Dodaj do ulubionych

Na co warto wydać? A na czym oszczędzać?

19.02.07, 15:14
Zainspirował mnie artykuł w lutowym numerze ELLE.

W Elle propozycje są następujące:
* Perfumy - drogie
* Kosmetyki do twarzy
tańsze: produkt do oczyszczania, tonik, kosmetyk do demakijażu oczu, maseczka, peeling
droższe: krem nawilżający, krem pod oczy, serum
* Kosmetyki do ciała
tańsze: żel pod prysznic, peeling, balsam
droższe: olejki
* Makijaż
tańsze: lakier do paznokci, kredka do oczu, cienie do powiek, szminka, błyszczyk
droższe: podkład, puder, korektor, tusz
* Włosy
tańsze: lakier, żel
droższe: szampon, odżywka, maska, szczotka, prostownice, lokówki, suszarki

Jak wy uważacie, na jaki kosmetyk warto wydać więcej pieniędzy, a co można kupić takie? Napiszcie dlaczego. Przykłady kosmetyków mile widziane.


PS: Nie chcę, żeby z tego wątku zrobił się drugi "Kto kupuje bardzo drogie kosmetyki?" dlatego proszę, nie krytykujcie innych.
Edytor zaawansowany
  • 19.02.07, 15:22
    Wyższa półka:
    podkład, tusz, puder, róż, korektor (to cała moja kolorówka)
    krem na dzień i na noc, maseczki, peelingi do ciała i do twarzy, tonik.

    Średnia półka:
    Lakier do włosów, pianka, szampon, odżywka (Używam Tigi)

    Niższa półka: żel do zmywania makijażu, mleczko do demakijażu, żel pod
    prysznic, płyn do kąpieli (czyli wychodzi na to że wszystko co do mycia) -
    kupuję w supermarkecie
  • 19.02.07, 15:28
    aaa nie czytałam tego arytukułu ale dokłądnie tak kupuję kosmetyki

    --
    "-Gdybyś nie był takim dupkiem, byłbyś niezłym facetem!
    - Gdybyś nie była takim facetem, byłabyś niezłą dupą!"
  • 19.02.07, 15:31
    Też czytałam ten artykuł. Miesiąc wcześniej ukazał sie w angielskim Elle;)
    Bardzo fajny temat na wątek.
    Ja osobiście uważam że należy wydać na perfumy- to podstawa.
    Ponieważ od 15 lat walcze z trądzikiem więc dla mnie wazne są kosmetyki do make
    up'u: mam podkład i puder EL. Także puderniczke CC (jak miło jest mieć taki
    luksus w torebce:). Kosmetyki pielęgnacyjne do twarzy zmieniam teraz mam serie
    z La Roche-Posey. Ale lubie tutaj Clinica (obecnie mam maseczke oczyszczającą,
    przetestowałam wszystkie z wyższej półki w postanowiłam kupić właśnie tą). Z
    tzw selektywnych posiadam również róż konturówke szminke, tusz do rzęs mam
    tani .......i żałuje. Jak sie skończy też siegne na wyąszą pułke.
    A na czym oszczedzam: płyn pod prysznic, pianka do golenia, maszynki, pilling
    wszysko marki Rossman;)podobnie krem do ciała (trzeba wcierać systematycznie a
    nie kupować nie wiadomo co, a z tym mam kłopoty:( Szampon mam w cenie
    przyzwoitej(7zeta) odrzywke trochę droższą Karites (18 zeta). Nie maluje oczu
    na codzień wieć cienie mam H&M lakier do paznokci (jeden, mocna czerwień
    Inglot). Myśle jeszcze o maseczce nawilżającej moze cos zaproponujecie.
    Ps. Kosmetyki kupuje w momencie kiedy mi sie skończą. Szminke latem wymieniam
    na błyszczyk kupuje Loreala.
    Acha kosmetyk na wyjscie żel brokatowy do wszystkiego (czyli buzia ciało)H&M
  • 19.02.07, 15:31
    Ale po co sie powtarzac, skoro zrobili to juz w Elle, a Ty poprawilas?
    --
    Rządzi swiatem. Ale co? Kasa. A mowia, ze milosc. Milosc do kasy.
  • 19.02.07, 16:23
    Ja kupuję droższe:
    - tusz (np. Lancome (Magnifience, Hypnose, L'Extreme), słynny Dior Diorshow jak
    dla mnie to strata pieniędzy, ale Max Factor też niezły);
    - podkład
    - korektor
    Te 3 kosmetyki są dla mnie najważniejsze.
    Wiem, że szampony i odżywki droższe sa lepsze i mam zamiar teraz tylko takie
    kupować.
    A tańsze:
    - cienie
    - żel pod prysznic
    - lakier do paznokci
    - kosmetyki do pięlęgnacji twarzy
  • 19.02.07, 17:05
    Ja nie wyobrazam sobie miec tanich cienkich jakosciowo perfum, podkładu ,
    pudru , korektora, kremu do twarzy to jest absolutna podstawa kupuje tylko z
    wysokiej półki.Reszta kosmetyków roznie bo IMO kredka do oczu , błyszczyk Diora
    niekoniecznie musi byc o niebo lepszy od popularnego duzo tanszego loreala ale
    fajnie byc w posiadaniu takich kosmetycznych cacek wiec nie ukrywam kupuje ale
    to nie jest koniecznosc jedynie fanaberia.
  • 19.02.07, 18:03
    Dodam jeszcze, że do z droższych kosmetyków to kupuję perfumy. Nikt mnie nie
    przekona, że tanie perfumy, czyli takie do ok. 100 zł są dobre, wyjątkiem jest
    Elizabeth Arden, Green Tea - mój hit, i nie kosztuje teraz więcej niż 100 zł.
  • 19.02.07, 17:36
    Według mnie najważniejszy jest krem pod oczy (moja teoria - jakiś z górnej
    półki, ewentualnie dobry z apteki) oraz krem na dzien i na noc (ja kupuję la
    roche-posay lub declare), pozostałe kosmetyki to kwestia posiadanych pieniędzy
    (moja teoria - dobry tusz do rzęs niestety musi kosztować i nie wierzę w tanie
    wynalazki, szminka też dobra, ale np. cienie kupuję w Avonie, bo mam sprawdzone
    od lat, kosmetyki do mycia i pielęgnacji ciała mogą być np. polskiej firmy,
    podobnie do zmywania makijażu oraz maseczki, lakiery do paznokci są bardzo
    dobre firmy Inglot)Perfumy zawsze kupuję z górnej półki, bo mają trwalsze
    zapachy i wybieram np. opakowanie 75 ml, bo kosztuje tyle samo prawie, co 50 ml
    (przynajmniej na lotniskach poza Polską, gdzie często bywam i często są
    promocje).
  • 19.02.07, 18:09
    WYSOKOPółKOWO:
    - fluid, puder, korektor
    - perfumy (zawsze)
    - tusz do rzes (zawsze - wrazliwe oczy mam):(
    - szminki (blyszczyki) (rzadko)
    - cienie (rzadko)

