) Poczucie humoru, adekwatne do inteligencji.
    )
    ) Mysle, ze tak, chociaz to tez subiektywne

    Kiedy się ostatnio uśmiechałaś? :-]


    ) ) 5) Poczucie celu w życiu - nic gorszego niż zblazowana i rozpieszczona
    ) ) piękność...
    )
    ) Tak

    :-]


    ) ) C) Pozostałe cechy
    ) ) 1) Nie paląca
    )
    ) Tak

    Świetnie - zadziwiające jest to, że atrakcyjne dziewczyny palą stosunkowo
    częściej niż przeciętne. Moja hipoteza: Atrakcyjność trudniej jest udźwignąć
    niż przeciętność.

    ) ) 2) Wierząca i praktykująca

    ) O niestety tutaj absolutnie nie pasuje

    No to klops, a szkoda.

    )
    ) ) 4) Mieszkanka Warszawy
    )
    ) Obecnie Bruksela, wiec chyba nie...

    Tym gorzej - na spacer nie da rady się wybrać.

    )
    ) ) 5) Wiek 19-24 (studentka)
    )
    ) Tak

    :-]

    )
    ) ) 6) Rzecz jasna - nie będąca w związku - oczywiste, ale dla pewności dodałe
    ) m.
    )
    ) No tu od jakiegos czasu tez sie nie mieszcze :))

    No tak...ale klops już wcześniej był więc teraz to już wszystko jedno :-]

    ) ) 7) Nie typ modliszki, nie kura domowa...
    )
    ) Tak

    :-]

    ) ) D) Grupa cech związanych z osobowością oraz filozofią życia:
    ) ) Idealna kandydatka powinna:
    ) )
    ) ) 1) Być typem idealistki (konglomerat pozytywnych cech Ani z Zielonego
    ) ) Wzgórza, Kopciuszka, królewny śnieżki oraz Yennefer). Na pytanie "być czy
    ) ) mieć" oczekiwałbym by odpowiedziała "być"
    )
    ) Mysle, ze tak


    :-]

    )
    ) ) 2) Temperament: Typ nie flegmatyczki, nie melancholiczki. Ewentualnie
    ) ) choleryczka ale w granicach rozsądku. Najchętniej zaś sangwiniczka.
    )
    ) heheheh :)))

    :-]

    ) ) 3) Stosunek do spraw zasadniczych: Aborcja - przeciwna (za wyjątkiem gwałt
    ) u
    ) ) lub bezpośredniego zagrożenia życia) , Eutanazja - przeciwna, Klonowanie -
    )

    ) ) przeciwna, Kara śmierci - hm.. przeciwna.Adopcja dzieci przez pary
    ) ) homoseksualne - przeciw.


    )
    ) Skrajny liberal ze mnie, nie zgadzam sie z ani jednym (!!!!!!!!!!) punktem


    Ano..


    ) ) 5) Zainteresowania: Niejednokierunkowe chyba , że ma jakąś szczególną pasj
    ) ę.
    ) ) Generalnie nie pasuje mi hobby typu zakupy, konsumpcja lub wielogodzinne
    ) ) przesiadywanie przed lustrem - To do kandydatek spełniających punkt A) :
    ) ) żeby było jasne - ale bez urazy - typ "luksusowej" dziewczyny mi nie
    ) ) odpowiada. Pożądany typ intelektualistki
    )
    ) Tak, chyba sie mieszcze w tej grupie :)


    Świetnie.

    )
    ) ) 6) Poczucie własnej niezależności i wartości niezbędne - nie więcej niż 3
    ) ) małe kompleksy :-)
    )
    ) J/w
    )
    ) ) 7) Zadeklarowanym feministkom dziękuję.
    )
    ) Hmmm no tutaj to tak na granicy ;)

    ;-]

    )
    ) ) 8) "Matkom Polkom" z poczuciem misji również.
    )
    ) Ojjj, nie Matka Polka raczej nie jestem ;p

    ;-]

    )
    ) ) 9) Osobom , które na podstawie tych wymagań stwierdzają, że nie spełniam i
    ) ch
    ) ) wymagań - również z góry dziękuję...
    )
    ) hehehehe

    No właśnie o ten punkt mi chodziło ;-] Nie ma mocnych tutaj :-] To specjalne
    zabezpieczenie pozwala mi spać spokojnie zamiast gryżć ścianę z powodu
    wirtalnego kosza tej, która spełniałaby WSZYSTKIE punkty :-]

    )
    ) ) 10) Typ romantyczki - spacery o zachodzie słońca, wypady pod namiot, do
    ) ) teatru, w góry.
    ) )
    ) Skoro to lubie, to znaczy, ze jestem romantyczka?


    Nie niekoniecznie. Rzuciłem ino garść pomysłow. Warunek to ani wystarczający
    ani konieczny.

    Bo ja o sobie bym tak nigdy
    ) nie powiedziala...

    Ano.

    ) )
    ) ) E) Grupa cech związana ze spędzaniem wolnego czasu
    ) )
    ) )
    ) ) 1) Na wstępie odpadają wszystkie, które większość wolnego czasu w pubach,
    ) na
    ) ) dyskotekach, na imprezach lub na zakupach - proszę się nie obruszać - taki
    ) e
    ) ) mam wymagania - ja spędzam czas inaczej - również w pubach, również na
    ) ) dyskotekach ...ale rzadko - nie zamierzam stawać na głowie by się
    ) ) dostosować. I nie oczekuję ,że ona będzie stawać na głowie. Nic na siłę.
    ) )
    ) Ok, tu pasuje


    super
    )

    (..)

    ) Narty, Konie i Ju-Jutsu moze byc? :)


    Może być - fantastycnzie!! :-]

    ) ) eksperymentatorkami.
    ) )
    ) hehehehhh :)))


    ;-]


    )
    ) No dobra, to chyba jednak wiekszej ilosci punktow nie spelniam ;)) Oh nie
    ) jestem kobieta idealna czyzby? :)


    Może i jesteś. Ale dla kogoś innego :-] I to naturalne całkiem. :-]



    ) Co do tego punktu, to moje balaganiarstwo jest juz chorobliwe i jednak na
    Twoim
    )
    ) miejscu dodalabym taki punkt do listy, bo to naprawde igranie z ogniem...

    :)

    )
    ) A spotkales juz w ogole kiedys jakas dziewczyne z internetu?

    Tak, spotkałem.


    Niekoniecznie z
    ) tej listy, ale w ogole, z jakiegos czatu itp?

    Spotkałem dziewczynę z tej listy. :-]

    ) Jedynym warunkiem jest zdjecie,

    Nie powiedziałem , że jedynym. Uprzejmię proszę o nie manipulowanie tym co
    powiedziałem :)

    ) czyli w pierwszej kolejnosci interesuje Cie strona fizyczna, dopiero na
    drugim
    ) miejscu jest ewentualne spelnienie wymagan (a przynajmniej taka deklaracja),
    co

    Na pewno jest tak, że fizyczność powinna być dla mnie akceptowalna - widzisz w
    tym coś złego?


    ) niestety nie swiadczy zbyt dobrze o Twoim systemie selekcji :)

    Mój system selekcji jak narazie sprawdza się całkiem dobrze. Choćby w Twoim
    przypadku MAryśAn
  • mary_an 25.03.04, 13:43
    Dzis krotko, bo sie wlasnie dorwalam do swietnej ksiazki i za chwile wracam do
    lektury.

    1. Zainteresowal mnie fragment mowiacy o Twoim spotkaniu z osoba z tej listy.
    Spelniala 100% warunkow? To czemu w takim razie dalej szukasz (bo chyba
    szukasz, inaczej bys nie odpisywal na posty i watek szybko umarlby smiercia
    naturalna).

    2. Uwazam jednak, ze piekno jest bardzo subiektywne. Moze jestem po prostu
    wyjatkiem i nie podoba mi sie to, co podoba sie wiekszosci, moze mam skrzywiony
    gust, a potem patrze przez pryzmat wlasnego postrzegania swiata na innych ludzi
    i wydaje mi sie, ze wszyscy odczuwaja piekno tak jak ja, czyli jako cos
    nieuchwytnego i zmiennego, a nie zestaw konkretnych cech fizycznych. Moja
    definicja mezczyzny idealnego rozni sie w ogromnym stopniu od definicji moich
    kolezanek, tego nie da sie w zaden sposob usrednic. Fakt - mozna wymienic cechy
    niepozadane, bo one w wiekszosci przypadkow beda takie same, ale nic wiecej,
    piekno to moim zdaniem pojecie skrajnie subiektywne.

    3.
    > Świetnie - zadziwiające jest to, że atrakcyjne dziewczyny palą stosunkowo
    > częściej niż przeciętne. Moja hipoteza: Atrakcyjność trudniej jest udźwignąć
    > niż przeciętność.
    Moja hipoteza - atrakcyjna dziewczyna dla Ciebie to taka, ktora spelnia pewien
    zestaw cech fizycznych, wiele z nich da sie poprawic poprzez wizyty u
    kosmetyczek, fryzjerow, manikiurzystek itp. Moja kolezanki, ktore chca byc na
    sile atrakcyjne wbijaja sie na sile w pewien sztywny model (wygladaja dokladnie
    tak samo), chodza na te same imprezy, nosza ubrania tych samych projektantow, a
    poniewaz w pewnym gronie palenie jest ciagle à la mode dlatego one takze pala.
    Przechodzac obok nich zobaczysz grupe atrakcyjnych szczuplych blondynek, kazda
    z papierosem w reku - bo taki jest akurat najmodniejszy styl. Jesli natomiast
    wdasz sie z nimi w rozmowe, bez trudu zauwazysz, ze atrakcyjnosc jest jedyna
    pozytywna cecha, jaka moga sie pochwalic, dlatego, by wciaz pozostac w tej
    grupie powielaja zachowania innych, w tym wypadku palenie.
    Atrakcyjnosc trudno jest udzwignac? Nie powiedzialabym, chyba o wiele trudniej
    udzwignac jej brak, lub zupelne zaprzeczenie - a jakos o osobach
    nieatrakcyjnych nie mozna powiedziec, by wiecej palily lub topily swoje smutki
    w alkoholu. Tu raczej chodzi o pewien styl - obecnie na zachodzie papieros w
    reku jest czyms wrecz odpychajacym, za kilka lat taki trend dotrze tez do
    Polski i wtedy nie bedziesz musial sie martwic, ze wiekszosc atrakcyjnych
    (odrozniam to od <pieknych>) kobiet pali.

    4. Jak zdefiniowac romantyka/romantyczke? Czy jest na to w ogole definicja? W
    slowniku jezyka polskiego znalazlam: "2. osoba o poetycznym usposobieniu;
    idealista, marzyciel, fantasta.", ale przeciez nie chodzi tu konkretnie o to.
    Czy romantyk to osoba uduchowiona, ktora mowi o sobie "romantyk"? Do tej pory
    moje doswiadczenie w tej dziedzinie wskazuje na to, ze romantykiem w oczach
    innych staje sie osoba, ktora dokona takiego artystycznego samookreslenia.

    5. Piszesz, ze szukasz studentki - studentki jakiegokolwiek kierunku? Czy z
    gory zakladasz, ze osoba spelniajace podane wymagania nie bedzie studiowala
    jakiegos kierunku niepozadanego (czy taki w ogole jest)? I odwrotnie, czy masz
    jakis preferowany kierunek studiow kandydatki idealnej (ktory bedzie np. w
    miare kompatybilny z Twoim)?

    6.
    > Witaj :-] Cieszę się, że zechciałaś jednak poświęcić mi kilka chwil. Ciekaw
    > jestem dlaczego odpisałaś w ten sposób? Masz ochotę mnie poznać? Zbadać? ;-]
    > Powiedz - wykluczasz to?
    Dlaczego tak odpisalam? Nie mialo to zadnych logicznych podstaw, zadnego
    ukrytego celu, tak jak wiele z moich dzialan, ktore sa czesto calkowicie
    przypadkowe i irracjonalne.
    Nigdy niczego nie wykluczam, lubie miec otwarte wszystkie mozliwosci :)

  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 25.03.04, 20:52
    Witaj.

    Ja równie krótko, a nawet krócej bo do mojego dnia X czyli środy zostało mało
    czasu na naukę.

    1. Nie nie spełniała w 100% .W sumie to nawet nie musiała gdyż zainteresowała
    mnie inaczej..Na spacerze było sympatycznie i wesoło. Nie żałuję. Mimo to wątek
    nie umarł... Niech to starczy Ci za odpowiedź - nie sądzisz chyba, że zacznę Ci
    tu na forum lub gdziekolwiek indziej opowiadać o szczegółach.



    2.
    Dla mnie piękno bardzo często ma w somie uchwytne elementy. Kilka cech:
    harmonia, odziaływanie na emocje, ponadczasowość - mówię tu raczej o malarstwie
    lub w ogóle o sztuce, ale dotyczy to również piękna kobiety. Nie sązdę byś
    miała skrzywiony gust MaryśAniu. Po prostu masz inne zdanie od mojego. Dla mnie
    prawdziwe piękno bowiem wykracza poza jednostkową ocenę. Można by rzec właśnie,
    że posiada znamiona obiektywizmu, lub jesli termin ten jest zbyt mocny to
    choćby intersubiektywizmu (fajne słóko:-]) czyli czegoś co w podobny sposób
    osbierane jest przez znaczną ilość osób w obrębie danej grupy. Tak - kategoria
    piękna kobiecego podpada pod tę charakterystykę moim zdaniem.

    Ad. definicji idealnego mężczyzny - myślę jednak, że kilka jego cech występuje
    zarówno u Ciebie jak i kloeżanek. No chyba, że nie chcesz by był inteligentny -
    a one chcą ;-] etc...


    A w ogóle MaryśAniu to zastanawia mnie jedna rzecz: Mimo jawnej rozbierzności w
    kwestiach mojej Listy poświęcasz swój czas by rozmawiać na łamach tego forum ze
    mną. To interesujące :-] Dlaczego to robisz? Mając faceta. Będąc w Belgii.
    Antagonizując w kwestiach zasadniczych. Naprawdę, tym bardziej jestem pod
    wrażeniem :-] A może jednak siedzisz tu za węgłem w grodzie Syrenki i badasz
    mnie trzymając na dystans bym zanadto się nie rozochocił :-]? Żartuję.



    3. Cieszę się, że moda na niepalenie przychodzi powoli z zachodu. To jedna z
    nielicznych zachodnich mód, które popieram w Polsce. Ślepe nnaśladownicto
    czasem ma dobre skutki.



    4. To ciekawe, że zadałaś sobie trud zajrzenia do słownika :-] Naprawdę mi miło.
    Pytasz mnie jak rozumiem słowo "romantyk"? Definicja słownikowa de facto dość
    dobrze odzwierciedla moje wyobrażenie o takiej osobie choć zapewne nie
    wyczerpuje jej charakterystyki. Aby najdosadniej wyrazić to co myślę na ten
    temat posłuże się egzemplifikacją wyobrażeniową :-] Wyobraż sobie gościa w
    białym fartuchu codziennie rano uwijająego się przy wypiekach w piekarni - to
    prawdopodobnie piekarz...:-]

    Wyobraź sobie gościa, który doznaje duchowego orgazmu gdy ogląda zachód słońca
    na przełęczy Tatrzańskiej, który rezygnuje z intratnej pracy gdyż jej charakter
    uwłączałby jego ideałom, który zamiast kupić sobie gitarę na którą zbierał
    długi czas z radością funduje za te pieniądze wyjazd swojej dziewczynie, która
    nie ma pieniędzy, który z przyjaciómi zamiast libować w pubach z kumplami woli
    leżeć pod gwiazdami w lesie z przyjaciółmi i prowadzić rozważania na tematy
    najbardziej ogólne z ogólnych :-] Ten dziwak to prawdopodobnie romantyk ;-]
    Moim zdaniem. Należy jednak pamiętać, że nie szata zdobi człowieka, nie słowo
    romantyka. Od założenia białego kitla jeszcze nie stanę się piekarzem; od
    zabrzdąkania przy świeczce na gitarze - romantykiem. :-]


    5. W zasadzie kierunek dowolny. Co prawda jest kilka kierunków, z których
    reprezentantami dogaduję się zadziwiająco często (te kierunki to prawo,
    psychologia, filozfia, polonistyka, filozofia i generalnie humanistyka +
    fizyka) ale w zasadzie to tylko wiedza empiryczna, nie wpływająca zasadniczo na
    moje preferencje kierunkowe. Dlaczego pytasz Marysianiu? :-] Na pewno nie
    szukam pod kątem kompatybilności do moich. Ma byc umysł otwarty :-]!! To mus!
    Reszta określona w Liście lub do dalszej weryfikacji :)

    6. Otwarte możliwości :-] Przyjemnie mi. :-] Pozdrawiam.











  • mary_an 26.03.04, 14:27
    Zaczne od Twojego pytania:

    > A w ogóle MaryśAniu to zastanawia mnie jedna rzecz: Mimo jawnej rozbierzności
    w
    >
    > kwestiach mojej Listy poświęcasz swój czas by rozmawiać na łamach tego forum
    ze
    >
    > mną. To interesujące :-] Dlaczego to robisz? Mając faceta. Będąc w Belgii.
    > Antagonizując w kwestiach zasadniczych. Naprawdę, tym bardziej jestem pod
    > wrażeniem :-] A może jednak siedzisz tu za węgłem w grodzie Syrenki i badasz
    > mnie trzymając na dystans bym zanadto się nie rozochocił :-]?

    1. Po pierwsze to rozbieznosc ("z" z kropka) - sorry, ale nie moge sie
    powstrzymac (skrzywienie zawodowe :))
    2. Odpowiedz jest niezwykle prosta - poniewaz sie tu nudze okrutnie spedzam
    tyle czasu na forum. Jestem tu od 2 miesiecy (w poniedzialek jade do Polski -
    ale fajnie:)) i popadam w totalna monotonie (praca, szkola, praca, szkola),
    zapominam jezyka polskiego (serio, forum to dla mnie jedna z niewielu
    mozliwosci pogadania w tym jezyku), mieszkam na koncu swiata (za oknem pole,
    las i pustka) tak wiec w poszukiwaniu towarzystwa korzystam z tego cudownego
    wynalazku jakim jest Internet. Smutne, lecz prawdziwe. Na szczescie juz
    niedlugo zmianiam miejsce pobytu i towarzystwo (potrzebuje takiego impulsu
    srednio raz na kilka miesiecy).
    3. O kierunek studiow zapytalam tak po prostu, z ciekawosci, bo z opisu wlasnie
    mi typowa humanistka wynikala. I jak piszesz, z taka osoba najlepiej bys sie
    dogadywal, czyli moje przypuszczenia sie potwierdzily.
    A nie-studentka jest z gory przekreslona? Tzn. osoba, ktora miesci sie w
    wymienionym przedziale wiekowym, ale z jakis tylko sobie znanych powodow nie
    poszla na studia? Czy z gory zakladasz, ze kazda osoba inteligentna,
    spelniajaca pewne kryteria wybierze jednak opcje studiowania?
    4.Ja jednak ciagle uwazam, ze romantyk staje sie romantykiem w momencie, kiedy
    uzyje tego slowa w stosunku do swojej osoby. Przyklad: idealnie romantyczna
    (typowo) sytuacja, leza sobie 2 osoby i patrza w gwiazdy. Jedna mysli "oho,
    tyle gwiazd, wokol nich planety, a na kazdej z nich moze istniec zycie.
    Gwiazda - obiekt kulisty, emitujacy promieniowanie, wokolo planety - ciala
    niebieskie, jesli tylko zostana spelnione odpowiednie warunki, odleglosc od
    gwiazdy oraz sklad chemiczny planet bedzie odpowiedni to z duza pewnoscia mozna
    stwierdzic, ze moga tam istniec jakies proste formy zycia", natomiast
    druga "ohh jak romantycznie, gwiazdki na niebie, swietna atmosfera". I jesli
    powiedza to na glos, to romantykiem nazwiesz osobe druga, czyli ta “bardziej
    uduchowiona” a umysl matematyczny, ktory analizuje kazdy element otoczenia wyda
    Ci sie o wiele mniej interesujacy (nieuduchowiony, racjonalistyczny osobnik) ,
    chociaz powinno byc dokladnie odwrotnie. Nie znam ani jednej osoby, ktora by
    mowila o sobie “romantyczny/a”, dla mnie to pojecie wiaze sie glownie z
    literatura XIX wieku, idealny romantyk to melancholik siedzacy sam nad brzegiem
    przepasci, gleboko nieszczesliwa istota, ktora zyje marzeniami i idealami przez
    co nie moze sobie znalezc miejsca na tym swiecie. Ale wspolczesne pojecie
    romantyzmu jest dla mnie obce i wysoce niezrozumiale
    > Wyobraź sobie gościa, który doznaje duchowego orgazmu gdy ogląda zachód
    słońca
    > na przełęczy Tatrzańskiej,
    I czy to jest wlasnie romantyk? Czlowiek kochajacy nature
    (poezje/sztuke/muzyke), umiejacy docenic jej niebywale piekno,
    lekko “uduchowiona” osoba – to by byla Twoja definicja?
    5.
    > Ad. definicji idealnego mężczyzny - myślę jednak, że kilka jego cech
    występuje
    > zarówno u Ciebie jak i kloeżanek. No chyba, że nie chcesz by był
    inteligentny -
    >
    > a one chcą ;-] etc...