    SREDNIO:
    - fluid (rzadko)
    - szminki (blyszczyki) - czesto
    - cienie- czesto
    - lakiery - czesto
    - kosmetyki do wlosow(szamponym odzywki, balsamy, lakiery, pianki itp.)- zawsze
    - kredki do oczu , konturowki i cala reszta kolorowki
    - produkty do demakijazu
    - balsamy do ciala
    - kremy (pod oczy, twarz itp.)
    - reszta

    NISKO:
    - czasami plyny do kapieli (sol , basam pod prysznic )
    - produkty do testowania :):):):)(np. jakis cien w kolorze ktorego nie uzywam -
    kupuje np. zielony jak zabka Inglota i sprawdzam czy wogole "mi do twarzy"w
    czyms takim)
    - czasmi lakier do pazurkow (ale tylko inglot)

    Pozycje pojawiajace sie w obu kategoriach - kupuje i takie i takie :)
    W sumie moge sie zadowolic srednia pola z dwoma wyjatkami - tusz do rzes i
    perfumy. Do tego zestawu doszedl by fluid ale... bardzo lubie revlona i max
    factor (lasting) i czesto kupuje a sa jakby nie bylo sredniopolkowe.

  • 19.02.07, 18:26
    A ja mam zupełnie inne zdanie jesli chodzi o tusze do rzes uwazam ze
    sredniopolkowe loreal i burżuje absolutnie nie ustepują tym selektywnym a
    czesto są od nich lepsze , nie przepłacałabym wiec bo wcale ta wyzsza cena nie
    gwarantuje spektakularnego efektu pobijajacego np takiego Loreala.
  • 19.02.07, 21:05
    akurat tuszy loreala nie znosze serdecznie :)
    juz predzej max factor - ale to tez nie to
    efekt na moich rzesach zalosny , a w bonusie oczy czerwone jak krolik :(

    przecwiczone juz wielokrotnie - tusz tylko "drogi" i "burzujski":)
    tez zaluje bo nieekonomicznie wychodzi :)
  • 19.02.07, 21:02
    wyższa półka:
    perfumy, tusz, konturowka do ust, krem do twarzy, tonik, antyperspirant i
    profesjonalne kosmetyki do wlosow(ale nei te najdorzesz, raczej srednia polka
    jesli chodzi o profesjonalne- glownei farouk)
    średnia półka:
    błyszczyk, fluid i puder(bo tlyko na gorsze dni),pianka do twarzy, plyn do
    demakijazu,krem pod oczy,krem do rak, lakiery do paznkokci, i mydło dove, pasta
    bledn a med.
  • 19.02.07, 21:37
    Co najbardziej rzuca się w oczy, czy inne zmysły, że jest kiepskie jakościowo? PERFUMY oczywiście, tutaj nie można nic podrobić czy sprytnie oszukać podobną mieszanką zapachową. Dlatego mało kto zaprzeczy (choć są zatwardziałe fanki pachnideł Avonu) że warto kupić perfumy z wyższej półki.

    A reszta? Kto ma z czym problem ten INWESTUJE, na razie jestem ledwo po dwudziestce, z suchą cerą dlatego wybieram kremy i kosmetyki do ciała z apteki, ale nie Vichy, cenowo oczko niżej. I jest idealnie. Za to wydaję dużo na profesjonalne kosmetyki do włosów - mam słabe, w dodatku farbowane, także muszę je solidnie odżywiać.
    Podkładu niemal nie używam, jak już to czegoś lekkiego, nawilżającego - średnia półka, byle nawilżała - styknie. Wszelakie kolorówki - to samo, ktoś mi powie że cienie Inglota są złe? ;) Tuszu do rzęs nie używam, natura mi nie poskąpiła akurat tego atrybutu, tylko na wieczór raz machnę końcówki rzęs i doskonale jak dla mnie się sprawdza najtańszy Miss Sporty bez żadnych pogrubiaczy (z 3 warstwami pogrubiajaco-wydłużająco-super-hiper tuszów wyglądam karykaturalnie, jak Twiggy).
    Nie odczuwam też potrzeby posiadania torebkowych gadżetów, błyszczyków w kształcie cukierka, kostki lodu, czy złotego breloczka z brylantami... Nie wiem w czym efekt błyszczyka, cieni, czy tuszu miałby się różnić: ekskluzywne a taki np. L'Oreal czy Bourjois? Musiałabym chyba zobaczyć na własne oczy jak moje wargi nagle ze mnie robią Angelinę czy nie tracą połysku po całym dniu użycia Diora czy Chanela, żeby miało mnie to przekonac do wydatku 100zł za opakowanko błyszczyka.

    Oczywiście mam swojego hopla, chodzi o rozświetlanie twarzy, meteoryty są nieocenione ;>
  • 19.02.07, 21:55
    Haaa;-) Ja się do tych zasad od jakiegoś czasu stosuję, jakbym sama ten artykuł
    pisała ;-D
    Ale gdybym mogła wybrać tylko jeden kosmetyk z tzw. wyższej półki, to
    wybrałabym podkład (mój faworyt chanel)

    Chyba nigdy nikt mnie nie przekona do używania drogiego toniku, no nie ma siły!
    Pozdrawiam
  • 19.02.07, 22:17
    w sumie dobrze radza w tym artykule , ale nie ze wszystkim do konca sie
    zgadzam. uwazam, ze wszystko, co przy oczach musi byc bardzo dobrej jakosci .
    sama kredki nie uzywam, byc moze istnieja dobre, niedrogie kredki (czyli nie za
    twarde i nie rozmazujace sie) ale tak naprawde, to odradzam oszczedzanie na
    cieniach do powiek. Nie rozumiem intencji autorki artykulu, ktora w tym samym
    kontekscie sugeruje drozsze tusze. Przeciez moga uczynic tyle samo dobrego czy
    zlego co cienie czy kredka...

    Pielegnacja wlosow : odzywka moze byc tansza, ale lakier czy zel - nigdy ! to
    dopiero jest tragedia dla wlosow !

    natomiast drozsza suszarka do wlosow inaczej dmucha niz podstawowa ? drozsza
    lokowka nie niszczy wlosow, bo kreci loki na zimno ? K..a, dziwny jest ten
    swiat :)))


  • 19.02.07, 22:20
    ja lyszalam ze drozsza suszarka - wysyla cos co "jonizuje powietrze"
    nie wiem za cholere co to znaczy ale ponoc nie niszczy wlosow tak jak taka
    normalna na gorace powietrze

    mam zamiar taka nabyc wiec moze sie wypowiem niedlugo czy faktycznie jest roznica :)
  • 19.02.07, 22:36
    ja mam taka z silnikiem jak tupolew, a miala byc "silence"...
    ale najladniejsze mam wlosy jak ide spac z mokrymi. budze sie z pieknymi falami
    (i katarem, ale czego sie nie robi dla urody ?;)
  • 19.02.07, 22:47
    kataru sie nie ma od spania z mokrymi wlosami, chyba ze masz alergie na srodki
    ktore uzylas do wlosow.