    Mowimy tu o definicji piekna, a nie cechach charakteru, osobowosci – bo tutaj
    rzeczywiscie, wszystkie pewnie bysmy chcialy kogos szczerego, inteligentnego
    itd. Ale jesli chodzi o wyglad, to jednak nie daloby sie tego usrednic –
    moglybysmy tylko i wylacznie wymienic wady, ktorych nie moglybysmy
    zaakceptowac, natomiast nie daloby sie stworzyc wspolnego w miare jednolitego
    obrazu.
    To jest moze wlasnie ta roznica miecy postrzeganiem kobiet przez mezczyzne i
    odwrotnie. Bo jest pewien konkretny model kobiety perfekcyjnej (nie wiem, cos à
    la Claudia Schiffer), natomiast nie ma takiego modelu mezczyzny. I ja np. nie
    moglabym podac wymiarow z taka dokladnosci jak Ty (Twoje wymagania to chyba cos
    zblizonego do wymogow startowania w konkursie Miss?) – ok, moge wyobrazac
    sobie, ze chce, aby chlopak bym ode mnie wyzszy, nie byl bardzo gruby, ale na
    tym koniec. Hipoteza: mezczyznom latwiej stworzyc obraz kobiety idealnej, bo sa
    bombardowani na kazdym kroku jednym i tym samem modelem piekna.

    A piekno w malarstwie I sztuce? Prawda jest taka, ze podoba nam sie to, co inni
    uznali za piekne. Dla mnie np. Taka Mona Lisa nigdy dla mnie nie byla i nie
    bedzie obiektem godnym tych wszystkich zachwytow, natomiast malarstwo, ktore mi
    sie podoba wcale nie musi byc uznane za godne uwagi przez krytyke. Bo ja
    niestety uwazam, ze to cale pojecie piekna jest nam wpajane m.in. przez media –
    np. w mojej ulubionej dziedzinie, jaka jest literatura. Pamietasz moze ksiazke
    Maslowskiej (“Wojna polsko itd”)? O ile dobrze pamietam zostala ostro
    skrytykowana w jednym z magazynow (czy to byla “Polityka”? juz nie pamietam),
    nastepnie inni odkryli tu wielki talent i wspaniala lecture godna Nike, po
    czym “Polityka” stwierdzila, ze wlasciwie to tak, jednak jest to genialne i
    piekne dzielo. Wniosek – piekno obiektywne (o ile istnieje) jest nam z gory
    narzucone, aby nie stac sie outsiderami powielamy te same schematy. Bo co
    powiesz o osobie, ktora zachwyci sie ohydnym, kiczowatym, prymitywnym obrazem?
    Ze jest bezgusciem, bo podoba jej sie to, co innym nie. A co, jesli ona mysli
    innymi kategoriami piekna? Takiej opcji sie nie uwzglednia.
  • Gość: Sp IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 15:57
    ha! Post godny więcej uwagi i czasu, którego teraz nie mam. Odpisze z domu.
    Czekaj :-]
  • Gość: S. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 02:04
    A jednak nie teraz. Jutro tzn dziś. Teraz nie mogę :( Zaczekaj jeszcze. Proszę.
  • Gość: S. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 21:35
    Witaj MaryśAnia

    Ř sz
    ) ) mnie trzymając na dystans bym zanadto się nie rozochocił :-]?
    )

    ) 1. Po pierwsze to rozbieznosc ("z" z kropka) - sorry, ale nie moge sie
    ) powstrzymac (skrzywienie zawodowe :))


    Oho :-] Dusza korektorska :-] ..A nie wytrzymałabyś ze mną choćby z powodu
    liczby byków ortograficznych.


    ) 2. Odpowiedz jest niezwykle prosta - poniewaz sie tu nudze okrutnie spedzam
    ) tyle czasu na forum.

    Pojmuję. Biedactwo.

    Jestem tu od 2 miesiecy (w poniedzialek jade do Polski -
    ) ale fajnie:))

    :-] Wracaj gdzie Twe korzenie :-] Do nas! :) Tam gdzie wstęgą niebieską pola
    przepasane, gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pałą, a wszystko przepasane,
    jakby wstęgą, miedzą zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą - na
    wierzbie niestety nie wyrosły ;-]


    )i popadam w totalna monotonie (praca, szkola, praca, szkola),

    Nauczasz :-] Milutko. :-]


    ) zapominam jezyka polskiego (serio, forum to dla mnie jedna z niewielu
    ) mozliwosci pogadania w tym jezyku), mieszkam na koncu swiata (za oknem pole,
    ) las i pustka) tak wiec w poszukiwaniu towarzystwa korzystam z tego cudownego
    ) wynalazku jakim jest Internet. Smutne, lecz prawdziwe.


    Tak, bardzo smutne ale to też może być piękne na swój sposób.

    3. O kierunek studiow zapytalam tak po prostu, z ciekawosci, bo z opisu wlasnie
    ) mi typowa humanistka wynikala.
    )I jak piszesz, z taka osoba najlepiej bys sie
    ) dogadywal, czyli moje przypuszczenia sie potwierdzily.


    Najwyraźniej.



    ) A nie-studentka jest z gory przekreslona?

    Pijesz do siebie jak rozumiem :-] Nie, sympatyczne nauczycielki też
    dozwolone : ]

    )Tzn. osoba, ktora miesci sie w
    ) wymienionym przedziale wiekowym, ale z jakis tylko sobie znanych powodow nie
    ) poszla na studia?

    Hm...


    )Czy z gory zakladasz, ze kazda osoba inteligentna,
    ) spelniajaca pewne kryteria wybierze jednak opcje studiowania?


    Nie do końca.. Chodzi o to, że ja mam w pewnym sensie „studenckość” wpisaną w
    krew. :-] Studiowanie determinuje sposób postrzegania w pewien sposób... Ze
    studentką/doktorantką będzie mi się łatwiej dogadać niż powiedzmy z rolniczką.
    Rozumiesz? Musiałaby to być niestudenckość racjonalnie wytłumaczona. Coś w
    zamian by się przydało. Opcja szybszej ucieczki do pracy mi nie odpowiada, bo
    dla mnie priorytetem były zawsze studia.



    Ř 4.Ja jednak ciagle uwazam, ze romantyk staje sie romantykiem w
    momencie, kiedy
    ) uzyje tego slowa w stosunku do swojej osoby.


    Hm.. Nie przekonały Cię moje obrazowe przykłady? : -] Trudno. Pozostajemy zatem
    przy swoich stanowiskach :-}


    )Przyklad: idealnie romantyczna
    ) (typowo) sytuacja, leza sobie 2 osoby i patrza w gwiazdy. Jedna mysli "oho,
    ) tyle gwiazd, wokol nich planety, a na kazdej z nich moze istniec zycie.
    ) Gwiazda - obiekt kulisty, emitujacy promieniowanie, wokolo planety - ciala
    ) niebieskie, jesli tylko zostana spelnione odpowiednie warunki, odleglosc od
    ) gwiazdy oraz sklad chemiczny planet bedzie odpowiedni to z duza pewnoscia
    można

    Słodkie są te Twoje definicje :-] Ujmują mnie :-]


    )
    ) stwierdzic, ze moga tam istniec jakies proste formy zycia", natomiast
    ) druga "ohh jak romantycznie, gwiazdki na niebie, swietna atmosfera". I jesli
    ) powiedza to na glos, to romantykiem nazwiesz osobe druga, czyli ta “bardz
    ) iej uduchowiona” a umysl matematyczny, ktory analizuje kazdy element otoczeni
    ) a wyda Ci sie o wiele mniej interesujacy (nieuduchowiony, racjonalistyczny
    osobnik) ,
    ) chociaz powinno byc dokladnie odwrotnie.


    :-] Ależ mi nie o to chodzi... Ten pierwszy umysł jest do mnie bardzo zbliżony
    do mojego pod tym względem...Tyle, że dobrze by było gdyby poza chłodną analizą
    miał możliwość zakochania się w pięknie owych gwiazd, zapachu kwiatów czy
    szumie drzew. Nawiasem mówiąc wiedza często jest przeszkodą na drodze do
    pełnego poznania. Kant na ten temat miałby coś do powiedzenia. Tomasz a Kempis
    również. Reasumując – chciałbym by ona umiała się zachwycać. Tak jak czynią to
    dzieci.


    Ř Nie znam ani jednej osoby, ktora by
    ) mowila o sobie “romantyczny/a”, dla mnie to pojecie wiaze sie glown
    ) ie z literatura XIX wieku, idealny romantyk to melancholik siedzacy sam nad
    brzegiem
    ) przepasci, gleboko nieszczesliwa istota, ktora zyje marzeniami i idealami
    przez
    ) co nie moze sobie znalezc miejsca na tym swiecie.




    No to ja nie jestem idealnym romantykiem ;-]
    Jestem skażony optymizmem. A nad brzegiem przepaści siedziałem samotnie kilka
    miesięcy temu w Tatrach– i gwarantuję Ci , że było superromantycznie. :-]
    Jednakże w odróżnieniu od owego typu idealnego byłem głęboko szczęśliwy.



    Ř Ale wspolczesne pojecie
    ) romantyzmu jest dla mnie obce i wysoce niezrozumiale

    :-]


    Ř I czy to jest wlasnie romantyk?

    Nie. Jedna jaskółka nie czyni wiosny. Lecz takie zachowanie moim zdaniem jest
    romantyczne ;-]

    )Czlowiek kochajacy nature
    ) (poezje/sztuke/muzyke), umiejacy docenic jej niebywale piekno,
    ) lekko “uduchowiona” osoba – to by byla Twoja definicja?

    Uzupełniłbym ją ponadto o bardziej pełne odczuwanie. Wiarę w ideały.
    Emocjonalność.


    ) 5.

    (...)
    Ř To jest moze wlasnie ta roznica miecy postrzeganiem kobiet przez
    mezczyzne i
    ) odwrotnie. Bo jest pewien konkretny model kobiety perfekcyjnej (nie wiem, cos
    &
    ) agrave;
    ) la Claudia Schiffer), natomiast nie ma takiego modelu mezczyzny. I ja np. nie
    ) moglabym podac wymiarow z taka dokladnosci jak Ty (Twoje wymagania to chyba
    cos
    ) zblizonego do wymogow startowania w konkursie Miss?)

    Nie. Te są bardziej chude chyba.. :-] I wyższe :-]


    – ok, moge wyobrazac

    sobie, ze chce, aby chlopak bym ode mnie wyzszy, nie byl bardzo gruby, ale na
    tym koniec. Hipoteza: mezczyznom latwiej stworzyc obraz kobiety idealnej, bo sa
    bombardowani na kazdym kroku jednym i tym samem modelem piekna.

    A kobiety nie? Ricky Martin, Enrique, Deep :-] Żebrowski... Też macie swoje
    ideały.
    Zgoda – mniej ujednolicone niż my.


    ) A piekno w malarstwie I sztuce? Prawda jest taka, ze podoba nam sie to, co
    inni
    ) uznali za piekne.


    To zależy od naszego poziomu konformizmu zmysłowego :-] Lubię cienkie, bo sam
    jestem cienki. Lubię dość wysokie bo sam jestem dość wysoki – lubię ładne
    wizualnie bo.. :-]
    No cóż.. Każdy ma prawo wyboru.


    )Dla mnie np. Taka Mona Lisa nigdy dla mnie nie byla i nie
    ) bedzie obiektem godnym tych wszystkich zachwytow, natomiast malarstwo, ktore
    mi
    ) sie podoba wcale nie musi byc uznane za godne uwagi przez krytyke. Bo ja
    ) niestety uwazam, ze to cale pojecie piekna jest nam wpajane m.in. przez media
    &
    ) #8211;


    Hm... To ciekawa opinia.. Można by teraz rozpocząć szeroko zakrojoną dyskusję
    na temat piękna w sztuce i jego obiektywizmu. Hanna Arendt na ten temat
    pisała. Poniekąd znów masz rację. Pewne rzeczy, wzorce są modelowane przez
    media jednak dotyczy to raczej tylko kultury masowej – ta wyższa zawsze
    pozostanie niezależna. Wierzę w to.

    Ř np. w mojej ulubionej dziedzinie, jaka jest literatura. Pamietasz moze
    ksiazke
    ) Maslowskiej (“Wojna polsko itd”)?
    Ř
    Ř
    Ř Coś tam pamiętam..
    Ř
    Ř O ile dobrze pamietam zostala ost
    ) ro

    Ř (...)

    Ř ) ry ) narzucone, aby nie stac sie outsiderami powielamy te same
    schematy. Bo co
    ) powiesz o osobie, ktora zachwyci sie ohydnym, kiczowatym, prymitywnym
    obrazem?

    Ř
    Jeśli dla mnie będzie kiczowaty to pomyślę sobie: „- kurcze, co on w tym
    widzi?”
    Ř
    Ř
    ) Ze jest bezgusciem, bo podoba jej sie to, co innym nie.
    Ř
    Ř
    Ř Nie..aż tak to nie. Nie myślę w ten sposób. Co najwyżej dziwię się :-]
    Ř
    Ř ) A co, jesli ona mysli
    ) innymi kategoriami piekna? Takiej opcji sie nie uwzglednia.

    Nic. Jest innym człowiekiem. Ma prawo nim być. A ja mam prawo szukać kogoś
    podobnego lub innego ale w
  • mary_an 28.03.04, 14:26
    Oh wreszcie dostalam odpowiedz :) Ale niedlugo juz nie bede miala czasu na
    pisanie niestety i moja aktywnosc na forum bardzo spadnie :(
    Doszlo do pewnego nieporozumienia - nie jestem nauczycielka, chociaz moj
    kierunek studiow w sumie poniekad mnie do tego przygotowuje. A tutaj pracuje,
    ale nie nauczycielsko (chociaz wlasciwie to troche zblizone), a do szkoly
    chodze w celu pobierania nauk, nie dawania :)

    Do Polski nie wracam tylko jade, a to jest roznica. Jade dokladnie na 4 dni a
    nastepnie znowu sie przemieszczam. Po kolejnych 5 dniach znowu sie
    przemieszczam. I po 7 jeszcze raz. I potem znowu - tym sposobem pokonam jakies
    8000km w roznych kierunkach w 3 tygodnie az wreszcie znowu chwilowo osiade w
    jednym miejscu. Chociaz bardzo trudno jest mi przebywac w stalym miejscu,
    potrzebuje zmian, bez tego nie moge funkcjonowac :) Do Warszawy sie wybiore
    gdzies tak chyba w maju (jak uda mi sie troche wolnego czasu znalezc), bo chce
    odwiedzic znajomych oraz zrobic zakupy (mam konkretny sklep, ktory musze
    koniecznie odwiedzic) :)

    Nie mam sily dzisiaj nic juz pisac, w ogole myslec, bo przez ostatnich kilka
    dni codziennie mam pozegnalna impreze (poznalam tu mase fajnych ludzi), dzisiaj
    chyba sie jeszcze jedno wyjscie pozegnalne zapowiada i jakos jestem dziwnie nie
    w formie. W Polsce czeka mnie seria imprez powitalnych, oraz zalegle wizyty w
    kinie, tak wiec chyba sobie zbyt szybko nie odpoczne ;)

    Jak bede w Polsce bede miala literki z ogonkami, ale fajnie :) a nie tylko te
    dziwne é è à ù :DD
  • Gość: S IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 29.03.04, 23:59
    Witaj :-]

    Flikam trochę nosem..Irytuje mnie to, że częściowo mam zatkany nos grr.
    To taka microdygresja :-]

    Do rzeczy.
    Relokujesz często :) Sympatycznie. Imponujące!!Ja też kocham podróże ale coś
    takiego to chyba dla mnie za dużo. Ja jestem za bardzo przywiązany do rodziny,
    moich małych-wielkich miejsc w okolicach Warszawy. Choć niczego nie wykluczam
    jak zwykle.

    Pobierasz nauki :-] No proszę. Nie śmiem zapytać konkretnie ale mam kilka
    pomysłów. Jaki sklep chcesz odwiedzić w Warszawie?


    Zazdroszcze również imprez ...Poszedłbym na jakąś impreze ale znajomych mam
    mało imprezowych niestety :-)
    Jak bedziesz w Polsce i bedziesz nadal zainteresowana Listą to moze dasz sie
    namowic na spacer ze Sprawdziem:-]


  • mary_an 30.03.04, 09:53
    Ehhh jestem jakaś jakby wygnieciona po dwudziestogodzinnej podróży... Na spacer
    jakoś niekoniecznie jest możliwość się wybrać, jako że jestem w Szczecinie, a
    to jednak dosyć daleko (jakbym ja wyruszyła teraz stąd, natomiast Ty z Warszawy
    to myślę, że do niedzieli, kiedy wyjeżdżam, chyba jeszcze nie spotkalibyśmy się
    z połowie drogi - zależy to oczywiście od średniej prędkości, ale ta raczej nie
    byłaby zawrotna, czyli spacer odpada).

    Jeszcze dobrze nie przyjechalam do Polski a już tęsknię za Belgią... świetny
    kraj, jak tylko będę miała chwilę wolnego to jadę :)

    W Warszawie mam właściwie więcej sklepów do odwiedzenia, ale podejrzewam, że
    jednak nieprędko będę miała okazję, żeby tam sie znaleźc (raczej podróżuję w
    przeciwnym kierunku :))

    A co do imprez to w stanie, w jakim obecnie się znajduję nie myślę o niczym
    innym jak tylko o śnie... Żeby tak odespać całe te 2 miesiące w Belgii i zebrać
    nowe siły na podbój Niemiec... :)

    Może napiszę coś więcej jak się obudzę (ten proces może trwać nawet do kilku
    dni, jako że jestem w głębokim półuśpieniu).
  • Gość: S IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 00:42
    :-] Odpowiem ale nie teraz - nosi mnie!!! :-] Ze szczęscia! :)Buzia.
  • mary_an 01.04.04, 09:50
    WOW - gratuluje! :)))) I co dalej? Jak Twoj kryzys swiatopogladowy - czy juz
    minal?
  • Gość: S IP: *.ii.pw.edu.pl 02.04.04, 15:15
    Dziękuję!!!!!!
    :-] :-] Teraz jedem nadal w ósmym niebie. Radość wyrażam na wiele sposobów.
    Jednym z nich będzie dzisiejsza wyprawa.

    Kryzys światopoglądowy zatem chwilowo przesłonięty jest przez wydarzenia
    przedwczorajsze. Całkowicie minie gdy:

    Zaczne realizować to co mam w głowie :-)

    Co dalej? Na pewno muszę iść do pracy.. Jednak by nie ulec całkowicie mamonie
    postaram się stan ac na głowie i spróbuję kontynuować drugie studia, a jeśli Bóg
    da pójdę na doktorat. Ale to narazie odległe plany - nie wiem czy ja - mały
    żuczek im sprostam. Wierzę jednak , że warto mieć wielkie marzenia. Tylko
    wówczas jest szansa ich realizacji. Buzia!!! :-]Jak przed wyjazdem? Spakowana?:)

  • mary_an 05.04.04, 15:49
    Powrocilam do Niemiec i powoli wracam do mojego typowego zycia studenckiego
    (nauka, znajomi, imprezy, plaza :))) To jest po prostu piekne, jak sobie
    pomysle, ze tez sie kiedys skonczy, to az sie przykro robi..

    Mam nadzieje, ze Ci sie wszystko ulozy, ludzie tutaj raczej krzywo patrza na
    Polske i studenci nie mysla o powrocie. Ale jaka sytuacja jest tam naprawde to
    nikt z nas nie wie, prowadzimy tutaj nasz piekny, dostatni zywot studenta
    niemieckiego i nie myslimy na razie o przyszlosci.

    A ja dzis juz od pierwszego dnia pomieszalam instytuty, sale wykladowe i w
    sumie to dopiero bylam na jednych zajeciach bo na inne nie udalo mi sie trafic.
    Teraz zabieram sie intensywnie za poszukiwanie pracy (co o dziwo wcale nie jest
    zbyt trudnym zadaniem), musze sie tutaj jakos urzadzic na te 3 miesiace studiow.

    Jak chcesz robic doktorat to wpadaj tutaj - jest naprawde super :) Sa niezle
    mozliwosci, studenci to tu maja dopiero zycie (moja kolezanka - cytuje: "To nie
    sa w ogole studia! To sa jakies wczasy nie studia!"). Zycie jest piekne!
  • Gość: S IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 13.04.04, 22:51
    Ano.. Ciesze sie , ze masz takie życie. Moje uległo zmianie radykalnej i teraz
    badam samopoczucie po tej zmianie :-]

    Hm..Zapraszasz mnie na doktorat? :-] Aber mein deutsch ist nicht zu gut. Ich
    habe nur zwei jahre gelernt :-] i jak widać czynię masę byków...A poza tym..
    Wciąż wierzę straceńczo , że tu w Polsce też może być pięknie i...na razie tak
    mi się właśnie układa z Bożą pomocą.