    Venus
  • 19.02.07, 22:50
    ja nie moge z mokrymi bo sie budze i z katarem i z mega kołtunem na glowie :(

    wiec planuje nabyc suszarke "wysokopółkowa" :)
  • 19.02.07, 22:57
    Wtrącę się w sprawie suszarki - nie wiem, czy warto kupić koniecznie najdroższą
    ,ale na pewno warto kupić taką o dużej mocy i koniecznie z zimnym nawiewem!
    Jeśli suszyć włosy to tyko zimnym (wcale nie jest takie bardzo zimne tylko
    letnie) powietrzem. Wtedy włosy nie wysuszają się i są cudownie błyszczące :)
    Sprawdziłam na sobie :)
  • 19.02.07, 22:59
    violent--green - ja chce DOBRA! :)
    moze byc i za 5 zl :) [ tiaaa... marzenia]
    wiem ze musze kupic mocna (ze 2000) bo przy moich klakach przy slabszej to
    suszylabym do ...zakichanej smierci :(
    nie wiem czy braun, philips to juz wysokapolka czy jeszcze "srednia"?
  • 20.02.07, 10:28
    to ja się wtrącę ;)
    mam Rowentę o mocy 1800, ma trzy regulacje nawiewu i trzy temperatury w tym
    również zimny nawiew, jest dosyc duża i z początku cięzko było mi się na nią
    przestawic po małych (ale też słabych) suszarkach.. ale po dłuższym stosowaniu
    stwierdzam że jest rewelacyjna a i włosy dużo lepiej wyglądają, także warto
    zainwestować troche wiecej w dobrą suszarkę :)
  • 19.02.07, 23:02
    drozsze:
    -perfumy
    - krem do twarzy
    - tonik do twarzy
    - tusz do rzes
    - cienie do powiek
    - odzywka/szampon/maska do wlosow
    - kosmetyki do opalania
    - pasta i szczoteczka do zebow:)
    - suszarka
    pudrow, podkladow nie uzywam

    tansze:
    - mydlo
    - zel pod prysznic
    - pianka do golenia
    - blyszczyk
  • 21.06.07, 18:57
    po co Ci droga szczoteczka, skoro i tak zmieniasz co 3tyg??
  • 20.02.07, 09:41
    Też planuję kupić w najbliższym czasie suszarkę, bo przy pomocy tej co mam suszenie trwa całe wieki.

    Violent_green jaką masz suszarkę? Ile mniej więcej trzeba przeznaczyć na dobrą i nie niszczącą włosów?
    Ja niestety włosy muszę myć codziennie rano, bo bardzo mi się przetłuszczają.

    A co do tej z jakimiś jonami to widziałam coś takiego na stronie Farouka. Kosztowało chyba 600 zł. Mam jednak nadzieję że uda mi się znaleźć dobrą w niższej cenie.
  • 20.02.07, 11:47
    Mam suszarkę Babyliss, zapłaciłam za nią ok 100zł, ale to było jakieś dwa lata
    temu. Na pewno nie kupiłabym nigdy suszarki za 600zł :) Nie wierzę też w cudowne
    jony czy inne cuda wysyłane przez suszarkę...
  • 20.02.07, 00:30
    w zasadzie zawsze kieruje sie skladem a nie cena.

    w efekcie z drozszych rzeczy mam: perfumy, serum z antyoksydantami

    srednia polka: kolorowka, kremy z filtrem, odzywka do wlosow, mleczko do
    zmywania twarzy, itp.

    tanie: szampon (jesli znajde lagodny i niemal bezzapachowy), mydlo, pasta do
    zebow

    Od najtanszych kosmetykow zniechecaja mnie agresywne detergenty w skladzie +
    ostre zapachy.
  • 20.02.07, 07:37
    Oczywiscie srednia,wyzsza czy niska polka to pojecie wzgledne i kazdy bedzie
    inaczej ocenial jakosc czy cene kosmetykow. Przedsatwie jednak swoje zdanie:

    Z wyzszej polki uwazam ze wazne sa:
    - perfumy
    - cienie do powiek (lubie Pupe, Lancoma)
    - ogolnie cala kolorowka do wykonania makijazu
    - produkty do stylizacji wlosow


    Srednia polka
    - kremy (lubie Iwostin, Eris) staram sie kupowac Poslkie kosmetyki
    - filtry (Iwostin, Avene)
    - kremy na biust czy cellulit
    - produkty do demakijazu ( obecnie mam Guinot raczej zaliczylabym go do
    wysokiej polki. Uwazam ze powinno kupowac sie lepsze te produkty bo na dluzej
    wystarczaja. Np. tansze mleczka maja bardzo zadka konsystencje przez co
    szybcoiej sie zuzywaja. Mleczko Guinot mam w pojemnosci 500 ml i w marcu bedzie
    rok jak je stosuje a tam zostalo jeszcze pol opakowania - jestem w szoku bo
    wczesniej kupowalam nowe 200 ml co 1-2 miesiace)
    - szampony i odzywki do wlosow

    Niska polka
    - mydla
    - zele pod prysznic
    - balsamy
    - plyny do higieny intymnej
    - lakiery do paznokci