    Lepsze zaś bywa wrogiem dobrego. :-] Zosanę tu. Ty wpadnij - pójdziemy na
    spacer :-]
  • ollaa 31.03.04, 22:08
    Czytam i czytam po cichutku i okropna ciekawość jednak wygrywa.

    Napisz, jeśli nie poczujesz się pytaniem urażony.

    Jakie były Twoje dotychczasowe związki? Czy dziewczyny, a może już kobiety, z
    którymi się wiązałeś były początkowo ideałami, które jednak upadły po krótszym
    bądź dłuższym poznaniu?
    Czy może nie były ideałami, a związek z nimi był kompromisem z ideałem.
    A może Twój ideał kobiety ewaluował właśnie poprzez związki?

    Czy nigdy nie zdarzyło Ci się być z dziewczyną choćby na chwilę, mocno
    fizycznie tylko ze względu na doznania cielesne?
  • mary_an 31.03.04, 23:00
    Heheh czy to ty Ollu, ideale spelniajacy 100% warunkow? ;))) Czyli jednak
    zaiteresowalas sie tematem! :) No i ciekawe czy cos teraz z tego wyniknie. Czy
    Sprawdz żądny poznania teoretycznego idealu sie skusi? Czy Ty jestes
    zainteresowaniem poznania Sprawdzia? ;)

    Jest tylko taka kwestia, ze jesli teoretycznie idealna kandydatka po poznaniu
    nie okaze sie wcale taka idealna, to wtedy cala idea i roczne dyskusje legna z
    gruzach... Czasami dobrze jest miec abstrakcyjne idealy i marzenia i nigdy ich
    nie ziszczac, bo wtedy moga sie okazac nie byc juz tak pieknymi (nierealnosc i
    nieosiagalnosc sprawia, ze sa takie cudowne).

    Co Ty na to Sprawdziu? :) Wreszcie masz kandydatke spelniajaca wszystkie
    warunki!!
  • Gość: S. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 01:10
    :-]

    Po pierwsze Marysianiu :-] , słodka...Nawet jeśli teraz jestem pijany ze
    szczęscia ttto rozumek swój mam. :-] A on każe w sytuacjach niejednoznaczych
    zachować zdroworozsądkowy sceptycyzm. Nie wiem czy Olla chce mnie poznać -
    jest mi miło, że się zainteresowała pomimo uprzedniego sceptycyzmu. To nawet
    lepiej - bo ja potrafię docenić zmianę stanowiska lub jego modyfikację pod
    wpływem np. dyskusji - taka otwarta postawa jest dla mnie plusem.


    Po wtóre.. To o czym piszesz jest faktycznie realnym zagrożeniem - ale mi nie
    grozi gdyż swoje doświadczenia już mam i nauczyłem się nie budować
    wyimaginowanego superobrazu tej drugiej strony poznanej za pośrednictwem
    internetowego medium..właśnie po to by się nie rozczarowywać..


    Jeśli Olla jest w moim typie - to ja raczej na pewno jestem w jej :-] Co ma
    wisieć - nie utonie - po usiwadomieniu sobie sensu tego mądrego przysłowia ze
    spokojem czekam na dalszy rozwój wypadków.

    P.S. Olla nie musi de facto spełniać wszystkich warunków by wzbudzić me
    zinteresowanie - prawdę mówiąc już wzbudziła poniekąd :-]Czas pokaże co będzie
    dalej.
  • Gość: S IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 01:01
    Witaj.. Dzisesiejsza odpowiedź nie będzie typowa :-] Licz się z tym.

    Urażony nie jestem :-] Choć na pytania nie odpowiedziałbym wprost na forum -
    nigdy w życiu ...gdyby nie to, że mam teraz kaprys spowodowany pewnym
    wydarzeniem istotnym. Ok - jedziemy :-]

    Moje dotychczasowe związki?

    Odp: bardziej poważne: 2 - jeden całkiem poważny ale bez skutku brzemiennego
    tudzeż obrączkowego.

    >Czy dziewczyny, a może już kobiety, z
    > którymi się wiązałeś były początkowo ideałami, które jednak upadły po
    >krótszym bądź dłuższym poznaniu?

    Dziewczyny - jestem typem chłopca. Pod każdym względem. :-]
    Za mała próba by odpowiedzieć w pełni. Nie - najpoważniejszym związku zaczęło
    się od znajomości niezapowiadającej późniejszego żaru i pasji uczuć :-]
    Jak się skończyło? hm... Oj.. Zapytaj w mailu są granice samoobnażenia,
    których nie przekroczę nawet z okazji świętowania doktoratu :-]


    Odpowiem tak: ideałem dla mnie jest Bóg, tego się nauczyłem.
    Idealizowanie partnera zabija miłość. Kochanie się to nie zapatrzenie w siebie
    lecz w tym samym kierunku - taylko to daje szanse przetrwać słotę :-] ->
    Autopsja.

    >Czy może nie były ideałami, a związek z nimi był kompromisem z ideałem.

    Lista wżięła się z określonych doświadczeń. :-] Po prostu mniej więcej wiem
    jaki jest typ dziewczyny, którą mógłbym się zainteresować na całej
    płaszczyćnie - nie tylko intelektualnej, nie tylko duchowej ale na poziomie
    erotyzmu.


    > Czy nigdy nie zdarzyło Ci się być z dziewczyną choćby na chwilę, mocno
    > fizycznie tylko ze względu na doznania cielesne?

    Tylko? Nie. Sama cielesność wyzuta z czegokolwiek? Samo pożądanie? Nie umiem
    tak i nie chcę. Wolę zrobić to z gumową lalką niż kimś, tylko dlatego, że chcę
    się wyżyć. Nie znam się ani na gumowych lalkach ani na seksie bez uczucia.

    A jednak.... z drugiej strony miałem kilka sytuacji wątpliwych... ale pod samo
    pożądanie nie mógłbym ich podciągnąć żadną miarą..

    Nie jestem tak niekaziltelny jak Prosiaczek, który tu bywa z rzadka ostatnio
    nie mniej jednak zasady mam i choć są mniej konserwatywne niż prosiaczkowe -
    trzymam się ich raczej konsekwentnie.

    Buzia.:-] Pięknie jest.
















  • ollaa 01.04.04, 14:22
    Odpowiem Ci powolutku.
    Piszesz, że jeśli Ja będę w Twoim typie to Ty na 100% będziesz w moim.
    Na jakiej podstawie tak sądzisz?

    Oburzyłeś się jak napisałam, że spełniam Wszystkie warunki z opisu jednak fakt
    ten nie oznacza, że jestem Tobą zainteresowana, nie Tobą konkretnie a jakimś
    tam wirtualnym poszukiwaczu.
    Wytłumaczę Ci jeśli się da.
    Ja spełniam warunki, ale fakt tego spełnienia nie mówi mi absolutnie nic o
    Tobie oprócz powierzchownych cech.
    Wnioskuję, że katolik,że student że to i owo, znam Twoje powierzchowne poglądy,
    bo sądzę, że te wymagania są również Twoimi cechami.

    Ale pomyśl piszę np tak

    "Mam OCHOTĘ poznać.
    Wysoki, przystojny z błyskiem w oku.Wzrost 182-200, dobrze zbudowany i
    wysportowany, nie chuderlak.
    Koniecznie wolny zawód
    Katolik ze wszystkimi tego konsekwencjami ale nie zdewociały.
    Wymieniam sporty nr 1 nr 2
    wymieniam hobby, wymieniam wszystko.
    Ty czytasz i wydaje Ci się, że pasujesz do opisu.
    Czy to sprawia, że automatycznie jesteś zaintweresowany autorką manifestu?
  • Gość: S IP: *.ii.pw.edu.pl 02.04.04, 15:09
    Witaj Ola :-]
    Jak podoba CI się niebo na dworzu? Mi bardzo. :):) Jak często patrzysz w niebo?
    Ok - zabieram się za Twój post.

    > Odpowiem Ci powolutku.
    Dobrze. :-)

    > Piszesz, że jeśli Ja będę w Twoim typie to Ty na 100% będziesz w moim.
    > Na jakiej podstawie tak sądzisz?

    Na podstawie rekurencyjności mojej Listy... To znaczy mówiąc po ludzku na
    podtawie jej treści - wczytaj się jeszcze raz w nią. Zobaczysz tam taki mały
    fragment, który mówi mniej więcej tyle, że akceptacja mojej osoby przez NIĄ
    automatycznie jest dodatkowym pozytywnym czynnikiem dla mnie. Tyle ,że napisane
    jest to na zasadzie negacji - jeśli ktoś uzna, że na podstawie lektury mojej
    Listy (oraz szerzej - całego forum) nie jestem w jego typie to najprawdopodobiej
    on również nie będzie w moim typie, przynajmniej mentalnie...Rozumiesz? Myślę,
    że tak ale uściślę, jeśli mój wątek i to co piszę(nie ograniczajmy się tu tylko
    do LIsty) wzbudza w kimś pozytywne odczucia lub choćby zainteresowanie...zamiast
    odrazy lub np. chęci odwetu .. to ten ktoś ma większe szanse wzbudzenia również
    we mnie zainteresowania sobą :-]


    > Oburzyłeś się jak napisałam, że spełniam Wszystkie warunki z opisu jednak fakt
    > ten nie oznacza, że jestem Tobą zainteresowana, nie Tobą konkretnie a jakimś
    > tam wirtualnym poszukiwaczu.

    hm.. Oburzenie to mocne słowo. :-] ALe w myśl poprzedniego akapitu jestem
    pewien, że teraz rozumiesz dlaczego miałem podstawy by zakwestionować Twoje
    stwiedzenia. Na cóż mi bowiem inteligentna, ładna idealistka jeśli źle mnie
    odbiera :-]? Na nic..Zatem choć fizycznie i /lub intelektualnie może mi się
    podobać - może nie być w moim typie :-]


    > Wytłumaczę Ci jeśli się da.

    :-)
    > Ja spełniam warunki, ale fakt tego spełnienia nie mówi mi absolutnie nic o
    > Tobie oprócz powierzchownych cech.
    > Wnioskuję, że katolik,że student że to i owo, znam Twoje powierzchowne >poglądy,

    Tak..Ale w moich wymaganiach łątwo jest wyczytać co mnie interesuje, jakie
    czynniki a zatem wydedukować na podstawie tego mniej więcej mój profil....W
    dodatku na mój wizerunek składa się każdy pojedynczy post jaki zamieściłem tu...
    Kawa na ławę. Wystarczy sięgnąć :-]Szczególnie lektura ostatnich wątków może
    wiele powiedzieć.


    >
    > bo sądzę, że te wymagania są również Twoimi cechami.

    o! Domyślna :-]

    >
    > Ale pomyśl piszę np tak

    ...
    >
    > "Mam OCHOTĘ poznać.
    > Wysoki, przystojny z błyskiem w oku.Wzrost 182-200, dobrze zbudowany i
    > wysportowany, nie chuderlak.

    spełniam. Z tym ,że błysk w oku zależy od światła odbitego od źrenic :-]

    > Koniecznie wolny zawód

    póki co absolwent-student-bezrobotny :-] aaaale nie chwaląc się z optymizmem
    zerkający w przyszłość :-]

    > Katolik ze wszystkimi tego konsekwencjami ale nie zdewociały.

    ...wymień te konsekwencje proszę

    > Wymieniam sporty nr 1 nr 2
    > wymieniam hobby, wymieniam wszystko.
    > Ty czytasz i wydaje Ci się, że pasujesz do opisu.



    Tak..

    > Czy to sprawia, że automatycznie jesteś zaintweresowany autorką manifestu?

    Tak. Oczywiście...Ponieważ odnajdując w sobie cechy, których ona szuka zakładam,
    że może nie być wariatką i np. jeśli uwielbia 10 godzinne sesje TV to nie
    szukałaby kolesia, który za TV nie przepada preferując książkę lub choćby inne
    media i inny sposób spędzania czasu. Z tym, że zainteresowanie oczywiście nie
    byłoby pełne bo faktycznie za mało bezpośrednich danych o ogłoszeniodawczyni.


    Zauważ jednak, że dane o mnie tkwią tu na forum. Masz mail. Możemy porozmawiać
    za jego pośrednictwem albo inaczej. To zależy tylko od nas. Możesz mnie
    weryfikować jeśli masz ochotę i nie widzę w tym nic złego...Traktuję to jako
    oczywistą chęć poznania kogoś, kto potencjalnie może być interesujący. Z róznych
    powodów. Tyle. :)



  • Gość: Ewcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 21:13
    cos mi sie zdaje ze z takimi wymaganiami kawalerem zostaniesz... powodzenia;)
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 22:06
    Tak myslisz Ewcia? :-]
    No cóż, na razie nim rzeczywiście jestem i jest przyjemnie. Doskonała pozycja
    wyjściowa byleby nie przedłużała się zbyt długo.

    Za 5 lat, w wieku 30 lat zredukuję nieco wymagania, fizyczne... :-]
    Pozdrawiam serdecznie

  • czerwiec2 30.03.04, 11:59
    > Za 5 lat, w wieku 30 lat zredukuję nieco wymagania, fizyczne... :-]


    i dopiero wtedy będziesz mógł się nazwać roamtykiem
    pozdrawiam
  • ollaa 23.03.04, 22:42
    Spełniam punkt po punkcie każde "wymaganie"

    Ale co z tego?
    Fakt, że spełniam Twoje wymagania nie nobilituje Ciebie jako mężczyzny w moich
    oczach.

  • Gość: Spr.. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 11:01
    Witaj Olaa :-]

    Przyjrzyj się dokładniej mojej Liście.

    Gdybyś spełniała dokładnie punkt po punkcie wszystkie wymagania zamiast
    kontestować moją męskość wyraziłabyś mną conajmniej umiarkowane
    zainteresowanie :-]

    Dla tej, która spełnia WSZYSTKIE kryteria jestem bowiem kimś godnym conajmniej
    weryfikacji wstepnej - tak stoi w Liście. Ty zaś rozpoczynasz od podważenia
    podstaw co automatycznie stoi w sprzeczności ze spełnieniem wszystkich
    postolatów. :-]

    Mimo to cieszę się, że spełniasz większość moich wymagań i zachęcam w takim
    razie do chwilowego zdystansowania się do swego sceptycyzmu. Choćby na
    moment. :-]
    Pozdrawiam


  • Gość: M IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 08:05
    Dziewczyny, jesteście przecież inteligentne i mądre. Ktoś robi sobie jaja, a Wy
    gdaczecie nad tym i gdaczecie. Myślę, że czas już zakończyć ten bzdurny wątek.
    Jego autor musi mieć niezły ubaw...
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 11:08
    Widzisz, miła M, nie miałbym tego ubawu gdyby nie fakt, że zdecydowana
    większość moich rozmówczyń na forum jest inteligentna i mądra :-] Coż bowiem za
    zabawa robić sobie jaja z ułomnych...No, może przesadziłem teraz z dosadnością.

    Prawdziwej frajdy oraz zadowolenia dostarcza wspólna (PODKREŚLAM WSPÓLNA)
    zabawa w damskim gronie, którego członkinie reprezentują statystycznie ujmując
    elitę intelektualną. :-]

    Poza tym dla mnie to coś więcej niż zabawa: łączę przyjemne z pożytecznym :-]
    Bawmy się wspólnie zatem - zachęcam i Ciebie ;-]
  • czerwiec2 24.03.04, 20:03

    > większość moich rozmówczyń na forum jest inteligentna i mądra :-] Coż bowiem
    za
    >
    > zabawa robić sobie jaja z ułomnych...
    czyli cały wątek służy Ci do zabawy?
    która się zgłosi? która będzie tak zdesperowana, ze skomlec będzie o spotkanie?
    ładnie to tak? po chrześcijańsku?
    patrząc po ilości szybko zakończonych wątków
    wątków bez odpowiedzi
    czasami bardzo ostrych ripost
    wynika, że niezły możesz mieć ubaw
    i co? 100lat samotności?
    a gdzie tu "kocham pomimo"?
    żaden z Ciebie romantyk, niestety
    ....
    biznesmen wybierajżacy najlepszy towar
    smutna będzie ta Twoja Pani

    pozdrawiam melancholijnie
    No, może przesadziłem teraz z dosadnością.
    >
    >
    > Prawdziwej frajdy oraz zadowolenia dostarcza wspólna (PODKREŚLAM WSPÓLNA)
    > zabawa w damskim gronie, którego członkinie reprezentują statystycznie
    ujmując
    > elitę intelektualną. :-]
    >
    > Poza tym dla mnie to coś więcej niż zabawa: łączę przyjemne z pożytecznym :-]
    > Bawmy się wspólnie zatem - zachęcam i Ciebie ;-]
    >
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 23:20
    Ależ droga Czerwiec. Uprzejmię Cie prosze bys na podstawie jednego zdania nie
    dorabiała sobie o mnie antyromantycznego zdania. Jedna jaskółka wiosny nie
    czyni - a biznesmen inaczej szuka panienek. Moja Pani nie bedzie ze mną smutna -
    już ja dołożę wszelkich ku temu starań. Zresztą powiedz - czy to forum jest
    smutne? :-] Czy uważasz, że jestem bezdusznym selekcjonerem? Na prawdę tak
    myślisz? Ile wątków przeczytałaś? :-]

    "Kocham pomimo" będzie - zapewniam. Miłość wszystko wybacza. Miłość jest celem
    mojego życia, wszystko inne jest tylko dodatkiem. Spoliczkowałaś moje poczucie
    romantyzmu ale wybaczam Ci po nie wiesz co czynisz :-]

    Pozdrawiam Cię zalotnie, romantycznie, nastrojowo i niebiznesowo :-]

    P.S.
    Uwielbiam czerwcowe noce :-]




  • czerwiec2 30.03.04, 11:58
    Gość portalu: Spr... napisał(a):

    > Ależ droga Czerwiec. Uprzejmię Cie prosze bys na podstawie jednego zdania nie
    > dorabiała sobie o mnie antyromantycznego zdania. Jedna jaskółka wiosny nie
    > czyni - a biznesmen inaczej szuka panienek.

    biznesmen panienek a Ty towaru odpowiadającego bardzo wyśrubowanym kryteriom

    > Czy uważasz, że jestem bezdusznym selekcjonerem?
    tak

    Na prawdę tak
    > myślisz?
    tak


    Ile wątków przeczytałaś? :-]
    początkowe i chyba wszystkie z 2004,a bynajmniej ogromną wiekszość
    >
    > "Kocham pomimo" będzie - zapewniam.
    ale najp\ierw będzie kocham cię za
    za 50 kg i 170 cm, za nieskazitelną urodę itd


    . Spoliczkowałaś moje poczucie
    >
    > romantyzmu ale wybaczam Ci po nie wiesz co czynisz :-]

    romantyk stawia przymipty ducha nad przymiotami ciała - Ty odwrotnie

    >
    > Pozdrawiam Cię zalotnie,
    nie zalecaj się, nie masz szans, ja lubię prawdziwych romantyków

    pozdrawiam
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 23:40
    Jeszcze jeden fragment Twojej wypowiedzi mnie zbulwersował :) Pozwolisz, że go
    zacytuję.

    > czyli cały wątek służy Ci do zabawy?

    NIE. Ale czy wyobrażasz sobie, że ktokolwiek przeżyłby pierwsze 100 postów
    gdyby podchodził z pełną powagą do tego?? Toż byście mnie Panie w takie
    kompleksy wpędziły, że do końca życia bym z nich nie wyszedł :-] Zerknij na
    nie..100 pierwszych postów... Poza tym rzeczywiście umarłbym w beznadziejnej
    rozpaczy nie doczekawszy się zgłoszenia wybranki. :-] Dystans jest parawanem,
    skutecznym na tyle, że piszę gdy mam ochotę - nie piszę gdy nie mam, połajanki
    zaś traktuję jako element rozwojowy. W ten sposób tez można poznać wiele
    ciekawych osób (patrz Nitka). To wzbogaca nawet jesli z poznania nici :)

    > która się zgłosi? która będzie tak zdesperowana, ze skomlec będzie o
    spotkanie?

    Ależ nie będzie skomleć!!!! Po prostu powie mi, że spełnia lub spełnia w
    większości. Dalej już moja w tym głowa i inicjatywa by nie czuła się petentką.
    Popieram rozwiązania partnerskie - nie pasuje mi rola idola. W sekrecie Ci
    powiem, że ..chciałbym by ona się ze mną również nie zgadzała czasem. Nie
    ciągle, lecz czasem. Zatem musi być niezależna :) Przesyt fascynacji
    niewskazany :-] Chciałbym by podeszła do tego na luzie, bez spięcia. Co ma być
    to będzie. W najgorszym wypadku nie będzie drugiego spotkania i tyle :-]


    > ładnie to tak? po chrześcijańsku?

    Nie widzę związku.

    > patrząc po ilości szybko zakończonych wątków

    hm??? Zakończonych przez kogo?

    > wątków bez odpowiedzi

    Staram się na większość odpowiadać.