    --
    Pozdrawiam
  • 20.02.07, 10:43
    ja ma babyliss 1800, model chyba sprzed 4 lat, wczesniej mialam cos innego...
    tez ma dwa dmuchy cieple, jeden zimny, regulacje sily dmuchu, ma tez dwa dzioby
    na zmiane, jeden do takiego suszenia, drugi innego... ale to chyba w
    dzisiejszych czasach jest normalne ? oczywiscie nie korzystam ze wszystkich
    opcji, mam je w nosie, suszarke wybralam ze wzgledy na cene, ktora uznalam za
    rozsadna.
    wychodzi na to, ze ja znow nie wiem co to jest niska polka...trudno, jakos to
    przezyje...:)))

  • 20.02.07, 10:47
    To może ja napiszę jak to jest u mnie. Nie chciałam pisać w głównym wątku, żeby nie sugerować nikomu nic. :)

    Perfumy kupuję drogie. Miałam kilka razy średniopółkowe, ale to było raczej ze względu na zapach a nie na to, że akurat były tańsze. Używam tych, które mnie zauroczą. ;)

    Kosmetyki do twarzy - zazwyczaj kupuję apteczne. Niektóre tańsze. Zwracam uwagę na skład.
    - Kremy na dzień - jak dla mnie najważniejsze, żeby miały filtr i żeby dało się na nie nałożyć makijaż.
    - krem na noc - na przemian Effaclar K z kremem nawilżającym, czasami w ogóle nie używam kremu
    - krem pod oczy - będę musiała niedługo coś kupić i zastanawiam się nad jakimś Clinique.
    - żel do mycia twarzy mam Avene - głównie patrze na to czy nie ma Sodium Laureth Sulfate na początku składu
    - tonik - ostatnio kupiłam 2 tanie i jestem zadowolona.
    - kosmetyk do demakijażu - cały czas szukam ideału (teraz miałam LRP ale to nie to)
    - maseczki - kupuję glinki oraz nawilżające maseczki w saszetkach, tanie
    - peeling - ostatnio miałam Sorayi enzymatyczny i byłam zadowolona
    Póki co u mnie taki zestaw się sprawdza. Niedługo pewnie przyda się dołożyć tu coś na zmarszczki, może jakiś krem na noc, ale kompletnie nie mam pomysłu.

    Kosmetyki do ciała - niższa półka. Wyjątek to balsam apteczny, którego używam awaryjnie oraz krem do rąk - miałam wrażenie, że te tańsze nie działają.
    Kiedyś miałam żele anty-cellulit oraz przeciw rozstępom z wyższej półki, ale nie działały. Kupiłam, bo miałam kompleksy i wydawało mi się, że to rozwiąże moje problemy. Teraz widzę, że lepsze efekty przynoszą ćwiczenia, a do rozstępów się przyzwyczaiłam.

    Do włosów do tej pory też kupowałam rzeczy z niższej półki ale teraz planuję kupić profesjonalne: szampon, odżywkę i nabłyszczacz. Zobaczę czy faktycznie to coś zmieni. :)

    Kolorówka:
    W tej chwili tylko cienie i puder sypki mam górnopółkowe.
    Co do cieni to mam wrażenie, że precyzyjniej się nimi maluje. No ale są też takie, które się osypują i kompletnie mi nie odpowiadają (Lancome). Wczoraj kupiłam jakiś jasny z Inglota i zobaczę jak z jakością. Kreski nim nie mam zamiaru robić, ale może jako cień na całą powiekę pod inne cienie się nada.
    Podkładów używam dwóch - średniopółkowego i aptecznego. Może kiedyś kupię coś z wyższej półki, ale nie chce mi się chodzić, testować w sklepie i prosić o próbki. Wypróbowałam kilka podkładów z próbek i żaden nie wydał mi się na tyle wspaniały, żeby lecieć do sklepu i kupić.
    Tuszu cały czas szukam idealnego. Wypróbowałam trochę średniopółkowych i zawsze jest jakieś ale. Może w końcu skuszę się na taki z wyższej półki.
    Pudry brązujące, rozświetlające, prasowane, róże - średnia półka i jestem zadowolona.
    Pod wpływem artykułu z Elle kupiłam szminkę Rimmela. Jestem naprawdę zadowolona. Wcześniej miałam Estee Lauder i teraz nie czuję dyskomfortu (a przecież ta jest kilka razy tańsza). Błyszczyków też nie kupuję drogich.
    Jeśli chodzi o "gadżety" to najbardziej kuszą mnie cienie do powiek.

    Lakiery kupuję Inglota i to już cenowo chyba też wychodzi na średnią półkę. Wczoraj kupiłam 2 kolejne i zapłaciłam ponad 30 zł. próbowałam się przerzucić na jakiś tańsze, bo lubię kupować nowe kolory, ale zawsze coś mi nie pasuję. W końcu chyba pozostanę przy Inglotach.


    A wątek założyłam, bo gazety nie są dla mnie autorytetem (no i byłam ciekawa waszych opini), ale ten artykuł był całkiem ciekawy. Jednak jest tam kilka rzeczy, z którymi się nie zgadzam. Przy tuszach jako wyjątek był podany tusz Maybelline Great Lash jako tani a dobry - ulubiony tusz modelek, stylistów itp. Wypróbowałam ten tusz i wg mnie ma tragiczną szczoteczkę. Być może ci styliści używają do niego innej szczoteczki,bo jest tani a na pokazach pewnie tusze zużywa się litrami. To jak dla mnie jedyne wytłumaczenie czemu on może być ulubiony.
  • 20.06.07, 20:36
    napewno warto zainwestować w profesjonalne zabiegi kosmetyczne : depilacja
    laserem , odmładzanie laserem IPL, mikrodermabrazje, zabieg cosmelan ,
    inne: zabieg regeneracyjny dla włosów w salonie
    z kosmetyków :
    -korektor pod oczy YSL
    -tusz YSL
    a zaoszczędzić na : żel pod prysznic, mydło w kostce-bambino, balsam do ciała

  • 20.06.07, 21:03
    Perfumy zdecydowanie gorna polka. Po kilku probach dopasowalam jeden i sie go trzymam.
    Kremy, oj nawet reka mi nie zadrzy przy placeniu. Wielka slabosc mam do Shiseido, ale tez moge czekac na przesylke z drugiego konca swiata za czyms czego jeszcze nie probowalam :)
    Na podklad i puder tez nie oszczedzam, jeden i drugi kupuje z Babora.
    Poniewaz pozostalej kolorowki nie uzywam to i nie wydaje duzych pieniedzy, pomadka, cienie, tusz, lakier wystarcza z tzw sredniej polki i tak sie zestarzeja.
    Olejki do kapieli kupuje z Farmony i bardzo sobie chwale, tak samo zele do higieny intymnej Ziaja, spokojnie zastepuje mi takze mydlo, ktorego nie uzywam.
    Jako peeling stosuje kawe :)
    Kupno szamponu i odzywki zalezy od nastroju. Suszarka Rowenty zupelnie mi wystarcza.
    Lakierow, pianek, zeli nie uzywam, ale co miesiac bywam u fryzjera i grzecznie poddaje sie zbiegom mojej ukochanej fryzjerki. Podobnie kosmetyczka.