    > czasami bardzo ostrych ripost
    > wynika, że niezły możesz mieć ubaw


    Tak - czasami mam. Zwłaszcza jak ktoś się pieni, szydzi i zieje jadem :-]

    > i co?

    I nic - życie jest piękne. Jesteś jego elementem i cieszę się choćby z tego
    powodu. Świadomie spędzam minuty życia by zająć się odpisywaniem na Twój post.
    A przecież mam skończoną liczbę minu w życiu.. Może 400.000 może 1 200. 000 ale
    liczba ta stale maleje. Warto zatem cenić każdą chwilę.

    100lat samotności?

    Myślę, że mimo zdrowego trybu życia do czyśca powędruję nieco wcześniej :-]
    Np. zagapię się i wpadnę pod samochód. :-] Rozkojarzeni żyją krócej.

    Ponownie pozdrawiam.
  • bubster 25.03.04, 10:59
    >
    > NIE. Ale czy wyobrażasz sobie, że ktokolwiek przeżyłby pierwsze 100 postów
    > gdyby podchodził z pełną powagą do tego??

    a mi sie wydaje ze do zadnego nie podchodzisz z powaga
    ale na rozwiniecie mysli musisz poczekac az wydobrzeje po operacji
    meczy mnie pisanie

    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • bubster 25.03.04, 11:01
    czerwiec ma duzo racji
    a przynajmniej znaczna czesc racji


    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: Spr... IP: *.ii.pw.edu.pl 25.03.04, 12:48
    Po części ma. Fakt. Jednak wydaje mi się, że przypisuje tej części zbyt dużą wagę.
  • Gość: Spr... IP: *.ii.pw.edu.pl 25.03.04, 12:44
    Po pierwsze i najważniejsze niezależnie od tego czego dotyczy operacja, trzymam
    kciuki za pomyślny powrót do zdrowia. Od siebie mogę zaoferować tylko (lub aż)
    paciorek w twojej intencji, jednak myślę, że tak czy inaczej niebawem będziesz
    już w pełni sił pisarskich i innych :)


    Po drugie: z powagą podchodzę do nielicznych listów prywatnych, które raz na
    jakiś czas dostaję od forumowiczek. Poza tym, czy naprawdę wydaje Ci się, że ze
    wszystkich kwestii sobie dworuje? Toż przecież poruszamy tu czasem arcypoważne
    kwestie, które dla mnie nie są bynamniej powodem do krotochwili.



  • ogieniek 25.03.04, 13:22
    Przeczytałam tylko część postów. Wszystkiego nie chce mi się czytać, nurzą
    mnie, chce mi się spać. A i ta pogoda nie sprzyja dobremu myśleniu.
    Szybkie spostrzeżenie, a raczej pierwsze wrażenie - brawo! Inteligencja na
    dużym poziomie. Temat utrzymywany przez rok. To duży sukces. Podziwiam Cię. Mam
    nadzieję, że znajdziesz kobietę swojego życia. Ja nią nie będę.
    Twoja akcja wywołała uśmiech na mojej twarzy.

    Dorota.
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 25.03.04, 22:44
    Wszystkiego nie ma sensu czytać. Sam bym się nie zmusił!! Rzeczywiście taka
    liczba przytłacza.

    Witaj. Dziękuję za miłe słowa. Wobec nich dystansu zachować nie sposób, choć
    może powienienem by żyć niczym stoik. Wówczas mniej bym czuł. In plus i in
    minus, a tak spalam się :-]

    Nie dość, żę okazujesz mi wyrazy sympatii to jeszcze altruistycznie życzysz
    odnalesienia JEJ. :-] Bóg Ci wynagrodzi - dziękuję!!!

    Dorotko.
    SpARwdż. :-]
  • ogieniek 29.03.04, 11:07
    Boga lepiej zostawić w spokoju. On tutaj niewiele poradzi.
    Uważam, że kto szuka, ten kiedyś znajdzie. Jeśli nie to, czego szukał, to to,
    czego nie szukał, bo nie wiedział, że właśnie tego szukać powinien.

    Dorota.

    Gość portalu: Spr... napisał(a):

    > Wszystkiego nie ma sensu czytać. Sam bym się nie zmusił!! Rzeczywiście taka
    > liczba przytłacza.
    >
    > Witaj. Dziękuję za miłe słowa. Wobec nich dystansu zachować nie sposób, choć
    > może powienienem by żyć niczym stoik. Wówczas mniej bym czuł. In plus i in
    > minus, a tak spalam się :-]
    >
    > Nie dość, żę okazujesz mi wyrazy sympatii to jeszcze altruistycznie życzysz
    > odnalesienia JEJ. :-] Bóg Ci wynagrodzi - dziękuję!!!
    >
    > Dorotko.
    > SpARwdż. :-]
  • bubster 26.03.04, 14:03
    > Od siebie mogę zaoferować tylko (lub aż)
    > paciorek w twojej intencji,
    paciorek do Bozi?....
    To ja Cię bardzo prosze pomódl się porządnie....

    > dnak myślę, że tak czy inaczej niebawem będziesz
    > już w pełni sił pisarskich i innych :)
    muszę, idę do nowej pracy
    >
    >
    > Po drugie: z powagą podchodzę do nielicznych listów prywatnych, które raz na
    > jakiś czas dostaję od forumowiczek.
    a sam wysłałeś kiedyś prywatny mail?
    a zainteresowałeś się dziewczęciem które nie wszystkie kryteria spełnia?
    czy tylko tymi które na wstępie krzyczą "WEŻ MNIE! TO JA! JESTEM NAJLEPSZA I PO
    PROMOCYJNEJ CENIE"?

    >Poza tym, czy naprawdę wydaje Ci się, że ze
    > wszystkich kwestii sobie dworuje?
    może niekoniecznie z kwestii ale z osób

    ale się rozpisałam
    idę spać
    pozdr

    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: S. IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 17:38
    Paciorek do Pana Boga :-] Ale jesli wolisz do Bozi, też mogę ją poprosić.
    Ok - pomodlę się porządnie tzn. proponuję po 2 "Ojcze.." i 2 zdrowaśki +
    dodarkowo 1 modlitwa imienna.

    Prywatny list?
    Tak, wysłałem. Rzadko to czynię i...rzadko też otrzymuję - samotność w tłumie :[
    :-]


    >a zainteresowałeś się dziewczęciem które nie wszystkie kryteria spełnia?

    Tak. Chociaż bez skutku partnerskiego. Na razie status koleżeński. Bardzo się
    cieszę z tej znajomości - to wartościowa istota. Więcej nie powiem :-]

    > czy tylko tymi które na wstępie krzyczą "WEŻ MNIE! TO JA! JESTEM NAJLEPSZA I
    PO PROMOCYJNEJ CENIE"?

    Bogu dzięki te, które tak krzyczą zazwyczaj robią to tylko po to by mi zrobic na
    złość łudząc się, że mi w ten sposób dokopią :-]
    Sprawdzio starym lisem jednak jest - zna tę śpiewkę :-]


    > >Poza tym, czy naprawdę wydaje Ci się, że ze
    > > wszystkich kwestii sobie dworuje?
    > może niekoniecznie z kwestii ale z osób

    Tym bardziej staram się tego unikać. Co innego żart z sytuacji lub jakiejś
    konkretnej cechy, co innego z osoby. Ataków personalnych unikam - jeśli
    przyłapiesz mnię na takowym - daj znać!!!



    > ale się rozpisałam
    > idę spać
    > pozdr

    Wzajemnie pozdrawiam
    Zdrowiej!!


  • czerwiec2 30.03.04, 11:55

    > Dystans jest parawanem,
    > skutecznym na tyle, że piszę gdy mam ochotę - nie piszę gdy nie mam,
    ten dystans jest za duży
    do milości sie nie podchodzi jak do towaru
    a Ty właśnie wybierasz najlepszy towar
    i to wybierasz gdt Ty masz ochote....
    a gdzie partnerstwo?

    >. W ten sposób tez można poznać wiele
    > ciekawych osób (patrz Nitka). To wzbogaca nawet jesli z poznania nici :)
    btw. bardzo ciekawa osobowośc owa dziewczyna, szkoda że już tu nie pisze,
    całkiem ciekawe dyskusje prowadziliście

    > Ależ nie będzie skomleć!!!! Po prostu powie mi, że spełnia lub spełnia w
    > większości. Dalej już moja w tym głowa i inicjatywa by nie czuła się >
    petentką.
    jak to nie będzie?
    będzie, bo to Ty powinieneś ją zdobywać, w imię rycerskich ideałów, a
    oczekujesz że to ona zdobedzie CIebie
    to ona ma być tym rycerzem?

    >Przesyt fascynacji
    > niewskazany :-]
    i raczej mało prawdopodobny - fascynacja by była gdyby była też z drugiej strony
    uczucie nie podlewane więdnie

    > > ładnie to tak? po chrześcijańsku?
    >
    > Nie widzę związku.
    podchodzenie do kobiety jak do towaru
    > > patrząc po ilości szybko zakończonych wątków
    >
    > hm??? Zakończonych przez kogo?
    głównie przez CIebie
    przejżyj tylko te z 2004 roku ile urwałeś, jak tylko dziewczyna powiedziała,
    ze czegośtam nie spełnia

    > Ponownie pozdrawiam.
    ja też
  • arieska 24.03.04, 13:53
    Gratuluję Autorowi fantazji i wyobraźni-trzeba nie lada talentu,aby ułożyć taką
    listę wymagań.Aż mi się łezka w oku kręci,bo jestem 2 cm za niska wedle wymagań
    i owszem studentka,ale podyplomowa i co za tym idzie za stara,chlip.
    Serdecznie Autora pozdrawiam,bajeczna lektura:)
    --
    Szare komórki nie wymyśliły sygnaturki;)
  • Gość: akira IP: *.udn.pl 24.03.04, 16:55
    chlip, chlip...popłaczemy sobie razem w towarzystwie zawsze raźniej
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 17:44
    Czego oko nie widziało tego sercu nie żal - :-] Nie płacz zatem akiruś. :) Żyj
    radosna wpadaj tu by się zabawić. Pięknie jest. Na dworzu i w duszy :-]Byleby
    tylko Jędrek nie zyskiwał już więcej poparcia.
  • Gość: akira IP: *.udn.pl 25.03.04, 12:05
    Żal wystarcza sam sobie, ale aby osiągnąć prawdziwą radość trzeba ją z kimś
    podzielić..chlip chlip
  • Gość: Spr.. IP: *.ii.pw.edu.pl 25.03.04, 12:38
    Mądre słowa - chwalę. Podziel się nią ze mną zatem, wytrzyj nosek i ju nie chlip :-]
    Jestem pewien, że są w około rzeczy godne radości ;-]

  • Gość: akira IP: *.udn.pl 25.03.04, 15:23
    jakże mam się nią z Tobą dzielić skoro mnie przy swoim boku widzieć nie
    chcesz..czyźbyśmy łamali wprzódy ustanowione zasady? ;)
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 25.03.04, 21:10
    Aaaale dlaczego mielibyśmy byc od razu lądować w jednym....tzn być u swego boku
    by się dzielić :-] Przecież dzielić się można również z odległości :-]
    Zasad nie łamię przeto.
    Buzia.
  • Gość: akira IP: *.udn.pl 26.03.04, 12:49
    Gdyby nie wyjątki, zasady byłyby nie do zniesienia..powtórzę za Forrestem
    Gumpem "Nie bój się ryzyka. Rocky zaryzykował i patrz, jaką zrobił
    karierę"...papatki:)
  • Gość: Sp. IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 15:56
    Filmowy Forrest Gump nie o takim ryzyku mówił chyba. Notabene to jeden z moich
    ulubionych filmów :-] Wzruszający.

    Rzeczywiście, w wyjątkowej sytuacji mógłbym rozważyć coś więcej niż internet.
    :-] Pal licho:)
  • Gość: Spr... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 17:37
    Dzieńdobrywieczór arieska :-)

    Dziękuję za miłe słowo. Talent? :-] No nie wiem - mama dużo bajek czytała ino.
    Stąd mam bajkowe marzeania. :-]

    Niech łezka Ci się nie kręci :-] Całkiem możliwe, że ja jestem o te 2 cm dla
    Ciebie za duży, lub o 2kg za chudy :-] Każdy żołnierz nosi buławę generalską,
    po prostu jednym jest nieco trudniej, innym nieco łatwiej. Z kobietami
    podobnie. A co z pozostałymi wymaganiami? Studentka podypolomowa hm.. Mam 25
    lat i gdybym nie miał pewnego opóźnienia mógłbym też byc już podyplomowcem -
    zatem i w tym punkcie jest jeszcze nadzieja. Odwagi ;-]

    Pozdrawiam serdecznie i ja.
  • Gość: Hobbit IP: 195.94.201.* 25.03.04, 15:21
    Rany... właśnie zauważyłam ten wątek, a przecież rozpocząłeś go rok temu!!
    Jestem straszliwie, okropecznie nie na czasie...
    Nie przeczytałam wszystkich postów, może jakąś setkę, ale z pewnością
    przeczytam wszystkie - cóż jestem z natury ciekawą świata osobą, a Ty i Twoje
    forumowiczki zaciekawiliście mnie ogromnie.
    Co do mnie, to nie spełniam wielu Twoich wymagań. Cóż... jakoś mnie to nie
    martwi :)) może dlatego, że oprócz wad, mam także zalety, których jestem
    świadoma, a których nie uwzględniłeś. Nie ważne zresztą...
    Ale doprawdy jesteś naprawdę niezwykłym człowiekiem... - rok czasu ciągnąć
    jeden wątek. Godne podziwu... :))
    pozdrawiam serdecznie!!
    Hobbit
  • Gość: Sprawdz... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 25.03.04, 21:52
    Witaj miła Hobbitko :-] Notabene hobbici to prócz muminków rasa, którą darzę
    bezgraniczną sympatią :-] Wychowałem się bowiem na Tolkienie. Jak się podobał
    Władca? :-]

    Tak - rospocząłem rok temu. Mniej więcej. Wątpię byś chciała przeczytać
    wszystkie ale niektóre na pewno warto ;-]

    Bardzom rad, że zaciekawiliśmy Ciebie naszym skromnym forum. Zgodnie z zasadą
    interakcji - zaciekawienie odwzajemnione - kim jesteś? :-]

    Najbardziej wartościowe jednak - bodaj niepowtarzale jest to, że pomimo jawnej
    deklaracji niepodpadania pod Listę zdajesz się być mimo to nastawiona do mnie
    życzliwie, co więcej jesteś zainteresowana zapoznaniem się z myślami zapisanymi
    na wirtualnych kartach. Jakież to budujące. Wiedz, że jesteś mi bliższa od
    niejednej deklarującej wypełnianie warunków :-] Ukłony. Za bezkompleksowość,
    sympatyczne nie wyzywające poczucie własnej wartości, oraz samoświadomość -
    zalety rzadkie i cenne. Zapraszam z całych sił do ponownych odwiedzin. Buzia.



  • Gość: Hobbit IP: 195.94.201.* 26.03.04, 10:30
    po przeczytaniu Twojego posta szczęka mi opadła. Przecież mówię wyraźnie, że
    nie spełniam warunków...
    I tak, budzisz we mnie dużo sympatii :)
    myślałam wczoraj bardzo dużo o Tobie, Twoim poście, fromumowiczkach i
    forumowiczach. Myśli swoje przekażę, jak tylko jakoś je skrystalizuję i na
    papier przeleję :))
    Aha i przede wszystkim chciałam ci pogratulować odwagi (że zamieściłeś taką
    listę na forum nie bojąc się - tudzież bojąc, ale mimo wszystko - ostracyzmu
    społecznego) i kultury osobistej - niewielu ludzi potrafi tak grzecznie
    odpowiadać na krytykę tudzież inne słowa odnoszące się do inteligencji.
    hope to see you soon :)
    Hobbit
  • Gość: Sp. IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 15:46
    Szczęki na darmo nie opuszczaj proszę. Cuda zdarzają się rzadko - fakt. To, że
    nie spełniasz warunków - owszem nieco zmniejsza prawdopodonieństwo - zwłaszcza w
    kwestii aparycyjnej. Jednak gwarantuję, że wzbudzasz we mnie większą sympatię
    niż te, które spełniają w 95% ,lecz brak im tego co masz Ty :-]

    Poza tym hobbici mają fory. Choć w sumie jeśli chodzi o nogi to wolę ogolone.

    Ad. ostracyzmu.

    Ostracyzm zawsze powinien być brany pod uwagę gdy forsuje się jakiś
    niestandardowy model zachowania lub pomysł. Ludzie lubią stabilność, a nawet
    stagnację. Bo jest znana. Nieszablonowość zawsze pociąga za sobą jakieś koszty.


    Home to see me soon?????? Seriously? :-]
  • Gość: Hobbit IP: 195.94.201.* 26.03.04, 11:57
    Po pierwsze ciekawa jestem celu, w jakim umieściłeś swoją listę na forum. Nigdy
    nie lubiłam prostych rozwiązań, gdyż wydają mi się po prostu zbyt proste. Toteż
    trudno mi uwierzyć, że za tym wszystkim stoi naprawdę tylko i wyłącznie
    poszukiwanie kobiety idealnej. Wyczytałam gdzieś między wierszami, co
    studiujesz (ja zresztą to samo), więc może za tym wszystkim kryje się praca
    magisterska? :) (albo coś jeszcze gorszego). Bo przecież, te niemalże trzy
    tysiące postów stanowią niezłą książkę, a jeśli dodamy dywagacje psy..., jakieś
    teksty źródłowe i inne... no to by starczyło nawet na niejedną pracę :)))
    Cóż… zawsze lubiłam teorie spiskowe i zagadki z „podwójnym dnem” :))), więc tak
    sobie tu tylko spekuluję luźno :))))

    Po drugie, czy listę robiłeś sam? Czy na przykład ktoś pomagał ci wymyślać
    kategorie.

    Po trzecie: trudno mi zrozumieć, że można mieć tak dokładny obraz partnerki. Ja
    nie mam i zawsze mi się wydawało, że to jest tak, że spotyka się różnych ludzi
    na swej drodze, i jeśli spotka się tą właściwą osobę to się zakochuje –
    proste?! Chyba, że oczywiście Twój post to mystyfikacja i prowokacja hi hi :))

    Po czwarte: stawianie takich wymagań partnerce wydaje mi się straszne.
    Przynajmniej dla mnie takie by było. Podejrzewam, że będąc z osobą, która
    stawia mi takie dokładne wymagania cały czas bym się gryzła „spełniam je, czy
    nie spełniam”, cały czas obawiałabym się oceny i braku akceptacji… Nie obawiasz
    się, że twoja lista może wzbudzać takie emocje? I nawet jeśli poznasz partnerkę
    to ona właśnie tak będzie myślała?

    Po piąte naprawdę zasługujesz na wielkie brawa za odwagę i „uprzejmość” – co
    już napisałam poprzednio. + objętość tego forum. Kurczę!! Trzy tysiące postów –
    czegoś takiego jeszcze nie widziałam, ale może to ja urwałam się z choinki....

    Po szóste: nie znudziło ci się jeszcze????

    Po siódme: twoja lista skłoniła mnie do krótkiej refleksji na temat siebie:
    A) mam dość skrystalizowane poglądy w sprawie aborcji i eutanazji i jestem
    za; jeśli chodzi o adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne to zdecydowanie
    przeciw.
    B) Nie spełniam wymogów wzrostowych (chyba, że w obcasach :))), ale BMI
    jest w porządku :))).
    C) Do Kościoła chodzę raz w roku.
    D) Wybieram być, ale żeby być, trzeba mieć... taka smutna prawda. Nie uda
    się samo „bycie”...
    E) Kiedyś bardzo chciałam być kimś innym, choćby taką Ciri, ale teraz już
    dobrze mi samej ze sobą.
    Ale za to:
    1. jestem wierna, lojalna i uczciwa :)
    2. umiem śmiać się z siebie
    3. nie jestem zupełną ignorantką,
    4. do mensy nie przystąpię, bo nudzą mnie ich zadania (zadanie jest
    interesujące tylko wtedy, gdy nie umiem go rozwiązać i żeby to zrobić muszę się
    wysilić. Gdy wiem jak rozwiązać zadanie – znam mechanizm, natychmiast przestaje
    mnie to interesować)
    5. mam ładne oczy :))))

    Po ósme: trochę już przynudzam więc pozdrawiam gorąco, a życząc powodzenia w
    poszukiwaniach macham kosmatą nóżką :)))

    Hobbit
  • Gość: Spr. IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 16:18
    ...kryje się rzeczywiście nieco głębiej niż na pierwszym poziomie rozumienia.

    Enigmatycznie odpowiem Ci tylko, że w tym momencie pracy pisać nie planuje na
    kanwie postów, choć niczego nie wykluczam - jeśli ktoś przekona mnie, że dałoby
    się z tego skompletować coś wartościowego to kto wie. :-]
    Secundo - domysł powiązania kierunku moich studiów z tym forum z uwagi na
    poprzedni akapit nie ma chwilowo podstaw. Po za tym chyba jeszcze nie wszystko
    wiesz nt. moich studiów. :-] To dobrze. Nadmiar wiedzy szkodzi. :-]


    Listę zrobiłem sam. Jak smiesz imputować mi czyjeś współuczestnictwo !!! :-]

    Po trzecie. Obraz tak dokładny jest pośrednio skutkiem doświadczeń. Lepiej jest
    tu w internecie explicite dać do zrozumienia jakie są oczekiwania by nie było
    rozczarowań i nieporozumień gdy dojdzie do spotkania.


    Piszesz:
    "(..) się różnych ludzi
    > na swej drodze, i jeśli spotka się tą właściwą osobę to się zakochuj"




    Po czwarte: Na początku - tak. To jest koszt. Tym mniejszy im bardziej spełnia.
    To nieuniknione. Ale potem... Ja naprawdę jestem człowiem zatem jestem pewien ,
    że po pierwszych stresujących 30 sekundach będę mógł z nią nawiązać normalny
    kontakt wrbalny. ...Zresztą spotkałem się już z forumowiczką i nic się nie
    stało. :-] Ja na prawdę nie gryzę.


    Po piąte: Paracuję nad skromnością więc powiem tylko - dziękuję :-]

    Po szóste: Nie bo mam ciekawe życie. Działania, których się podejmuję z własnego
    wyboru ( a takich jest większość) nie są dla mnie nudne. Przyznam jednak, że raz
    na jkaiś czas forum mi się nudzi...wówczas po prostu nie piszę. Jednak ostatnio
    przeżywa kolejną młodość i to jest zaiste ciekawe.



    Po siódme: Czy Ty mnie przypadkiem delikatnie nie podrywasz? :-]


    I ja się pod tym podpisuję. Wierzę w to.


  • Gość: Hobbit IP: 195.94.201.* 26.03.04, 16:48
    > ...kryje się rzeczywiście nieco głębiej niż na pierwszym poziomie rozumienia.

    to zaczyna być coraz bardziej intrygujące...

    >Nadmiar wiedzy szkodzi. :-]

    nic tak nie podłechtuje mojej ciekawości jak niewiedza! :)

    > Listę zrobiłem sam. Jak smiesz imputować mi czyjeś współuczestnictwo !!! :-]

    nie imputuję, tylko pytam. Może zbyt bezpośrednio, ale to nie był zarzut.

    > Po trzecie. Obraz tak dokładny jest pośrednio skutkiem doświadczeń. Lepiej
    jest
    > tu w internecie explicite dać do zrozumienia jakie są oczekiwania by nie było
    > rozczarowań i nieporozumień gdy dojdzie do spotkania.

    Trudno mi to sobie wyobrazić. Może dlatego, że jest tak jak mówiłam, że w moim
    przypadku to niemożliwe. Może u ciebie jest inaczej. Ja nie jestem w stanie
    określić cech osoby, którą mogłabym pokochać. Mogę co najwyżej podać listę cech
    nieporządanych, ale i tak najważniejsze jest "iskrzenie".

    > Piszesz:
    > "(..) się różnych ludzi
    > > na swej drodze, i jeśli spotka się tą właściwą osobę to się zakochuj"

    skoro tak, to bez komentarza...

    > Po siódme: Czy Ty mnie przypadkiem delikatnie nie podrywasz? :-]

    tak to odbierasz? nie było to moim zamiarem...
    opisałam jedynie spostrzeżenia i dygresje...

    > I ja się pod tym podpisuję. Wierzę w to.

    trochę nie wiem do czego to komentarz, może dlatego, że jestem już dziś
    koszmarnie zmęczona... a może dlatego, że na dworze jest okropna pogoda...

    pozdrawiam łikendowo :) życzę miłego spędzenia
    i do zobaczenia na forum po nim :)) jako, że jestem pewna, że będę tu wpadać,
    czytać i się podpisywać :)))

    Hobbit

  • Gość: Hobbit IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.04, 17:03
    Tak czytam sobie po kawałku ten wątek i wciąż nowe rzeczy przychodzą mi do
    głowy. Twoja lista wzbudza wiele emocji, a w niektórych wręcz oburzenie. Ale
    przecież nie cała, a tylko opis dotyczący wyglądu! Dlaczego nikogo nie oburza,
    że chcesz by Twoja partnerka była praktykującą katoliczką? Dlaczego nie oburza,
    że chcesz by była oczytana i inteligentna? Albo, żeby była studentką? Tylko ten
    wygląd… ah… wygląda na to, że ludziom trudno zaakceptować to, że ocenia się ich
    na podstawie wyglądu. Że wygląd jest taką samą składową jak psychika, charakter
    czy inteligencja. Wszyscy chcą by był nieistotny, starają się to lekceważyć –
    przynajmniej w swoich wypowiedziach. A gdy ktoś mówi o tym otwarcie są
    oburzeni. Dulszczyzm. Tak, teraz ja ich oceniam, choć nie wiem, czy mam prawo.
    Możecie na mnie krzyczeć.

    A przecież wygląd jest bardzo ważny! Gdy poznajemy kogoś nowego kierujemy
    się „pierwszym wrażeniem”, a ono kształtuje się przecież na podstawie wyglądu,
    ubioru, zachowania… tak jesteśmy biologicznie uwarunkowani. Urodziwi ludzie
    mają łatwiej. Tak jest i się tego nie zmieni. Nawet jeśli będzie się po cichu
    zaprzeczać, albo przemilczać.

    A poza tym Sprawdziu, to Twoje życie, więc masz pełne prawo robić z nim co
    chcesz i wybrać taką jaką chcesz osobę by spędzić z nią życie. To Twoje życie.
    Nikt nie ma prawa mówić Ci co powinno, a co nie powinno być na Twojej liście.
    Tym bardziej, że wielu ludzi ma aneks dot. wyglądu na swych własnych, tajnych
    listach, tylko się do tego nie przyznają, bo się boją.

    Sprawdziu, tudzież królu, którego imienia nie ośmielę się użyć… J doprawdy, ta
    wirtualna książka sprowadza na mnie coraz większą refleksję…

    Wielce zaintrygowany Hobbit

    PS. Jak nastrój? Nadziejam, że nocne doły się skończyły?

    ”Kiedy w oczy wieje wiatr, to dobry znak bo może znów lepiej być…”

    PS. 2 na smutki przytul kota, mi zawsze pomaga... :) albo psa. do serca :))
  • Gość: Joasia IP: 158.75.30.* 26.03.04, 13:04
    HMM, NIE ZGADZAM SIE Z 2/3 PUNTKU D3 I MOJA NAJWIEKSZA WADA JEST TO, ZE NIE
    MIESZKAM W WAWIE. POZOSTALE PUNKTY SPELNIAM. CO TY NA TO? CZY TAKI WYMAHGAJACY
    MEZCZYZNA POZWOLIBY SOBIE NA TAKIE USTEPSTWA? POZDRAWIAM.
    J
    PS WOLISZ BLOND CZY INNY...
  • Gość: Spr. IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 15:34
    > HMM, NIE ZGADZAM SIE Z 2/3 PUNTKU D3 I MOJA NAJWIEKSZA WADA JEST TO, ZE NIE
    > MIESZKAM W WAWIE.

    hm..

    > POZOSTALE PUNKTY SPELNIAM.

    O!!! To rzadkie!!!

    > CO TY NA TO?

    Nie znikaj - chciałbym się zorientować co i jak. :-]


    > CZY TAKI WYMAHGAJACY
    > MEZCZYZNA POZWOLIBY SOBIE NA TAKIE USTEPSTWA?

    To zależy. Jak często bywasz w Warszawie? Kłopot polega na tym, że tego
    wymagania ja nie wyciągnąłem z kapelusza. Mieszkam i studiuję w Warszawie. Tu
    chyba będę też pracować. W związku z tym jestem aktualnie mało mobilny...Jesteś
    poza moim rewirem :(


    POZDRAWIAM.
    > J

    Pozdrawiam również i czekam na

    > PS WOLISZ BLOND CZY INNY...

    Nie żartuj... :) Jest mi to naprawdę obojętne. Taki drobiazg. Nie lubię tylko
    odrostów. Wszystko jedno jakiego koloru :-] Wole naturalne. Zatem kolor dowolny
    byle nie zielony lub niebieski. Wolałbym także by były zadbane, tak jak i reszta .
  • Gość: Joasia IP: 158.75.30.* 29.03.04, 12:28
    ok. nie znikne tak szybko. to mile z twojej strony, ze zauwazyles i
    odpowiedziles na moj post. jest ich tu tyle...wyglada na to, ze skrupulatnie je
    przegladasz. podziwiam upor i determinacje. pozdrawiam serdecznie.j.
  • runania 26.03.04, 13:12
    Hmmm, nie wiem, czy powinnam w ogóle włączać się do dyskusji, bo choć jestem
    studentką, to studiów doktoranckich (zatem jak łatwo policzyć, przekraczam już
    wymaganą cezurę wiekową), w dodatku na "zliberalizowanym" kierunku (socjologia).
    Ale ad rem: moim zdaniem jesteś typową ofiarą zjawiska określanego przez
    Pierre'a Bourdieu mianem symbolicznej przemocy. Swój ideał kobiety zbudowałeś w
    oparciu o treści transmitowane przez mass media, a ogólniej - aktualnie
    obowiązujące wartości cywilizacji zachodniej, gdzie podejście do człowieka jest
    mocno zreifikowane. Pragniesz romantyczki, idealistki o niekonsumpcjonistycznej
    postawie. Tylko...taka dziewczyna jest niestety poza Twoim zasięgiem. Aha, tak
    na marginesie: nieprzeciętnie inteligentnemu nie wypada pisać "zadeklarowana"
    (poprawnie: "zdeklarowana" - spr. w SJP).

    Z harcerskim pozdrowieniem,
    Ania
  • Gość: S. IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 15:23
    Witaj Ania :-]


    > Hmmm, nie wiem, czy powinnam w ogóle włączać się do dyskusji, bo choć jestem
    > studentką, to studiów doktoranckich (zatem jak łatwo policzyć, przekraczam już
    > wymaganą cezurę wiekową), w dodatku na "zliberalizowanym" kierunku >(socjologia)

    Nie szkodzi :-]. Czas płynie nieubłagsnie również dla mnie. Aktualnie jestem
    skłonny do negocjacji również z doktorantkami - byle dobrze zakonserwowanymi :-]
    Socjologia jak najbardziej mile widziana - dziś grzebałem u Ciebie na wydziale w
    bibliotece - ponury to gmach, ale czytelnia sympatyczna :-] Liberalizm
    wydziałowy nie musi przekładać się na liberalizm światopoglądowy.

    > Ale ad rem: moim zdaniem jesteś typową ofiarą zjawiska określanego przez
    > Pierre'a Bourdieu mianem symbolicznej przemocy.

    O!!! :-] Ciekawe!! Buordieu. Przerabiałem go na wykładzie z Wieleckim - znasz
    może gościa? Jest fantastyczny jak na mój gust.

    Symboliczna przemoc??? :-]Ścieranie się habitusów? Mojego z czyim? Twoim?
    Forumowiczek? Doprecyzuj proszę :).


    > Swój ideał kobiety zbudowałeś w
    > oparciu o treści transmitowane przez mass media, a ogólniej - aktualnie
    > obowiązujące wartości cywilizacji zachodniej, gdzie podejście do człowieka
    >jest mocno zreifikowane.

    O mamo.. Zaiste ciekawy to głos. Przyjmuję go z estymą. Lecz czy aby nie
    przesadzony? Strzelasz z tak poważnego pojęcia jakim jest reifikacja, lecz
    przecierz ja imlplicite w wymaganiach z Listy daję do zrozumienia, iż jest mi
    ona zgoła obca i szukam czego innego.

    > Pragniesz romantyczki, idealistki o niekonsumpcjonistycznej
    > postawie.

    Tak, pragnę.

    >Tylko...taka dziewczyna jest niestety poza Twoim zasięgiem.

    Dlaczego tak sądzisz?

    > Aha, tak
    > na marginesie: nieprzeciętnie inteligentnemu nie wypada pisać "zadeklarowana"
    > (poprawnie: "zdeklarowana" - spr. w SJP).

    Ty jesteś zapewne nieprzeciętnie inteligentna, a ponadto wspaniałomyślna i
    życzliwa dlatego też ufam, że podarujesz mi ten błąd :), będący nieproszonym
    pokłosiem natarcia potocznego języka. Nie mniej jednak dziękuję za uwagę, teraz
    kiedy wiem, że poprawna forma to "zdeklarowana" mogę pretendować do grona
    nieprzeciętnych ;-]?

    >
    > Z harcerskim pozdrowieniem,
    > Ania

    Moje ulubione imie ;-]
    Serdecznie pozdrawiam Anię.

  • Gość: S. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 02:02
    Ławka, schody, całka, aula, piętro, winda, krzyk, szept, usta (jej?), upadek
    (mój), tryumf(też mój), książka, skrypt, stres, kreda, sesja, młodość(nasza),
    taniec, słowo(Twoje), język, poli, myśl, starość, kasa, mono, gorycz, równia,
    spadek, schyłek - garść słów-kluczy.

    W zasadzie to miejsce nie jest pamiętnikiem. Nie temu ma służyć. Nie jest
    blogiem Jednak Forumowiczko miła, masz rzadką okazję zaobserwować kryzys
    dotykający autora. Utracę teraz sporo anonimowości, ujawnię kawałek siebie. Po
    co to robię? Nie wiem. Proszę, nie drwij ze mnie, nie ośmieszaj - jeśli mnie
    nie lubisz po prostu uszanuj.

    Chciałbym zapytać Ciebie Forumowiczko – jak Ty sobie z tym poradziłaś? Czy
    odczuwałaś coś podobnego? Gdy kończyłaś studia? Niby powszechne a jednak boli.
    Smuci, a przecież powinno cieszyć. Niepokoi, a przecież winno uspakajać.

    Do końca dotrwali nieliczni... Dlaczego więc czuję się źle? Dlaczego chciałbym
    cofnąć czas? Strach przed odpowiedzialnością? Samotna tułaczka po korytarzach,
    bibliotekach, salach. Nikt niczego nie wymaga, nie goni, nie trzeba stać przed
    dziekanatem, nie ma zdenerwowania przed kolokwium...
    Koniec. Nieodwracalny. Jakże bolesny, a przez to drogi był ten krzyż, który
    teraz przyjdzie odłożyć, wziąć jeszcze cięższy. Z piramidy Maslowa usunięto
    jeden poziom – poczucie przynależności. Jak się czułaś gdy kończyłaś studia?

    Boję się życia jakie ma mój kolega. Nie skończył studiów – ma za to pracę.
    Praca – dom – praca – dom – praca –dom. Monitor, rower, kolejna wypłata,
    kolejny gadżet, co do kupienia jako następna rzecz. Co więcej posiadać? Boże,
    przecież ja zwariuję mając taką perspektywę dalszych 20 lat! Lecz przecież
    pracować muszę!! Koniec beztroski. Czy ktoś z Was mnie rozumie? Czy rozumiesz
    mnie? Stanie na rozdrożu boli bardziej niż marsz. Boję się tego o czym pisał
    Fromm, Ortega y Gasset lub inni zwłaszcza współcześni - konsumeryzmu,
    nieopamiętania. .. ( Pozostaje mi Wiara – z kryzysami, potknięciami ale
    permanentnie obecna...Wiara i bliscy. Rodzina. Niczym możliwość do
    wykorzystania – koło ratunkowe bez niej nie dał bym rady. Co dalej? Czy wolno
    mi być słabym? Słabość jest de mode - teraz liczy się sukces. Wynik!! Wyliżę
    się z tego ...ale dziś jest ciężko.. Proszę o dobre słowo. Właśnie teraz.
    Wirtualnie choćby. Dasz? Umiesz? Poproszę.
    Łatwiej mi dawać. Trudniej brać. Nie wiem czy będę umiał. Ranek przyniesie
    dobre nowiny i myśli.
    Oto ewolucja Sprawdzia. Status quo.
    :( :) :(





  • runania 27.03.04, 03:09
    Nie uczestniczyłam w tym swoistym wątku-performansie i może dlatego mam do
    Ciebie stosunek neutralny. Mogę Cię zatem pocieszyć bez wyrzutów sumienia, że
    pochylam się nad szowinistą/emocjonalnym popaprańcem/psychopatą (niepotrzebne
    skreślić). Kryzys końca studiów dotyka większość absolwentów - musisz
    przeczekać. Ja sobie z tym poradziłam szybko idąc na następne:). Jakiejkolwiek
    pracy być nie podjął, przed kieratem "praca-dom" ochroni Cię tylko jedno -
    pasja. Ze swojej strony mogę Cię zaprosić do udziału w Maratonie Warszawskim -
    jeśli rozpoczniesz przygotowania już teraz, mamy szansę spotkać się na starcie,
    a może i na mecie?:)

    Z maratońskim pozdrowieniem,
    Ania
  • Gość: S. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 21:45
    :-]
    Dziękuję. Jakkolwiek nie dałaś mi zbyt dużego wyboru w samookreśleniu się.
    Pasja. Fakt. Mam kilka porozpoczynanych wątków. Za dużo.

    Zapraszasz psychcopatę/popaprańca/szowinistę na Maraton? hm...Byłem na stronie
    www - ok pobiegnę jeśli Ty również ;-] Lubię biegać - fakt. Ty też? :-] Potem
    zdamy sprawozdanie Forumowiczkom :)
    Ciekawe czy mam z Tobą szansę:)
  • Gość: Hobbit IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.04, 09:57
    Ja jestem na zaocznych, bo tak mnie życie zmusiło. Pracuję od kilku lat. I
    patrzę na twój problem przez pryzmat siebie. Drogi Sprawdziu, ty miałeś lata
    studiów dla siebie, by szaleć, wędrować, patrzeć w księżyc… ja natomiast po
    maturze od razu znalazłam się między ludźmi, dla których to się nie liczy. Dla
    których wartością jest co masz, ile masz. Wśród których nie możesz nawalić, bo
    nawalanie jest tylko i wyłącznie twoją winą. Masz być doskonałą maszyną, nie
    człowiekiem, bo ludzie się mylą, mają złe i lepsze dni, a ty jesteś
    Pracownikiem, więc zapomnij!

    Sprawdziu ty miałeś czas dla siebie – doceń to. Ja nie miałam, bardzo tego
    żałuję. Już się z tym wszystkim pogodziłam, ale wiem, że straciłam bardzo dużo.
    Ogromnie. Nigdy tego nie odzyskam. Nigdy. A przed Tobą świat jest wciąż
    otwarty. Nie dojrzewasz przedwcześnie. U ciebie wszystko jest po kolei.

    Wydajesz się być silnym człowiekiem… ja jestem słaba i przeżyłam. Ty też
    przeżyjesz.

    A praca nie musi być utrapieniem. Można znaleźć taką, która cieszy i daje
    poczucie satysfakcji. Wiem, że to trudne. Bardzo trudne. Ja jeszcze nie
    dokonałam tej sztuki. Ale wiem chociaż czego chcę a czego nie chcę robić i
    szukam takiej pracy, która da mi satysfakcję. Najgorsze jest to, że kiedy
    zaczyna się pracować, pieniądze nabierają ogromnej wagi. Ogromnej… Smutne…

    Drogi Sprawdziu nawet jeśli znajdziesz pracę w wielkiej międzynarodowej
    korporacji nie musisz brać udziału w wyścigu szczurów. Presja jest wielka.
    Ogromna. Ale nie musisz… ja wciąż się staram nie ulegać. To jest jak wojenny
    front. Raz przegrywam i się uginam, a potem znów wygrywam i jestem bardziej
    sobą niż kimś innym. Ale zawsze jest tak, że coś kosztem czegoś. Jeśli chcę być
    sobą muszę się pogodzić z brakiem „przyjaciół” w biurze, jeśli chcę z kimś
    pogadać, muszę siebie zostawić trochę z tyłu. Najlepiej się nie odzywać tylko
    stać z tyłu i słuchać… staram się znaleźć złoty środek, ale chyba muszę po
    prostu zmienić pracę…

    Sprawdziu nie załamuj się.