  • 20.06.07, 21:32
    szampony, odżywki, płyny do kąpieli - kupuję w supermarkecie.
    Za to fryzjer co miesiąc i nie ma odstępstwa.
    lakiery do paznokci - raczej tanie.
    tusze do rzęs - kiedys drogie, ostatnio kupiony w promocji Extra Super Lash
    Rimmela i przy nim pozostanę (taki sam efekt za dużo mniejszą kasę).
    perfumy - tylko i wyłacznie markowe
    reszta - różnie bywa, w zależności od stanu portfela
    Pozdrawiam
  • 20.06.07, 22:57
    wyzsza polka:
    perfumy ( uwielbiam Caroline Herrere 212, Dior J'adore, Cartier Delices, Boss
    Intense, ok. dwoch lat temu Cerruti wypuscilo wode toaletowa na lato z zielona
    przykrywka, byla rewelacyjna, ale po sezonie zniknela ze sklepow i do dzis nie
    moge odzalowac, ze nie kupilam drugiego flakonu, ech); kremy, toniki, cienie do
    powiek( uzaleznilam sie od cieni do powiem i eye-linerow firmy MAC, od kiedy
    jest w Polsce, CHANEL itp. nie dorastaja tej firmie do piet); podklad - roznie
    -ale tylko Shiseido lub Chanel; blyszczyk( ulubiony, Juicy Tubes od Lancome,
    pozostaje dlugo na ustach, warto wydac te 90 zł, innych blyszczykow typu Chanel
    itp. nie polecam); korektor - YSL Touch Eclat, rewelacja; tusz do rzes - CHANEL,
    Inimitable, jest bezkonkurencyjny
    srednia polka:
    kosmetyki do opalania; balsamy ( L'oreal, Vichy); płyn do demakijazu -
    oddzielnie do oczu i twarzy(uzywam w okresie letnim wodoodpornego tuszu do rzes,
    dlatego tak) ; szampon do włosów, maska, odżywka - Kerastese, GoldenSilk,
    L'oreal( ale moze dlatego, ze lubie zabiegi u fryzjera, a zadnych kosmetykow do
    stylizacji wlosow nie stosuje, nie susze rowniez wlosow), odzywki do paznokci -
    Sally Hansen; produkty do stop - Sally Hansen, Scholl; krem do rak - Neutrogena
    niska polka:
    peeling; mydlo; zel pod prysznic; sol do kapieli; lakiery do paznokci; maseczki
    w saszetkach z Nivei (wogole z maseczkami to wielka sciema, to tak, jak nalozyc
    grubsza warstwe kremu i polozyc sie spac, mam rowniez maseczke Clinique i stoi
    na polce juz kilka m-cy i nie ma szans z maseczkami Nivei); plyny do kapieli
  • 21.06.07, 01:14
    Ja się kieruję tą prostą zasadą, że na te aspekty ciała o które musze zadbać
    szczególnie bo coś szwankuje, wydaję więcej kasy i drozsze kosmetyki i lepsze
    czy markowe kupuję (nigdy z marketu). A to u mnie są włosy - bardzo o nie dbam i
    kupuję kosmetyki w salonach fryzjerskich i specjalistyczne (chociaż mam ulubione
    wyjątki, które sa tanie a dobre, np pianka). Poza tym twarz - czyli kupuję dobre
    kremy. Na perfumy wcale nie wydaję dużo bo to wg mnie pewien snobizm, doskonale
    obywam się wowocową, ciepłą bardzo fajną wodą za 50 zł. (wszystkim się podoba i
    jest trwała więc po co mi taka za 300, żeby się pochwalić że mam na sobie zapach
    od Armaniego??). Z kosmetyków kolorowych faktycznie zwracam uwagę na fluid,
    puder, na tusz wcale nie bo bywam zadowolona z tańszych i niezadowolona z
    droższych. A i na balsam do ciała wolę przeznaczyć więcej kasy. Bo taki lepiej
    nawilża, lepiej się wchłania i ładniej pachnie zwykle. Zachwycona byłam pewnym
    balsamem za 80 zł ostatnio i to mój faworyt.
  • 21.06.07, 08:24
    a powiesz jaka to woda , której uzywasz??
    bo baaaaaaardzo takie świeże, owocowe na lato lubie
    a skoro piszesz, że trwała, to tym bardziej ciekawam:)
  • 21.06.07, 23:03
    Avonu Incadessence :) Ona nie wiem czy jest świeża, raczej taka ciepła, ale
    wyraźnie czuć cytrusy i chyba mandarynkę lub pomarańcze. Bardzo lubię ten
    zapach, często jest w promocji.
  • 21.06.07, 08:21
    w zasadzie poza perfumami niczego nie kupuję z wyższej półki.
    Ale przede wszystkim inwestuję w apteczne kosmetyki do twarzy i do włosów, bo
    mam z nimi problemy (avene), na ciało stosuję raczej drogeryjne marki, lubię
    erisa, loreala itp.
    Jesli chodzi o kolorówkę, to cienie i lakiery kupuję inglota, puder i fluid
    bourjois (chociaż chyba jednak najbardziej lubię citi matt), tusze loreal i
    bourjois.
  • 21.06.07, 12:34
    Z droszych mam:
    - tusz do rzes Chanel Inimitable (tusze to moj "konik" :))
    - perfumy CK One
    - krem do twarzy Clinique

    Srednia polka:
    - od czasu do czasu uzywam podkladu Loreal

    Reszta to raczej nizsza polka cenowa
    - zel p/p, peeling od ciala, balsam do ciala - kupuje na ladny zapach :)
    - szampon, odzywka, maska Elseve
    - zel do mycia twarzy, plyn do demakijazu oczu - ukochana Ziaja
    - pozostala kolorowka - Oriflame, H&M, Zara puder brazujacy

    Chyba zgodzicie sie ze mna, ze czasem tak jest ze mimo iz wiemy, ze jakis
    produkt nie jest wart np. 100 zl, to i tak go kupujemy, bo nam sie podoba,
    wydaje sie super wydajny czy poprostu urzekl nas :)
  • 21.06.07, 13:35
    wyzsza polka:
    - perfumy
    - tusz
    - podklad
    - puder
    - kremy do twarzy

    Srednia polka:
    - roz
    - lakiery do paznokci
    - blyszczyki
    - kremy do twarzy (apteczne)
    - apteczny krem do rak
    - peeling do twarzy

    Nizsza polka
    - krem Ziaja calma - jedyny z nizszej polki ktory jest rewelacyjny
    - zele do mycia twarzy
    - zele do mycia ciala - glowne kryterium to zapach
    - szampony, odzywki do wlosow
    - balsamy do ciala
    - lakiery do paznokci, zmywacze
    - balsamy do ust
    - kremy do stop
    - pianki do golenia
    - peeling do twarzy

    "Kuchenna" polka ;-)
    - kawowy peeling do ciala
    - tonik aspirynowy
    - czasem maseczki
  • 21.06.07, 23:27
    wydac warto na kosmetyki pielegnacyjne i czyszczace - mydla, szampony, maseczki
    oczyszczajace, toniki do twarzy, nawilzacze, filtry, paste do zebow,
    dezodoranty, kremy pielegnacyjne i pod oczy
    nie warto ladowac pieniedzy w kolorowke - lakier do paznokci nosi sie tak samo
    czy kosztuje $30 czy $3 za butelke, podobnie kredki pod oczy, cienie do powiek,
    maskara, szminki, pudry i tego typu duperele
    mazidel do twarzy - te rozne korektory, flujdy, podklady i co tam jeszcze - nie
    uzywam w ogole, wiec definitywnie na nich oszczedzam
    perfum nie uwazam za kosmetyki, tutaj raczej wole cos dobrego i zawsze poszukam
    najlepszej ceny, na pewno zas nie kupie perfum ktorych jedyna zaleta jest niska
    cena
    --
    reszty nie trzeba

    MAKE STYLE NOT WAR
  • 21.06.07, 23:28
    >nie warto ladowac pieniedzy w kolorowke - lakier do paznokci nosi sie tak samo
    czy kosztuje $30 czy $3 za butelke, podobnie kredki pod oczy, cienie do powiek,
    maskara, szminki, pudry i tego typu duperele

    absolutnie się z tym nie zgadzam ;)
  • 22.06.07, 00:02
    a ja do tego doszlam skutkiem dlugoletniego doswiadczenia ;)
    --
    reszty nie trzeba

    MAKE STYLE NOT WAR
  • 23.06.07, 10:50
    Z wysokiej polki mam perfumy, puder prasowany (aktualnie Estee Lauder i Clarins)
    i Meteoryty. Reszta ze sredniej lub niskiej, z kolorowki zreszta uzywam poza
    pudrem tylko blyszczyka i kredki do oczu. Nie widze powodow, by przeplacac za
    zel do mycia twarzy, tonik i kremy - te ostatnie Eris i Dermika maja jak dla
    mnie wystarczajaco dobre. Wlosy myje swietnym i tanim szamponem ziolowym
    Fitomedu z mydlnicy lekarskiej. A juz problemu suszarki zupelnie nie rozumiem ;)


    --
    *** ezoteryka i astrologia ***
  • 01.07.07, 11:26
    Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, bo i z tej wysokiej półki
    tafiają się buble a również istnieją hity w tej niskiej. Jeżeli ta wyższa półka,
    to perfumy, podkłady, pudry, cienie. Mogą być o wiele bardziej wydajne, trwałe,
    podkłady świetnie wtapiają się w skórę i wygładzają, szampony, odżywki. Myślę,
    że nie ma sensu wydawania dużej kasy na tusze, płyny do demakijażu, ewentualnie
    kremy, bo też się znajdzie dobre wśród krajowych, chociaż mam kilka typów z tej
    wyższej półki. Ostatnio odkryłam np. rewelacyjny płyn do demakijażu oczu Ziaji
    za ok. 4-5 zł, a wcześniej byłam fanką bławatka za 26 zł z Ives Rocher. Często
    korzystam z forum użytkowniczek i ich opinii produktów wcześniej
    przetestowanych. Jak juz coś kupuję to proszę o konkretne próbki, bo i tak nie
    ma reguły, że dla wszysktich dany produkt będzie odpowiedni.
  • 01.07.07, 12:10
    droższe:
    -perfumy;
    -płyn do demakijażu oczu - wyłącznie Avene, ewentualnie Vichy, wszystko inne
    mnie uczula;
    -balsam do ciała, jeśli kogoś stać, te z wyższej półki mają fajniejszą
    konsystencję i ładniej pachną, ale osobiście z braku gotówki kupuję tańsze;
    -podkład, chociaż ostatnio używam Dream Matte Mousse Maybelline i chyba już przy
    nim zostanę

    tańsze:
    -mleczko do demakijażu twarzy
    -tusz - parę razy przejechałam się na tych z górnej półki, obecnie kupuję
    wyłącznie Max Factora
    -lakier do paznokci - Inglot
    -żele pod prysznic, sole do kąpieli
    -szampon

  • 01.07.07, 22:00
    > -tusz - parę razy przejechałam się na tych z górnej półki, obecnie kupuję
    > wyłącznie Max Factora

    o wlasnie, mialam identyczne doswiadczenia - MF jest bardzo tani, a tusze do
    rzes ma duzo lepsze niz produkty kosztujace kilkakrotnie wiecej

    kiedys MF mial takze rewelacyjne szminki, w pieknych kolorach, w ogole sie nie
    zjadaly ani nie zostawialy sladow, niestety szminki MF zniknely z rynku
    permanentnie - ponoc zarzucono produkcje
    --
    reszty nie trzeba

    MAKE STYLE NOT WAR
  • 01.07.07, 22:16
    wydaje duzo na:
    -wody toletowe/perfumy(za duzo by wymieniac, mam chyba ze 30 sztuk:)a moj
    ulubieniec ostatnio to burberry london
    -pudry/pudry brazujace(clinique, lancome, estee lauder)
    -cienie(clinique, lancome)

    malo/srednio na:
    -tusze do rzes(loral, bourjois)
    -roze do policzkow(bourjois, loreal)
    -plyn do demakijazu(loreal, ziaja)
    -piling do ciala(co tam maja w markecie;)
    --
    ogr czy ogier?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.