    May the force be with you
    Hobbit

  • troll16 27.03.04, 11:26
    Masz naprawde niezła fantazję, gratuluję pomysłu :) dopiero odkryłam Twój watek
    a widze, ze długo juz sie ciagnie :))

    jesli chodzi o mnie to nie spełniam jednego z oczekiwan- wzrostu mam tylko
    165cm :)) studia całkiem niedawno zaczełam :))
  • troll16 27.03.04, 21:56
    A co mi tam napisze coś o sobie...
    Moje pasje to podróze, psychologia,
    szeroko
    pojete nauczanie (innowacje, nowinki
    pedagogicznie itd). Bardzo lubie czytac i pisac.
    Chodzic na spacery, robic zakupy jak kazda
    kobieta. No i swoja prace tez lubie. Lubie
    chodzic po lesie i babie lato za miastem. Lubie
    tanczyc do utraty sił, a takze lezec w łozku w
    senne niedzielne poranki z ksiazka, tak do
    południa. Lubie sie szwendac po zaułkach a w
    zyciu chodzic prostymi, jasnymi drogami...
    Bliscy mi sa ludzie z problemami, którym
    trzeba pomóc, dzieci, których nikt nie kocha,
    opuszczone biblioteki z tonami ksiazek do
    przeczytania, wyludnione miasteczka, w
    których nikt nie mieszka, małe kawiarenki z
    ostatnimi juz goscmi i przygasajacymi
    swieczkami, których az zal zdmuchnac...
  • Gość: S.. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 22:31
    Witaj Trolik :-]

    Fantazja. :-] Dziękuję. A Pamiętasz taki film: "Niekończąca się opowieść" :-)
    Gdy byłem mały identyfikowałem się z głównym bohaterem :)

    :-] Cieszę się, że spodobało Ci się nasze forum. Zachęcam do zapoznania się z
    kilkoma aktualnymi tematami: obiektywizmem piękna i kryzysem kończącego studia
    studenta :-]
  • troll16 27.03.04, 22:42
    Jestem Trollinka :)

    Tak, forum jest bardzo interesujace :))
    Studiuje psychopedagogikę kreatywnosci i własnie tak od strony pswychologicznej
    mnie zaciekawiło. Jesli chodzi o kryzys to wielu moich znajomych go przezywało,
    chyba nie jestes zbyt odosobniony :))
    Film pamietam hmmmm...neverending story..jak w zyciu

    Mam tylko jedno pytanko- znalazłes w końcu TĄ jedyną kobietę?
  • Gość: S. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 00:40
    Trollinka :-] Jak pięknie :-) A mogę zdrobnić to jeszcze bardziej: Trolinkuś :-
    ] Albo Trolinkusiaczek :)?

    Psychopedagogika!!! :-]
    Ciekawe. Czy to coś pośredniego pomiędzy psychologią , a pedagogiką :-)?
    Cudownie jest!!!
    :-]

    Odp na pytanie: Nie nie znalasłem :-]
  • troll16 01.04.04, 22:08
    Gratujuję tytułu :)
    mozesz mówic jak najbardziej zdrobniale, bardzo to lubie :)) Trollineczka tez
    moze byc :)
    Psychopedagogika podporzadkowuje psychologii rózne pedagogiczne działania :) na
    zajeciach mamy głownie treningi twórczosci :)
  • Gość: S IP: *.ii.pw.edu.pl 02.04.04, 15:21
    > Gratujuję tytułu :)


    Serdecznie dziekuję Ci Trolineczku :-]

    > mozesz mówic jak najbardziej zdrobniale, bardzo to lubie :)) Trollineczka tez
    > moze byc :)

    :-)

    > Psychopedagogika podporzadkowuje psychologii rózne pedagogiczne działania :)
    na zajeciach mamy głownie treningi twórczosci :)

    Ciekawe...wg - jakiegos okreslonego paradygmatu? Poznawczego? Behawioralnego?Innego?
  • troll16 02.04.04, 22:32
    nie musisz sie ograniczac do Trollineczki, moze byc bardziej kreatywnie :))
    jesli chodzi o moje studia jest to narazie wszystko pod aspektem poznawczym,
    dzisiaj mielismy kolejny trening tworczosci, przykładowe pytanie to- z czym
    kojarzy Ci sie pedzel, podobienstwa pisarza i mysliwego, wymien wady ołówków :)
  • Gość: S.. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 22:25

    Przede wszystkim dziękuję Ci za odzew :-]

    > Ja jestem na zaocznych, bo tak mnie życie zmusiło. Pracuję od kilku lat. I
    > patrzę na twój problem przez pryzmat siebie.

    Empatia !!!! - fantastycznie :-]

    > Drogi Sprawdziu, ty miałeś lata
    > studiów dla siebie, by szaleć, wędrować, patrzeć w księżyc…

    Fakt - miałem. Zasmakowałem. Jeszcze chcę :-] Łapczywie.

    ja natomiast
    > po
    > maturze od razu znalazłam się między ludźmi, dla których to się nie liczy.

    hm...

    Dla
    > których wartością jest co masz, ile masz.


    :( I udało Ci się dotrwać niewinną do dziś? Jak to uczyniłaś, Niezłomna???!!!

    > Wśród których nie możesz nawalić, bo
    > nawalanie jest tylko i wyłącznie twoją winą.


    :(

    > Masz być doskonałą maszyną, nie
    > człowiekiem, bo ludzie się mylą, mają złe i lepsze dni, a ty jesteś
    > Pracownikiem, więc zapomnij!

    :(:( Smutne.


    >
    > Sprawdziu ty miałeś czas dla siebie – doceń to.

    Tak. Miałem. Doceniam. Nie zapomnę tego. Nigdy. Dziękuję Bogu za to co dostałem.

    > Ja nie miałam, bardzo teg
    > o
    > żałuję.

    Dostaniesz, zapewniam!!!

    >Już się z tym wszystkim pogodziłam, ale wiem, że straciłam bardzo dużo.

    Ja jeszcze nie mogę..Jeszcze muszę trochę poszaleć niczym źrebiec spętany w
    sieć :( Potem też ucichnę :(


    > Ogromnie. Nigdy tego nie odzyskam. Nigdy.

    Hm.. Ależ ... Boże, nie pisz tak bo zaraz powieszę się na żyrandolu :(


    > A przed Tobą świat jest wciąż
    > otwarty. Nie dojrzewasz przedwcześnie. U ciebie wszystko jest po kolei.

    ... Kotuś - Ty jesteś smutna :( Przecież jeszcze nie wszystko skończone !!!!:(

    >
    > Wydajesz się być silnym człowiekiem…

    ... Jestem. Wtedy gdy nie jestem słaby.

    >ja jestem słaba i przeżyłam. Ty też
    > przeżyjesz.

    Tak. Przeżyję. Czyli nieuniknioną będzie redukcja 50% marzeń?
    Ja prawie zawsze realizowałem to co wymarzyłem :( !


    > A praca nie musi być utrapieniem. Można znaleźć taką, która cieszy i daje
    > poczucie satysfakcji.

    Tak.

    >Wiem, że to trudne.

    Tak. Trudne. Dlatego czekam i szukam.


    > Bardzo trudne. Ja jeszcze nie
    > dokonałam tej sztuki.

    Jaka praca Ci się marzy?

    > Ale wiem chociaż czego chcę a czego nie chcę robić i
    > szukam takiej pracy, która da mi satysfakcję. Najgorsze jest to, że kiedy
    > zaczyna się pracować, pieniądze nabierają ogromnej wagi.


    Tak :(

    >Ogromnej… Smutne

    Bo wiadomo jaką cenę przyszło za nie zapłacić.

    > …
    >
    > Drogi Sprawdziu nawet jeśli znajdziesz pracę w wielkiej międzynarodowej
    > korporacji nie musisz brać udziału w wyścigu szczurów.


    :( Miałem już kilka razy możliwość robienia tego co bym nie chiał.
    Powiedziałem "Nie" i to uczyniło mnie silniejszym. Ale czas leci...

    Presja jest wielka.


    Wielka. Zwłaszcza w mojej "szczurzej" branży :( :(

    > Ogromna. Ale nie musisz… ja wciąż się staram nie ulegać. To jest jak woje
    > nny
    > front.


    DDDDlatego muszę się zapomnieć w wielkiej miłości :):):) :-] Mój prioryttowy
    cel! :-]


    >Raz przegrywam i się uginam, a potem znów wygrywam i jestem bardziej
    > sobą niż kimś innym.

    Jak to robisz?

    > Ale zawsze jest tak, że coś kosztem czegoś. Jeśli chcę być
    > sobą muszę się pogodzić z brakiem „przyjaciół” w biurze, jeśli chcę
    > z kimś pogadać, muszę siebie zostawić trochę z tyłu. Najlepiej się nie
    odzywać tylko stać z tyłu i słuchać… staram się znaleźć złoty środek, ale
    chyba muszę p
    > o
    > prostu zmienić pracę…

    Napisz mi o tym.. Prywanie. czarnedrzewo@wp.pl

    >
    > Sprawdziu nie załamuj się.

    Dziękuję Ci. Po stokroć. Pomaga mi to. Bardziej niż Bach i gitara.

    >
    > May the force be with you
    > Hobbit

    :-]
  • Gość: Hobbit IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.04, 10:42
    Lubię pomagać...
    Sprawdziu, ja nie jestem smutna. Takie miałam życie, tego nie zmienię, mogę
    tylko dbać o przyszłoś, żeby była inna.
    Miło mi uslyszeć, że nie wszyscy są skażeni "wyścigiem szczurów", że są jeszcze
    czyste dusze :))
    list długi wysłałam na maila...
    Nie zapominaj o wielkiej miłości. bo jak zapomnisz to napewno jej nie
    znajdziesz...

    słoneczne papa :)
    Hobbit
  • Gość: S. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 28.03.04, 12:19
    Witaj :)

    Rzeczywiście. Nie wszyscy. Nie wiem czy do nich należę - chciałbym mieć mieć
    ciastko i je zjeść. :-] Stąd te dylematy. W każdym bądź razie postanowiłem
    mniej więcej za tydzień udać się w ekstremalną dwudziestoczterogodzinną wyprawę
    piszą: marszobieg :-] wzdłóż Wisły, przez Kampinos w kierunku Płocka.
    Potrzebuję bowiem jakiegoś spektakularnego dokonania. To będzie moje katharsis -
    Będę badał moje możliwości psychofizyczne w drodze :-] To chyba lepsze niż
    libacja?

    O wielkiej miłości nie zapomnę pókim żyw!!! Bez niej nie mam po co istnieć :-
    ]!!

    P.S.

    Listu nie mam!!!!! podaję ponownie adres: czarnedrzewo@wp.pl
  • Gość: Hobbit IP: 195.94.201.* 29.03.04, 08:44
    No no... to widzę, że bardzo ambitne plany masz :)
    Faktycznie, lepsze niż libacja, ale czy do wytrzymania? te 24 godziny budzą
    obawy, no ale jeśli dasz radę to będziesz Centralnie Super-Hiper-
    Debeściarz :))))))))

    List wysłałam jeszcze raz! no!
    pozdrawiam środkowo-nocnie (po zmianie czasu cieżko się obudzić)
    H.
  • Gość: S IP: *.ii.pw.edu.pl 02.04.04, 15:20

    Odpowiadasz na :

    Gość portalu: Hobbit napisał(a):

    > No no... to widzę, że bardzo ambitne plany masz :)

    :-]

    > Faktycznie, lepsze niż libacja, ale czy do wytrzymania?

    Nie wiem - zbadam to :-]

    te 24 godziny budzą obawy, no ale jeśli dasz radę to będziesz Centralnie
    Super-Hiper-
    > Debeściarz :))))))))

    W sumie pewnie będzie mniej niż 24 godziny - czystego marszu bez przerwy będzie
    do 16, lub 18... Chciałbym wyjsc w nocy i nastepnego dnia poznym wieczorem
    wrocic juz srodkiem transportu. Jakimkolwiek.

    >
    > List wysłałam jeszcze raz! no!
    > pozdrawiam środkowo-nocnie (po zmianie czasu cieżko się obudzić)
    > H.


    !!!!Na razie nie mam go!!!!! Tzn teraz na uczelni nie sprawdze. Ale na pewno
    dzis o 12.00 bedąc w domu jeszcze nie miałem..:(:(
  • bubster 27.03.04, 17:42
    ja Cię doskonale rozumiem
    obroniłam drugi kierunek we wrześniu 2003
    od sierpnia pracuje
    na początku euforia - własna kasa, samodzielność
    a potem....dorosłość to początek umierania
    trudno sobie z tym poradzić...
    jedyne co moge powiedzieć - zostań sobą, pomimo wszystko
    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: S.. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 22:56
    Zmówiłem paciorki. Nawet nie wiedziałem jak szybko mi przyjdziesz z pomocą
    zwrotną. Jak się czujesz?

    Tak - dorosłość to początek końca - można tak na to patrzeć. Wiesz, ja to
    przewidziałem. Ja pamiętam gdy jeszcze na początku liceum bałem się tego co
    stanie się pod koniec studiów - obiecałem sobie wówczas, że nigdy nie sprzedam
    swych ideałów i będę realizować swoje zwariowane, infantylne pomysły
    niezależnie od pozycji społecznej jaką osiągnę. Mogłem ponieważ miałem (mam?)
    duch przyjaciół, którzy myśleli tak jak ja. Teraz ten układ się częśiowo
    rozmywa. Każdy ma własną drogę. Tak, postaram się iść własną drogą. Do celu
    ukrytego za mgłą. Dziękuję Ci.
  • bubster 28.03.04, 13:19
    Gość portalu: S.. napisał(a):

    > Zmówiłem paciorki.
    Dzieki :-)

    > Nawet nie wiedziałem jak szybko mi przyjdziesz z pomocą
    > zwrotną.
    polecam się na przyszłość


    > Jak się czujesz?
    już mi się nie kręci w głowie jak wstaje z łóżka :-)
    może dziś po raz pierwszy od wyjścia ze szpitala pójdę na spacer, no
    przynajmniej do sklepu :-) i pójdę spać bez środka przeciwbólowego :-) (ale nie
    chwalmy dnia przed zachodem słońca)
    ale normalnego posiłku to ja jeszcze długo nie zjem...


    >
    > Tak - dorosłość to początek końca - można tak na to patrzeć.
    jak się jest dostatecznie silnym, to można zmienić to w początek
    ale trzeba do tego Siły przez duże S
    stabilność finansowa jaką daje dorosłość pozwala zrealizować pewne marzenia,
    ale bardzo, bardzo trzeba uważać, żeby ta stablność tobą nie zawładnęła


    > nigdy nie sprzedam
    > swych ideałów i będę realizować swoje zwariowane, infantylne pomysły
    i tak trzymać
    mam koleżankę
    na początku studiów opowiadała mi o poezji
    teraz opowiada mi o pracy
    nawet chyba nie zauważyła zmiany
    strasznie smutne, bo wraz z wrażliwością powyższą znikłęła wrażliwość na druga
    osobę - powoli życie zmienia się w wegetacje, przykre
    mam nadzieję, że ze mną się to nie dzieje, ale kto wie? to tak trudno wyczuć



    > Każdy ma własną drogę.
    musisz się z tym pogodzić, niewielu wytrwa w pogoni za stabilizacją


    > Tak, postaram się iść własną drogą. Do celu
    > ukrytego za mgłą.

    i tak trzymać :-)

    > Dziękuję Ci.
    nie ma za co, polecam się na przyszłość :-)


    pozdrawiam



    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: Dzusta IP: *.acn.waw.pl 28.03.04, 19:46
    O rany Sprawdziu! Nie ma co sie dołować skończonymi studiami. Co jakis czas
    pewne rzeczy w życiu trzeba uporzadkowa, cos zakonczyc, zeby cos nowego
    rozpoczac. Zaczynasz kolejny etap w zyciu, co nie znaczy, ze musisz zrezygnowac
    ze swoich marzen i pasji, trzeba tylko inaczej planowac czas.
    Ja obroniłam sie w listopadzie 2003, o dziwo nie mialam "poobronowej" depresji.
    Pomyslalam: to super, teraz zaczne robic to co lubie, skoncze taki i taki kurs
    i jeszcze jeden, a potem nastepny i bede dobra w swoim zawodzie.
    Moje marzenia podroznicze powoli sie spelniaja, kupuje ksiazki zwiazane z moim
    zawodem i z przyjemnoscia je czytam, a nie z przymusem, odkryłam w sobie
    kolejna pasje...Moze nie do konca jeszcze robie to co bym chciala, ale wierze,
    ze mi sie uda miec pełna satysfakcje z pracy.
    No i mam to szczescie, ze nie biore udziału w wyscigu szczurów;) Czego i Wam
    życze;))
    Moje życie na studiach nie było sielanka, zawsze gdzies pracowałam, mimo
    dziennego toku studiow, ale w sumie tego nie załuje, bo dzieki temu uwierzyłam,
    we własne siły,wiem, ze raz jest lepiej, raz jest gorzej a ja i tak sobie
    poradzę.
    A z marzen nie mozna rezygnowac, tylko je realizowac, co powoli czynie;))

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie
    Carpe diem
    Optymistyczna Dzusta

    P.S.1 Sprawdziu, mysle, ze tem mega maraton dobrze Ci zrobi, endorfiny w mozgu
    zrobia swoje i Twój wisielczy humor sie poprawi:)
    A jak to nie pomoze, to zapraszam na przejazdzke rowerowa:)
    P.S.2 Kiedy ta obrona, to przyjde z gratulacjami?:)

  • Gość: S. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 28.03.04, 20:27
    Witaj Dżustuś!!

    Wreszcie się pojawiłaś!!! :] Bardzo się cieszę :):):):) Długo Cię nie było -
    myślałem , że już umarłaś. Czekałem. Troszkę :-]

    Dziękuję za słowa otuchy.
    ha!. Ciesze się, że nie miałaś depresji "poobronowej". Widać potrafiłaś
    pozytywnie ziterpretować tę zmianę i to co było Ci dane. Postaram się i ja
    Dzustuś - myslę, że stać mnie na to :-] Przynajmniej teraz, gdy w tle leci
    Chopin tak myślę.

    Ps1. Rzeczywiście - maraton może dać mi pozytywnego kopniaka, wygonić marazm :-]

    Zaproszenie rowerowe przyjmuję apriorycznie niezależnie od ilości endorfiny w
    mózgu :-] Rzeczywiscie miałabys ochote pojechać na rower? :)

    ps2. Obrona w środę po południu :(

    Jeszcze raz dziękuję.






  • Gość: Dzusta IP: *.acn.waw.pl 28.03.04, 21:07
    Wow co za szybka odpowiedź;)

    Witaj Sprawdziu!;)
    Rzeczywiście ostatnio rzadziej zagladałam na forum, troche byłam zajeta, troche
    wyjezdzałam...
    No co Ty, chyba nie myslałes, że umarłam???

    W każdej zmianie sa jakies pozytywy.

    Chopin poprawia Ci nastroj? Na mnie on dziala raczej roztkliwiajaco...Pamietam,
    jak kiedys w szkole muzycznej słuchalismy jego etiud i sie popłakałam, głupio
    mi troche było, bo inni uczniowie patrzyli na mnie ;)Teraz tez mi sie zdaza
    czasem uronic łezke, ale juz sie tego nie wstydze:)W kazdym razie jak
    mam "doła", to wole słuchac czegos innego. W moim przypdku Chopin tylko
    pogarsza sprawe.

    Na rower zawsze! Ale to pewnie dopiero po moim powrocie z Maroka.

    P.S. Boisz sie obrony?
    Idź i pokaż sie tam z jak najlepszej strony. Obrona to prawdziwa przyjemnosc,
    przynajmniej tak bylo w moim przypadku.
    Przyszłabym, ale to by Cie jeszcze bardziej zestresowło, wiec na forum życze Ci
    powodzenia:)

    Dzusta "dobra rada" serdecznie pozdrawia;)
  • Gość: S. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 29.03.04, 01:02
    > Wow co za szybka odpowiedź;)

    Szybkość bywa cnotą.

    >
    > Witaj Sprawdziu!;)

    Witaj ponowenie Dżustuś.

    > Rzeczywiście ostatnio rzadziej zagladałam na forum, troche byłam zajeta,
    >troche wyjezdzałam...

    :)

    > No co Ty, chyba nie myslałes, że umarłam???

    Bardzo bym tego nie chciał... Przynajmniej jeszcze nie teraz. Na pewno jednak
    chciałbym się z Tobą spotkać w Niebie. Choć mam nadzieję, że na rower jeszcze
    tą wiosną pójdziemy. :-]

    >
    > W każdej zmianie sa jakies pozytywy.
    Jasne. Np. 70% wykładów , które miałem było nudnych jak flaki z olejem :-]
    Teraz rzucę się w wir moich pasji !!! :-]

    >
    > Chopin poprawia Ci nastroj?
    Tak. Zawsze.

    >Na mnie on dziala raczej roztkliwiajaco..

    :-] Jeszcze nie słuchałaś tego co umieszcze za kilka dni !!! :-]

    >.Pamietam,
    >
    > jak kiedys w szkole muzycznej słuchalismy jego etiud i sie popłakałam,

    Słodka :-]

    > głupio mi troche było, bo inni uczniowie patrzyli na mnie ;)Teraz tez mi sie
    >zdaza czasem uronic łezke, ale juz sie tego nie wstydze:)


    Jasne, że nie! Wrażliwa duszko..Szybko wracaj z tego Maroka!! :-]

    >W kazdym razie jak
    > mam "doła", to wole słuchac czegos innego. W moim przypdku Chopin tylko
    > pogarsza sprawe.

    :-) Tttto może Bach? :-] Mozart? Ich Troje? :-]


    >
    > Na rower zawsze! Ale to pewnie dopiero po moim powrocie z Maroka.
    Z niecierpliwości przebieram nogami. :-]

    >
    > P.S. Boisz sie obrony?

    Trochę. Bardziej mimo wszystko boję się tego co będie potem, a co czuję już
    teraz - zawieszenia pomiędzy...

    > Idź i pokaż sie tam z jak najlepszej strony. Obrona to prawdziwa przyjemnosc,
    > przynajmniej tak bylo w moim przypadku.

    W moim na inżynierce też, a przecież teraz mam 100 razy ciekawszy temat!!! Tak
    zrobię Dżustuś.


    > Przyszłabym, ale to by Cie jeszcze bardziej zestresowło, wiec na forum życze
    Ci powodzenia:)

    Jasne, że zestresowałoby :-] Choć bardzo Cię lubię to niewątpliwie czułbym
    rozproszenie :-]


    > Dzusta "dobra rada" serdecznie pozdrawia;)
    Buziaki :):):):-]

  • Gość: S. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 28.03.04, 20:14
    Ponieważ ostatnio odczuwam taką potrzebą, postanowiłem się z Wami podzielić
    czymś co kocham. Będę zatem umieszczać sukcesywnie moje ulubione fragmenty
    muzyczne na roboczej witrynie sprawdzia. Wymagania: odtwarzach plików mp3 na
    Twoim komputerze, podłączone głośniki + umiejętność ściągania pliku (prawy
    klawisz myszy-> Save target as..)

    oto link:

    www.witrynasprawdzia.republika.pl/
    Zachęcam do wspólej celebracji. Za kilka dni pojawi się kolejny fragment.
  • Gość: S.. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 29.03.04, 00:26
    Teraz jestem pewien - zwłaszcza po tym co zrobiłem na forum dzieląc się z Wami
    moim kłopotem. Pomogłyście mi dobrym słowem. Straciłem do Was dystans Drogie
    Forumowiczki. Nie wyjdzie mi zatem nic z mojej wielkiej Listy :-] Przynajmniej
    już nie tu, a To dlatego, że nie potrafię być cynicznym selekcjonerem
    trzymającym się założonych wytycznych. Nie wyjdzie mi ponieważ polubiłem Was i
    czuję do Was sympatię :-] To zdruzgocze moją całą strategię nakierowaną na
    szermierkę. Byłoby mi łatwiej gdybyście nie okazały mi serca - :-] Teraz jest
    kiczowato i słodko, chciałbym się Wam jakoś odwdzięczyć. Co mogę zrobić? :-]
    Może zamknąć się i już nigdy tu nie wrócić? Nie zamęczać Was swoją osobą :)
    Gorąco zachęcam do odsłuchania fragmencika muzycznego, który wymienię za kilka
    dni.
  • Gość: Hobbit IP: 195.94.201.* 29.03.04, 11:03
    > Teraz jestem pewien - zwłaszcza po tym co zrobiłem na forum dzieląc się z
    Wami
    > moim kłopotem. Pomogłyście mi dobrym słowem.
    jak można nie pomóc?!

    Straciłem do Was dystans Drogie
    > Forumowiczki. Nie wyjdzie mi zatem nic z mojej wielkiej Listy :-]

    czyżby koniec poszukiwań? po tak długim czasie??

    Przynajmniej
    > już nie tu, a To dlatego, że nie potrafię być cynicznym selekcjonerem
    > trzymającym się założonych wytycznych.

    a czy kiedykolwiek byłeś??

    Nie wyjdzie mi ponieważ polubiłem Was i
    > czuję do Was sympatię :-] To zdruzgocze moją całą strategię nakierowaną na
    > szermierkę. Byłoby mi łatwiej gdybyście nie okazały mi serca - :-]

    wtedy nikt nie spełniałby Twoich waruków :))

    Teraz jest
    > kiczowato i słodko, chciałbym się Wam jakoś odwdzięczyć. Co mogę zrobić? :-]
    > Może zamknąć się i już nigdy tu nie wrócić? Nie zamęczać Was swoją osobą :)

    żyjemy w demokratycznym kraju, ktoś kto się męczy na tym forum nie musi tu
    przychodzić, czyli Ty nie musisz odchodzić. Chyba, że chcesz...?

    > Gorąco zachęcam do odsłuchania fragmencika muzycznego, który wymienię za
    kilka
    > dni.

    nie omieszkam... :)

    H.
  • Gość: S IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 30.03.04, 00:46
    >
    > czyżby koniec poszukiwań? po tak długim czasie??

    W ogóle to poszukiwania skończą się choćbym miał szukać do grobowej deski -
    miłość jest tego warta ale tu ...w tym momencie nie wyobrażam sobie. :-]
    > a czy kiedykolwiek byłeś??

    Starałem sięprzynajmniej nie spoufalać zbytnio z nikim na forum... Plan zaczyna
    się sypać w sytuacji gdy przeważają uczucia nad chłodnym rozumem i ideą.

    >
    > Nie wyjdzie mi ponieważ polubiłem Was i
    > > czuję do Was sympatię :-] To zdruzgocze moją całą strategię nakierowaną na
    >
    > > szermierkę. Byłoby mi łatwiej gdybyście nie okazały mi serca - :-]
    >
    > wtedy nikt nie spełniałby Twoich waruków :))

    Fakt. Wąż zjada swój ogon!!

    > żyjemy w demokratycznym kraju, ktoś kto się męczy na tym forum nie musi tu
    > przychodzić, czyli Ty nie musisz odchodzić. Chyba, że chcesz...?

    "Dniami rozstania, nocami powroty - ja właśnie za to kocham koty...";-]

    > nie omieszkam... :)
    :):):)
    >
    > H.
    S.
  • Gość: Hobbit IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.04, 08:03
    > Starałem sięprzynajmniej nie spoufalać zbytnio z nikim na forum... Plan
    zaczyna
    >
    > się sypać w sytuacji gdy przeważają uczucia nad chłodnym rozumem i ideą.

    Nie rozumiem. Nie można wybrać partnerki za pomocą chłodnej logiki, tylko na
    podstawie listy.
    A spoufalanie? Przecież chyba o to chodzi?? nie?
    Przecież właśnie takie są uczucia :) nieokiełznane, niezrozumiałe...
    Mówisz, że jesteś romantykiem. Czy romantyk kieruje się rozumem???

    Sprawdziu, ukułeś tak doskonały Plan Znalezienia Idealnej Partnerki, że sam się
    w nim gubisz.

    życzę powodzenia w rozwiązaniu kryzysu i również udanej obrony!
    H.
  • bubster 29.03.04, 14:11
    na poczatku - trzymam kciuki w środę
    ja przechodziłam przez to już 2 razy :-)
    chwila wstydu i całe życie chwały :-)

    > Straciłem do Was dystans Drogie
    > Forumowiczki.

    I BARDZO DOBRZE!

    > , a To dlatego, że nie potrafię być cynicznym selekcjonerem

    JESZCZE LEPIEJ!

    > Byłoby mi łatwiej gdybyście nie okazały mi serca - :-]
    jak tak bardzo chcesz to zawsze Cie moge o coś opieprzyć


    pozdro
    Bubster Juz Bez Szwów

    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: S. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 30.03.04, 00:08
    Dziękuję Ci najmocniej Bubstuś :)

    Nie opieprzaj mnie przynajmniej do czasu kiedy nie wyliżę się całkowicie z
    postudyjnej depresji :-] Do tego czasu jestem bezbronny :-]

    Z szacunkiem i respektem chylę czoła podwójnej Pani magister - nie wiem czy
    starczy mi sił by dokonać tego samego :)
    Mam ppytanie - czy wiesz może..czy drugie studia dają mi ubezpieczenie
    studenckie? czy już nie? Np czy mogę wykonywać prace na zlecenie jak
    dotychczcas? Nie wiesz jak to jest? Czy ubezpieczenie płacić za mnie będzie
    uniwerek? Na dziekance?(legitymcje mam podbitą do wrzesnia 2004).

    39.5...
  • bubster 30.03.04, 11:04


    > Dziękuję Ci najmocniej Bubstuś :)
    polecam się na przyszłość :-)

    > Nie opieprzaj mnie przynajmniej do czasu kiedy nie wyliżę się całkowicie z
    > postudyjnej depresji :-] Do tego czasu jestem bezbronny :-]
    oki :-) moja złośliwośc może poczekać :-)


    > Mam pytanie - czy wiesz może..czy drugie studia dają mi ubezpieczenie
    > studenckie? czy już nie? Np czy mogę wykonywać prace na zlecenie jak
    > dotychczcas? Nie wiesz jak to jest? Czy ubezpieczenie płacić za mnie będzie
    > uniwerek? Na dziekance?(legitymcje mam podbitą do wrzesnia 2004).
    hmmmm, ja studiowałam obydwa kierunki równolegle, ale teraz studiuje
    podyplomowo i mam legitymację studencką - mogę z niej korzystać do 26 roku życia
    (to niecały rok, starzeję się niestety...), pomimo nawet tego, że nie jest to
    legitymacja polskiej uczelni
    więc wydaje mi się, że do 26 roku życia na pewno przysługuje Ci pełnia praw
    studenckich z legitymacji o ile jest ważna, więc pewnie ubezpieczenie też
    ale lepiej może zapytaj w dziekanacie - ja w końcu pracuje i ubezpieczenie mam
    związane ze stosunkiem pracy

    >
    > 39.5...
    uuuups, to ja tyle po "krojeniu" nie miałam
    mam nadzieje, że to nerwy
    ale na pewno Cie osłabiły, więc nie szarżuj, co bys się na obronę nie przeziebił
    jeszcze raz powodzenia
    trymam kciuki, bedzie dobrze
    pozdrawiam


    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: Sprawdz... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 31.03.04, 00:22
    Poza urodzinami oraz nawiedzeniem fragmentu Orlej Perci dziś jest najważniejszy
    dzień mojego dotychczasowego życia. Większość Szanownych forumowiczek ma taki
    dzień już za sobą, inne ku niemu zmierzają krokami, mnie spotkał właśnie dziś -
    w środę 31 marca 2004 anno domini. Nie zważając na moją egzaltację i utratę
    dystansu poprzez uprawianie prywaty uprzejmie proszę wszystkich, którzy wierzą
    w Boga o 3 sekundowy paciorek w mojej intencji. Tych, którzy nie wierzą, lub
    agnostyków proszę, jeśli życzą mi dobrze - o 3 sekundową pozytywną myśl :-]
    Grzesznikiem bowiem będąc i słabym potomkiem Adama w chwilach ważkich
    potrzebuję wsparcia braci i sióstr blizkich memu sercu :-]
    Obiecuję ponownie nie dręczyć tego typu personalną żebraniną przez conajmniej
    kolejne 4 lata :-], kiedy to raczej nie będzie tego wątku. Wszystkim
    dobrodzeijom i dobrym wróżkom serdecznie dziękuję. W dziękczynną nocno-dzienną
    pieszą wędrówkę, jeśli wszystko pójdzie dobrze obiecuję udać się w ciągu
    najbliżczych dni. Do boju!


  • Gość: Hobbit IP: 195.94.201.* 31.03.04, 08:48
    !!!
    POWODZENIA :)
  • Gość: S IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 00:37
    Dziękuję Hobituś!!!!!!!Dziękuję!!! Brykam z radości niczym kucyk z szyldu
    stodoły pod Rozbrykanym kucykiem :-]
  • bubster 31.03.04, 16:42
    ja wierzę w Boga, ale formułek klepać nie lubię, pomodlę się własnmi słowami (o
    ile już nie za późno, bo prawie 17)
    daj znać jak Ci poszło!
    koniecznie!
    pozdrawiam
    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: S. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 00:35
    Dziękuję Ci 1000000000000000000- krotnie ::):):) Za pamięć, za własne słowa, za
    mail :-]!!!!!


    P.S. Nutella już pusta :-] Teraz będę chodzić po Warszawie i cieszył się niczym
    dziecko :-] !!!! A za kilka dni w drogę!! :-] Dziękuję!!
  • bubster 01.04.04, 07:05
    Gratulacje Panu Mgr Inż!
    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: S IP: *.ii.pw.edu.pl 02.04.04, 15:16
    Dziękuję serdecznie :):):):) Bardzo miło, jak w nowej pracy?:)
  • bubster 02.04.04, 19:59
    na razie git :-)
    spoko ekipa ludzi w zespole, fajna szefowa zespołu, wychodzę o czasie :-)
    ale pożyjemy, zobaczymy :-)


    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: asia IP: 158.75.30.* 31.03.04, 16:47
    mam nadzieje, ze nie pomylilam daty, - w srode popoludniu....
  • Gość: S IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 00:31
    nie pomyliłaś!!!!!Dziękuję!!!!! Wszystko się przydało - Twoja dobra myśl
    również!!!!


    6 lat studiów w tym 4 ciężkiej harówki - wzloty, więcej upadków, ból i pot -
    dziś zamknęło się klamrą. Przede mną Nowa Nadzieja i nowe wyzwania. Czy stanę
    się bezwolną maszynką do robienia pieniędzy czy idealistą bez grosza, w
    podartych spodniach... Czas pokaże. Teraz jest czas dziękczynienia :-]
  • Gość: S.. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 00:20
    Słodkie, dobre, niezdrowe ale mam to gdzieś :-] Siedzę właśnie w białej
    koszuli i spodniach od garnituru opychając się Nutellą!! Zjem ją całą!!
    Wiecie..nasłuchacie się teraz truizmów ale trudno. Po pierwsze wszystkim
    serdecznie ponownie dziękuję!!! Bez wsparcia ludzi dobrej woli i myśli
    czułbym się osamotniony - to mi pomogło!! Z Bożym i Waszym wsparciem wygłosiłem
    prezentację, odpowiedziałem na pytania (niektóre nie bez trudu) i zasiliłem
    szeregi szczęsliwych, acz bezrobotnych absolwentów wydz..hm...,a co mi tam...
    EiTI PW :-]

    Na obronę komputer przytargałem w wielkiej walizie, która postawiona na peronie
    w metrze samopas natychmiast wzbudziłaby podejrzenie.

    Teraz muszę to wszystko ogarnąć - zdefiniować ponownie swe cele życiowe (poza
    najważniejszym niezmiennym), ustalic plan działania, a przede wszystkim
    odespać :-] Nie umiem wiele więcej napisać bo jestem pijany z radości, jeszcze
    raz dziękuję!!!




  • Gość: S. IP: *.ii.pw.edu.pl 02.04.04, 14:43
    Jeśli nikt mnie nie powstrzyma a pogoda się utrzyma wyjdę dziś w nocy i będę
    szedł, szedł tak by dojść jak najdalej. Gdy będę już padał ze zmęczenia na pysk
    postaram się pójść jeszcze dalej :-] Jeśli nikt mnie nie zabije po drodze mam
    nadzieję wrócić do domu jutro późnym wieczorem...

    Spodziewane straty: obtarte nogi, opcjonalne wycieńczenie, zakwasy w stawach,
    niedzielny bezruch - ewentualne odchorowanie.

    Niespodziewane straty: lepiej nie myśleć :-]

    Spodziewane zyski: 1)Przedsiębwzięcie dziękczynne da mi dystans do tego co na
    zawsze zostawiam i tego co przede mną.
    2) Zbadanie granic możliwości własnego ciała i ducha.
    3) Dobry substyt upicia się na zakończenie studiów.
    ...

    Marszruta: lewym brzegiem Wisły, przez Kampinos, jak najdalej na północ w
    kierunku Płocka. Pieszo.


    Jeśli nie jesteś zmęczona moimi prośbami o wsparcie poproszę i tym razem o dobrą
    myśl by nic złego mi się nie przytrafiło.
    :):) :-]

  • bubster 02.04.04, 19:57
    > myśl by nic złego mi się nie przytrafiło.
    > :):) :-]
    >

    ok
    masz to jak w szawajcarskim banku
    daj znać "po" jak było
    pozdro
    B



    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: S IP: *.waw.pl 13.04.04, 22:03
    To już prawie tydzień temu..Ale wreszczie znajduję czas by odpowiedzieć :-]
    Dziękuję.

    żyję. Pięknie jest.
  • Gość: Hobbit IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.04, 13:37
    gratuluję sukcesu :))
    a co do wyprawy... prawdziwy wariat z ciebie :) ale najwidoczniej świat
    potrzebuje też takich ludzi.
    Z całych sił życzę aby plany się ziściły.

    Hobbit
    "idę tam gdzie idę, nie idę gdzie nie idę
    idę tam gdzie lubię nie idę gdzie nie lubię..."
  • Gość: S IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 13.04.04, 22:13
    Przepraszam, ze dopiero teraz ale tak wyszło :-]

    y nie wiem czy świat potrzebuje takich ludzi - chciałbym być potrzebny.
    Mam ambicję by dać conajmniej tyle ile dostałem, a nawet więcej :-]!

    Plany się ziściły - pokonałem ból i obawy i mimo fatalnego początku i średniego
    końca całą wyprawę uznaję za fantastyczną przygodę :-]!! Dziękuję za dobre
    słowo!!!

  • atrakcyjny_prosiak 03.04.04, 15:42
    Chciałem powiedzieć, że Sprawdź wędruje i jest bardzo dzielny.
    Pozdrawiam wszystkie obudzone wiosną serca :)
  • Gość: S IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 13.04.04, 22:30
    :-] Dzięuję Druhu - mimo licznych obowiązków nie zapomniałeś o samotnym
    tułaczu.

    Nadejdzie dzień gdy razem we trzech będziem dzielić się smakiem przygody!!
  • Gość: S IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 06.04.04, 10:02
    Miniona sobota
    4.40

    Zrywam się z łoża i z rozpaczą stwierdzam, że spóźniłem się 2h. Jest już prawie
    świt, a miałem iść w nocy :( Właśnie tu przydało się uprzednie rozgłoszenie na
    lewo i prawo moich sobotnich planów - to taki kurek psychicznego
    bezpieczeństwa. Gdybym nikomu nie powiedział o wyprawie najpewniej wróciłbym do
    łóżka i odłożył wyprawę na kiedy indziej.

    około 7.00 byłem już na wysokości obrzeży Puszczy Kampinoskiej.

    Czy zachwiciło Cię kiedyś piękno przyrody, tak że poczułaś/eś szczęśce? :-] Ja
    tego właśnie doświadczyłem!!!! Coś fantastycznego. Tylko ja i szum lasu. Bez
    internetu, bez reklam, bez mediów, bez informacji. Bytność w lesie była
    doskonałą okazją do spojrzenia z dystansu na wszystko to co zostawiłem za sobą.
    Za możliwość tę dziękuję przede wszystkim Bogu - gdyż bez jego pomocy nie
    byłoby mi dane dostrzec celów wykraczających poza dolne warstwy piramidy
    potrzeb Maslowa.

    Muszę zmykać. Dokończę póżniej.


  • bubster 06.04.04, 19:43
    >>
    > Czy zachwiciło Cię kiedyś piękno przyrody, tak że poczułaś/eś szczęśce? :-]

    tak, w górach, nawet mi sie cośtam o tym napisało

    > Ja
    > tego właśnie doświadczyłem!!!! Coś fantastycznego. Tylko ja i szum lasu. Bez
    > internetu, bez reklam, bez mediów, bez informacji. Bytność w lesie była
    > doskonałą okazją do spojrzenia z dystansu na wszystko to co zostawiłem za
    sobą.
    >

    o ja też chcę!
    a nie siedzieć do 23 w pracy...

    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: S IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 13.04.04, 22:32
    hm..23 to rzeczywiscie dość poźno :(

    A w sobotę i niedziele się nie da?:(
  • bubster 14.04.04, 13:52
    w góry z Wawy? na dzień ino?
    hmmm... często mam wtedy szkolenie, czy jak kto woli studia podyplomowe
    jak nie jestesm na szkoleniu to się uczę i/lub odsypiam tydzień i/lub wreszcie
    kupuje coś do jedzenia itd

    taki żywot japiszona...

    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: S. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 15.04.04, 01:02
    Czy jesteś szczęsliwa?
  • bubster 15.04.04, 09:54
    oj widzę zę nie zrozumiałeś co napisałam...

    tak, jestem szczęśliwa, dopięłam swego

    moim narzekaniem się nie przejmuj
    ten model tak ma :-)


    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: S IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 08.04.04, 17:08
    sprawdź ma pracę :-] To wielka chwila dla Sprawdzia.

    W zawiązku z tym mam propozycję adresowaną do wszystkich, którzy mają pracę
    lub ,któzy mają trochę wolnych pieniędzy:

    Plan jest następujący: idziemy grupką w sobotę lub w niedzielę na miasto. W
    kieszeni mamy pieniądze. Ja planuję mieć np. 200zł w banknotach po 50zł.

    Odnajdujemy staruszka grzebiącego w śmietniku lub wyglądającego na prawdziwego
    i nieudawanego żebraka, próbujemy nawiązać z nim rozmowę..a po wstępnym
    rozpoznaniu najpierw kupujemy mu torbę jedzenia a potem wręczamy banknocik :-]
    Niech się cieszy!! Zawsze o tym marzyłem!!! :-]

    Planowany termin: Za miesiąc gdy dostanę pierwszą wypłatę...chyba ,że mnie
    wywalą :-]

    Kto reflektuje?


  • bubster 08.04.04, 19:24
    jaką masz gwarancje, że facet nie będzie chciał po prostu kasy na wódkę?

    a tak btw - gratuluje pracy!

    może się pochwal gdzie i na jakim stanowisku?

    pozdr
  • Gość: S IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 13.04.04, 22:41
    Zadnej...Ale od tego mam rozum by myśleć i oczy by widzieć. Piszesz się?:)

    > może się pochwal gdzie i na jakim stanowisku?
    >
    Stanowisko? Klepacz. Przejściówka choć jak na skromne ambicje Sprawdzia nawet
    interesująca rzecz. Pochwalę się jak mnie nie wywalą :-]

    Pozdrawiam wzajemnie.

  • bubster 14.04.04, 13:49
    > Zadnej...Ale od tego mam rozum by myśleć i oczy by widzieć. Piszesz się?:)
    pożyjem, obaczym

    > Stanowisko? Klepacz.
    czyli wprowadzanie danych?

    Przejściówka choć jak na skromne ambicje Sprawdzia nawet
    > interesująca rzecz. Pochwalę się jak mnie nie wywalą :-]
    >
    wprowadzanie danych jest interesujące?
    no może zalezy jakich danych :-)

    pozdr


    > Pozdrawiam wzajemnie.
    >


    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: Hobbit IP: 195.94.201.* 14.04.04, 09:01
    Witam po krótkiej Wielkanocno-chorobowej przerwie :)
    Cieszę się, że wyprawa się udała. Że nikt Cię nie obrabował, pobił i nie
    skrzywdził w żaden inny sposób.
    Gratuluję również nowej pracy. Zawsze gdy ja dostawałam pracę cieszyłam się
    jakby mi ktoś w kieszeń narobił :)))))
    Pomysł z rozdawaniem pieniędzy jest piękny, miłosierny i naprawdę uroczy, ale
    nie przyłączę się z paru względów...

    pozdrawiam wszystkich wiosennie i bardzo radośnie :)
    H.
  • Gość: S. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 15.04.04, 01:01
    Witaj :)

    Mam nadzieje ,ze czujesz sie juz lepiej :)
    Dziekuje za miłe słowa - ciesze się zatem i ja... z tym, ze chce moc sie
    cieszyc tez z innych rzeczy. Musze znalezc formule na oszczedzanie czasu.

    Nie przyłaczysz się...No trudno. A na spacer kolezenski? :-]

  • Gość: Hobbit IP: 195.94.201.* 15.04.04, 14:43
    YO! :))))
    >Musze znalezc formule na oszczedzanie czasu.
    o ja też! Koniecznie!!!

    >A na spacer kolezenski? :-]
    Śmiała propozycja. Szczerze ci odpowiem, że nie wiem. Szersza odp. na maila if
    you want.

    Hobbit
    "Kto wie... Gdzie światło świecić zaczyna Kto wie...
    Kto wie... Gdzie szczęśliwości kraina Kto wie...
    Kto wie... Kto tak mądry, że powie Kto wie...
    Kto wie... Gdzie kara, a gdzie wina......."
  • dziewczyna_mickiewicza 15.04.04, 16:35
    tak sie zastanawiam, po co to pisze... ale, kto wie? mozem ijam sie wlasnie z
    przeznaczeniem? po wstpenym stwierdzeniu, ze spelniam twoje warunki kobiety
    idealnej, nalezaloby przedstawic moj zestaw cech, co by mozna bylo ocenic, czy
    ta transakcyjna znajomosc bylaby dla mnie rowniez przyjemna (choc pewnie by
    bylo..lubie poznawac nowych ludzi, jakkolwiek daleko im do idealu...)
    a wiec.. staw czolo temu, co ponizej..

    intelekt na miare sylvii plath, przelamany bystroscia i spostrzegawczoscia
    simeone de beauvoir
    drapieznosc spojrzenia angeliny j.
    poczucie humoru duze, od czasu do czasu zabarwione typem monty pythonowskiego:)
    usmiech promienny, szeroki, cieply, rozpedzajacy zyciowe chmury
    oczy paolo maldiniego - duze, blekitne, ciekawskie...takie, w ktorych chce sie
    utonac...
    gracja ruchow... i umiejetnosc tanczenia (tango mile widziane, moze byc
    wymiennie salsa)
    osobowosc wyrazista, o mocnych konturach
    poetycka dusza (wzorcowa: ted hughes)
    pasja, niekoniecznie bliska tematycznie mojej
    chec poznawania swiata
    cialo... cialo idealne to bohater brada p. w fight clubie... + minimum 182 cm
    wzrostu (mam slabosc do szpilek...)
    doswiadczenie bohatera 9&1/2 tygodnia;)
    kobieca delikatnosc dotyku przelamana meska surowoscia
    cierpliwosc aniola
    pewnosc siebie na miare kopernika
    talent do spiewania kolysanek (hipnotyzujaco, jak ryan adams)
    lekka melancholie charakteru i niedbalosc w glosie
    troche z wariata (cos w okolicach johnny'ego knoxville'a)
    seksapil - vide monica belluci (meski odpowiednik)
    wyczucie gustu i dobrego smaku
    szarmanckosc
    wrodzony instynkt ojcowski - chcialabym za jakis czas adoptowac dziecko

    a oprocz tego, co powyzej, musialby..
    mowic tak, ze chcialabym go sluchac
    sluchac tak, ze chcialabym mu opowiadac rzeczy, ktorych nikomu wczesniej nie
    powiedzialam
    dotykac mnie tak, zebym czula, jakby mezczyzna dotykal mnie po raz pierwszy

    wtedy dam sie uwiesc, zostane zauroczona totalnie, zatrace sie w nim
    bezgranicznie
    a jesli do tego uczlowieczy go kilka drobnych wad...bardzo mozliwe, ze zakocham
    sie po konce moich ciemnych wlosow...

    to jak, Panie Wymagajacy? jak pan wypada w konfrontacji z powyzszym?
    :)
    pozdrawiam serdecznie

    ---
    "be a good boy
    push a little farther now
    that wasn't fast enough
    to make us happy
    we'll love you just the way you are if you're perfect"
  • Gość: S IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 15.04.04, 22:37
    :-] Jestem ostatnio podatny na pokusy. To kwestia intensywnych życiowych
    przemian. Zainteresowałaś mnie formą, bo treść na tym etapie jest
    nieweryfikowalna. Chwytam spławik...


    Czekam.
  • dziewczyna_mickiewicza 15.04.04, 22:47
    czyli, jak rozumiem...chwilowy przerost formy nad trescia..? a na co teraz
    czekasz..bo telepatia nie dziala przez to lacze i nie jestem w stanie
    przewidziec twoich oczekiwan ;)
    pozdrawiam
    --
    "be a good boy
    push a little farther now
    that wasn't fast enough
    to make us happy
    we'll love you just the way you are if you're perfect"
  • Gość: S IP: *.eracent.pl / *.acn.waw.pl 16.04.04, 08:35
    Piekny dzien :-]
  • dziewczyna_mickiewicza 16.04.04, 08:37
    piekny, a owszem. bez dwoch zdan:)
    nadal czekasz?
    --
    "be a good boy
    push a little farther now
    that wasn't fast enough
    to make us happy
    we'll love you just the way you are if you're perfect"
  • elzae 17.04.04, 20:57
    Przeczytałam.
    Ufff.
    Główny bohater kiczowaty i pusty.
    Przerost formy nad trescią permanentna.
    Bohaterki poboczne bywały cudowne.

    Ale jeden z motywów ostatnich przebił wszystko.
    Pomysł z rozdawaniem pieniędzy i przyznanie się że zawsze o tym marzył to
    niestety infantylizm na skalę 100%.

    Nie sztuka pomagać jak się ma to po pierwsze.
    Po drugie jednorazową pomoc ci ludzie mają.

    Dać jest łatwo i nic tu godnego,rozdawać niegodne a taka forma jaką tu opisałeś
    to wręcz żenujące.
    Że też żadna z Pań Cię nie wyśmiała.

    Nie jesteś chłopięcy czy rozbrajający.
    W tym przypadku jesteś po prostu głupi.

    Żałosne
  • bubster 17.04.04, 23:38
    > Bohaterki poboczne bywały cudowne.

    mnie sie podobała Nitka
    szkoda że jej już nie ma

    > to wręcz żenujące.
    > Że też żadna z Pań Cię nie wyśmiała.
    >

    powinno sie dawać wędkę a nie rybę ale wiesz jak trudno wielu ludziom jest dać
    choćby rybę? a co dopiero wędkę...

  • Gość: Hobbit IP: 195.94.201.* 19.04.04, 08:39
    Łatwo jest oceniać innych. Trudniej ich nie oceniać i przyjąć takimi jacy są.
    Jest jaki jest. To jego pieniądze, może zrobić z nimi co chce. Nie uważam tego
    za głupie. Może raczej za nieskuteczny sposób pomocy, ale na pewno nie jest to
    głupota.
    Pomaganie innym nigdy nie było dla mnie głupotą, a już tym bardziej
    altruistyczne.
    Trzeba spoglądać trochę dalej niż czubek własnego nosa...

    serdecznie pozdrawiam,
    H.
  • Gość: bogna IP: *.blueyonder.co.uk 18.04.04, 01:33
    Jakkolwiek to nie zabrzmi mam ochote poznac mezczyzne obdarzonego nastepujacymi
    cechami:
    A) fizycznymi:
    1)ma byc super
    2)szczuply, jego sylwetka ma przedstawiac trojkat ustawiony do gory nogami
    3)wysoki od 170 -200
    B) psychicznym:
    1) inteligentny, nie ma ogladac "Psow" drapiac sie po jajcach i popijac piwka
    2) ma wiedziec co to znaczy miec okres, cellulit, zmarszczki i jak z tym walczyc
    3) ma miec swiadomosc, ze jego uroda przeminie
    4) ma miec poczucie humoru ( nie tylko ogladajac bundich)
    c) pozostale cechy:
    mam to gdzies czy pali
    czy wierzy i w kogo mam tym bardziej gdzies , ma byc dobrym czlowiekiem
    moze mieszkac w Kaczych Dolach
    wiek XXI
    zwiazki mnie nie interesuja o ile mnie nie dotycza
    ma gotowac, sprzatac i chowac dzieci
    D) idealny kandydat powinien :
    byc typem idealisty - ma robic tak, zeby mi bylo milo
    co do temperamentu - ma byc silny jak trzeba i ugodny jak trzeba
    co do sprw zasadniczych - aborcja go nie interesuje, bo sam dba o to, zeby nie
    stac sie ojcem niechcianych dzieci
    eutanazja - wolalby zdechnac jak pies niz zyc jak roslinka i patrzec jak
    najblizsi cierpia
    kara smierci - pedofili - uciac im jajca
    homoseksualisci - niech robia co chca i jak chca

    zainteresowania :
    wszechstronne
    moj kandydat ma miec awersje do zakupow
    poza tym MA MIEC SKLONNOSC DO ROZMOW NA POZIOMIE , NA TEMAT SZTUKI I FILMU


    nie dodalam na koniec....jego czlonek ma miec nie mniej niz 20 cm we wzwodzie
    pozdrawiam i czekam na oferty
  • Gość: S IP: *.eracent.pl / *.acn.waw.pl 19.04.04, 17:35
    Witam

    > Jakkolwiek to nie zabrzmi mam ochote poznac mezczyzne obdarzonego
    >nastepujacymi
    >
    > cechami:

    ZAmieniam sie we wzrok :-]


    > A) fizycznymi:
    > 1)ma byc super

    No ,ba!!! JESTEM!! Bardzo super. Hiper. Trendy. Cool. (:-]


    > 2)szczuply, jego sylwetka ma przedstawiac trojkat ustawiony do gory nogami

    Aaaa, nie precyzyjne okreslenie, bo trojkad do gory nogami wzgledem jakiego
    jego poczatkowego polozenia? :-] Ale wiem o co Ci chodzi, hm. No nie wiem. Moge
    zaoferowac co najwyzej trojkacik :-]

    > 3)wysoki od 170 -200

    tak.

    > B) psychicznym:
    > 1) inteligentny, nie ma ogladac "Psow"


    Ogladalem raz kiedys - odpadam? :)

    > drapiac sie po jajcach i popijac piwka

    Tylko gdy nikt nie widzi. ;-]


    > 2) ma wiedziec co to znaczy miec okres, cellulit, zmarszczki i jak z tym
    walczyc


    . Okres - wiem.
    To odcinek czasu. :-]

    celluiit - to klopot ze skora.

    zmarszczki - hm.. :-] NIe przeceniaj mnie.


    > 3) ma miec swiadomosc, ze jego uroda przeminie

    O!. Mam!!. Ale bedzie przemijac wolniej niz Twoja , Niewiasto :-] Czyz to nie
    pocieszajace?

    > 4) ma miec poczucie humoru ( nie tylko ogladajac bundich)

    Jasne, ze mam. Popatrz nawet okazuje Ci je w niezdrarny sposob :-]


    > c) pozostale cechy:
    > mam to gdzies czy pali

    Nie pale.


    > czy wierzy i w kogo mam tym bardziej gdzies

    o! Szkoda. Ja tego nie mam gdzies.

    >, ma byc dobrym czlowiekiem

    Jestem. (i skromnym w dodatku :)

    > moze mieszkac w Kaczych Dolach


    Mieszkam.

    > wiek XXI
    > zwiazki mnie nie interesuja o ile mnie nie dotycza

    Dobrze.

    > ma gotowac, sprzatac i chowac dzieci

    Dobrze, ale nie sam.

    > D) idealny kandydat powinien :
    > byc typem idealisty - ma robic tak, zeby mi bylo milo


    Dobrze, ale... Jestes pewna ,ze do tego sprowadza sie bycie idealista? :-]



    > co do temperamentu - ma byc silny jak trzeba i ugodny jak trzeba


    Dobrze...Ale wiesz.. to bardzo trudno weryfikowalne wymaganie. Malo konkretne.

    > co do sprw zasadniczych - aborcja go nie interesuje, bo sam dba o to, zeby
    nie
    > stac sie ojcem niechcianych dzieci


    Dbam.

    > eutanazja - wolalby zdechnac jak pies niz zyc jak roslinka i patrzec jak
    > najblizsi cierpia

    Nie, Duszko. Cierpienie ma swoj sens. W to wierze, wszak jestem idealista. :-]
    Patyk ma dwa konce jak widzisz.


    > kara smierci - pedofili - uciac im jajca


    Jasne!!!!!!!!!!!!

    A jesli pedofil - morderca - to do kamieniolomow w najlepszym razie dozywotnio


    > homoseksualisci - niech robia co chca i jak chca


    Byle nie adoptowali dzieci.
    >
    > zainteresowania :
    > wszechstronne


    Tak.


    > moj kandydat ma miec awersje do zakupow


    Mam umiarkowana - ciesze sie ,ze to doceniasz :-]


    > poza tym MA MIEC SKLONNOSC DO ROZMOW NA POZIOMIE , NA TEMAT SZTUKI I FILMU


    Mam zdecydowanie. Choc oboje wiemy, ze rozmowy na poziomie mozna prowadzic
    rowniez na tematy niezwiazane ze sztuka i filmem.


    >
    > nie dodalam na koniec....jego czlonek ma miec nie mniej niz 20 cm we wzwodzie
    > pozdrawiam i czekam na oferty


    :-] Dowcipna. Jestem w pracy, wiec pozwolisz, ze nie bede tu dokonywac
    pomiarow.


    Pozdrawiam.... O ile to nie dowcip to nic z tego nie bedzie w naszym
    przypadku ;-]
    Tym nie mniej rozbawilas mnie. :-)
  • bubster 20.04.04, 19:01
    > > drapiac sie po jajcach i popijac piwka
    >
    > Tylko gdy nikt nie widzi. ;-]
    sie drapiesz czy pijesz?

    >
    > > 3) ma miec swiadomosc, ze jego uroda przeminie
    >
    > O!. Mam!!. Ale bedzie przemijac wolniej niz Twoja , Niewiasto :-]
    G... PRAWDA!

    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: S IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.04.04, 21:44
    bubster napisała:

    > > > drapiac sie po jajcach i popijac piwka
    > >
    > > Tylko gdy nikt nie widzi. ;-]
    > sie drapiesz czy pijesz?

    I jedno i drugie. Godzinami ;-]


    > > O!. Mam!!. Ale bedzie przemijac wolniej niz Twoja , Niewiasto :-]
    > G... PRAWDA!

    Nie bądź wulgarna Bubstuś... Pogódź się z faktami ;-]

    >
  • bubster 23.04.04, 22:20
    > > > Tylko gdy nikt nie widzi. ;-]
    > > sie drapiesz czy pijesz?
    >
    > I jedno i drugie. Godzinami ;-]
    to po pewnym czasie musi bolec....

    >
    >
    > > > O!. Mam!!. Ale bedzie przemijac wolniej niz Twoja , Niewiasto :-]
    > > G... PRAWDA!
    >
    > Nie bądź wulgarna Bubstuś
    oooo! głodnemu chleb na myśli!
    skąd wiesz co g. oznacza?


    ... Pogódź się z faktami ;-]
    to nie fakty tylko Twoja ich interpretacja

    :-PPP


    >
    > >


    --
    _____________________________________
    komu dzisiaj chcecie dać w du..?
    Forum Bez Myśli Przewodniej...
  • Gość: mika IP: *.udn.pl 18.04.04, 15:56
    Ehhhh....Ideałem mężczyzny jest kobieta, której nie może znaleźć (A. Musset)
  • Gość: S IP: *.eracent.pl / *.acn.waw.pl 19.04.04, 17:36
    Witaj.

    Jest sporo racji w tym zdaniu. Wierze jednak, ze nie znajdzie zastosowania w
    moim przypadku :-)


    Pozdrawiam.
  • Gość: mAnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 00:01
    Myślę,że biura matrymonialne powinny na przykładzie twojej listy wymagań
    formułować kwestionariusze ;) jest całkiem sympatyczna.

    Gratuluje imponujących rozmiarów forumowego wątku, udało ci się wywołać całkiem
    niezły wirtualny dyskurs - czy odbywają się w tej dziedzinie jakieś
    konkursy...może warto by było...? (nie ironizuje, to sztuka zainteresować czymś
    ludzi...tzn. ok zaznaczam, że należałoby wprowadzić pewną kategoryzację tych
    zainteresowań- trąci faszyzmem, eee nie mówię o wartościowaniu ;)

    Gratuluje koncepcji, i precyzji w formułowaniu oczekiwań - mam wrażenie, że
    każdy nosi w sobie dość precyzyjny obraz takiej "drugiej połówki", tylko
    desperaci biorą co dają...

    Pozdrawiam.
  • Gość: S IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 21.05.04, 23:13
    > Myślę,że biura matrymonialne powinny na przykładzie twojej listy wymagań
    > formułować kwestionariusze ;) jest całkiem sympatyczna.

    :-] Dziękuję... Biura matrymonialne szybko by splajtowały gdyby posłużyły się
    tym schematem.:-)

    Gratuluje imponujących rozmiarów forumowego wątku, udało ci się wywołać całkiem

    > niezły wirtualny dyskurs - czy odbywają się w tej dziedzinie jakieś
    > konkursy...może warto by było...?
    Może.. W sumie dane mi tu było (i jest) spotykać wspaniałe osoby, co prawda
    powierzchownie, lecz to wystarczyło bym odczuł wielką radość z tego faktu.

    > ludzi...tzn. ok zaznaczam, że należałoby wprowadzić pewną kategoryzację tych
    > zainteresowań- trąci faszyzmem, eee nie mówię o wartościowaniu ;)

    :-]


    > Gratuluje koncepcji, i precyzji w formułowaniu oczekiwań

    Dziękuję grzecznie :-)

    - mam wrażenie, że
    > każdy nosi w sobie dość precyzyjny obraz takiej "drugiej połówki", tylko
    > desperaci biorą co dają...

    Trudno mi to powiedzieć... Każdy medal ma dwie strony. Ten ma je również :-)
    Tym nie mniej cieszę się, za życzliwe słowo.

    >
    > Pozdrawiam.

  • gaz.gaz.gaz.na.ulicach 20.04.04, 00:06
    Niezly jest. Wybral forum uroda, bo uznal, ze tu kobiety tylko czekaja na pana
    z bezczelnym koncertem zyczen:)



    --
    "Oswiecim zaczyna sie wszedzie tam, gdzie czlowiek pomysli - to tylko
    zwierzeta" - Theodor Adorno

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19742
  • Gość: S IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 21.05.04, 23:03
    :-]
  • gaz.gaz.gaz.na.ulicach 20.04.04, 00:10
    Niestety, zapomnial, ze proporcje miedzy plciami w Internecie wciaz wypadaja na
    korzysc mezczyzn (jest ich kilkakrotnie wiecej) a zatem : pokorniej, ksiaze.
    Raczej o wlasnych cechach napisac i czekac co laskawie splynie.


    --
    "Oswiecim zaczyna sie wszedzie tam, gdzie czlowiek pomysli - to tylko
    zwierzeta" - Theodor Adorno

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19742
  • Gość: S IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 21.05.04, 23:06
    Te proporcje nie dotyczą tego forum bystra Białogłowo :-]
    Własne cechy wyłuska ta odpowiednia.
    Bywaj zdrowa :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka